Labradory.info - forum o rasie Labrador Retriever
Wiemy prawie wszystko o labradorach

Kości i stawy - Dysplazja

maciek i netka - 2005-01-12, 14:53
Temat postu: Kulejąca czekolada...
Od trzech dni nasz mały srulek kuleje na lewą tylną łapkę.. zwłaszcza kiedy wstaje rano albo próbuje pobiegać :( w związku z tym dzisiaj rano wybraliśmy się na konsultacje do chirurga, vet po badaniu "ręcznym" stwierdził, że lewe biodro jest luźniejsze od prawego i trzeba zrobić taki rtg jak na dysplazje..

Badanie będzie w piątek rano a my umieramy ze strachu..więc dajcie znać jeżeli mieliście podobne przygodny może troche nas uspokoicie :?

maw - 2005-01-12, 15:08

a poduszeczki w porządku?
Niebieska - 2005-01-12, 15:09

Miejmy nadziję, że to nic poważnego. My z Noą będziemy mocno trzymać kciuki.
Jakiś czas temu Kociak85 miała podobny problem, tylko że u nich po prześwietleniu okazało się że to początki dysplazji. Jest to opisane tutaj .
Pozdrawiam

maw - 2005-01-12, 15:12

Maciek a rodzice suczki jaki wynik badan mieli w kierunku dysplazji?
Krystyna - 2005-01-12, 15:59

To moze byc wszystko niekoniecznie dysplazja. Male laby w okresie rozwiju czesto kuleja (kulawizna mlodziencza, urazy mechaniczne, zla gospodarka mineralna itd)
Koniecznie zdjecie zrob u dobrego ortopedy bo niedoswiadczony w tym temacie wet to albo nie zauwazy tego co powinien albo dopatrzy sie czegos czego nie ma.
Uszy do gory. Bedzie dobrze.

alexspirit - 2005-01-12, 16:11

Krystyno, a czy znasz dobrych specjalistów w tej dziedzinie w Warszawie??? Kogo mogłabyś polecić??? Warto mieć w notatniku taki kontakt, tak na wszelki wypadek
Krystyna - 2005-01-12, 16:25

dr. Janicki lecznica nazywa sie bodajze WAWER na 27 grudnia
maciek i netka - 2005-01-12, 16:53

Poduszeczki są w pożądku a rodzice i dziadkowie od dysplazji wolni.
Badanie będzie robione w Elwecie w al. niepodległości przez dr. Mikow
(macie jakieś zdanie o tej lecznicy?)
Na pewno z wynikami (niezależnie od tego jakie będą) odwiedzimy też innych specjalistów..(dobry wydaje się być ten dr który założył vetserwis)..

Niebieska - 2005-01-12, 17:00

Tylko, że w prześwietleniu bardzo ważne jest oprócz jego prawidłowej interpretacji, prawidłowe ułożenie psa do tego zdjęcia.
maciek i netka - 2005-01-12, 17:25

Krystyno nasz wet. pierwszej pomocy też polecił dr janickiego.. może powinnam jednak się nad tym zastanowić/ :idea:
Małgosia - 2005-01-12, 18:55

maciek i netka napisał/a:
Poduszeczki są w pożądku a rodzice i dziadkowie od dysplazji wolni.
Badanie będzie robione w Elwecie w al. niepodległości przez dr. Mikow
(macie jakieś zdanie o tej lecznicy?)
Na pewno z wynikami (niezależnie od tego jakie będą) odwiedzimy też innych specjalistów..(dobry wydaje się być ten dr który założył vetserwis)..


Kidyś czytałam na forum Gazety wyborczej, żeby Elwet omijać szerokim łukiem.

maciek i netka - 2005-01-12, 19:15

dziękujemy bardzo za odzew... i za kciuki/łapy i fafle trzymane mocno... :)

badamy się jednak jutro u dr Janickiego...

jak tylko wrócimy z badan, zdamy relacje...

maciek i netka - 2005-01-13, 18:28

No i jesteśmy po badaniu - HD/B1, więc teraz wsystko w naszych rękach żeby się nie pogorszyło...mamy zakaz wskakiwania, zeskakiwania, aportowania,skakania do uniesionego kija i spacerów dłuższych niż 20min (czyli wszystkiego co labki lubią najbardziej) :?

Słuchajcie po tym całym zamieszaniu możemy poradzić wam wykonanie tego badania znaczniewcześniej niż "zalecane" 7 miesięcy bo nawet jak niema objawów to niewiadomo co tam w stawie piszczy..

Krystyna - 2005-01-13, 18:57

HD-B to nie jest oczywiscie dysplazja. I spokojnie zdjecie powtorzone w wieku 18 msc moze pokazac HD-A a nawet jesli nie, to powodu do zmartwienia tez nie ma.
Kto ocenial zdjecie?

Marta - 2005-01-13, 19:00

Jak ja robilam to mi nie powiedzieli, jakie HD, tylko, ze jest zle i potrzebna operacja.

pozdrawiamy
Marta & Malibu

Krystyna - 2005-01-13, 19:00

Bo jesli Janicki to jest on STRASZNIE surowy w swoich ocenach i czesto psy z B lub C przeswietlane u Siembiedy dostaja wpis w rodowod A lub B

I nie tak znowu wszystko ma zabronione- plywac moze do woli ;-)

maciek i netka - 2005-01-13, 19:20

Oceniał dr Janicki..
Piesiol dochodzi już do siebie tylko patrzy na nas takim obrażonym wzrokiem :evil:
Uff..bardzo nam ulżyło, ja (netka) wczoraj ze strachu zasnąć nie mogłam..
Jeszcze raz wszystkm dziękujemy za wsparcie duchowe :D
ps. w związku z zaleceniami rozważamy założenie psiej pływalni :idea:

Niebieska - 2005-01-13, 20:21

Cytat:
ps. w związku z zaleceniami rozważamy założenie psiej pływalni


Jeśli będzie ona w Warszawie to już się zapisujemy z Noą :wink:
Ile kosztowało prześwietlenie?

alexspirit - 2005-01-13, 21:17

fajnie by było tak pływać w baseniku z e swoim piesem (chociaż pewnie średnio higienicznie).

Mnie również interesuje cena prześwietlenia ponieważ chcielibyśmy je mimo wszystko zrobić.

maciek i netka - 2005-01-13, 23:14

Cała wizyta kosztowała 226 zł.
A co do tej pływalni to widzę że trafiliśmy w niszę rynkową :D

maciek i netka - 2005-01-14, 09:23

No dobra, ale tak na serio to gdzie w wawie można popływać z piesiołem żeby z jednej strony potem nie wyłysiał a z drugiej staruszki nie dzwoniły do straży miejskiej :?:
Macie jakieś sugestie :idea: :?:

andek - 2005-01-14, 09:28

Nad jez. Czerniakowskim.
Niebieska - 2005-01-14, 09:49

Myślę że takiej super czystej wody to chyba nie ma nigdzie...
Noa kąpała się kilka razy w jeziorku na Szczęśliwicach. Co prawda woda nie wygląda za ciekawie ale zawsze siędzą tam wędkarze i łowią rybki więc aż taka straszna ta woda to chyba nie jest.
Drugie miejsce gdzie moja sunia się moczyła to Pola Mokotowskie. Mnóstwo psów zawsze się tam kąpie (i ludzi też) więc chyba nic im się nie dzieje... Noa nie miała nigdy żadnego uczulenia.

dzidzia - 2005-01-14, 17:36

Bandi dzisiaj wlazl do stawu na Kole. Latal, szalal, ale jeszcze nigdy nie plywal i chyba troche sie boi stracic grunt pod lapkami. Bo jak ma grunt to jest najwieksza radosc, a glebiej nie wchodzi.

[ Dodano: 2005-01-14, 17:37 ]
ale ja w taka pogode to bym nawet stopy nie zamoczyla

alexspirit - 2005-01-14, 20:11

W Warszawie mozna tez pływać w kanałku na potoku, nad którym pojutrze spotkanie.... hihihi
Kociak85 - 2005-01-15, 12:56

A ja bym się chciałą spytać co oznacza HD/B1 ?? Ja jak byłam z Luna na prześwietleniu u Siembiedy to nic takiego się nie dowiedziałam... No a jakoś za tydzień kolejne prześwietlenie...zobaczymy czy ten zabieg coś pomógł... :) No i jak ma się kulejąca czekoladka?? Kuleje nadal ?? Pozdrowionka ;)
Krystyna - 2005-01-15, 13:25

HD B1 to okreslenie dysplazji w starej treminologi.
Obecnie okresla sie
HD-A stawy normalne
HD-B stawy prawie normalne
HD-C lekka dysplazja
HD-D srednia dysplazja
HD-E ciężka dysplazja
W krajach w ktorych badania sa obowiazkowe do dopuszczenia zwierzat do rozrodu mozna rozmnazac zwierzeta z HD-A i HD-B oraz z HD-C pod warunkiem ze drugi rodzic ma HD-A

Dawne HD-B1 lub B2 to obecnie HD-B

maciek i netka - 2005-01-16, 14:19

Kuleć przestał już kilka dni temu..ale szaleć nie będzie mógł prawdopodobnie dopóki nie zmężnieje (mieśnie świetnie stabilizują staw) no a żeby zmężniał musi biegać a biegać niemoże..przesrane nie :? oczywiście mógłby pływać, ale dopiero jak będzie ciepło.. ehh właśnie z myślą o takich srulkach w Niemczech zrobili to cudeńko
:arrow: http://www.water-walker.de ...szkoda tylko że takie drogie.. :(

DelfjusPlooto - 2005-01-16, 14:33

Jednym słowem nieciekawie. Bo jak wytłumaczyć labikowi że nie może biegać :(
A to cudeńko w Niemczech super.

Magdala - 2005-01-16, 19:20

A wracając do czekoladki to Erie miała to samo,(tylko w bidrach) teź byliśmy u Siembiedy, a potem niestety na operacji u Osińskiego, ostro nas nastraszyli:krótkie spacery, zero biegania i w 99% powrót problemów.

Proponuje przez jakiś czas zrezygnować na jakiś czas z dłużgich spacerów , odchudzić troszkę pieska i koniecznie podawać Artroflex, proponuję teź podawać psu karmę Low fat - dietetyczną, ja stosując się do tych rad mam dzisiaj zdrowego pieseczka.

Zyczymy powodzenia i zdrówka :D

DelfjusPlooto - 2005-01-16, 19:27

Cytat:
w 99% powrót problemów.


nie da sie tego wyleczyc

Magdala - 2005-01-16, 19:35

A jednak można doskonale zaleczyć.
Erie po prostu nagle przestała chodzić, rano byłyśmy na spacerze, a wieczorem już nie mogła się podnieść z posłanka. Dzieki Osińskiemu i tym kilku prostym radą do których się zastosowałam dzisiaj jest zupełnie zdrowym pieskiem, no oczywiście zawsze pozostaje strach o nią, o to by dysplazja się nie nasiliłą do takiego stopnia jak było, ale pozatym jest zupełnie ok.

[ Dodano: 2005-01-16, 19:44 ]
Aha i jeszcze jedno warto piesia nauczyć spania na plecach,łapkami do góry. Wiem, źe brzmi to absurdalnie, ale u mnie Erie na komende "plecy" kładzie sie na plecy i sprawia jej to duźą radość, czesto teź tak śpi sama z siebie. To działa dokładnie tak samo jak pampersy u dzieci, a i tu i tu chodzi o to samo.
Zyczymy powodzenia i dużo siły, bo tzrymanie piesia na smyczy gdy ten chce biegać to koszmar.

DelfjusPlooto - 2005-01-16, 19:48

pluto sam z siebie śpi na plecach. :) :):)
maciek i netka - 2005-01-16, 19:54

taak..ogar też tak śpi tylko jeszcze taki powyginany jak pantograf :D
Magdala jaki zabieg miał erie? Na naszym etapie nie ma jeszcze wskazań do zabiegu chirurgicznego, są spore szanse że się nie pogorszy i tak już
mu zostanie..

Magdala - 2005-01-16, 20:19

Wiesz dokładnie nie pamiętam jak to się nazywa, ale chodziło to, że: zrobili nacięcia w pachwinach i podcieli jej mięśnie przywodzące nogi, chodziło o to aby szerzej stawiała nogi bo były zbyt blisko siebie co powodowało min. wypadanie główki kości ze stawu biodrowego, w leżeniu na pleckach chodzi o to samo, po prostu im nogi są szerzej tym lepiej. Zabieg trwał ok. Ważne - koniecznie pilnuj aby przez jakiś czas nie biegał za dużo, wiem jakie to ciężkie, ale warto i trzeba to wytrzymać.

Jeszce jedno: jeżeli ma być jak mówisz to proponuję szybko zrobić ten zabieg, ja zrobiłam staraszliwy błąd :oops: jak miała jakieś 3-4mc byliśmy na kontrolnym prześwietleniu i okazało się, że powinniśmy zrobić zabieg bo to jest najlepszy moment, ale nie zrobiliśmy. Szkoda mi było jej ciąć, no i miałam nadzieję że uda nam się ją z tego wyprowadzić, nie udało się :572: Wiem, że to trudna decyzja, ale lepij ją podjąć jaknajszybciej.

buziaki dla niuni
papa

[ Dodano: 2005-01-16, 20:26 ]
oj się zaplątałam, nie doczytałam tego "nie pogorszy", jednak zdanie pozostaje bez zmian, taki zabieg na pewno nie zaszkodzi, ale może jednak przemyśl taką możliwość.

Krystyna - 2005-01-16, 21:02

[ Dodano: 2005-01-16, 20:26 ]
oj się zaplątałam, nie doczytałam tego "nie pogorszy", jednak zdanie pozostaje bez zmian, taki zabieg na pewno nie zaszkodzi, ale może jednak przemyśl taką możliwość.[/quote]

Tylko po co robic zabieg psu ktory dysplazji nie ma????

Magdala - 2005-01-16, 23:11

no przecież podobno ma, kuleje a to dla mnie podstawowy powód do zabiegu. Pisałam, jak było z moją i jak się skończyło, tak więc sprawa dla mnie jest jasna.
Kociak85 - 2005-01-16, 23:20

No to chyba mówimy o tym zabiegu, który miała moja Lunia. Miała go w połowie listopada, od tamtej pory nic jej się nie dzieje, nie kuleje, a w lutym czeka nas kontrolne prześwietlenie...Mam tylko nadzieję, że jej się nie pogorszyło! A po zabiegu nie ma już śladu :) ))
Krystyna - 2005-01-16, 23:25

Magdala napisał/a:
no przecież podobno ma, kuleje a to dla mnie podstawowy powód do zabiegu. Pisałam, jak było z moją i jak się skończyło, tak więc sprawa dla mnie jest jasna.


Przeciez Maciej napisal ze pies byl badany i ma stawy HD-B czyli dysplazji nie ma.
Gdyby kazdego kulejacego psa poddawano zabiegowi po takim zabiegu bylby pewnie prawie kazdy pies. Przeciez moze byc milion przyczyn kulawizn nie tylko dysplazja (urazy, nadciagniete miesnie czy sciegna, mlodziencze zapalenie kosci, panestitis itd, itp)

Magdala - 2005-01-16, 23:25

Właśnie pis chodzi biega, szaleje i w ogóle jest super, nie ma też źeadnych śladów po operacji, poza tym, źe pomogło :D

[ Dodano: 2005-01-16, 23:33 ]
ok pewnie jestem przewraźliwiona :( , ale ja nie mówie że ma tam iść natychmiast tylko to przemyśleć, przyjżeć sie psu i nie bać się podjąć tą decyzje jeźeli trzeba będzie. Bo w/g mnie jest to najlepsze rozwiązanie w takiej sytuacji :!:

[edymon] - 2005-03-20, 13:32

Krystyna napisał/a:
Gdyby kazdego kulejacego psa poddawano zabiegowi po takim zabiegu bylby pewnie prawie kazdy pies. Przeciez moze byc milion przyczyn kulawizn nie tylko dysplazja (urazy, nadciagniete miesnie czy sciegna, mlodziencze zapalenie kosci, panestitis itd, itp)


Kurde, ta moja mala franca, ktora nabawila sie urazu tylnej lapy na Slowacji, dzisiaj znowu zrobila sobie gorzej:-( Juz nie kulala i wydawalo sie, ze wszystko wraca do normy, ale jej nie forsowalismy wg zalecen lekarza. No to ta malpa dostala "korby" w domu i zaczela szalec sama ze soba, skaczac z kanapy na podloge i w ogole... No i znowu kuleje:-((( Zadzwonilam do weta i jutro idziemy na przeswietlenie. Czarne mysli mi chodza po glowie, kurza twarz, pocieszcie mnie jakos... :544:

Kinia - 2005-03-20, 13:35

bedzie dobrze :) to musi byc tak mocne naciagniecie miesnia albo naruszenie stawu ale nie musi to byc od razu ciezka dysplazja :) zobaczysz, glowy do groy i bedzie oki ;)
trzymamy kciuki i daj znac co wykazalo przeswietlenie ...a najlepiej skonsultuj to z dwoma roznymi lekarzami

Marta - 2005-03-21, 12:48
Temat postu: Dysplazja
Mamy już tyle tematów, w których przewija się dysplazja, że postanowiłam zebrać je razem i stworzyć nowy, w którym będzie wszystko na temat tej choroby.
Gdzie można jeszcze poczytać o dysplazji:
1. Obowiązek prześwietlania w kierunku dysplazji
2. HD
3. No i sie zaczipowalismy:-)))
4. trzymajcie kciuki za małą i za mnie w czwartek 18.11 !!!
5. Kulejąca czekolada...
6. Suczka po zabiegu na dysplazje.

Nie wiem, jak Wy, ale ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że dysplazja stała się dla wetów dobrym źródłem zarobku. Właściciele bojąc się o psy robią zdjęcia, także psom, u których nie ma żadnych objawów. Wet widząc, że w stawie jest malutka zmiana bez chwili wahania proponuje zabieg - najczęsciej pectinectomię. A przecież jest też leczenie nieoperacyjne. Wiem, że czasem zabieg jest niezbędny, ale bez przesady. Niedługo dojdzie do tego, że połowa labów będzie po operacji.
Co o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji.

pozdrawiamy
Marta & Malibu (która operacji nie miała pomimo zaleceń lekarza)

[edymon] - 2005-03-21, 12:59

Ech, no ja juz nie wiem, wlasnie dzis Pigwe przeswitlilismy, bo po leczeniu tygodniowym kulawizna znow jej wylazla:-( Okazalo sie, ze po urazie lewego kolana (mechanicznym, rtg zwyrodnien nie wykazalo) obciazony zostal nadmiernie prawy staw biodrowy (odciazanie lewej nogi). Widac to dobrze na rtg, glowka kosci udowej nie wchodzi dobrze w panewke miednicy. Lekarz raczej nie jest konowałem (jak mniemam, bo Krystyna leczy u niego swoje psy). Leczenie Rimadylem i Artroflexem chyba nie wystarczy. Wet zaproponowal wlasnie naciecie miesni. Ech i co ja mam teraz robic???
Obawiam sie, ze sama przlozylam sie do nieszczescia mojego psa, bo uraz kolana powastal na Slowacji i nie moglismy od razu skonsultowac sie z wetem, a druga sprawa to te nieszczesne sliskie podlogi:-((((

:506:

Niebieska - 2005-03-21, 13:10

Cytat:
Okazalo sie, ze po urazie lewego kolana (mechanicznym, rtg zwyrodnien nie wykazalo) obciazony zostal nadmiernie prawy staw biodrowy (odciazanie lewej nogi). Widac to dobrze na rtg, glowka kosci udowej nie wchodzi dobrze w panewke miednicy.

O matko! Czy to możliwe że przez taki krótki okres czasu "nadużywania" tej drugiej lapki aż takie zmiany powstaly, że konieczny jest zabieg?
Nie wiem co powiedzieć... :(

iwona k. - 2005-03-21, 13:44

A ja mam pytanie. Mój Borys (jutro będzie miał 4 miesiące) czasami dziwnie chodzi, tzn. jak biegnie to jest OK, ale jak idzie powoli, to tylna prawa łapa tak jakoś mu ucieka. Właściwie to nie wiem jak to opisać, bo wygląda to tak jakby zawijał za sobą tą łapą. Nie zawsze tak jest. Z moich obserwacji wynika,że dzieje się tak po tym jak przez dłuższą chwilę siedzi na tyłeczku. Czy to mogą być objawy dysplazji? Tyle o tym piszecie,że zaczynam mieć stresa.
Pozdrawiam

[edymon] - 2005-03-21, 14:12

Niebieska napisał/a:

O matko! Czy to możliwe że przez taki krótki okres czasu "nadużywania" tej drugiej lapki aż takie zmiany powstaly, że konieczny jest zabieg?
Nie wiem co powiedzieć... :(


W sumie 2 tygodnie dociazania stawu, ale moze bardziej przyczynily sie do tego szalenstwa i sliskie podlogi... ;-( Mea culpa...

Krystyna - 2005-03-21, 14:41

Nie widzialam zdjecia wiec nie wiem jak dokladnie to wyglada ale ten lekarz absolutnie nie jest zwolennikiem "cięcia" w kazdej sytuacji a raczej odwrotnie, wiec jesli proponuje zabieg to pewnie nie bez powodu. ;-( Mozecie jeszcze wyslac zdjecie do konsultacji do Siembiedy i dopiero potem podjąc decyzje.

Nie jest zle - nie jest to ciezka dysplazja wiec mysle ze wszystko bedzie dobrze.
Szkoda tylko ze na wlasnej skorze sie przekonaliscvie ze nieograniczone pozwalanie szczeniakowi na szalenstwa moze niesc za soba przykre rezultaty :-( (


To przy okazji apel do wszystkich majacych mlode psy!!!
- zlikwidujcie sliskie podlogi w domu - kupcie dywaniki, wykladzine lub cokolwiek innego
- nie pozwalajcie na szalencze zabawy z innymi psami bo przy skokach, przepychaniu i tluczeniu sie przez psy stawy sa MAKSYMALNIE obciazane
- kilkugodzinne spacery polaczone z ciaglym aportowaniem i szalenstwami z innymi psami to dla mlodego psa ZA DUZO!!! Naprawde z przerazeniem czytalam opisy waszych weekendowych spacerow.
Lepiej na zimne dmuchac. Niech pies spokojnie dorosnie , potem zrobcie RTG stawow i jesli wszysko bedzie ok to niech psiak szaleje do woli.

[edymon] - 2005-03-21, 14:54

Szkoda, ze po fakcie, ale moge sie pod tym podpisac rekami i nogami... :cry:
Krystyna - 2005-03-21, 15:03
Temat postu: Re: Dysplazja
Marta napisał/a:
Nie wiem, jak Wy, ale ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że dysplazja stała się dla wetów dobrym źródłem zarobku. Właściciele bojąc się o psy robią zdjęcia, także psom, u których nie ma żadnych objawów. Wet widząc, że w stawie jest malutka zmiana bez chwili wahania proponuje zabieg - najczęsciej pectinectomię. A przecież jest też leczenie nieoperacyjne. Wiem, że czasem zabieg jest niezbędny, ale bez przesady. Niedługo dojdzie do tego, że połowa labów będzie po operacji.
Co o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji.


jest tak jak mowisz -niestety
Jest w Krakowie weterynarz (zreszta calkiem znany) ktory kazdemu labradorowi robi w wieku 4-5 msc RTG ( niezaleznie od tego czy pies ma jakies objawy czy nie) i kazdemu zaleca natychmiastowa operacje ;-( W wiekszosci przypadkow operacja jest zbedna o czym przekonali sie ludzie ktorzy swoich psow nie dali operowac.
Pectinectomia to bardzo pomocny i pozyteczny zabieg ale tylko pod warunkiem ze robi sie go psu ktory naprawde go potrzebuje (widoczna zmiana w RTG stawu lub stawow)

Ndal - 2005-03-21, 21:30

dr Siembieda też zrobił Atenie RTG w wieku 4,5 mieś ale głównie dlatego że w wyniku badania wykrył bolesność lewej tylnej łapy - nie utykała w ogóle a jak on zaczął badac to sie okazało że łapa boli.
Zmian na szczęście nie było. Dywaniki w domu są (wykładzina remontowa na całej podłodze oprócz kuchni) ale nie miałam jak ograniczyć skoków. po pierwsze jest drugi pies w domu i zmuś małą żeby sie z tamtą nie bawiła - choć przerywaliśmy zabawy po kilku do kilkunastu min jak zaczynały być zbyt żywiołowe - poza tym to jest baardzo skoczny egzemplarz psa jak nie byłam odpowiednio długo na spacerze to urządzała gonitwy po domu na pełnym gazie zaliczając po drodze fotele i kanapy. do dziś potrafi wpaśc w taki amok tylko juz rzadziej. Tak więc mogę ograniczać przesilenia stawów nie rzucając aportu ale nie miałam jak ograniczyć ruchu w ogóle. Fakt że jak widziałam że maluch na spacerze siada to brałam na ręce i już.
Dalej truchleję na myśl o wynikach kolejnego RTG ale objawów nie ma więc może jest wszystko ok.
Kulała tylko raz przez 3 dni na przednią łapę po zderzeniu z innym psem - sama walneła przewracając tamtego psa - taran jeden.

[edymon] - 2005-03-21, 22:12

Mam prosbe do Wroclawian: czy mozecie sie zorientowac, czy na Akademii Rolniczej ( w przeswietleniach oczywiscie) beda pracowaliwe wtorek po Wielkanocy lub ewentualnie czy pracuja tam w soboty? Nie ukrywam, ze chcialabym poddac Pigwe przeswietleniu we Wrocku, a wiem, ze wielu z Was juz tam bylo i ma jakies doswiadczenie. Mozecie sie nim ze mna podzielic? Dla nas to troche wyprawa, ale jezeli trzeba to pojedziemy.
Aha, jutro wysylam to zdjecie zrobione w Krakowie do dra Siembiedy, zobaczymy co powie.

DelfjusPlooto - 2005-03-21, 22:30

edymon trzymam kciuki z Pigwę i za Ciebie i prosze nie obwiniaj sie ze sie przyczyniłaś do tego urazu, przeciez mogło sie to zdarzyć wszędzie i każdemu. Głowa do góry
Ndal - 2005-03-21, 22:35

Pracujemy we wtorek na AR we Wrocku (ja tez z tej "instytucji" ale nie wet ani nawet rolnik ;) ) Zadzwonię jutro do dr Siembiedy i dowiem się czy gdzieś nie wyjeżdża bo jak na zdjęcie do Wrocka to tylko do niego. W sobote działa tylko dyżur weterynaryjny więc RTG w wykonaniu Siembiedy może tylko w niektóre soboty - spytam jeszcze przy okazji w jakich godz przyjmuje w prywatnym gabinecie (ma sprzęt równie dobry jak na klinice ceny też bardzo podobne albo identyczne) Może dałoby się z nim umówić na sobotę - wiem że w piątki ma czynny swój gabinet chyba do 19-tej.
[edymon] - 2005-03-21, 22:48

Dziekuje! Bardzo prosze, daj znac jak sie czegos dowiesz. Nie wiem jak szybko poczta dostarczy to zdjecie do dra Siembiedy (na adres prywatny) i jak szybko dostane odpowiedz, ale moze jednak warto pojechac i sprawdzic "na wlasnym psie".
Ndal - 2005-03-21, 23:29

Osobiście myślę że warto :) bo jasne że istotne jest kto interpretuje zdjęcie ale równie ważne kto i jak oraz za pomocą jakiego sprzętu robi
jusiss - 2005-03-23, 10:55

Czy zabieg pectinectomii dyskwalifukuje psa w uczestniczeniu w wystawach, a co za tym idzie dopuszczenia do rozrodu??

W przypadku edymona taki zabieg spowodowany jest rzeczą "nabytą" a nie dziedziczną.

Czy ma to jakieś znaczenie??

Krystyna - 2005-03-23, 11:05

Czy zabieg pectinectomii dyskwalifukuje psa w uczestniczeniu w wystawach,

nie, jesli pies nie ma klopotow z poruszaniem sie moze byc wystawiany. Przeciez "na oko" nie widac czy mial zabieg czy nie

a co za tym idzie dopuszczenia do rozrodu??

Jesli suka po takim zabiegu bedzie pokazywana moze zdobyc uprawniena do rozrodu a czy wlasciciel zdecyduje sie ja rozmnozyc to juz jego decyzja

W przypadku edymona taki zabieg spowodowany jest rzeczą "nabytą" a nie dziedziczną.
Czy ma to jakieś znaczenie??

To nie ma znaczenia. Wlasciciel kochajacy swoja suke NIGDY nie zdecyduje sie na jej rozmnazanie wiedzac ze ma problemy ze stawem/stawami. Ciaza i noszenie dodatkowych 10 kg jest dla stawow ktore nie sa idealne zdecydowanie zbyt wielkim obciazeniem i moze to drastycznie pogorszyc stan zdrowia suki, ba nawet zrobic z niej kaleke.

jusiss - 2005-03-23, 11:13

a jesli cos takiego spotka "kawalera" ?? :wink:
[edymon] - 2005-03-23, 16:39

Sterylizacja sie to nazywa... :-)
jusiss - 2005-03-23, 16:51

ej, bez żartów :wink:
[edymon] - 2005-03-23, 17:08

Dlaczego? Biorac pod uwage stawy mojej suni zamierzam ja wysterylizowac jak tylko to bedzie mozliwe. I bez tego chcialam ja wysterylizowac, bo nie mam warunkow do hodowli.
Krystyna - 2005-03-23, 23:06

[edymon] napisał/a:
Dlaczego? Biorac pod uwage stawy mojej suni zamierzam ja wysterylizowac jak tylko to bedzie mozliwe. I bez tego chcialam ja wysterylizowac, bo nie mam warunkow do hodowli.


I bardzo dobrze!
Gratuluje madrego podejscia do tematu i troski o zdrowie psa.

[edymon] - 2005-03-24, 08:42

Dziekuje:-) Do glowy mi nawet nie przyszlo zakladac hodowle w bloku na 56m2 :!:
alexspirit - 2005-03-24, 09:19


dzidzia - 2005-03-24, 09:25

co to jest ukryta wiadomosc??
pierwszy raz cos takiego widze

_siwy_ - 2005-03-24, 10:22

Ja też... :shock:
Niebieska - 2005-03-24, 10:31

Z tego wniosek, że mało jeszcze widzieliście :wink:
Ale o tym nie tutaj...

Krystyna - 2005-03-24, 12:18

Do glowy mi nawet nie przyszlo zakladac hodowle w bloku na 56m2


Powiem szczerze ze lepiej jak w bloku na 56 m suka ma szczeniaki ktore sa wykochane, wyniuniane i w stalym kontakcie z ludzmi niz zostawiona sama sobie w kojcu nie wiekszym niz pokoj bez kontaktu z ludzmi.
W lecie ogrod do brykania dla szczeniat fajna rzecz. Ale zimą? Nic z tego! wiec jakie to ma znaczenie czy maluchy zyja w mieszkaniu czy w domu?

alexspirit - 2005-03-24, 13:23

mieszkałam w 53 metrowym mieszkaniu 20lat, od 4 mieszkam w domu i powiem Ci że widzę różnicę. Nie wyobrażam sobie mieć nawet psa w bloku a co dopiero psa (sukę) i jeszcze do tego gromadkę szczeniaków, nie wspominając jujż o 4 osobowej rodzinie która w tym samym czasie tez zamieszkuje te 53 metry2. Nie wyobrażam sobie i tyle. Codzienne podróże windą w tę i spowrotem,winda nie działa to na piechotę na 15 piętro, sąsiedzi i ta potworna ciasnota. Nigdy niekończące się remonty i awarie ogrzewania, prądu.
Ja bym poprostu nie mogła, bo decydując się na psią rodzinkę biorę na siebie odpowiedialnośc za warunki w jakich przebywają maluchy a w bloku nie zawsze jest to zależne od nas.. Nawet największa miłość do psa nie wystarczy.

Być może jeśli chodziłoby o yorki albo inne malutkie ale nie pieski wielkości labka..

Krystyna - 2005-03-24, 13:32

mieszkałam w 53 metrowym mieszkaniu 20lat, od 4 mieszkam w domu i powiem Ci że widzę różnicę.

A odchowalas szczeniaki i w bloku i w domu?
przypominam ze prawie polowe czasu ktory szczeniaki przebywaja u hodowcy maluchy leza przy matce ( nie widza, nie slysza, nie chodza!!)



Nie wyobrażam sobie mieć nawet psa w bloku

czemu?
lepiej by pies mieszkal w bloku a wlasciciel codziennie chodzilby z nim na porzadnerspacery niz mialby sam cale zycie przesiedziec w przydomowym ogrodzie.



Codzienne podróże windą w tę i spowrotem,winda nie działa to na piechotę na 15 piętro, sąsiedzi i ta potworna ciasnota.

????
jakie podroze winda???


Nigdy niekończące się remonty i awarie ogrzewania, prądu.

W domu nie ma nigdy awari pradu i ogrzewana??? ;-)

Oczywiscie ze lepiej byc pieknym i bogatym niz biednym i brzydkim ale nie przesadzajmy.
To co jest najwazniejsze dla szczeniakow w tym okresie to cieplo, mama, dobre jedzenie i JAK NAJWIECEJ kontaktu z czlowiekiem

alexspirit - 2005-03-24, 14:34

Cytat:
polowe czasu ktory szczeniaki przebywaja u hodowcy maluchy leza przy matce ( nie widza, nie slysza, nie chodza!!)
a później???
Nie chcę się kłócić bo też uważam że lepiej być pięknym i bogatym. Chociaż przeprowadzka wcale o tym nie świadczy.
Nie oszukujmy się, dla większości ludzi mieszkanie to spalnia którą opuszczają rano i wracają późnym wieczorem zmęczeni i głodni.
Wiem bo na moim osiedlu jest 20 bloków po prawie 200 mieszkań i widziałąm jak to wygląda.Najczęściej wygląda to tak: Rano szybciutki 15 minutowy spacerek tylko siku i kupa i szybciutko do domu bo nie można się spóźnić do szkoły/pracy, powrót późnym popołudniem i też szybki (max 30 minut). Później oczywiście wieczorkie ale zazwyczja nie ma komu wyjść bo późno, zimno i to trwa kilkanaście minut tyle co powąchanie 3 krzaczków i 15 kolegów. Nie ma mowy o wielogodzinnych spacerach (no bo też gdzie?) kilka razy dziennie. Nie w tygodniu, w weekend pewnie tak. Taka rzeczywistość dotyczy wieeeleu psów. Oczywiście znam też przypadki kiedy pies był wypuszczany z bloku raniutko. Cały dzień biegał samopas po osiedlu, nikt się nim nie zajmował i nie przejmował i na wieczór wracał. Wchodził z ludźmi do bloku i leciał na właściwe piętro po schodach (swoją drogą jak on to robił). On wyglądał na psa szczęśliwego. Szoda tylko że Pimpuś dwa lata temu zdechł.

Zbyt dużo widziałam psów które nie miały dobrych warunków żeby popierać trzymanie w bloku psa (a tym bardziej szczeniąt). W dodatku uważam że najczęściej to sytuacja i warunki życia wymuszają takie traktowanie psa a nie złe intencje człowieka.

Kociak85 - 2005-03-24, 22:51

Cytat:
Biorac pod uwage stawy mojej suni zamierzam ja wysterylizowac jak tylko to bedzie mozliwe.


No ja mysle podobnie. Jak chyba większośc z Was sie orientuje, moja sunia jest po zabiegu i co prawda kontrolne prześwietlenie wykazało, że wszystko jest w porządku teraz to i tak już zupełnie porzuciłam mysli o rozmnażaniu suni. uważam że suki które mają problemy ze stawami z powodów swojego biezpieczeństwa oraz zdrowia przyszłych maluchów nie powinny "zachodzić w ciąże" !!!

[edymon] - 2005-03-25, 12:05
Temat postu: OFF-TOPIC
Troszke moze off-topic, ale ma ktos pojecie ile jedzie sie z Krakowa do Wrocławia autostradą? Srednio z prekoscia 100-120km/h? ;-)
Dobry - 2005-03-25, 12:16
Temat postu: Re: OFF-TOPIC
[edymon] napisał/a:
...ile jedzie sie z Krakowa do Wrocławia autostradą?....


2:53 h

[edymon] - 2005-03-25, 12:52

U, szybki jestes:-))) No to chyba w takim razie we wtorek kopsniemy sie do dr Siembiedy, bo potem nie bedziemy juz mieli sposobnosci. Dzwonilam juz do niego, oczywiscie wyslane przeze mnie zdjecia jeszcze nie doszly (polecony priorytet wyslany we srode z rana... grrrrr) i umowilam sie wstepnie na wtorek. Kazal jeszcze zadzwonic wieczorem, moze zdjecia dojda.

[ Dodano: 2005-03-25, 16:46 ]
HUUUUUURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzownilam do doktora Siembiedy i powiedzial, ze ze stawami wszystko w porzadku!!!!
Mozliwe, ze miala cos naciagniete albo zwichniete, ale teraz juz nie kuleje. Dr Siembieda kazal "oszczedzac" pieska:-)
HIP HIP HURA!
Dziekuje za pomoc i wsparcie! :509:

dzidzia - 2005-03-26, 13:05

ekstra, swietna wiadomosc
Bardzo sie cieszymy

DelfjusPlooto - 2005-03-26, 13:42

My również sie cieszymy :)
Krystyna - 2005-03-28, 21:57

Super!

A w temacie dysplazji to i ja sie podziele swoja radoscia ;-)
BAZYL i RUDA przebadane, wyniki wbite w rodowod.
Oboje sa wolni od dysplazji biodrowej i lokciowej ;-)

Ndal - 2005-03-28, 22:15

Gratuluję :)
Trochę to efekt szczęścia ale w tzw "większej połowie" Waszej (Twojej i opiekunów Bazyla) bardzo dobrej opieki. :)

Krystyna - 2005-03-28, 22:28

I tego ze przodkowie od dysplazji sa wolni ;-) pewnie troche tez
Ndal - 2005-03-28, 23:22

Krystyna napisał/a:
I tego ze przodkowie od dysplazji sa wolni ;-) pewnie troche tez


Z pewnością ale to też Twoja zasługa bo takich dobrałaś :)

puma1814 - 2005-03-31, 11:04

Witam,
dzisiaj niby moje urodziny,ale tak ogolnie to nie jest mi wesolo...
Przed wczoraj bylam z BOS-em na rutynowym jak mi sie wydawalo badaniu rtg.
Jego I badanie nie wykazalo zadnych zmian,natomiast to ujawnilo zmiany w prawym stawie biodrowym...Wet stwierdzil,ze wszystko jeszcze da sie zrobic,bo to mlody pies,ze nie jest zle,ale to dla nas czerwone swiatlo...
Jego zalecenia to:
zmiana karmy na hill`sa,eukanuba lub royal digest & osteo
sadzanie go codziennie po pol godziny w prawidlowym siadzie(kiedy siada podwija prawa noge i siada na udzie)
ograniczenie biegania,skokow,zabaw z innymi psami
cwiczenie nog(zginanie przod,tyl,i na boki)
w sumie to jestem przerazona,dochodze do wniosku,ze to moja winna....forsowanie szczeniaka,byc moze karma(purina).....ale jak to sie mowi madry polak po szkodzie
:( Nie wiem co teraz zrobic....wet oczywiscie zalecil pectinectomie,stwierdzil,ze zdania na jej temat sa podzielona,ale on sadzi,ze jesli cos nie zaszkodzi,a moze pomoc warto to zrobic....ale z drugiej strony mowil,ze sa to delikatne zmiany i wszystko da sie zrobic,prawidlowymi cwiczeniami i tym co pisalam wyzej....wiec po cholere zabieg???BOS nigdy nie mial jakis objawow,typu ciezkie wstawanie,kulenie,jedynym bylo wlasnie to dziwne siadanie....wstepnie umowilam sie na zabieg 4.04,do tego czasu moge sie wycofac...ale dziwi mnie jedno nie dostalam zdjec,wczoraj po nie bylam,ale wet stwierdzil ze zdjecia zostaja u niego do dokumentacji???czy tylko ja mam wrazenie,ze cos jest nie tak,czy Marta ma racje i trafil mi sie kolejny kanciarz???

Ndal - 2005-03-31, 11:15

Moim zdaniem niezbędna jest konsultacja z innym wet-em koniecznie z listy uprawnionych przez ZK do wydawania opinii. Może zdjęcie jest takie sobie i się go wstydzi ??
Krystyna - 2005-03-31, 11:15

puma1814 napisał/a:
wstepnie umowilam sie na zabieg 4.04,do tego czasu moge sie wycofac...ale dziwi mnie jedno nie dostalam zdjec,wczoraj po nie bylam,ale wet stwierdzil ze zdjecia zostaja u niego do dokumentacji???czy tylko ja mam wrazenie,ze cos jest nie tak,czy Marta ma racje i trafil mi sie kolejny kanciarz???


Zdjecia sa Twoje bo za nie zaplacilas i sa to zdjecia Twojego psa. Wet NIE MA PRAWA odmowic Ci ich wydania.
Nie podoba mi sie to...
zanim zdecydujesz sie na zabieg KONIECZNIE skonsultuj sie z innym ortopeda.

Shiva - 2005-03-31, 11:30

PUMA 1814 - przede wszystkim serdeczne życzenia urodzinowe :party: Rzeczywiście, bardzo przykre jest to co piszesz. Czy to vet powiedział ci, że to siadanie BOS-a jest dziwne? Mój Diablo tak często siada, zdaje się, jest mu tak wygodniej, a i na fotkach, które tu forumowicze umieszczają, tez często się widzi tak siedzącego psa. Myślę, że nie powinnaś robić sobie wyrzutów. Mój Diablo też dużo jak na szczeniaka spacerował (biegał). Mam tu na myśli długie i forsowne spacery i też siada na udo, a vet po rtg gratulował mi "bioderek". Myślę, że za chwilę nasi fachowcy-hodowcy wypowiedzą się i poradzą Ci co robić. Trzymam kciuki za Ciebie i Boska :smile:
aleksja - 2005-03-31, 11:42

BARDZO dużo słonka z okazji urodzin i szybkiego rozwiazania zmartwien;))
puma1814 - 2005-03-31, 11:55

Pierwsze co mnie zdziwilo to fakt,ze dyskusja w gabinecie zaczela sie tak:czy cos panstwa niepokoi w zachowaniu psa?na co moj maz o tym siadaniu..."no wlasnie o to chodzi"i pokazal zdjecie,na moje oko i w porownaniu do zdjec widzianych na necie,to to nie wygladalo jakos tragicznie,fakt jedna lapa troche roznila sie od drugiej,ale ja jestem laik wiec sie nie znam...po zdjecia do tego weta chyba nie mam co wracac...bo watpie zey je wydal,nawet jesli mam do nich prawo....chyba bede musiala zrobic mu je jeszcze raz u kogos innego.... :cry: nawet nie chce o tym myslec,bo wyglad bosa po glupim jasiu nie wygladal przyjemnie:(a poza tym u mnie w okolicy to jest jedyny gabinet z rtg,wiec bede musila wyrac sie z nim gdzies dalej...chce sie skontaktowa z kims z lublina,wysle zdjecia,mam nadzieje,ze dostane szybko odpowiedz, taka niepewnosc to najgorsze co moze byc.....a i jeszcze jedno....slowa weta:"ostatnio robilismy taki zaieg amstaffowi,pies czuje sie o wiele lepiej,mysle ze to powinno was przekonac"hmmmmmmmmmm co ten kolo daje???

[ Dodano: 2005-03-31, 10:56 ]
Dzieki Aleksja,dzieki Shiva :D

[ Dodano: 2005-03-31, 11:07 ]
Dzwonilam do kilku lecznic z mojego miasta i miast na podkarpaciu...chcialam sprawdzic gdzie wykonuja badania rtg,i co sie okazuje po zapytaniu o kogos kto jest w stanie odczytac wynika badania wszedzie uslyszalam nazwisko tego weta u ktorego bylam,nie ma on uprawnien,ale ma z tym duzo do czybnienia,i podobno tylko on jest kompetentny....
sama juz nie wiem!!!!

[ Dodano: 2005-03-31, 11:13 ]
jak to jest z ta pectinectomia??wiem mniej wiecej na czym ona polega,ale moze ktos wie na ten temat wiecej??jak jest z zabiegiem>po zabiegu?rekonwalescencja?czy to cos da?czy powinnam sie zdecydowac?czy nie potrzebny zabieg moze zaszkodzic???Jesli by ktos mogl mi napisac cos wiecej o zaiego,doslownie interesuja mnie najdrobniejsze szczegoly....niech napisze na maila puma1814@vp.pl lub na gg.5672727.....musze wyslac te zdjecia i wszystko dokladnie przemyslec a do tego potrzebna mi wiedz...i to duza o zabiegu :(

Krystyna - 2005-03-31, 12:20

puma1814 napisał/a:
po zdjecia do tego weta chyba nie mam co wracac...bo watpie zey je wydal,nawet jesli mam do nich prawo....chyba bede musiala zrobic mu je jeszcze raz u kogos innego.... :cry: nawet nie chce o tym myslec,bo wyglad bosa po glupim jasiu nie wygladal przyjemnie:(


Jak to nie masz po co wracac???
To wolisz jeszcze raz psu podawac premedykacje i go przeswietlac???
Przeciez to nie jest obojetne dla zdrowia psa!
Zabierz zdjecie od weta, jak nie bedzie chcial dac to go postrasz Izbą Weterynaryjną.
Jak juz bedziesz mila zdjecie to je wyslij poczta poleconym listem do Siembiedy do Wroclawia. Oceni on zdjecie i powie (przez telefon) co o tym sadzi. Kosztuje to 50 zl

puma1814 - 2005-03-31, 13:24

Ok,dzieki Krystyna,
Pojade dzisiaj jeszcze raz do tego weta...wysle zdjecie i zobaczymy...mam nadzieje,ze bedzie dobrze

[edymon] - 2005-03-31, 16:03

Wyslij, wyslij! Ja dzis dostalam odpowiedz, wszystko ok, mam sunie oszczedzac, bo moze sobie cos naciagnela. Juz nie kuleje, ale trzymam reke na pulsie.
abi - 2005-04-23, 17:43

i wyjaśnio się coś w sprawie bosa?
Shiva: abi też siada podobnie jak twój Diabeł [w końcu bracia =] ]:) czasami siedzi tak że nogi ma prawie wyprostowane

Katarzyn@ - 2005-04-23, 17:57

Krystyna:

Mam pytanie do Ciebie, i innych zorientowanych w temacie zdjęć również.
Robiłam Mikołajowi badane juz jakiś czas temu i z tego co pamiętam dostałam tylko wpis do rodowodu, czyli właściwie pieczątkę.
Nie dostałam zdjęcia, ani oświadczenia radiologicznego.
Czy moge się tego domagać? Czy zdjęcie mi się nalezy, czy powinno zostać w lecznicy jako dokument uwierzytelnijący badanie? Bo szczerze nie orientuje się w tym, i nie zostałam o niczym poinformowana w Poliklinice, gdzie robiłam badanie.

Pozdrawiam.

Kinia - 2005-04-23, 18:05

my też swojego czasu zrobiliśmy zdjęcie a teraz przy robieniu na przednie łapki odebralismy a właściwie wymagaliśmy aby nam wydali tamto zdjęcie na dysplazję biodrową - Argos jest już prześwietlony na tylne i przednie łapki 0 i całe szczęście jest ok, aczkolwiek kuleje może w tej chwili mniej ale lekarz Janicki jak pamietasz powiedział że to ścięgna więc czekamy na ich odbudowanie:) (pisałam o tym w temacie dysplazja łokciowa)
puma1814 - 2005-04-24, 09:45

Pytasz co z BOS-em,wiec wyslalam zdjecie do analizy tak jak mi poleciliscie....okazalo sie ze to co mowil "moj" lekarz jest prawda (co mowil pisalam wyzej)....Bos mial zrobiona pectinectomie....co przezywalam w dniu zabiegu chyba wiadomo...teraz wszystko wyjasni sie w lipcu,na kolejnych zdjeciach.....nie pisalam o tym,nie chcialam....sama nie wiem dlaczego...
Krystyna - 2005-04-24, 11:51

Katarzyn@ napisał/a:
Krystyna:

Mam pytanie do Ciebie, i innych zorientowanych w temacie zdjęć również.
Robiłam Mikołajowi badane juz jakiś czas temu i z tego co pamiętam dostałam tylko wpis do rodowodu, czyli właściwie pieczątkę.
Nie dostałam zdjęcia, ani oświadczenia radiologicznego.
Czy moge się tego domagać? Czy zdjęcie mi się nalezy, czy powinno zostać w lecznicy jako dokument uwierzytelnijący badanie? Bo szczerze nie orientuje się w tym, i nie zostałam o niczym poinformowana w Poliklinice, gdzie robiłam badanie.

Pozdrawiam.


powinnas dostac wbitke w rodowod i osobne zaswiadczenie. Zdjecie zostaje w archiwum.

Katarzyn@ - 2005-04-24, 15:28

Cytat:
osobne zaswiadczenie


Niestety tego nie dostaliśmy, ale mam niedaleko, więc może przejdę się tam i zobaczę co da się zrobić.

Dzięki za info.

siwyex - 2005-05-10, 16:54
Temat postu: Dysplazja u Fionki :(
Witam dziś pojechaliśmy z mamą do weta aby zrobił prześwietlenie.
No i zrobił i okazało się że Fionka ma dysplzje i będzie miała robiony zabieg.
I chciałem się zapytać ile u Was kosztuje taki zabieg bo u mnie 150zł jeden a będzie miała 2 bo z jednej strony i z drugiej.
I chciałem się dowiedzieć czy to jest drogo czy tanio.

[edymon] - 2005-05-10, 16:57

A miala jakies objawy wczesniej?

[ Dodano: 2005-05-11, 22:27 ]
No prosze, tfu na psa urok, Pigwa pobrykala i cos sobie zrobila w noge, dla odmiany lewą i znowu kuleje. (chyba uraz mechaniczny). Dalam Rimadyl i na uspokojenie i jutro znow do weta, qrde... :cry:

[ Dodano: 2005-05-11, 22:29 ]
Tfu, nie lewa tylko prawa noga. Mam wrazenie, ze cos z kolanem, poduszeczki obejrzalam...

bienior - 2005-05-11, 23:34

ja miałem pewne doświadczenia z dysplazją, więc chętnie się nimi z wami podziele.
Jestescie posiadaczami retrievera, a w dodatku labradora więc pewnie sporo o tym wiecie, ale chyba warto napisać coś od siebie.
Ważne jest zebyście w jak najmłodszym wieku robili badania na dysplazję. Ja swojemu czarnemu labradorowi zrobilem RTG w wieku 4 miesięcy a następnie 6. Ze zdjęcia oraz z badań ortopedy wynikło, iż pomimo braku dysplazji u rodzicow i dziadkow psiaka, występuje ona i dosyć szybko się rozwija. Zdecydowalem sie na operację potrójnej osteotomii miednicy polegajacej na złamaniu miednicy w trzech częściach i zrotowaniu do niej panewki, a po 2 miesiacach zrobilismy to samo z drugą nóżką. Powiem wam że to bylo straszne. Pies nie wiedzial co sie dzieje, połamany leżał w specjalnym kojcu, nie mogł chodzić i choć wspominam ten okres bardzo ciężko to dzieki temu NIKO nadal żyje i chodzi, biega, skacze... Gdyby nie interwencja chirurgiczna to po 1,5 roku byłby koniec. Takie operacje to ostateczność, ale jeśli nie wykryje się dysplazji przed upływem roku to potem mozna już tylko leczyc zwyrodnienia. WIEC POLECAM WAM ROBCIE BADANIA zeby pomóc pieskowi. samo badanie nie kosztuje aż tak dużo - gorzej z operacją.... ale jeśli to konieczność to co zrobić!!!

puma1814 - 2005-05-11, 23:55
Temat postu: Re: Dysplazja u Fionki :(
siwyex napisał/a:

I chciałem się zapytać ile u Was kosztuje taki zabieg bo u mnie 150zł jeden

jaki zabieg?domyslam sie ze pectinectomie...ja za zabieg Bosa zaplacilam 170 zl,ale chyba nie cena jest wazna tylko profesjonalizm lekarza wykonujacego zabieg :(

dzidzia - 2005-05-12, 00:23

bienior, a czym sie kierowales jak robiles zdjecia?? piesek kulal?? mial jakies objawy?? czy tak poprostu chciales sprawdzic czy wszystko gra??
bienior - 2005-05-12, 00:34

wiesz, co to bylo tak ze ja wczesniej mialem golden retrievera z ktorym sie musialem rozstac po 2 latach. ogolnie biorac pod opieke labradora co nieco juz o nich wiedzialem. z mojej strony zrobilem wszystko aby zminimalizowac ryzyko kupna pieska z dysplazją. Hodowca też zapewniał ze rodzice i dziadkowie ok. Jak doszło do tego, że zrobilem RTG. Z jednej strony widziałem, że pies jak biegnie to mu jakoś odskakuje tylnia łapa na bok. Nie wyglądało to jakoś tak do końca normalnie, nawet jak na szczeniaka. Z drugiej jednak strony tak jak wcześniej wspomniałem wiedziałem że to rasa obciążona mocno tą dolegliwością, więc badanie było profilaktyczne.
Weterynarz pokazywał mi natomiast zdjęcie psa, u którego nic się nie działo, biegał skakał itd. A pani zrobiła zdjęcie jakoś prawde mówiąc nie wiem z jakiego powodu w wieku 5-6 lat i pies ma stawy zdruzgotane. Dowiedziałem się, że czasem tak jest, że pies się zachowuje wspaniale, a potem na zdjęciu wychodzi kiepsko i nagle w którymś momencie poprostu przestaje biegać, chodzić - zaczyna go boleć...

zuzia - 2005-05-14, 22:48

Moja melba miała właśnie to samo. Tyle że u niej skoniczyło się to operacją.
Idz do ortopedy. Możliwie,że tak jak mojej melbie przeskakuje mu żepka. :526:

mruwa - 2005-05-21, 12:22

mój baton ostanio strasznie kulał na przednią lewą łape

w końu sie okazało że baton ma coś nie tak z tylnią lewą :|

za 2 tygodnie mam prześwietlenie ...

modle sie żeby przez te 2 tygodnie wszytko sie wyleczyło

dostal serie zastrzyków i witaminek ...


grrrr :(

Looki - 2005-06-01, 20:32

Ja wlasnie jestem przed zabiegiem przeswietlenia stawow biodrowych u swojego pieska i chcialbym sie dowiedziec ile taki zabieg moze kosztowac..? Domyslam sie, ze moze wystepowac rozbieznosc cenowa jak to u weterynarzy czesto bywa, ale chodzi mi o taka przyblizona kwote. Pozdrawiam
Bartuzi - 2005-06-01, 20:46

Ja płaciłem 100 PLN-ów w Warszawie
lioness - 2005-06-02, 01:11

Ja placilam 200zl we Wroclawiu za biodra i lokcie. Nie wiem jak sie rozklada ta cena, ale lokcie to w sumie 6 zdjec (po 3 na kazdy), biodra - 1.
Maja_Julka - 2005-06-02, 08:48

Ja akurat wczoraj byłam z Julką na prześwietleniu bioder u doktora Siembiedy - zapłaciliśmy 80 zł za zdjęcie, za wpis do rodowodu 20 zł.
I baaaardzo się cieszę, bo pan doktor powiedział, że wszystko bardzo pięknie i dostaliśmy A !! :527:

Looki - 2005-06-02, 15:09

No to teraz moge powiedziec, ze jestem mniej wiecej zorientowany cenowo :) Teraz pozostal mi tylko wybor lekarza u ktorego wykonam zdjecie. Mieszkam stosunkowo blisko Wroclawia, wiec chyba zawitamy u dokrora Siembiedy. Jego nazwisko przewija sie przez wiele postow, zatem to chyba dobry weterynarz. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze i z moim pieskiem...
DelfjusPlooto - 2005-06-02, 15:39

a moze ktos wie gdzie prześwietlenie mozna zrobić w Olsztynie albo w Białymstoku
KasiaDzB - 2005-06-02, 17:41

czytam i czytam i powiem Wam,ze nadal mam pewien chaos informacyjny :? Moze poskladamy jakos do kupy objawy ewentualnej dysplazji,czy w ogole jakies niepokojace objawy dotyczace stawow i kosci....Pomijajac juz fakt,ze objawow wcale byc nie musi.
Szczegolnie interesuje mnie to w przypadku młodych psów,ktore jeszcze przeswietlane byc nie muszą...
Na co zwrocic uwage ??

vesi - 2005-06-09, 21:42

też wybieram sie z moim pieskiem na prześwietlenie, ma 7,5 miesiaca, ale dziś ktoś powiedział mi ze to już za późno i że badania już nic nie zmienią.. czy to prawda :?: dodam tylko ze piesek ma się dobrze, nigdy nie kulał i wydaje mi się, że jest okazem zdrowia :D
Marta - 2005-06-09, 23:15

Nie jest za późno, szczególnie, że u psa nie ma żadnych niepokojących objawów.

pozdrawiamy
Marta & Malibu (prześwietlana w wieku 7 miesięcy)

Krzysia - 2005-06-09, 23:18

vesi napisał/a:
też wybieram sie z moim pieskiem na prześwietlenie, ma 7,5 miesiaca, ale dziś ktoś powiedział mi ze to już za późno i że badania już nic nie zmienią.. czy to prawda :?: dodam tylko ze piesek ma się dobrze, nigdy nie kulał i wydaje mi się, że jest okazem zdrowia :D


Spokojnie- ktoś Ci nagadal kompletnych glupot. Nie ma obowiazku przeswietlania szczeniąt, no chyba, że zaobserwujesz jakies niepokojace oznaki u swojego psa. Musisz obserwowac aparat ruchu u psa i na podstawie akcji konczyn (ktora musialaby Cię zmartwic) mozna wykonac wczesniejsze przeswietlenie. Ale najlepszym dowodem na to, że kazdy szczeniak nie musi byc za wszelka cane przeswietlany jest to, że rtg wykonany w okresie szczeniecym nie moze byc wbity w rodowod, poniewaz nie jest on do końca wiarygodny

bocia - 2005-06-10, 08:29

Kurczaki, dziwia mnie ceny prześwietleniowe (zwłaszcza warszawska), bo calkiem niedawno słyszałam o 150/170 zł za biodra... :?: Bartuzi gdzie to zalatwiłeś?Ja mam poleconą klinike na Gagarina (z uprawnieniami do wpisywania wyników w rodowód) i to tam zdaje się tyle się placi, choc oczywiscie moge sie mylić...zastanawiałam się tez nad Kliniką Malych Zwierzat SGGW, ma ktoś z nimi doświadczenia?

Niedawno wląśnie mieliśmy fałszywy alarm biodrowy, młody nagle zaczal nam mocno utykać, kulawizna poglebiała sie z godziny na godzine, robil "zajączka", przy wstawaniu nie uzywal nogi...nastepnego dnia bylo lepiej ale nadal kiepsko. Pańcia oczywiście spanikowala i jazda do Dr! W badaniu klinicznym Gofer nic nie "powiedzial" (on w ogóle u weta stoi jak zaczarowanyi i nigdy nie powie czy coś go boli :| ) Skoro "macanie" nic nie wykazalo to dostalismy czopki przeciwzapalno-bólowe i przeszlo już po 1 dniu (po 5 dniach bez efektu mial być rtg stawu) Okazalo się, ze prawdopodobnie młodziencze zapalenie kości zawędrowalo z lewej przedniej konczyny na prawą tylną, więc o dysplazji mozemy na razie zapomnieć choc nadal mamy w perspektywie prześwietlenie i oczywiście raz na jakiś czas robimy przegląd techniczny :P

Bartuzi - 2005-06-10, 10:55

My prześwietlenie robiliśmy w Natolińskiej Lecznicy Weterynaryjnej, ul. Belgrzdzka 1A (róg Rosoła). Telefon 816-83-33. Nie wiem czy oni robią stempel w rodowodzie. Coffee nie ma rodowodu to i stempla nie ma gdzie wstawić.
bikerka - 2005-06-14, 10:28

Moja mała też zaczęła kuleć ! Jestem tak wystraszona, że rano popłakałam się jak to zobaczyłam. Pocieszam się tylko, że w niedzielę podczas pływania przecięła sobie (a właściwie ścięła lekko poduszkę) i to może od tego. Mam nadzieję :( . Oglądałam ranę na łapce (a kuleje na tę samą) i wygląda dobrze więc boję się,czy to jakas choroba stawów. Rano wstaje normalnie, czyli wyskakuje z łóżka jak tylko usłyszy, że otwieram drzwi i nic nie wskazywało na to, że coś jest nie tak. Zauważyłam, że mniej więcej od tygodnia jest lekko przybita (ma mniejsza ochotę na zabawę z psiakami i jest dużo spokojniesza), ale wydawało mi się, że to przez pierwszą cieczkę, która właśnie trwa od tygodnia. Daję sobie czas do piątku na obserwację małej i do lekarza. A przy okazji, czy ktoś może polecić dobrego wet. od dysplazji w Krakowie ?
Marta - 2005-06-14, 10:47

bikerka, skoro psinka ma skaleczoną łapkę to nic dziwnego, że na nią kuleje. Moim zdaniem nie ma się czym przejmować i wystarczy poczekać aż się łapa zagoi.

pozdrawiamy
Marta & Malibu

bikerka - 2005-06-14, 10:50

Tylko łapka wygląda na zagojoną :( Mała nie ma problemu ze schodzeniem z łóżka, wysiadaniem z samochodu i śpi na tym boku na który kuleje. Na razie obserwuje maleństwo i zobaczymy :(
Oluna - 2005-06-19, 16:26

Przed zdjęciami orientowałam się w cenach i jak się okazało taniej mi wyszło zrobienie zdjęc u weterynarza bez uprawnień i przesłanie ich do weterynarza z uprawnieniami (Siembieda). Za zdjęcia bioder zapłaciłam 80 zł, dodatkowo do zdjęć i wysyłanego rodowodu musiałam dołączyć 50 zł. Więc w sumie za zdjęcie i wbicie wyniku do rodowodu zapłaciłam 130 zł.

Bocia ta cena, jeśli pytałaś o prześwietlenie w klinice z uprawnieniami, musi być ceną za zdjęcia+wpis do rodowodu. Ale masz chyba jeszcze młodego psa, a do rodowodu można wpisać wynik prześwietlenia wykonanego po 15 mies. życia psa, więc wcześniej samo zdjęcie możesz zrobić taniej u "zwykłego" weta.

Teraz dopatrzyłam się wieku Gofera (Gofra?) :) i widzę, że niewiele mu już brakuje do tych 15 miesięcy :)

bocia - 2005-06-19, 17:23

Nio, juz nie takie młode to moje Gofrzysko :wink:
Tylko trzeba wybrać dobrego "zwyklego" weta, bo z tymi zdjęciami rtg róznie bywa. Jakieś 4-5 miesiecy temu robilam zdjecie łokcia (w zasadzie to całej przedniej lapy bo nie wiadomo bylo co jest nie tak) no i w panice wybralam się do najblizszej lecznicy. Efekt był taki ze sama trzymalam spanikowanego psa, pierwsza proba ulozenia sie nie powiodla bo pani wet wychodzac z pokoju trzasnela stalowymi drzwiami i Gofer aż podskoczyl wiec obraz był "trochę' poruszony, a drugie, hmm, na moje oko nie wygląda dobrze no ale radiolog, który opisywał czegoś się dopatrzyl :| (nie dysplazji na szczescie)
To tak ku przestrodze piszę, zeby nie chodzic byle gdzie, zeby tylko maszynę mieli.

Ale niezly pomysl masz Oluna, pomyślę nad tą opcją :)
A z odmianą imienia to nawet ja mam problemy,hehe, każdy w domu inaczej mówi.

No i Bartuzi dziekuje za namiary na lecznice.

lioness - 2005-06-19, 19:59

Oluna - nieprawda :P
Zeby dostac wpis do rodowodu pies musi miec skonczone 12 miesiecy - przynajmniej tak jest u dr. Siembiedy, czego moj pies jest zywym dowodem - nie ma chlopak 15 miesiecy, a wpis ma i dr powiedzial, ze to juz jest raz na zawsze.

bocia - 2005-06-19, 20:16

"Zdjęcia rtg stawów biodrowych umożliwiające wpis do rodowodu, wykonywane są w Polsce po osiągnięciu przez psa/sukę wieku 15 miesięcy."

To jest cytat z kilku źródeł internetowych, więc ja bym obstawała przy racji Oluny...
Moze przepis da się w jakiś sposób ominąć ale mimo wszystko 15 m-cy a 12 m-cy to jednak roznica.Moze po prostu lekarz stwierdzil, ze nie ma szans na jakiekolwiek pogorszenie stawów u Twojego Goldena i podpisał się pod wynikami i wpisem, a że autorytetem w tej dziedzinie jest....

Oluna - 2005-06-19, 20:43

Lioness - moje informacje pochodzą z informatora ZK na rok 2005. Widać bardzo wpadłaś w oko Panu dr skoro potraktował Cię tak wyjątkowo 8)

Pewnie jak to często w życiu bywa, przepisy swoją drogą, praktyka swoją.

lioness - 2005-06-19, 21:35

A ja sadze, ze to nie tak.
Poniewaz nie ma obowiazku badan retrieverow hodowlanych - a nie ma, petycja wyslana bodaj do komisji hodowlanej wciaz pozostaje bez odpowiedzi - mozna sobie wpisac do rodowodu w wieku 12 miesiecy. Przeciez co dawalby mi wpis, ktory nie dawalby kwalifikacji hodowlanych - bo o tym decyduje nie wet wpisujacy wynik, a ZK wbijajacy pieczatke? A poniewaz rtg na dysplazje nie jest wymagane do uzyskania uprawnien hodowlanych, to i pies nie musi miec 15 miesiecy.
Zreszta pytalam dra jak do niego dzwonilam czy moge przeswietlic psa z wpisem w takim wieku (a mial 12 miesiecy), powiedzial, ze jak najbardziej, wiec tu ani wynik, ani moj urok osobisty nie podzialaly, moze jedynie nieznajomosc przepisow :P

Nie mowiac juz o tym, ze Europa przeswietla od 12 miesiecy (nie wglebialam sie specjalnie czy cala, wystarczy mi BVA i Szwecja), zatem nie widze powodu zeby sie upierac przy 15.

Oluna, a gdzie taki informator mozna zobaczyc? Bo szukalam tego swego czasu i nie moglam nigdzie znalezc na stronie ZK :(

Oluna - 2005-06-19, 22:33

lioness napisał/a:
A poniewaz rtg na dysplazje nie jest wymagane do uzyskania uprawnien hodowlanych, to i pies nie musi miec 15 miesiecy.


Racja, nie wpadłam na to!

Doczytałam, że faktycznie oprócz USA to chyba wszędzie jest zwyczaj prześwietlania od 12 miesiąca.

A informator powinni Ci przesłać pocztą z Twojego oddziału, chociaż do mnie w tym roku nie dotarł (mimo że ponoć został wysłany) i sama musiałam się po niego pofatygować ;)
Ale skoro w oddziałach obowiązują różne cenniki opłat to może i informator nie wszędzie drukują :roll:

BVRT - 2005-06-28, 16:04

Mam takie małe pytanko, a w zasadzie chodzi mi o Waszą opinie. Moja sunia miała w wieku 4 miesięcy robione rtg przednich stawów, ponieważ zauważyliśmy że kuleje a to prawą a to na lewą łapkę. Okazało się że psisko wtedy szybko rosło i miała zapalenie mlodzieńcze kości - enostoza. Wet dr Siembieda z Wroca nie kazał jej w jakikolwiek sposób leczyć jedynie troszke odchudzić i nie obciążać dużym wysiłkiem (dodatkowo dostała jeszcze odżywkę caniviton forte). Minęło jakieś pare tygoni i przestało psisko kuleć w 100%. Sunia ma teraz okolo 7 miesięcy i niestety zaobserwowałe, że po dłuższym wysiłku jak np. pobawi sie z jakimś psem, gdy odpocznie zaczyna kuleć na prawą tylnią łapkę. Pytanie jest takie czy to nawrót mlodzieńczego zapalenia kości, czy może objaw dysplazji? Zadzwoniłem dzisiaj do wet'a żeby się umówić na konsultacje, a ten z miejsca kazał przyjść z przegłodzonym psem jutro na zdjęcie na dysplazje. Co o tym sądzicie jako starzy wyjadacze? Jest taka konieczność, żeby trzeba było usypiać (męczyć) psa i robić rtg?

pozdr.

dzidzia - 2005-06-28, 23:55

no ja z tego co wiem (koleżanka ma sunie goldenke włąsnie po operacji na dysplazje) to no nie chce Cie martwic ale ona mi to tlumaczyla ze wlasnie takie kulenie po dluzszym wysilku to jest jak najbardziej objaw dysplazji. Bo wyglada to tak, ze jak jest dysplazja no to staw jest jakby trzymany poprzez miesnie, a jak psiak sie zmeczy no to te miesnie tez sa zmeczone no i juz tak dobrze nie trzymaja tego chorego stawu i przez to piesek kuleje

ale nie wpadaj w panike bo niekoniecznie musi tak byc

Krzysia - 2005-06-29, 17:51

Rtg bylby wskazany, jednak to niekoniecznie musi być dyspalzja. Może ściegno jest nadwyrężone lub naderwane?
BVRT - 2005-06-30, 08:19

Uffff już po rtg i odetchneliśmy z ulgą! :) Żadnych predyspozycji do dysplazji a zdjęcie bioderek jak stwierdził wet wręcz "wzorowe". Dalej to zapalenie mlodzieńcze kości, dostała leki przeciwzapalne i całkowity zakaz forsowania sie aż do około 12 miesiąca poza tym ma dużo pływać. A było troche niepewności i stresu...
Krzysia - 2005-06-30, 10:29

No tak- z tym ruchem u maluchów naprawde trzeba uważać!
Dobrze, że to nie dyspalzja

Łukasz Gładki - 2005-07-01, 22:51

Czy siadanie z lapkami tylnymi "wyrzuconymi" w bok swiadcza o czyms niepokojacym? Dzis taka informacje uzyskalem bedac na spacerze z Brando (ma 3 mies i 3 tyg.). Czy tez to kolejna "rewelacja"?
Krzysia - 2005-07-01, 22:53

Głupota. Pies tak jak i człowiek może sobie siadam w różny sposob- chociażby dla jego własnej wygody.
Raczej przywiązywałabym uwage do sposobu w jaki porusza sie Twoj pies.

Łukasz Gładki - 2005-07-01, 22:55

Krzysia napisał/a:
Raczej przywiązywałabym uwage do sposobu w jaki porusza sie Twoj pies.


tzn? na co mam zwracac szczegolna uwage? na pewno nie kuleje..spi z wyciagnietymi lapkami do tylu (co podobno jest oznaka zdrowych stawow)..jest srednio co 2 tyg badany przez weta..choc nie ukrywam, ze trudno mi jest powstrzymac Brando przed szalnstwami z innymi psiakami..

Krzysia - 2005-07-01, 22:59

Łukasz Gładki napisał/a:
tzn? na co mam zwracac szczegolna uwage? na pewno nie kuleje


To dobrze. Musisz zwracać uwage na ewentualne utykanie, problemy z poruszaniem się, zarzucanie np. tylko jedna kończyną- objawy mogą być bardzo różne...

Łukasz Gładki napisał/a:
..spi z wyciagnietymi lapkami do tylu (co podobno jest oznaka zdrowych stawow).


To tylko mit


Łukasz Gładki napisał/a:
choc nie ukrywam, ze trudno mi jest powstrzymac Brando przed szalnstwami z innymi psiakami..


To labrador- potrzebuje kontaktu z innymi psami. Należy pozwalać mu na to, ale tez nie przesadzać- znowu obowiazuje zasada złotego środka... Spacery do roku czasu też niech nie będą długie i intensywne

Łukasz Gładki - 2005-07-01, 23:02

Dzieki:) Naprawde zastanawiam sie co bedzie jak bedzie kiedys dzidzius, skoro przy psiaku codziennie boje sie, by nie zachorowal, dostal biegunki, dysplazji..etc. :wink:
Krzysia - 2005-07-01, 23:05

Ale lepiej byc czujnym- to prawidlowa postawa.
Niektorzy nie maja nawet pojecia że rasa ktora posiadaja jest podatna na chorobę jaka jest dysplazja... :cry:

puma1814 - 2005-07-02, 18:35

Krzysia napisał/a:


Łukasz Gładki napisał/a:
..spi z wyciagnietymi lapkami do tylu (co podobno jest oznaka zdrowych stawow).


To tylko mit


zgadzam sie w 100%...Bos tez tak spal i spi do tej pory...co nie znaczy,ze jego staw jest zdrowy :(

iwonka - 2005-07-12, 20:05

podajcie mi proszę adres do dr. Siembiedy i jak można się z Nim skontaktować . PILNe
proszę

jusiss - 2005-07-12, 20:11

telefon 345-21-02, 345-20-99 kier. jak do wrocka, przyjmuje w AR na pl. Grunwaldzkim 51 tel. 3205-346, 3205-356

[ Dodano: 2005-07-12, 19:12 ]
na pieczatce ma wpisana ul. Canaletta 89 Wrocek

cuciola - 2005-07-14, 11:17

ehh ja mam tak samo..na forum juz mnie znienawidzili za cia,gle nudne pytania o blahostki ale to moj pierwszy pies i nie wybaczylabym sobie gdyby z powodu mojego jakiegos bledu musialoby ucierpiec jego zdrowie..tak to juz jest..
Krzysia - 2005-07-14, 11:25

Prosimy o szczegóły- temat brzmi dysplazja.
KasiaDzB - 2005-07-14, 18:20

cuciola napisał/a:
ehh ja mam tak samo..


tak samo z czym ?? g:\\

iwonka - 2005-07-15, 18:26

moja sunia ma 4 miesiące i utyka na prawą przednią łapkę czy to początek dysplazji??
Krzysia - 2005-07-15, 23:27

To nie musi być dysplazja, ale jesli suczka już w tym wieku utyka to myslę, że niezwlocznie przęswietlamy- w tym wypadku obowiązkowo łokcie, poza bioderkami.
medyk - 2005-07-16, 20:36

a może po prostu gdzieś się przewróciłą, coś sobie naciągnęła, obiła? Długo już utyka?
iwonka - 2005-07-18, 14:41

Byłam w klinice prześwietlenie nic nie dało wszystko niby O.K. niby mała ma jakieś zaburzenie mineralizacji. i dostaje jakieś zaszczyki jak znajdę jakie to napiszę ale teraz maminne pytanie lekarz powiedział że niby dobrze z biodrami ale wartoby było podciąć jej mięśnie . czy ktoś z was miał już taki zabieg?
Niebieska - 2005-07-18, 14:52

iwonka napisał/a:
lekarz powiedział że niby dobrze z biodrami ale wartoby było podciąć jej mięśnie

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Jestem zszokowana, może niech sobie sam podetnie mięśnie...
Jesli nie ma potrzeby i wszystko jest z biodrami ok. to po co przeprowadzać ten zabieg??!!

Krzysia - 2005-07-18, 17:12

Nie daj sie zwieść! Lekarze teraz zwyczajnie wywęszyli interes...najgorsze, że chcą eksperymentować na naszych psach! To za młodziutki pies!
Agata - 2005-07-19, 10:55

Iwonka. Napisz do kogo w końcu trafiłaś. Posłuchaj doświadczonych "przedmówczyń". Zanim podejmiesz decyzję odczekaj jakiś czas. Piesek się dopiero rozwija i rośnie. Sama narkoza to już niezły klops dla malucha. Spróbuj tez skonsultować to z innym wetem.
patty - 2005-07-21, 10:07

Ndal napisał/a:
Dywaniki w domu są (wykładzina remontowa na całej podłodze oprócz kuchni


Ndal,
gdzie można zakupić taką wykładzinę remontową ?
Pytałam w Leroy i Obim i nic takiego nie mają ...

radziolaria - 2005-07-21, 10:09

patty napisał/a:
Ndal napisał/a:
Dywaniki w domu są (wykładzina remontowa na całej podłodze oprócz kuchni


Ndal,
gdzie można zakupić taką wykładzinę remontową ?
Pytałam w Leroy i Obim i nic takiego nie mają ...


My kupilismy w Komforcie :-)

patty - 2005-07-21, 10:25

Dzieki Radziolaria,
zajrze w takim razie do Komfortu :smile:

Ndal - 2005-07-21, 11:47

ja też w Komforcie :)
patty - 2005-07-21, 12:17

patrzylam na stronie netowej komfortu i rzeczywiscie maja cos takiego :)
tylko ten kolor jest odpychajacy, no ale czego nie robi sie dla swojego pupila, a taka wykladzina to z racji swojej ceny, dobre rozwiazanie, i jak vega podgryzie (a lubi podryzać wykładziny i dywany), to nie bedzie mi zal, wiedzac, ze nie wykosztowalam sie na to zbytnio :)
Muszę tylko mojego meza przekonac do tego koloru, bo prawdziwy z niego esteta :P

Nora - 2005-07-21, 12:42

bocia napisał/a:
...zastanawiałam się tez nad Kliniką Malych Zwierzat SGGW, ma ktoś z nimi doświadczenia?



witam

Moze troche po czasie odpowiedz (dopiero sie tu zalogowalam). Ja mam doswiadczenia moze nie tyle z kliniką ile z ludzmi stamtad (przyjmuja rowniez w prywatnej klinice na Powstancow). Doswiadczenia moge powiedziec na calej linii..Moj pies (nie labrador ale seter) byl tam diagnozowany a pozniej operowany na dysplazje. Mozna powiedziec ze uratowali mi psa, ktorego co niektorzy miejscowi weci nie chcieli w ogole leczyc (sugerowano uspienie). Polecam. Bardzo ciezko sie dostac. Ja teraz proboje sie dostac na wizyte z drugim psem. Nic mu na oko nie jest ale chce zeby obejrzeli go specjalisci z prawdziwego zdarzenia.

pozdrawiam

patty - 2005-07-22, 14:24

Czy ktoś z was zna specyfik na stawy i kości o nazwie CHONDROCAN ?
Babka, która to rozprowadza,a w zasadzie sprowadza, chyba z Czech, mówi, że środek (postać syropu albo proszku) przynosi rewelacyjne efekty w przypadku chorób stawów (dysplazja) czy więzadeł. Wkrótce ma powstać jakaś strona internetowa o tym specyfiku, wraz z dowodami medycznymi, zdjęciami rtg itp potwierdzającymi skuteczność tego środka. Właśnie kończy mi się Arthroflex i rozważam zakup tego czegoś, ale najpierw wolała bym wiedzieć czy słyszeliście coś o tym.

Patty&Vega

Krzysia - 2005-07-22, 16:42

Znasz skład tego specyfiku? Może to wlasnie znane nam GAGI, produkowane przez jakas czeską firmę.
iwonka - 2005-07-22, 17:17

hej miałam 2 dniowy urlop i dlatego nie zaglądałam moja sunia jest po 2 zastrzyku i nie chcę zapeszyć ale xhyba troche lepiej . zdjęcia chcę wysłać do dr Simbiedy i udam się jeszczę do weta polecanego przez Agatke i dopiero potem podejmę decyzję .
olcia1001 - 2005-07-22, 21:36

remontową ja kupoiłam w castoramie ok 4,7 za metr
patty - 2005-07-23, 07:03

Krzysia,
ten chondrocan proszkowany zawiera w 1 kg:
Kolagen CHP 730 g, Siarczan chondroityny 75 g, Siarczan glukozaminy 75 g, Witamina E 2,5 g, Witamina C 3,3 g, Selen 2,5 mg, Beta-karoten 130 mg, a puszka tego kosztuje podobno 200 zl

Krzysia - 2005-07-23, 20:01

Patty, jest to wysoka cena, a produkt o typowym składzie, pozostalabym więc przy znanych nam już specyfikach. Oczywiście ich cena też nie jest niska.
Moja rada jest taka- jeśli Vega ma zdrowe stawy to podajemy jej glikozoaminoglinki- popularnie zwane GAGi, jeśli natomiast Twoja psiunia ma problemy ze stawami, to po wczesniejszym kontakcie z wetem podawalabym jej bardziej specjalistyczną formę pokrewną GAGów- a mianowicie preparaty z kwasu hyaluronowego, które już stosuje się dostawowo, dościęgnowo lub dożylnie- przy takich preparatach wyraźną poprawę powinno być widać po jakiś 3 tygodniach od pierwszego dnia zastosowania.

patty - 2005-07-24, 08:38

Krzysia napisał/a:

Moja rada jest taka- jeśli Vega ma zdrowe stawy to podajemy jej glikozoaminoglinki- popularnie zwane GAGi, jeśli natomiast Twoja psiunia ma problemy ze stawami, to po wczesniejszym kontakcie z wetem podawalabym jej bardziej specjalistyczną formę pokrewną GAGów- a mianowicie preparaty z kwasu hyaluronowego, które już stosuje się dostawowo, dościęgnowo lub dożylnie- przy takich preparatach wyraźną poprawę powinno być widać po jakiś 3 tygodniach od pierwszego dnia zastosowania.


Vega nigdy nie miała żadnych objawów chorych stawów, jednak profilaktyczne prześwietlenie, które hodowca poleciła nam zrobić zanim pies ukończy 4 m-ce, wykazało początek dysplazji,a to wszystko podobno dlatego, że psinka była za gruba. Jak wzięliśmy ją z hodowli ważyła 15 kg, a miała 3 m-ce. Zalecenia kilku weterynarzy, były jednoznaczne - JPS, czyli zespolenie spojenia łonowego. I podobno był to ostatni gwizdek na zabieg bo psinka miała 16 tygodni, więc zdecydowaliśmy się na ten zabieg. Po trzech tygodniach od zabiegu prześwietliliśmy ponownie. Prześwietlenie wykazało, że dysplazja się prawie wycofała, zostały tylko wyciągnięte więzadła i torebki stawowe. No i psinka ma dostawać profilaktycznie jakieś środki na stawy. Nam wet polecił Arthroflex, tylko teraz zastanawiam się czy jest może coś lepszego, żeby wzmocnić te jej stawy i więzadła ?

DelfjusPlooto - 2005-07-24, 08:46

Ja podawałam Arthoflex bo tez tak mi zaproponował vet i uwarzam ze środek jest super bo widac było różnice w samym poruszaniu sie. Mój pies nie miał ani początków dysplazji ani nic podobnego poprostu uderzył sie łapą w samochód i zaczał "dziwnie chodzic" lekarz zalecił ten środek, chociaż wspominał tez o caniviton forte 30
olcia1001 - 2005-07-27, 21:04

DelfjusPlooto napisał/a:
uderzył sie łapą w samochód



jak to zrobil?? :)

a czy musze jej dawa artroflex jesli jest ok?? przeswietlenia jeszcze nie robilam ale Zora jest szczupla i wet powiedzial ze tak we wrzesniu mozemy,,,

Krzysia - 2005-07-27, 22:48

olcia1001 napisał/a:
a czy musze jej dawa artroflex jesli jest ok??


Pewnie, że warto. To doskonaly środek i nie podaje sie go jedynie psom chorym

[edymon] - 2005-07-28, 10:42

Pigwa łyka juz 3 butelke arthroflexu, widze wielka poprawe, od tamtej pory zadnych problemow ze stawami. Do tego dostaje jeszcze Caniviton Forte w proszku.
Łukasz Gładki - 2005-07-28, 10:44

Brando tez wcina arthroflex, tyle ze dziennie dostaje 2,5 ml, a wiec najmniejsza dawke
Blankaa - 2005-08-01, 18:54

moja mała też dostaje Caniviton Forte wprawdzie problemów ze stawami nie ma ale profilaktycznie tym bardziej że jak na szczeniaka przystało ruchliwa jest bardzo... zupełnie nie znam Arthroflexu hmm czy to coś podobnego do Canivitonu?? I co jest lepsze??
iwonka - 2005-08-10, 07:37

Hej trafiłam wkońcu do dr Golec z poznania , Ten reż chciał ciąć moją sunie tylko że w spojeniu łonowym ale zażadałam kolejnego zdjęcia i okazało się że stawy ma wzorcowe ( biodrowe ) ale zauważył że w łokciu lewej łapki wyrostek jest słabiej zrośnięty . Moja sunia ma 5 miesięcy , wet kazał mi przejść na żywienie naturalne i przepisał całe mnóstwo witamin i wapnia z fosforem czy to dobry pomysł czy tak duża iloś wapnia mu nie zaszkodzi boję się że przez to wapno kości zaszybko skostniejai nieurośnie a przecież jest jeszcze młodziutka. Kormiłam ją ROYallem i nie wiem czy moze nadal dawać jej ten pokarm i witamonki na stawy i tylko trochę więcej wapnia?? Poradźcie co robić ?? ?
olcia1001 - 2005-08-10, 07:41

iwonka, ja uwazam ze powinnas nadal dawac royala jesli piesek ladnie go toleruje ale kup mu do tego arthroflex i dawaj to na stawy i zadnego wapna w karmie go jest odpowiednio
Krzysia - 2005-08-10, 17:15

A jak wet uzasadnial swoja decyzje?
Nie dawal ?Ci żadnych tabel kaloryczności, nie zalecal jakis konkretnych pokarmow???
Troszke mnie to dziwi, bo niby skad on może wiedziec, co Ty wlasciwie psy w tym gotowanym jedzeniu podasz? :shock:

iwonka - 2005-08-10, 19:58

To jest wet polecany przez polski związek kynologiczny ale ma swoje lata i mało czasu więc na moje pytania odnośnie gotowania mówił jakieś ogólniki i powiedział ze niby powinna dostawać od 30 do50 g mięsa które ma stanowić od 50 do 70 % pożywienia dotego ryż i marchew a kalorycznośći niestety nie był wstanie mi określić dziwne co?
olcia1001 - 2005-08-10, 21:14

w okresie wzroztu 20g na kilogram masy ciala i do tego tyle samo marchwi i ryżu...
mala-mi - 2005-08-11, 12:59

Ktoś już pytał o różnice między jednym a drugim preparatem (arthroflex i Caniviton Forte) ja tylko ponawiam to pytanie bo niestety odpowiedzi nie było ?
1. Co jest lepsze?
2. Jak działa a. a jak c. ?
3. Czy można stosowac razem czy wymiennie?
4. Czy trzeba najpierw do weterynarza zanim sie zapoda czy można profilaktycznie? (dodam że Mars nie dostaje nic takiego tylko karme (aktualnie royal bo gilpa nie dojechała) i hodowczyni nic nie mowila poza tym zeby uwazac)
5. Dlaczego jak się pojawiają kłopoty ze stawami to weterynarze od razu zalecają przejśc na zwykłe żarełko? (gdzieś wcześniej był taki post i to nie był pierwszy jaki czytałam?)
6. Czy proby zagryzania ścian oznaczają braki wapnia? czy to może być tylko z nudy?

[edymon] - 2005-08-11, 13:25

Wyraze tu swoja osobista opinie:
Ad.1 uzywamy jedno i drugie jednoczesnie od jakichs 5 miesiecy. Arthroflex to plyn, a caniviton to proszek.
Ad.2 nie wiem;-) arthroflex to typowo na stawy, a caniviton chyba ma jeszcze jakies witaminki, ale moge sie mylic. Hodowczyni (jest weterynarzem) mi polecila jedno i drugie, wet tez nie mial przeciwskazan.
Ad.3 no my dajemy razem ;) Do porannej miski:-)
Ad. 4 mysle, ze mozna profilaktycznie, ale moze taka mniejsza dawke (nie lecznicza, na arthroflexie jest zapisane dawkowanie)
Ad. 5 u nas nic takiego sie nie pojawilo, dobrze zbilansowana karma jest chyba lepsza?
Ad.6 Pigwa tez gryzie, z tesknoty... Teraz juz jej przeszlo, ale przedpokoj mamy zdewastowany, bo tam na nas czekala;-)

mala-mi - 2005-08-11, 14:29

:) dzieki za osobistą opinię
ale w międzyczasie doczytałam nieco i stąd kolejne pytanie:
1. w jaki spsób zmiany dysplazyjne? objawiają się na poduszkach? jak to można rozpoznać?
no i niech mi ktoś powie:
2. jaki to jest spacer 'przemęczająco -nadwerężający' dla kundla 4 miesięcznego?
czy jesli ide z nim na godzine a on w między czasie sobie poleguje (po tym jak sobie troche pobiega za kijkiem) to duzo czy mało?

Krzysia - 2005-08-11, 14:33

1. Na poduszkach??? Nie- raczej obserwuj u malutkiego psa sposob poruszania sie. Jesli widocznie ma z tym problem, kuleje, cos jest nie tak...
2. Dla 4 miesiecznego psa godzinny spacer, z bieganiem za patykiem to za dużo. Zwlaszcza dla ras ciezkich- takich jak labrador. Nie wiem jaki jest ten kundelek ale też mozna mu nieco odpuscić. To mały brzdąc!

mala-mi - 2005-08-11, 14:46

:) dzieki :) a ten kundelek :) to najprawdziwszy labrador tylko ja tak czasem do niego mowie :)

naprawde za duzo dla niego ta godzinka?
to nie jest tak ze jest przebiegany bo on raczej nie pali sie do biegania
z kijkiem to kilka rzutów i koniec jego chęci (kladzie sie i gryzie) a przez ta godzine to ja sie wloke a on sobie wacha trawniki
bardziej sie zmeczyl jak ostatnio sie z Panią Beagle chciał bawic (ona ma 5 lat) a trwało to z 15-20 min

a z tymi poduszeczkami to gdzies wyczytałam na forum, jakos ponoć to po nich widać

[ Dodano: 2005-08-11, 14:55 ]
no i nie dopisałam... po tym jak się rusza to nic niepokojącego nie widac, wstaje normalnie, przeciąga sie na całą długość, śpi jak foka (wersja z nogami do góry i na brzuszku z nogami z tyłu) itp.
za to jak mu na ogrodzie rzucam jakieś zabawki to dopiegając do nich sam się turla we wszystkie strony, ze niby nie trafia zabami w zabawke od razu

no i mając u nas troszke więcej ruchu sylwetka mu się wysmukliła bo wczesniej to był taki bardziej okrąglejszy

Krzysia - 2005-08-11, 23:18

Sylwetka my sie na pewno zmienia- przecież to już nie 2-miesięczna kluska, a piesek który rośnie.
Z ruchem doprawdy bym nie przesadzala. Lepiej do roku dac sobie spokoj, zrobić przeswietlenie- jesli bedzie wszystko ok szaleć do woli.

cuciola - 2005-08-12, 07:37

mi wet nie zalecil rzadnego z preparatow na kosci bo powiedzial ze karma Royal ma juz wszystkie wlasciwe skladniki...powiedzial ze we wrzesniu jak pojdziemy na kontrole wzrostu to moze cos przepisze profilaktycznie lae jak na razie to nie ma po co...ma racje? widze ze psiaki w wieku simby juz zazywaja, preparaty..
mala-mi - 2005-08-12, 08:20

nie wiem jak jest z royalem tak do końca, może i ma wszystko co trzeba
my musieliśmy przejść w szybkim tempie bo zapas gilpy od hodowczyni sie skończył a zamówiony worek nie przyjechał jak dotąd więc trzeba było coś zakupić

no i chyba właśnie dostał uczulenia od royala (chyba że mógł zaszkodzić jogurt naturalny albo rosół drobiowy którym czasem jeszcze polewamy karme) a psina ma takie małe różowe plamki na brzuszku no i sie drapie (licze, że jak gilpa wroci to przejdzie)

a z tymi spacerami postanowiłam się jednak ograniczyć i już dziś rano zamiast pół godzinki (bo wszyscy w pracy akurat i pies sam w domu przez jakies 6 godzin) bylo jedynie 20 minut na potrzeby i pogryzienie kijka (bez rzucania) no i skończyło sie tym że jak weszłam do ogródka i odpiełam smycz to zaczął szaleć biegając, skacząć i zaczepiając mnie żebym sie z nim bawiła...a jak w końcu podstępem zagoniłam do domu to biegał koło nóg z zabawkami .... więc jak jest z tym bieganiem? bo sama juz nie wiem wydaje mi sie ze większe przeciążenia dla stawów są wtedy gdy sam biega z zabawkami po domu i rzuca sie na nie niż na spacerze gdzie głównie sobie chodzi po trawie i wącha

może niech mi ktoś powie jak powinien wygladać taki spacer z psiakiem co ma 4 miesiące i ile takich spaceów ma być zeby psu nie zaszkodzic a jednoczesnie zgodnie z zaleceniami nie utuczyć go jak kanapowca

eVe - 2005-08-13, 22:49

Nasza czekoladka też kulała. Znaczy się jej zachowanie było conajmniej dziwne ... po drzemce jak sie podnosiła i szła w kierunku miski to kulała na przednią prawą łapkę, a jak wychodziła na spacer to tak jakby zapominała o niej. Pojechałyśmy z nią do weta, zrobił prześwietlenie i okazało się, że ma młodzieńcze zapalenie kości. Dostała jakieś witaminki i już niby lepiej, ale boję się że to powróci :( Czy ktoś już przechodził przez tą chorobę?
lulastars - 2005-08-14, 13:18

eVe napisał/a:
okazało się, że ma młodzieńcze zapalenie kości. Dostała jakieś witaminki i już niby lepiej, ale boję się że to powróci Czy ktoś już przechodził przez tą chorobę?


Mój piesek w zeszłym tygodniu miał to samo, tzn.początkowo kulał na lewą przednią łapkę, a następnego dnia na prawą przednią i tylnią łapkę. Pognaliśmy do Weta, który zrobił przeglądowe zdjęcie RTG, na którym widać, słabo rozwinięte chrząstki i stwierdzono zapalenie kości. Dostał chyba 4 różne zastrzyki + kroplówkę. I przez 5 dni przyjmował tableteczki przeciwbólowe i przez 12 tyg. ARTHROSCAN, Fosforan Wapnia i Witaminke C 100. Kulawizna zeszła po 2 dniach, ale będziemy jeszcze długo przyjmowac leki.

bocia - 2005-08-14, 21:46

Ja, a raczej mój Gofer przechodzi przez to (enostozę) cały czas. Ostatnio mieliśmy kilkumiesięczną przerwę ale znów wrócił problem. Praktycznie zmagamy się z tym od 5 miesiąca zycia. Nigdy ból nie jest aż tak bardzo zaostrzony jak słyszałam że mógłby być ale to nie zmienia faktu, zę pies kuleje, a więc go boli.

[ Dodano: 2005-08-14, 21:08 ]
Mam troche czasu więc jeszcze coś dopisze :)

Od grudnia jesteśmy pod opieką lekarza, który uważa, że enostozę powinno pozostawić się bez leczenia, aż sama przejdzie, oczywiście w naszym przypadku, bo pies nie wykazuje zbyt dużej bolesności kości. Nie oznacza to jednak, ze nie próbowaliśmu Gofera leczyć. W pobliskiej klinice, gdzie po rentgenie choroba zostałą rozpoznana 2 x w tygodniu przychodziliśmy na zastzyki i bio-prądy...niby pomagało, ale wydaje mi się ,ze po prostu taka jest natura tej choroby - nie dość ze wędruje czasem z kończyny na kończyne (u nas raz zawędrowała z lewej przedniej na prawą tylną) to jeszcze pojawią się i znika niespodziewanie. Dziwi mnie tylko jedno - gdy Gofer był młodszy kulał przy wstawaniu, a gdy "rozchodził" nogę, kulawizna mijała, a teraz (choroba prawdopodobnie ujawniła się przy urazie mechanicznym 3 tyg temu) jest odwrotnie - im więcej używa koczyny - tym bardziej kuleje.
Nie mam już siły, cały czas zastanawiam się czy to nie co innego, czy lekarze się nie mylą, ale przecież ufam mojemu wetowi i uwazam ze do lepszego nie mogłam trafić. Ostatnio poszłąm do innej kliniki, od razu po urazie, bo nie wiedziałąm jeszcze ze to znów enostoza, młoda wetka nie wyczuła zadnej bolesności w stawach, więzadłach, poduszki tez ok, dała metacam i odesłała na kontrole. Nie przeszło, wrociłam do nich, juz inna wetka w badaniu klinicznym wyczułą przy nacisku bolesność kości ramiennej - diagnoza - enostoza (wspominałąm oczywiscie o wczesniejszych problemach). Przez tydzien dzien w dzien dostawal 2 zastrzyki - p. bolowy i zapalny, nie przeszło, dopiero po tyg na srodkach doustnych było lepiej ale nadal kulał. Wrociłam do mojego lekarza, pies nadal lekko kuleje, ale przynajmniej nie czuje sie winna ze Gofer caly dzien odsypia zastrzyki, ktorymi pańcia niepotrzebnie go faszeruje.
Na razie staram sie mu ograniczac ruch, jest cięzko ale jakoś sobie radzimy :roll:

eVe, a Ty jak sobie radzisz, Twoją sunię bardzo boli, bo słyszałąm, ze w niektórych przypadkach ból jest straszny :(

eVe - 2005-08-15, 10:44

U nas to dopiero niedawno się zaczęło. Dzień po wizycie u weta i zastrzykach było lepiej, ale teraz Vela znowu kuleje. Na pewno ją boli, ale nie aż tak żeby skomlała. Wet powiedział, że ta kulawizna będzie powracać dopóki sunia nie przestanie rosnąć i doradził, że jakby było widać że się męczy mamy jej dac pół tabletki Pyralginy (rozpuszczonej na łyżeczce). Jeszcze (całe szczęście) nie było takiej potrzeby, ale martwię się bo ona cały czas kuleje :? Jestem przewrażliwiona na jej punkcie, więc cokolwiek jest nie tak z jej zachowaniem od razu bym jechała do weta.

Ps. Niezły przystojniak z tego Twojego psiaka :P Wygląda identycznie jak Vela tylko widać że jest większy ...

bocia - 2005-08-15, 12:12

eVe napisał/a:
Jestem przewrażliwiona na jej punkcie, więc cokolwiek jest nie tak z jej zachowaniem od razu bym jechała do weta.

Hmm, skąd ja to znam :lol: Nie było miesiąca żebym nie była z moim głuptasem u weterynarza, no ale z nami labomaniakami chyba tak już jest :P
Ostatnio się zastanawiałam czy pływanie, tak jak w przypadku dysplazji, jest też wskazane przy enostozie? albo przynajmniej czy nie ma przeciwwskazań :?:
Echh, pocieszam się, ze niedługo choróbsko samo powinno przejsc i juz nie wrocić, trzeba mysleć pozytywnie.

eVe - 2005-08-15, 12:58

My się pytałyśmy weta czy w przypadku tej "choroby" może chodzić na długie spacery itp bo jak wiadomo nasze labki kochają aktywne życie. Bardzo często chodzimy na dlugie spacery, ale wet powiedział że lepiej będzie trochę to ograniczyć żeby nie przeciążać łapek.

Skąd masz swoją pociechę? Vela jest z Różanek ... jeśli nie jesteśmy rodziną to zawsze możemy stworzyć nową :P Co Ty na to?

bocia - 2005-08-15, 21:49

Nam wet zawsze po wizycie jak dzieje się coś złego z łapkami dużymi literami pisze na karteczce z zaleceniami OGRANICZYĆ RUCH. Nie cierpie spacerów na smyczy :| straszne widzieć jak labek z zazrością patrzy na bawiące się w parku psy...

Ja Gofera mam spod Warszawy, myślałam tylko że może mają wspólną rodzinkę od strony tatusia - z Górskiej Fantazji

eVe napisał/a:
jeśli nie jesteśmy rodziną to zawsze możemy stworzyć nową Razz Co Ty na to?

Jeśli nie kryje się za tym rozmnażanie :P to zawsze możemy stworzyć portalowy klan czekolad. :wink:

bocia - 2005-08-16, 10:03

mmm, Słowacja, z niecierpliwością czekam na Waszą prywatną galerię :)
a żeby nie było offa to jeszcze zapytam doświadczonych czy preparaty takie jak Arthroflex czy Caniviton wzmacniają też strukturę kości czy tylko chrząstkę stawową?

kasik - 2005-08-16, 11:39

Czytam i czytam wszystkie wasze wypowiedzi na temat kulejacych labków i jestem przerazona.

Moj Drago od 2 miesiecy co jakis czas kulał na przednia lewą łapę.Teraz kuleje prawie cały czas wiec wczoraj odwiedziliśmy lecznice. Od razu zapisałam go na przeswietlenie do ortopedy ale przedtem chcę zrobic mu badanie u kardiologa czy serduszko ma ok.
Poprostu boje sie tej narkozy i wole wszystko wczesniej sprawdzic.

Mam nadzieje, ze bedzie dobrze.

Pozdrawiam,
Kasik

KasiaDzB - 2005-08-16, 13:44

w Olsztynie na uniwerku, na wydziale weterynarii przeswietlaja piechy bez narkozy,nawet bez zadnego "głupiego jasia". Nie wiem jak to robia,ale jest Pan,ktory pieska przytrzymuje,ale najpierw cos tam do niego gada,pogłaszcze,przytrzyma i juz po bólu.Zaklinacz jakis czy co ?? Przy tym przeswietleniu jest tez wlasciciel,wiec mniej stresu. Zdjecia wychodza bez zarzutu - zosatwiliśmy na pamiatke,bo Pan doktor powiedział,ze piekne stawy :lol: Mamy nadzieje,ze nic sie nie zmieni :P
lucka - 2005-08-16, 14:17

tak, przednie łapy robią bez narkozy , mój też kuleje na lewy przód więc miał takowe zdjęcie w piątek i jest delikatne zapalenie kości przedramienia, czyli wapno, witaminki " a, c" i coś tam jeszcze.powinno pomóc.
KasiaDzB - 2005-08-16, 14:31

Portosowi takim sposobem zrobili tez biodra :)
bocia - 2005-08-16, 15:39

Cytat:
czyli wapno, witaminki " a, c" i coś tam jeszcze.powinno pomóc.

Hmm, mi jeszcze zaden lekarz nie proponował witaminek na zapalenie kości, przynajmniej tak mi się wydaje...Z tego co wiem to gofer dostawał głownie p/bólowe leki i antybiotyki p/zapalne ale jezeli to prawda z tymi witaminami to ja bardzo chetnie spróbuje bo nie moge juz patrzeć jak mój psiak kuleje... :(

lucka - 2005-08-16, 16:01

dokładnie to są:
witamina A + D3 1-2 tabletki tygodniowo
witamina C 0,2 codziennie po 2 tabletki przez dwa tygodnie
witamina B co drugi dzień 1 tabletka przez dwa tygodnie
1 tabletka wapna na 10 kg wagi dziennie

bocia - 2005-08-16, 16:12

Dzięki Lucka :) Chyba zaczne stosować Waszą kuracje, bo już nie moge tak bezczynnie siedzieć, jak nie pomoze to mam nadzieje, ze nie zaszkodzi. Mój ma zapalenie k. ramiennej. A+D3 mam w kropelkach więc jakoś dostosuje.
Iza - 2005-08-22, 11:43

Mój pies już od 3 miesięcy jest leczony, bo ma młodzieńcze zapalenie kości. Kulał bardzo mocno na przednią łapę i tylko w momentach ekscytacji innym psem mu "przechodziło". Bez leczenia stan się pogłębiał. Po zastosowaniu leczenia -pies przestał kuleć. Ale wymagało to 3 miesięcy! Dzisiaj idę z nim na prześwietlenie kontrolne.
Nie dostawał żadnych zastrzyków. Ale i na samych witaminach nie byl leczony. Na poczatku dostawal srodki przeciwzapalne i przeciwbolowe, a przez caly czas Arthroflex i przeciwzapalne krople homeopatyczne. I ograniczanie ruchu przez 2 miesiące (tylko na krótkiej smyczy na 10-15 minut). Teraz juz go mogę wypuszczać luzem na 15-20minut dziennie, ale zabawy z innymi psami wykluczone.
Przez cały okres leczenia widać było stopniową poprawę, a po przypadkowym przesileniu- pogorszenie. Nie było tak, że od razu przestał kuleć jak niektórzy piszą. Może to nagłe przestanie kulenia było związane z zastosowaniem silnych środków przeciwbólowych w zastrzykach?
Sama jestem ciekawa jak wygląd teraz kość ramieniowa.
A przeswietlenie jest robione bez narkozy, ale głupi jaś jest niezbędny.
Pewien hodowca stwierdził jak usłyszał, co mojemu psu jest, ze z tego się wychodzi. Gorzej jakby to była dysplazja.

Krzysia - 2005-08-27, 01:22

Ja w prawdzie bez kulejącej czekoladki, ale też sie odezwę.
Iza- nie wiemy jak bardzo zapalenie kosci bylo zaawansowane u Twojego pieska, a jak u pozostalych forowych czekoladek. Stan Twojego psa mógł być poważniejszy, ale nalezy sie cieszyć iż zastosowane zostalo prawidlowe leczenie. Myśle sobie że Arthroflex to na tyle świetny środek, że nawet stosowany samodzielnie czy z niewielka dawka witamin i tak by pomogl.
Daj znać jak tam stan Twojego psiaka.

Krzysia - 2005-08-27, 23:31

Labradorowi nie zabronisz biegac- chodzi o to by nie przesadzic z ruchem! nie mozesz ciągać go na zabojcze spacery, biegac z nim kolo roweru....Wszystko z głową a będzie ok!
Natomiast jesli chodzi on sobie po ogrodku to na pewno jest to dla niego zdrowsze niż ślizganie sie np. po kafelkach czy parkiecie

iwonka - 2005-08-30, 06:30

Jak ja wam zazdroszę że macie zdiagnozowane to wasze zapalenie ja do 2 miesięcy chodzę od jednego do drugiego weta i każdy co innego jeszcze trochę to napiszę przewodnik po klinikach w POznaniu i okolicach
I jak czytam te wasze posty to może moja sunia ma to samo bo raz kuleje raz nie a najczęściej jak wstaje z chodzenie nie ma żadnych problemów a na zdjęciach to oba łokcie wyglądają tak samo .
Więc pocieszam się że może to nie dysplazja no chyba że w obu łapach identyczna:(
Dziś odwiedzam kolejną klinikę możę tu coś poradzą :?:

Krystyna - 2005-08-30, 08:44

To ze kazdy wet mowi co innego to mnie wcale nie dziwi ;-(
A co mowia wyniki badan?(krew, RTG)

KasiaDzB - 2005-08-30, 11:26

Jak myślicie...moge zdjąc juz tą okropną wykladzinę z przedpokoju ?? :P Portos jest w wieku jaki poniżej. Jak zostaną same panele, to nadal moze mu to zaszkodzic ??
jusiss - 2005-08-30, 12:08

wydaje mi się że słyszałąm coś o 18-tym miesiącu
Ndal - 2005-08-30, 12:23

Krystyna radziła mi zostawić wykładzinę do 15 miesiąca - koniec wzrostu stawów - no i tak zrobiłam więc radzę to samo.
Marta - 2005-08-30, 12:33

To rozumiem, że jak się teraz do Ciebie przyjdzie to na podłodze nie będzie już czerwono :P

pozdrawiamy
Marta & Malibu

Ndal - 2005-08-30, 15:19

Marta ja bym nie miała 100 % pewności - Atenka ma cieczkę ;) a poza tym zapadła decyzja o remoncie i wykładzina zostanie zdjęta w jego trakcie
Krzysia - 2005-08-30, 15:35

Ale tak bardzo wam ta wykladzina przeszkadza? Nieestetyczna jest, czy o co chodzi? Przeciez To lepiej gdy pies nie musi się w ogole ślizgać
Ndal - 2005-08-30, 15:40

Moja wykładzina została kupiona awaryjnie tzn dla szczeniaka specjalnie - remontowa po ok 7 zł m2 i jaka cena taka jakość i taki wygląd ale zakładałam że dopieranie porządniejszego dywanu po szczeniaczku może i tak nie przywrócić mu ładnych kolorów i zdecydowałam się na buraczkowe ( taki ma kolor) rozwiązanie na rok - teraz będzie juz jakiś nowy dywan a miejscami wykładzina ale pasująca do reszty wnętrza :)
Krzysia - 2005-08-30, 15:52

A to dobrze Ndal- bo moim zdaniem nie warto ściagac za wszelka cene tych "wyhamowaczy" bo w sumie co nam to przeszkadza a jednak psy maja komfort nieporownywalny z tym co czuja przy śliskiej powierzchni
KasiaDzB - 2005-08-30, 15:55

no u nas nie jest buraczkowa,tylko grafitowa,ale tak czy siak gustowne to to nie jest :P No dobra, zostaje jeszcze na 8 miesiecy :roll: Jezuuu :? Moze zdarzymy sie juz nawet wyprowadzic do tego czasu, to kupie nowa :P
iwonka - 2005-08-30, 19:21

wreszczie się doprosiłam badań i wyniki będą jutro a dziś dowiedziałam się że to zapałenie stawu i kości chyba też jutro po wynikach będzie pełna diagnoza
Agata - 2005-08-31, 10:55

A u którego weta się w końcu zakotwiczyłaś. Chyba nie u Golca?
Iza - 2005-08-31, 13:34

Mój piesek już jest prawie wyleczony. Prawie, bo nie kulał już zupełnie, ale przeciążył się 5-10 minutową zabawa z innym psem i znowu lekko zaczął kuleć, ale widać to tylko rano. Jestem zła na siebie, że mu pozwoliłam tak szaleć. Widać jeszcze nie do końca choroba została wyleczona.
Stan pieska jak go zaczęłam leczyć był już zaawansowany. Wcześniej były problemy z diagnozą, badanie krwi nic nie powiedziało, a wrecz przeciwnie, że stanu zapalnego w organiźmie nie ma. Przez miesiąc go odchudzałam, bo był za gruby i weterynarz myślał, że może to przeciąża stawy. Aż w końcu dostałam namiary (zresztą od stałej bywalczyni forum-Asi od Huga, którą pozdrawiam) na takiego weterynarza, który po pierwszej wizycie wiedział co jest przyczyną i zaczął leczenie. I z tygodnia na tydzień było coraz lepiej. Tydzień temu już miał chód czyściutki, aż miło było popatrzeć.

bocia - 2005-08-31, 14:04

Ale skoro pies po zaledwie 10 min zabawy znow zaczyna kulec to oznaczac to musi ze nie jest wyleczony,prawda? Zlikwidowałaś objawy, ale nie przyczyne enostozy. Mozna zaleczyć ale nie wyleczyc. Mi tez sie wydawalo ze juz pozegnalismy sie z choroba, i co? znow powrociła...Pozostaje mi jedynie ograniczać ruch do minimum bo wtedy nie kuleje (chociaz było i tak, ze i wtedy kulał), czyli jest w takim stanie jak Twoj pies, tylko ze ja zaniechalam zastrzyków. Zgadzam się, ze srodki p/zapalne i bólowe powinny byc stosowane ale ja decydowalam sie na nie tylko gdy pies bardzo kulał, na samym poczatku.
Iza - 2005-08-31, 16:02

Coś tu jest pokręcone. Mój pies nie dostawał zastrzyków. I nie rozumiem jaka przyczyna i jakie objawy. Przyczyną kulenia był stan zapalny kości i on był leczony. Leczenie polegało na odbudowaniu zanikającej chrząstki, więc leczenie przyczyny. leczenie objawów polegałoby na dawaniu środków przeciwbólowych, a takich nie dostawał. Przypuszczam, że pies jeszcze nie do końca został wyleczony i jeszcze trzeba trochę poczekać.
Krzysia - 2005-08-31, 17:20

Iza- ogranicz soacery do minimu, żadnych zabawa- a już na pewno nie z innymi psami. Uważaj tez na sliskie powierzchnie, nie pozwalaj rownież na to by pies obciążał kończyny "wisząc" na smyczy- czyli unikaj przeciągania sie z psiakiem.
iwonka - 2005-08-31, 19:08

to ja trafiłam do dr Antoik i to on wreszcie zlecił wykonanie badania krwi
oto one
wapń 12,19
fosfor 7.4
mocznik44,4
diagnoza zapalenie stawu i kości
leczenie :
ipakietyna - ( chyba tak to się pisze)
Arthroflex
Ossopan
i Rymadyl w razie W
na 10 dni i potem powtórzenie badań
mam nadzieję że wreszcie przejdzie

bocia - 2005-08-31, 21:07

Iza, wybacz, jakoś kiepsko mi dziś idzie myślenie... :lol: Mój dostawał głównie zastrzyki ale to był taki skrót myślowy-chodziło mi ogólnie o srodki przeciwzapalne. Kurcze, bo nie chodziło mi też o przyczyne samego kulenia, ale zapalenia kości, która tak naprawde nie jest do końca znana. Mnie doświadczenie nauczyło, że niezaleznie od tego czy lecze czy nie - z podobnym skutkiem kulawizna z czasem przechodzi.Zreszta tak mam juz pokrecone w glowie, ze nie wiem co o tym wszystkim mysleć. Prowadzi nas genialny wet i za kazdym razem mówi, zeby ograniczyć ruch i przeczekać (choć nie mówie ze nie probowalam u innych lekarzy :wink: )
cuciola - 2005-09-01, 14:06

a ja mam pytanie odnosnie przeswietlenia stawu... podobno powinno sie je zrobic w wieku ok 6 miesiecy... i tu obawa..
bo niektorzy weterynarze zalecaja, zrobic je nawet jesli pies jest zdrowy,dobrze chodzi i nic nie wskazuje na dysplazje, a drudzy mowia, ze jak wszystko jest ok to po co psa bez potrzeby na narkoze narazac..

jak wy uwazacie? czy lepiej zrobic zdjecie i w jakim wieku?

Krzysia - 2005-09-01, 16:31

cuciola napisał/a:
a ja mam pytanie odnosnie przeswietlenia stawu... podobno powinno sie je zrobic w wieku ok 6 miesiecy... i tu obawa..

Proponuje się cofnąć o kilka stron a znajdziesz odpowiedz. Poza tym kto niby zaleca robienie prześwietlen tak szybko? Chyba tylko weterynarze którzy wywęszyli interes

cuciola - 2005-09-01, 16:49

czyli w jakim wieku? i pytalam co sa,dzicie o robieniu przeswietlenia zdrowemu psu..czy to konieczne?
Krystyna - 2005-09-01, 16:53

Jesli pies nie ma problemow z poruszaniem sie, wstawaniem, nie kuleje itp nie ma potrzeby robienia zdjecia przed 15-18 msc
cuciola - 2005-09-01, 17:00

no wlasnie dzieki Krystyna bo moj weterynarz powiedzial jak pytalam o zdjecie ze u rocznego psa nie trzeba robic zdjecia i po co wtedy narazac go na narkoze jak jest zdrowy...tylko czy wpis nie jest potrzebny przy udziale w wystawie?
DelfjusPlooto - 2005-09-01, 17:01

cuciola napisał/a:
tylko czy wpis nie jest potrzebny przy udziale w wystawie?

napewno nie jest potrzebny

Krystyna - 2005-09-01, 17:01

nie jest
cuciola - 2005-09-01, 17:06

czyli najlepiej dbac o stawy wtedy nie bedzie koniecznosci przeswietlanbia przynajmniej do ukonczenia roku i wiecej... a kiedy wy w hodowli przeswietlacie nawet zdrowe psy? w jakim wieku..?
Krystyna - 2005-09-01, 17:10

W wieku 15-18 msc
Marta - 2005-09-01, 17:12

cuciola, czy trudno jest użyć szukacza? Przecież o tym wszystkim już było :x

pozdrawiam
Marta

eVe - 2005-09-01, 18:43

Kurcze, tak się cieszyłam że małej przeszło .... dzisiaj znowu zaczęła kuleć na łapkę :cry: To dziwne, czasami wytrzymuje nawet do 3 tyg i nie ma żadnych objawów ... a tu znowu wróciło ... buuu ...
Krzysia - 2005-09-01, 19:38

No ale nie przeciążasz jej przypadkiem?
eVe - 2005-09-01, 21:09

Wiesz, staramy się od samego początku zapewniać jej dużo ruchu bo ma naprawdę ładną sylwetkę i myślę, że warto o to dbać ... Fakt, dużo chodzimy z nią na spacery ... ale tak jest odkąd ją mamy. Myślisz, że teraz by się to odbiło?
Iza - 2005-09-01, 21:19

Z tym przeciążaniem to bardzo delikatna sprawa. U mnie było tak, że przez 2 miesiące ograniczenie ruchu do minimum, a potem stopniowe wprowadzanie ruchu, żeby pies powoli i sukcesywnie wzmacniał sobie mięśnie i ścięgna. I bardzo łatwo w pewnym momencie przesadzic, bo czasami okazuje się, że było o 5 minut za długo biegania, albo, że pies, z którym się bawił był za ciężki, albo zabawa była zbyt dynamiczna. Ale tak naprawdę chodzi często tylko o 5 minut!!!
Nie można psa przeciążac, ale i nie mozna go "unieruchomic" całkowicie przez okres jego młodości i rozwoju wszystkich mięśni. Myślę, ze niewielkie przeciążenie jeszcze nie jest tragedią, jeśli widac, że cały proces leczenia powoduje zdecydowaną poprawę. W ciągu tych 3 miesięcy leczenia mojego psa zdarzało się kilkudniowe zwiększenie kulenia (po przeciążeniu), ale nigdy nie było takiego nasilenia choroby jak na początku.

[edymon] - 2005-09-01, 21:21

Zgadzam się z Izą. A na wzmocnienie miesni lekarz zalecil nam zdecydowanie plywac, plywac i jeszcze raz plywac!
eVe - 2005-09-01, 21:24

Taka diagnoza zapewne spodobałaby się mojej psince :P
cuciola - 2005-09-01, 21:31

chcialam po prostu zasiegna,c wqaszych opinii co do narkozy podczas zdjecia... mnie to przeraza ze mojego psa mieliby unieruchomic..miejmy nadzieje ze na razie do roku bedzie spokoj
eVe - 2005-09-01, 21:38

Ale kto od razu mówi o nakozie? Nasza miała robione 2 prześwietlenia i nie było takiej konieczności ...
cuciola - 2005-09-01, 21:42

bo Simba na pewno by sie wiercil..ale na szczescie nie trzeba na razie..sie martwic z ciekawosci pytam
DelfjusPlooto - 2005-09-01, 22:40

cuciola nie martw sie o to co bedzie za rok
[edymon] - 2005-09-01, 22:45

Poza tym to nie jest narkoza, tylko cos w rodzaju glupiego jasia. Pies jest przytomny, ale nie da rady sie ruszac i nie reaguje na bodzce typu szczypanie czy wyginanie w rozne streony. Pigwa strasznie szybko doszla do siebie po przeswietleniu, doslownie w ciagu kilku minut i nawet nie wymiotowala.
Agata - 2005-09-02, 11:16

Krystyna napisał/a:
Jesli pies nie ma problemow z poruszaniem sie, wstawaniem, nie kuleje itp nie ma potrzeby robienia zdjecia przed 15-18 msc

A co mam myśleć o wskazaniach hodowcy. Zaleciła, aby małą prześwietlić w 18 TYGODNIU. Wiadmomo, że gdyby było coś nie w pożądku to profilaktyka lub podcięcie. Ale tak naprawdę to to zdjęcie do porównania. Bo może w 18 tygodniu być ok, a po roku coś nie tak i wtedy wet może orzec że to zmiany nabyte, a nie dziedziczne. Czy ktoś to z Was praktykował. Zaznaczam, że oczywiście mój wet się przed tym nie bronił.

Krzysia - 2005-09-02, 14:11

Moim zdaniem to zupelnie nieuzasadnione. Tak jak juz to bylo pisane wczesniej- obserwuj psa i jesli nie daj Boże cos by sie mialo dziac tylko wtedy tak szybko przeswietlaj
Krzysia - 2005-09-02, 14:16

eVe napisał/a:
Wiesz, staramy się od samego początku zapewniać jej dużo ruchu bo ma naprawdę ładną sylwetkę i myślę, że warto o to dbać ... Fakt, dużo chodzimy z nią na spacery ... ale tak jest odkąd ją mamy. Myślisz, że teraz by się to odbiło?

Jest to wysoce prawdopodobne- sylwetke mozna rzeźbić tak jak dziewczyny napisaly plywajac! Bieganie dla labka w okresie wzrostu jest niewskazane :(

Agata - 2005-09-02, 14:17

Pewnie tak zrobię. Profilaktycznie dostaje preparat na wzmocnienie stawów, je tyle ile powinna, przybiera prawidłowo. Oczywiście będę obserwować. Dzięki za info.
[edymon] - 2005-09-02, 14:20

A po plywaniu to sa dopiero piekne miesnie! Klata taka fajnie rozbudowana i w ogole. :)
Agata - 2005-09-02, 14:47

Krzysia napisał/a:
Bieganie dla labka w okresie wzrostu jest niewskazane

No właśnie - ile to jest bieganie? za rowerem? na długim spacerze Za rzucanym kijem? Bo właściwie to nie wiem, a strach psu zrobić krzywdę.
Trochę to zakrawa na "włoskie" pytanko. Mam nadzieję, że nie wywołam burzy (niektórzy będą liczyc co do minuty i porównywać wyniki).

Krystyna - 2005-09-02, 15:16

Bieganie przy rowerze, koniu, czlowieku biegajcym dla zdrowia jest absulutnie zakazane az do konca wzrostu psa czyli do ok 15-18 msc.
Spacery jak najbardziej im pies starszy tym dluzsze ale ZAWSZE w tempie psa tal by jesli chce mogl odpoczac. Jak widzimy ze juz jest zmeczony to powrot do domu. Spacer mlodziala tez nie moze sie skladac z samych szalenczych gonitw z innymi psami czy nieustajacego biegania za pilka czy kijem.
Za to plywanie dozwolone jest w kazdej ilosci ;-)

Agata - 2005-09-02, 15:36

Dzięki. Czyli jak zawsze ZDROWY ROZSADEK.
eVe - 2005-09-02, 20:49

Oczywiście zgadzam się z tym, że zdrowy rozsądek to podstawa ... Po prostu jak z nią wychodzimy na spacerki to jest spuszczana ze smyczy i beztrosko sobie bryka. Ale za Waszą radą - nasze spacerki są krótsze, no i oczywiście częściej wybieramy się nad jeziorko (co jej się bardzo spodobało). Zobaczymy czy przestanie kuleć.
Krzysia - 2005-09-03, 19:57

Musicie to sobie wszyscy przemyśleć i niepotrzebnie nie organizować jej spotkań z innymi psami, czy planować z psem dlugich wycieczek itp.
To mozolny proces, ale przecież warto dla zdrowia psa!

cuciola - 2005-09-05, 16:07

kurcze Simba dzisiaj zacza,l kulec na prawa, tylnia, lapke...nie wiem czy to z przeforsowania bo bawil sie znowu z dalmatynczykiem..ale jak do jutra nie przejdzie to ide wczesniej do weta czyli jutro rano a nie tak jak planowalam 15 wrzesnia :( martwie sie

[ Dodano: 2005-09-05, 15:09 ]
na razie odpoczywa..juz sie ten glupi dalmatyn nie zblizy..nadwyre,za mu chyba stawy...ograniczylam Simbie ruch i sobie odpoczywa..mam nadzieje ze przejdzie ale powiem o tym wetowi

DelfjusPlooto - 2005-09-05, 16:10

moze to młodziencze zapalenie kości, zdaza sie w wieku gdy pies rośnie
cuciola - 2005-09-05, 16:12

hmm mam nadzieje ze tylko zwykle przecia,zenie... jak do jutra rana nie przejdzie to myk do weta..

[ Dodano: 2005-09-05, 16:26 ]
mam pytanie..jakby sie okazalo ze to mlodziencza kulawizna..czy ma ona jakies naste,pstwa w przyszlosci? czy widoczna jest tylko w fazie wzrostu...ja jednak dalej mkysle ze to po ostrej zabawie z dalmatynem

[ Dodano: 2005-09-05, 16:54 ]
czy ta kulawizna to moze byc uraz po zabawie? dzisiaj rano jeszcze jej nie bylo..ujawnila sie dopiero po poludniu..a rano simba bawil sie z dalmatynem na asfalcie..

Krzysia - 2005-09-05, 20:57

Powody mogą być bardzo różne- proponuję powiedzieć nam o diagnozie weterynarza, z daleka trudno sie wypowidac- możliwe, że faktycznie przesadził z zabawą z doroslym psem
cuciola - 2005-09-05, 21:26

jutro rano ide..jak wroce i sie dowiem to dam znac o zaleceniach weterynarza..na razie po calodziennym braku zabawy z dalmatynem jest lepiej..juz nie utyka jak chodzi..tylko jak chce biec to jeszcze widac..ale ja mu na bieg nie pozwalam bo spacerek odbyl sie na smyczy i w ogrodzie tez sam dzisiaj nie biegal.. ale jutro pojde i tak..i dam znac

[ Dodano: 2005-09-06, 19:51 ]
wrocilam od weterynarza..na stawy zalecil CONDROJEN OTO STRONKA http://www.innovet.it/arthro/condrogen_mtl.html powiedzial ze te kulenie moze byc z zabawy ...i zalecil zeby zauwazyc czy czesto siada tak z ta, prawa, tylnia, lapka, wyprostowana,..po prostu jak siedzi to albo ja, ma wyprostowana, (nie zawsze) albo normalnie siedzi..nie wiem czy to normalne..czy wasze tez tak siedza, czasem z jedna, lapa, wyprostowana,? bo nie wiem czy mam sie martwic czy nie..tak czy owak za tydzien zadzwoni i zapyta jak tam ta lapka...bo jak cos niepokoja,cego zauwaze to do ortopedy bo wtedy dokladnie zbada i ewentualnie zaleci przeswietlenie..

czy wasze tez tak czasem siedza,? mi sie wydaje ze on tak siedzi sobie dla wygody,a tu mi wet wyskoczyl ze tak nie powinien...co sadzicie?

[ Dodano: 2005-09-07, 11:14 ]
dzisiaj zaczynamy podawac CONDROGEN 2 tabletki dziennie... bo 1 jest na 10 kg wagi.. odezwijcie sie..

cuciola - 2005-09-06, 10:32

ktos mial moze preparat NUTRAFLEX JUNIOR? oto stronka..czy wart jest mojej uwagi? to jeden z wydaje mi sie lepszych preparatow ktore znalazlam w necie bo artoflexu chyba we wloszech nie ma..znalazlam ten..oto stronka.. C:\Documents and Settings\Mauro\Desktop\povero simba\Home page Esapharma.htm zobaczcie na sklad..warto kupic?

[ Dodano: 2005-09-06, 19:42 ]
wrocilam od weterynarza..na stawy zalecil CONDROJEN OTO STRONKA http://www.innovet.it/arthro/condrogen_mtl.html powiedzial ze te kulenie moze byc z zabawy ...i zalecil zeby zauwazyc czy czesto siada tak z ta, prawa, tylnia, lapka, wyprostowana,..po prostu jak siedzi to albo ja, ma wyprostowana, (nie zawsze) albo normalnie siedzi..nie wiem czy to normalne..czy wasze tez tak siedza, czasem z jedna, lapa, wyprostowana,? bo nie wiem czy mam sie martwic czy nie..tak czy owak za tydzien zadzwoni i zapyta jak tam ta lapka...bo jak cos niepokoja,cego zauwaze to do ortopedy bo wtedy dokladnie zbada i ewentualnie zaleci przeswietlenie..

czy wasze tez tak czasem siedza,? mi sie wydaje ze on tak siedzi sobie dla wygody,a tu mi wet wyskoczyl ze tak nie powinien...co sadzicie?

[ Dodano: 2005-09-06, 19:57 ]
http://labradory.info/album_page.php?pic_id=3204 simba czasem tak siedzi..to stare zdjecie ale nadal aktualne siedzenie czasem czy to normalne?

Murphy - 2005-09-07, 13:50

Kody w poniedziałek po niedzielnej wizycie w psim przedszkolu zaczęła kuleć na prawa przednia łapkę, więc w poniedziałek były tylko spokojne spacerki bez biegania.Wczoraj wszystko wróciło do normy , pojechalismy więc nad morze żeby Koducha popływała , spotkaliśmy tam jej kolegę labka i psiaki szalały.Niestety dziś znowu kuleje :( , czy to moga być objawy dysplazji? Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz. Bardz się niepokoje i dzisiaj idą z nia do weta.
cuciola - 2005-09-07, 14:56

mi kulawizna przeszla po 1 dniu..wydaje mi sie ze moze to byc kulawizna wzrostowa ktora u szceniakow sie czesto zdarza bo kosci szybko rosna,... mi tez wet powiedzial zeby obserwowac te tylne lapki ,patrzec czy pies sie cie,zko nie podnosi..ale simba ladnie juz chodzi imam nadzieje ze to byl uraz po zabawie na betonie z doroslym psem...dajemy na stawy CONDROGEN wet polecil bo sam ma psa z dysplazja,nie wiem jakiej rasy ale powiedzial ze daje to i jest lepiej a ja daje profilaktycznie bo to lek specjalny dla ras zagrozonych dysplazja,.. cos takiego mysle jak arthoflex..nie wiem..to mi wet polecil tutaj we wloszech i sie stosuje do jego porad..w najwyzszym stopniu jakby cos dalej bylo nie tak to na przeswietlenie bo tylko to daje wieksza, pewnosc..ale mam nadzieje ze nie bedzie trzeba i kosci ladnie sie na tym preparacie wyksztalca,

KOdy moze to kulawizna wzrostowa? zmierz temperature jak bedzie podwyzszona to moze byc zapalenie-kulawizna wzrostowa..to moja teoria

Krzysia - 2005-09-07, 17:29

Murphy jedyna rada to ciągle ograniczanie ruchu u tak młodej psinki- na to jeszcze przyjdzie czas! Podstawowa sprawa to teraz obserwacja- zero biegnania- jesli problem nie zniknie proponuję wykonanie już rtg
Murphy - 2005-09-07, 17:40

Z łapką jest już lepiej , Kodunia prawie nie kuleje, ale na 19 idę do weterynarza zobaczę co powie .
cuciola - 2005-09-08, 09:22

napisz co napisal weterynarz..mi tez wet zalecil obserwacje a jesli bedzie trzeba to tez RTG ale Simbie przeszlo po 1 dniu i na razie nie widac sladow...niepokoi mnie jeszcze tylko te jego dziwne siedzenie..scia,gne fotki z telefonu i wkleje..tylne lapy sa, dziwnie ulozone,,jedna prosta a jedna kolanem polozona na ziemi...za niedlugo wkleje fotki

co wet Kody powiedzial?co zalecil?

Murphy - 2005-09-08, 09:31

Kody dostała wczoraj 2 zastrzyki, dzisiaj dostanie kolejny zastrzyk i w sobotę następny .Mamy zakaz ruchu do piątku , można tylko wychodzić na siusiu i kupkę. Najprawdopodobniej naciagneła sobie jakis mięsień przy szaleństwach.Mamy ją obserwować , jak się powtórzy to rtg stawu łokciowego i barkowego. Wet mówi że to asekuracyjne podejście ale lepiej dmuchać na zimne i niczego nie przegapić. Dziś juz Kodunia wcale nie kuleje :D
cuciola - 2005-09-08, 15:01

to zdrowka Koduni...piszcie co dalej wet zalecil ..a co sa,dzicie o takim siedzeniu? czy tak moze szczeniak siedziec czy to zle? te tylnie lapki..

[ Dodano: 2005-09-08, 14:03 ]
jak mowie mu siad to siedzi dobrze a czasem od samego siebie tak sobie siedzi,nie wiem czy to dla wygody wlasnej czy co...

Viola - 2005-09-08, 15:16

Ciuciolu wprawdzie jeszcze nie mam psa :wink: , ale widziałam masę zdrowych psów , które tak właśnie siadają , w zasadzie większość znajomych psów tak siedzi, gdy oczywiście jest to siad swobodny ,nie na polecenie.
Więc chyba jeżeli piesek chodzi dobrze , to myślę , że nie ma co się przejmowac takim siadaniem , pieski po prostu tak lubią :P

cuciola - 2005-09-08, 19:41

ohh...bo juz sie martwilam...Simba ladnie chodzi,dostaje teraz preparat na stawy a wlasnie tak sobie siada bo chyba mu po prostu wygodnie...jak sie podnosi to podnosi sie swobodnie bez zadnej cie,zkosci..no ale wet mi zahaczyl o ten siad ze to tez czasem sa, objawy dysplazjii...

KLto jeszcze odpowie czy wasze psy tak sobie siedza,? Simba na komende siad siada ladnie z dwoma lapkami rownolegle i prosto..nie tak jak na zdjeciu ale tak jak pies powinien :D
wiec czyj pies jeszcze tak wolno siada?

Jola - 2005-09-08, 20:04

Moj cuciola, tez tak siada i jeszcze na setki innych sposobow.
cuciola - 2005-09-08, 21:57

no bo wet mnie wystraszyl ze jak pies tak siada to moga, byc objawy dysplazjii...a uraz te kulawienie przeszlo na szczescie ale i tak mnie wet nastraszyl..czyli to normalne ze psy sobie tak czasem luzno siedza,..to dobrze..ciesze sie ze wszystko w porza,dku
Viola - 2005-09-08, 22:05

cuciola napisał/a:
no bo wet mnie wystraszyl ze jak pies tak siada to moga, byc objawy dysplazjii..



hmmm... kiedy teraz przeglądam Wasze wypowiedzi ,to czasem mam wrażenie , że niektórzy weterynarze usilnie doszukują się chorób , to mnie martwi :?

cuciola - 2005-09-08, 22:15

no wlasnie...moj wet np jest przewrazliwiony bo sam ma psa z dysplazja (ze schroniska sam wzia,l bo wiadomo nikt inny raczej psa by nie zaadoptowal) no i teraz jak widzi klienta labka to dmucha na zimne..a ze zglosilismy sie z jednodniowa, kulawizna, to zaraz skojarzyl kulawizna i te luzne siedzenie..ze to moglyby byc objawy dysplazjii..ale na szczescie tylko nastraszyla..ale fakt...niektorzy szukaja, chorob zeby zarobic a niektorzy bo na wlasnej skorze sie przekonali i dmuchaja, na zimne...ale i tak mi powiedziala ze jestesmy bardzo ostrozni na wszelakie objawy bo przychodzimy z byle brudnym uchem itp..ale czasem nam nawet za wizite nie kaze placic tylko za leki
abi - 2005-09-08, 22:20

cuciola napisał/a:
KLto jeszcze odpowie czy wasze psy tak sobie siedza,?

mój abi
nie martw się wszystko będzie ok

cuciola - 2005-09-08, 22:31

yeahh...czyli wet przewrazliwiony troche..no ale i tak uwazac na stawiki trzeba..pozdrowienia dla Abiego
abi - 2005-09-08, 22:34

wiesz co ci powiem. jak tak czytam o twoim weterynarzu, to dam ci radę- zmień go na innego...
Krzysia - 2005-09-08, 22:36

Viola, masz calkowita racje- a robią to bo wyczuwaja interes- koszt operacji nie jest przecież niski....
Agata - 2005-09-09, 10:45

O powiązaniu krzywego siadania z dysplazją czytałam w poprzednim numerze Mojego psa. Wydaje mi się, że to jest tak. Że chory pieseczek krzywo siedzi, ale krzywy siad u pieseczka bez innych objawów nie będzie oznaczał dysplazji.
Krzysiu. I niestety to wielka prawda. U nas jest tylko jeden wet, który jest upoważniony do wpisów badań do rodowodu. I słynie w całym mieście z naciągactwa (sama to z nim przeobiłam coprawda 10 lat temu). A jego fachowość w tym zakresie też pozostawia wiele do życzenia.

Murphy - 2005-09-09, 11:06

W takim razie ja mam super weta jest kompetentny , w 100% nie jest naciągaczem, a wręcz nieraz się śmiejemy że leczy za darmo, zabiegi pielęgnacyjne jak obcinanie pazurków , czy czyszczenie uszu , wykonuje za darmo.Koducha ma problem z gruczołami odbytniczymi i je także opróznia gratis. Jak z Kody coś się dzieje dzwoni i pyta ,jest w stałym kontakce z pacjentami. Jest tylko jedno ale ciągły tłok w poczekalni czasamio trzeba długo czekać , ale czekamy bo warto! :)
Agata - 2005-09-09, 11:27

Generalizować nie można.
Też wkońcu po długich poszukawaniach trafiłam na super człowieka. Nie czujemy sie u niego anonimowo, ma cierpliwość dla mnie i moich piesków. Nie żdziera za każda wizyte bajońskich sum. A tak jest nieistety w duzych klinikach. Niby super sprzęt, całodobowo i specjalisci od poszczególnych dziedzin. Ale przy każdej wizycie przyjmuje cię ktoś inny, na kontroli trzeba się przypominać, A każda wizyta 40,- + leki i badania.
Z tego co wyczytałam na forum to właściwe zdiagnozowanie pieska to połowa sukcesu. Ilu forumowiczów miało dylemat, operować czy nie? Tylko skąd mamy wiedzieć, że diagnoza jest postawiona właściwie? Czy zwyczajnie należy ją poddawać pod konsultację innego niezależnego lekarza?

Murphy - 2005-09-09, 11:40

Mój wet jak nie jest pewny to sam konsultuje ze swoimi kolegami diagnozę.
Agata - 2005-09-09, 12:55

Takich to ze świeczka szukać.
cuciola - 2005-09-09, 14:26

abi napisał/a:
wiesz co ci powiem. jak tak czytam o twoim weterynarzu, to dam ci radę- zmień go na innego...


nie bede weta zmieniac bo on po prostu dmuch na zimne..powiedzial tylko zeby psa obserwowac i powiedzila tez ze jakby cos bylo nie tak to pewnie ze trzeba zrobic RTG wczesniej a nie w wieku 12 czy tam 18 miesiecy...
a babka jest spoko..daje dobre rady,wiec nie przesadzajmy ze zmiana, weta..to ja jestem zbyt ostrozna ze z kazda, glupota, do weta latam..no ale lepiej dmuchac na zimne a i tak do weta mam blisko

[ Dodano: 2005-09-09, 13:29 ]
moj wet bardzo przypomina tego od Kody..tez po szczepionce dzwoni i pyta czy nie bylo jakis reakcji alergicznych,czesto placiumy tylko za leki ..do tego daje jeszcze rabat a za wizite bardzo rzadko placimy,nawet przyjezdza nam do domu po pracy..i daje rady i przy okazjii ogla,dam Simbe...a i tak oprocz diagnozy weta to wazna jest wlasna obserwacja bo to my przebywamy z psem cia,gle...

andzia - 2005-09-09, 14:35

My też dzisiaj idziemy do weta z kulejącym czarnuszkiem. Wczoraj wieczorem zauważyłam, że Jankes kuleje na tylną lewą łape, ale nie zdążyliśmy do lekarza. Dzisiaj jest już lepiej, ale po waszych postach trochę się wystraszyłam i pójdziemy na kontrolę.
Mam nadzieję, że to nic poważnego i tylko psiak w czasie zabawy z zaprzyjaźnionym goldenem trochę za bardzo poszalał. Zobaczymy co powie lakarz.
Najgorzej, że jutro mamy zacząć szkolenie PT i nie wiem co robić.

cuciola - 2005-09-09, 14:40

ho ho..to chyba wszystkie labi zaczely szalec ze starszymi kolegami i potlukly sobie mie,snie ..(nadwyre,zyly)

no Andzia czekamy na diagnoze weta..ciekawe co wam powie..

Murphy - 2005-09-09, 15:53

[quote="andzia"]Mam nadzieję, że to nic poważnego i tylko psiak w czasie zabawy z zaprzyjaźnionym goldenem trochę za bardzo poszalał.
U Kody to faktycznie tylko nadwyrężony mięsień już wogóle nie utyka.Mam nadzieje ze u Jankesa będzie tak samo:)

cuciola - 2005-09-09, 16:15

simba tez tak mial po zabawie wlasnie
Krzysia - 2005-09-09, 17:03

Murphy napisał/a:
W takim razie ja mam super weta jest kompetentny , w 100% nie jest naciągaczem, a wręcz nieraz się śmiejemy że leczy za darmo, zabiegi pielęgnacyjne jak obcinanie pazurków , czy czyszczenie uszu , wykonuje za darmo


Ja też mam takiego weterynarza- ale też inaczej sobie sprawy nie wyobrażam!!! Niestety zdecydowana większość jest niekompetentna :( O wszelkie badania musi człowiek się prosić, diagnozy stawiane są "na oko" :cry:

andzia - 2005-09-09, 21:33

Murphy, cieszę się że Kody już nie kuleje. Nie ma nic gorszego dla właściciela jak chory psiak, zwłaszcza kiedy nie do końca są znane przyczyny.

Krzysia masz racje bardzo trudno znaleźć dobrego lekarz, my niedawno trafiliśmy do naszej obecnej lekarki i jak na razie jestem zadowolona. Zobaczymy czy dzisiejsza diagnoza okarze się trafna.

Nasze lekarka zbadała Jankesa i stwierdziła, że ma kontuzję kolana, nie wykluczone ,że ma naderwane wiązadło :( . ( efekt zabawy z goldenem). Na razie mamy zakaz biegania i skakania oczywiście, a spacerek tylko 5-10 minut i do domu. Nie będzie z tym problemu bo maluch niebardzo chce chodzić. Dzisiaj dostał zastrzyk przeciwzapalny, a od jutra mamy brać RIMADYL. Musimy obserwować czy kolano nie puchnie i jakby coś się złego działo to dostaliśmy kontakt na dobrego chirurga-ortopede.

Jutro mieliśmy zacząć szkolenie PT i teraz nie wiem czy mam odwołać kurs, czy pójść na pierwsze zajęcia sama i zobaczyć czego pan pędzie uczył?

cuciola - 2005-09-09, 22:50

czyli jesli wycia,gna,c wnioski to zabawy szczeniakow z doroslymi psami nieza dobrze sie koncza,..czy wiec szczeniaki nie powinny bawic sie z doroslymi psami? tylko nie mowcie ze maja, bawic sie z umiarem bo jak moj simba zobaczy swojego kumpla dalmatynczyka to nie maja, konca ich zabawy,kopyrtki..to jeden na gorze a to drugi..widac ze to szkodzi...nie pozwalac na szalenstwa?

[ Dodano: 2005-09-10, 09:38 ]
mam pytanie..w zwia,zku ze ostatnia zabawa Simby z dalmatynczykiem skonczyla sie nadwyre,zeniem i kulawizna, 1 -dniowa, czy warto po prostu psy rozdzielic siatka? bo od pazdziernika bedzie szkola i mysle ze jakbym ich zostawila razem to ich zabawy nie mialyby umiaru..

odkrylam powod kulawizny: dzien przed kulawizna, zostawilam simbe w ogrodzie z dziecmi i dalmatynczykiem...no i ostatnio slysze jak kuzyn opowiada koledze: "jaka, oni fajna, wojne, toczyli,to jeden to drugi na dole,na gorze."..czyli po prostu nadwyre,zenie...

czy warto rozdzielic psy? nie ma agresjii no ale za duzo zabawy..

Krzysia - 2005-09-10, 16:55

Cytat:
Jutro mieliśmy zacząć szkolenie PT i teraz nie wiem czy mam odwołać kurs, czy pójść na pierwsze zajęcia sama i zobaczyć czego pan pędzie uczył?


Ja bym sobie zdecydowanie dala spokoj z tym- na tresurze kontakt z innymi psami to podstawa, a w tym okresie Jankesowi nie wyjdzie to na dobre

cuciola - 2005-09-10, 20:32

a co powiedzie na moje wczesniejsze pytanie?
medyk - 2005-09-12, 18:38

Jakie jest wasze zdanie o Arthriti-UM stosowanym profilaktycznie tak jak, np Arthroflex w ramach ochrony stawów? Podawal go ktoś swojemu psu?

Czy ktoś z Gdańszczan wie, gdzie w granicach naszego miasta można dostać Arthroflex? Pytalam już w paru sklepach i jak dotąd albo się na mnie dziwnie patrzą, jakbym conajmniej o skale z księżyca pytala, albo kręcą przecząco glowami :/

Oluna - 2005-09-12, 19:28

medyk napisał/a:

Czy ktoś z Gdańszczan wie, gdzie w granicach naszego miasta można dostać Arthroflex?


Ja takie rzeczy kupuję internetowo :) Szybko, łatwo i przyjemnie ;)

Krzysia - 2005-09-12, 19:49

W sklepie zoologicznym to raczej tak drogiego, specjalistycznego preparatu nie dostaniesz- uderzałabym raczej w lecznice
Ndal - 2005-09-12, 21:04

We Wrocławiu w sklepie spotkałam ten preparat tylko w sklepie Kakadu w Galerii Dominikańskiej - zresztą drożej niż w lecznicach
Murphy - 2005-09-12, 21:12

medyk napisał/a:
Czy ktoś z Gdańszczan wie, gdzie w granicach naszego miasta można dostać Arthroflex?

Ja kupiłam ostatnio u mojego weta za 250 ml zapłaciłam 85 zł.

cuciola - 2005-09-13, 00:33

ja daje ten preparat..codziennie po 2 tabletki bo jedna jest na 10 kg..zna ktos?
medyk - 2005-09-13, 09:56

I chyba internetowo go kupię, tylko koszt przesylki mnie poraża :/
A z Arthriti - UM mial ktoś doczynienia? Koszt opakowania mniej - więcj taki sam jak Arthroflexu, a można go dostać w lepszych sklepach zoologocznych.

cuciola - 2005-09-13, 10:50

przez jaki okres czasu powinno sie podawac te preparaty na stawy? mi wet powiedzial ze przez czas 4-6 tygodni codziennie
Krzysia - 2005-09-13, 17:29

Ja co jakis czas kupuje doroslym psom, ktore problemow ze stawami np. nie maja- strzezonego pan Bóg strzeże....Podobno :D
cuciola - 2005-09-14, 08:35

co jakis czas czyli co ile? czy zalecana jest jakas szczegolna przera np nie wiem..podawac co 3 miesiace? co ile mozna podawac..no bo jak ja mam dawac przez 6 tygodni to potem jaka, przerwe trzeba zrobic?
Krystyna - 2005-09-14, 08:37

mlodemu psu codziennie
cuciola - 2005-09-14, 08:57

no wlasnie daje mu codziennie..wet kazal przez 6 tygodni..a skoro inni pisza, ze takie preparaty powinno sie dawac do 12 miesiaca zycia to ile maja, trwac przerwy..po tych 6 tyg podawania-?
Krystyna - 2005-09-14, 09:02

Podajac preparaty w dawkach profilaktycznych nie robi sie przerw
Ndal - 2005-09-14, 09:04

Cuciola postaraj się jeszce raz przeczytać co napisała na ten temat Krystyna - a najlepiej przeczytaj to sobie głośno 5-6 razy i nie powtarzaj tego samego pytania w kilku topikach nie czytając żadnych odpowiedzia albo przekręcając podane w nich informacje bo to juz naprawdę jest nie do zniesienia
cuciola - 2005-09-14, 19:12

no to czemu Krzysia daje co jakis czas? szczeniakom powinno dawac sie az do ukonczenia 12 miesia,ca zycia? kurcze...dobra karma i jeszcze coidziennie tabletki?
Krzysia - 2005-09-14, 20:25

Co jakis czas....Tzn, że takie środki jednak nieco kosztują- bywa, że np. przez miesiąc ich nie podaję, no ale staram się!
Poza tym gotuje dzielnie kurze łapki, psy z chęcią wcinają galaretkę- to tak apropo tych bardziej naturalnych sposobów....

=Ola= - 2005-09-15, 11:43

Przeczytałam tylko kilka stron, ale wszystkich mi się nie chce :oops: mam pytanie. Gdzie w Gdańsku można wykonać prześwietlenie ale bez wpisu do rodowodu, poprostu chce się upewnić czy wszystko z moim psem jest ok. Nie ma żadnych objawów, ale zawsze lepiej wiedzieć :wink:
medyk - 2005-09-15, 16:12

Na Kartuskiej chyba mają RTG.
andzia - 2005-09-19, 08:50

Po tygodniowej kuracji niestety poprawy nie było widać, więc w piątek Jankes miał robione RTG i okazało się, że faktycznie ma naderwane wiązadło krzyżowe w kolanie :cry: . Ma mieć jak najmniej ruchu, tylko jak to zrobić ?? ? Spacery oczywiście tylko 5-10 minut na załtwienie sprawy, ale w domu? Młody chyba nie odczuwa bólu, bo próbuje po domu biegać, a nawet skakać :( . Jest przez nas natychmiast karcony i uspokajany, ale i tak za jakiś czas próbuje znowu. Bawimy się z nim tak, aby nie musiał chodzić, ale jemu najwyraźniej brakuje biegania.
Poradźcie co zrobić z takim niewybrykanym łobuziakiem :?: Mam zamknąć go w jakiejś klatce czy jak? Lekarz powiedział, że leczenie kontuzji potrwa ok 1,5 miesiąca. :(

Oczywiście szkolenie musieliśmy przełożyć na później, a szkodza bo namówiłam na to szkolenie 2 znajome labki :( .

Krystyna - 2005-09-19, 09:06

Naderwane wiazadlo krzyzowe to BARDZO POWAZNA sprawa. Jesli zostanie zniszczone konieczna jest skomplikowana operacja z dlugim okresem rehabilitacji. To co mozesz zrobic teraz to CALKOWICIE ograniczyc psu ruch. To smutne ale chyba lepsze niz pies przez reszte zycia mialby byc kaleka ;-( Radzilabym zamknac psa w klatce, wynosic poza dom tylko na zalatwienie potrzeb fizjologicznych i podawanie preparatow hamujacych proces zwyrodniwnia w stawie czyli tzw dodatkow na stawy ale nie profilaktycznie a leczniczo. Do tego dolozylabym homeopatyczny traumel -s lub zeel-t i trzymalabym kciuki zeby bylo ok.
Wiazadla to naprawde nie sa zarty. Powodzenia

andzia - 2005-09-19, 09:14

Musiałam zrobić Jankesowi RTG ponieważ od tygodnia kulał i lekarka zaleciła, aby sprawdzić jaka jest przyczyna. Powiem wam, że więcej do taj kliniki już się z psiakiem nie wybiorę :evil: . Psa trzymałam na głodzie bo wiadomo znieczulenie itp. a tutaj po wejściu do gabinetu słyszymy, że zdjęcie będzie bez znieczulenia. Obydwoje z mężem musieliśmy trzymać wystraszonego biedaka, tak aby się nie ruszał :( . Po obejrzeniu zdjęcia lekarz stwierdził, że naderwane jest wiązadło krzyżowe, a opócz tego zaczął się dopatrywać lekiej dysplazji :?: . Chociaż pies jeszcze rośnie, więc nie wykluczone,że wszystko jeszcze będzie dobrze :?: (Po powrocie wyczytałam, że RTG na dysplazję powinno się robić przy rozluźnionych całkowicie mięśniach tj. pod narkozą !) I od razu chciał zdjęcie dołączyć do karty, ale przytomnie zarządałam oddania mi zdjęcia. ( przydały się wasze uwagi na temat zdjęć). Dodał jeszcze, że jak za 1,5 miesiąca przyjdziemy na kontrolne zdjęcia, to on już nam zrobi takie, żeby było do rodowodu i nikt nie pozna, że pies na zdjęciu ma 9 miesięcy, a nie 1,5 roku brrrr :evil: . To mnie ostatecznie przekonało o fachowości lekarzy z tej kliniki.

Ponieważ trochę się przestraszyłam tej dysplazji, to w tym tygodniu wybieramy się do Kliniki na Akademii Weterynarii, gdzie pracuje 2, podobno doskanałych fachowców od dysplazji, mających uprawnienia ZK do dokonywania wpisów w rodowodzie.

Piszę to wszystko, abyście bardzo uważali na lekarzy i jak tylko macie jakieś wątpliwości to koniecznie należy konsultować się z innymi specjalistami. Klinika do której chodziliśmy jest spora, ma oprócz przychodni szpital i jest czynna 24h. To był dla nas plus, na szczęście w porę przekonałam się ile są warci.
I koniecznie NIGDY nie zostawiać wyników badań u lekarza, tylko zabierać ze sobą. Dzięki temu można nawet bez psiaka pójść na konsultacje do innego lekarza. Poza tym w końcu za te badania płacimy i one są naszą własnością. Ja zresztą od jakiegoś czasu tak samo robię z wynikami moimi i mojej córy.

Pozdrawiam serdecznie :smile:

andzia - 2005-09-19, 09:22

Dostaje Arthroflex w dawce leczniczej. Te leki homeopatyczne można dostać w aptece dla ludzi? Gdzie można kupić taką klatkę, a może można ją gdzieś wypożyczyć ? A czy nie można jakoś unieruchomić chorej łapki ? Bardzo mnie przestraszyłaś Krystyno :cry: , ale mam nadzieję, że jednak mój czarnuszek wróci do zdrowia. Bardzo się o to będę starała.
Krystyna - 2005-09-19, 09:29

andzia napisał/a:
Dostaje Arthroflex w dawce leczniczej. Te leki homeopatyczne można dostać w aptece dla ludzi? Gdzie można kupić taką klatkę, a może można ją gdzieś wypożyczyć ? A czy nie można jakoś unieruchomić chorej łapki ? Bardzo mnie przestraszyłaś Krystyno :cry: , ale mam nadzieję, że jednak mój czarnuszek wróci do zdrowia. Bardzo się o to będę starała.


Klatke mozna kupic w zoologicznym, na wystawie lub pozyczyc od znajomego psiarza. To lepsze niz unieruchomienie lapy bo nie da sie psu tak lapy unieruchonic zeby niz nie ryszal wcale. Homeopaty mozna kupic w dobrzych ludzkich aptekach. Te preparaty sa w kroplach, zastrzykach i masci. Jesli umiesz robic podskorne zastrzyki wez w zastrzyku , jesli nie to krople. Wez jeden z tych preparatow, nie jest tani ale naprawde pomaga.
Na pewno Twoj czarnul do zdrowia wroci ale dla jego dobra teraz musicie powazne podejsc do tematu. Jesli nie bedzie sie ruszal nalezy tez mu zmniejszyc dawke jedzenia zeby nie utyl przez te 1,5 miesiaca.
Czy dostaje jakies leki przeciwzapalne?

andzia - 2005-09-19, 09:33

Poza tym co napisałam to lekarka nic więcej nie dała :( . Dzisiaj jadę do innego lekarza. Karmę ma ograniczoną o 1/3 i w ciągu tygodnia schudł ok 400 g, więc tutaj jest wszystko pod kontrolą.

Krystyno dziękuje bardzo za pomoc, bo lekarze wcale nie podeszli do tematu poważnie. Dopiero Ty uświadomiłaś mi jakie mogą być przykre konsekwencje tej kontuzji. Lekarka nie robiła z tego wielkiego problemu, skwitowała, że to częsta kontuzja jak u sportowców. :(

Krystyna - 2005-09-19, 09:37

Tez radze konsultacje i to KONIECZNIE z ortopedą. Moze to wcale nie wiazadlo?
Zobacz na http://www.vetserwis.pl/staw_kolanowy.html

andzia - 2005-09-19, 09:42

Dzięki! Dzięki! właśnie do ortopedy się wybieramy, bo przy okazji na zdjęciu lekarz dopatrzył się jakichś nieprawidłowości w stawach biodrowych. Więc chcę wszystko wyjaśnić jak należy. Na zdjęciu ja nie widziałam nic niepokojącego, ale nie jestem ortopedą, więc pojadę do mam nadzieję, dobrego specjalisty.
cuciola - 2005-09-19, 14:04

ja w takim razie trzymam kciuki a Simba trzyma lapki ..bedzie dobrze..
lucka - 2005-09-19, 14:16

ciuciola, mam prośbę , nie używaj polskich znaków typu" ą, ę ó" bo mi i chyba wszystkim pojawiają się one tylko jako przecinki, czasami muszę dochodzić o co ci chodziło.
DelfjusPlooto - 2005-09-19, 14:48

ciuciola ja też cie o to prosze :) a dla Jankesa zycze powrotu do pełni zdrowia
olcia1001 - 2005-09-19, 15:51

to przez to ze ona zagranica :) dzis kolezanka ktora jest w Grazu poprosila mnie o to samo :)
Krzysia - 2005-09-19, 17:45

Andzia....wcale nie jestem zaskoczona tym co przed chwila przeczytalam, ale dobrze, że napisalas to na forum, ponieważ ciagle kontaktuje sie ze mna wiele osob (nawet z tego forum) i mówi mi: ale przecież w końcu to weterynarz....wie co mowi....pewnie zna sie lepiej....
A guzik! Zarobić chcą bestie! :x

andzia - 2005-09-19, 21:59

dzieki wszystkim za miłe słowa. Byliśmy dzisiaj z Jankesem w Klinice AR wydział Weterynarii. Lekarz po obejrzeniu zdjęcia stwierdził, że na tym co mamy to nic nie widać, a już na pewno nie naderwanego wiązadła krzyżowego. Zbadal psiaka i stwierdził, że to nie wygląda na naderwane wiązadło. Podejrzewa PANASTEITIS podobno często występujące u szczeniaków podczas intensywnego wzrostu. Mamy kolejne skierownie, tym razem do AR na RTG z podejrzeniem tego co napisałam wyżej.
Ciekawa jestem co wykażą nowe zdjęcia. Bo już sama nie wiem co robić. Nie będę jak histeryczka lecieć do kolejnych lekarzy, zwłaszcza, że na uczelnii, która kształci młodych fachowców są chyba specjaliści. Zobaczymy co powiedzą.

Trzymajcie za nas kciuki

Krzysia - 2005-09-19, 22:07

To fakt- czasami warto wybrac sie wlasnie do mlodego lekarza... Jest on uczony juz nowszych metod leczenia, otwarty na nowoczesne sposoby leczenia, jego wiadomosci są wzbogacone o nowsze i może aż tak bardzo jeszcze nie poprzewracalo mu się w głowie... To oczywiscie nie dotyczy wszytkich lekarzy weterynarii, ale już troche tych niekompetentnych spotalam na swej drodze... :|
Andzia, trzymam kciuki za Jankesa. Jesli pies jest temperamentny to faktycznie lepiej by kolejny rtg byl wykonywany na tzn. glupim jaśku

Krystyna - 2005-09-19, 22:12

andzia napisał/a:
dzieki wszystkim za miłe słowa. Byliśmy dzisiaj z Jankesem w Klinice AR wydział Weterynarii. Lekarz po obejrzeniu zdjęcia stwierdził, że na tym co mamy to nic nie widać, a już na pewno nie naderwanego wiązadła krzyżowego. Zbadal psiaka i stwierdził, że to nie wygląda na naderwane wiązadło. Podejrzewa PANASTEITIS podobno często występujące u szczeniaków podczas intensywnego wzrostu.


I super!
PANASTEITIS jest faktycznie czesta rozwojowa przypadloscia u szczeniat duzych ras. Na szczescie mija z wiekiem i absolutnie nie jest tak grozne jak naderwanie wiazadla. Psa trzeba oszczedzac ale nie trzeba unieruchomic.
pozdrawiam

andzia - 2005-09-19, 22:13

Naiwna byłam sądząc, że klinika do której dotychczas chodziliśmy jest dobra bo ma dużo pacjentów i większość jest zadowolona. Niestety ostatnio dotarło do mnie kilka bardzo niepokojących informacji na ich temat. Myślę, że w samą porę, bo pewnie miałabym dalej do nich zaufanie, a tak jesteśmy na etapie szukania nowego weterynarza :( .

Krzysiu!!! masz absolutną rację. Wśród weterynarzy jest wielu niedouczonych fachowców. Szkoda, że przekonuję się o tym dopiero na skórze mojego psiaka. Nie mam wielu znajomych mających psy, a Jankes to moje pierwsze psie dziecko, muszę więc jakoś sama znaleźć dobreko lekarza. Myślę, że o takich sprawch powinnismy tutaj dużo mówić. Wielu początkujący dzięki temu może nie popełnić naszych błędów - zbyt dużego zaufania do lekarza. (ja z waszych rad dużo skorzystałam :) )

Pozdrawiam serdecznie

andzia - 2005-09-19, 22:16

Dzięki Krystyno za dobe słowo:) wprawdzie diagnoza nie jest ostateczna, ale są duże szanse, że to jest właśnie to. A psiaka baaaardzo oszczędzamy.

[ Dodano: 2005-09-20, 17:33 ]
Dzisiaj zrobiliśmy zdjęcia w Klinice Radiologi na Wydziale Weterynarii AR i ostateczna diagnoza, po baaardzo długich konsultacjach, brzmi: przynasadowa osteodystrofia przerostowa ( I etap wzrostu). Dostaliśmy kurację przeciwbólową i przeciwzapalną lekiem METAKAM, i wit C. Za 6 tygodni czeka nas kolejne prześwietlenie :( . Ortopeda, który go badał stwierdził, że należy psa oszczędzać, a choroba sama z czasem przejdzie.

Na vetserwisie już sobie poczytałam o tej chorobie i mam nadzieję, że u nas szybko minie i nie będzie dużo nawrotów :?: Trzymajcie za nas kciuki.

Czy ktoś miał może doczynienia z tą chorobą?
Jak nauczyć się robić zastrzyki własnemu psiakowi?

Krystyno, Krzysiu dziękuję wam bardzo serdecznie za podtrzymywanie mnie na duchu :eek: , i dobre rady!

Krzysia - 2005-09-19, 22:17

Życze Ci z calego serca by udalo ci sie w okolicach trafić wreszcie do dobrego lekarza! W tym wszystkim najbardziej szkoda mi naszych kochanych psiaków!
olcia1001 - 2005-09-20, 09:55

Nie wiem czy mam juz zaczac sie martwic czy moze to przejdzie ale od kilku dni Zora zaczęła biegać jak krliczek :( podciaga obie nozki , nie ma raczej innych objawow, jutro podjade do weta a juz od wczoraj ograniczam ruch :cry:
cuciola - 2005-09-20, 10:51

ja trzymam kciuki za wszystkie psiaki...my idziemy znowu na kontrole wzrostu w polowie pazdziernika i zobaczymy jak lapki..na razie jest ok...tylko dalej Simba jak siada to siada tak jak pokazywalam na zdjeciu czasem z ktora,s z tylnich lapek wyprostowana,...

zobaczymy na kontroli i zobaczymy kiedy wet zaleci RTG,w jakim wieku..kiedy bedzie potrzeba

Krzysia - 2005-09-20, 16:25

olcia1001 napisał/a:
Nie wiem czy mam juz zaczac sie martwic czy moze to przejdzie ale od kilku dni Zora zaczęła biegać jak krliczek podciaga obie nozki , nie ma raczej innych objawow, jutro podjade do weta a juz od wczoraj ograniczam ruch

I inaczej w ogole nie biega? Może, tak odrazu nie panikujmy.... Rozszalale labradory nie zawsze musza wygladac w ruchu elegancko :wink: Zawsze sie smieje, że jak biegnie labrador to ziemia się trzesie, najpierw widze glowem apotem pojawia sie dupa (jeszcze gdzie indziej) wiec może nie badz taka wystraszona :D Co oczywiscie nie oznacza że masz lekceważyć jakiekolwiek objawy- poobserwuj jescze mala, podpatrz czy nie ma żadnych problemow po wstawaniu z pozycji leżącej, kontrola u weta oczywiscie nie zaszkodzi

olcia1001 - 2005-09-20, 18:08

raczej nie ma daltego napisalam ze nie wiem czy mam zaczac sie martwic czy jeszcze nie ale musze w koncu kupic artroflex czy cos takiego, a mozna psu dawac takie artro cos tam dla ludzi?? jak tak to ile??
Krzysia - 2005-09-20, 19:44

Mysle, że jedynie po uprzednim kontakcie z lekarzem weterynarii.
Ale ja dla Twojej malej kupilabym jednak psi preparat- przeznaczony dla juniorow, psow w fazie wzrostu.

cuciola - 2005-09-20, 20:17

zobacz czy jest w polsce condrogen ja bardzo polecam...
cuciola - 2005-09-21, 21:20

NO I W WEEKEND MONTUJEMY SIATKE W POLOWIE OGRODU!!!
Simba znowu przesadzil z zabawa, z dalmatynczykiem i dalmat go gonil,Simba nie zdazyl uciec,dalmat go popchna,l na twardy asfalt i nieszczescie gotowe..znowu sie obil i lekko kuleje...
wole ich rozdzielic zanim bedzxie za pozno i stawy beda zniszczone przez takie nieuwazne zabawy...
wiem ze powinni przyzwyczaic sie do obsowania razem no ale skoro za kazdym razem konczy sie to zle to moze jak sie troche poobserwuja, z daleka to im dzikosc i igraszki przejda...no bo dalmat zawsze sam byl w ogrodzie..Simba jest w domu i jak dalmat go widzi w ogrodzie to zaraz napalony..

Krystyna - 2005-09-21, 21:22

andzia napisał/a:
Dzięki Krystyno za dobe słowo:) wprawdzie diagnoza nie jest ostateczna, ale są duże szanse, że to jest właśnie to. A psiaka baaaardzo oszczędzamy.

[ Dodano: 2005-09-20, 17:33 ]
Dzisiaj zrobiliśmy zdjęcia w Klinice Radiologi na Wydziale Weterynarii AR i ostateczna diagnoza, po baaardzo długich konsultacjach, brzmi: przynasadowa osteodystrofia przerostowa ( I etap wzrostu). Dostaliśmy kurację przeciwbólową i przeciwzapalną lekiem METAKAM, i wit C. Za 6 tygodni czeka nas kolejne prześwietlenie :( . Ortopeda, który go badał stwierdził, że należy psa oszczędzać, a choroba sama z czasem przejdzie.


I tak zapewne bedzie!
Po metakamie znikna objawy ale nie dajcie sie temu zwiesc i oszczedzajcie psa

[ Dodano: 2005-09-21, 21:24 ]
andzia napisał/a:
Jak nauczyć się robić zastrzyki własnemu psiakowi?


Podskorne zapewne - wiec jest to bardzo proste; chwytasz skore na karku i wbijasz w nia igle bardziej rownolegle niz prostopadle do ciala psa. Popros weta by jeden zastrzyk zrobil przy Tobie i napewno sama tez sobie poradzisz

[ Dodano: 2005-09-21, 21:25 ]
andzia napisał/a:
Krystyno, Krzysiu dziękuję wam bardzo serdecznie za podtrzymywanie mnie na duchu :eek: , i dobre rady!


Nie ma sprawy!
Polecam sie na przyszlosc ;-)
Uszy do gory, bedzie dobrze. Nic strasznego sie nie dzieje, nie Twoj pies pierwszy i nie ostatni. Najwazniejsze ze to nic bardzo powaznego.
Pozdrawiam

cuciola - 2005-09-22, 13:07

a co myslicie o moim wczesniejszym poscie? no bo przeciez lepiej rozdzielic psy na jakis czas jakby mialo dojsc potem do zabaw ktore koncza, sie kuleniem..

slyszalam nad morzem od pewnej wlascicielki labka ze w wieku sczeniecym powinno sie unikac zabaw ze starszymi osobnikami ze wzgle,du na stawy..czy to prawda?

[ Dodano: 2005-09-22, 12:24 ]
aha i czy kulenie mojego Simby po zabawie z doroslym psem swiadczy o tym ze ma on jakies predyspozycje do uszkodzen albo czegos no bo juz 2 raz po zabawie tak ma..a zabawa wygla,da tak ze Simba zawsze la,duje na asfalcie z rozbiegu..kopyrtki itp..

[ Dodano: 2005-09-22, 12:27 ]
aha i slyszalam ze witamina c tez jest dobra dla psa..czy przy royali junior i condrogen na stawy moge mu podawac tez witamine c? dlaczego warto ja, podawac i w jakich dawkach? slyszalam ze duzo osob daje..po co?

Krzysia - 2005-09-22, 15:07

Krystyna napisał/a:
Podskorne zapewne - wiec jest to bardzo proste; chwytasz skore na karku i wbijasz w nia igle bardziej rownolegle niz prostopadle do ciala psa. Popros weta by jeden zastrzyk zrobil przy Tobie i napewno sama tez sobie poradzisz

Andzia, dokladnie tak! Jesli jesteś wystraszona, to chwyc sobie najpierw na spokojnie, bez strzykawki jego skóre z karku- jest tak gruba, że Twoj pies nawet nic nie poczuje :) Nie ma sie czego obawiać.
andzia napisał/a:
Krystyno, Krzysiu dziękuję wam bardzo serdecznie za podtrzymywanie mnie na duchu , i dobre rady!

Trzymaj się, uważajcie teraz na Jankes- żadnych niepotrzebnych bieganin, na pewno będzie ok :smile:

cuciola - 2005-09-22, 19:17

ja tez trzymam kciuki za Jankes...
a kto mi na posta odpowie?

andzia - 2005-09-23, 11:11

Krystyno, Krzysiu - dzięki za wskazówki :lol: . Pierwszy samodzielny zastrzyk wykonał mój dzielny małż :) (ja się jednak bałam, że zrobię mu krzywdę, a to pańci najukoszańsze psisko). Jankes nawet nie zauważył, że dostał zastrzyk. Super! nie będziemy go i siebie musieli stresować wizytami w klinice.

Oszczędzamy psiaka, zero biegania i skakania. Na dworze spacerki tylko na krótkiej smyczy 5-10 min. Rozumiem, że takie środki zaradcze powinniśmy stosować do ok 1,5 roku ?. Szkoda tylko, że nie będzie mógł się pobawić z innymi psiakami :( , to będzie największy problem.
A jak z pływaniem, czy kiedy wróci do formy mogę pozwolić mu na odrobinę przyjemności?

Powiedzcie, co robić ze szkoleniem psiaka, czy za 2-3 miesiące mogę się z nim wybrać, czy raczej jest to nie wskazane?

Ciuciola lepiej uważaj, po co masz mieć potem kłopoty, tak jak ja

cuciola - 2005-09-23, 13:57

andzia no wlasnie staram sie uwazac ale przy rozbrykanych malenstwach az zal przerwac zabawe z innym psem..no ale musialam ich rozdzielic...Simba bedzie mial swoja, czesc ogrodu ..kupie mu konga i bedzie mial zabawe..

a za twojego psiaczka trzymamy kciuki..

Krzysia - 2005-09-23, 17:30

andzia napisał/a:
A jak z pływaniem, czy kiedy wróci do formy mogę pozwolić mu na odrobinę przyjemności?

Pływanie jak najbardziej!

eVe - 2005-09-23, 20:09

Właśnie ja to samo słyszałam, że należy pieska ograniczać z bieganiem i zabawami z innymi do minimum za to pływanie wręcz przeciwnie ... Troszkę mnie to dziwi, bo przecież podaczas pływania też musi ruszać łapkami ... Na pewno stawy i kości nie są tak obciążone jak podczas biegania ale to nie zmienia faktu, że pies jest narażony na wysiłek fizyczny, prawda?
Krzysia - 2005-09-23, 21:36

Powiem na przykladzie czlowieka, a dokladnie to na wlasnym przykladzie- w pewnym momencie tak intensywnie trenowalam, że przeciążyłam stawy i kolana, zeczelam utykać, wiec możemy to sobie porownać to dolegliwości ktore przytrafiaja sie naszym psom....
Kiedy trafilam do specjalisty przepisane mi zostało wiele wiele leków (które tak na marginesie są praktycznie identyczne pod wzgledem składu do tych dla psów), a poza tym lekarz kazał mi pływać- z resztą sportów koniec.... :cry:

Bartuzi - 2005-09-23, 21:44

Ja miałem zerwane więzadła krzyżowe w obu kolanach (w lewym juz zrekonstruowane). I też lekarz powiedział, że pływanie po takim urazie jest zbawienne, bo absolutnie nie obciąża stawu kolanowego i dodatkowo wzmacnia mięsień czterogłowy uda, który w głównej mierze jest odpowiedzialny za stabilność kolana. Mogę jeszcze jeździć na rowerze (wzmacnianie mięśnia). Reszta sportów tak jak Krzysia napisała, pa pa :cry:
Krzysia - 2005-09-23, 23:17

Ale ja jestem nieznośną pacjentką... Bywa, że nagrzesze, a potem boli...
Na psy bynajmniej radze uważać.

Bartuzi - 2005-09-24, 01:43

Krzysia napisał/a:
Ale ja jestem nieznośną pacjentką... Bywa, że nagrzesze, a potem boli...


Cholercia, skąd ja to znam? Pytanie tylko :lol:

P.S. Mam nadzieję, że moje kolana tego nie czytają :lol:

cuciola - 2005-09-24, 11:13

Simba juz nie utyka ale jakos ta, przednia, tylna, lape dz<iwnie kladzie na podloge...po prostu tak rusza pupa, jak lew..wczesniej az tak bardzo nie bylo to widoczne.

kurcze nie wiem co zrobic bo jak pojde do weterynarza do skieruje mnie do psiego ortopedy a u tego wizyta trwa godzine bo bardzo dokladnie wszystko ogla,da ,dotyka itp no i potem robi zapewne RTG bo inaczej nie moze potwierdzic swoich teorii niz na zdjeciu..co radzicie? czy ma tak krecic pupa,?

po 2 czy przy zapaleniu wzrostowym psy zawsze kuleja, czy uwidacznia sie to po dlugiej zabawie..?
poza tym najbardziej widac jak sie obudzi ze jeszcze cos jest nie tak po tej zabawie a potem jak sie miesien juz rozgrzeje to normalnie chodzi tylko pupa, kre,ci..co to jest? :cry:

Krzysia - 2005-09-24, 12:15

Wybierz sie do ortopedy. Problemy z chodzeniem po obudzeniu się to dla mnie niepokojący objaw. Zrób rtg chociażby dla własnego spokoju, poza tym chyba chodzi Ci o dobro psiaka, wiec co znaczy godzina spedzona u ortopedy?

P.S.: Bartuzi, to zabawne ale akurat wczoraj bylam na kontorli u lekarza i jak mi kiecke podwinąć to tylko powiedział: No, no- jakie ładne maliny na kolankach, szalało się ostatnio, co? :lol: Więc chyba wpadlam (przed wlasnymi kolanami też)

DelfjusPlooto - 2005-09-24, 20:06

Dzisiaj rano nic nie wskazywało na to ze spedze u weterynarza cały wieczór. Ostatnimi dniami Pluto bardzo duzo biegał i chyba miarka sie przebrała i wieczorem zaczął kuleć na przednią łapę. Bedąc przewrażliwiona na punkcie dysplazji odrazu udaliśmy sie do weta. Ten obejrzał łapy przednie i tylnie, wywracał na wszystkie strony świata i stwierdził ze nic złego na pierwszy rzut oka nie widać. Profilaktycznie dał dwa zastrzyki ( nie pamiętam o jakiej nazwie) i kazał przyjść w poniedziałek na kontrolę (zastrzyk ma działać 48 godzin) w środe następna porcja zastrzyków i jak wszystko będzie dobrze to koniec leczenia a jak źle... cóż wole nie myslec co bedzie jak bedzie źle. Na prześwietlenie stawów i tak sie jednak umówiliśmy i to na poniedziałek na 13, chciałam miec juz za sobą tą niepewność co do stawów ( chociaż oboje rodziców od dysplazji są wolni)
Pluto po zastrzykach i całej dzisiejszej przygodzie jest jakis smutny i poprostu śpi na swoim miejscu, nie słychać go i nie widać jakby wogóle nie było go w domu. Dziwnie sie tak nam mieszka gdy nikt nie plącze sie koło nóg.
Do poniedziałku spacery tylko na smyczy bez zbędnego forsowania (mozna sie było tego spodziewac) Nie wiem jak Pluto to przezyje bo jest przyzwyczajony ze biega luzem i tak długo jak chce. Bylismy na wieczornym spacerze, spotkalissmy duzo kolegow i kolezanej Pluto, jednak pierwszy raz Pluto musiał sobie poprostu stac, siedziec albo lezec.
Strasznie nam smutno dla Plucia tez, przede wszystkim modle sie zeby nie było najgorszego....coz do poniedzialku tak daleko. Pierwszy raz chce zeby weekend minal szybko

Pozdrawiamy
Justyna i kulejacy jeszcze (chociaz zdecydowanie mniej) Pluto

Ndal - 2005-09-24, 21:16

Będzie dobrze - trzymamy kciuki i łapki mocno - pogłaskaj Pluta
DelfjusPlooto - 2005-09-24, 21:27

dzieki, a smutny Pluto dzisiaj wyglada tak :(
cuciola - 2005-09-24, 21:32

[quote="Krzysia"]Wybierz sie do ortopedy. Problemy z chodzeniem po obudzeniu się to dla mnie niepokojący objaw. Zrób rtg chociażby dla własnego spokoju, poza tym chyba chodzi Ci o dobro psiaka, wiec co znaczy godzina spedzona u ortopedy?

Krzysiu..Simba wlasnie po obudzeniu sie prawie ze nie chce klasc tej lewej tylnej lapy na podlodze.. :( jeszcze jutro nam niedziela zostala a jak dalej tak bedzie to do weta migiem w poniedzialek bo tez jestem przewrazliwiona na punkcie dysplazjii ale mam nadzieje ze tylko uraz poupadkowy...
psy sa, juz rozdzielone tak wiec nigdy juz nie dojdzie do przeforsowania..ale nie ukrywam ze boje sie...

DelfjusPlooto - 2005-09-24, 21:37

ciuciola z wizyta u weta nie ma na co czekac ja wychodze z założenia ze lepiej chuchac na zimne, skoro widziesz ze objawy sa niepokojace to nie zastanawiaj sie co to jest tylko idź do weterynarza, nic nie zaszkodzi
cuciola - 2005-09-24, 21:37

ja trzymam kciuki tez za Plucia bo kochany jest a ta jego minka...

i mam nadzieje ze z moim maluszkiem tez bedzie ok.. :cry:
a Plucio napewno bedzie mial stawy w porza,dku nie martw sie...
no ale wiadomo kazdy porzadny wlasciciel martwi sie...
a mi sie wydaje ze zla,dujemy u ortopedy :cry: ale jak trzeba..bo na razie wlasnie po spanku to najbardziej widac..co wcale mnie nie smieszy bo mam obraz sprawy..
wiem jakie sa, pierwsze objawy dysplazjii o ktora najbardziej sie boje..potraficie mnie jakos do poniedzialku uspokoic? :cry: czy to tylko jakies zwichniecie albo cos? nie wiem :cry:

medyk - 2005-09-24, 21:54

Proszę bardzo pocieszam i uspokajam:

Pewnie skakal na dalmatyńczyka, lądując źle lapę postawil, naciągnąl sobie jakieś więzadlo, albo mięśnia obtlukl i go boli, gdy jest nierozchodzone. Napewno przejdzie z czasem.
Po ostatnim moim "zlym" postawieniu stopy na schodach, kostka bolala mnie przez tydzień. Przeszlo samo... Simbie też przejdzie podobnie jak i Plutusiowi.

Kciuki za obu trzymam

Murphy - 2005-09-24, 22:04

Biedny Plutek , napewno przestanie kuleć i wszystko będzie dobrze :!:
DelfjusPlooto - 2005-09-24, 22:10

dzieki za słowa pocieszenia, tez mam taka nadzieje. Naprawde duzo ostatnio biegał. Powiedzmy dziennie około 2 godzin i tak cały tydzień. Jaki to ma wpływ??
cuciola - 2005-09-24, 22:19

medyk jestes wielki..dzieki za slowa pocieszenia bo o dysplazjii nawet nie mam ochoty myslec...

zobacze jak do poniedzialku moze trzeba bedzie podac cos na zapalenie albo cos zeby mu to szybko przeszlo...
no ale mam nauczke ale na szczescie sa, juz psy rozdzielone i teraz Simba ladnie bawi sie swoimi zabawkami jak jest w ogrodzie.. :)
teraz wlasnie spi na swojej kolderce..
a Plutus tez bedzie wesoly jak zwykle... glowa do gory..

medyk - 2005-09-24, 22:21

A 2 godziny ruchu dziennie dla rocznego psiaka to dużo?
DelfjusPlooto - 2005-09-24, 22:24

ja nie mówię o całym ruchu tylko o samym bieganiu. Pluto rano spaceruje mniej wiecej pół godziny później jedziemy do pracy. W czasie przerwy idziemy na godzinny spacer i wracamy do pracy. Po powrocie do domu idziemy na spacer połączony z aportowaniem i bieganiem z innymi psami, mniej wiecej ten spacer trwa półtorej godziny. Przed snem ostatni raz idziemy na dwór i tam Pluto bawi sie z labradorką mojej koleżanki mniej wiecej przez poł godziny. Także uwazam ze ruchu Pluto ma duzo, moze nawet zbyt duzo
medyk - 2005-09-24, 22:32

Ile w takim razie roczny pies powinien mieć ruchu, by to bylo dla niego bezpieczne?
DelfjusPlooto - 2005-09-24, 22:33

no i własnie prosze kogos bardziej kompetentnego ode mnie o odpowiedz na to pytanie
Krzysia - 2005-09-25, 10:47

DelfjusPlooto, opisała faktycznie dość intensywny wysiłek fizyczny. Już po roku czasu, ale ja zawsze mówię jednak o 15 miesiącach, można wykonać ten prawidłowy rtg i tylko wtedy, gdy ze stawami biodorwymi, jak i łokciowymi wszystko jest w najlepszym porządku możemy fundować psu takie atrakcje. Jesli nie jesteśmy pewni stanu zdrowia naszego psa taki wysiłek może być naprawde problemem....Dlatego apeluję- pomimo całej przyjemności którą znajdujecie we wspólnych wariactwach z labradorami....poczekajcie!!! Niech pies ma już faze wzrostu za sobą i przede wszystkim- komplet badań.
DelfjusPlooto - 2005-09-25, 10:57

Jezeli jutrzejsze przeswietlenie wykarze ze ze stawami wszystko jest w pozadku to po 15 miesiącach :?: czyli od grudnia moge szalec z psem (jesli oczywiscie nie bedzie problemu z łapami)
Krzysia - 2005-09-25, 11:05

DelfjusPlooto napisał/a:
Jezeli jutrzejsze przeswietlenie wykarze ze ze stawami wszystko jest w pozadku to po 15 miesiącach

chodzilo mi o to, że ja jestem za tym by do 15 miesiaca jeszcze oszczedzać psa i dopiero wtedy wykonywać rtg (jesli wczesniej oczywiscie nie ma ku temu powodów)

DelfjusPlooto - 2005-09-25, 11:11

rozumiem, ja postanowiłam zrobić je jutro bo niepokoii mnie te kuleni na łape. Wet mówi ze jesli przestanie kulec z przeswietleniem mozna poczekać. Co o tym sądzicie?
Ile czasu trwa przeswietlenie? po jakim czasie jest wynik? i wogole jak to wyglad bo zaczynam miec stracha

Krzysia - 2005-09-25, 11:19

DelfjusPlooto, nie martw się :) Jestem pewna, że wszyscy forumowicze będą za was jutro trzymać kciuki....Sama napisałaś, że kulawizna ustępuje- może faktycznie nie powinnaś jeszcze tak szaleć z dawką ruchu dla Ploota....
Rtg tak jak wypadku człowieka trwa zaledwie kilka min, jedyna różnica jest taka, że psy prześwietla sie zazwyczaj na głupim jaśku, bo nie zawsze tak chętnie leżą nieruchomo jak człowiek :) Pewnie bedziesz musiala przytrzymać kończyny Ploota by byly faktycznie unieruchomione- ktoś założy Ci pewnie piekieeeelnie cieżki "płaszczyk" by ochronić Cię przed szkodliwym promieniowaniem- no- to masz ogólny zarys :wink:
Zdjęcia są już do pół godziny po ich wykonaniu- nie każdy lekarz może je oczywiscie opisywać, ale ogolna wiedze na temat dysplazji powienien jednak każdy wet posiadać, wiec nie zaszkodzi razem spojrzeć na zdjecie.
Nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, jednak z pewnościa dużo naczytalas sie chociażby na forum o oszustach, ktorzy każdemu psu najchętniej wmówiliby dysplazje dla kilku groszy....Także podstawa to trzeźwe myślenie- zdjęcia koniecznie zabierz, nie zostawiaj w klinice!

DelfjusPlooto - 2005-09-25, 13:09

Krzysia naprawde dzieki Ci serdeczne za te słowa, troche mnie pocieszyłaś, nie bedzie tak strasznie damy sobie z Plutem rade. Wczoraj poszłam do lekarza który dysponuje najlepszym sprzetem w miescie i tam tez pójde jutro. Zdjęcie oczywiście zabiore ze sobą i wysle do lekarza który na 100% sie na tym zna. Czy lekarz ma obowiązek oddac mi zdjęcie??? co zrobić jak powie ze zdjęcie zostaje u niego?
Krystyna - 2005-09-25, 13:57

DelfjusPlooto napisał/a:
Czy lekarz ma obowiązek oddac mi zdjęcie??? co zrobić jak powie ze zdjęcie zostaje u niego?


Ma obowiazek oddac Ci zdjecie - zaplacilas przeciez za nie i masz prawo je skonsultowac ze specjalista albo trzymac w domu w szufladzie.
Nie daj sie zbyc jesli nie bedzie chcial Ci go dac, postrasz ze poskarzysz sie w Izbie Weterynaryjnej.
Uczciwy wet nie bedzie robil zadnych problemow z oddaniem Ci zdjecia, jak oddac nie bedzie chcial to znaczy ze kreci ;-(

cuciola - 2005-09-25, 14:08

my trzymamy kciuki za Plucia :) bedzie dobrze..Simba juz wraca do siebie choc dalej oszczedzamy sie..zobacze czy dzwonic do weta w poniedzialek...wolalabym skonsultowac sprawe
DelfjusPlooto - 2005-09-25, 14:28

Krystyna napisał/a:
Ma obowiazek oddac Ci zdjecie - zaplacilas przeciez za nie i masz prawo je skonsultowac ze specjalista albo trzymac w domu w szufladzie.
Nie daj sie zbyc jesli nie bedzie chcial Ci go dac, postrasz ze poskarzysz sie w Izbie Weterynaryjnej.
Uczciwy wet nie bedzie robil zadnych problemow z oddaniem Ci zdjecia, jak oddac nie bedzie chcial to znaczy ze kreci

wprawdzie nie wyglada i nie słyszałam zeby był niuczciwy, ale zawsze lepiej sie zabezpieczyć. Dzieki serdeczne za wskazówki.
Dzisiaj Pluto przeszedł sie ze mna na głosowanie i spowrotem i nie kulał ani chwili, pospał i normalnie wstał bez wysiłku i dalej nie kuleje. To wpływ tych zastrzyków które dostał czy moze mu sie polepszyło. Czy jak byłaby to dysplazja to tez kulenie po zastrzykach by mu przeszło. Nadmienie że tak czy inaczej jutro sie prześwietlamy.

Krystyna - 2005-09-25, 14:31

DelfjusPlooto napisał/a:

Dzisiaj Pluto przeszedł sie ze mna na głosowanie i spowrotem i nie kulał ani chwili, pospał i normalnie wstał bez wysiłku i dalej nie kuleje. To wpływ tych zastrzyków które dostał czy moze mu sie polepszyło. Czy jak byłaby to dysplazja to tez kulenie po zastrzykach by mu przeszło.


To zastrzyki. Dzialaja silnie przeciwbolowo, psa nic nie boli wiec nie kuleje. W przypadku dysplazji byloby tak samo.

DelfjusPlooto - 2005-09-25, 14:43

no to marnie sie pocieszałam ;( Czy lekarz moze bez zdjęcia stwierdzić ze to napewno dysplazja? wczoraj, jak juz pisałam, macał kazda łape Pluta, zginał i wyginał w kazda stronę. Prostował itd. w jakim celu?
Krystyna - 2005-09-25, 14:48

DelfjusPlooto napisał/a:
no to marnie sie pocieszałam ;( Czy lekarz moze bez zdjęcia stwierdzić ze to napewno dysplazja? wczoraj, jak juz pisałam, macał kazda łape Pluta, zginał i wyginał w kazda stronę. Prostował itd. w jakim celu?


W celu sprawdzenia w ktorym miejscu w czasie badania pies reaguje na dotyk bolem.
Nie da sie bez zdjecia RTG zdiagnozowac dysplazji

DelfjusPlooto - 2005-09-25, 14:53

a czy przy kazdej zmianie w stawach jest potrzebny zabieg, operacja, czy jest możliwość we wczesnej fazie leczyc ja tylko fermakologicznie :?:
Krystyna - 2005-09-25, 15:08

Pies z lekka dysplazja moze sobie oczywiscie odpowiednio prowadzony zyc szczesliwie i dlugo. Nie zawsze zabieg jest konieczny.
DelfjusPlooto - 2005-09-25, 15:18

To mnie pociesza, wtedy jak to jest z jego ruchem? moze bawic sie z psami? moze głupie pytania ale naprawde nie wiem. Jak w przypadku lekkiej dysplazji leczy sie psy?
cuciola - 2005-09-25, 15:38

a czy pies z dysplazja nawet lekka zawsze reaguje bolem na dotyk?
czy moze utykac po przebudzeniu sie a jak sie go dotyka to nie piszczy? moze tak byc? czy zawsze piszczy?

Krzysia - 2005-09-25, 20:23

Mojego przyjaciela suka nie byla operowana pomimo dysplazji- po prostu za nic sie na to nie zgodzil, otrymywala zastrzyki i w tej chwili jej stan jest naprawde dobry.
andzia - 2005-09-25, 21:16

DelfjusPlooto trzymamy mocno kciuki, żeby wszystko skończyło się jedynie na strachu. Mnie w Klinice Akademii Weterynarii powiedzieli, że trzeba uważać gdzie robi się zdjęcia na dysplazję, bo nie zawsze lekarze potrafią je zrobić i niestety wtedy trudno o jednoznaczą ocenę zdjęć.

Co do zdjęć to zapytaj wcześniej czy je oddadzą. Mnie niestety nie oddali w Klinice zdjęć :cry: W regulaminie mają, że RTG zostają w archiwum do celów dydaktycznych i porównawczych (a nie robili ich za darmo !!!!). Pacjent dostaje tylko opis zdjęcia. Niestety nie miałam innego wyjścia, bo tutaj robią najlepsze zdjęcia. A ortopeda u którego byliśmy nawet nie chciał oglądać innych zdjęć (chyba nie bardzo się znał i chciał mieć gotowy opis :?: ). Bez zdjęć nawet nie można konsultować diagnozy z innymi lekarzami. :evil: . Na co miałabym jeszcze ochotę, bo moje psisko kuleje już 2 tydzień i tak jakoś dziwni stawia łapę. Tak jakby ją trochę ciągną za sobą :( . Mnie to wygląda na jakąś kontuzę, albo coś ze stawem biodrowym :( .

KasiaDzB - 2005-09-25, 21:28

DelfjusPlooto my robilismy przeswietlenie w Olsztynie na uniwerku, an wydziale weterynarii. Polecam. Kompetentni ludzie, zdjecie bez głupiego jasia, szybko sprawnie i od razu konsultacja z odpowiednim lekarzem. Tam dają tez wpisy do rodowodu (jest uprawniony lekarz) i mozesz sie do niego umowic na wizyte. Namiary na nich masz na stronie zkwp :) Bedzie wszystko dobrze :)
DelfjusPlooto - 2005-09-25, 21:45

Dzieki za słowa pocieszenia. Kasia za namiary dziekuje Ci bardzo bo szukałam dobrego lekarza w Olsztynie, bo takiego nie znałam. Problem w tym, że w tym tygodniu jestem w Białymstoku, do Olsztyna jade dopiero na początku października. Mam nadzieje ze wszystko skonczy sie na strachu, ale naprawde sie martwie o swojego rozrabiaka.
olcia1001 - 2005-09-25, 22:09

z tego co czytalam to przeswieltenie w kiernku dysplazji tylko z jasiem
DelfjusPlooto - 2005-09-25, 22:10

Pluto ma nic nie jesc wiec chyba bedzie na jasiu, w przeciwnym razie czemu miałby nie jesc
KasiaDzB - 2005-09-25, 22:12

olcia1001 napisał/a:
z tego co czytalam to przeswieltenie w kiernku dysplazji tylko z jasiem

my nie robiliśmy w kierunku dysplazji, a kontrolnie. Pies sie nie ruszał wiec w czym problem. Przed nami robiono zdjecie 5 m-nemu fundziowi i tez bez specyfików.

eVe - 2005-09-25, 23:35

No właśnie ... my też jak bylismy na rtg to obyło się bez jasia =) Nawet rottweiler, który był przed nami (miał już dobry rok) też nie dostawał jasia ... po prostu lekarz wiedział, że po tym pieski wymiatują itp no i przede wszystkim trzeba jakoś taką np 30 kg bestię przenieść do samochodu ...
Ndal - 2005-09-26, 07:11

eee - przesadza - po dobrze dobranej dawce "jasia" pies sam idzie tylko się zatacza
cuciola - 2005-09-26, 14:22

daj znac co z Pluciem..my trzymamy kciuki
Krzysia - 2005-09-26, 14:43

olcia1001 napisał/a:
z tego co czytalam to przeswieltenie w kiernku dysplazji tylko z jasiem


Nie ma to nic do rzeczy. Może być tak, może byc tak- wszystko zalezy od tego czy masz na tyle spokojnego psa, że bedzie grzecznie leżeć. Ja nie mam :lol:

DelfjusPlooto - 2005-09-26, 15:37

ufffffffff, wszystko skończyło sie na strachu. Prześwietlenie wykazało ze stawy, kości są zdrowe i Pluto jest wolny od dysplazji. Utykanie na łapę spowodowane jest prawdopodobnie uraze (źle skoczył bądź za duzo biegał) Pies jeszcze rośnie wiec wet powiedział że przeswietlenie powinnam powtórzyć po 15 miesiącu życia psa. W tej chwili Pluto sobie grzecznie śpi, odpoczywa po dniu pełnym wrazeń. Jeszcze dzisiaj dostał zastrzyk przeciwbólowy i bedzie musiał miec ten zastrzyk jeszcze w środe. Potem powinno byc koniec leczenia. Do tego czasu spacery nadal tylko na smyczy, niestety, ale jaką znikomą (powtórzył dwa razy znikomą ) dawkę ruchu moze stopniowo miec. Tak wiec ciesze sie niezmiernie ze wszystko sie dobrze skończyło

P.S. Do kogo mam wysłać zeby dostać dokładny i rzetelny opis? i czy powinnam wykonac przeswietlenie po 15 miesiącu?

Murphy - 2005-09-26, 15:44

DelfjusPlooto napisał/a:
Tak wiec ciesze sie niezmiernie ze wszystko sie dobrze skończyło

Ja też bardzo się ciesze że wszystko dobrze sie skończyło!!!!!
Buziaczki w nochalek dla Plutka!!

DelfjusPlooto - 2005-09-26, 15:46

Pluto juz jest wycałowany i tylko otwiera te swoje piekne oczyska by zobaczyć czy napewno jest juz w domu i dalej śpi
Ndal - 2005-09-26, 17:10

No to super - pogłaskaj Plutka - myslę że te zdjęcia możesz zostawić na pamiątkę a te po 15 mieś. powinien robic wet z uprawnieniami - lista tych wet-ów jest na stronie Zarządu Głównego Związku Kynologicznego.
DelfjusPlooto - 2005-09-26, 17:12

dzieki za rade napewno skorzystam :)
cuciola - 2005-09-26, 18:47

my tez sie cieszymy ze z Pluciem wszystko dobrze...

[ Dodano: 2005-09-26, 17:49 ]
A CZY PLUTO DALEJ KULEJE?

Krzysia - 2005-09-26, 19:36

DelfjusPlooto, zdecydowanie polcem Ci dr Siembiede z Wrocławia
DelfjusPlooto - 2005-09-26, 21:18

Cytat:
DelfjusPlooto, zdecydowanie polcem Ci dr Siembiede z Wrocławia

Jakies namiary? mozesz na PW
Ciuciola Plutek juz nie kulej ale nadal dostał zastrzyk

andzia - 2005-09-27, 15:08

DelfjusPlooto bardzo się cieszymy, że Pluto już jest zdrowy :lol:
DelfjusPlooto - 2005-09-27, 15:11

wczoraj nawet troche pobiegał i dzisiaj nie kuleje. Bardzo sie z tego ciesze bo to oznacza ze wszystko sie dobrze skonczylo
[edymon] - 2005-09-27, 15:15

Oszczedzaj go1 jak Pigwa miala problemy kulejace tomielismy zalecenie zadnyc forsownych spacerow i biegania przez 2 tygodnie. Plywanie tylko, ale dopiero po tygodniu.
DelfjusPlooto - 2005-09-27, 15:20

oszczędzam go, bylismy na podwórku 20 minut z czego 5 minut biegał. Dzisiaj spacery tylko na smyczy
Sjuzi - 2005-10-01, 10:56

Witajcie,

Betinka ma 5 miesięcy i jest z nami od tygodnia. Niestety po dłuższym spacerze z bieganiem betina kuleje na przednią łapkę. Objawia sie to w ten sposób, że gdy sie prześpi po takim lataniu i wstaje to ledwo idzie. Chwile chodzenia i przestaje kuleć. Byłyśmy u weta i niestety nie jestem dobrej myśli. W przyszłym tyg. mamy prześwietlenie i strasznie sie martwię. Najgorsze jest to, że hodowczyni nic nie widziała. Myślicie, że jeśli to bedzie coś poważnego to powinnam zwrócić się do hodowcy z prośbą o pokrycie kosztów leczenia? Choroba taka jak dysplazja nie pojawia sie z dnia na dzień. Nie wiem co mam juz myśleć. :( Na razie czekam na prześwietlenie. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.

Pozdrawiam,
Asia i Beti

lucka - 2005-10-01, 12:31

5 mc to sporo czasu czekała ze sprzedażą, chyba jednak coś wiedziała, a i ludzie którzy przychodzili do niej oglądać szczeniaki też coś widzieli i dlatego tak długo jej nie mogła sprzedać.
Krzysia - 2005-10-01, 13:16

lucka napisał/a:
5 mc to sporo czasu czekała ze sprzedażą, chyba jednak coś wiedziała, a i ludzie którzy przychodzili do niej oglądać szczeniaki też coś widzieli i dlatego tak długo jej nie mogła sprzedać


To też nie jest powiedziane....

Sjuzi, 5-miesięczny pies nie może wychodzić jeszcze na "dłuższe spacery z bieganiem". wielokrotnie bylo tu juz pisane że w fazie wzrostu trzeba jeszcze oszczędzać. To może byc przyczyną kulawizny, choc gorsza opcja tez jest możliwa. Pomyśl o preparatach wspomagających- pomimo dośc wysokiej ceny są z pewnością godne uwagi.

Sjuzi - 2005-10-01, 14:28

Ale ja z Betinką nie chodzę na super extra spacery. Teraz to już tylko siku,kupka i chwilę chodzenia. Mam ją dopiero od tygodnia więc nawet nie miałam możliwości żeby ona cały czas biegała. Mam nadzieję, że na zdjęciach wszystko wyjdzie ok. Co do preparatów wspomagających to bede sie konsultowac z wetem po zrobieniu zdjęć. Na razie nic nie zaleciła.
Pozdrawiam,

Asia i Beti

DelfjusPlooto - 2005-10-02, 09:25

U Plutaobjawy byly podobne i przeswietlenie dysplazji nie wykazało. Poprostu nadciągnął sobie miesień, nadwerężył łapkę. Wiec u Ciebie moze byc podobnie, nie nalezy odrazu mowic ze to dysplazja. Wiem że łatwo mi mówić bo mam to za sobą ale naprawde wieze ze bedzie dobrze.
Sjuzi - 2005-10-02, 12:04

Dzięki za słowa otuchy. Też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Bardzo ją pokochałam zresztą cała moja rodzina ją uwielbia. Hodowczyni uważa, że to raczej jakiś uraz ale ja wole to sprawdzić tym bardziej, że wet zleciła badaniw w kierunku dysplazji stawu łokciowego.

Pozdrawiam,

Asia i Beti

Ndal - 2005-10-02, 12:14

no to trzymamy kciuki żeby skończyło się tylko na strachu i ze stawami było OK
DelfjusPlooto - 2005-10-02, 17:11

zawsze lepiej przeswietlic zeby być pewnym ze wszystko ok, bedziemy trzymac kciuki
Krzysia - 2005-10-02, 18:39

Sjuzi, a o gagach w płynie i tak pomyśl- labradora w fazie wzrostu naprawde warto wspomagać.
beluszka - 2005-10-05, 15:58

Dziś wróciliśmy z Olsztyna, gdzie na Wydziale Weterynarii przeswietlilam moje psy w kierunku dysplazji. Mistral HD- A !!!! :) :) :)
Etna zdrowiuśka!! :) :) :)

Ndal - 2005-10-05, 16:01

Gratulujemy i cieszymy się wraz z Tobą - my tzn ja i Atenka :)
beluszka - 2005-10-05, 16:33

:)

Gratulacje przyjmuję :) ,ale nie zato "że się udało", ale za to, że dbałam i będę dbała o Mistrala i Etnę od maleńkości- karmy, odżywki, witaminy i super, że dziś dostałam potwierdzenie, że się opłacało!!!
Dzięki!

Krzysia - 2005-10-05, 16:35

No to masz teraz prawdziwego reproduktora. Gratuluję!
DelfjusPlooto - 2005-10-05, 17:18

Gratuluje dobrej opieki nad psami. U mnie tez sie opłacało od maleńkości dbać o psa bo Pluto tez jes zdrowiuśki
cuciola - 2005-10-05, 18:27

miejmy nadzieje ze tak dobra, informacje napisze po dniu przeswietlenia kazdy uzytkownik forum! :) gratulacje! :)
cuciola - 2005-10-05, 18:33

warto warto dawac..Krzysia ja daje w tabletkach condrogen na stawy..czy to jakas wielka roznica czy w plynie czy w tabletkach?
Krzysia - 2005-10-05, 19:37

W zasadzie nie- zależy co Twoj pies jest w stanie polykać- jednemu latwiej wlac plyn do miseczki, inny chetniej polknie tabletke.
cuciola - 2005-10-06, 18:42

ja nawet jakbym dala mu z reki kamien to on by go zjadl..a tabletke krusze na pol i daje do jedzenia i bez problemu zostaje zjedzona
Krzysia - 2005-10-06, 20:31

No z kamieniami to gorzej, ale przy tabletkach pozostań :wink:
cuciola - 2005-10-07, 11:30

kamieni mu z reki nie daje..co najwyzej smakolyki :) w sobote kupie nastepne opakowanie z 60 tabletkami.. tylko skoro 1 tabletka jest na 10 kg a pies np jak wazy 25 czy powinno sie dac dokladnie 2,5 tabletki czy mozna dac 2? co lepiej?
lucka - 2005-10-07, 15:46

no nie :roll: znowu
[edymon] - 2005-10-07, 15:55

To sa pytania retoryczne:-) Ale sza, bo zaraz mi napisze, ze nie do mnie pisala...
cuciola - 2005-10-07, 16:40

thanx..jak zwykle robi sie atmosfera :(
lucka - 2005-10-07, 16:48

no ciuciola poprostu co tydzień jak simba będzie rósł dokładaj ćwiarteczkę tableteczki i będzie ok.
cuciola - 2005-10-08, 14:18

a widzicie..czyli jednak kroic tabletki :) a ja leniwa chcialam dawac tylko w calosci..na szczescie dobrze sie przepolawiaja,...
Sjuzi - 2005-10-08, 19:17

No i ju z po prześwietleniu.

Okazało się, że przednie łapki są ok natomiast prawy staw biodrowy ma "cechy dysplazji". Jak to przeczytałam to się popłakałam. Na szczeście wet powiedział, że nie jest tak strasznie jak myślał. Poczekamy jeszcze na opinię ortopedy i najprawdopodobniej skończy sie na proszeczkach i oszczędzaniu suni. I tak jeszcze się denerwuję ale MUSI BYĆ DOBRZE!!!

Pozdrawiam,

Asia i Beti

DelfjusPlooto - 2005-10-08, 20:02

musi byc dobrze i będzie dobrze
cuciola - 2005-10-09, 12:52

w jakim wieku jest Betina? wszytko na pewno bedzie dobrze,nie martw sie
[edymon] - 2005-10-09, 15:41

Sjuzi napisał/a:

Okazało się, że przednie łapki są ok natomiast prawy staw biodrowy ma "cechy dysplazji". Jak to przeczytałam to się popłakałam. Na szczeście wet powiedział, że nie jest tak strasznie jak myślał. Poczekamy jeszcze na opinię ortopedy i najprawdopodobniej skończy sie na proszeczkach i oszczędzaniu suni. I tak jeszcze się denerwuję ale MUSI BYĆ DOBRZE!!!


Skonsultuj sie z dr Siembieda, mozna listownie. Info gdzies w tym wątku.

Krzysia - 2005-10-09, 16:04

Sjuzi napisał/a:
Okazało się, że przednie łapki są ok natomiast prawy staw biodrowy ma "cechy dysplazji". Jak to przeczytałam to się popłakałam. Na szczeście wet powiedział, że nie jest tak strasznie jak myślał. Poczekamy jeszcze na opinię ortopedy i najprawdopodobniej skończy sie na proszeczkach i oszczędzaniu suni. I tak jeszcze się denerwuję ale MUSI BYĆ DOBRZE!!!


Teraz musicie wykazać się rozwagą.
Niezależnie od podjetej terapii farmakologicznej (środki zapalne, p. bólowe) chirirgicznej- zawsze aktualne jest dietetyczne wspomaganie leczenia schorzen ortopedycznych, w ktorych duże znaczenie maja:
- stymulatory syntezy kolagenu tworzącego organiczny zrąb kości oraz główne części składowe elementów stawów kończyn i kręgosłupa, torebek stawowych, ścięgien i więzadeł.
- dobrze przyswajalne sole wapnia, mikroelementy, witaminy itp.

Wiedząc, że suczka ma problemy wlasnie tej natury- musicie uważać na przekarmianie "ilościowe"- zwlaszcza teraz w okresie wzrostu nie wolno jej pozwolic na żadne dodatkowe kilogramy.
No i tak jak napisala Edyta- dr Siembieda to chyba najbardziej kompetentny fachowiec w tym kraju.

Sjuzi - 2005-10-09, 17:57

Betinka ma 5,5 miesiąca. Bardzo dziękuję za rady. We wtorek zdjęcia będzie oglądał ortopeda z SGGW ale nie wiem jak się nazywa :ups: . Zobaczymy co on powie. Jak coś dziwnego to wysyłam zdjęcia do Dr. Siembiedy.

Pozdrawiam,

Asia i Beti

Krzysia - 2005-10-09, 18:06

To trzymamy kciuki i czekamy na wieści od Ciebie :D
Sjuzi - 2005-10-14, 14:07

Już po konsultacji z Ortopedą. Na szczęście nie trzeba nic operować tylko skupić sie na najlepszej karmie i oszczędzaniu suni. Jestem taka szczęśliwa :D . Jeszcze raz Wam dziękuję!!!

Pozdrawiam,

Asia i Beti

cuciola - 2005-10-14, 14:23

no to tez sie cieszymy! pozrowienia dla Betinki
Krzysia - 2005-10-14, 22:39

Sjuzi, bardzo się cieszę, że skonczylo się na strachu. Uważaj na małą, na pewno będzie dobrze
cuciola - 2005-10-20, 20:35

wet powiedzial ze RTG profilaktyczne powinno sie zrobic teraz bo w razie wykrycia czegos co nie daje znakow mozna szybko korygowac...ale powiedziala ze ma mocne stawy ale decyzja nalezy do nas..robic czy nie?
Ola i Przemek - 2005-10-21, 12:58

Cześć!
Nie miałam czasu przeczytać 14-tu stron, gdyż jestem w pracy... ale mam problem z moim Labkiem. Ma 7 m-cy i strasznie "klika" mu w stawach kolanowych... Przy każdym wstawaniu, a nawet przy chodzeniu! Pies nie kuleje, nic go nie boli, ale klika. Wet. powiedział, ze za 3 - 4 tyg. powinno minąć! Czy znacie podobnie "klikającego" Labka??
Pozdrawiam, Ola i Luxor

Krzysia - 2005-10-21, 13:58

Sama nie wiem jakimi argumentami wet popiera fakt iż mialay przestać "klikac". Stosujesz jakies preparaty na stawy, może kurze łapki? Warto na wszelki wypadke wspomagać psa... Jesli ma 7 miesiecy to pamietajcie, iż nie można tez przesadzac z ruchem.
Jesli nie bedzie mijalo zdecydowalabym sie na zrobienie rtg.

cuciola - 2005-10-21, 14:59

a ja sie zastanawiam nad RTG dla profilaktyki i dla samej siebie.. ale te unieruchomienie psa mnie przeraza..glupi jasiu...
tu we wloszech nie ma mozliwosci zrobic przeswietlenia bez jasia..jak pies na to reaguje?

Krzysia - 2005-10-21, 15:12

na glupiego jasia?! Przeciez to nie narkoza by sie tego obawiac...Zwyczajnie- pies przez krotki czas jest troszke oglupialy i slabszy
Agata - 2005-10-21, 15:29

cuciola napisał/a:
we wloszech nie ma mozliwosci zrobic przeswietlenia bez jasia

Coś kręcisz. Możliwość jest zawsze, tylko to jak wszędzie zależy od weta i oczywiście od psa. Bo przecież nie ma gwarancji , że pies będzie spokojny i nie będzie się kręcił. I pewnie taki włoski wet nie przywykł, żeby mu właściciel psa oponował na wizycie i mówił co ma robic i co jest lepsze dla jego pupila - jak to my mamy w zwyczaju.
A taki "głupi jaś" to ma nawet fajne skutki uboczne, bo można wtedy sie naprzytulać do pieseczka do woli, obejrzeć ząbeczki i wszystkie zakamarki.

DelfjusPlooto - 2005-10-21, 15:44

Agata napisał/a:
A taki "głupi jaś" to ma nawet fajne skutki uboczne, bo można wtedy sie naprzytulać do pieseczka do woli, obejrzeć ząbeczki i wszystkie zakamarki.

popieram popieram, u nas wprawdzie udało sie przeswietlic bez jasia ale z poprzednim psem nie poszło tak łatwo

cuciola - 2005-10-21, 15:53

tutaj wola robic z jasie bo wtedy wiadomo ze zdjecie nie jest poruszone ..ale i tak sie boje tej decyzji...
Krzysia - 2005-10-21, 22:24

cuciola napisał/a:
..ale i tak sie boje tej decyzji...

Ale czego Ty sie boisz? Bo ja niebardzo rozumiem co masz na mysli??
Cuciola- glupi jaś to nie narkoza :679:

cuciola - 2005-10-21, 22:45

boje sie ze wyjdzie cos nie tak i ze potem bede musiala mu ograniczac ruch..ale z drugiej strony juz raz kulal jak sie przeciazyl ichcialabym to sprawdzic....wet dal mi czas na decyzje,w tym tygodsniu zadzwoni i zapyta czy zamawiac wizyte..znamy na szczecie weterynarza ktory przeswietla..jest ortopeda i chirurgiem...tez z instytutu wetow
Oluna - 2005-10-21, 22:51

cuciola napisał/a:
boje sie ze wyjdzie cos nie tak i ze potem bede musiala mu ograniczac ruch..


To lepiej nie wiedzieć i forsować psa, który może mieć dysplazję i narażać go na to, że może w przyszłości nie chodzić ??

Murphy - 2005-10-21, 23:46

Ciuciola jest takie powiedzenie lapiej zapobiegać niz leczyć. Jeśli z Simbą coś jest nie tak to najlepiej jak najszybciej to sprawdzić, od czasowego ograniczenia ruchu nic mu nie bedzie!
Pomyśl ile później może się nacierpieć jeśli teraz coś przegapisz!!!

cuciola - 2005-10-22, 08:22

jak zadzwoni weterynarz w tym tygodniu to powiem zeby umowil na wizyte... musze sprawdzic jak tam mojemu szczesciu sie rosnie :*
olcia1001 - 2005-10-22, 10:31

cuciola, nie wiem czemu chcialam napisac do ciebie cuci :)

cieszę się z twojej mądrej decyzji :) ja czekam na stypendium bo narazie nie mam za co
a i mam nadzieje że za dwa dni nie napiszesz ze jeszcze sie zastanowisz :)

DelfjusPlooto - 2005-10-22, 10:32

i ze wogóle juz sie nie zastanawiasz tylko poprostu zrobisz to prześwietlenie. Ja też sie bałam wyników przeswietlenia ale naprawde nie było czego wszystko jest ok.
olcia1001 - 2005-10-22, 10:36

ja sie troche boje tych wynikow bo od jakiego czasu wstyd sie przyznac nie bardzo ja oszczedzam :confused: a ona szaleje jak chce ale odpukac nie ma i nie bylo zadnych objawow
cuciola - 2005-10-22, 11:08

no tak..a ja sie i tak boje bo raz juz biedaczek kulal ale miejmy nadzieje ze to faktycznie tylko po zabawie z wiekszym od siebie psem bylo...ale nie ma co..trzeba sprawdzic..tylko przeswietlenie we wloszech to 120 euro ale co sie dla zdrowia nie zrobi...
Krzysia - 2005-10-22, 11:55

Wiec nie ma sie co dluzej zastanawiac- rob i sytuacja bedzie klarowna
DelfjusPlooto - 2005-10-22, 12:48

Pluto tez kulał ale jak sie okazało zbytnio nadwerężył łapę w zabawie z psem najprawdopodobniej bo przeswietlenie wyszło dobrze (wolny od dysplazji)

[ Dodano: 22-10-2005, 12:49 ]
:confused: przyznam sie ze go nie oszczedzałam i to dlatego, ale teraz nie ma juz śladu a ja narazie ruch mu dawkuje odpowiednio

cuciola - 2005-10-23, 13:59

u mnie tez po rozdzieleniu Simby z dalmatynczykiem nigdy juz nie dozlo do kulenia..
Toller - 2005-10-23, 15:32

Fox też keidyś po szaleńczej zabawie w zimie na śniegu wrócił kulejąc. Podejrzewam, że nadwyrężył sobie mięśnie skacząc przez zaspy. NIedawno zrobiliśmy mu finalne RTG i jest super - HD A
Sjuzi - 2005-10-25, 16:30

Czy mmoge prosic o namiar na Dr Siembiedę na mojego priva? Mimo wszystko chcę, żeby zdjęcia obejrzał polecany przez Was lekarz. Napiszcie prosze jak załatwia się sprawę bo nie wiem jak mam sie do tego zabrać. Pakuję w kopertę zdjęcie, opis, list z prośbą i kasę (tak na marginesie to ile to kosztuje)? W końcu to konsultacja na odległosć ;-)

Z góry dziękuję i pozdrawiam,

Asia i Beti

[ Dodano: 2005-10-25, 17:23 ]
Juz wszystko wiem!
Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI!

Pozdrawiam,

Asia i Beti

cuciola - 2005-10-27, 12:04

najgorsze jest to ze my wlasiciele psow u ktorych czesto spotyka sie dysplazje myslimy ze jak pies kuleje po spacerze to juz jest znak dysplazjii...a cz<asem wystarczy tylko troche mniej ruchu i przechodzi :)
Toller - 2005-10-27, 12:12

No to najłatwiej prześwietlić piesa, i wiadomo co i jak
olcia1001 - 2005-10-27, 12:15

jak przeswietle powiedzmy rocznego pieska i okaze sie ze ma zdrowe stawy to czy tak zostanie?? czy jest niebezpieczenstwo ze jeszcze stawy sie "zepsuja" ??
alexspirit - 2005-11-02, 18:10

Czy warszawiacy orientują się jakie sa warszawskie ceny prześwietlenia bioderek ??

Własnie wrócilismy znad morza, Dafi po po pierwszym dniu zaczął strasznie utykać na jedną nogę a od kilku dni wstaje z takim ciężarem że podjęłam decyzję o prześwietleniu (zwłaszcza, że tata dafika miał HD B).
Niestety jestem jeszcze bezrobotna i nie mam kaski na takie ruchy więc musze przygotować najbliższych na przysponsorowanie tej "imprezy"

Jakie są całkowite koszty takiego prześwietlenia razem z opinią ??
Robił ktoś na SGGW ??

Natka Patka - 2005-11-02, 19:15

alexspirit, przegladalam posty i na 5 stronie sa wspomniane jakies przychodnie i ceny przeswietlenia w Warszawie :)
alexspirit - 2005-11-02, 20:26

dzięki dzięki
przepraszam za zamieszanie

dzidzia - 2005-11-02, 20:38

jak juz bedzie cos wiadomo, to koniecznie napisz jaktam Dafulec
alexspirit - 2005-11-03, 13:09

15.11 o 8 rano mamy RTG
dzidzia - 2005-11-03, 13:29

na SGGW?? i jaka cena??
alexspirit - 2005-11-03, 13:38

na sggw, niestety drogo bo 120 pln za bioderka
w dodatku nikt z nich nie może wydawać opinii więc tak czy siak na wyniki będę musiała dłużej poczekać
nie wiem jeszcze do kogo się zgłaszać po opinię..
Wiem że mi powiedzą w zkwp ale może macie kogoś kto jest godny polecenia, nigdy się nie myli i do tego jest w warszawie ??

dzidzia - 2005-11-03, 16:41

podobno dr Sterna jest bardzo dobry
przyjmuje na Bemowie, ale moze ktos sie wypowie ktomial z nim doczynienia

Natka Patka - 2005-11-03, 16:54

alexspirit, wejdż sobie na strone www.zkwp.pl, tam w regulaminach jest wykaz lekarzy uprawnionych do odczytu zdjęc w kierunku dysplazji i w Warszawie masz dwóch jeden na sggw i w multi-wet.
Tak apropo to dośc duzo za przeswietlenie, jezeli tylko same bioderka, my płaciliśmy 60 zł.

Sjuzi - 2005-11-03, 18:21

Ja na SGGW robiłam miesiąc temu (w tej klinice). Za przednie i tylnie łapki zapłaciłam 210zł bez konsultacji!!! Troche się pospieszyłam i przepłaciłam. W opisie nie jest napisane jakie HD tylko co się dzieje. W naszym przypadku zmniejszone posadowienie głowy w panewce czy jakoś tak. Cechy dysplazji :-( .

pozdrawiam,

Asia i Beti

cuciola - 2005-11-03, 18:23

ja dzwonilam dzisiaj do mojego weta zeby zamowil mi miejsce w klinice bo po znajomosci nie bede musiala tyle czekac do kolejki... :)
za Dafiego trzymamy kciuki..a ja jutro sie dowiem kiedy my idziemy choc nie ukrywam ze troche mam cykora przez ta przeszla zabawe po ktorej kulal..miejmy nadzieje ze bedzie ok ..u mnie za same bioderka placi sie 40 euro a za reszte 100 euro razem z wizyta (porady ortopedy i wykrecanie na prawo i lewo) i interpretacja zdjecia..

[ Dodano: 2005-11-03, 17:26 ]
aha i czy moge pozwolic Simbie pobiegac troche w ogrodzie z dalmatynczykiem? w sumie teraz to oni juz beda wazyc tak samo i duzo wyzszy od Simby nie jest..wszystko oczywiscie pod moim okiem obserwacjii zeby dalmat nie skakal...teraz z reszta juz jest mniej napalony na Simbe bo wie ze ma swoja polowe ogrodu i nadal kroluje...wczesniej chyba bal sie ze Simba bedzie krolowal jak to na lwiatko przystalo..ale kazdy ma pol na pol na razie..kazdy zadowolony a pancia sie nie boi ze jak wroci z wykladow to Simba bedzie kulal po ostrej zabawie calodniowej..

[ Dodano: 2005-11-03, 18:06 ]
powalili mnie z nog..80 euro za samego glupiego jasia :bad: i 26 euro za kazde pojedyncze zdjecie! :| szukam w innym miescie bo nie ma to jak byc blisko Mediolanu..a i tak do rodowodu nie wpisza bo to przeciez RTG profilaktyczne! :cry:

Natka Patka - 2005-11-03, 20:08

cuciola, jak pies kulal to mu ogranicz ruch, bo znowu poszaleje i moze kulec. Mógł przez te zabawy tylko sobie cos naciagnac, ale lepiej sprawdzic, bo chyba zalezy Ci na zdrowiu psiny :co?:
W Polsce wcale przeswietlenia nie są takie tanie w porównaniu z przeciętnymi zarobkami.

cuciola - 2005-11-03, 20:54

no tak ale w porownaniu ze za 200 euro to nawet psa w poslce mozna kupic a ja tu tyle bym musiala wydac na kompletne przeswietlenie..szukam w necie adresy wetow innych,pewnie ze zalezy mi na badaniu
alexspirit - 2005-11-03, 21:36

Natka Patka napisał/a:
alexspirit, wejdż sobie na strone www.zkwp.pl, tam w regulaminach jest wykaz lekarzy uprawnionych do odczytu zdjęc w kierunku dysplazji

Naprawdę ??

A tak BTW, na sggw nie ma żadnego lekarza który może wydawać takie opinie

cuciola - 2005-11-05, 13:12

a my jedziemy na RTG bioderek 10 listopada na 16..trzymac kciuki..
P.S Czy takiemu szczeniakowi warto zrobic jeszcze lokcie czy bioderka wystarcza?

[ Dodano: 2005-11-05, 12:12 ]
aha jak sie przygotowac do RTG i ile ono mniej wiecej trwa?

[edymon] - 2005-11-05, 13:31

Dlaczeo nie zapytalas o to weterynarza?! Skad mamy wiedziec czy bedzie robil w znieczuleniu czy bez? Tak czy siak nie wolno mu tego dnia jesc, a dzien wczesniej gotowany ryz z kurczakiem i nic poza tym.
Krzysia - 2005-11-05, 14:11

cuciola napisał/a:
P.S Czy takiemu szczeniakowi warto zrobic jeszcze lokcie czy bioderka wystarcza?

Pewnie że warto przeswietlac łokcie! Przecież Ty nie masz pojęcia jaka jest przyczyna kulawizny Twojego psa- łokcie bardzo czesto są zaniedbywane. a szkoda ;-(

cuciola - 2005-11-05, 14:36

edymon tutaj robia tylko ze znieczuleniem bo mowia ze jakiekolwiek poruszenie i zdjecie wychodzi nieczyste wiec wola dla pewnosci dac jasia..
do czwartku jeszcze pewnie tam wstapie do lecznicy sie zapytac co i jak ale tutaj wolalam napisac bo wy zawszeobrze wiecie. skoro juz bedzie ten jas to pewnie przeswietlimy wszystko..za jednym zamachem..
do 16 ma nie jesc? biedactwo..jeszcze mi zaslabnie...moze lepiej jechac w takim razie w sobote rano? bo w dni tygodnbia czynne maja dopiero od 16..a w soboty od rana..chociaz chcialabym juz miec z glowy ta wizyte..

Krzysia - 2005-11-05, 14:46

Cuciola litosci....Jak moze Ci zasłabnąć? Przecież my Ci nie karzemy nie karmic go przez tydzien. To tylko jeden dzien
cuciola - 2005-11-05, 15:16

tylko moj pies ma taki apetyt ze jak 5 minut sie spoznie to juz przed miska siedzi..a jak nie przychodze to przychodzi po mnie i jeczy :) przeciez na zarty to napisalam ze zaslabnie :) Krzysia troche na luz..
Bartuzi - 2005-11-05, 15:21

cuciola napisał/a:
przeciez na zarty to napisalam


To może stosuj jakieś emitikony. Bo twoje pytania i twierdzenia wszyscy tu biora raczej poważnie.

Krzysia - 2005-11-05, 15:35

cuciola napisał/a:
przeciez na zarty to napisalam ze zaslabnie Krzysia troche na luz..

W takim razie na moje odpowiedzi nie licz...Twoje wypowiedzi zazwyczaj wydaja mi sie na granicu żartu- jak mam odrozniac ktore pytania sa poważne?!

cuciola - 2005-11-06, 08:14

;) ok dam znac jak poszlo w czwartek :)
Monka - 2005-11-10, 10:20

:cry: Nasz Goofiaczek ma dysplazję... :cry: Dzisiaj mój Marcin pojechał z nim na prześwietlenie i wyszła dysplazja obustronna, z większym zaawansowaniem choroby po prawej stronie. W czwartek za tydzień mamy umówioną wizytę u ortopedy i wtedy nam powiedzą co mamy dalej robić, tzn jak leczyć. Czy ktoś z was był już w takiej sytuacji i po podobnych przejściach? Boję się że będą musieli operować. Podobno są też inne sposoby wyleczenia, jakieś nieoperacyjne. I czy Goofy będzie jeszcze mógł kiedyś trenować, np. agility, czy to się wiąże juz tylko ze spokojnym, mało ruchliwym życiem? :co?:
cuciola - 2005-11-10, 10:48

Monka a Goofy ukazywal w jakis sposob kulenie??
jakies trudnosci z podnoszeniem sie po nocy? czy poszliscie tylko na profilaktyczne RTG i nagle wyszlo??

nie za fajna to wiadomosc bo ja sie boje wizyty a dzisiaj jestem umowiona na 16 i tutaj musze takie wiadomosci nieciekawe czytac :(
Simba nic do 16 nie moze jesc...dalam go do ogrodu zeby nie krazyl po miszkaniu przy misce a potem go wezme do domu to przynajmniej zasnie...
jedyna rzecz ktora zjadl to moje stare adidaski ktore byly przy schodach...
sotaly prawie same podeszwy.. (ciekawe czy je potem zwymiotuje po narkozie no bo niby zoladek ma byc PUSTY)
teraz po tym co napisala Monka to jeszcze sie bardziej boje...ale trzymam kciuki za Simbiatko :)
Monka jaki stopien dysplazjii wyszedl? buziaczek dal Goofiego

aleksja - 2005-11-10, 10:49

hmm życzę jak najlepiej, z tego co czytałam (jest sporo na temat dyspalzji) to różnie może być, a póki co, należaloby jednak go troszke oszcędzac. Chyba gility teraz nie jest najlepszym pomysłem, zreszta to chyba zależy od stopnia dysplazji...tak mysle
Monka - 2005-11-10, 10:56

Przepraszam cuciola, że cię zdenerwowałam jeszcze bardziej , ale msiałam się z kimś tym podzielić. Co do pytania:
cuciola napisał/a:
Goofy ukazywal w jakis sposob kulenie??
jakies trudnosci z podnoszeniem sie po nocy

to odpowiadam, że od jakiegoś czsu miał problemy ze wstawaniem po spaniu, kuleć nie kulał, ale chodził na jednej nóżce jak na szczudle, zwróciła na to naszą uwagę pani weterynarz.
Niestety na razie jeszcze nie wiem jaki stopień wyszedł, bo na prześwietleniu z Goofim był mój Marcin i on jest bardziej poinformowany, ale na zdjęciu nie było chyba stopnia, wszystko dokładnie będziemy wiedzieć po wizycie u ortopedy w nast. czwartek, gdyż wcześniej nie było wolnych terminów. :|

cuciola - 2005-11-10, 10:58

ja bym poczekala co powie ortopeda ale psa jak najbardziej oszczedzac...
kurcze ile jeszcze czasu zostalo do 16...bo chce juz to miec za soba...a wizyta szczeniaczka jeszcze bardziej stresuje bo on jest jeszcze taki maly i ma hektar drogi przed soba...cale zycie....miejmy nadzieje ze w zdrowiu...

Monka - 2005-11-10, 10:59

O agility i tak na razie nie myślimy, chcieliśmy z nim zacząć trenować jak skończy rok. Bo na razie ma dopiero 9 miesięcy. Ale gdzieś słyszałam że pies po zabiegu (nie daj boże, bo może inaczej się da wyleczyć) w ramach rekonwalescencji powinien aktywnie ale pomału wracać do formy poprzez zajęcia ruchowe, a nawet w końcu agility.
Ndal - 2005-11-10, 11:07

Kto robił zdjęcie może przed ewentalnymi poważnymi decyzjami warto by wysłać zdjęcie do jeszcze jednego specjalisty ?? Zresztą posłuchacie co powie ortopeda ale z doświadczeń innych radziłabym konsultacje zdjęcia u niezależnego wet-a zanim podejmiecie decyzje o ewentalnym zabiegu.
Trzymam kciuki aby okazało się że oszczędzanie psiaka do 15 mieś i środki farmakologiczne wystarczyły :)

Monka - 2005-11-10, 11:14

cuciola, trzymamy kciuki za Simbę, wszystko na pewno będzie dobrze. Trzymajcie się cieplutko.

[ Dodano: 2005-11-10, 11:18 ]
Zdjęcie RTG robiliśmy na SGGW w Warszawie i tam też mamy wizyte u ortopedy za tydzień. Z tego co mi wiadomo to jedni z lepszych lekarzy w Wawie tam przyjmują.

cuciola - 2005-11-10, 11:34

trzymamy sie jakos..Simba sobie grzecznie spi bo pobawil sie troche z dalmatynczykiem pod moim nadzorem...oby dobrze poszlo..
Niebieska - 2005-11-10, 12:40

Monka napisał/a:
Ale gdzieś słyszałam że pies po zabiegu (nie daj boże, bo może inaczej się da wyleczyć) w ramach rekonwalescencji powinien aktywnie ale pomału wracać do formy poprzez zajęcia ruchowe, a nawet w końcu agility.

Ja bym raczej do tego ostrożnie podchodziła szczególnie jeżeli chodzi o psa z jakimis nieprawidłowościami w stawach niezależnie od tego czy miał zabieg czy był tylko leczony famakologicznie.
Trzeba wziąć pod uwagę, że labradory to duże i cięzkie psy i inaczej może wyglądać po takim zabiegu życie np. wyżła czy setera (o ile dysplazja zdaża się u tych ras) a inaczej psa o posturze labradora.
Mi się wydaje że ta rasa raczej nie jest stworzona do takiego sportu (mimo że wielu właścicieli ćwiczy go ze swoimi psami).
Oczywiście agility jest bardzo fajnym zajęciem i dla psa i właściciela tylko te skoki...
No a pies będzie z nami 10 lat a może więcej i oby mu to na starość nie wyszło na złe.
Ale to tylko moja prywatna opinia - nie żadnego fachowca ;)

aleksja - 2005-11-10, 13:41

popieram
cuciola - 2005-11-10, 14:24

ja tez popieram..z labradorami to bardziej nadaja sie prace do tropienia aby wykorzystac ich wrodzone zdolnosci....
za pol godzinki jedziemy na RTG...Simba dotad chcial zjesc gabke...ukradl z lazienki i zaczal latac naokolo stolu...

jusiss - 2005-11-10, 14:56

Czy podawanie wapnia i wit d wraz z suchą karmą może być bezpośrednią przyczyną powstania dysplazji? Koleżanka, któryej połowę poglądów trzeba wsadzić w "obalamy mity" napisała mi ostatnio że jej pies ma dysplazję bo vet kazał jej dawać w/w do suchej karmy. Po 1 co to za Vet? Po 2 czy to jest bezpośrednia przyczyna?
Niebieska - 2005-11-10, 15:19

jusiss napisał/a:
Czy podawanie wapnia i wit d wraz z suchą karmą może być bezpośrednią przyczyną powstania dysplazji

Kiedyś już o tym pisałam w innym temacie.
Skopiowałam więc moją wypowiedz jeszcze raz.
"Chciałam dołączyć do dyskusji coś co mnie zaciekawiło w najnowszym numerze "Psy myśliwskie". Jest tam artykuł pt. Problemy ze stawami, napisany przez dr Martina Coffmana - Prezesa Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Sportowej Psów.
Artykuł ten dotyczy żywienia i jego roli w prawidłowym rozwoju kości i stawów u psów ras dużych biorąc pod uwagę zawartość w karmie białka, wapnia i kaloryczności.
Autor obala w nim teorię iż zwiększona dawka białka może być przyczyną OCD czy dysplazji stawu biodrowego. Twierdzi, że podwyższony poziom białka w karmie nie zwiększa częstości występowania chorób układu kostnego u szczeniąt, natomiast zbyt niski jego poziom może prowadzić do niedożywienia. Poziom białka dla szczeniąt retreiverów powinien wynosić od 25% do 26%.
Wapń Wpływ nadmiernej dawki wapnia w diecie na system kostny został bezspornie udowodniony. Szczenięta żywione karmą z wysokim jego poziomem wykazywały więcej przypadków uszkodzeń chrząstki i więcej nieprwidłowości na ujawnionych na zdjęciach rtg, niż te szczenięta które dostawały z dietą mniej wapnia. Autor poleca karmy o obniżonej ilości wapnia wynoszącej ok. 0,8%
Kaloryczność - szczenięta żywione wysokokaloryczną karmą rosną zbyt szybko i są bardziej podatne na schorzenia układu kostnego. Z kolei te karmione "do woli" również częściej zapadają na choroby kośćca. O tym większość z nas wie ale chciałam zwrócić uwagę przede wszystkim na ilość wapnia i białka..."

Ps. To był chyba listopadowy numer z 2004r.

jusiss - 2005-11-10, 15:22

dziękuję bardzo :D
cuciola - 2005-11-10, 17:44

i wiec wrocilismy z nie za bardzo dobrymi wiadomosciami...
jak ortopeda doknol tylnie lapy i zaczal je wykrecac to zaczelo szczykac i juz nie byl to dobry znak..
potem tylko z zaszczykiem uspokajajacym a nie narkoza zrobilismy RTG...i wyszly stawy prawie normalne z tendencja do dysplazjii :cry: :cry: :cry:

powiedzial ze najlepszym rozwiazaniem bedzie zrobienie zabiegu krotkiego i prostego ktory polega na nadcieciu i chyba spaleniu spoiwa ktory spowoduje ze glowki beda rosnac dobrze wewnatrz stawu i nie beda wyskakiwac...

powiedzial ten ze w ten sposob uda sie wykorzystac jeszcze te 2 miesiace wzrostu i wszystko moze wrocic no normalnie rozwijajacego sie stawu...
a sobote jestesmy umowieni na 9...teraz mi jest bardzo smutno bo myslalam ze mojego psiaka to nie dotknie...
probowalam wam wytlumaczyc jak najlepiej umialam bo po wlosku te czesci stawu inaczej sie nazywaja a po polsku to nawet nie wiem co to za zabieg...
moze ktos mial robione cos takiego???
nie piszcie ze wzpolczujecie,nie piszcie pocieszen bo mi bedzie jeszcze bardziej smutno...
mamy nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i faktycznie po tym drobnym zabiegu trwajacym godzine jeszcze stay ladnie urosna....
simba na razie sobie spi i odpoczywa...dostal juz jedzonko...ten wet na prawde w miedzy czasie zanim simba stal sie pijany pokazal nam rozne rtg i pokazal rtg psiaka 5 miesiecznego z ta sama sytuacja co simba ktory mial robiony ten sam zabieg...
to jest teraz jedyna nadziej a zeby w przyszlosci zyl jak kazdy zdrowy pies...
i to tyle na dzisiaj...
miejmy nadzieje ze wszystko rozwiaZE SIE DOBRZE

[ Dodano: 2005-11-10, 16:49 ]
wydaje mi sie ze po polsku to ten zabieg to zespolenie spojenia lonowego ale nie jestem pewna..jest to zabieg profilaktyczny..wet doradzil ze w tym przypadku dzieki niemu mozna uniknac nastepstw

[ Dodano: 2005-11-10, 16:50 ]
kto mial robiony taki zabieg? :cry: :cry: :cry:

Monka - 2005-11-10, 18:42

Ja dzisiaj czytałam o tych i innnych zabiegach na stronie www.vetserwis.pl i ten zabieg który ci lekarz zaproponował może wyleczyć całkowicie twojego simbę. Ile simba ma? Bo mój goofy ma 9 miesięcy i czytałam tam że jest na ten zabiegg juz za stary. :cry:
cuciola - 2005-11-10, 18:59

simba ma 6,5 miesiaca...
najlepsze rezultaty daje w 4 miesiacach ale powiedzial ze simba ma jeszcze conajmniej 2 miesiace zeby naprawic wszsytko...

[ Dodano: 2005-11-10, 18:15 ]
trzeba dobrze wykorzystac te 2 miesiace tak powiedzial wet...bo mozna naprawic wszystko

Krystyna - 2005-11-10, 19:18

To jest za stary na ten zabieg i poza cierpieniem zwiazanym z operacja niewiele on mu pomoze. Maksymalnie mozna robic ten zacieg do 5-6 msc zycia psa a im wczesniej tym lepiej. Jesli oczywiscie jest taka potrzeba.
Monka - 2005-11-10, 19:20

no widzisz ty masz przynajmniej szansę a mój Goofiacz :cry: ek juz za stary jest... :cry: :cry: :cry: No nic zobaczymy w czwartek co powie wet.
cuciola - 2005-11-10, 19:30

Krystyno wet wypowiadal sie w przypadku Simby bardzo dobrze o zabiegu...ze glowki stawow beda rosnac tak jakby na glebokosc..
ten sam zabieg miala Luna od Kociaka z naszego forum...i stawy sie naprawily! :) ja mam nadzieje ze u nas tez tak bedzie...
a Goffie tez znajdzie u ortopedy jakies wyjscie..zobaczycie..

[ Dodano: 2005-11-10, 18:36 ]
a co to potrojna osteotomia? tym operuja starsze psiaki..?

[ Dodano: 2005-11-11, 12:57 ]
czy ktos wie czy przy zabiegu zespolenia spojenia lonowego gola siersc? bo o ile dobrze zrozumialam to nacinaja tam gdzie jest skora..od spodu..

[ Dodano: 2005-11-11, 13:00 ]
trzymac kciuki jutro o 9.oo.... tak jak trzymaliscie za Lunie..zeby tez sie udalo..

[ Dodano: 2005-11-12, 12:07 ]
dziekuje wszystkim tym ktorzy trzymali kciuki za Simbe...zabieg przebiegl prawidlowo i po godzince Simba sie wybudzil i staral sie wstawac..lapki tylnie jeszcze mu drzaly z powodu narkozy i zastrzyku ale o 12 wrocilismy juz do samochodu i do domku...teraz jeszcze nie moze do wieczora pic ani jesc..moczymy mu mordke wilgotna chusteczka..chodzi normalnie :)
w poniedzialek idziemy na kontrole jak sie ranka goi..a na razie ma tylko mala ranke nad jaderkami zszyta..ktora usiluje lizac wlasnie teraz go pilnujemy ale potem idziemy do sklepu po kolnierz zeby przypadkiem tych szwow nie rozgryzl...
w sobote nastepna szwy beda sciagniete a ranka powinna sie juz zagoic..
dziekujemy jeszcze raz! :) ) ciesze sie ze juz jest po wszystkim..Simba szukal jedzenia ale niestety jeszcze nie moze dostac..hesli nie bede pisala dzisiaj na forum do z wiadomego wzgledu bo musze sie opiekowac naszym malenstwem..dam znac moze wieczorem co dalej i jak sie Simba czuje

Monka - 2005-11-12, 16:14

Cieszę się cuciola, że wszystko pomyślnie poszło. Trzymaliśmy kciuki i łapki z Goofym, żeby sie powiodło. A tak a propo jaka jest diagnoza po zabiegu? Simba będzie zdrowiutki?
Czy to dopiero wyjdzie na następnym rtg? :) :) :)

cuciola - 2005-11-12, 18:32

rokowania sa dobre choc byloby lepiej jakby zabieg byl wykonany w wieku 4 miesiecy...
na razie w poniedzialek idzimy na kontrole rany jak sie goi i w sobote sciagamy szwy :) jak sie dobrze dobatrzylam to sa tylko 3 :)
a poza tym to damy mu czas do stycznia i potem zobaczymy czy sie poprawilo...
mozliwe jest ze bedzie calkiem zdrowiutki a jak nie to bedziemy dalej walczyc..ten wlasciciel kliniki stal sie teraz naszym nowym weterynarzem i bedziemy ciagle do niego chodzic na kontrole...
a okazalo sie ze wieczne drapanie Simby moze byc spowodowane niezaleczonymi uszkami i musimy mu jeszcze dawac Surolan a w poniedzialek da nam inny lek...
mamy nadzieje ze Goofy tez wroci do pelnego zdrowka...

Simba niedawno sie znowu obudzil...weterynarz kazal mu dawac paznokiec wody (wypelnione dno miski) i dawalam mu wode z lyzki stolowej bo jest jeszcze troche tak jakby oglupialy po tym wszystkim...potem pomoglismy mu wstac bo tylnie lapki ma jeszcze troche zdrentwiale po zastrzyku ale jak juz wstal to chcial wyjsc wiec poszlismy do ogrodu tam gdzie niska trawa i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)
no i chodzil tak jak normalnie tylko jeszcze nie ma sily sam sie podnosic..trzeba mu troche podniesc brzuszek... ;) ale zdrowieje bo wieczorem zje i na pewno wroca mu sily..
dam znac co nowego pozniej..dziekuje wszystkim ze Simba ma tylu wirtualnych przyjaciol ktorzy sie o niego dopytuja :* :* :* :* :*

dzidzia - 2005-11-13, 00:09

duzo duzo zdrowka dla Simby, niech spokojnie wraca do zdrowia
cuciola - 2005-11-13, 10:00

dzieki dzidzia.. :*

Simba juz wczoraj wieczorem wstawal i normalnie chodzil..potem juz normalnie zjadl i chcial jeszcze..
pil bardzo duzo bo po narkozie to normalne :)
noc ladnie przespal zalozylismy mu krotkie spodenki zeby przypadkiem nie gryzl ranki..ale i tak go nie obchodzila bo grzecznie spal...
rano juz wszystko tak jak zwykle, jadl,pil bawil sie szukajac pileczki (ten farciarz zawsze wie gdzie ona jest schowana) a jak mowie szukaj! to nos na ziemie daje i wacha...
teraz chodzi w koszulce z ktorkim rekawkiem i na prawde slodko wyglada...dostal rano antybiotyk a ranka juz jest bledsza widac sie sie troche goi...
antybiotyk dostanie jeszcze wieczorem przez 3 dni..
no i to tyle...widac ze zdrowieje..

diler - 2005-11-13, 12:34

Życzę Simbie szybkiego powrotu do zdrowia =)
annetka - 2005-11-13, 12:46

I od nas wszystkiego najlepszego dla Simby :shy:
cuciola - 2005-11-13, 14:56

dzie-ku-je-my! :) :*
mar_tusia - 2005-11-14, 16:04

Profilaktyxcznie zrobiliśy rtg stawów biodrowych i nasz Negro tez ma dysplazje :cry:

tak jak Simba bedzie mial ten zabieg zespolenia

chcialabym jednoczesnie zachecic wszystkich włascicieli szczeniaków do zrobienia rtg przed 4 miesiacem!!! nie warto czekac na pierwsze objawy bo u nas takowych nie bylo a stawy chore sa...

alexspirit - 2005-11-14, 16:20

my przesunęlismy termin rtg na czwartek 24.22, więc trzymajcie kciuki
olcia1001 - 2005-11-14, 16:23

alexspirit napisał/a:
24.22

a jaki to miesiąc :D

m.m.s - 2005-11-14, 17:37

chyba listopad 11 miał byc ale się samo pewnie wcisneło!!!! ;) ;)
Krzysia - 2005-11-14, 17:39

mar_tusia napisał/a:
Profilaktyxcznie zrobiliśy rtg stawów biodrowych i nasz Negro tez ma dysplazje

Ojej :cry:

m.m.s - 2005-11-14, 17:49

wiecie aż się boje robić to prześwietlenie bo co czytam ten temat to piszecie że nic nie było i nagle okazuje sie że jednak ma dysplazję!!!! :cry: :cry: :confused: :confused:
Krzysia - 2005-11-14, 17:56

Nie mozna się tego bać- po prostu lepiej wiedziec o ewentulanej chorobie by stosowac wszlekie mozliwe srodki zapobiegające jej dalszemu rozwojowi
alexspirit - 2005-11-14, 18:29

jasne, że listopad, źle się wcisło ;)
m.m.s - 2005-11-14, 18:45

Krzysia, wiem że lepiej wiedziec i leczyć wczesne etapy ale nie chciałabym się dołować że jednak figa tez!!!!
cuciola - 2005-11-14, 19:06

mar_tusia przykro nam z powodu choroby ale cieszymy sie ze zdecydowaliscie sie na zabieg...Simba dzisiaj byl na kontoli i ranka ladnie sie goi..w sobote sciagamy szwy...Simba dzisiaj juz chce szalec..jak trzymam pilke w rece to on po nia skacze choc mu na to nie pozwalam..chowamy pileczke a on jej szuka..
my sie dysplazja nie dolujemy..po prostu teraz trzeba zrobic wszystko zeby sprawic zeby sie ona nie rozwinela...
jeszcze jutro antybiotyk synulox ..potem dalej condrogen na stawy...i mamy jeszcze stargate...przez 3 miesiace z 3 dniowa przerwa miedzy dawkowaniem..

mar_tusia..kto bedzie przeprowadzal zabieg..co ci jeszcze poiwiedzieli? szczeniaki ponizej 4 miesiecy maja 95% powodzenia ze choroba sie nie rozwinie..czytalam na stronie angielskiej..miejmy nadzieje ze w naszym przypadku tez to chociaz cos da a samym zabiegiem sie nie przejmujcie..juz nastepnego dnia bedzie tak brykal jak zawsze tylko pilnujcie zeby nie lizal ranki...
Simba w ogole nie lize..nawet kolnierza mu nie musielismy zakladac :)

[ Dodano: 2005-11-14, 19:03 ]
a tak na marginesie...jak karmic psiaka zeby wydluzyc jego okres wzrostu..zeby rosl powoli? moze nie zwiekszac dawki tak jak pisze w tabelce z 400 na 470 nastepnego miesiaca tylko dawac ok 430? nie pisze w zywieniu bo to akurat jest do dysplazjii..
zabieg przyniesie lepszy efekt jesli pies bedzie dlugo rosl

Oluna - 2005-11-14, 22:18

mar_tusia napisał/a:
Profilaktyxcznie zrobiliśy rtg stawów biodrowych i nasz Negro tez ma dysplazje :cry:


Trzymajcie wszyscy proszę kciuki za jutrzejszą wizytę u Siembiedy, oby jego diagnoza była bardziej optymistyczna ;(

m.m.s - 2005-11-14, 22:19

Oluna, ja juz zaczynam trzymać!!!!!łapki mi spuchną do jutra ale co tam!!!powodzenia!!!!
Krzysia - 2005-11-14, 23:02

Trzymamy, trzymamy! Bedzie dobrze!!!
Oluna - 2005-11-14, 23:17

Dzięki wielkie.
Emilia Jasnowsk - 2005-11-14, 23:19

My też trzymamy za Wszytkich kciuki, bylismy ostatnio na kontroli u naszego kochanego Weta ortopedy, był bardzo zadowolony z naszych postępów.
Uwaga dla wszystkich - nie można się poddawać bo................... naprawdę warto................... wiemy to z własnego doświadczenia. Jesteśmy prawie 5 miesięcy po zabiegu ii nie możemy dogonić naszego psa ....................... zresztą jak inne labradory z naszego osiedla. Cieszymy się naszym szczęściem i jesteśmy razem z Wami - wiemy co to znaczy bo sami to przeszliśmy.......

Murphy - 2005-11-14, 23:53

My tez trzymamy kciuki!
mar_tusia - 2005-11-15, 09:57

ja caly czas nie moge uwierzyc ze mały ma cos nie tak z tymi stawami :cry:
przeciez on mi wlasnie probuje wejsc na glowe bo stwierdzil ze za dlugo siedze przy komputerze tak sie nie zachowuje chory pies- mam nadzieje
i mam tez nadzieje ze ten lekarz dzisiaj powie ze operacja nie potrzebna i ze pies zdrowy

Ndal - 2005-11-15, 10:02

mam nadzieję - nie bardzo rozumiem czemu mieszkając we Wrocławiu w ogóle poszłaś robić zdjęcie do kogo innego niż Siembieda - tyle tu o tym pisaliśmy
Murphy - 2005-11-15, 10:02

mar_tusia napisał/a:
mam tez nadzieje ze ten lekarz dzisiaj powie ze operacja nie potrzebna i ze pies zdrowy

Ja tez mam taka nadzieję.!

m.m.s - 2005-11-15, 10:41

mar_tusia, wszystko będzie dobrze!!!łapki i rączki juz zaciśnięte!!!!
mar_tusia - 2005-11-15, 12:25

zdjecie zrobiliśmy przy okazji tego ze pies byl juz pod wplywem glupiego jasia- miał szyty pysk bo jakis psi popapraniec go ugryzl i rozerwal pysio, tak wiec nie chcac go narazac na kolejne usypianie zrobilismy przeswietlenie na tym pogotowiu
radziolaria - 2005-11-15, 12:48

Trzymamy kciuki!!!
Michaela - 2005-11-15, 13:00

TZRYMAMY TRZYMAMY!!! Mocniutko...
cuciola - 2005-11-15, 17:42

mar_tusia moj Simba tyez nie wyglada jak na psa ktory 3 dni temu mial zabieg :)
konsultowalam sprawe z tym drugim lekarzem z Wroclawia (nie pamietam jak sie nazywal) i tez powiedzial ze zespojenie spojenia lonowego w wieku simby moze przyniesc jeszcze bardzo duze efekty jesli tylko psa bedzie sie szanowac,dawac preparaty na stawy..trzymac linie,plywac mozliwie ile sie da...
we Wroclawiu nie praktykuja jednak tego zabiegu u starszych szczeniat takich jak Simba..przystepuja od razu do zabiegu podciecia miesni..pectinectomii...
moj wet ztwierzil ze warto jeszcze zrobic zespojenie bo jest jeszcze duza szansa a zabieg nie jest inwazyjny dla psa...a pectinectomie mozna wykonac nawet w wieku 3 lat..
wiec my na razie probujemy najlzejsza droga...zobaczymy w styczniu co tam w stawach piszczy... :)

trzymamy kciuki za psiaki..

Krystyna - 2005-11-15, 17:50

cuciola napisał/a:
we Wroclawiu nie praktykuja jednak tego zabiegu u starszych szczeniat takich jak Simba..przystepuja od razu do zabiegu podciecia miesni..pectinectomii...
moj wet ztwierzil ze warto jeszcze zrobic zespojenie bo jest jeszcze duza szansa a zabieg nie jest inwazyjny dla psa...a pectinectomie mozna wykonac nawet w wieku 3 lat..
..


pectinectomie robi sie u psow do ok 12 miesiaca zycia!

cuciola - 2005-11-15, 20:16

wyczytalam ze najlepsze efekty przynosi do 12 miesiaca zycia ale mozna robic do wieku 3 lat..na vetservisie pisalo tez ze przynosi tylko czasowe efekty..a jak to jest jeszcze z rosnacymi psami?
no bo tak sobie myslalam ze jak my pojdziemy na kontrole w styczniu to Simba bedzie mial 9 miesiecy niecale...
miejmy nadzieje ze bedzie dobrze!
jakie zabawy meczace sa dla psa z ograniczeniem ruchu? czy moge mu pozwolic piegac sobie swobodnie w ogrodzie?ciez nie powinien sie przeciazyc...
piszcie tutaj a jesli twierdzicie ze nie na temat to na priv prosze! mi oprocz zabawy szukaj nic nie przychodzi doglowy ;)

cuciola - 2005-11-16, 10:37
Temat postu: labradorki z problemami-stawy stawy sawy
RTG-slowo na ktore niektorzy wzdychaja po po wyjsciu z gabinetu zrobilo sie cielpo i niemile...jak to dalej bedzie...
my jestesmy juz prawie tydzien po zabiegu zespojenia spojenia lonowego i nie mamy zbyt pomyslow jak ograniczyc ruch,jak zainteresowac psa innymi zabawami zeby tak samo utrzymal linie i byc wybawiony,jak karmic zeby faza wzrostu jak najbardziej sie wydluzyla i kosci rosly powoli...

KTO MIAL TAKI PROBLEM I JK GO ROZWIAZALISCIE???
wiem ze jest kilka labradorkow ktorew mialy problemy z dysplazja..moze nadal maja?
jaki jest ich harmonogram dnia..jakie zasady? czekam na wszystkie porady zeby mimo ograniczenia ruchu jak najbardzej urozmaicic dni Simby

cuciola - 2005-11-16, 11:31

Sjuzi jak tam piesio i odpowiedz Siembiedy?
beluszka - 2005-11-16, 11:51

Nie możesz pozwolić mu na niekontrolowane charce/ harce. Wyprowadzaj go tylko na smyczy i nie forsuj. Kup jakiś środek na stawy, jak najlepszy.
Nie ma czegoś takiego jak zachamowanie wzrostu kości dietą! Dieta może wpłynąć tylko na jakość tych kości, a nie na wzrost, no chyba, że zastosujesz jakieś wyniszczające środki.

Skoncentruj się na tym, żeby Simba miał jak najczęściej możliwość pływania- to najlepiej pomaga na prawidłowy rozwój aparatu ruchu.

Zero gonitw, zero ślizgania się po panelach, śliskich powierzchniach, nieforsujące spacery.
A żeby go "rozerwać" zastosuj zabawy rozwijające psychikę...

cuciola - 2005-11-16, 12:03

beluszka napisał/a:
Nie możesz pozwolić mu na niekontrolowane charce/ harce.


chodzimy na spacery tylko na smyczy..a czy moge go chociaz spuscic w ogrodzie gzie sam dozuje sobie ruch czy lepiej nie?

srodek na stawy mamy-Condrogen

nie chodzilo mi o zahamiowanie rosniecia kosci tylko o to zeby kosci nie rosly drastycznie tylko powoli...no bo wet powiedzial zeby ograniczyc troszeczke jedzonko co mialoby na celu powolne rosniecie kosci i wiekszy efekt zabiegu no i nie przybranie wielkiej masy ciala

plywanie to od wiosny zaczniemy jak bedzie troche cieplej..jestesmy we Wloszech wiec na pewno szybciej zrobi sie cieplo niz w Polsce..i na bank jak bedzie mozliwosc to pewnie ze bedzxiemy regularnie jezdzic

zero gonitw...no wlasnie...czy psiakowi mam zalozyc skarpetki takie anty-poslizgowe? no bo mamy dywany ktore zostaly polozone odkad Simba jest u nas ale wiadomo nie wszedzie..np w kuchni nadal sa kafelki ...czy wiec dobry bylby pomysl kupienia 4 takich antyposlizgowych skarpetek ? bo juz nie wiem co wymylsec...moze sie przyzwyczai do ich noszenia..


a jakie zabawy mialas na mysli mowiac zabawy rozwijajace psychike..recepty prosze :)
dzieki beluszka..chyba w hydeparku odstapie ci Wrednego bo nie bede miala dostatecznej ilosci czasu zeby bawic sie w trojkacik..(Simba,moj chlopak i wielbiciel Wredny) :) pomagaj dalej bo przydadza mi sie twoje rady

[ Dodano: 2005-11-16, 11:25 ]
heh..czemu Kociak tak rzadko zaglada na forum..miala ten sam problem z Luna...

beluszka - 2005-11-16, 12:39

Cytat:
chodzimy na spacery tylko na smyczy..a czy moge go chociaz spuscic w ogrodzie gzie sam dozuje sobie ruch czy lepiej nie?

Jak będziesz go miała na oku to tak.

Cytat:
.no bo wet powiedzial zeby ograniczyc troszeczke jedzonko co mialoby na celu powolne rosniecie kosci i wiekszy efekt zabiegu no i nie przybranie wielkiej masy ciala

Mam nadzieję, że on tak nie powiedział, a to Ty go po prostu źle zrozumiałaś.
Jak ograniczysz mu jedzenie, czy pogorszysz jakość to w żaden sposób nie wpłyniesz na tempo wzrostu kośćca, tylko na jego jakość! A masą Simby to się chyba nie musisz przejmować.

Cytat:
plywanie to od wiosny zaczniemy jak bedzie troche cieplej..jestesmy we Wloszech

No my jesteśmy w Polsce, a mopje psy nadal pływają.

Cytat:
zero gonitw...no wlasnie...czy psiakowi mam zalozyc skarpetki takie anty-poslizgowe? no bo mamy dywany ktore zostaly polozone odkad Simba jest u nas ale wiadomo nie wszedzie..np w kuchni nadal sa kafelki ...czy wiec dobry bylby pomysl kupienia 4 takich antyposlizgowych skarpetek ? bo juz nie wiem co wymylsec...moze sie przyzwyczai do ich noszenia..

Pomysł ciekawy.
Ale mi konkretnie chodziło o szalone pędy poczyniane po domu.

[ Dodano: 2005-11-16, 11:41 ]
Cytat:
zieki beluszka..chyba w hydeparku odstapie ci Wrednego

Dziewczyno zlituj się, proszę
:|

cuciola - 2005-11-16, 13:04

beluszka masz u mnie punkta..jesli chodzi o spacery to pewnie ze pod moim okiem bedzie..chodzi o to ze pobiega sobie przez 10 minut i juz o wiele spokojniejszy bedzie w domu

chodzilo mi o jedzonko z mniejsza iloscia bialka..bo wszystkie karmy maxi maja 29-32% bialka..i to wlasnie powoduje szybki wzrost masy ciala..masa Simby to ja sie nie przejmuje ale on jest wysoki...

jesli chodzi o plywanie to musze poszukac jakies wody bo tutaj blisko niczego nie mam..poszukam zapytam

skarpetki mogly by byc?

a z Wrednym to przeciez zartuje..taka zacieta walka ze juz mi sie odechciewa

[ Dodano: 2005-11-16, 12:07 ]
jak te skarpetki umocowac na lapach zeby sobie ich nie sciagal..czy da sie kupic dostatecznie male? :)

Sjuzi - 2005-11-16, 13:07

No nie wysłałam jeszcze tych zdjęć bo brak mi kaski a chce od razu wysłać przednie i tylnie łapki. jak wyślę i coś będe wiedziała to dam znać. Niby nasz wet powiedział, że nie jest źle i wystarczy dobrze ją karmić ale mi cały czas sie wydaje, że ona jakos dziwnie stawia tę tylnia łapkę :-( . Pewnie jestem przewrażliwiona bo przy wstawaniu jest wszystko ok i nie kuleje.

Pozdrawiam,

Asia i Beti

Krystyna - 2005-11-16, 14:43

cuciola napisał/a:

chodzilo mi o jedzonko z mniejsza iloscia bialka..bo wszystkie karmy maxi maja 29-32% bialka..i to wlasnie powoduje szybki wzrost masy ciala


Nie wszystkie!
Poszukaj dokladnie, jest wiele ktore maja 25-26 % co jest idealna iloscia dla rosnacego laba

[ Dodano: 2005-11-16, 14:47 ]
beluszka napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak zachamowanie wzrostu kości dietą! Dieta może wpłynąć tylko na jakość tych kości, a nie na wzrost,


To nie tak. Duza ilosc bialka w karmie to szybki przyrost masy za czym nie nadazaja rosnace kosci. I tego trzeba unikac.
To jaki pies ma wzrost i tak jest zakodowane w genach tylko lepiej aby rozwoj przebiegal powoli i stabilnie a nie szybko i skokowo bo to dla kosci i stawow nic dobrego

beluszka - 2005-11-16, 14:53

Chyba o to mniej więcej mi chodziło, bo Simbie z tego co widzę na razie nie grozi zbyt duża masa... zaczynam tego nie ogarniać :| ;)
mar_tusia - 2005-11-16, 14:54

no niestety okazlo sie ze nasze malenstwo ma poczatki dyslazji :cry:

i potrzebna bedzie operacja zepolenia łonowego właśnie

[ Dodano: 2005-11-16, 14:57 ]
no własnie mowil ze pozniej niz w 4 miesiacu nie ma po co robic operacji bo w miednicy sie juz tam cos zmienia tzn ten zrost nie bedzie dwał juz takich efektów i robi sie potrójne coś tam no i koszt tego jest drastycznie wiekszy niz zaspolenia bo około 1500zł za jeden staw

Murphy - 2005-11-16, 15:13

mar_tusia napisał/a:
no niestety okazlo sie ze nasze malenstwo ma poczatki dyslazji

Tak mi przykro :cry: Ale nie wolno się załamywać , najpierw operacja a potem juz wszystko będzie dobrze...!!!!!!Trzymam kicuki za Ciebie i Negro

Krzysia - 2005-11-16, 15:53

Pozdrowienia dla Negro, nie ryzykujcie i oddacie go w najlepsze ręce. Jest jeszcze mlodziutki i zabieg na pewno odniesie prawidlowe skutki. Bedzie OK!
cuciola - 2005-11-16, 16:46

mar_tusia poczatki dysplazjii tzw nadechwiane stawy jeszcze nie oznaczaja ze dysplazja sie pojawi w przyszlosci! psy z nadechwianymi stawami w wieku 18 miesiecy moga miec wynik HDB

moj wet tez mowil ze najlepsze efekty uzywkuje sie w wieku 4 miesiecy a&ograve;e poki pies jeszcze rosnie to warto ten zabieg wykonac bo nie przynosi wad dla psa..moze tylko zrobic dobrze..a skoro pies rosnie to kosci sie jeszcze rozwijaja..
we Wroclawiu robia od razu pectinectomie...w ogole nie robia zespolenia lonowego..tak mi powiedzial lekarz ktory operowal sunie Kociaka..Lune

mopj wet stanowczo uwaza ze warto robic zespolenie bo jesli ograniczy sie ruch i da sie preparaty na stawy to moze jeszcze wszystko ladnie sie ustabilizowac..

mar_tusia pisz do mnie na gg jakbys miala pytania..my jestesmy po zabiegu.. uff...
pewnie chodzilo ci o potrojna osteotomie miednicy..nad tym juz bym sie bardziej zastanawiala bo jest to juz bardziej skomplikowany zabieg...
my zdecydowalismy praktycznie sie na zabieg zespolenia w gabinecie weta..
potem jeszcze pytalam weta z Wroclawia i powiedzial ze psy ktore nie zakonczyly fazy wzrostu maja jeszcze duze szanse po tym zabiegu..

[ Dodano: 2005-11-16, 15:49 ]
mar_tusia jaki zabieg wam zalecono? pisz do mnie jak masz pytania..wiem jak sie czlowiek fatalnie czuje przed zabiegiem.. ja sie sama poplakalam jak pomagalam ulozyc Simbe na stole i dali mu rurke do gardla..wygladal jakby byl na prawde powaznie chory..no i ta narkoza...wygladal na 9o lat.. tak oczami wywracal..ciagle po zabiegu siedzialam przy nim ciagle spal...
ale rano juz normalnie jadl.skakac chcial ale mu nie pozwalamy...
mar_tusia trzymaj sie..mlode psy sa silne..twardziele z nich!

cuciola - 2005-11-16, 16:53

dostalam wiadomosc ze najlepszy sklad dla laba to 26% bialka i 15% tluszczu...

jaka karma ma taki sklad? u mnie tylko znalazlam eagle pack ale dlatego ze jest to karma super premium to masakrycznie duzo kosztuje..
jaka karma ma wiec odpowiedni sklad?

[ Dodano: 2005-11-16, 15:55 ]
royal eukanuba za duzo bialka...purina ktora karmie teraz tez za duzo bialka..

m.m.s - 2005-11-16, 17:44

mar_tusia, wszystko będzie dobrze. trzymam cały czas kciuki i czekamy na wieści o negro!!!
agusiaczek - 2005-11-16, 19:41

Karma którą je Toffi ma w składzie: białko - 24,3%, tłuszcz - 14,3%. To jest karma kanadyjska Chicopee Puppy Large Breed. W Polsce dość tania bo tylko 8,5zł za 1 kg.
Mój Toffi rośnie jak na drożdzach, mam nadzieję, że nie odbije się to na jego zdrowiu :(

cuciola - 2005-11-16, 19:44

szukam karmy z niska zawartoscia bialka dla Simby ale kurcze czy tu we Wloszech takiej nie ma..znalazlam tylko Eagle pack ale kosztuje 62 euro...purine pro.-plan ktora karmimy ma tez duzo bialka....ale smakuje i nie drapie sie po niej...kto jeszcze zna jakas karme ? czemu wszystkie karmy maxi maja 29%?
Ndal - 2005-11-16, 20:34

Tematy o karmach są gdzie indziej :x
cuciola - 2005-11-17, 00:49

no ale tu chodzi o karmy dot.dysplazjii ..ok zapytam tam
cuciola - 2005-11-17, 00:51

a czy wet robil badanie ogolne przed RTG? tzn czy cos strzelalo..czy wykrecal lapki?
beluszka - 2005-11-17, 08:26

Cytat:
beluszka masz u mnie punkta

Jakoś nie wywiązujesz się z obietnic ;)

cuciola - 2005-11-17, 08:51

no prosze prosze..zasluzony punkciik


a gdzie reszta labkow z kategorii stawowoej ? :) ;)
jak Goofy...i reszta? DAfi kiedy ma RTG?

Sjuzi - 2005-11-17, 09:27

Właśnie nikt tak na prawde jej nie wykręcał. Wet troche pomacał ale sam chyba nie wiedział czego szukać. Ja zrobiłam prześwietlenie tylnych stawów przypadkowo bo Beti czasem kulała na przednią łapke i wyszło co wyszło - "zmniejszone posadowienie główki w panewce...cechy dysplazji". Ciuciola a jaki był u Was opis - ewidentnie dysplazja czy moze jakos inaczej?

Pozdrawiam,

Asia i Beti

Monka - 2005-11-17, 09:37

Goofy ma dzisiaj wizytę u ortopedy o godz. 10.30. Potem napiszę co powiedział wet i jaką postawił diagnozę ze zdjęcia. Mam nadzieję że to nie będzie zaawansowana dysplazja tylko jedynie jej początkowe objawy. A w sobotę zdjęcie ma zobaczyć jeszcze jeden lekarz i będziemy mieli podwójną diagnozę. Co dwie głowy to nie jedna.
cuciola - 2005-11-17, 09:53

no to nic mi nie pozostalo jak trzymac kciuki...
dajcie znac jak poszlo

Kaś - 2005-11-17, 10:28

cuciola ja od jakiegos czasu uparcie polecam Proformance Large Breed Puppy. Ma 26% białka i wszystko co niezbędne. Kiedy Portos wcinał Hill'sa (Lamb&Rice) tył od patrzenia na karme i jedyne problemy z jakims kuleniem u niego wystąpiły właśnie w tamtym czasie. Sprecyzuje jednak - nie bezpośrednio z powodu Hill'sa, ale karme nalezy dobrac do psa, bo nawet ta z najwyższej półki nie musi byc w pełni przyswajana przez danego psa. I przede wszystkim - na spacerach go "wychodź", a nie "wybiegaj" i pływać nadal może (nasz tez mimo,ze temperatura spadła nadal pływa).
Monka - 2005-11-17, 11:19

Goofy jest już po wizycie. Ufff... nie jest tak źle, obejdzie się bez zabiegów, ale wszystko zależy od nas. Tzn. pani wet powiedziała, żebyśmy go nie przeciążali nadmiernym szalonym bieganiem za piłką czy innymi pieskami. 20 minutowy spacerek kłusem na krótkiej smyczy dziennie (poza zwykłym siusiu i kupka), żeby wzmocniły się mięśnie podtrzymujące stawy. Cofnąć choroba się nie cofnie ale można zapobiec w ten sposób dalszemu rozwojowi. Poza tym wet mówiła, żeby urozmaicić mu karmę, tzn zmienić czasami z Puriny na Eukanubę lub Royala. Jeżeli bęziemy robić to co zaleciła (chodzi o spacerek) mięśnie powinny się wzmocnić i istnieje możliwość że w przyszłości zabieg nie będzie potrzebny. =) =) =)
cuciola - 2005-11-17, 11:26

ufff.jak dobrze!
my tez mamy tylko 20 minutowe spacerki...mozecie sie zaczac bawic w szukanie schowanych w domu przedmiotow..mojego Simbe to bardzo meczy i po 15 minutach takiej zabawy po prostu kladzie sie spac...

Monka napisz do mnie na gg..pogadalabym o pewnych sprawach..bo potem mi powiedza ze nie w tym dziale pisze a ja chcialam o roznych tematach pogadac :)

[ Dodano: 2005-11-17, 10:28 ]
aha a jak RTG Goofiego..co powiedziala pani weterynarz? jaki stopien?

Monka - 2005-11-17, 11:30

cuciola, teraz nie mogę bo jestem w pracy, a tu nie mam gg. A na badaniu był mój Marcin i wiem od niego telefonicznie co wet powiedziała.

[ Dodano: 2005-11-17, 11:32 ]
nie wiem jaki stopień, ale cieszę się tym że obejdzie się bez zabiegów i da się zapobiec dalszemu rozwojowi poprzez profilaktykę

cuciola - 2005-11-17, 11:32

u mnie bylo nadechwianie stawow...
co w przyszlosci jesli nie bedziemy ostrozni moze styac sie dysplazja a moze wyjsc nawet HD A...
u Lunii kociaka nadechwianie stawow skonczylo sie po zabiegu dobrze..my tez mamy taka nadzieje ze przy odpowiedniej dawce ruchu limitowanej,karmieniu i srodkach na stawy wszystko jeszcze bedzie dobrze...
a Simba porusza sie normalnie..nie kuleje..dobrze sie podnosi...
a jak Betinka? widac u niej ze cos jest nie tak?

cuciola - 2005-11-17, 11:35

no pewnie ..tak czy owak trzeba uwazac...a ja sie ciesze ze moj zabieg nie byl inwazyjny dla psa bo juz wieczorem normalnie chodzil a teraz wlasnie dostal glupawki i biega za plastikowa butelka... :)
jakbys chciala pogadac to na gg..ja bardzo chetnie

Natka Patka - 2005-11-17, 12:48

my jeszcze wysyłamy zdjęcie na konsultacje, żeby dowiedzieć się jak najwięcej. Zobaczymy co się dowiemyod specjalisty, bo ponoć wcale nie jest aż tak źle.......
Monka, też mamy takie zalecenia od weta.

Sjuzi - 2005-11-17, 15:44

Ciesze sie, że jednak nie wszystkie laby muszą miec od razu zabieg mimo, że stawy nie są super. My tez tak mamy ale jeszcze upewnie sie u jednego speca ;-) . Na razie kontrolowanie biegania (na szkoleniu też :-) ) i zobaczymy co będzie dalej. Monka gdzie byliscie u ortopedy - w klinice SGGW? My tam robiłyśmy przeswietlenie. I co mieliście napisane w opisie zdjęcia?

Asia i Beti

Sjuzi - 2005-11-17, 15:50

Raczej nic nie widać. Ja chorobliwie sie przyglądam i zawsze zobacze, że cos jest nie tak. Jestem przewrażliwiona po prostu!!
Monka - 2005-11-17, 17:10

Sjuzi napisał/a:
Monka gdzie byliscie u ortopedy - w klinice SGGW? My tam robiłyśmy przeswietlenie. I co mieliście napisane w opisie zdjęcia?

Tak na SGGW tydzień temu robiliśmy rtg a dzisiaj byliśmy u ortopedy, zdjęcie nie miało opisu, dopiero dzisiaj pani doktor nam dała zalecenia jak postępować. Dokładną diagnozę weta poznam jak mój Marcin wróci z pracy bo przez telefon strasznie pobieżnie mi tłumaczył.
Sjuzi napisał/a:
My tez tak mamy ale jeszcze upewnie sie u jednego speca Wink.

Czy masz na myśli Kamila ze szkolenia na Bemowie, bo on jest wetem?
My w sobotę mamy mu pokazać zdjęcie, powiedział sam, że chciałby zobaczyć jak z nim rozmawialiśmy. Co dwie diagnozy to nie jedna, nie? :)

Sjuzi - 2005-11-17, 17:33

Nie, myślałam o doktorze Siembiedzie ale to dobry pomysł! wezmę w sobote te fotki to może też spojrzy i porównamy stawy naszych labów :-)

Asia i Beti

cuciola - 2005-11-17, 18:48

a ja sie ciesze ze zabieg dobrze sie skonczyl i ranki juz prawie nie widac..tylko jeszcze te nitki :) ale w sobote sciagamy...
no i teraz bedziemy sie sami wspolnie wspierac jak zabawic nasze labki tak aby nie musialy biegac...

cuciola - 2005-11-17, 18:53

to tak jak ja!
nic tylko ograniczac ruch i dawac arthoflex albo cos na stawy i oby sie okazalo ze bedzie dobrze! my mamy wizyte w styczniu!

Emilia Jasnowsk - 2005-11-17, 20:26

Witam, my jesteśmy juz 5 miesięcy po zabiegu, dziś moja suczka była najszybsza wsród wszystki biegających labradorów, wróciła jej werwa i od jakiegoś miesiąca obserwujemy ogromne zmiany w ruchu i wogóle. Podajemy jej Caniviton i Karmę Royal Canin mobbility support. Ostatnio byliśmy na kontroli wet oceniał poprawę na 90%.
Po zabiegu jednak chodziła na smyczy prawie przez 3 miesiące ograniczaliśmy jej ruch tylko marszowe spacery, No i oczywiście dużo pływania, codziennie od czerwca do października oraz ćwiczenia na łąpy jakie nam zalecił wet.
Moim zdaniem nie powinnaś pozwalać mu biegać za butelką, chyba to jeszcze za szybko.
Pozdrawiamy i życzymy dużo zdrowia.

cuciola - 2005-11-17, 20:56

ok nie bedziemy biegac za butelka...
jakie cwiczenia na lapki zalecil wam wet?
jak go jeszcze zajac? zeby sie w domu nie nudzil?

Natka Patka - 2005-11-17, 23:34

Emilia Jasnowsk, jaki Goya miała zabieg?
cuciola - 2005-11-18, 12:48

a my jutro sciagamy szwy! jupiiii! :jupi:
DelfjusPlooto - 2005-11-18, 22:07

trzymamy kciuki za małego Negrunia, wszystko bedzie dobrze
cuciola - 2005-11-19, 12:57

a myu dzisiaj sciagnelismy szwy! i wszystko jak na razie dobrze..za miesiac kontrola :)
alexspirit - 2005-11-24, 15:00

A my właśnie wróciliśmy z RTG, Dafik sflaczały ale walczy z tą niemocą jak może.

Nie ma dysplazji !!!! Mimo chorego taty i niebadanej mamy ma bioderka jak marzenie!!

Mamy za to inny problem, ma najprawdopodobniej zerwane wiązadło i czeka nas niedługo operacja.
08.12 wizyta u ortopedy i później wyznaczenie terminu operacji. :cry:

olcia1001 - 2005-11-24, 15:22

alexspirit, cieszy mnie brak dysplazji... a to drugie juz mniej... Trzymajcie sie i dla Dafiego buziak ode mnie :*
Murphy - 2005-11-24, 15:26

Super że Dafi nie ma dyzplazji :jupi: Przykro z powodu tego wiązadła ale mocno trzymam kciuki za Dafiego!!! Wszystko bedzie ok!
cuciola - 2005-11-24, 15:40

to trzymamy kciuki zeby wszystko skonczylo sie dobrze..i oszczedzajcie go! a jak inne labki?
Krzysia - 2005-11-24, 19:29

alexspirit, Dafi jest jeszcze młody, na pewno z tego wyjdzie. Musicie teraz na niego BARDZO uważać! Zerwane wiązadło to nie taki pikuś, ruch musicie ograniczyć do absolutnego minimum. Dobrze, że bioderka ok! Łokcie tez przeswietlaliscie?
alexspirit - 2005-11-24, 21:41

Łokci nie robiliśmy bo nic mnie nie niepokoiło.
Bioderka zrobiliśmy bo dupulek kulał 3 tyg temu jak byliśmy nad morzem.
Wiązadło wyszło przy okazji.

Niestety ortopeda przyjmie nas dopiero za 2 tygodnie, obawiam się że dłuższe czekanie może tylko zaszkodzić.

W jakim sensie może to być niebezpieczne ??

Krzysia - 2005-11-24, 22:17

No cóż..... Jeśli więzadło jest zerwane tak jak napisałaś to może być problem z jego wygojeniem. Niechce cię martwić ale w przypadkach uszkodzeń wewnetrznych więzadeł kolana tj. krzyżowego przedniego i tylnego często brak jest reakcji naprawczych, niechcą się goić, a co gorsze ich rozerwane końce szybko ulegają zanikowi. Łatwiej goją się więzadła położone na zewnątrz stawu czyli poboczne. Nie wiem jak to dokladnie wyglada u Dafulca, ale wiem, że sprawa jest dość świeża dlatego podstawowa sprawa to dla mnie poddanie "rekonstrukcji" wiązadła. Poza tym Dafi wcale nie musi odczuwac intensywanego bólu, dlatego tym bardziej powinnas bardzo uwazac i ograniczac ruch.
Po zabiegu też nie można szaleć i pamietac o swoistego rodzaju rehabilitacji. Ciągłe oszczedzanie psa i środki wspomagajace. Wybierz sie do dobrego specjalisty

alexspirit - 2005-11-25, 20:28

na szczęście umówiłam Dafiego w innej klinice gdzie przyjmuje Pani z SGGW i idziemy już we wtorek w nocy (21 wieczorkiem). Mam nadzieję że na sggw będzie jkaiś wolny termin na operacje w najbliższym tygodniu.

Najwiekszy problem mam niestety z kaską.Może uda sie pogadać z "sggw", zeby zapłacić jakoś na raty czy coś.

cuciola - 2005-11-25, 21:08

no to trzymamy kciuki zeby bylo dobrze!
alexspirit - 2005-11-25, 21:14

no wiesz, Dafi nie odziedziczył tego co najgorsze i sam z siebie też się nie nabawił więc dla mnie jest to jasne że może być tylko lepiej.

W zasadzie to tak się ciesze tym brakiem dysplazji, że chyba nie doceniam powagi sytuacji z tym więzadłem

Czy ktoś z Was był kiedyś u Pani Beaty Degórskiej ortopedy ??

Monka - 2005-11-25, 23:00

My byliśmy u tej pani z Goofym, stawiała mu diagnozę. Bardzo sympatyczna pani doktor i rzeczowa. :)
annetka - 2005-11-25, 23:32

Monka a jak Goofek i jego dysplazja? Wiecie juz jak go leczyć i czy stan jest powazny?
Monka - 2005-11-25, 23:51

Goofy nie ma dyspalzji z prawdziwego zdarzenia, jakieś objawy dysplazji są, zabiegów narazie nie trzeba mu robić, wystarczy zmienić karmę, troche wzmocnić mięśnie biegając z nim kłusem, nie szaleć i pojawić się za jakiś czas na kontroli. Tak nam powiedziała pani doktor. Stan nie jest aż tak poważny ale mamy go oszczędzać. Dwóch lekarzy tak nam powiedziało. Cofnąć to się nie cofnie ale można zapobiec dalszemu rozwojowi choroby i po prostu go zatrzymać. Najważniejsze aby te mięśnie się rozwinęły ponieważ one muszą trzymać stawy.
Niebieska - 2005-11-26, 09:20

Monka napisał/a:
Goofy nie ma dyspalzji z prawdziwego zdarzenia, jakieś objawy dysplazji są, zabiegów narazie nie trzeba mu robić, wystarczy zmienić karmę, troche wzmocnić mięśnie biegając z nim kłusem, nie szaleć i pojawić się za jakiś czas na kontroli

Na jaką karmę kazał zmienić weterynarz?

Monka - 2005-11-26, 09:46

nie podał konkretnej karmy, chodziło tylko o to aby karma posiadała w swoim składzie chondroitynę, bo nasza Purina tego nie miała, mogła to być eukanuba, hills albo Frank's, wybraliśmy Frank's Pro Gold
subaru - 2005-11-26, 11:31
Temat postu: zgubilam sie - kolejny kulawy lab
Capri od 3 dni kuleje na przednia prawa lape . w poduszce nic nie bylo i dzis poszlismy do weta bo sie ulozyc w nocy nie mogla. Wet stwierdzil ze to jakas kontucja łokcia lub barku... dal zastrzyk METACAM albo METACOM albo cos w tym rodzaju (rozczytac nie moge) Czy ktos wie jak dziala ten lek i na co dokladnie jest ?? ?? bo ja uslyszalam tylko ze to powinno pomoc i mam ja juttro pokazac.Powiedziala tez ze oby to byla kontuzja a nie dysplazja :/ czytalam podobne watki ale zawsze czyms sie wasze sprawy roznily, a to łapą a to podanymi lekami albo diagnozami i wkoncu juz nie wiem czy martwic sie bardziej niz teraz , czy to dysplazja?? :(
myslalam ze to kontuzja bo mamy 5 letniego synka z ktorym Capri sie bawi i wyglupia, do tego jest niesamowicie ruchliwa i non stop by skakała i biegała (w koncu ma dopiero 8 iesiecy).
PS. z reguły chodzimy na spacerki max 40 min i staram sie chamować to jej wariactwo.

KasiaDzB - 2005-11-26, 11:38

Nie martw sie na zapas :) Portos miał nadwyrężony bark jak miał ok.5 m-cy i kulał tak,ze snusilśmy najczarniejsze scenariusze :| Nie wiem jak badano Twojego psa, ale u Portosa jak go wet położyl i zaczął "obmacywać" stawy po kolei, to przy prawym barku od razu zapiszczał. Dostał Rimadyl i przeszło - bezpowrotnie :) Ale profilaktycznie oczywiscie było robione zdjecie (łącznie z biodrami) żeby sie uspokoić i wyszło wszystko super :) Wiec na razie sie nie martw... Obserwuj małą :)
aleksja - 2005-11-26, 11:52

TAK, bardzo możliwe że to tylko nadwyrężenie, tym bardziej jeśli zdarzyło sie to pierwszy raz po szaleńswtie- nasz tak "przejechała sie " na boisku na piłce i juz od piłki lewdie szła...oj trwało to z ponad miesiąc zanim doszła do siebie-gdyz jak juz było lepiej znów po 4 dniach szalała i sobie pogarszała sama. Ale przeszło. Więc nic sie nie mart na zapas;) Kolejny przypadek - w opuszke - to wet stwierdził ze wyglada miejsce jak po kolce która weszła i sama wyszła...tez stąpac na łapie nie mogła. Ech te labki;D
Krystyna - 2005-11-26, 12:03

METACAM to niesterydowy lek przeciwbolowy i przeciwzapalny. Powinna zniknac po nim kulawizna ( psa nie boli to nie kuleje) ale nie nalezy na to ze psu przeszlo patrzec tylko ograniczyc mu ruch do minimum na ok 2 tygodnie.
Jesli kulawizna sie powtorzy radze zrobic badania krwi a w nastepnej kolejnosci RTG.
Czy pies dostaje cos wspomagajacego rozwoj stawow?

Krzysia - 2005-11-26, 13:05

alexspirit, trzymam w takim razie kciuki. Im szybciej tym lepiej.
DelfjusPlooto - 2005-11-26, 13:40

Monka napisał/a:
wybraliśmy Frank's Pro Gold


dlaczego okurat ta? i jaka to karma? nigdy nie słyszałam o takowej

Cuba Jr. - 2005-11-26, 14:05

Czy vet dokładnie sprawdził tą łape (chodzi mi o staw łakciowy i barkowy) czy tylko stwierdził po chodzie psa....?? Pytam bo mieliśmy kiedyś podobną sytuacje...po biegniu Boogie też zaczął kuleć na prawą łape... Poszliśmy do veta (nr.1) który sprawdził tylko poduszki i stwierdził że pies nadwyrężył sobie któryś z pazurów....dał zastrzyk za 25 zł i odesłał do domu.... Nie pomogło to i pojechaliśmy do veta z prawdziwego zdarzenia...po wnikliwym sprawdzeniu stawów okazało się że zerwana jest torebka stawowa barku (dosłownie strzelało jak "ciotka" sprawdzała stan stawu..) Skończyło się na 2 zastrzykach i tabletkach przez tydzień...
Aha miał około 10 miesięcy jak to się stało....

cuciola - 2005-11-26, 14:06

a ja zmieniam na eukanube..o dziwo kosztuje tyle co pro-plan
Oluna - 2005-11-26, 14:19

Monka napisał/a:
Najważniejsze aby te mięśnie się rozwinęły ponieważ one muszą trzymać stawy.


No to duuuużo pływajcie, mięśnie pracują a stawy nie są obciążone.

olcia1001 - 2005-11-26, 17:07

Krystyna napisał/a:
Jesli kulawizna sie powtorzy radze zrobic badania krwi a w nastepnej kolejnosci RTG.

jakie badania najlepiej zrobic??

olcia1001 - 2005-11-26, 17:08

DelfjusPlooto, tu o niej było http://labradory.info/viewtopic.php?t=1366
Krystyna - 2005-11-26, 17:26

krew - bialko, fosfor, wapn, fosfataza
DelfjusPlooto - 2005-11-26, 18:25

no widzisz olcia a mi jakos ten temat umknal, sama nie wiem czemu :) Dzieki za link :*
Monka - 2005-11-26, 19:16

Cytat:
No to duuuużo pływajcie, mięśnie pracują a stawy nie są obciążone.


pływaliśmy bardzo dużo, tylko teraz akurat jak choroba wyszła to się zima zrobiła :cry: i nie pozostaje nic jak poczekać do wiosny. Zreszta wet powiedziała że on ma mocne mięśnie tylko żebyśmy cały czas trzymali taki stan a nawet je jeszcze wzmocnili. =)

[ Dodano: 2005-11-26, 19:19 ]
DelfjusPlooto napisał/a:
Monka napisał/a:
wybraliśmy Frank's Pro Gold


dlaczego okurat ta? i jaka to karma? nigdy nie słyszałam o takowej


A dlatego ta gdyż hmm była najtańsza ze wszystkich (chociaż nie taka tania - 15kg - 209 zł) a miała taki sam skład jak eukanuba i hills. I to był powód wyboru.

subaru - 2005-11-27, 09:53

wetz 5 min ją macał po łokciu barku i calej lapie, i patrzył jak chodzi. Na wspomaganie kosci i stawow narazie nic nie dostaje, dostawala kompleks witamin ale teraz jej nie daje, bo przeczytalam tu ze wrazie czegos zeby nie dawac, bo bedzie mu jeszcze bardziej krzywo kosc rosla. wiec narazie nie daje, dostaje za to serek biały czasem troche smietanki, warzywka i miesko (czasem puszke pedigreepal, bo po kazdej, naprawde każdej innej karmie ma odrazu biegunke) dzis idziemy sie pokazac i wrazie czego bede myslala o rentgenie. Wyglada mi to bardziej na nadwyrezenie, bo non stop sie gdzies rozjezdza. teraz jak snieg spadl to za kazdym razem jak chciala zawrocic w biegu sie rozjezdzala, i pewnie to wszystko od tego, ale nie wiem. Zobaczymy co dzis wet powie. Pies mimo zastrzyku nadal kuleje i siedzac trzymalape zgieta w gorze. :(
olcia1001 - 2005-11-27, 10:45

subaru napisał/a:
bo przeczytalam tu ze wrazie czegos zeby nie dawac, bo bedzie mu jeszcze bardziej krzywo kosc rosla.

to sie tyczy wapnia i fosforu (fosforan wapnia) i to jest na kosci i nie wolno przy karmach ale skoro nie je pełnowartosciowych karm to jest to niezbedne tak jak np. Arthroflex na stawy...

olcia1001 - 2005-11-28, 20:20

dzisiaj wet "zbadal" powyginal, pomacal bioderka i stwierdzil ze jest ok ale warto RTG zrobic. Ok ale jak powiedzialam ze pojde do dr Siembiedy to powiedzial ze z calego serca odradza pokazal nawet zdjecie i rzeczywiscie nie bedac fachowcem widze ze jest zle zrobione wiec nie wiem musze to przemyslec... ze ostatnio robi bardzo duzo bledow i polecil mi innego lekarza a AR. Nie wiem sama co mam zrobic

a dzis zrobilismy roczny przeglad rejestracyjny Zory i wszystko wyglada ok tylko badanie krwi zrobilismy (82zł +15zł za pobranie) a za badanie ogolne calej Zorki nic nie wziął

Krzysia - 2005-11-28, 20:33

olcia1001, glupot Ci nagadał, przecież Siembieda to dla niego konkurencja. A jesli zdjecie jest ewidentnie poruszone to je sie zwyczajnie powtarza :)
olcia1001 - 2005-11-28, 20:47

Krzysia napisał/a:
przecież Siembieda to dla niego konkurencja

wlasnie niebardzo bo moj wet tym sie nie zajmuje... podał mi pare przykladow pomylek...


Krzysia napisał/a:
A jesli zdjecie jest ewidentnie poruszone to je sie zwyczajnie powtarza Smile

no wlasnie na podstawie ewidentnie poruszonego zdjecia stwierdzil ze dysplazji nie ma...

poza tym ponoc kazal psa ciac bo w rtg wyszly kamienie (nie pamietam w czym) a po otwarciu okazalo sie ze ich tam nie ma... z drugiej strony same pozytywy slysze o Siembiedzie (tu na forum)

ale w pełni ufam mojemu wetowi...

Ndal - 2005-11-29, 09:12

a kogo Ci polecił ?
olcia1001 - 2005-11-29, 09:40

jesli sie nie pomylilam polecil mi dr Atamaniuka znasz??
Oluna - 2005-11-29, 15:29

olcia1001 napisał/a:

poza tym ponoc kazal psa ciac bo w rtg wyszly kamienie (nie pamietam w czym) a po otwarciu okazalo sie ze ich tam nie ma...


Ja w takie opowiastki co to jeden lekarz nadaje na drugiego nie wierzę. On sam się tym nie zajmuje, ale może jego kolega i to jego Ci polecił?

olcia1001 - 2005-11-29, 16:45

Oluna, nie wiem wiem ze zawsze wysylam do Siembiedy ale ostatnio te bledy zacza robic i wtedy polecac zacza kogos innego Ndal robi mi wywiad w jego sprawie tzn tego nowopoleconego...
Krzysia - 2005-11-29, 17:40

Zrobisz jak chcesz, ale mowge Ci powiedzieć że hodowcy z zagranicy tez do niego przyjezdzaja, bo jest znany nawet za granicami Polski. Skoro pokonuja tyle kilometrow, to chyba nie z mysla że na pewno to zmaści? ;)
alexspirit - 2005-11-30, 18:17

HURA, Dafik ma wszystko w porządku. Na szczęście poszliśmy od razu do super specjalisty i dzięki temu uniknęliśmy niepotrzebnej operacji.

Dafi nie dość że nie ma dysplazji (Pani lekarka powiedziała że jeśli to jego RTG to powinnam być wdzięczna losowi, że wylosowałam zdrowego laba i że w ogóle to zdjęcie powinni pokazywać jako wzór zdrowych bioderek,hehe), to na dodatek nie ma żadnego zerwanego wiązadła i to co wtedy kulał to tylko jakieś nadwyrężenie i jedyne co teraz to Dafik ma nie brnąć w grząskim śniegu i tyle.

olcia1001 - 2005-11-30, 18:21

no to super bardzo sie cieszymy!!!
Krzysia - 2005-11-30, 18:22

:jupi: :jupi: :jupi: Buziaki dla Dafulca i najszczersze gratulacje dla szczęśliwej właścicielki :D :*
Oluna - 2005-11-30, 18:23

Gratuluję zdrowego laba :) Dlatego właśnie uważam, że tego typu sprawy trzeba skonsultować z kilkoma specjalistami :confused:
m.m.s - 2005-11-30, 18:30

alexspirit, super. ciesze się bardzo!!!
dzidzia - 2005-11-30, 18:48

Świetna wiadomość :)
alexspirit - 2005-11-30, 19:33

idę się upić
Agnieszka_ - 2005-11-30, 21:16

gratulacje! :564:
cuciola - 2005-11-30, 21:35

brawo dla Dafulca i dla wlascicielki..
aleb - 2005-12-04, 15:22

Świetnie, ze jest zdrowy :)

Ja tez musze swoja Ule zbadac

Krzysia - 2005-12-04, 15:26

aleb, pod ktory oddział należą Twoje psy?
cuciola - 2005-12-04, 17:07

aleb badac..i nie czekac...
m.m.s - 2005-12-13, 18:24

my dzis za jakies 30 minut tzn. o 19 idziemy prześiweltać stawy. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i figulec nie ma żadnych zwyrodnień czy czegoś tam!!!!
DelfjusPlooto - 2005-12-13, 18:27

bedzie dobrze, trzymamy kciuki
Oluna - 2005-12-13, 18:27

mms - trzymamy kciuki, żeby nie było żadnych niespodzianek :)
Agnieszka_ - 2005-12-13, 19:32

i ja trzymam kciuki żeby wyniki były pozytywne :) <zaciska_kciuki>
Krzysia - 2005-12-13, 19:36

A ja czekam na wyniki ktore z pewnością będą dobre :)
m.m.s - 2005-12-13, 23:03

no więc tak: wet powiedział że figa ma idealne stawy!!!!!!!!!!wspaniale ułozone i do tego te silne mięśnie pośladków wszystko ładnie utrzymują na miejscu!!!!!!dawno takich stawów nie widział!!!!boshe jaka ja byłam rozanielona!!!!!no miodzio,hihihihi.
ale figulec zrobił nam niespodzianke bo jak juz wrócilismy do domu to zśiusiała się na legowisko!!!bidulka nie wytrzymała!!!!!

mar_tusia - 2005-12-13, 23:04

super pozdrawiam i gratuluje :*
DelfjusPlooto - 2005-12-13, 23:07

gratulujemy i sie razem cieszymy
cuciola - 2005-12-14, 14:54

nie powiem ze nie zazdroszcze..gratulacje!
Krzysia - 2005-12-14, 16:08

m.m.s, ....a nie mówiłam? :P
Natka Patka - 2005-12-14, 20:12

Gratulcje :) :) :) Super
m.m.s - 2005-12-14, 21:03

Krzysia, a bo ja czasem musze się pomartwić na zapas!!!!!! :oops: :oops:
ale i tak do konca szczęsliwa nie jestem bo figulec mimo tych rewelacyjnych zdjęć stwów cosik mi kuleje,tak dziwnie odstawia przednią łapkę na bok. i nie są to też naderwane mięśnie bo wet obmacał ja od stóp do głów!!! :co?: :co?: :co?: wie ktoś co to mogłoby być???

Natka Patka - 2005-12-14, 21:15

mój odstawiał tak dziwnie przednią łapę. Uraz po szaleńczej zabawie z koleżanką, był kiepsko leczony i potem inny wet powiedział, że to młodzieńcze zapalenie kości. Został wyleczony i jest ok.
m.m.s - 2005-12-14, 21:30

Natka Patka, a na podstawie czego to stwierdził?
Oluna - 2005-12-14, 21:36

Gratulejszyn :)
Natka Patka - 2005-12-14, 21:56

m.m.s, miał rtg robione na ta łapkę i z niego wet odczytał.
m.m.s - 2005-12-14, 22:03

acha to u mnie odpada bo wszystko było na zdjęciach oki.
Natka Patka - 2005-12-14, 22:28

to może jakiś mięsień sobie naciągneła :co?:
m.m.s - 2005-12-14, 23:14

też wymacał dokładnie i nic.
DelfjusPlooto - 2005-12-15, 06:34

moze to cos zwiazanego z reumatyzmem,
m.m.s - 2005-12-15, 10:25

DelfjusPlooto, ale przy tym to by była bolesnośc jakaś i obrzęk stawów a tu nic nie ma!!!boję sie żeby to nie było nic związanego z układem nerwowym-jakiś kręg uciska nerwy albo coś podobnego.
cuciola - 2005-12-19, 19:57

a u mnie po zabiegu wet powiedzial ze jest poprawa..minal miesiac i tydzien i juz kosc nie strzykala jak mu wykrecal...w styczniu nastepne RTG
cuciola - 2005-12-20, 10:06

no i co z Capri? juz tylew czasu minelo a ja nie wiem co wam wet powiedzial
lioness - 2005-12-20, 10:36

Przepraszam, ze tak odrobine offowo, ale zaintrygowala mnie jedna sprawa.

Alexspirit, ze zdjecia ojca Dafiego wywnioskowalam, ze jest to O'Sofinas Harry Boy. Piszesz o nim:

Cytat:
Mimo chorego taty i niebadanej mamy ma bioderka jak marzenie!!


Na stronie hodowli, w ktorej sie znajduje jest napisane, ze ten pies ma stawy B. Czy ta informacja jest nieaktualna/nieprawdziwa? Bo wynik przeswietlenia B przeciez choroba nie jest :roll:

cuciola - 2005-12-20, 11:47

B to stawy prawie normalne...moze byc w nich jakias nieprawidlowosc..to nie to samo co A..a pamietajmy ze w niektorych hodowlach rozmnaza sie nawet z C
subaru - 2005-12-23, 18:40

no wlasnie zupelni ezapomnialam.... z capri ok, jak wtedy bylam na kontroli to wet powiedziala ze jeszcze kuleje i ze dalaby jej jakis lek na kilka dni, ale z racji chwilowego braku kasy go nie kupilam i co ?? po 2-3 dniach kulawienie samo przeszlo. i nie wrocilo do tej pory, jak reka odjal... :) :)
cuciola - 2005-12-23, 22:53

moze zwykle nadwyrezenie..mlodego psa latwo przeciazyc
ile wazy capri?

karcia.k - 2005-12-28, 12:54
Temat postu: Zwyrodnienie stawu!!!!
Witam, dziś się dowiedziałam że moj labek ma zwyrodnienie stawu łokciowego :bad: za tydzień idę na konsultację z ortopedą... dostał narazie jakieś zastrzyki ... nie wolno mu chodzić... czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji???? myślicie że obejdzie się bez operacji???
mar_tusia - 2005-12-28, 13:46

na pewno na forum jest ktos kto miał podobny problem

ciężko powiedzieć czy jest potrzebna operacja czy nie bez oglądania zdjęcia, wszystko zależy od tego jak bardzo ten staw jest zwyrodniały i czy uda się zahamować postęp tego zwyrodnienia, nie pozostaje nic innego jak czekać na diagnoze ortopedy, chirurga bądź innego specjalisty uprawnionego do konsultacji

życze powodzenia i dużo zdrowia :D

cuciola - 2005-12-28, 13:52

jak to sie objawilo?
zdroweczka dla psinki i uwazajcie na ruch

[ Dodano: 2005-12-28, 12:56 ]
wklejam link ktory moze sie wam przydac:
http://www.vetserwis.pl/zwyrodnienie.html

diler - 2005-12-28, 14:03

karcia.k napisał/a:
myślicie że obejdzie się bez operacji?


To zależy jak mocne jest schorzenie. Ztego co mi wiadomo to leczenie polega szczególnie na przestrzeganiu okresów codziennego odpoczynku, wykluczeniu wszelkich gwałtownych ćwiczeń, odchydzeniu psa, jeśli jest otyły oraz podawaniu leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Niestety czasem konieczna jest interwencja chirurgiczna.

Pozdrawiam! Zdrówka dla psiny i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze :*

subaru - 2005-12-28, 14:18

w listopadzie wazyla 22 kg a po swietach pewnie jej ździebko przybyło :P
karcia.k - 2005-12-28, 15:13

cuciola napisał/a:
jak to sie objawilo?


więc moja psina po prostu zaczęła kuleć, na początku myślałam ze może coś z poduszką, no ale niestety :cry: na przeswietleniu widac mala szparke miedzy stawem a koscia... wiecej bede wiedziala za tydzien, choc na pewno nie wytrzymam i juz jutro pojde na konsultacje z ortopeda...
lekarz powiedział ze to moze byc spowodowane karma (moja wina), albo wada wrodzona....
Dziekuje wszystkim za slowa otuchy :)

mar_tusia - 2005-12-28, 15:54

o matko to mój waży 20 :p
cuciola - 2005-12-28, 16:21

karcia.k napisał/a:


lekarz powiedział ze to moze byc spowodowane karma (moja wina)

a czym karmiliscie?

mar_tusia - 2005-12-28, 16:22

a w jakim wieku jest Niger??? bo on wygląda na malutkiego szczeniaczka to jak to karmą??
karcia.k - 2005-12-28, 16:35

Niguś ma 5 m-cy (tzn skończy ostatniego grudnia :) )... a karma ... no cóż Pedigree... no ale od jakiegoś miesiaca karmiony jest Hillsem... :) weterynarz powiedział ze wyglada znakomicie :)
mar_tusia - 2005-12-28, 16:37

acha ja myślałam, że on ma ze 2 miesiące, no to może rzeczywiście od karmy :co?:

od braków w tej karmie czegoś co mu było potrzebne :co?: :zab:

karcia.k - 2005-12-28, 16:51

NO NA PEWNO :( TYLKO KUPILISMY GO OD HODOWCY KTORY NAM POLECIL PEDIGREE... NO I NIESTETY... :( NO COZ ZOBACZYMY... BYLEBY GO NIE BOLALO :(
diler - 2005-12-28, 18:04

karcia.k napisał/a:
KUPILISMY GO OD HODOWCY KTORY NAM POLECIL PEDIGREE


To mądrego masz tego "hodowce". Podziękuj mu za rade która najprawdopodobniej wpędziła twojego psiaka w chorobe... :confused:

karcia.k - 2005-12-28, 18:08

no na pewno jeszcze dzis albo jutro do niego zadzwonię :confused: i to na pewno nie bedzie mila rozmowa... :bad:
mar_tusia - 2005-12-28, 18:16

no i dobrze ;] jak nawet nie wie czym karmić psy to niech nie zajmuje sie ich hodowaniem
diler - 2005-12-28, 18:21

A czy możesz powiedzieć co to za "hodowca" i jaką hodowle prowadzi?? Czy twój psiak jest z rodowodem, bo z tego co mi się wydaje to chyba tak.

karcia.k napisał/a:
jeszcze dzis albo jutro do niego zadzwonię

Tylko jak to jest jakiś tuman to co on sobie z tego zrobi?? Najgorsze jest to że wszystkie szczenięta które wyjdą od niego najprawdopodobniej będą "żyły" na pedigree :|

karcia.k - 2005-12-28, 18:22

planuje zakup jeszcze dwoch labkow, brazowego i biszkopta do kompletu :) wiec naprawde teraz bede uwaznie wybierala hodowce.... :bad:

[ Dodano: 2005-12-28, 18:25 ]
diler napisał/a:
A czy możesz powiedzieć co to za "hodowca" i jaką hodowle prowadzi?? Czy twój psiak jest z rodowodem, bo z tego co mi się wydaje to chyba tak.

jest to hodowla w Osielsku, kolo Bydgoszczy, "Stajnia Arabska", a hodowca to Pan Heniu :bad: nazwiska nie podam na forum ale zainteresowanym udziele takiej inf :bad:
a moj piesek jest z rodowodem... chcialam jezdzic z nim na wystawy i w ogole... a teraz nie wiem czy to bedzie mozliwe :(

diler - 2005-12-28, 18:31

karcia.k napisał/a:
jest to hodowla w Osielsku, kolo Bydgoszczy, "Stajnia Arabska", a hodowca to Pan Heniu

Prowadzi hodowle psów rasowych której celem jest "doskonalenie poszczególnych ras psów pod względem cech fizycznych, psychicznych i użytkowych z uwzględnieniem podstaw naukowych" A tu wychodzi taka nie wiedza pod względem żywienia szczeniaka. WSTYD!! :x

Krzysia - 2005-12-28, 18:48

Babyyyyy! Ale siejecie ploty!!!!
Powodów zwyrodnienia może być cała masa! Jakiś wpływ na to mogła mieć źle zbilansowana dieta, ale tak naprawde nie mamy takiej pewności.... Oczywiście- kupując psa warto wiedzieć czym go karmić, ale mam wrażenie, że nalatywanie na hodowcę nie ma sensu kiedy tak naprawdę nie macie pojęcia o podłożu tej choroby.

diler - 2005-12-28, 18:54

Krzysiu w poprzednim poście użułam słowa "najprawdopodobnie". A w tych najbliższych nie pisałam już o chorobie tylko o tym jak ten hodowca żywi i radzi :shy:
Może nie powinnam wchodzić z butami w nieswoje sprawy ale czy to co poleca ten pan Heniu jest słuszne??

cuciola - 2005-12-28, 19:02

diler ty ostatnio popadasz w klotnie...(nie zawsze nie slusznie) bo czasem cie popieram ale to troche tak jak z dysplazja....czasem sie nabywa i mimo ze niektore psiaki w mlodym wieku choruja to nie mozna hodowcy osadzic
diler - 2005-12-28, 19:45

cuciola ja niezwalam całkowitej winy na hodowce! Tylko popatrz gdyby zalecił inną dobrą dietę wogule nie można by mówić o jego winie... A z dysplazją wiadomo trudno mówić o winy hodowcy gdy rodzice i dalsze pokolenia są zdrowe a pozatym nie wiadomo do końca jak się dziedziczy ten gen i o tym wiem :shy:

Jakie kłótnie?? :D O ile sobie przypominam to tylko mocno dyskutowałam z niejaką retre ;)

Pozdrawiam :D

karcia.k - 2005-12-28, 20:14

cuciola napisał/a:
wklejam link ktory moze sie wam przydac:
http://www.vetserwis.pl/zwyrodnienie.html

z tego co tu wyczytalam, to dysplazja to najczesciej choroba dziedziczna... ok i z tym sie zgadzam (hodowca powiedzial ze w jego hodowli nie bylo przypadkow dysplazji a zarowno matka jak ojciec nigera byli z jego hodowli), a karma niewlasciwie dobrana poglebia chorobe :( nie ma sie co klocic trzymajcie kciuki zeby obeszlo sie strachem i zeby Niger wrocil do zdrowia :)

[edymon] - 2005-12-28, 20:22

Dysplazjamoze byc tez nabyta i jest zwiazana z przeciazeniem stawowo biodrowych (zbyt dlugie hasanie) lub nieodpowiednia dietą.
cuciola - 2005-12-28, 21:27

mi sie tylko bardzo smutno robi jak widze ze juz szczeniaczki dotykaja takie chorobska ze stawami...no bo jak takie male zatrzymac jak go energia rozpiera...przeciez jak patrze na mojego Simbe to nawet nie chce myslec ze kiedys on moglby miec klopoty z chodzeniem.,..,mam nadzieje ze uda nam sie to w jak najwiekszym stopniu wyleczyc..
czy po dysplazji moze kiedys nie byc sladu?

karcia.k - 2005-12-28, 22:03

cuciola napisał/a:
czy po dysplazji moze kiedys nie byc sladu?

nie wiem, ale dowiem sie jutro rano, bo o 8:40 mamy wizyte u ortopedy :confused: 3majcie kciuki :)

Emilia Jasnowsk - 2005-12-28, 22:11

Trzymam kciuki bardzo mocno, bo wiem co to znaczy. My operowaliśmy dysplazję stawów łokciowych - parę nocy nieprzespanych przed i parę ...... po zabiegu. Goyka w tej chwili ma się dobrze, biega z innymi psami itp.
Najgorszy jest brak świadomości psa na temat tego co się tak naprawdę dzieje patrzy Ci wiernie w oczy i pyta o co chodzi kiedy nie może stanąć na dwie łapy?.
Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego co najlepsze............................
:) )))))))).

mar_tusia - 2005-12-28, 22:26

no to trzymamy kciuki :D i czekamy na info na temat diagnozy
abi - 2005-12-28, 22:41

my tez 3mamy kciuki
cuciola - 2005-12-28, 23:05

Emilia a czy u ciebie sa jakies slady dysplazji? czy ona sie jakos poglebia,czy zanikla czy tylko nie widac pogordzenia?
Krzysia - 2005-12-28, 23:54

[edymon] napisał/a:
Dysplazjamoze byc tez nabyta i jest zwiazana z przeciazeniem stawowo biodrowych (zbyt dlugie hasanie) lub nieodpowiednia dietą.

I takak wlasnie jest najczęstsza....nie ta odziedziczona
diler napisał/a:
A z dysplazją wiadomo trudno mówić o winy hodowcy gdy rodzice i dalsze pokolenia są zdrowe

A tego to w zasadzie ja nie wiem....Jak to jestkarcia.k, czy hodowca pokazywal Ci wyniki prześwietleń? Czy uwierzyłas mu na słowo ?

Monka - 2005-12-29, 09:12

Krzysia napisał/a:
[edymon] napisał/a:
Dysplazjamoze byc tez nabyta i jest zwiazana z przeciazeniem stawowo biodrowych (zbyt dlugie hasanie) lub nieodpowiednia dietą.

I takak wlasnie jest najczęstsza....nie ta odziedziczona


A czy po jednym z rodziców z dysplazją mogą urodzic się zdrowe szczeniaki? Czy zawsze takie zmiany genetyczne są przenoszone? Pytam a propo mojego Goofiego bo on ma jakieś tam zmiany dysplazyjne, a jego brat nie, a ojciec obydwu tez miał takie zmiany w dzieciństwie.

KasiaDzB - 2005-12-29, 09:53

ojeejjjjj :) Dawno mnie tu z Wami nie było,ale w tym temacie to po prostu musze sie naprodukować ;)
Otóz po pierwsze - nasz Portek jak wielu z Was wie jest Portosem z Arabskiej Stajni :* I hodowca przy kupnie psa wreczyl nam równiez wyprawkę dla szczeniaka marki Pedigree. Jednak w przeciagu tygodnia (akurat ja dzieki forumowiczom) zmieniłam karmę na pełnowartosciową. Kolej rzeczy była oczywista - Pedigree jest kiepskie, dowiedziałam się, że sa lepsze karmy i naturalnie dla dobra psa zmieniłam. Dlatego też karcia - do hodowcy mozna miec pretensje i ja tez mu to zarzucam,że dał się "przekupić" marketingowcom z Pedigree :confused: Ale,że ślepo ufa się jednym lub drugim, to mozna miec pretensje do siebie...
I żeby nie było,ze ja to taka mądra byłam dzięki forumowiczom i tylko tak mozna wpaść na to,ze sa lepsze karmy-podam przykład znajomych, którzy maja sunie z Arabskiej i tez dostali wyprawkę Pedigree. Moi znajomi kupili psa i jak kazdy odpowiedzialny własciciel udali sie po zakupie z psem do weta na "przeglad". U każdego w zasadzie dobrego weta sa w sprzedazy karmy z wyższej półki. I znajomi na forum nie funkcjonuja,a karmia Eukanuba od samego początku. Tak wiec naprawde ostrożnie z oskarżaniem kogokolwiek.
Po drugie-juz wyszła kwestia tego,ze karma najpewniej nie [b]przyczyniła[/b[ sie do choroby Twojego psa...Przyczyn moze byc "od groma i ciut, ciut".
A swoją droga po jakich rodzicach jest Twoj psiak? Jesli oczywiscie chcesz napisac - pytam z ciekawosci, bo oni czesto kryją swoje suki Vegasem,a to tatuś Portka ;)

subaru - 2005-12-29, 10:21
Temat postu: ..
ale Capri jest dosc drobna, chociaz wet powiedzial ze wyglada dobrze i nie ma niedowagi, za to jej braciszek (ten sam wiek) ma juz ok 30 kg, i ich wet twierdzi ze tez dobrze. :/ ale Capri ogolnie wyglada na bardzo drobna, trochesie martwilam jej wagą ale skoro wet powiedzial ze jest ok to chyba jest ok
mar_tusia - 2005-12-29, 10:26

nie no ja nie twierdze ze jest cos nie tak!!! nie widziałam Capri wiec nie mogłabym tak powiedzieć, tak poprostu jak przeczytałam ile waży to popatrzyłam na swojego "misia" niepozorne 20kg ;) a u Negro najlepsze jest to, że na bank jest na chudy, ale musi tak być zgodnie z zaleceniam weta- w związku ze stawami.

Jak wet Ci powiedział, że jest ok to na pewno tak jest- mi juz przy wejściu powiedział, że czarny jest za gruuuby :|

cuciola - 2005-12-29, 12:17
Temat postu: Re: ..
subaru napisał/a:
ale Capri jest dosc drobna, chociaz wet powiedzial ze wyglada dobrze i nie ma niedowagi, za to jej braciszek (ten sam wiek) ma juz ok 30 kg, i ich wet twierdzi ze tez dobrze. :/

Skoro braciszek wazy 30 kg to by bylo w miare dobrze...moj ma 8 miesiecy i wazy 32 kg i chudo nie wyglada ale tez nie masywnie...wety powiedzial ze ok choc bioderka jeszcze ma waskie i daje mu nadal maxymalna dawke karmy z tabelki

a jak tam stawy Capri?

cuciola - 2005-12-29, 12:23

heh Kasiu a nie pamietacie jak ja sama pytalam o karme niejaka Top Energy?
okazuje sie ze jakoscia porownywalna jest z pedigree...i tez od razu zmienilam...przez krotki czas karmilam psiaka top energy bo balam sie zeby nie dostal biegunki a to moje malenstwo jeszcze 2,5 kg wazylo.
i dziwilam sie ze jadlo 1/3 dawki..no tak labki glupie nie sa po co ma zrec cos gdzie jest 4%miesa...
zmienilam na royala i wcinal i rosl...
a o zywieniu to ja juz czytalam dluugo przed zakupem psa..forum mialam przestudiowane..bylam sie dowiedziec u znajomego weterynarza jesli chodzi o zywienie itp,szczepienia..a potem juz tutaj u wloskiej wetki ktora tez potem zmienilismy...
niestety nie zawsze 1 rzecz jaka dobirzemy okazuje sie byc dobra..
teraz mamy weta chirurga ortopede i do niego zawsze jezdzimy i jakos zawsze sensowniej potrafi odpowiedziec..na wszystko trzeba uwazac

mar_tusia - 2005-12-29, 12:30

cuciola napisał/a:
daje mu nadal maxymalna dawke karmy z tabelki


dlaczego dajeszmu max dawke??? mi kazał dawać minimalną, żeby pies był cały czas chudy

Oluna - 2005-12-29, 12:31

Krzysia napisał/a:
[edymon] napisał/a:
Dysplazjamoze byc tez nabyta i jest zwiazana z przeciazeniem stawowo biodrowych (zbyt dlugie hasanie) lub nieodpowiednia dietą.

I takak wlasnie jest najczęstsza....nie ta odziedziczona


Podstawą dysplazji jest uwarunkowanie genetyczne, i nie będzie nabyta jeżeli tych uwarunkowań nie ma, nawet jeżeli pies będzie źle prowadzony od małego.

Chyba, że najnowsze badania nad dysplazją obalają tę uznawaną do tej pory teorię ??

Monka - 2005-12-29, 13:04

A czy ktoś odpowie na moje pytanie? pytałam kilka postów wyżej. :)
mar_tusia - 2005-12-29, 13:08

Monka napisał/a:
A czy ktoś odpowie na moje pytanie? pytałam kilka postów wyżej. :)


tak więc z tego co sie orientuje to po jednym chorym rodzicu nawet wszystkie szczeniaki moga urodzić sie zdrowe będą one jednak przenosiły w genach dysplazje

cuciola - 2005-12-29, 13:46

wiec jesli jeden z rodzicow mial problemy w malenkosci a nawet jesli potem bedzie mial HD A a matka bedz<ie zupelnie zdrowa to szczeniaki moga przenosic dyzplazje wiec lepiej nie rozmnazac zadnego psa ktory kiedykolwiek mial problemy ze stawami prawda?
Monka - 2005-12-29, 13:47

cuciola napisał/a:
wiec lepiej nie rozmnazac zadnego psa ktory kiedykolwiek mial problemy ze stawami prawda?


ja tak myślę

cuciola - 2005-12-29, 13:56

mar_tusia zalecenia weta sa zawsze indywidualne a kazdy pies jest inny co zawsze podkreslam
moj pies zawsze byl chudy i teraz jak na swoj wzrost tez jest szczuply mimo takiej dawki..ma 32 kg 8 miesiecy i 60 cm wzrostu. Ma waskie bioderka i wet powiedzial ze spokojnie moge mu dawac maxymalna dawke nie lekajac sie o to ze przytyje nadmiernie

Twoj psiaczek od poczatku byl masywny calkiem to jest wtedy inna historia niz w moimn przypadku..jak moj pies od poczatku jest chudy to po co mam go jeszcze meczyc ograniczajac mu dawke?

karcia.k - 2005-12-29, 14:09

Witam wszystkich :)
my juz jestemy po wizycie u weta... zdiagnozowano dysplazje stawu lokciowego :cry: zabieg bedzie za miesiac... :cry: do tego czasu Niger bedzie "wciagal" preparat na wzmocnienie chrzastki i porost nowej :) jesmy dobrej mysli ze po zabiegu bedzie wszystko ok... poczekamy zobaczymy .... :zab:

KasiaDzB napisał/a:
A swoją droga po jakich rodzicach jest Twoj psiak?

tak moj Niger tez jest po Wedze :)


KasiaDzB napisał/a:
Dlatego też karcia - do hodowcy mozna miec pretensje i ja tez mu to zarzucam,że dał się "przekupić" marketingowcom z Pedigree Confused Ale,że ślepo ufa się jednym lub drugim, to mozna miec pretensje do siebie...

do hodowcy mam pretensje o to ze nie powiedzial nam prawdy ze w jego hodowli jest dysplazja bo wet powiedziala ze w 90% dysplazja jest dziedziczna - chorba genetyczna - a karma czy forsowanie podczas spacerow to 10% przyczyny, jednym slowem nas oklamal... a co do karmy hmmm.... jezeli bylby z prawdziwego zdarzenia to mi jako niedoswiadczonemu posiadaczowi labka powienien powiedziec jakie karmy sa najlepsze ... z reszta... glownie mam pretensje o to ze mnie oklamal... psu mozna zrobic przeswietlenie jak ma rok i nawet jak bedzie mial operacje na dysplazje na RTG nie bedzie nic widac.... :cry:
nie chce nikogo obwiniac ....ale skoro ma chore psy w hodowli to dlaczego je rozmnaza... wg mnie nie powinno skazywac sie psiakow na cierpienie....
a co do rozmnazania... no coz chcialam zeby moj Niger byl reproduktorem... ale w takiej sytuacji to nie bedzie mozliwe... :cry: nie chce aby ktos musial by sie martwic tak jak ja o swojego psa :)

diler - 2005-12-29, 14:13

karcia.k napisał/a:
do hodowcy mam pretensje o to ze nie powiedzial nam prawdy ze w jego hodowli jest dysplazja bo wet powiedziala ze w 90% dysplazja jest dziedziczna


Dysplazja nie dziedziczy się prosto!!! Rodzice dziadkowie i pradziadkowie mogli być zupełnie zdrowi!! Jeśli byłoby inaczej to nie miałabyś psa z metryką :confused: bo przecież na uprawnienia hodowlane trzeba mieć przebadane psy!

[ Dodano: 2005-12-29, 14:14 ]
karcia.k napisał/a:
ale skoro ma chore psy w hodowli to dlaczego je rozmnaza...

Jestem pewna na 99% że psy ma zdrowe :confused:

mar_tusia - 2005-12-29, 14:18

diler napisał/a:
nie miałabyś psa z metryką Confused bo przecież na uprawnienia hodowlane trzeba mieć przebadane psy!



w kierunku dysplazji nie trzeba :zab:

[ Dodano: 2005-12-29, 14:21 ]
diler napisał/a:
estem pewna na 99% że psy ma zdrowe Confused



no może i zdrowe ale wychodzi na to, że przekazują w genach dysplazje, właśnie po prababci, dziadku czy jeszcze kimś innym- jeżeli oczywiście przyczyna dysplazji tkwi w genetyce a tego raczej nikt kigdy się nie dowie

diler - 2005-12-29, 14:22

mar_tusia napisał/a:
diler napisał/a:
nie miałabyś psa z metryką Confused bo przecież na uprawnienia hodowlane trzeba mieć przebadane psy!



w kierunku dysplazji nie trzeba



Jak to nie trzeba?? To ja całe życie myślałam że aby suka była hodowlana to trzeba. O to dobrze że się wydało Ile to człowiek uczy się na tym forum :D
Dzięki mar_tusia

mar_tusia - 2005-12-29, 14:44

cuciola napisał/a:
jak moj pies od poczatku jest chudy to po co mam go jeszcze meczyc ograniczajac mu dawke?



haaaaalloooo spytałam się tylko dlaczego dajesz max dawke, nie sugerowałam Ci że masz robic inaczej a tym bardziej ze masz męczyć psa

tzn ze jak będziesz dawała więcej karmy to mu się biodra rozszerzą??? jak dla mnie to może sie tak stać jak mu sie beda mięśnie rozwiały- ale to tylko moje zdanie

mar_tusia - 2005-12-29, 15:41

a prosze bardzo ;) choć ja bardzo żałuje, że takie badania nie są obowiązkowe, uważam, że powinny być :/
Krystyna - 2005-12-29, 15:45

diler napisał/a:

Dysplazja nie dziedziczy się prosto!!! Rodzice dziadkowie i pradziadkowie mogli być zupełnie zdrowi!! Jeśli byłoby inaczej to nie miałabyś psa z metryką :confused: bo przecież na uprawnienia hodowlane trzeba mieć przebadane psy!


Nie trzeba niestety ;-(
Nie ma obowiazku badan u labradorow ;-(
Ale porzadny hodowca ma przebadane swoje psy na dysplazje tak biodrowa jak i lokciowa

KasiaDzB - 2005-12-29, 16:07

karcia jesli Twój pies jest po De La Vedze to mozesz byc pewna,ze akurat on ma HDA. Matka naszego psa - Czarna Porzeczka - tez ma HDA. Przeciez dostałas metrykę psa i tam masz rodziców i ich HD. Znajomi, o których pisałam powyżej także maja sukę po rodzicach z A. Czy Tobie hodowca powiedział cos innego niz masz w metryce i za to kłamstwo go winisz? Na jakiej podstawie piszesz,ze w Jego hodowli jest dysplazja? Bo troche nie rozumiem...-najpierw pisałas,ze to wina hodowcy, bo dał Wam Pedigree, a teraz,że Was okłamał :confused:
Żeby nie było,ze Go ślepo bronię,ale takie sprawy lepiej zeby były jasne.

diler - 2005-12-29, 16:08

Krystyna napisał/a:
Ale porzadny hodowca ma przebadane swoje psy na dysplazje tak biodrowa jak i lokciowa


Przeglądnełam z ciekawości przed chwilą regulaminy i u 8 grupy nie trzeba :|
Byłam przekonana że trzeba bo na każdej stronie hodowli labradorów przy każdym psie i suce pisało jakie są stawy więc stwierdziłam że potrzeba. Ale dobrze że to wyszło i wzbogaciłam swój rozum w nowe przydatne info :shy:

Oluna - 2005-12-29, 16:16

Karcia, zanim zaczniesz oskarżać hodowcę to przeczytaj jak dziedziczy się dysplazję i że po zdrowych rodzicach zdarza się dysplastyczne potomstwo.

Rozumiem Twój żal, ale jednak rzucanie takich oskarżeń na forum publicznym....

Poza tym być może, że gdyby nie te szeleczki, w których chodził stan stawów malucha byłby inny, nieprawidłowość mogłaby być bardzo nieznaczna, wręcz niezauważalna.

karcia.k - 2005-12-29, 16:52

KasiaDzB napisał/a:
karcia jesli Twój pies jest po De La Vedze to mozesz byc pewna,ze akurat on ma HDA. Matka naszego psa - Czarna Porzeczka - tez ma HDA. Przeciez dostałas metrykę psa i tam masz rodziców i ich HD. Znajomi, o których pisałam powyżej także maja sukę po rodzicach z A. Czy Tobie hodowca powiedział cos innego niz masz w metryce i za to kłamstwo go winisz? Na jakiej podstawie piszesz,ze w Jego hodowli jest dysplazja? Bo troche nie rozumiem...-najpierw pisałas,ze to wina hodowcy, bo dał Wam Pedigree, a teraz,że Was okłamał Confused
Żeby nie było,ze Go ślepo bronię,ale takie sprawy lepiej zeby były jasne.


rozumiem ze go bronisz bo masz zdrowego psa... ciekawe co bys zrobila gdyby sie okazalo ze jednak jest chory??? tzn moze byc zdrowy a dysplazje moze nosic w genach a wcale na nia nie chorowac tak jak jest z HIV... zreszta hodowca zapewnil mnie ze jego dziadkowie tez byli wolni od dysplazji ze ze Niger cyt."na pewno nie ma dysplazji" nie powinien zapewniac sory.....

[ Dodano: 2005-12-29, 16:55 ]
Oluna napisał/a:
Karcia, zanim zaczniesz oskarżać hodowcę to przeczytaj jak dziedziczy się dysplazję i że po zdrowych rodzicach zdarza się dysplastyczne potomstwo.

Rozumiem Twój żal, ale jednak rzucanie takich oskarżeń na forum publicznym....

Poza tym być może, że gdyby nie te szeleczki, w których chodził stan stawów malucha byłby inny, nieprawidłowość mogłaby być bardzo nieznaczna, wręcz niezauważalna.


dysplazje dziedziczy sie w 90%... inne przyczyny to 10% nie martw sie naczytalam sie o tym bardzo duzo.... jezeli chodzi o szeleczki to akurat nie mialy wplywu na dysplazje stawu LOKCIOWEGO.... :confused:

[ Dodano: 2005-12-29, 16:58 ]
zreszta nie chce sie z nikim klocic i tak i tak bede obwiniala hodowce w jakims tam stopniu... :confused: pewnie ja tez nie jestem bez winy ze sie nie upewnilam czy pies jest zdrowy... itd. :confused: na tym forum nie chce byc oskarzana przez osoby ktore mysla ze pozjadaly wszytkie rozumy... chcialam tylko wiedziec czy ktos byl w takiej sytuacji.... :bad: chcialam wiedziec co wtedy dzieje sie z psiakiem...itd :confused:
dzieki za pomoc :shy:

diler - 2005-12-29, 17:01

karcia.k nie ma co tak ostro dyskutować. Świat się nie kończy na dysplazji. Przecież chyba dalej będziesz kochała swojego psa, a po operacji napewno będzie lepiej. Cóż plany o reproduktorze raczej runęły :confused:
No zapewniać nie powinien ale przecież hodowca nie sprzedał ci specjalnie chorego psiaka... Skąd miał wiedzieć że szczeniak zachoruje skoro ma przebadane psy i psiak jak był u niego to niewykazywał żadnych oznak choroby... Dysplazja to cholerna choroba i może przyplątać się do każdego psa. A decydując się na labradora rasę która ma predyspozycje do dysplazji niestety trzeba się liczyć z taką ewentualnością... :confused:

[ Dodano: 2005-12-29, 17:03 ]
A i życzę powodzenia w wychowywaniu psiaka. Wieeelki buziol dla Nigera :*

Krystyna - 2005-12-29, 17:05

diler napisał/a:
Krystyna napisał/a:
Ale porzadny hodowca ma przebadane swoje psy na dysplazje tak biodrowa jak i lokciowa


Przeglądnełam z ciekawości przed chwilą regulaminy i u 8 grupy nie trzeba :|
Byłam przekonana że trzeba bo na każdej stronie hodowli labradorów przy każdym psie i suce pisało jakie są stawy więc stwierdziłam że potrzeba.


Wrecz przeciwnie, bardzo wiele hodowli nie bada swoich psow. I jesli chodzi o dysplazje biodrowa to jest coraz lepiej ale jesli chodzi o dysplazje lokciowa to bardzo malo psow jest badanych ;-(

[ Dodano: 2005-12-29, 17:10 ]
KasiaDzB napisał/a:
karcia jesli Twój pies jest po De La Vedze to mozesz byc pewna,ze akurat on ma HDA. Matka naszego psa - Czarna Porzeczka - tez ma HDA. Przeciez dostałas metrykę psa i tam masz rodziców i ich HD.


Ludzie!
Pies ma problemy ze stawem LOKCIOWYM wiec jakie ma znaczenie fakt ze rodzice maja przebadane BIODRA (HD)?!!!!

diler - 2005-12-29, 17:12

Krystyna napisał/a:
diler napisał/a:
Krystyna napisał/a:
Ale porzadny hodowca ma przebadane swoje psy na dysplazje tak biodrowa jak i lokciowa


Przeglądnełam z ciekawości przed chwilą regulaminy i u 8 grupy nie trzeba
Byłam przekonana że trzeba bo na każdej stronie hodowli labradorów przy każdym psie i suce pisało jakie są stawy więc stwierdziłam że potrzeba.


Wrecz przeciwnie, bardzo wiele hodowli nie bada swoich psow. I jesli chodzi o dysplazje biodrowa to jest coraz lepiej ale jesli chodzi o dysplazje lokciowa to bardzo malo psow jest badanych



hehe :D No może nie na każdej były stawy łokciowe :D Ale biodrowe na każdej :D
W każdym bądź razie ja zwracałam uwage wybierając hodowle na pełny komplet badań i trafiłam na taką jedną wspaniałą co nie tylko stawy były przebadane ;) ;) ;)

Ndal - 2005-12-29, 17:16

karcia.k - skąd jeśli można wiedzieć te informacje że dysplazję dziedziczy się w 90 % ? :co?: -a tylko 10% to karmienie, ruch, przeciążenia stawów itp - Bardzo to problematyczne stwierdzenie żeby nie powiedzieć że w świetle znanych mi wyników badań fałszywe - podaj proszę źródło z ciekawością przeczytam skąd takie wyniki

Hodowca zapewniać jedynie może że dołożył starań aby szczeniaki dysplazji nie miały - tzn rozmnażał zdrowe psy i np nie trzymał szczeniak ó na ślizgawce ;) ani nie podnosił za jedną łapkę do góry przez co żadnemu łapy nie wywichnął. Żaden człowiek nie może zapewnić że pies nie zachoruje w przyszłości - skąd niby ma wiedzieć czy człowiek który go kupuje nie każe psu chodzić po śliskich powierzchniach, kilometrach schodów, godzinami biegać za aportem i karmić nieprawidłowo a poza tym jakby genetyka była taka łatwa to u ludzi też nie rodziły by się dzieci z chorobami genetycznymi. Dla mnie jeśli hodowca powiedziałby że sprzedaje mi psa który będzie zdrowy uznałabym go za idiotę albo poradziłabym żeby zaczął pracować jako wróżka.


Jeśli chodzi o psa z dysplazją to po udanej operacji i okresie rekonwalescencji jego życie ( jego jakość) nie odbiega od innych psów. Nie należało by go jedynie rozmnażać bo dysplazja jest w jakimś stopniu dziedziczna.

Krystyna - 2005-12-29, 17:52

Ndal napisał/a:
Jeśli chodzi o psa z dysplazją to po udanej operacji i okresie rekonwalescencji jego życie ( jego jakość) nie odbiega od innych psów. Nie należało by go jedynie rozmnażać bo dysplazja jest w jakimś stopniu dziedziczna.


Dysplazja nie jest dziedziczna. Dziedziczna jest predyspozycja do nieprawidlowo zbudowanych stawow co MOZE PROWADZIC do dysplazji.

karcia.k - 2005-12-29, 18:03

ach... jezeli chodzi o te inf na temat ze dysplazja jest dziedziczna to inf od weta ortopedy u ktorego dzis bylam... :confused: a mojego psiaka bardzo bardzo!!! jezeli moglabym prosic o namiry na jakies dobre hodowle labkow bylabym wdzieczna :) bo mam zamiar sprawic Nigerowi przyrodnich braciszkow :*
a wierze ze Niger wyzdrowieje nawet jesli nie do konca... to i tak bedzie super psem :)
a hodowca... hmm...dzis albo jutro do niego zadzwonie i sie dowiem czy jego psiaki byly badane na dysplazje stawu lokciowego... bo Niger bioderka ma calkiem niezle... nie sa extra ale... nie ma co narzekac :)

[edymon] - 2005-12-29, 18:34

karcia.k napisał/a:
ach... jezeli chodzi o te inf na temat ze dysplazja jest dziedziczna to inf od weta ortopedy u ktorego dzis bylam... :[ciach]


Skrot myslowy.

cuciola - 2005-12-29, 19:03

karcia.k moj psiaczek tez mial zabieg na dysplazje ale na bioderka zespojenie mial robione jestesmy juz wiecej niz miesiac po zabiegu i jest lepiej...
i w sumie jakbym byla niemadra i bym sie uparla i jakby wszystko dalej sie dobrze udalo to mogloby wyjsc ze simba bnedzie mial HD A i w sumie jakbym go dala do rozrodu a ludzie patrzeliby na badania HD A to by pomysleli ze psiak ma super stawy i kto by sie dowiedzial ze mial nadechwiane bioderka. Nie wiem ilu hodowcow tak robi ze w przeszlosci robi jakies zabiegi a potem i tak rozmnaza ale ja uwazam ze jakiekolwiek zabiegi powinny tez byc odnotowane w rodowodzie a RTg obowiazkowe to tez 2 sprawa ktora powinna byc.
Jaki zabieg bedzie mial twoj psiak? trzymamy kciuki..jak chcesz pogadac na gg to pisz bo tez w jakis sposob to samo przechodzilismy :*

KasiaDzB - 2005-12-29, 19:50

:ups: co do tego,że to lokieć to przepraszam,ale nie doczytałam :ups: Pisałam w pracy i zasugerowałam sie głównie tematem-a tam nie było nic o łokciu rotfl
karcia a skąd ja mogę wiedzieć czy mam zdrowego psa? Portos ma 11 m-cy i do tej pory faktycznie nie mieliśmy problemów,ale kto może wiedziec co to bedzie...
Nie bronię hodowcy dlatego,że ja kupiłam u niego psa i do tej pory jest zdrowy-tylko dlatego,że nieprzyzwoicie jest szafować oskarżeniami kiedy nie ma się do końca racji.
Szukasz teraz kolejnej dobrej hodowli i jestem ciekawa jak osiągniesz tę swoja 100%pewnośc co do zdrowia psa... Rozumiem,ze poszukasz hodowli, w której nie tylko rodzice,ale i dziadkowie bedą przebadani na dysplazje i to nie tylko bioder,ale także łokci ;) Zapewniam Cię, że takiej pewności nigdy nie bedziesz miała kupując psa.
Życze zdrowia pieskowi z całego serca :*

karcia.k - 2005-12-29, 19:56

cuciola napisał/a:
Jaki zabieg bedzie mial twoj psiak?


z tego co dobrze dzis zrozumialam to bedzie mial spilowywana jedna z kosci zeby mogly sie lepiej zsklepic... ale dokladne bede wiedziala jak pojde na nastepna konsultacje... :)
jak bede miala jakies pytania na pewno odezwe sie na gg dzieki :*

[ Dodano: 2005-12-29, 20:00 ]
KasiaDzB napisał/a:
a skąd ja mogę wiedzieć czy mam zdrowego psa?



zrob RTG na lokcie i wszystko bedzie jasne, mam nadzieje ze bedzie wszystko ok :) a co do hodowli.... to zobaczymy.... teraz wezme psiaka z hodowli ktora poleca mi forumowicze.... jesli znowu trafie na choruszka... to trudno :cry: i tak bede go kochala :*

KasiaDzB - 2005-12-29, 20:24

Dzięki za radę - dawno zrobione... Wszystko bylo w jak najlepszym porządku. Jednak jeśli tyle czytałaś o dysplazji to pewnie wiesz, że stawy które wygladaja OK w wieku kilku miesiecy, wcale nie gwarantuja, że w wieku 15 m-cy bedą tak samo super.
Ndal - 2005-12-29, 20:56

Karcia.k - powtórz proszę przed decyzją o operacji zdjęcie jeszcze u kogoś - znam sytuację kiedy dopiero w trakcie operacji okazało się że własciwie jest ona zbędna - jeśli chcesz szczegółów pogadaj z Ptaśkiem - jakbyś miała problemy z kontaktem z Nim to napisz do mnie skontaktuje Was - jego Pedro miał operowany staw łokciowy
cuciola - 2005-12-29, 20:57

karcia.k moj psiaczek tez ma zdrowych rodzicow a tez mam problem ze stawami. Mam nadzieje ze na nastepnym rtg w stryczniu okaze sie juz lepiej bo wet na kontroli na oko bo badaniu recznym tak powiedzial
Agata - 2005-12-30, 11:38

karcia.k - jeśli to nie tajemnica bardzo mnie interesuje u jakiego ortopedy będziesz operować pieska? Rozumiem, że w Poznaniu?
mar_tusia - 2005-12-30, 11:40

ja też bym proponowała skonsultować tą diagnoze z jakims jeszcze wetem, najlepiej niezależnym

ja zanim podjęłam decyzje o zabiegu byłam u 4 różnych chirurgów

Agata - 2005-12-30, 12:44

mar_tusia napisał/a:
ja też bym proponowała skonsultować tą diagnoze z jakims jeszcze wetem, najlepiej niezależnym


Właśnie dlatego pytałam. Mam swoje zdanie na temat poznańskich wetów i z pewnością na jednej diagnozie bym się nie opierała, a już na pewno nie podjęła decyzji o operacji.

subaru - 2005-12-30, 14:08

co do stawów capri to jak naraziesienic nie dzieje, przynajmniej nic nie widac, regularnie sie macamy u weta, bo capri jest niespokojnym duchem i po kazdych wiekszysz szalenstwach boje sie zeby cos sie jej nie nadwyrezylo itp itd,... ale narazie (odpukac) jest wszystko wporządalu :) ... więc szalejemy dalej :P
karcia.k - 2005-12-31, 10:21

dzieki za rade.... po nowym roku ide sie skosultowac jeszcze z dr Waldemarem Golcem...

mam pytanie ... czy pies po takim zabiegu (jesli do niego dojdzie) wraca do domku czy zostaje w klinice??? moze wtedy chodzic??? i czy jakby co mozna zostac z nim???? ile trwa okres rekonwalestencji????

cuciola - 2005-12-31, 12:02

mar_tusia ja nie mowie ze mu sie bioderka rozszerza ale dajac mu taka dawke tyle rownomiernie i na psa wyglada a nie na sarenke :) a wet powiedzial ze nadmiarem miesni to u nas sie nie musimy martwic bo sylwetka jest i tak szczupla a bioderka to kwestia rozwoju..jeszcze maja czas na uformowanie sie
Monka - 2005-12-31, 13:18

Cytat:
Przeglądnełam z ciekawości przed chwilą regulaminy i u 8 grupy nie trzeba Neutral

a ja słyszłam że to ma się niedługo zmienić i będzie taki obowiązek przebadania w kierunku dysplazji u tej grupy tylko nie wiem kiedy to ma wejść

cuciola - 2005-12-31, 13:50

karcia.k jeli to zabieg zespojenia spojenia lonowego LBO PENITECTOMII to piesek wraca zaraz po zabiegu z toba do domu..do wieczora jest jeszcze ciagle spiacy i nie moze jesc bo wiadomo ze po narkozie by wymiotowal..lezy i spi..trzeba trzymac go pod kocykiem bo moj np po zabiegu bardzo sie trzasl i zimno mu bylo .Moj mial zespojenie i zaraz na drugi dzien normalnie chodzil i byl juz normalnie zywy..
jeli chodzi o drugi zabieg ktory napisalam to zapytaj mar_tusi bo jej piesek mial. ale tez piesek wraca do domu tylko troszeczke dluzej mu zajmuje czas rekonwalescencji ale o ile dobrze pamietam to tylko kilka dni.
pamietajcie o dobrej karmie po zabiegu,arthoflexie i o spacerach na smyczy...pewnie wet wam powie ,napisz zalecenia daleszego postepowania bo mnie tez ciekawia i jeszcze raz powodzenia.

Oluna - 2005-12-31, 14:03

cuciola napisał/a:
karcia.k jeli to zabieg zespojenia spojenia lonowego LBO PENITECTOMII to piesek wraca zaraz po zabiegu z toba do domu..


Cuciola, temat dotyczy łokci...

cuciola - 2005-12-31, 16:43

karcia.k napisał/a:

mam pytanie ... czy pies po takim zabiegu (jesli do niego dojdzie) wraca do domku czy zostaje w klinice??? moze wtedy chodzic??? i czy jakby co mozna zostac z nim???? ile trwa okres rekonwalestencji????

Oluna wiec ja napisalam jak to bylo w moim przypadku a karcia NAWET NIE OKRESLILA JAKI ZABIEG PO NAZWIE BEDZIE MIAL JEJ PIES..JA NAPISALAM JAK TO BYLO u mnie..sorry capslook mi sie wlaczyl

karcia.k - 2005-12-31, 18:47

dzieki :*
cuciola - 2005-12-31, 19:50

karcia.k w jakis sposob sie z toba lacze i rozumiem co teraz czujesz obojetnie czy to bioderka czy lokcie ale zawsze przezycie bo chodzi o twoje zlotko wiec Oluna prosze sie nie trzepac...czepiac :)
Ndal - 2006-01-01, 01:37

Pedro wrócił do domu zaraz po zabiegu - operacja łokcia
Ndal - 2006-01-02, 15:17

Wybacz cuciola ale tego postu nie sposób zrozumieć - poza tym przypominam że temat jest o kościach i stawach :x
mar_tusia - 2006-01-02, 15:25

ja myślałam, że cuciola dając więcej karmy chce spowodować rozszerzenie się stawów biodrowych??? no i właściwie nie wiem czy dobrze zrozumiałam czy nie i nie wiem nawet czy jej post jest na temat :co?: :zab: okii juz nie wnikam

a Negro jest juz 5 tygodni po zabiegu na stawy i ma sie świetnie, w ogóle nic nie wiedać po nim żeby miał kiedykolwiek jakis zabieg i mam nadzieje ze tak juz pozostanie =)

karcia.k - 2006-01-03, 16:03

witam wszystkich... chcialam sie z wami podzielic wrazeniami... ktore niewatpliwie sa mieszane.... zrobilam tak jak mi radziliscie... poszlam z Nigerem do innego ortopedy na konsultacje... i co??? diagnoza jest zupelnie inna... pies ma dysplazje ale w bardzo poczatkowym stadium , dal mu zastrzyk z wapnia i fosoru, dal nam Can-Vit i CALO-PET... co jakis czas zastrzyki trzeba powtorzyc... operacja nie jest konieczna :bad: sama nie wiem... nie wiem komu wierzyc... chcialabym sie udac jeszcze do dr Siembiedy, bo cieszy sie wsrod was dobra opinia, jest specjalista... dzwonilam do niego zeby sie umowic ale niestety nikt nie odbiera... moze zna ktos do niego tel bezposrednio??? bardzo bede wdzieczna za ta inf :)
cuciola - 2006-01-03, 16:07

Ndal ratuj telefonem! :D
mar_tusia - 2006-01-03, 16:09

on przyjmuje wieczorem z tego co pamiętam codzinennie, jak ja u niego byłam to nie musiałam się wcześniej umawiać, ja niestety nie mam do niego bezpośrednio numeru do gabinety tylko na AR, ale ja się dodzwoniłam bez problemów- w godzinach porannych próbuj
Krystyna - 2006-01-03, 16:09

A na podstawie czego ta diagnoza?
Zeby zdiagnozowac dysplazje lokciowa trzeba zrobic w narkozie lub premedykacji SZESC zdjec RTG lokci!!!
Inaczej diagnozy postawic sie nie da.
Zastrzykow z wapnia za boga bym swojemu psu nie pozwolila zrobic zanim nie mialabym wynikow badan krwi z informacja ze pies ma niedobory. ;-(
Nie eksperymentuj tylko umawiaj sie z Siembieda

mar_tusia - 2006-01-03, 16:11

Lecznica dla Zwierząt. Siembieda Jan dr n.wet.
ul. Canaletta 89
tel. (0-71) 345-20-99

[ Dodano: 2006-01-03, 16:13 ]
tylko nie wiem czy to nie jest numer na AR właśnie bo jakoś tak początke podobny :co?:

[ Dodano: 2006-01-03, 16:15 ]
(0-71) 345-21-02 jeszcze taki znalazłam

karcia.k - 2006-01-03, 16:19

ok dzieki juz sie umowilam na dzis.... na wizyte na 19... jak wroce dam znac :) dzieki na namiary :) trzymajcie kciuki
mar_tusia - 2006-01-03, 16:23

no to trzymamy :D
Siembieda jest bardzo konkretny i dokładny więc na pewno wszystko Ci powie co jest

tylko coś mi sie wydaje ze musisz być przed 19 bo do tej godziny ona otwarty gabinet :co?:

cuciola - 2006-01-03, 16:57

to my tez trzymamy kciuki! :) bedzie dobrze!
Krzysia - 2006-01-03, 17:49

Oluna napisał/a:
Podstawą dysplazji jest uwarunkowanie genetyczne, i nie będzie nabyta jeżeli tych uwarunkowań nie ma, nawet jeżeli pies będzie źle prowadzony od małego.

Pierwsze słyszę.... Nawet jesli sto pokolen szczenięcia nie miało problemów ze stawami a ten od małego był źle prowadzony- tzn. zła dieta, nie oszczedzanie stawow- w stylu śliskie podlogi, zabójczo dlugie spacery, przeciążenia stawow to czemu w przyszlosci nie ma miec dysplazji? Dla mnie sprawa jest prosta...

mar_tusia - 2006-01-03, 18:04

ja się spotkałam juz chyba ze dwudziestoma różnymi teoriami na temat genezy powstania dysplazji większośc wetów twierdziła jednak, że genetyka to jakieś 40% reszta to postępowanie ze szczeniakiem czyli śliskie podłogi, schody itd itp
Krzysia - 2006-01-03, 18:25

mar_tusia napisał/a:
większośc wetów twierdziła jednak, że genetyka to jakieś 40% reszta to postępowanie ze szczeniakiem czyli śliskie podłogi, schody itd itp

Zgadza się

karcia.k - 2006-01-03, 19:05

Krzysia napisał/a:
Pierwsze słyszę.... Nawet jesli sto pokolen szczenięcia nie miało problemów ze stawami a ten od małego był źle prowadzony- tzn. zła dieta, nie oszczedzanie stawow- w stylu śliskie podlogi, zabójczo dlugie spacery, przeciążenia stawow to czemu w przyszlosci nie ma miec dysplazji? Dla mnie sprawa jest prosta...



czyli co to niby tylko moja wina ze Niger jest chory tak???

ps. do Siembiedy jade jutro bo dzis niestety nie zdazylabym Poznan-Wroclaw to 170 km a w 2h nie dalabym rady + szukanie ulicy... jade jutro na 16....
:)

Ndal - 2006-01-03, 19:07

Wysłałam wszystkie telefony na pw ale rozumiem że karcia już dziś jest we WROCKU.

Mar_tusia - obydwa te telefony to do jego prywatnego gabinetu

Krzysia - 2006-01-03, 19:12

karcia.k napisał/a:
czyli co to niby tylko moja wina ze Niger jest chory tak?

A czy ja coś takiego napisalam?
Nie badalam Twojego psa, nawet nie mialam go namysli, po prostu nawiązywalam do wypowiedzi Oluny.... Chciałam po rpsotu zwyczajnie forumowiczom uświadomić, że przyczyny zwyrodnienia stawu mogą być bardzo różne...A dysplazję może nabyć pies nawet nie obciążony nią genetycznie.
THAT"S ALL! ;)

karcia.k - 2006-01-03, 19:18

Krzysia:
moze nie napisalas tego wprost... ale miedzy slowami... ale luz... ja dbalam o mojego psiura bardziej niz o siebie, jedyne co moge sobie zarzucic to fakt podawania nie takiej karmy co trzeba... apropos karmy... jak dzis wspomnialam wteowi ze karmie Nigera Hillsem to powiedzial ze to dobra karma ale pies wtedy za szybko rosnie nie zdaza sie wtedy chrzastki prawidlowo wyksztalcic...co Wy na to???

[ Dodano: 2006-01-03, 19:20 ]
w ogole kazal mi karmic go domowym jedzeniem robionym specjalnie dla niego aby zahamowac wzrost?????

Ndal - 2006-01-03, 19:25

też słyszałam taką opinię kiedyś karcia - jak sie martwiłam że muszę karmić Atenę gotowanym to jeden z chirurgów od nas powiedział że przynajmniej nie będzie problemu ze zbyt szybkim wzrostem - fakt że za to Atenka jest w ogóle drobna suczką no ale to już nie od sposobu odzywiania a wpływ genetyki

I na kiedy umówiłaś się z Siembiedą ? - dasz sobie radę we Wrocku czy pomóc ?

Krzysia - 2006-01-03, 19:26

karcia.k napisał/a:
moze nie napisalas tego wprost... ale miedzy slowami...

Moja wypowiedz nie odnosila sie do Ciebie i Twojego psa

Ndal - 2006-01-03, 19:31

Cicho dziewczyny ;) - skąd się u danego pieska wzięła dysplazja nie podejmują się wypowiadać specjaliści - to co pisze Krzysia to kolejne teorie tak jak i podana przez Ciebie Karcia.k ta o 90% wpływie genetyki - nie rozwiążemy tego tutaj
A teorii nie należy brać do siebie bo nie o udowadnianie win tu chodzi lecz o leczenie malucha - a nmoże jutro sie okaże ze wcale nie trzeba go ciąć - trzymajmy kciuki

Oluna - 2006-01-03, 19:32

Krzysia napisał/a:
Oluna napisał/a:
Podstawą dysplazji jest uwarunkowanie genetyczne, i nie będzie nabyta jeżeli tych uwarunkowań nie ma, nawet jeżeli pies będzie źle prowadzony od małego.

Pierwsze słyszę....


To można wyczytać w różnych opracowaniach. Sama bym na to nie wpadła ;)

Jeżeli czytam, że dysplazja ma swój początek w genetycznych predespozycjach do zbyt luźnych połaczeń w stawach, to ja to rozumiem tak, że gdy tych genetycznych uwarunkowań nie ma, to nie może być też dysplazji. A czynniki środowiskowe decydują o stopniu zwyrodnienia, pies dobrze prowadzony może mieć B, a ten sam pies żle prowadzony może mieć E. Ja to tak widzę.

karcia.k - 2006-01-03, 19:33

Krzysia napisał/a:
Moja wypowiedz nie odnosila sie do Ciebie i Twojego psa



ok przepraszam :)


Cytat:
I na kiedy umówiłaś się z Siembiedą ? - dasz sobie radę we Wrocku czy pomóc ?


jutro miedzy 16-18, a co do paredzenia sobie we Wrocku to hmm... moge prosic na pw o numer tel??? jesli bym sie zgubila zadzwonila bym???? dzieki :*

Krzysia - 2006-01-03, 19:41

Oluna napisał/a:
ja to rozumiem tak, że gdy tych genetycznych uwarunkowań nie ma, to nie może być też dysplazji.

Ale to prawdą nie jest. Jesli już bawimy się w genetykę to zmiany w przyrodzie dzielimy jak powszechnie wiadomo na niedziedziczne (środowiskowe i fluktuacyjne) oraz genetyczne ( rekombinacja i mutacja).
Powiedz mi tylko proszę....Na prawdę nie słyszałaś jeszcze o przypadku psa ktory chorowal na dysplazję, nie posiadając w rodowodzie psow ktore wczesniej borykaly sie z tym problemem?

Ndal - 2006-01-03, 19:43

wysłałam - prywatna przychodnia jest w jego willi na granicy Biskupina i Sempolna przy wale Odry - od autobusu jest bliżej niż od tramwaju, w razie czego ale wygodniej samochodem bo po premedykacji piesia trzeba by ponieśc do autobusiku
Oluna - 2006-01-03, 19:45

Krzysia napisał/a:
Oluna napisał/a:
ja to rozumiem tak, że gdy tych genetycznych uwarunkowań nie ma, to nie może być też dysplazji.

Ale to prawdą nie jest


A gdzie o tym można przeczytać? :) I dlaczego w takim razie nie mówi się, że dysplazja jest i chorobą genetyczną i nabytą ??

Krzysia - 2006-01-03, 19:50

Oluna, tam u gory jeszcze troszke dopisalam :D
karcia.k - 2006-01-03, 19:51

Ndal napisał/a:
premedykacji piesia


a co to takiego??

Oluna - 2006-01-03, 20:06

Krzysia napisał/a:
Jesli już bawimy się w genetykę to zmiany w przyrodzie dzielimy jak powszechnie wiadomo na niedziedziczne (środowiskowe i fluktuacyjne) oraz genetyczne ( rekombinacja i mutacja).


Ale ja to doskonale wiem i rozumiem, o dysplazji jednak mówi się (pisze również), że jest chorobą genetyczną, nie nabytą.

Cytat:

Powiedz mi tylko proszę....Na prawdę nie słyszałaś jeszcze o przypadku psa ktory chorowal na dysplazję, nie posiadając w rodowodzie psow ktore wczesniej borykaly sie z tym problemem?


A jesteśmy w stanie sprawdzić badania wszystkich psów, które są w danym rododowodzie? O ile wszystkie psy z tych 4 pokoleń albo i dalej zostały przebadane...

Spotkałam się też, już nie pamiętam gdzie z teorią, że z psy A mogą nieść jakiś procent dysplazji, który u szczeniąt się sumuje, tak wieć zdrowi przodkowie mogą dać właśnie dysplastyczne szczeniaki i ich dysplazja nie jest nabyta, mimo, że oni mają stawy A.

Jeżeli nasze posty tu nie pasują to może jakiś miły mod przerzuci je do tematu o dysplazji :)

mar_tusia - 2006-01-03, 20:10

karcia.k napisał/a:
a co to takiego??


głupi jasio/ jasiu?? w każdym razie to po to żeby piesio podczas robienia rtg sięnie poruszył nie wiem jak to nazwać lek uspokajający?? bo raczej nie usypiający

karcia.k - 2006-01-03, 20:12

pies wtedy nie musi byc naczczo??? czy moze byc najedzony????
Oluna - 2006-01-03, 20:17

Musi być na czczo. Siembieda Ci nie powiedział? Bo jedziesz zrobić zdjęcia tak?
karcia.k - 2006-01-03, 20:26

no wlasnie nie wiem... bo umowilam sie z nim na konsultacje ja rtg robilam jakies tydzien temu... wiec chyba beda ok????
mar_tusia - 2006-01-03, 20:26

mój był po dwóch posiłkach bo się rtg nie spodziewaliśmy i nic mu nie było, podobno mógł wymiotować, ale nic z tego nie Negro

[ Dodano: 2006-01-03, 20:27 ]
karcia.k napisał/a:
rtg robilam jakies tydzien temu... wiec chyba beda ok


nie koniecznie, ja musiałam powtórzyć, choć nie wiadomo

Oluna - 2006-01-03, 20:38

Jak stwierdzi, że zdjęcie zostało nieprawdłowo wykonane i ma wątpliwości co do diagnozy na podstawie takiego zdjęcia to będziecie musieli powtórzyć.
cuciola - 2006-01-03, 20:46

to my dalej trzymay kciuki...
ja na nastepne RTG ide po 20 stycznia

Sjuzi - 2006-01-03, 23:22

No to juz jak o RTG mowa to ja zapytam. Betka miała zdjęcie stawów w wieku 5 m-cy. wyszło cos nie tak w jednym stawie. Kazali dobrze karmic i czekać. Teraz ma 8,5 m-ca. Czy powinnam powtorzyc zdjęcie w najbliższym czasie?
Oluna - 2006-01-03, 23:40

Sjuzi napisał/a:
Czy powinnam powtorzyc zdjęcie w najbliższym czasie?


Ja myślę, że tak. Warto wiedzieć co jej tam siedzi w stawach, czy wszystko jest ok, czy czasem się staw nie pogorszył znacznie, prawda? =)

Ndal - 2006-01-04, 00:10

premedykacja to tzw "głupi jasiu" - pies jest oszołomiony i się zatacza - Myślę że dobrze byłoby gdyby zrobiono jeszcze raz zdjęcie - to na wypadek jeśli tamto nie pokazuje wszystkiego. Pies nie powinien byc najedzony ale jak jedziesz popołudniu to nie ma powodu żeby go głodzic od rana - wystarczy jak nie będzie jadł tak ze 4 godziny przed badaniem. Najwyżej ( co i tak sie zdaża nawet głodnym psom) w 10 min po zastrzyku troche zwymiotuje - tam jest gdzie wyjśc z psem więc nie problem a i tak od podania "głupiego jasia" do zrobienia zdjęcia czeka się te kilkanaście min az srodek zadziała. Potem pies zatacza się jeszcze ok 2 godz - wiele śpi a rano na drugi dzień będzie "jak nowy"
mar_tusia - 2006-01-04, 09:59

Cytat:
Czy powinnam powtorzyc zdjęcie w najbliższym czasie?


też mi się wydaje, że powinnaś ale kiedy dokładnie nie wiem, myślę że jak zadzwonisz do weta- specjalisty chirurga i powiesz mu dokładnie wszystko to on Ci doradzi co, jak i kiedy

Natka Patka - 2006-01-04, 10:09

Krzysia, i Oluna, mi dr Siembieda o opisie zdjęć napisał tak: " Dysplazja biodrowa jest chorobą warunkowo-genetyczną w tym genetyki jest od 20-60%. Nie dziedziczy sie zgodnie z regułą Mendla stąd trudno udowodnić z którego pokolenia przodków wada została odziedziczona."

A co do "głupiego jasia" to mieliśmy kilka zdjęć i zawsze chirurg prosił, aby pies nie pił kilka godzin przed.

mar_tusia - 2006-01-04, 10:28

mi Siembieda na pytanie skąd u mojego psa luźne stawy odpowiedział że nie wiadomo do końca jaki jest sposób dziedziczenia i ciężko jest ocenić czy skłonnośc do dysplazji jest odziedziczona właśnie czy nabyta, jednak procentowo można ocenić że
Natka Patka napisał/a:
genetyki jest od 20-60%

karcia.k - 2006-01-04, 14:00

ja mam nadzieje ze Dr Siembieda rozwieje moje watpliwosci :) co do tego czy trzeba Nigera operawac, bo co wet to inna opinia :bad: powiedzcie czy Siembieda jest drogi??? (bo wlasnie jestem w drodze do niego)
mar_tusia - 2006-01-04, 14:02

nie jest drogi, ja zapłaciłam za rtg stawów biodrowych, analize dwóch zdjęć i konsultacje 70 albo 90zł

[ Dodano: 2006-01-04, 14:16 ]
bardziej 70zł, nie pamiętam bo to był jakis czas temu i byłam jeszcze u kilku innych wetów później, zresztą po tym co mi powiedział Siembieda nie byłam za bardzo w stanie myśleć o czymś takim jak ile płace

karcia.k - 2006-01-04, 17:51

witam, jestesmy po wizycie u Siembiedy, i tak srkotowo napisze...
Wasiatycz: trzeba psa bezwzglednie operowac bo to dysplazja stawu lokciowego :bad:
Golec: no to sa poczatkowe stadia dysplazji lokciowej ale nie trzeba operowac, tylko narazie zastrzyki z wapnia i fosforu... hmm :bad:
Siembieda: stawy sa ok :) narazie nic nie robic tylko pilnowac zeby piesek sie nie meczyl i nie wariowal (to bedzie cholrenie trudne), zwichniety bark.... :) samo przejdzie...

i jak myslicie komu wierzyc??? :confused:

mar_tusia - 2006-01-04, 17:53

z racji że nie znam dwóch pierwszych a ten trzeci jest powszechnie znzny i szanowany: Siembiedzie
[edymon] - 2006-01-04, 18:03

Ja bym sie przychylila do opinii nar 2 i 3.
Krzysia - 2006-01-04, 18:05

Oluna, ja sie zgadzam z tym, że u wielu psow dysplazja może mieć podłoże genetyczne, ale jak już ktoś naoisał badania wykazują że jest tak u około 30-40% chorujących psów
karcia.k - 2006-01-04, 19:11

przepraszam ze oskarzalam hodowce.... teraz wiem ze nie mialam racji (jesli racje ma Siembieda) :) mylilam sie wiec przyznaje sie do bledu :)
Ndal - 2006-01-04, 19:21

ważne że na razie nie jest tak źle i może sie okazać że wszystko sie skończy na Twoim strachu czego Ci i psiakowi serdecznie życzę
Agata - 2006-01-04, 20:11

karcia.k Że Golec to naciagacz to wiedziałam, ale że Wąsiatycz też?
Pewnie niektórzy stwierdzą, że ich ostro osądzam, ale poznańscy weci słyną z naciagania kasy właśnie przez żerowanie na psiarzach, którzy dla dobra swoich pociech oddadzą ostatnie portki.
A ja chciałam Mashkę prześwietlić u Wąsiatycza. Chyba sobie odpuszczę.
Ale cieszę się razem z Tobą tą diagnozą.

lioness - 2006-01-05, 00:57

Karcia.k, moja sytuacja byla co prawda inna, ale do dr. Siembiedy mam zaufanie.
Mojego psa wet chcial kroic - cos tam mu sie nie podobalo na zdjeciu (chodzilo o biodra). Po interwencji hodowcy (ochrzan dostalam krotko piszac ;) ) zdjecie poszlo do Siembiedy, wrocilo z opisem "prawidlowo rozwijajace sie oba biodra" i tak juz zostalo.

Tyle, ze moj pies nigdy nie kulal, a ja BARDZO uwazalam na niego w pierwszym roku zycia. Az do przesady.

Viola - 2006-01-05, 02:05

karcia.k, świetna wiadomość !!!
Dr. Siembieda ma tak dobrą opinię ( nawet w Gdyni ,na drugim końcu Polski ) , że można mu zaufać .
A o ""koniecznych operacjach"" wykonywanych przez wetów - naciągaczy , słyszy się coraz częściej :|

youstin - 2006-01-21, 18:25

Ciuciola, proszę Cię, zanim dasz pociąć Simbę zastanów się 100 razy.
To nie jest tak, że za którymś zabiegiem pomożesz mu raz na zawsze. Każda kolejna ingerencja chirurgiczna to osłabienie mięśni, stawów i rehabilitacja po zabiegu. Poza tym czy jak nam coś strzeli to idziemy do chirurga?
Pamiętaj, Simba jest młody, roziwja się. Jeśli nie kuleje to daj mu wyrosnąć a jak będzie chodził dobrze to się tylko ciesz. Operację zrób kiedy innego wyjścia już nie będzie. Póki co profilaktyka profilaktyka i rozsądne prowadzenie.

cuciola - 2006-01-21, 18:49

dzisiaj jestesmy po kolejnej wizycie u ortopedy...lewa tylnia lapka po zabiegu juz nie strzela i ladnie glowa kosci w srodku siedzi..ale niestety prawa jeszcze nadal strzela :cry: i diagnoza jest taka ze albo to tak zostawic jak jest i kontynuowac farmakologicznie srodkami na stawy albo mozna zrobic kolejny zabieg :cry: i nie wiem co teraz robic! pies nie kuleje a dysplazja jest..wiem tyle ze przed kolejnym cieciem na pewno pojde jeszcze do innego ortopedy...pewnie ze sie zastanowie!

nasz ortopeda powiedzial tak ze teraz zabieg to jedno z lepszych wyjsc ale wiadomo co chirurg to by chcial od razu ciac! :bad: a ja go 2 raz na stole operacyjnym nie za bardzo chce widywac... :cry:
powiedzial tez ze jesli ten prawy staw z wiekiem bedzie sie pogarszal to wtedy usuwa sie od razu glowe kosci
hmm tylko teraz jest pytanie skoro od zabiegu zespojenia ktory byl w listopadzie minely 2 miesiace i lewy staw sie naprawil to moze tez prawy sie jeszcze naprawi? moze wlasnie musze dac mu troche czasu...
nie chce go kroic..ciesze sie ze choc jeden staw sie ladnie naprawil..a profilaktyka pewnie ze bedzie...ciagle condrogen stosuje codziennie...spacery czeste 20 minutowe jakies 5,6 rtazy dziennie..z psami duzymi sie nie bawi...biega sam w ogrodzie sam dozuje sobie ruch..nie aportujemy zeby nie hamowal gwaltownie =) nie kuleje..

aj - 2006-01-21, 19:30

słuszna decyzja :) obecnie mam w domu dwa psiaki z dysplazją , w pierwszym przypadku niewiedza lekarza-tak są tacy jeszcze!!-i późna diagnoza spowodowała rozwinięcie się choroby do bardzo dużego stopnia, a Lego prześwietliliśmy wyłącznie profilaktycznie ,nie mieliśmy żadnych oznak a jednak po wielu konsultacjach zdecydowaliśmy się na zabieg :cry: za 2 tyg. zdjęcia kontrolne, mam nadzieję ,że szybka interwencja chirurgiczna była dobrą decyzją
zresztą to tak jak u ludzi- lepiej zapobiegać niż leczyć!!

w 20 tyg. Lego miał robione zespojenie +pectinectomie na AR we Wrocławiu, pilnujemy go żeby nie szalał ale jest nam bardzo trudno upilnować małego zadziora, to istny żywioł

i dlatego boję się tych badań kontrolnych

Betelek nie jest labą , jest mieszańcem bernardyna i tak duuuży nam urósł chłopak ogólnie jak nie szaleje to jest dobrze ,jak da sobie trochę luzu to leży i nawet na spacer nie chce mu się wyjść, to dziwne ale uważam,że on doskonale wie o co tu chodzi i co może a co nie, nie muszę go zbytnio pilnować. Nie kuleje , radzi sobie dobrze, jedynie po nocy sztywnieją mu nogi i ciężko mu się wstaje w dzień nie

a teraz chce coś napisać co może nie spodobać się kilku psiarzom , otóż postanowiliśmy psa nie trzymać na uwięzi jak chce to lata jak nie to nie , nie wiem na ile będzie w takiej dobrej kondycji, niech żyje radosny i szczęśliwy i nie odbiorę mu tego co kocha najbardziej , czyli zabaw z Lego i biegania po łące

cuciola - 2006-01-24, 11:00

a mam takie pytanie..kontaktowalam sie teraz tutaj u mnie ze specjalista ostopeda i powiedzial ze najpierw robi wizyte a w razie checi zrobienia RTG pobiera takze krew..po co potrzebne jest badanie krwi do dysplazji?
lioness - 2006-01-24, 18:25

Cytat:
kontaktowalam sie teraz tutaj u mnie ze specjalista ostopeda i powiedzial ze najpierw robi wizyte a w razie checi zrobienia RTG pobiera takze krew..po co potrzebne jest badanie krwi do dysplazji?


A dlaczego jego o to nie zapytasz?
Badanie krwi tak czy inaczej warto zrobic.

cuciola - 2006-01-24, 19:30

juz odkrylam...bo RTG robi on w calkowitym znieczuleniu wiec przy okazji robi badanie krwi..jakby pies mial byc operowany to sprawdza w ten sposob pewnie czy organizm jest silny
Ndal - 2006-01-24, 23:33

cuciola napisał/a:
bo RTG robi on w calkowitym znieczuleniu wiec przy okazji robi badanie krwi


Cuciola jakoś Twoje "odkrycie " mnie nie przekonuje - zapewniam Cię że do badania krwi nie trzeba dawac znieczulenia ogólnego bo nie bada się krwi "w psie " ;)

cuciola napisał/a:
jakby pies mial byc operowany to sprawdza w ten sposob pewnie czy organizm jest silny

Druga częśc zdani za to całkiem całkiem rozsądna choś wyrażona ciut oryginalnie ;)

kolejny post Cucioli usunęłam jako zawierający teorie nie poparte wiedzą - poczekaj aż Ci ktoś odpowie i nie twórz nowych teorii

_siwy_ - 2006-01-26, 11:22

W innym wątku opisałem swój problem z Dżagą. Mianowicie nie chce wchodzic po schodach, schodzi normalnie. Jakies mniejsze i mniej strome pokonuje bez problemu, natomiast troche stromsze i dłuższe (wyższe) są nie do przejscia. Wetka, mówi, że to mogą być objawy ze cos sie dzieje ze stawami, mimo że innych objawów nie zauważam. Co o tym myślicie? Czy zrobić dla spokoju badanie RTG? Przepraszam, może już było, ale nie wiem gdzie najlepiej to zrobić i ile to mniej wiecej w Warszawie może kosztowac?
mar_tusia - 2006-01-26, 11:32

mój żadnych objawów nie miał, najchętniej śmigałby po schodach w góre w dół i w poprzeg a dysplazja i tak sie zaczynała, więc jak dla mnie to żadnen wyznacznik

[ Dodano: 2006-01-26, 11:33 ]
najlepiej idż z psem do chirurga, na pewno ktoś z wawy jakiegos dobrego Ci poleci i ww wet powie Ci co i jak :)

Ndal - 2006-01-26, 11:42

gdzieś są ceny RTG w Warszawie ( jakoś takie niebotyczne w porównaniu z resztą kraju) a adresy wet-ów uprawnionych są tu:
http://www.labradory.info...er=asc&start=15

cuciola - 2006-01-26, 11:47

mar_tusia a wy robiliscie juz kolejne rtg albo wizyte? jest poprawa? jak to u Negro wyglada?

a jak Goofi? nic nie piszecie o psiakach jak sie czuja i jakie decyzje podjeliscie...co Goofiemu zalecili? co podajecie?

Monka - 2006-01-26, 11:48

_siwy_ napisał/a:
ale nie wiem gdzie najlepiej to zrobić i ile to mniej wiecej w Warszawie może kosztowac?

już Ci mówię...
ja robiłam rtg Goofiemu na SGGW na Nowoursynowskiej w klinice, a potem miał konsultację (już po zrobionym zdjęciu około 2 tygodnie po, bo tyle czekaliśmy na wolny termin) z ortopedą Dr. Beatą Degórską. Zdjęcie tylnich łap -o ile dobrze pamiętam to koszt z ceną środków znieczulających (usypiających) około 90 zł, a wizyta u ortopedy to około 60 zł(???) - mój TZ płacił więc mogę się mylić o parę złotych. ;) Najlepiej jest zadzwonić tam i się umówić na termin prześwietlenia, najlepiej umawiać się na godziny ranne albo przedpołudniowe, więcej wtedy jest anestezjologów w klinice.

mar_tusia - 2006-01-26, 12:00

Negro nie miał jeszcze rtg, ale w lutym pewnie sie zdecydujemy, nic nie pisze bo nic się nie zmieniło w jego stanie ani nic nowego nie wiem, dalej nie daje po sobie poznać, że coś jest nie tak czy też że cos było nie tak. Odchuzanie przyniosło efekt- wszyscy właściciele labów reaguja na jego widok prawie krzykiem "maaatko jaki on chudy coście mu zrobili" natomiast właściciele chartów " o maaatko jak on gruby" od momentu zabiegu przytył tylko 4kg a powinien z 6-8kg :confused:
Monka - 2006-01-26, 12:07

cuciola, o Goofym i zaleceniach lekarza pisałam już kilkanaście lub kikadziesiąt postów temu, więc nie będę powtarzać. Jest zdrowy na razie i zamierzamy go prześwietlać jeszcze raz w połowie lutego albo na początku marca, żeby sprawdzić jak jego stawy.
_siwy_ - 2006-01-26, 12:18

Czy przed RTG chirurg bada organoleptycznie stawy? I jeśli nic nie znajdzie to moze nie zlecic przeswietlenia? Czy od razu robią RTG?
mar_tusia - 2006-01-26, 12:20

dobry chirurg najpierw wykonuje testy

[ Dodano: 2006-01-26, 12:21 ]
ale jak Twój pies ma 15 miesięcy to i tak będziesz musiał/powinieneś zrobić niedługo prześwietlenie

Monka - 2006-01-26, 12:30

_siwy_ napisał/a:
Czy przed RTG chirurg bada organoleptycznie stawy

wiesz co nam nie robił takiego badania, ale to my chcieliśmy go prześwietlić zapobiegawczo gdyż nie jest on rodowodowy i chcieliśmy sprawdzić jak u niego ze stawami.

_siwy_ - 2006-01-26, 12:41

Ok, chyba od razu uderzę na RTG. Rozumiem, że mam dzwonic do rejestracji na SGGW i sie zapisać na badanie?

Nikt tam nie odbiera :(

Monka - 2006-01-26, 12:49

_siwy_ napisał/a:
Rozumiem, że mam dzwonic do rejestracji na SGGW i sie zapisać na badanie?

my tak zrobiliśmy :D

_siwy_ - 2006-01-26, 15:11

cały dzień cisza na telefonie, zarówno w rejestracji jak i w samej pracowni RTG... Co jest?
Monka - 2006-01-26, 15:19

_siwy_ napisał/a:
cały dzień cisza na telefonie, zarówno w rejestracji jak i w samej pracowni RTG... Co jest?

wiesz co ktoś juz miał problem z dodzwonieniem się do nich może inny numer od jakiegoś czasu jakiś nowy obowiązuje???
Poszukam tego swojego numeru w domu (bo ja go dostałam bezpośrednio w klinice) a podobno ten ze strony www. nie odpowiada.

Sjuzi - 2006-01-26, 17:18

Ja mam takie numery do Kliniki SGGW: 847-37-40, 853-09-54, 059-361-04

Pozdrawiam,

Asia

Monka - 2006-01-27, 11:06

Sjuzi napisał/a:
059-361-04

Sjuzi, chyba 859-361-04 ;)

_siwy_ - 2006-01-27, 12:25

Tak dokładnie to:

Rejestracja 59 36 104
Radiologia 59 36 175

;)

Monka - 2006-01-27, 12:27

_siwy_, no właśnie. I co dodzwoniłeś się?
_siwy_ - 2006-01-27, 13:44

Dodzwoniłem sie. Zdjęcie mogę zrobić 2 lutego. Zastanawiam się jednak czy najpierw nie skorzystac z konsultacji czy zdjęcie jest konieczne, bo nie usmiecha mi sie za bardzo znowu usypiac suni. Ostatni raz narkozę miała w listopadzie jakos przy sterylce.
Agata - 2006-01-27, 14:40

Ale do zdjęcia psa nie usypiasz. Dostaje lekkiego głupiego jasia, nawet dobrze przy tym nie zasypia, tylko jest spokojny i nie protestuje.
Sjuzi - 2006-01-27, 14:53

W naszym przypadku ten głupi jas nie ogłupił tylko zrobił z Beti totalnego flaka i to jeszcze z językiem na wierzchu. Masakra. Jak sobie przypomnę to wszystko to odechciewa mi sie robienia kolejnych przeswietleń :cry:
alexspirit - 2006-01-27, 15:05

Agata napisał/a:
Ale do zdjęcia psa nie usypiasz. Dostaje lekkiego głupiego jasia, nawet dobrze przy tym nie zasypia, tylko jest spokojny i nie protestuje.

Agata, czy Twoja psina miała kiedyś zaaplikowanego "głupiego jasia"?

Monka - 2006-01-27, 15:10

Agata napisał/a:
Dostaje lekkiego głupiego jasia, nawet dobrze przy tym nie zasypia, tylko jest spokojny i nie protestuje.

nasz był uśpiony, ale po godzinie sam (mocno kołysząc się jak pijany ;) ) wyszedł z kliniki, w domku pospał 2 godzinki i jak nowo narodzony... =) Ja myślę że to nie do końcxa jakiś środek usypiający mu podali tylko jakiś na chwilę ogłupiający i mniej szkodliwy dla jego organizmu...

cuciola - 2006-01-27, 19:15

moj Simba tez mial glupiego jasiia dalsie ladnie ulozyc na rtg a potem o wlasnych silach wyszedl a jak wrocilismy do domu to juz mu zabawy w glowie byly..
gorzej wspominam uspienie do zabiegu...to faktycznie zle mi bylo patrzec jak chodzil (bo od razu nie dziala srodek) wet kazal nam spacerek zrobic krotki i wtedy Simba powoli tracil sily i swiadomosc i oczka mial takie jakby byl baaaardzo ciezko chory a w domu wode pil z lyzeczki bo sam do miski nie podchodzil :cry:

Agata - 2006-01-27, 20:32

alexspirit napisał/a:
Agata napisał/a:
Ale do zdjęcia psa nie usypiasz. Dostaje lekkiego głupiego jasia, nawet dobrze przy tym nie zasypia, tylko jest spokojny i nie protestuje.

Agata, czy Twoja psina miała kiedyś zaaplikowanego "głupiego jasia"?


Która psina, bo mam ich trzy?
Ostatnio miała Masha, poniewaz ma stłuczone kolano i biodro. I przy okazji miała robione zdjęcie przez ortoperę w kierunku dysplazji.
Sznaucerka Biga miała szytą nóżkę i do tego dostała trochę mocniejszego głupiego jasia, tak dla znieczulenia zupełnego. Ale narkoza to nie była.
Różnice pomiędzy narkozą i zwykłym głupim jasiem też znam. Pod narkozą Masha miała we wrześniu robioną bronchoskopię.
Czy rozwiałam Twoje wątpliwości?

Ndal - 2006-01-30, 17:53

Gratulujemy Klusce alias Malibu HD-A :jupi:
DelfjusPlooto - 2006-01-30, 18:02

My również gratulujemy :)
Marta - 2006-01-30, 18:17

Jak część z Was wie, a część się właśnie dowie, Kluseczka miała w wieku 7 m-cy robione prześwietlenie stawów. Okazało się wtedy, że w lewym biodrze zaczęła się dysplazja. 3 wetów oglądało zdjęcie (w tym Siembieda) i każdy z nich stwierdził, że staw klasyfikuje się do operacji. Trochę czasu trwało zanim podjęłam decyzję, ale po wysłuchaniu wszystkich za i przeciw postanowiłam jednak Malibu nie operować.

Przez 2 lata wszystko było ok. Do ok. 1,5 roku dostawała codziennie artroflex, do tego od czasu do czasu kurze ratki i galaretkę z nich. Trenowałyśmy agility, ganiała za piłką i nigdy nic nie było.

2 tygodnie temu po dosyć forsującym spacerze Kluch zaczął kuleć. Pomyślałam, że to przez zlodowaciały śnieg, po którym biegała. Następnego dnia było już ok. Niestety wczoraj po labkowym spacerze kulawizna powróciła. Pierwsza myśl to oczywiście DYSPLAZJA. Pierwsza czynność - telefon do Ndal z prośbą o podanie namiarów na Siembiedę i pytaniem, czy pójdzie ze mną.

W trakcie badania organoleptycznego okazało się, że w stawie jest bolesność i trzeba robić zdjęcie. W tym momencie nogi się pode mną ugięły. Potem głupi jaś, zdjęcie i Siembieda krzyczący już z korytarza, że wszystko ok i to tylko jakieś naciągnięcie. Nawet nie wiecie, jaka to ulga i radocha :) )))

A teraz to, do czego zmierzam od początku - okazuje się, że może być prawdą to, o czym pisała już Ndal, czyli czasem jednak warto poczekać z decyzją o operacji psa aż ten dorośnie i wszystkie kości będzie miał już w pełni wykształcone i wtedy będzie dokładnie widać, czy dysplazja jest, czy jej nie ma. Natura czasem potrafi się sama wyleczyć :)

pozdrawiamy
M&M

Marta - 2006-01-30, 18:23

Zapomniałabym, chciałam jeszcze bardzo serdecznie podziękować Ndal za pomoc i towarzyszenie nam i gotowość do podtrzymywania mnie na duchu, gdyby okazało się najgorsze =) Postaramy się jakoś odwdzięczyć :)

pozdrawiamy
M&M

labuśIrys - 2006-01-30, 18:35

a czy ja mogę prosić o namiary na dr Siembiedę bo teżchaciałbym wysłać Irysa zdjęcia do potwierdzenia HD-A. jeden lekarz w warszawie już mi to określił, ale przezorny zawsze ubezpieczony!

i jaki jest koszt opisu zdjęcia i wpisu do rodowodu?

Ndal - 2006-01-30, 19:35

wysłane na PW
Oluna - 2006-01-30, 19:42

Marta, cieszę się, że Kluseczka ma super stawy :) I przychylam się do zdania, że jak nie jest bardzo źle to warto wstrzymać się i poczekać, aż stawy 'dorosną', bo są psy, u których stawy same się 'naprawiały' z wiekiem.
DelfjusPlooto - 2006-01-30, 20:08

Oluna napisał/a:
I przychylam się do zdania, że jak nie jest bardzo źle to warto wstrzymać się i poczekać, aż stawy 'dorosną', bo są psy, u których stawy same się 'naprawiały' z wiekiem.

jak widać czasem trzeba byc cierpliwym,

cuciola - 2006-01-31, 09:40

dlatego i ja czekam....dam mu czas moze jeszcze "wyrosnie"..a w tym czasie pojde jeszcze do specjalisty innego
mar_tusia - 2006-01-31, 09:42

przecież juz go dałaś zooperować to jak to czekasz?
cuciola - 2006-01-31, 12:16

bo niestety prawa lapka jeszcze nie za bardzo i moza to jeszcze skorygowac...ale jeszcze musze skonsultowac mistrza wloskiego specjaliste hiper super :* poza tym drugi raz nie tak od razu bedzie
aj - 2006-02-15, 19:40

Lego był wczoraj na rtg kontrolnym. Wyszło powiedzmy tak sobie, miałam nadzieję że będzie poprawa a tu nic. Vet powiedział, że trzeba się cieszyć ,że dysplazja nie poszła dalej i zalecił obserwację. Miałam nadzieję, że po zabiegu ciut się polepszy :6:56:
Ndal - 2006-02-15, 19:48

nie załamuj się będzie dobrze - trzymamy kciuki i łapki - kto oceniał zdjęcie ? - przed zabiegiem skonsultuj zdjęcia z innym wet-em - aby mieć pewność czy trzeba ciąć
aj - 2006-02-15, 19:53

my jesteśmy już po zabiegu, był robiony w 20 tyg. na AR we Wrocławiu, zdjęcie oceniał dr Siembieda a operował dr Bieżyński też z AR
Ndal - 2006-02-15, 20:05

to ile po zabiegu jest teraz ?
marley - 2006-02-15, 20:21

Oluna napisał/a:
Marta, cieszę się, że Kluseczka ma super stawy :) I przychylam się do zdania, że jak nie jest bardzo źle to warto wstrzymać się i poczekać, aż stawy 'dorosną', bo są psy, u których stawy same się 'naprawiały' z wiekiem.


marley miał problemy ze stawami przez pół roku brał arthroflex drogie ale wydajne i SKUTECZNE!

aj - 2006-02-15, 20:21

Lego miał jeden zabieg. Było to zespolenie spojenia łonowego+pectienctomia , jak pisałam w 20tyg. życia. Operował go dr Bieżyński na AR we Wrocławiu a zdjęcie opiniował dr Siembieda
Ndal - 2006-02-15, 20:50

to czytałam ( napisałaś to samo 2 razy) tylko z wrodzonego lenistwa nie chciało mi się poszukac ile tygodni temu to było - słyszałam że pierwsze zdjęcia kontrolne robi się po miesiącu ale efekty moga być widoczne nawet po 2-3 miesiącach
aj - 2006-02-15, 20:57

u nas właśnie minęło już 3 miesiące i to jest pierwsze rtg po zabiegu, wcześniej nie kazali nam robić, no a skutki zabiegu są jakie są , nie wiem czy się cieszyć czy nie??
chociaż tyle dobrego,że się wszystko zatrzymało

Ndal - 2006-02-15, 20:59

no tak to już nieźle ale każdy by chciał żeby się to wszystko cofneło, tym nie mniej cieszyć się trzeba że się nie pogłębia a przeciez pies rośnie i gdyby nic się nie robiło to mogło by już być o wiele gorzej
aj - 2006-02-15, 21:16

wiesz ja się nastwiłam na poprawę, cały czas myślałam że tak będzie :6:56: ale teraz to już się cieszę że jest jak jest, muszę ułożyć to sobie w główce i tyle
Natka Patka - 2006-02-16, 12:35

aj, nas czeka ciecie. Napisz mi jak Twój pies zachowywał się po nim.
aj - 2006-02-16, 12:49

Przez pierwszą noc po zabiegu Lego tak cichutko płakał, wzięłam go łóżka i obesrwowałam. Rano sam wstał, zjadł śniadanko i poszliśmy na dwór(nosiłam go po schodach do 5 miesiąca), miał kłopoty ze zrobieniem kupki i popłakiwał troszeczkę. Cały dzień prawie przespał.Druga noc już była spokojna, spał na swoim posłaniu. Rankiem zainteresowały go szwy więc założyłam kołnież, stał w nim uparciuch przez prawie 30min., nogi mu drżały ale się nie położył, więc zdjęłam i nie było więcej potrzeby używania go. Pamiętam jeszcze, że pierwszego dnia miał kłopoty z podnoszeniem dupki więc mu pomagałam troszkę. Trzeciego dnia chciał już biegać i bawić się w najlepsze:655: musieliśmy go pilnować , wiesz oczy dookoła głowy.
Wszystko na początku wydawało mi się takie straszne a było dobrze jak na zaistniałą sytuację, trzymamy kciuki za Draco i życzymy dużo zdrówka :670:

cuciola - 2006-02-16, 13:25

trzymajcie za nas kciuki mamy RTG u ortopedki ktora jest dobrym fachowcem bo jedziemy az do Mediolanu..RTG bedzie 27 marca o 15.30

nasz ortopeda jak bylismy na kontroli to powiedzial ze widzi znaczna poprawe choc prawa tylnia lapka nadal strzelala...
chce sie upewnic u innego ortopedy co dalej robic..trzymajcie kciuki

Natka Patka kiedy was czeka zabieg? jaki to zabieg?

Kociak85 - 2006-02-16, 22:01

A no to ja sie moze pochwale .... Wlasnie wrocilam z Wrocka od dr Siembiedy :) Moja Luneczka jest zdrowa zupelnie, dostala wpis do rodowodu,a dokladnie A :) powiedzial,ze wszystko w jak najlepszym porzadku ;) a tak sie balam...tymbardziej ze Luna osttanio dos duzo kulala.Ale Siembieda powiedzial ze to nic z koscmi ;) tylko cos z miesniami albo cus...no w kazdym badz razie chcialam sie pochwalic swoim szczesciem ;)
Ndal - 2006-02-16, 22:05

co jest dowodem że może operowany pies mieć wpis do rodowodu A
Cieszę się bardzo że Luna nie ma dysplazji ale fakt wpisu do rodowodu mi się nie podoba

Agata - 2006-02-16, 22:10

Dokładnie. W myśl wprowadzanych obowiązkowych badań i wpisów do rodowodu dla psów hodowlanych oznacza to, że pies z dysplazją skutecznie zoperowany czyli obciążony genetycznie tą chorobą będzie uważany za nieprzenoszący dysplazji.
Oluna - 2006-02-16, 22:10

Ndal napisał/a:
co jest dowodem że może operowany pies mieć wpis do rodowodu A
Cieszę się bardzo że Luna nie ma dysplazji ale fakt wpisu do rodowodu mi się nie podoba


Dokładnie to samo sobie pomyślałam :( Cieszę się, że Luna ma ok stawy, tylko po co chciałaś wpis do rodowodu?

Agata - 2006-02-16, 22:18

Myslę, że to nie wporządku ze strony weterynarza, który dokonuje takiego wpisu.
Miejmy nadzieję, że to przypadek incydentalny.

Natka Patka - 2006-02-17, 08:59

cuciola, napisałam wyżej, że nas czeka cięcie.....póki co, zobaczymy jak zadziała na stawy. Narazie jeszcze się odchudzamy.

Myslałam, że nie można uzyskać wpisu do rodowodu, jezeli pies jest po operacjach na stawy??

mar_tusia - 2006-02-17, 09:09

nam też wet mówił, że jak po prześwietleniu w wieku 18 miesięcy będzie A albo B to będzie Negro miał pieczątke w rodowodzie :/ jak się go spytałam po co, to się trochę zmieszał i powiedział " no jakbyście chcieli go rozmnażać to się przyda, bo będzie oznaczało, że jest zdrowy"....
KasiaDzB - 2006-02-17, 09:22

mar_tusia napisał/a:
no jakbyście chcieli go rozmnażać to się przyda, bo będzie oznaczało, że jest zdrowy"....

Rewelacja :idiot: Przecież to jakieś idiotyczne nieporozumienie :zdenerwowany: Ale w sumie, gdyby wyeliminować w ogromnym procencie psy-reproduktory i suki hodowlane przenoszące wadliwe geny, to weci straciliby kawał pieniądza ;)

mar_tusia - 2006-02-17, 09:25

a niektórzy hodowcy bardzo ładne psy, pozostaje tylko wierzyć że inni ludzie znajdujacy się w takiej sytuacji jak ja oprą sie pokusie rozmnażania swojego pieska który gdyby nie zabieg nie koniecznie musiałby być zdrowy
Agata - 2006-02-17, 09:59

To może to silne lobby retrieverowe powinno teraz naciskać na jakis ogólnopolski związek lekarzy weterynarzy, żeby zobowiązać ich do zachowań etycznych. Ale coś mi się zdaje, że byłoby to trudniejsze niz ostatnio wywalczone wprowadzenie obowiąku przeprowadzania badań.
Z drugiej strony mogłoby się okazać, że niektórym hodowcom takie rozwiązanie mogłoby byc na rękę. Badanie obowiązkowe przeprowadzone - wpis A dokonany - a tajemnica o operacji głęboko schowana przed światem.

mar_tusia - 2006-02-17, 10:02

teoretycznie jest powiedzane że wet który przeprowadza zabieg powinien zaproponować od razu przeprowadzenie kastracji bądź sterylizacji ale mi np powiedziała o tym wet tydzień temu i chyba na vetservisie o tym piszą
Ndal - 2006-02-17, 10:55

Agata napisał/a:
naciskać na jakis ogólnopolski związek lekarzy weterynarzy, żeby zobowiązać ich do zachowań etycznych

No tak ale technicznie wymagałoby to wprowadzenia ogólnopolskiej bazy psów operowanych. Z tego co wiem nawet weci operujący nie prowadzą bazy psów które operowali czy badali ( a najczęściej inny prześwietla inny kroi). Właściciel zawsze może pojechać do innego wet-a albo nie przyznać się że pies był operowany. Może jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie konieczności zgłaszania przez wet-ów faktu przeprowadzenia operacji do ZK ( właściwie innego rozwiązania nie widzę) Wtedy ZK mógłby mimo wpisu do rodowodu zablokować wydanie uprawnień hodowlanych czy wręcz wystawiania.

cuciola - 2006-02-17, 12:17

moim zdaniem to juz wlasciciel zdecyduje czy pies wiadomo ze przenoszac wadliwe geny bedzie rozmnazany...i tu juz dobra wola wlasciciela zeby psa nie rozmnazac nawet jesli po zabiegach ma HD A
choc wlasnie fakt ze wpisuja to do rodoweodu jest nie fair.,moim zdaniem powinni wpisac HD A a obok wszystkie zabiegi na stawy ktore przeszedl pies..wtedy byloby to porownywalne z psem zupelnie zdrowym
brawo dla Luni za stawy! :676:

mar_tusia - 2006-02-17, 12:26

tylko, że właśnie nie wiadomo czy dany pies przenosi genetycznie skłonność do dosplazji, wiadomo to dopiero gdy zbadane zostaną wszstkie szczenięta ze wszystkich miotów po danym psie
cuciola - 2006-02-17, 13:12

moim zdaniem wpis do rodowodu HD A psa po zabiegach a nie wpisanie do rowododu np HD E to podobne sprawy...

bo zarowno ten z HD A po zabiegach nie powinien wg mnie byc przeznaczony do rozmnazania jak i ten z chorymi stawami...
tak czy owak zarowno wlascicel 1 psa jak i drugiego jesli beda chcieli to beda rozmnazac.
to juz zalezy od sumienia
ja bym nie potrafila wmowic potencjanym wlascicielom szczeniakow ze mama jest zdrowa wolna od dysplazji..

Agata - 2006-02-17, 14:33

cuciola napisał/a:
ja bym nie potrafila wmowic potencjanym wlascicielom szczeniakow ze mama jest zdrowa wolna od dysplazji..

I Ty chcesz być prawnikiem. Będziesz bronić interesów klienta, naciagąc prawo do jego potrzeb i wszystko z uśmiechem na ustach.

sylwiaczek - 2006-02-17, 14:44

Agata napisał/a:
Będziesz bronić interesów klienta, naciagąc prawo do jego potrzeb i wszystko z uśmiechem na ustach.

a na czym polega praca adwokata? :670:
i tu chyba nie chodzi o naciąganie prawa, tylko o to, że prawo tworzą ludzie i nie jest ono doskonałe, a co raz tym idzie stwarza tzn. luki prawne lub tez mówi o pewnych rzeczach doktryna albo tez zwyczajnie prawo jest złe :677:

cuciola - 2006-02-17, 14:44

akurat w sprawach lojalnosci nie da sie mnie przerobic...a juz na pewno nie chcialabym zeby walsciciele szczeniaczko0w po moim psie mieli z nimi problemy tylko0 dlatego ze matka ma niby HDA..
tu mi akurat nie chodzi o to w jakim kierunku sie ucze..po prostu nie chcialabym zeby ktos z powodu mojej chetki na szczeniaczki mial kiedys problemy

Agata - 2006-02-17, 14:55

Ale nikt z nas by nie chciał. I zapewniam Cię, że nikt na tym forum nie przyznałby się do takiego procederu (prosze nie wyciągać złych wniosków - nikogo nie oskarżam).
Problem w tym jak temu zaradzić. Zaufanie to hodowcy to trochę za mało, ale chyba na dziś nie ma innego wyjścia.

cuciola napisał/a:
akurat w sprawach lojalnosci nie da sie mnie przerobic...


Ale właśnie o lojalność w stosunku do swojego klienta mi chodzi.

cuciola - 2006-02-17, 15:27

Agata a ja adwokatem nie zostane tylko notariuszem :6:58:
steniu - 2006-02-17, 15:33

no to spoko notariusz nie musi byc lojalny wobec klientow???? :679: :679:
sylwiaczek - 2006-02-17, 15:34

steniu napisał/a:
no to spoko notariusz nie musi byc lojalny wobec klientow
:686:
Agata - 2006-02-17, 15:41

Ręce i nog się uginają.
Jakie to szczęście, że będziesz włoskim notariuszem, a nie polskim adwokatem.

Kociak85 - 2006-02-17, 15:42

Hmmm..wiecie co..wlasciwie to ja nie wiem po co ten wpis bralam, bo Luna tak czy owak nie bedzie rozmnazana... a dlaczego?? bo bym sie bala...ale faktycznie, tez tak uwazam,ze to powinien byc wpis A, ale z jakims zaznaczeniem,ze jednak jakies tam predyspozycje do dysplazji byly... a ten wpis, to ja chyba chcialm miec to widocznie zapisane,ze jest zdrowa,bo do konca nie wierzylam w to, bylam raczej nastawiona na zupelnie gorsze wyniki ...
cuciola - 2006-02-17, 16:44

na twoim miejscu tez kazalabym sobie wpisac...
ale jestem za tym zeby obok wpisu widnial jakis napis np zabiegow jakie pies przeszedl..
choc przez to np na wystawach moglby byc gorzej oceniany i tu juz gorsza sprawa
ale ciesze sie ze wyszliscie z tego...chcialabym byc na waszym miejscu a ja do 27 lutego chyba z nerwow nie wiem co zrobie bo paznokci juz nie mam :6:58: jade to takiej samej wyroczni jak nas polski Siembieda

Ndal - 2006-02-17, 17:15

W końcu żeby mieć pewność to nie jest niezbędny wpis do rodowodu a wystarczy "zwykłe" zaświadczenie z pieczątka uprawnionego wet-a. :678:

PS każdego adwokata czy notarisza na całym świecie obowiązuje lojalność w stosunku do klienta dlatego też żona pewnego znajomego adwokata twierdzi że on sam po 30 latach pracy w zawodzie nie wie co jest prawdą :D

RoleX - 2006-02-17, 17:19

A że się tak skromnie zapytam jaki jest koszt prześwietlenia ?? Bo mój Spike zauważyłem a raczej żona zauważyła że jak pośpi to kuleje na tylnią łapę...i tak czytam i zaczynam mieć obawy...;-(
lioness - 2006-02-17, 20:08

Cytat:
choc przez to np na wystawach moglby byc gorzej oceniany i tu juz gorsza sprawa


Cuciola, zlituj sie! Pokaz mi sedziego, ktory kaze sobie pokazac rodowod psa przed ocena.

cuciola - 2006-02-17, 20:29

lioness we Wloszech sa ksiazeczki do ktorych sie wpisuje oceny z wystawy i sa one obowiazkowe..i jak jakis pies ma wpis do rodowodu to wpisuje sie automatycznie tez o wolnosci od dysplazji do tej ksiazeczki
lioness - 2006-02-17, 20:39

Cytat:
ioness we Wloszech sa ksiazeczki do ktorych sie wpisuje oceny z wystawy i sa one obowiazkowe.


Przed ocena? Czy raczej po?

cuciola - 2006-02-17, 20:44

ocena sedziego wpisywana jest po obejrzeniu psa..
ale same ksiazeczki sklada sie na stol sedziemu przed wejsciem na ring i czesto przed wydaniem oceny sedzia sobie oglada jak przebiega kariera psa...patrzy tez na stawy

Agata - 2006-02-17, 20:51

Na wystawie ocenia się zgodność psa z wzorcem. Czy dyplazja jest niezgodna z wzorcem? Jest przeciwwstazaniem do rozmnażania, ale nie ma nic wspólnego z rasowością psa. Więc szczerze nie rozumiem uprzedzeń sędziego w tym przypadku.
lioness - 2006-02-17, 20:54

Cytat:
ale same ksiazeczki sklada sie na stol sedziemu przed wejsciem na ring i czesto przed wydaniem oceny sedzia sobie oglada jak przebiega kariera psa...patrzy tez na stawy


To bardzo niedobrze, bo sedzia powinien byc obiektywny i ocene wydawac wedlug swojej najlepszej wiedzy, a nie wedlug tego jak psa ocenili poprzednicy.
Opisujesz to z wlasnego doswiadczenia (to na ilu wystawach bylas? na 1?) czy ktos Ci opowiedzial?

Agata, wlasnie mialam napisac cos bardzo podobnego do tego, co Ty napisalas ;)

cuciola - 2006-02-17, 21:19

na 1 wystawie moj pies uczestniczyl ale bywalam jako widz na wielu
a przypadek obnizenia oceny patrzac na oceny poprzednie zdarzyl sie mojej znajomej..
sa rozni sedziowie niestety ale to juz vhyba nie do tematu

steniu - 2006-02-17, 21:48

to kiedy była ta wystawa????i gdzie masz zdjecia ?? ??dawaj???? ja jestem ciekawy jak jest we włoszech na wystawie bo nigdy tam nie bede????
cuciola - 2006-02-17, 21:51

zdjecia gdzies sa na forum...chyba w sekcji o wystawach
w szczeniakach doszlismy 4 na 12 pieskow..wybralismy wystawe miedzynarodowa bo akurat taka przypadala blisko miejsca zamieszkania..byl oto miasto Cremona na polnocy wloch...
a atmosfera i organizacja podobna do tej polskiej :)

balon i Kolos - 2006-02-26, 12:04

a ja mam takie pytanie, co z kursami np P1 jeżeli u młodego pieska zostanie wykryta dysplazja? po przeczytaniu wnioskuje ze na dłuższ czas odpada? Jeżeli piesek miał by zabieg około 5 miesiąca to jak sądzicie kiedy można by było myśleć o jakims kursie?
sodalis - 2006-03-16, 17:14

Zgadzam się, że HD-B to jeszcze nie dysplazja. Jakbyście mieli jeszcze problemy to polecam lekarzy z Kliniki Małych Zwierząt SGGW przy ulicy Nowoursynowskiej w Warszawie szczególnie dr Sterne i dr Degórską, oni konsultują przypadki ortopedyczne z którymi nie radzą sobie inni weterynarze. Poza tym w tej klinice pracuje dr Narojek który jako jeden z dwóch lekarzy w Warszawie ma uprawnienia do oceniania zdjęć rtg i wykonywania wpisów do rodowodów więc ma napewno duże doświadczenie. Dr Sterne widziałam kilka krotnie przy pracy i uważam, że oprócz olbrzymiej wiedzy ma też wspaniałe podejście do pacjenta. Gdyby któryś z moich psów okulał udałabym się z nim właśnie do tego lekarza.

[ Dodano: 2006-03-16, 17:17 ]
Chyba wypowiedziałam się nie na temat, co innego zaczełam czytać, a potem jakoś niechcący tu wskoczyłam .

[ Dodano: 2006-03-16, 17:55 ]
Ale wracając do tematu, o którym rozmawiacie to ja jestem przerażona, że pies który był operowany, a więc z dysplazją znacznego stopnia może mieć w rodowód wpisane A. Ja zanim zdecydowałam, że moja suczka będzie mamą prześwietlałam jej biodra i stawy i jestem bardzo dumna z wpisu A. A ktoś inny ma psa chorego i też ma wpis A. Przecież to nie ma sensu.

[ Dodano: 2006-03-16, 17:57 ]
Ale ze mnie gapa :ups: Biodra i stawy łokciowe oczywiście.

Gonia - 2006-04-13, 16:21

Feniks ma 16 tyg. kiedy powinnam sprawdzić u niego dysplazję i czy to jest konieczne. A jak tak to gdzie?
pozdrawiam

markos - 2006-04-13, 16:31

Mój hodowca zalecił mi, że jeżeli nic się nie dzieje, pies nie utyka nie ma żadnych problemów to zaleca się zrobić takie badanie w 15 miesiącu.Różnie się jednak ludziska wypowiadają i różnie radzą, więc to musi być też twoja decyzja.
cuciola - 2006-04-13, 16:49

Fenix ma 16 tygodni czy 16 miesiecy bo inaczej wynika z tego co piszesz a inaczej z Ticker Factory
markos - 2006-04-13, 16:54

No cuciola jesteś diablo spostrzegawcza, ja nie zwróciłam na to uwagi.
cuciola - 2006-04-13, 18:42

:D bo to znaczna roznica :)
bocia - 2006-04-24, 20:37

Dziś byliśmy w klinice na Gagarina na kontrolnym rentgenie stawów biodrowych. Właściwie odkąd Gofer skończył 15 m-cy nosilam sie z zamiarem zrobienia mu rtg pod kątem dysplazji. Teraz jestem zła na siebie ze tak długo zwlekałam...
Własciwie to miala to byc czysta formalnosc, Gofer nie miał problemów z bioderkami, problem był tylko z przednimi łapkami (stwierdzona enostoza), a i to ostatnio całkowicie sie uspokoiło.
Rodziców miał wolnych od dysplazji, dostawał dobrą karmę, starałam sie go nie przeciązac w okresie wzrostu, przynajmniej raz w miesiącu bywaliśmy u weterynarza, mial robione badanie kliniczne stawów i wszystko wydawalo sie byc w porzadku(wiem wiem, wet nie ma rentgena w oczach..)

...no i mamy C (nieznaczna dysplazja). Opis: poszerzenie szpar stawów biodrowych (zwłaszcza lewego), niewielkie spłycenie panewek.
Weterynarz stwierdzil ze nie jest źle, ma dobre umięsnienie i jesli pozostanie w takiej kondycji, nie przytyje to pogorszenia nie bedzie.Niedługo wybieram sie na powazniejsze konsultacje do mojego weta, zobaczymy co on powie.

Jest mi źle :cry: Jedynym pocieszeniem są zupełnie czyste stawy łokciowe (ED 0/0), ciesze sie ze zrobilismy od razu wszystkie stawy, bo teraz pewnie zamartwialabym sie jeszcze łokciami...

Oluna - 2006-04-24, 20:40

Przykro mi ;( Ale jeśli dalej będziecie o niego dbać jak dotychczas to będzie nadal dobrze funkcjonował. Głowa do góry!
Monka - 2006-04-24, 20:58

my też niedługo się wybieramy na następne już rtg, pierwsze miał robione w wieku 7 miesięcy o ile dobrze pamiętam, wtedy też nie było z jego stawami najlepiej, dlatego chcemy zobaczyć czy coś się poprawiło lub chociaż postęp choroby sie zatrzymał, oby było dobrze... :|
Krystyna - 2006-04-24, 21:00

Niew ma sie co martwic. Lekka dysplazja to nic strasznego zwlaszcza jak pies ma dobrze miesnie rozbudowane. Moze objawow do poznej starosci nie dawac. Trzeba tylko zapomniec o szalenczych biegach za to spacery jak najbardziej i jak najwiecej plywania.
I dbac o linie trzeba. Do tego atroflex i od zdrowego psa go nie odroznisz.
Dobrze ze z lokciami wszysko ok

Monka - 2006-04-24, 21:12

A propo atroflexu, to jeśli mój pies nie dostawał go nigdy to mogłabym mu zacząć podawać w wieku jakim teraz jest tzn. 15 m-cy, czy to nic nie da? Tzn. czy jest już na tyle rozwinięty że jakieś dodatkowe środki mu nie pomogą??? Wiem że młodym psom się podaje a mój juz nie jest szczeniakiem. Goofy dostaje natomiast karmę z dodatkiem ........ o mamo nigdy tej nazwy nie mogę zapamiętać.... :pada: idę sprawdzić na opakowaniu
Krystyna - 2006-04-24, 21:15

Zrob RTG jak jest wszystko ok to podawac nie trzeba. Jak jest nie ok to podawac jak najbardziej
Monka - 2006-04-24, 21:20

Krystyna, tak zrobię dzięki... ;)

[ Dodano: 2006-04-24, 21:22 ]
a ten składnik to chondroityna

bocia - 2006-04-25, 12:30

dzięki dzewczyny za podniesienie na duchu!
Arthroflex mamy, stosowaliśmy wcześniej, teraz trzeba powrócic do codziennych dawek..Najbardziej martwie sie co będzie pozniej, za kilka lat, bo na razie jest w świetnej formie.
Zastanawiam się tylko czy możliwe jest ze zdjęcie zostało źle zrobione :co?: Klinika dobra, lekarz polecony jako doskonaly w układaniu psa do rtg, a zdjecie na miejscu oceniane przez lekarza uprawnionego do wpisywania wyników do rodowodu..caly czas mam jeszcze nadzieje ze to pomylka..
moze, za jakis czas powtorze zdjecie, tym razem na SGGW..albo przeslę zdjęcie do Siembiedy..zobaczymy.

olcia1001 - 2006-05-04, 15:50

niestety i nas nie ominęła ta przyjemność :( jest dysplazja D :( bylo robionych kilka projekcji bo to w ramach jakichs badan i niestety.... są już zmiany w panewce i w ogole... nie chce mi sie pisac

I teraz chyba nie zawitam w Sulistrowicach :cry: ale Zora i jej zdrowie ważniejsze

Oluna - 2006-05-04, 16:04

No nie! :( :(
Ale nie miała objawów dysplazji jak na razie?

Niebieska - 2006-05-04, 16:07

olcia1001 napisał/a:
niestety i nas nie ominęła ta przyjemność jest dysplazja D

O jeju... :cry: a czy Zorka kulała czy to było takie profilaktyczne prześwietlenie?

olcia1001 - 2006-05-04, 16:25

profilaktycznie, brak objawow klinicznych... poszlam bo mialam mozliwosc gratis

Powiedzial ze jesli bedziemy oszczedzac nie zatuczac nie zameczac i odpowiednio karmic i miec dobrego weta to powinno byc 5 lat spokoju a pozniej beda problemy bolowe

[ Dodano: 2006-05-04, 16:26 ]
widzicie ja sie przejmowalam czy bede mogla ja wysterylizaowac czy druga narkoza bedzie mozliwa zamiast sie modlic o to zeby stawy byly ok...

ponoc to bylo ogolne ale w narkozie takie pelnej byla doslownie chwilke wiec spokojnie mozna dac nastepne chocby jutro

sterylizacje planowalam na czerwiec wiec pewnie ok bedzie

mar_tusia - 2006-05-04, 19:35

ojej współczuje byłam pewna, że wszystko będzie dobrze :confused:

trzymajcie się, to teraz tylko dieta, środki na wspomaganie chrząstki i mało ruchu??

cuciola - 2006-05-04, 19:59

olcia nie nawidze zagladac do tego temaatu..naprawde! :cry:
najwazniejsze zeby Zorcia duzo plywala bo przez to wzmocnia sie miesnie
srodki na stawy musicie teraz juz dawac przez caly czas..i co jakis czas sprawdzac co sie ze stawami dzieje...ojejku! nie spodziewalam sie takiej wiadomosci...

kiedy ty 1 raz przeswietlalas Zorcie? w jakim wieku? czy wtedy wszystko bylo o.k?

olcia1001 - 2006-05-04, 19:59

mar_tusia, najgorsze jest to ze Zora muusi jesc dobra karme ale nie tyc i wspomagacze a co do ruchu to musi miec duzo zeby sie miesnie wyksztalcily lepiej ale nie moze z innymi psami szalec, wiec spacery i plywanie!!!

ale do Sulistrowic ja zabiore bede z nia spacerowac i plywac zeby ona miala ostatni raz...

[ Dodano: 2006-05-04, 20:02 ]
cuciola, to bylo pierwsze przeswietlenie.... nastepne za pol roku i jesli sie bardzo nie pogłębi to mozemy liczyc na 5 lat spokojnego zycia psa a przez kolejne 5 moga byc konieczne przeciwbolowe zastrzyki...

wczesniej nie robilam bo?? kto to wie, wet powiedzial ze jest ok i nie ma objawow, kasy nie bylo i takie tam... teraz ze wzgledu na kase tez bym nie poszla ale mialam za darmo...

cuciola - 2006-05-04, 20:29

nienawidze tego tematu! czy w swiecie isnieje jeszcze szansa na kupienie zdrowego laba ktory na dobrej karmie sie dobrze rozwinie?
bo czasem jak czytam o przypadkach ludzi i pieskow to wydaje sie ze nawet jesli kupi sie psa po zdrowych rodzicach,karmi sie dobra karma i przestrzega sie regul (brak schodow itp) to potem i tak wychodzi ze albo z bioderkiem nie tak..albo z lokciami :cry: czy jest jeszcze w swiecie nadzieja na zdrowe potomstwo labradorkow? :cry: co ta popularnosc rasy zrobila...same zlo!

steniu - 2006-05-05, 08:19

cuciola napisał/a:
czy jest jeszcze w swiecie nadzieja na zdrowe potomstwo
pewnie ze jest podac ci przykład!!!!!(ASHER-rodz.CHOJRAK i BELLA) mieszkam na 2 pietrze bez windy skacze ze schodow, biega , wywraca sie i nic mu nie jest nic !!!!


cuciola napisał/a:
co ta popularnosc rasy zrobila...same zlo!
no koment hahhaha
cuciola - 2006-05-05, 09:39

steniu dzieki za przyklad...i za podniesienie na duchu...

czasem to juz przestaje wierzyc... :spioch:

olcia1001 - 2006-05-05, 16:00

steniu, a przeswietlales stawy??? my nie mielismy najmniejszych symptomow do wczoraj :( zobaczylismy na zdjeciach ten brak objwow klinicznych...
bocia - 2006-05-05, 16:29

olcia, współczuje, wiem co czujesz, bo tydzień temu przeżywałam to samo... :(
dziś byliśmy u naszego weta, zrobił badanie kliniczne i stwierdził, że nigdy by nie powiedział ze Gofer ma dysplazje, bioderka 'zwarte', zadnych oznak bólu...no ale tak czasem bywa.

trzymajcie sie dzielnie, grunt że Zorcia nie cierpi, a przy odpowiednim traktowaniu jeszce dłuuugo będzie mogła cieszyć sie pełną sprawnością :)

Marta - 2006-05-05, 16:34

olcia1001, gdzie robilas to przeswietlenie? Moze jeszcze sie do Siembiedy ze zdjeciem przejdziesz? Ale pewnie juz bylas... Przykro mi :(

pozdrawiam
M.

cuciola - 2006-05-05, 18:29

ja coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze nawet jesli nie ma objawow to warto malucha przeswietlic w wieku 4 miesiecy
olcia1001 - 2006-05-05, 19:18

Marta, ja poszlam (razem z Deta :) ) na kliniki bo umowilam sie z gosciem co do jakiejs pracy chcial zdjecia. I robili gratis ten mlody wet z Atamaniukiem w kilku ujecuach nie tylko podstawowej. Ndal ma wziac jeszcze same zdjecia do Siembiedy zeby sie wypowiedzial.

Wiecie prawda jest taka ze przez cale dziecinstwo Zora odrzucala (biegunkami) kolejne karmy (o czym wszyscy pewnie wiedza :) ) a jak jadla jedzonko gotowane to nie przybierala na wadze i jak w koncu doszlismy ze tylko ryby moze jesc w karmie to pewnie na ochrone stawow bylo juz pozno :(

Wiem na pewno ze nie zrezygnuje z Kozuchowskich Niedziel, Sulistrowic i Spacerów i piłeczki na trawce ale pod ogromną kontrolą i z rozwagą!!! Oczywiście będzie pływała do woli jak tylko damy radę!!!


Na szczescie jest szczuplutka, zawsze byla wiec moze dlatego nie odczuwa jeszcze bolu... Ciesze sie z tego przeogromnie!!! Nigdy nie pozwolę na to żeby ona cierpiała, (poza sterylką ale to dla jej dobra :D )

Dziekuje wszystkim za wsparcie :* :*

cuciola - 2006-05-05, 21:43

olcia i tak trzymac takie podejscie do sprawy jest super! :)
olcia1001 - 2006-05-06, 19:42

chcialaby zapytac profilaktycznie osoby ktoe sie znaja jak teraz postepowac z sunia powinnam. Ile spacerow jak dlugie ?? czy tylko na smyczy czy moze sama biegac?? wiem ze nie wolno rzucac aportow... a aporty z wody?? jak dlugo plywac??

czy dobre byloby postepowanie : 3 spacery na zalatwienie potrzeb fizjologicznych (5 min) + 30-60 min plywania albo spaceru bez smyczy w tepie psa??

Oczywiscie idziemy ze zdjeciami do chirurga zeby sie wypowiedzial. I powiedzial jak sie nia opiekowac. Bedziemy dawac dodatki itp.

dla zaintersowanych dodaje jedno ze zdjec :|

cuciola - 2006-05-07, 10:24

olciaczy u was dysplazja jest jednostronna?
jak uda mi sie odnalesc zdjecia w szawce mojego aniolka to tez w najblizszym czasie zeskanuje i sobie porownasz :cry:

Ndal - 2006-05-07, 10:28

Jest obustronna ale prawy (R) jest gorszy
cuciola - 2006-05-07, 10:59

ten R ewidentnie widac...nie bylam pewna lewego..
:pada:

[ Dodano: 2006-05-07, 10:06 ]
to ja wklejam wyszukane w necie normalne stawy:




i chore:



[ Dodano: 2006-05-07, 10:07 ]
olcia lokci nie mieliscie mozliwosci od razu zrobic?

vill - 2006-05-07, 14:23

Ja mam pytanie co do schodów.
czy bede musiała nosić szczeniaka po schodach (10) zeby dojsc do windy?czy nic mu nie bedzie jak przedzie pare schodków?

cuciola - 2006-05-07, 14:55

ja bym nosila...w koncu dla ciebie 10 schodkow to zaden problem...a dla niego zdrowiej
oryks - 2006-05-07, 21:11

Luna mi też pokuśtykuje, aż sie boje myśleć co to jest i co bedzie... W środę poszalała dziewczyna i od tego sie zaczęło... W piątek byliśy u weta, mówił że napewno nie ma przy badaniu stawów bodzców bólowych, nie ma "luzów", ale zdjecie trzeba robic. :(
Ndal - 2006-05-07, 21:15

nie bój się - we środe chyba wraca Siembieda z jakichś wyjazdów - idź do niego do prywatnego gabinetu na Sempolnie ( na AR chba go jeszcze może i ze 2 tyg. nie będzie) a my będziemy trzymac kciuki - będzie ok
oryks - 2006-05-07, 22:19

Postaramy sie byc twardzi:), jak narazie to zaliczylismy kąpiel po dzisiejszych szaleństwach w lesie, gdzie po raz kolejny Luna pokazała co potrafi, czyli kłody rowy, dziury ten świat dla niej nie istnieje- poprostu muszę biec, biec, biec to jest to do czego zostałam stworzona - otto motto mojego psiura, ehhh a ja tu stresy przeżywam...
Krzysia - 2006-05-08, 12:44

oryks, jeżeli suka kulała w ostatnim czasie to nie powienieneś jej serwować takich spacerow. Do czasu kiedy nie będziesz wiedzial co spowodowalo kuśtykanie zalecam niedługie spacery na smyczy.
oryks - 2006-05-08, 19:46

Z psem nie było problemu z nogami dopóki sie nie rozszalała w środę na spacerze- niestety tak z nią już jest że jak szczeli coś do główki to lata jak szalona bez względu na to co sie przed nią i pod nią znajduje. Generalnie dzis jesto oki- czyli chasa normalnie, na dzisiejszej kontrolnej wizycie "obmacywanej" znów nie dała zadnych obiawów bólowych, czy też ograniczeń ruchowych- cała Luncia:) ehhh. W tym tygodniu postaramy sie sprężyc i zdjęcia porobic- wtedy bedzie wiadomo co i jak
j.rybka - 2006-05-10, 11:11

maciek i netka napisał/a:
Od trzech dni nasz mały srulek kuleje na lewą tylną łapkę..


Alex też kulał przez dwa dni po tym, jak wstawał po przebudzeniu, więc trzeciego dnia wybraliśmy się od razu na prześwietlenie w kierunku dysplazji.
Wynik badania okazał się na szczęście negatywny :)

Jaka radość!

Chirurg opisujący zdjęcie dysplazji nie stwierdził, jednak dla pewności wyślemy zdjęcie do fachowca.



Alex podczas badania RTG








A po badaniu (narkozie) kilka godzin dochodził do siebie.



olcia1001 - 2006-05-10, 18:49

No to macie :) Sesja zdjęciowa Zory :)












Monka - 2006-05-10, 19:13

na 4 zdjeciu Zorcia wygląda jak prezencik tak ładnie ją zawiązali... :confused:
oryks - 2006-05-17, 21:31

Dzisiaj z Luna byliśmy sesji zdjęciowej bioder. Stres traszny, tymbardziej że wcześniej kuśtykała deczko.... A wczoraj miała mały wypadek w zabawie z psem i znów sie ciapa rozkraczyła. Całą noc nie spałem, tylko zerkałem jak sie czuje i czy normalnie funkcjonuje ruchowo. Po zdjęciach.......:):):):) jest super.... kamień z serca spadł bo jest wszystko oki, aż mi łezka ze szczęscia poleciała:) że z córcią oki
Oluna - 2006-05-17, 21:45

No to gratuluję :) W jakim wieku jest Luna?
cuciola - 2006-05-17, 22:01

też sie ciesze :)
oryks - 2006-05-17, 23:17

Dziewczyny ja to chyba oszaleje ze szczęścia, przez noc prawie że osiwiałem, zastanawiając sie co bedzie, czy po tej zabawie nie rozgruchotała sobie tego biodra, juz wszystkie czarne myśli kłębiły mi się w głowie. Teraz wiem że jest oki. Luna ma 8 miesięcy, no i niestety ma problemy z tymi nóżkami, czasami jej cos tam szczyknie, pokuśtyka sobie. Ale teraz wiem że narazie nie musze sobie włosów rwac- jak narazie "bo dysplazja", najgorsze to jest to że psy w tak młodym wieku muszą cierpiec na takie schorzenie...
Ndal - 2006-05-18, 00:12

też się cieszę i gratuluję zdrowych bioderek :)
DelfjusPlooto - 2006-05-18, 06:17

cieszymy sie ze z bioderkami wszystko ok
oryks - 2006-05-18, 18:24

My też sie cieszymy drugi dzień ;)
myrra - 2006-05-19, 21:58

Witam,
jestem po raz pierwszy na forum. Co mnie skłoniło, żeby napisać? Od jakiegoś czasu zauważyłam u mojej 6 miesięcznej labradorki dziwny chód. Tylne łapki są jakby usztywnione i kiedy człapie sobie powoli to mocno się chwieje. Wybieram się z nią do weta, bo mam obawy, że to może być dysplazja. Wiem, że typowym objawem jest utykanie lub kulenie. U małej tego nie ma. Biega normalnie. Jak to było u Waszych piesków?

oryks - 2006-05-19, 22:03

U mojej podobnie, chwieje sie na boki, biega na zajączka+ kuśtykanie itp. Jesteśmy po zdjęciach- opis: Prawidłowa budowa miednicy i rozwój stawów biodrowych:).
cuciola - 2006-05-20, 11:13

warto sprawdzic i tak jak sie rozwijaja stawy jesli piesek ma juz 6 miesiecy
myrra - 2006-05-20, 15:03

Uff, to może i u mojej małej nie bedzie tak żle. Wizyta w przyszłym tygodniu. Teraz czekam trochę spokojniej. Dzięki
cuciola - 2006-05-20, 19:31

trzymam kciuki! gdzie idziesz na przeswietlenie?
myrra - 2006-05-20, 23:37

No niestety w moim miasteczku podobno tylko jeden vet robi przeswietlenia - mało pocieszający jest fakt, że przez niektórych określany jest mianem "rzeźnik". Ale najpierw do naszego pana doktora i zobaczymy co on powie - moze pleci rtg w innym mieście.
oryks - 2006-05-21, 00:08

myrra napisał/a:
Uff, to może i u mojej małej nie bedzie tak żle. Wizyta w przyszłym tygodniu. Teraz czekam trochę spokojniej. Dzięki


Napewno wszystko bedzie oki:) Dobrze by było tylko żeby ktoś porządnie zdjęcia zrobił dla 100% pewności

mar_tusia - 2006-05-21, 16:58

oryks gratulujemy zdrowich stawów :) :jupi: buźka dla czarnuszki ;)
oryks - 2006-05-21, 17:09

ooo mar_tusia wędrowniczka sie znalazła:) Jak wam tam było z czarnuchem?? spaliście pod namiotami?? Dzieki, też sie cieszymy że bioderka oki. Wczoraj Scot znów Lune szarpnął:( ehhhh my to szczęscie mamy
Beacia - 2006-05-23, 17:14

W jakim piesek musi byc wieku zebym mogla mu zrobic pierwsze badanie w kierunku dysplazji???
Biedronka - 2006-05-23, 17:49

Czasem prześwietla się nawet 3 miesięczne bomble, jeśli pies kuleje lub są podejrzenia, że może być dysplazja.
A podejrzewasz coś u swojego labka? Czy kuleje,ma problemy ze wstawaniem , czy inne psiaki z miotu lub rodzice mają stwierdzoną dysplazję?
Jeśli nie to nie martw się na zapas.
Zazwyczaj RTG w kierunku dysplazji robi się około 15 miesiąca życia.

youstin - 2006-05-23, 19:24

Tak tyle że nowy "trend" o którym mówili mi we Wrocku zaleca rtg w wieku 2 miesiecy. W tym okresie jeśli będą widoczne jakieś zmiany podobno odpowiednim prowadzeniem można je zmniejszyć. Później jest to trudne lub niemożliwe. Ale to tylko słyszałam...
Beacia - 2006-05-23, 19:54

Dziekuje za odpowiedz. Nie mam jeszcze labka ale moj przyszly sprzedawca labka twierdzi ze jego pieski sa wolne od dysplazji...jednak ja to sprawdze:))
cuciola - 2006-05-23, 19:56

przed 4 miesiacami mozna wykonac zespojenie..
teopretycznie mowi sie o profilaktycznym przeswietleniu w wieku 6 miesiecy ale jakby cos bylo nie tak to juz zespojenie jest niemozliwe

mysza - 2006-05-28, 19:40

Ja robiłam zdjęcie jak miała 5 miesiecy i było tak średnio , dostawała caniviton i teraz w wieku 9 miesięcy powtórzyłam i o dziwo mimo obaw weta jest super , dlatego moim zdaniem warto zrobic wcześniej rtg
cuciola - 2006-05-28, 20:49

co znaczy ze w wieku 5 miesiecy bylo srednio? jakie HD okreslili wczesniej a jakie teraz? badaliscie tez lokcie?
mar_tusia - 2006-05-29, 10:12

mysza napisał/a:
Ja robiłam zdjęcie jak miała 5 miesiecy i było tak średnio , dostawała caniviton i teraz w wieku 9 miesięcy powtórzyłam i o dziwo mimo obaw weta jest super

poznałam juz kilka psów które były do operowania po wstępnym rtg w 4 miesięcu pomimo nie przeprowadzenia operacji z wieku 24miesięcy stawy HDA,B :)

mysza - 2006-05-30, 20:37

ona nie była do operowania ale wet stwierdził ze jest na granicy i wyglada według niego na to że może sie tylko pogorszyc dlatego zrobiliśmy to zdjęcie po 3 miesiącach i teraz mówi ze jest na granicy HD-A-B ale mam poczekać z ocena do rodowodu do 15 miesięcy a łokciowych nie robiłam, a jakie są objawy dysplazji łokciowej??
cuciola - 2006-06-02, 12:47

wkleje wam zdjecia RTG suni owczarka niemieckiego 5 miesiecznej..lekarz okreslil to jako luzy w stawach i zalecil nie przemeczanie psa,podawanie arthroflexu
co wy sadzicie?
zdjecia teraz pojechaly do konsultacji z dr Siembieda



i druga pozycja:



steniu - 2006-06-02, 14:00

aaaaaaaaaaaaa :spioch: :x :pada: :bad: :confused: :x :zab: nie moge poprostu wymiekam !!!!albo zwariowałem albo dopiero teraz zaczynam pewne zeczy kapowac ! poprostu mnie to zabija ! sorki za off -ot czy jak!!!
Ndal - 2006-06-02, 14:33

cuciola napisał/a:
co wy sadzicie?
zdjecia teraz pojechaly do konsultacji z dr Siembieda


czy Ty znów przestajesz myśleć choć odrobinę ? - widzisz tu gdzieś chirurga ortopedę ? - możesz mi wyjasnić jaki sens ma Twój post ? chciałaś sie pochwalić że miałaś w rękach zdjęcia RTG - to nie ma się czym chwalić - no bo chyba nie oczekujesz tu odpowiedzi na podstawie których podejmiecie decyzję o przyszłości psa

Mam owszem swoje zdanie na temat tych zdjęć - albo skan jest do chrzanu albo zdjęcia sa do chrzanu - właściwą odpowiedż wybierz sama

steniu - 2006-06-02, 15:06

wrociłem po 20 min wypaliłem 5 fajek i dalej jak czytam temat Dysplazja to mi włosy siwieja!!! niech ktos to wkoncu skonczy , zabroni , nie wiem ochrzani potwornie !! włos sie jezy jak sie czyta te posty! :x
wejdzie w ten temat jakis nowicjusz i zwariuje! :spioch:
rece juz opadaja! :pada:

zielona - 2006-06-02, 15:33

steniu, zaintrygowałeś mnie, masz na myśli cały temat, czy tylko posty konkretnych osób?? (sorry za OT)
steniu - 2006-06-02, 15:35

zielona napisał/a:
czy tylko posty konkretnych osób
:x
zielona - 2006-06-02, 15:45

steniu napisał/a:
zielona napisał/a:
czy tylko posty konkretnych osób
:x

rozumiem, popieram

cuciola - 2006-06-02, 15:46

nie wiem po co tyle emocji rotfl wkleilam zdjecia bo chcialam pokazac wam zdefiniowane przez lekarza luzy w stawach

a zdaniem co sadzicie nie chodzilo mi o to zeby zdecydowac co robic z psem bo diagnoze juz ma...
ojejku za zawsze chce dobrze,moze komus sie przydadza te zdjecia do porownania albo ktos kto mial do czynienia z podobnym przypadkiem to sie wypowie z autopsji..ale nie wazne..zawsze mi sie dostanie :cry:

jusiss - 2006-06-02, 15:56

OT: (Ndal nie morduj mnie jeszcze) A ja mogę Wam wkleić do układu kostnego albo do układu pokarmowego rtg Lagana na których widać jego zęby mleczaki buszujące w jelitach rotfl :pada: :pada:
steniu - 2006-06-02, 15:58

nie chodzi o te zdjecia mam je gdzies chodzi o całokształt twoich postow dziale dysplazja !!! to jest tragedia co ty wyprawiasz!! szlag mnie trafaia! ale poza pisaniem nic nie moge zrobic! zrobiłas z siebie głownego speca od dysplazji!
i twoje ciagłe pytania: siembieda co na to? a łokcie jak? jaki stopien dysplazji? a co robic z tym ? konsultowaliscie to? zespjenie mozliwe albo nie? zdjecia do tego miesiaca albo o tego! to jest tragedia ciuciola pisze to dlatego tak naprawde nikt z ludzi kto zjadł na tym zeby sie nie wypowiada tylko TY!! i najgorsze jest to ze naprawde wielu nowicjuszy pomysli ze jestes specem od stawow! :pada: a najgorsze jak ktos cie posłucha to zgłupieje bo nie bedzie wiedział co ma robic :pada: i jesli dobrze pamietam to pisali juz do ciebie zebys zaczeła myslec i nie chrzaniła głupot!!

sorki mod. za ten post ale juz nie moge tego wytrzymac!musiałem to napisac przepraszam!!!

[ Dodano: 2006-06-02, 16:01 ]
cuciola napisał/a:
pokazac wam zdefiniowane przez lekarza luzy
jest def to po co pytac!

cuciola napisał/a:
zdecydowac co robic z psem bo diagnoze juz ma...

to po co pytac!!

no to wylałem swoje emocje teraz mnie mozecie zmodowac czy jak to jest !!!@ :confused:

lucka - 2006-06-02, 16:28

steniu, odpuść, Ona już taka jest ;) rotfl 70 % postów było nie na temat :D
steniu - 2006-06-02, 16:33

to był ostatni post na ten temat sorki ;)
Ndal - 2006-06-02, 18:33

Kochani jako mod - obiecuję solidne zmoderowanie tego topicku ale nie dziś - i wszystkie posty nie na temat oraz przemądrzałe wylecą bo temat jest za poważny żeby to przypominało gadki typu " słyszeli że dzwoni ale nie wiedza w którym kościele"

cuciola napisał/a:
moze komus sie przydadza te zdjecia do porownania albo ktos kto mial do czynienia z podobnym przypadkiem to sie wypowie z autopsj


i powtarzam raz jeszcze bo wyraźnie nie dotarło: jakość zdjęć nie nadaje się do porównywania to raz

a dwa
PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH przed samodzielnym porównywaniem różnych zdjęc , różnych psów, w różnym wieku - jakby to było takie proste to zdjęcia interpretowaliby prawidłowo wszyscy a nie kilku lekarzy w kraju

jussis - możesz zdjęcia wkleić bo te mleczaki to ciekawostka tylko nie pisz błagam Cię że to poradnik dla tych co może mają też psa ;) - bo w ramach zemsty zrobię Wam kurs jak na zdjęciach RTG rozpoznać zszywkę biurowa w jelitach psa ( Atena przed zdjęciami RTG była tak głodna że je zjadła )

cuciola - 2006-06-06, 20:59

daje tabelke moze sie przyda..

dziuba - 2006-06-06, 21:23

Witam! Podczepiam się pod temat. To mój pierwszy post, więc proszę za głośno nie krzyczeć :)
Mam pytanie - czy ktoś z Was ma pieska po zabiegu zespolenia łonowego? W jakim wieku był przeprowadzony? Co najważniejsze - z jakim skutkiem? Nas ta wątpliwa przyjemność spotkała 5 tygodni temu (diagnoza - obustronne nadwichnięcie bioder na tle wcześnie rozwijającej się dysplazji, wykonane 2 zdjęcia, analizowane przez 4 ortopedów). Mam się z psiakiem zgłosić na kontrolę pod koniec czerwca. Nie muszę dodawać, że z nerwów już osiwiałam :( Może komuś, kto również przez to przeszedł, chciałoby się przesłać zdjęcia "przed" i "po". Mój adres za_dziuba@poczta.onet.pl
Być może powiecie, że nie mam po co oglądać, skoro nie znam się na tym... to prawda... ale to czekanie mnie wykończy... chcę tak na chłopski rozum poukładać sobie wszystko w głowie i przygotować się psychicznie na kontrolę...

Ndal - 2006-06-07, 12:47

po może być zupełnie dobrze i tego serdecznie życzę - kto przeprowadzał zabieg ?
Kilka psów miało te zabiegi poczekamy chwilkę az się odezwa albo poszukaj w całym dziale Kości i stawy

Laba - 2006-06-19, 09:43

Wczesna diagnostyka dysplazji stawów biodrowych u szczeniąt

Staw biodrowy jest połączeniem przerwanym między kośćcem tułowia i kończyny miedniczej. Należy on do stawów pojedynczych, kulistych. Powierzchnie stawowe utworzone są przez panewkę i głowę kości udowej. Jama panewki ułożona jest brzuszno-bocznie i posiada dość regularną krawędź, która w brzuszno-doogonowej części jest przerwana wcięciem panewki. Powierzchnię stawową tworzy powierzchnia księżycowata otaczająca dół panewki, otwierająca się na wcięciu panewki. W warunkach przyżyciowych krawędzie zewnętrzne panewki uzupełnione są chrząstką włóknistą pod nazwą obrąbka panewkowego, Co przyczynia się do powiększenia się wymiarów panewki, łącznie z jej głębokością. Nad wcięciem panewkowym przebiega więzadło poprzeczne będące jakby pomostem pomiędzy końcami obrąbka panewki.

DYSPLAZJA STAWÓW BIODROWYCH to ich nieprawidłowy rozwój charakteryzowany przez różnego rodzaju wiotkość (luźność) stawów, która przez powiększające się deformacje panewki miednicy (dysplazja panewkowa) i (lub) głowy oraz szyjki kości udowej (dysplazja kości udowej) prowadzi do niedopasowania stawów, w następstwie, którego może pojawiać się podwichnięcie lub zwichnięcie. Przyjmuje się, że o rozwoju zmian w 70% decyduje zapis genetyczny, a w 30% warunki środowiskowe.

Jako bezpośrednią przyczynę podejrzewa się zmiany w tkance łącznej otaczającej staw biodrowy, polegające na osłabieniu funkcji podtrzymującej kości we właściwym położeniu dynamicznym i statycznym, Co ma mieć wpływ na zmiany w architekturze kości. W ostatnich latach badania nad metabolizmem u szczeniąt ras dużych i wielkich oraz wpływem sposobu żywienia na tempo przyrostu masy ciała i jakość kośćca ujawniły rolę czynników środowiskowych rozwoju zmian szkieletu i zaburzeń kostnienia śródchrzęstnego. Wzrost mięśni, więzadeł i torebek stawowych nie nadąża za gwałtownym wzrostem kości, co powoduje utratę równowagi w zakresie wytrzymałości statycznej i dynamicznej na skutek nadmiernej masy tkanki kostnej, przejawiając się zaburzeniami formowania stawów. Zakończenie formowania stawów biodrowych szczeniąt ras dużych i wielkich ma miejsce w 6 miesiącu życia. Pomimo widocznych, jeszcze na rentgenogramach, chrząstek wzrostowych powstały do tego czasu deformacje nie mogą już być korygowane. Najbardziej intensywna faza rozwoju kości to pierwsze 2 miesiące po urodzeniu. Obserwacje zebrane na przestrzeni ostatniego dwudziestolecia poszerzają tę opinię o tezę, że wpływy środowiskowe ( warunki hodowli i sposób żywienia) najpewniej przekraczają 30% udział w odpowiedzialności za rozwój stawów biodrowych obarczonych dysplazją.

Powyższe akapity zostały umieszczone dla wykazania roli sposobu żywienia w pierwszych tygodniach życia, które rzutują w sposób decydujący na dalszy rozwój, jeżeli nie zwrócimy należytej uwagi na dany okres 5-6 miesięczne szczenięta chodzą chwiejnym krokiem do gabinetów lekarskich. Obecnie wczesne badania diagnostyczne dotyczą szczeniąt kilkumiesięcznych z wyraźnymi zaburzeniami postawy i ruchu z bolesnością i zahamowaniami dynamicznymi oraz początkami zmian zwyrodnieniowych w stawach biodrowych. Kluczem do zdrowia psa jest prawidłowy rozwój w ciągu kilku pierwszych tygodni życia, ważny jest również rozwój płodowy w drugiej połowie ciąży, kiedy formowanie szkieletu jest szczególnie intensywne. Należy zadbać o jakość żywienia matek. Niekorzystne może być przekarmianie (aż do otyłości) ciężarnych suk i forsowne dokarmianie osesków. Szybki wzrost płodu i szczenięcia sprzyja ujawnieniu się skłonności genetycznej. Szybko rosnące, obarczone dobrym apetytem, krągłe szczenięta są chętnie wybierane z miotów przez kupujących właścicieli. Niewielka jeszcze masa ciała i sposób poruszania się szczeniąt ukrywają łatwe do stwierdzenia w czasie badania niedokładności budowy stawów biodrowych, których pierwszą (wadą) jest zwiększona swoboda głowy kosci udowej w panewce miednicy. Stwierdzona u kilkutygodniowego szczenięcia zwiększona luźność torebki stawu biodrowego stwarza dużą szansę na radykalne ograniczenie rozwoju zmian przez właściwy tryb życia i żywienia.

PROPONOWANY SCHEMAT BADANIA KLINICZNEGO (FIZYKALNEGO) SZCZENIąT W WIEKU ODSADZANIA 6-8 TYGODNI:

PRZED SEDACJą

Ocena postawy stojącej ze zwróceniem uwagi czy kończyny miednicze nie są ustawione wąsko, koślawo w stawach kolanowych lub skokowych, bądź nadwyprostowanie z odwiedzeniem i odwróceniem;
Ocena kształtu miednicy ze spłaszczeniem i poszerzeniem grzbietu na wysokości stawów biodrowych;
Ocena chodu szczenięcia dla wychwycenia zawadzania o podłoże (pociągania) chodu drobiącego, prowadzenia kończyn w wykroku w odwiedzeniu, chodu skaczącego (kicającego);
Ocena reakcji na obustronny ucisk wywarty przez otwarte dłonie dociśnięte jednocześnie z obu stron do ud na wysokości krętarzy z wyczuleniem na odczucie miękkiego przeskoczenia(badający stoi za pacjentem postawionym na stole);
Badanie swobody ruchu prostowania i zginania, odwodzenia i przywodzenia oraz odwracania i nawracania w stawach biodrowych przez uchwycenie (stojąc za pacjentem) prawego uda prawą dłonią a lewego lewą w taki sposób, że opuszki kciuków oparte są na krętarzach większych a pozostałe palce obejmują przednie powierzchnie ud, ze zwróceniem uwagi na obronę mięśniową, krepitacje, ograniczenie ruchomości i wokalizację.
PO SEDACJI
PRÓBA ORTOLANIEGO: szczenię ułożone na grzbiecie miednicą w kierunku badającego, którego prawa dłoń lekko chwyta za zgięte lewe kolano a lewa za prawe, kości udowe są prostopadłe do powierzchni stołu, kończyny przywiedzione; jednocześnie z wywarciem stałego nacisku na kolana w osi kości udowych odwodzi się wolno kończyny w stawach biodrowych; wyczucie ślizgu, przeskoku czy też kliknięcia oznacza powrót podwichniętej kości udowej do panewki miednicy i pozytywny wynik próby; kąt odwiedzenia uda, przy którym następuje odprowadzenie podwichnięcia nazywamy kątem repozycji, jest on tym większy im bardziej rozciągnięta jest torebka stawu.
PRÓBA BARLOWA: podobnie jak w próbie ORTOLANIEGO szczenię leży na stole ułożone na grzbiecie miednicą w kierunku badającego taki, jak w próbie Ortolaniego, uda odwiedzione; wywierając lekki ucisk na kolana w osi kości udowych przywodzi się uda oczekując na ślizg, przeskok lub kliknięcie, który pojawiając się oznacza podwichnięcie głowy kości udowej; negatywny wynik próby BARLOWA oznacza albo brak powiechnięcia albo niemożność repozycji powichniętej głowy na skutek zmian zwłókniających torebki stawu.
PRÓBA BARDENSA: do badania lewego stawu biodrowego szczenię jest ułożone na prawym boku miednicą w kierunku badającego; kciuk prawej ręki oparty jest na guzie kulszowym większym; palec środkowy na guzie biodrowym a wskazujący na krętarzu większym; lewą ręką chwyta się udo podchwytem tak, żeby palce znajdowały się na przyśrodkowej powierzchni uda jak najbliżej stawu biodrowego; lewą ręką wypycha się udo, starając się wypchnąć głowę kości udowej z panewki w kierunku bocznym; jakikolwiek ruch krętarza większego ku górze jest wyczuwany przez palec wskazujący prawej ręki, oceniany i notowany; do badania prawego stawu udowego układa się pacjenta na lewym boku, prawą ręką wypychając głowę kosci udowej a oceniając lewą.
OCENA ruchu krętarza większego szacowana jest w milimetrach przez palec wskazujący spoczywający na krętarzu; wartości przemieszczenia krętarza (a więc i głowy) są następujące:
1 do 2 mm - staw normalny,
3 do 4 mm - wartość graniczna, (wątpliwa w sensie negatywnym)
5 do 6 mm - staw dysplastyczny,
powyżej 6 mm - ciężkie niedokształcenie stawu.

BADANIE RENTGENOWSKIE
Po wątpliwych wynikach prób klinicznych (fizykalnych), wykonywane jest także na życzenie właściciela psa przy każdym rezultacie próby.
Pacjent układany jest na grzbiecie w wyprostowanymi kończynami ułożonymi równolegle do kasety z dbałością o równoległe położenie kości udowych względem siebie, bez odwrócenia kolan.
Zdjęcie wykonywane jest w projekcji brzuszno-grzbietowej, a na kliszy powinna być widoczna cała miednica i kończyny ze stawami kolanowymi włącznie. Prezentowane reprodukcje rentgenogramów wskazują na możliwość oceny kształtu kości, ostrości końców panewkowych kości kulszowych biodrowych, regularności rozdzielającego je pasa chrząstki, kształtu i wielkości panewek dobrą widocznością przedniego i dolnego rąbka panewek.
Niestety rąbek grzbietowy panewek widoczny jest słabo, a wyraźnie tylko w części przedniej i tylniej. Rzetelnej ocenie podlegać mogą także kości udowe na całej długości oraz nasady i przynasady kości piszczelowych, Co nierzadko jest pomocne w ustaleniu charakteru widocznych osteopatii.
Propozycja wcześniejszej diagnostyki dysplazji stawów biodrowych szczeniąt w okresie odsadzania według przedstawionej metodyki może uchronić wile psów przed coraz cięższym zaburzeniem rozwoju szkieletu szczególnie w tych przypadkach, w których wywiad sugeruje niewłaściwe, forsowne żywienie. Wczesna ocena zagrożenia dysplazją stawów biodrowych może uchronić wielu nabywców szczeniąt przed zakupem zwierzęcia, które stanie się przyczyną wielu trosk i wydatków zamiast być dostarczycielem radości wypływającej z pełnego zdrowia rozwoju.


Źródło
Artykuł zaczerpnięty (za zgodą autora) z Magazynu Weterynaryjnego (Pismo Lekarzy Weterynarii) vol.11 nr.72 10'2002 str.5
autor artykułu: Dr n. wet.Adam Michał Janicki

cuciola - 2006-06-19, 10:48

ciekawy artykul..dzieki :*
jarekuk - 2006-06-22, 20:40

Nasza sonia zaczela ostatnio czesto siadac na spacerze i nie wiemy dlaczego. Czy moze to byc oznaka dysplazji?Zazwyczaj sieda jak gramy w pilke i ona czeka na nia albo jak wracamy ze spaceru do domu. Moze to tylko oznaka ze nie chce isc do domu. Nigde nie kulala wiec mamy nadzieje ze to nie stawy.
zielona - 2006-06-23, 08:14

Nuka też ostanio na spacerach sobie przysiada. Siada i się rozgląda. Czasem nawet się kładzie. Po jakiejś chwili wstaje i idziemy dalej. Czy to normalne u szczeniaka, czy mogą to być niepokojące objawy??
Ndal - 2006-06-23, 09:59

Szczeniak jak się zmęczy to siada i albo trzeba poczekać aż odpocznie albo brać na 10-15 min na ręce :)
zielona - 2006-06-23, 10:04

uffff... czyli znaczy, że nie ma się co bać. Dzięki Ndal uspokoiłaś mnie (już nie pierwszy raz :jupi: ). Jak Nuka siada, to ja stoję i czekam aż sama wstanie :) Teraz już przynajmniej będę spokojniejsza.
jarekuk - 2006-06-23, 21:34

sonia wazy prawie 30kilo i nie chcial bym jej nosic na rekach a tak powaznie to ona sieda na chwilke ale jak sie do niej podejdzie to zasowa dalej

[ Dodano: 2006-06-26, 12:34 ]
dzisiaj rano nasza sonia ledwo wstala, strasznie kuleje na prawa lapke. Wczoraj bardzo duzo biegala i plywala i nic nie bylo widac chodzila normalnie. Nie wiemy czy to moze byc dysplazja czy moze tylko jakies nadwyrezenie . Myslicie ze powinienem isc od razu do veta czy poczekac pare dni i poobserwowac. Teraz sie juz troche rozchodzila i kuleje mniej ale za chetnie nie chodzi raczej lezy. Ogladalem jej lapke i nie ma zadnej rany ani nic takiego wiec to musi byc w stawie.

agnez16 - 2006-07-20, 22:29

A my dzisaj byłysmy na badaniach. Wszystko ok. HD-A i łokcie tez dobrze. Najgorsze jest to ze ogolili Doris Włost z przedniej łapy a ja sie w sierpniu na wystawe wybieram. Ale licze ze choc troche odrosną, Doris była otumaniona Głupim Jasiem ale juz jest lepiej.
Ndal - 2006-07-20, 22:44

a dlaczego ogolili - co jej jest ?? ???????
agnez16 - 2006-07-20, 22:53

Ja ie wiem dlaczego. Ja po raz pierwszy robialam badanie na dysplazję wiec sie nie odzywałam, myslałam ze tak trzeba.Wygolili jej maszynką mały kawałek z przedniej łapy.
Oluna - 2006-07-20, 23:56

agnez16 napisał/a:
Wygolili jej maszynką mały kawałek z przedniej łapy.


Mnie to się kojarzy z pobraniem krwi...
Nie pytałaś po co to robią??

[ Dodano: 2006-07-21, 00:18 ]
Sorki, pomyliłaś mi się z Juste12 :pada:
Ale na pewno byłaś na badaniu z kimś dorosłym kto wie co się z tą łapą działo...?

Louvencienne - 2006-07-21, 00:36

Łapę zazwyczaj właśnie goli się przy pobieraniu krwi lub kiedy lek jest podawany dożylnie.To po to aby żyła była lepiej widoczna.
Nie jestem pewna,ale może ten "głupi Jaś" nie był podany domięśniowo tylko dożylnie właśnie.Tylko nie do końca wiem po co.

Ndal - 2006-07-21, 07:12

a "głupi jasiu" czyli premedykacja nie jest aby przypadkiem robiony podskórnie ?

Myślę że robiono coś z psem zdecydowanie niezwiązanego z RTG i stąd wygolona łapa

patty - 2006-07-21, 08:42

czasami weci zakładją wentlon (nie wiem czy tak to się pisze) przed podaniem głupiego jasia, w razie gdyby np. głupi jaś spowodował wstrząs i wtedy właśne podgalają łapkę, żeby łatwiej było żyłę znaleźć
Krystyna - 2006-07-21, 08:47

agnez16 napisał/a:
A my dzisaj byłysmy na badaniach. Wszystko ok. HD-A i łokcie tez dobrze. Najgorsze jest to ze ogolili Doris Włost z przedniej łapy a ja sie w sierpniu na wystawe wybieram. Ale licze ze choc troche odrosną, Doris była otumaniona Głupim Jasiem ale juz jest lepiej.


Super! Gratuluje!
Gdzie robiliscie badania?

Ja sie tez pochwale ;-)
Kolejne Leminiscatusy przebadane! ;-)
YERRES i YARRA maja idealne stawy biodrowe i lokciowe HD-A, ED-0/0

sodalis - 2006-07-21, 09:34

Premedykacje zwykle robi się do mięśniowo, ale niektóre pieski po samej premedykacji nie są wystarczająco zwiotczone i wtedy podaje się im niewielką dawke narkozy - do żylnie - co prawda można podać bez golenia, ale golenie stanowczo ułatwia wkucie.

Gratuluje zdrowych stawów.

Louvencienne - 2006-07-21, 12:01

Ndal napisał/a:
a "głupi jasiu" czyli premedykacja nie jest aby przypadkiem robiony podskórnie ?

Myślę że robiono coś z psem zdecydowanie niezwiązanego z RTG i stąd wygolona łapa

Będę się upierać,że jednak domięśniowo :) To bardzo związane z RTG, bo trzeba go wcześniej "uspokoić" ;)
patty napisał/a:
czasami weci zakładją wentlon (nie wiem czy tak to się pisze) przed podaniem głupiego jasia, w razie gdyby np. głupi jaś spowodował wstrząs i wtedy właśne podgalają łapkę, żeby łatwiej było żyłę znal

Podpowiadam:wenflon :)
sodalis napisał/a:
co prawda można podać bez golenia,

No właśnie mój weterynarz brał to zazwyczaj pod uwagę,że się pies wybiera na wystawę i jeżeli nie było wyższej konieczności, to nie golił

Enzo - 2006-07-21, 13:35

Wydaje mi się, że dobry wet podaje zstrzyk dożylny bez wygalania futerka. Przy domieśniowych i podskórnych jest to chyba wogóle zbędne. Enzo przy RTG miał podany zastrzyk domięśniowy a później dożylny bez golenia.
agnez16 - 2006-07-21, 13:50

Wiec: Głupiego jasia dosała do mięsniowo. Po co golili nie wiem.
Krystyna napisał/a:
Gdzie robiliscie badania?

U nas w Rabczanskiej Lecznicy na pieczątke czekamy bo wysłałysmy pocztą rodowód ze zdjeciami do wrocławia.

Krystyna - 2006-07-21, 13:55

Po ile zdjec lokci robiliscie?
Pytam bo niektorzy malo znajacy sie weci robia po jednym lub po dwa a wtedy Siembieda nie ocenia zdjec. Musza byc po trzy zdjecia na kazdy lokiec (w roznych ulozeniach)

agnez16 - 2006-07-21, 13:56

Ja nie wiem czy nawt nie cztery.
sodalis - 2006-07-21, 17:33

Enzo napisał/a:
Wydaje mi się, że dobry wet podaje zstrzyk dożylny bez wygalania futerka.


O nie. Dobry wet. goli.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czasem nie goli na wyraźną prośbe właściciela. Gdyby nie ogolił, bo tak poprostu sobie wymyślił, a psu w tym miejscu zrobiła by się infekcja (czasem tak się zdarza) to uznaje się to za błąd w sztuce.

Enzo - 2006-07-21, 18:30

sodalis napisał/a:
Gdyby nie ogolił, bo tak poprostu sobie wymyślił, a psu w tym miejscu zrobiła by się infekcja (czasem tak się zdarza)

Obrszar iniekcji dożylnej goli się dla lepszej widzialności, natomiast nie odkażenie miejsca jest przyczyną zakażenia.

sodalis - 2006-07-21, 19:01

Enzo napisał/a:
sodalis napisał/a:
Gdyby nie ogolił, bo tak poprostu sobie wymyślił, a psu w tym miejscu zrobiła by się infekcja (czasem tak się zdarza)

Obrszar iniekcji dożylnej goli się dla lepszej widzialności, natomiast nie odkażenie miejsca jest przyczyną zakażenia.


Nie, nie, nie!!!!

Miejsce wkucia dożylnego goli się, właśnie w celu zachowania warunków sterylnych, włosy mają to do siebie, że choćby je polać litrami manusanu, spirytusu i jodyny to nadal nie bedą sterylne. A igła po dotknięciu włosa też sterylność traci. Czyli nie wygolenie = nie odkażenie.

Wygolenie wcale tak bardzo wkucia nie ułatwia, ja mimo, że nie jestem super doświadczonym wetem, a jedynie studentką potrafie wykonać wkucie dożylne nie zależnie czy łapa jest wygolona czy nie. Myśle więc, że każdy praktykujący wet potrafi (chciaż przy chihuahua może być problem) i fakt, że nie goli nie jest powodem by uważać, że wet jest super, bo jest wręcz przeciwnie.

Louvencienne - 2006-07-21, 21:47

sodalis napisał/a:
i fakt, że nie goli nie jest powodem by uważać, że wet jest super, bo jest wręcz przeciwnie.

Pies w ogóle jest mało sterylny ;) Myślę,że zakażenie może się wdać tak czy inaczej,a jeżeli właścicielowi zależy, to można chyba odstąpić od golenia,zaznaczając uprzednio,że grozi to zakażeniem.To co napisałaś o braku sterylności włosa,jest bardzo ciekawe.Niby tyle razy widziałam jak to się robi,ale zawsze myślałam,że to dla lepszej widoczności.

dorotajn - 2006-07-24, 14:57

Byłam dzisiaj z psem na prześwietleniu i okazało się, że w jednej z tylnych łap nie jest wszystko w porządku. W związku z tym, że Leo jest mały a zmiana nieznaczna zalecono nam odrzywki i ograniczenia w ruchu.
Mam pytanie, czy jeśli po kontrolnych badaniach wynik będzie zadowalający a pies dorośnie będzie mógł wrócić do normalnego tryby życia? Czyli do zabaw z innymi psami, aportowania itd? Czy już zawsze będzie trzeba uważać i ograniczac mu zabawy?

vill - 2006-07-24, 18:38

Bardzo boje sie isc na przeswietlenie.Batler kuleje na prawy przód :(
Mam nadzieja ze wszystko bedzie dobrze i skończy sie na jakis witaminkach :(

Aulik - 2006-07-25, 01:48

Mam pytanko..
moja Ciocia ma suczke ktora jest sliczna mieszanka bernardyna z owczarkiem kaukazkim..ma teraz ok 7m-cy,wazy ok 40kg...
ostatnio zaczela kulec na tyl (nie wiem dokladnie na ktory)

wet.stwierdzil ze to sa "bole wzrostowe"<--- tak zdiagnozowal to okulenie,powiedzial zeby oszczedzac psiakowi dlugich spacerow i ze to minie wraz z zakonczeniem wzrostu psiaka...
rany mi osobiscie troche naciagana ta teoria sie wydaje :marzyciel:
ale znawca nie jestem...wiec moze ktos z was slyszal o czyms takim jak "bole wzrostowe"??

Krystyna - 2006-07-25, 07:44

Aulik napisał/a:
ale znawca nie jestem...wiec moze ktos z was slyszal o czyms takim jak "bole wzrostowe"??


bole wzrostowe to inaczej mlodziencze zapalenie kosci nazywane tez enostoza i panosteitis
Wiecej http://www.vetserwis.pl/enostoza.html

[ Dodano: 2006-07-25, 07:45 ]
dorotajn napisał/a:
Byłam dzisiaj z psem na prześwietleniu i okazało się, że w jednej z tylnych łap nie jest wszystko w porządku. W związku z tym, że Leo jest mały a zmiana nieznaczna zalecono nam odrzywki i ograniczenia w ruchu.


Kto ocenial zdjecie?

[ Dodano: 2006-07-25, 07:46 ]
dorotajn napisał/a:
Mam pytanie, czy jeśli po kontrolnych badaniach wynik będzie zadowalający a pies dorośnie będzie mógł wrócić do normalnego tryby życia? Czyli do zabaw z innymi psami, aportowania itd? Czy już zawsze będzie trzeba uważać i ograniczac mu zabawy?


tak

dorotajn - 2006-07-27, 11:09

Zdjęcia były robione w klinice przy sggw, a oglądał zdjecia dr Sterna.
Kiedy będzie można z 100% pewnością stwierdzić, że wszystko jest ok?
Mamy wyznaczoną wizytę za dwa miesiące, czy możliwe, że już wtedy będzie wiadomo coś więcej?

Niebieska - 2006-07-27, 11:15

dorotajn, napisz mi tu albo na PW ile płaciłaś za prześwietlenie i konsultację.
dorotajn - 2006-07-27, 12:19

konsultacje+zdjęcia kosztowały 220 zł
jeśli chcesz iść to radze tak o 7.40 juz być, bo przyjmuje tylko 4 pierwsze osoby

Niebieska - 2006-07-27, 13:51

dorotajn napisał/a:
jeśli chcesz iść to radze tak o 7.40 juz być


Ja się pytałam dla naszej blondynki co szuka domku i którą opiekuje się doddy. A 7.40 w tym przypadku będzie trudna do realizacji. Ale nic nie jest niemożliwe. ;)

vill - 2006-07-27, 21:30

Brat Batlera ma poczatek dysplazji.w poniedziałek operacja:(
Jestem zrospaczona, siedze i rycze :cry: :cry:
Jutro jade na przeswietlenie ale nie zeby dowiedziec sie co i jak tylko ustalić date operacji :cry:
Dysplazji bałam sie najbardziej i spadła na mnie w dniu rezerwacji wczasów nad mozem na ktore mielismy jechac z psiakiem.

Apeluje!!Prześwietlajcie swoje psiaki poki nie bedzie za pozno :cry:

mar_tusia - 2006-07-27, 22:13

a kto prześwietlał tego psa i kto ma przeprowadzić zabieg??
cuciola - 2006-07-27, 22:30

vill czemu od razu uznajesz ze twoj maluch tez ma dysplazje? albo cos niedoczytalam albo zmeczona tym upalem jestem..bede trzymac kciuki za braciszka ale twoj piesek nawet jesli ma chorego brata moze byc zupelnie zdrowy
Oluna - 2006-07-27, 22:46

Ja też czegoś tu nie rozumiem. U jego brata stwierdzono dysplazje a Ty jedziesz umawiać się na datę operacji...?
Bez paniki, to że jego brat ma dysplazję nie znaczy że i Batler musi ją mieć. Są przypadki gdy tylko 1 psiak w miocie ma chore stawy a reszta jest ok.
Prześwietl swojego psiaka, a zdjęcia skonsultuj z lekarzem uprawnionym do odczytu zdjęć. I naprawdę nie panikuj przedwcześnie :)

I ponawiam pytanie mar_tusi, bo to bardzo ważne - kto zdiagnozował malucha, jaka to operacja ma być?

vill - 2006-07-28, 06:09

Może panikuje ale moj pies kuleje na przednia łape.
Jestem wręcz pewna ze przeswietlenia wykaza dysplazje.
Prześwietlać bede na Januszowickiej.

Chciałąbym sie mylić.........

Krystyna - 2006-07-28, 06:54

Przyczyn kulawizny moze byc wiele. Czy brat Twojego psa ma zdjiagnozowana dysplazje lokciowa? bo rozumiem ze tej sie obawiasz. Nawet jeli tak jest to kto powiedzial ze Twoj pies tez musi ja miec? Przyczyn kulawizn moze byc milion, nie koniecznie dysplazja. NAJWAZNIEJSZE zeby zdjecia ogladnal uprawniony wet.
mar_tusia - 2006-07-28, 09:10

vill napisał/a:
Prześwietlać bede na Januszowickiej.

ja myśle, że nie warto, robiłam tam rtg Negro i zdjęcie nie nadawło się do stwierdzenia czegowolwiek poza tym że mój pies ma stawy biodrowe :confused: lepiej od razu pojedź do Siembiedy albo na AR

Krystyna - 2006-07-28, 09:13

Jestes z Wroclawia, dlaczego nie zrobisz RTG u Siembiedy?
Nikogo lepszego nie znajdziesz.

Ndal - 2006-07-28, 10:25

A przynajmniej na AR - z tego co wiem Siembieda jeszcze dziś i jutro powinien być ( wspominał coś że w sierpniu go nie ma).
Decyzji o zabiegach na podstawie zdjęć z Januszewickiej przy całym szacunku dla tej lecznicy nie odważyłabym się robić. Jeśli nie będzie Siembiedy to idź do dr Atamaniuka ( Kliniki AR) - nie ma uprawnień ale jest dobry ( znaczy jest dobrym specjalistą)

vill - 2006-07-28, 15:58

Byłam, zrobiłąm zdjecie tyłów.
Stawy ładne i głębokie ale wypadaja nóżki ze stawów:(mam termin na środe rano.
moja wetka poleciła mi dr Kirsteina ale najprawdopodobniej przejedziemy sie z włąscicilka Tiamata na ar zeby zasiegnac zdania drugiego doktora.

Jestem załamana, ale wierze ze bedzie dobrze

Krystyna - 2006-07-28, 16:05

vill napisał/a:
Byłam, zrobiłąm zdjecie tyłów.
Stawy ładne i głębokie ale wypadaja nóżki ze stawów:(mam termin na środe rano.
moja wetka poleciła mi dr Kirsteina ale najprawdopodobniej przejedziemy sie z włąscicilka Tiamata na ar zeby zasiegnac zdania drugiego doktora.

Jestem załamana, ale wierze ze bedzie dobrze


Nic z tego nie rozumiem.
Prosze wytlumacz mi kilka spraw
1. Pies kuleje na przod a Ty przeswietlasz tylko tył ?? ??
2. Dlaczego nie idziesz do najlepszego specjalisty skoro masz go pod nosem tylko chodzisz do innych wetow, ortopedami chociaz oni sa?
3. Pies ma stawy ladne i glebokie - to super! A co to znaczy ze mu nozki ze stawow wypadaja??? Pierwsze zdanie raczej wyklucza drugie.

Chyba sie lubisz denerwowac i wydawac pieniadze. Bo jedna wizyta u Siembiedy ktora trwalaby nie wiecej niz godzine zalatwilabys wszystko ( biodra i lokcie) i mialabys jasnosc czy psu cos jest a jesli tak to co.

mar_tusia - 2006-07-28, 16:32

szczerze mówiąc też nie bardzo rozumiem...
ale jeżlei chodzi o weta to ja bym Ci polecała Bieżyńskiego, poleconego mi przez Ndal, aktualnie jest to wet "prowadzący Negrowe stawy" on tez przyjmuje na AR, naprawde świetny specjalista z dziedziny ortopedii i chirurgi
Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
A to w końcu nie prześwietlałaś łokci??

vill - 2006-07-28, 16:36

Krystyno nie wymagaj ode mnie zebym wiedziła wszystko.

1.czemu to nie wiem.tak mi zaleciłą wetka. ******
2.tam mi zaleciłą pani weterynarz.aktualnie szukam nr tel do dr Siembiedy i napewno pojade.********
3.lekarzem weterynarii nie jestem.spróbuje rozszyfrować to co mi dr K. napisał :"stawy głębokie, dobrze wykształcone.objaw orto....(coś tam coś tam) dodatni."


Zaręczam ze nie lubie sie denerwować.rece mi sie trzesą a pieniądze kończą.

*********Do dr Siembiedy pojade napewno

Mar_tusia tego doktora poleciła nam pani weterynarz do konsultacji

Krystyna - 2006-07-28, 16:41

Vill
Rozumiem ze sie denerwujesz ale nie panikuj i nie podejmj pochopnych krokow!

Za duzo znam psow ktore przeswietlanym w wieku 4 msc zalecano NATYCHMIASTOWA operacje a Siembieda widzac zdjecie mowil ze to prawidlowo rozwijajace sie stawy.
Ludzie operacji nie robili a psy wyrastaly na zdrowe zwierzeta z idealnymi stawami!!!

Koniecznie jedz do Siembiedy.

vill - 2006-07-28, 16:47

Dzięki Krystyno za pocieszenie.
napewno pojade, ale nie moge sie dodzwonić.chciałabym miec to za soba:(

[ Dodano: 2006-07-28, 19:04 ]
Zadnej operacji nie bedzie :jupi: :jupi:

cuciola - 2006-07-28, 22:04

co powiedzial Siembieda?

[ Dodano: 2006-07-28, 21:07 ]
bardzo sie ciesze :D zobaczcie jak latwo zle zdjagnozowac psa..np na podstawie zle wykonanego zdjecia..co jest Batlerkowi?

vill - 2006-07-28, 22:12

ze zyczy wszystkim psom takich stawów.
ze jezeli poprosimy zeby operował nie zgodzi sie.
ze zobaczymy sie pod koniec pazdziernika dla uspokojenia nas.
ze mamy ograniczyć duży ruch.

a moj psiak ze wzgledu na kulenie na przodzie ma L4 ok miesieczne, na smyczy i dużo morskiej wody i minimum ruchu.
a kulenie to naciagniecie sciegien

Oluna - 2006-07-28, 22:16

Super wiadomość :jupi:
cuciola - 2006-07-28, 22:25

no widzisz! ogromnie sie ciesze!
Krystyna - 2006-07-28, 22:31

SUPER!
Duze piwo mi sie nalezy ;-) )) za natychmiastowa i gwaltowna reakcje ;-)
Ciesze sie ze przyczynilam sie do wyciagniecia kolejnego psa spod noza konowala ;-) ))

Ndal - 2006-07-28, 23:37

A ja jakbym mogła prosić nazwisko tej niewątpliwie "genialnej" wet-ki

Warto wiedzieć cóż to za rewelacyjna kobita zaleciła operację zdrowych stawów

Jeśli z jakichś powodów nie chcesz napisac TU proszę o PW

Oluna - 2006-07-28, 23:43

A jak brat Batlera - był konsultowany ze specjalistą, czy też u tej samej wetki? To pewne, że ma dysplazję?
j.rybka - 2006-07-28, 23:45

Bardzo się ciesze, że wszystkie watpliwości zostały rozwiane i może faktycznie jak braciszek Batlerka też powinien zmienić weta?
Naika - 2006-07-29, 00:06

Dobrze, że wszystko ma swój szczęsliwy koniec. :)
A mnie ta cała sytuacja z "diagnozą" utwierdziła, że jakby cokolowiek i kiedykolwiek (odpukać) ze stawami się działo, do walić trzeba do Wrocławia.
Ale niech nam wszystkie psiaki zdrowe będą!!!

vill - 2006-07-29, 08:07

Pani weterynarz nie zaleciła operacje (bo po obejrzeniu zdjec stwierdziła ze ona nie widzi sensu operowania) tylko wysłała nas do doktora K. ktory takowa zalecił.
Do dnia wczorajszego byłam bardzo zadowolona z tej pani.Jej przypuszczenia co do Batlera sprawdzały sie i bezproblemowo mi go leczyłą z małych kłopotów.Pani leczy w Vita-Vecie na AK.

U doktora Siembiedy byliśmy także z braciszkiem Batlera.tez chłopaczkowi nic nie jest.

Krystyno
Jezlei kiedykolwiek bedziesz we Wrocku albo ja odwiedze Kraków piwo z pianką masz jak w banku :*

Dziekuje Wszystkim za pomoc :*

mar_tusia - 2006-07-29, 11:19

Cytat:
wysłała nas do doktora K. ktory takowa zalecił.

ten "doktor" zalecił natychmiastową operacje mojego psa, bez patrzenia na niego a tylko na podstawie- jak to określił Siembieda nic nie mówiącego zdjecia zupełnie źle zrobionego :| być może ten pan dom sobie buduje czy coś...

Ndal - 2006-07-29, 12:20

mar_tusia napisał/a:
vill napisał/a:
Prześwietlać bede na Januszowickiej.

ja myśle, że nie warto, robiłam tam rtg Negro i zdjęcie nie nadawło się do stwierdzenia czegowolwiek poza tym że mój pies ma stawy biodrowe lepiej od razu pojedź do Siembiedy albo na AR


Krystyna napisał/a:
Jestes z Wroclawia, dlaczego nie zrobisz RTG u Siembiedy?
Nikogo lepszego nie znajdziesz.


Ndal napisał/a:
A przynajmniej na AR - z tego co wiem Siembieda jeszcze dziś i jutro powinien być ( wspominał coś że w sierpniu go nie ma).
Decyzji o zabiegach na podstawie zdjęć z Januszewickiej przy całym szacunku dla tej lecznicy nie odważyłabym się robić. Jeśli nie będzie Siembiedy to idź do dr Atamaniuka ( Kliniki AR) - nie ma uprawnień ale jest dobry ( znaczy jest dobrym specjalistą).


Jak widać pan K. zdecydowanie sie nie zna ani na robieniu zdjęć ani na ich interpretacji ( 3 znane przypadki złej diagnozy to chyba dość żeby omijać go szerokim łukiem) i trzeba wprost dużymi literami napisać to co mówiła już wczoraj rano mar_tusia i ja

NIE NALEŻY ROBIĆ ZDJĘĆ STAWÓW NA JANUSZEWICKIEJ CHYBA ŻE KTOŚ LUBI SOBIE PODNOSIC ADRENALINĘ ALBO WRĘCZ KRZYWDZIĆ SWOJEGO PSA ZA WŁASNE PIENIĄDZE :bad:

powyższą uwagę wpisuję tez do działu weterynarze - może to pomoże na przyszłość - gdyby vill posłuchała naszych opinii miała by ładnych kilka godzin mniej nerwów

AsiaM - 2006-07-29, 16:31

Aż mi ulżyło jak przeczytałam cały wątek, bardzo się cieszę vill ! Ja na początku tez nie chciałam jechać do Siembiedy (bo daleko), chciałam je zrobić bliżej np. na Januszowickiej, ale na szczęście w końcu coś mnie tknęło i byliśmy u Siembiedy.

PS. Czy to właśnie ten gabinet na Januszowickiej chcą zamknąć?

olcia1001 - 2006-07-29, 17:51

Ja tez gratuluje madrej decyzji i zdrowych stawow!!! Oby tak dalej!!!
cuciola - 2006-07-29, 18:06

a jak tam Zorcia ze stawami sie czuje?
mar_tusia - 2006-07-29, 18:23

AsiaM napisał/a:
Czy to właśnie ten gabinet na Januszowickiej chcą zamknąć?

na januszewickeij sa dwie lecznice obko siebie z czego ta druga -Ritavet chyba- jest mniej uczęszczany więc może to ten gabinet będzie zamknięty??
Vill zapomniełam pogratulować zdrowych stawów =)

vill - 2006-07-30, 07:12

Tyle sie ostatnio nadenerwowałam.najpierw operacja Tiamaciska, potem niepewnośc i wyrok nad Bantim.Ale na wszelki wypadek powtorzymy zdjecia za 3-4 mce:)

Teraz moge spokojnie pakować siebie i psa nad morze:)

Ndal - 2006-07-30, 20:43

No to odpoczywajcie dobrze po tych wrażeniach - dobrze że się tak skończyło :)
olcia1001 - 2006-07-31, 18:58

cuciola, dzieki ze pytasz!!! :* objawow nie bylo i nie ma tfu tfu odpukac!!! i mam nadzieje ze jak najdluzej bedzie ok!!! wiem ze kiedys bedzie ja bolalo, ale teraz jestesmy razem i szczesliwi!!! dajemy arthrostop rapid (ten ludzki) i pływamy duzo!!!
cuciola - 2006-07-31, 20:28

ee tam..zawsze bedzie dobrze! :D
bozia - 2006-08-04, 19:20

vill dobrze, ze z piesiorem wszystko w porzadku!
Absurd jest w tym samym wieku, nie zauwazylam niczego niepokojacego jesli o jego lapki chodzi, nie chce przeswietlac go i meczyc skoro nic sie nie dzieje (tak mi sie wydaje), ale ciagle meczy mnie mysl, ze cos moze byc nie tak. Jest ciezki jak slon,wiec juz go nie znosze po schodach, a glupawkowe skoki i biegi sa na porzadku dziennym. Przeciez sie zastrzele jesli "zepsuje" mu lapki i okaze sie,ze zle o niego dbam. Weterynarz "maca" jego lapy przy kazdej wizycie i twierdzi, ze jest dobrze. Musze wlaczyc modne pozytywne myslenie chyba : )

dziuba - 2006-08-10, 12:07

Chcialam dodac cos od siebie - na podstawie zdjecia zrobionego u Siembiedy (krzywo ulozona miednica) polecony przez niego doc O. chcial odnerwiac staw, ktory na zdjeciu wygladal "gorzej" (a sama lapa psa nie bolala), mimo ze z druga lapa pies mial wiekszy problem. Pan doc. nawet nie dotknal psa podczas wydawania decyzji o operacji.
Zdjecia kilkakrotnie powtorzone wykazaly, ze faktycznie druga lapa jest w tragicznym stanie. Na podstawie calej bioderkowej "kolejcji" rtg:
- foto u Siembiedy - krzywo miednica, staw, ktory w rzeczywistosci byl rozklekotany we wszystkie strony wyglada na nim calkiem niezle
- dwukrotne zdjecia na AR - jakosc oczywiscie najlepsza, ale na zadnym ulozenie lap nie jest prawidlowe
- zdjecia na Januszowickiej - lapy rownolegle, miednica prosto, jakosc samej odbitki jak u Siembiedy

do dr Kirsteina trafilam na koncu mojej weterynaryjnej wycieczki i dopiero jemu zaufalam

psiak jest 3 tygodnie po operacji usuniecia glowy kosci udowej i powoli dochodzi do siebie. Operowana noga nie dawala sie do innego zabiegu (plytka panewka, tragiczne ustawienie kretarza, ogolne pomieszanie z poplataniem). Walczylam o ten staw jak lew, ale ryzyko porazki np TPO bylo zbyt duze, konsultowalam sie z innymi lekarzami.

po wizytach u wymienianych wczesniej specjalistow pozostal niesmak....

cuciola - 2006-08-10, 12:59

ojejciu..to zescie przeszli! nerwow przy tym na pewno nie brakowalo! :(
zycze zdrowka dla psiaczka...zeby jak najszybciej i z jak najlepszym skutkiem doszedl do siebie
w jakim jest wieku?

Ndal - 2006-08-14, 20:45

dziuba w jakim wieku jest pies ?
dziuba - 2006-08-15, 09:02

Pies ma prawie 9-mcy. W wieku 5 m-cy mial zrobione zespolenie spojenia lonowego z pectinectomia. Przed tamtym zabiegiem byla tragedia (nogi tylne koslawe, bardzo silne przywodzenie, stawial je niemalze jedna na drugiej), po nim nastapila ogromna poprawa w poruszaniu i lekka poprawa obrazu RTG w jednym stawie (tym "lepszym"). Z czasem jednak "gorsza" noga zaczela sie coraz badziej pogarszac. Pies nie kulal, ale mimo tego oszczedzal noge, stawial ja w straszny sposob (wykrecona stawem skokowym do wewnatrz). Nawet po przebiegnieciu paru metrow noga go wyraznie bolala, stawial ja sztywno, jak na szczudlach. Tyl ciala byl bardzo niestabilny. Jak to jeden lekarz okreslil - pies chudy i lekki (mieszaniec wyzla niemieckiego, obecnie 22 kg), a porusza sie jak 80-kg dog niemiecki. Wlasnie ze wzgledu na niska wage psa podjelam decyzje o usunieciu glowy kosci udowej.
diler - 2006-08-18, 19:24

No to ja będę nieskromna i się pochwale, bo szczęśliwa jestem straszliwie :D
W związku z tym że Diler kulał zrobiliśmy mu prześwietlenie "zadu". Pani doktor powiedziała, że ma je idealne i książkowe, i że przytrzymują je duże jak na ten wiek mięsnie! Dodała jeszcze, że mamy sie o nie nie martwic, i najprawdopodobniej nigdy nie będziemy musieli ;)

cuciola - 2006-08-18, 20:07

to super :jupi:
zawsze jak wchodze do tego tematu to mi sie cieplo robi..

Oluna - 2006-08-18, 20:24

Super :)
Michaela - 2006-08-20, 23:45

NO to extra :)
zielona - 2006-09-01, 08:26

wczoraj spotkałyśmy Nuką 3,5-miesięcznego szczeniaczka, labka oczywiście. Jego Paniusia powiedziała nam, że idą na prześwietlenie, bo jej krewny jest wetem i powiedział jej, że jak pomiędzy 14, a 16 tygodniem się nie sprawdzi czy dysplazja jest, to potem już nic nie da się z nią zrobić. Co o tym sądzicie?
mar_tusia - 2006-09-01, 08:39

oczywiście że potem też da się 'coś' zrobić z tym że do tego 16 tygodnia ewentualnie wchodzi w grę zespolenie spojenia łonowego które jest mało inwazyjną metodą zapobiegającą rozwojowi dysplazji u psa, inna kwestią jest sprawa jednoznacznej oceny u tak małego szczeniaka że dysplazja jest
dorotajn - 2006-09-01, 11:12

Ja robiłam prześwietlenie jak Leo miał ok 15 tygodni. Wyniki nie były takie na jakie liczyłam. Ale wet steierdził, że na razie trzeba poczekać i zobaczymy. Mam przyjść w połowie września i jeszcze raz go prześwietlić. Nie muszę pisać, że nie daje mi to spac w nocy. Co jeśli wyniki będą złe, czy w grę wchodzi tylko operacja? Na czym polega taka operacja? Ile taka operacja kosztuje?
Będę wdzięczna za info i jakies rady.

Juraviel - 2006-09-01, 12:41

dorotajn napisał/a:
Na czym polega taka operacja? Ile taka operacja kosztuje?
Będę wdzięczna za info i jakies rady.

Dysplazja to w wielkim skrócie brak zgodnej pracy głowy kości i panewki. Jeśli wyniki będą złe, zostaje operacja - jest to najefektywniejsza opcja. Jeśli wyniki będa umiarkowane leczy się nieoperacyjnie, podając środki przeciw zapalne pod skórnie i środki odbudowywujące chrząstke np. artroflex.
Z tego co pamiętam że cena operacji 1 stawu oscyluje przy kwocie ok. 300 zł. Polega ona na wycięciu mięśnia grzebieniastego, dzięki temu zwiększa się komfort w poruszaniu u psa, pamietaj że im wczesniej zrobisz zabieg tym lepiej. Rana nie jest duża, do 4 cm nacięcia na skórze, więc nie jest to tragiczne. Najlepiej skonsultuj się z kilkoma weterynarzami i zobacz czy opinia będzie jednomyślna czy nie. Poślij zdjęcie do ortopedy w wrocławiu niech wyda Ci opienie osobno- ma bardzo dobrą opinie i bagaż doświadczeń. Spytaj Ndal jak się nazywa ten lekarz, bo nie jestem w stanie sobie teraz przypomnieć.

cuciola - 2006-09-01, 13:24

pewnie chodzi o DR Siembiede we Wroclawiu ;)
Oluna - 2006-09-01, 14:30

Juraviel napisał/a:
Z tego co pamiętam że cena operacji 1 stawu oscyluje przy kwocie ok. 300 zł. Polega ona na wycięciu mięśnia grzebieniastego, dzięki temu zwiększa się komfort w poruszaniu u psa, pamietaj że im wczesniej zrobisz zabieg tym lepiej.


To co opisujesz to tylko jedna z możliwości operacyjnego leczenia (podcięcie mięśnia grzebieniastego) Robi się go głównie po to, aby zniwelować ból. Gdzieś nawet czytałam, że oprócz likwidowania bólu i dyskomfortu niewiele działa jeśli staw jest w złym stanie i pies słabo chodzi. W przypadku bardziej zaawansowanego stanu choroby potrzebne są poważniejsze kroki - jak np. TPO. I to już jest drogi zabieg - nie chcę mówić ile bo już nie pamiętam i nie chciałabym wprowadzać w błąd.

Wszystko zależy w jakim stanie okażą się stawy psiaka. NIe martw się na zapas, może nie będzie najgorzej :) Samo zdjęcie stawów to też nie wszystko, podjęte kroki w dużej mierze zależą od tego jak pies funkcjonuje, bo zdarza się, że pies na zdjęciu ma nienajlepsze stawy, ale dzięki odpowiedniej wadze, środkom wspomagającym odbudowę chrząstki chodzi całkiem sprawnie i drastyczne kroki nie są potrzebne.

Juraviel - 2006-09-01, 15:54

cuciola napisał/a:
DR Siembiede we Wroclawiu

Tak, dokładnie =)

Oluna napisał/a:
Wszystko zależy w jakim stanie okażą się stawy psiaka. NIe martw się na zapas, może nie będzie najgorzej :) Samo zdjęcie stawów to też nie wszystko, podjęte kroki w dużej mierze zależą od tego jak pies funkcjonuje, bo zdarza się, że pies na zdjęciu ma nienajlepsze stawy, ale dzięki odpowiedniej wadze, środkom wspomagającym odbudowę chrząstki chodzi całkiem sprawnie i drastyczne kroki nie są potrzebne.

Jasne, że operacja to kwestia ostateczna. Napisałem co wiedziałem, bo taki zabieg miał mój pies i czekanie kolejnych 2 miesięcy spowodowało wypełnienie okostną wolnych przestrzeni w miseczce stawowej i ocieranie się kości. Zależy jak to wygląda na zdjęciach i jaki jest postęp. Jest to młody pies więc podejrzewam, że objawy w preludium do dysplazji nie będzie zbyt duże. Bo sama dysplazja to już poważne upłycenie się panewki, pies kuleje i poważnie cierpi. W każdym bądź razie zrobienie dodatkowych badań nie zaszkodzi.

cuciola - 2006-09-01, 16:01

Cytat:
są poważniejsze kroki - jak np. TPO. I to już jest drogi zabieg

cena troche sie zmienia..zalezy od budowy psa...
jednostronne TPO doroslego psa to 2.000 zl
jak pies jest mlody i szczuply to mozna sie zmiescic w 1300 zl

dorotajn - 2006-09-02, 18:41

Ma nadzieje, że wszystko będzie dobrze. Ja nie zauważyłam u niego problemów z chodzeniem. Radzono mi żebym profilaktycznie zrobiła zdjęcia i tam wyszło, że coś jest nie tak. Lekarz powiedział, że jeden z testów, które wykonał wyszedł poprawnie, a drugi nie. Radził wstrzymać się na razie z operacją i poczekać. Leo miał schudnąć ale nie jest to łatwe:(
Daję mu połowę racji, które powinien otrzymywać. Ile 5 miesięczny pies powinien ważyć miejąc na uwadze, że powinien być raczej chudy?
Bardzo dziękuję za rady i słowa pocieszenia :*

diler - 2006-09-02, 18:56

dorotajn napisał/a:
Ile 5 miesięczny pies powinien ważyć miejąc na uwadze, że powinien być raczej chudy?

Nie ma wyznacznika wagowego. Po prostu popatrz i pomacaj ;)

Czy podajecie artroflex?? Ja dawkujecie ruch?? (rozumiem, że najlepszy i BARDZO wskazane jest pływanie).

weronika - 2006-09-04, 14:49

Witam wszystkich. Opowiem wam w skrócie moja historie(mam nadzieje, ze was nie zanudze). Otoz popelnilismy z moim TZ ogromny blad-kupilismy labka z pseudohodowli. Nie mialam wtedy pojecia, ze rasowy=rodowodowy i teraz nie popelnilabym juz takiego bledu. Pisze to w tym dziale poniewaz ostatnio spotkalismy na naszym osiedlu pieska z tej samej pseudohodowli ale z wczesniejszegomiotu i okazalo sie, ze ma on dysplazje E;( Okropnie sie tym zdenerwowalam(sama jestem sobie winna bo kupilam psa bez rodowodu) i zaczelam dokladniej obserwowac Gucia-mam wrazenie, ze tylne lapki stawia on sztywno, nie kuleje, nie oszczedza zadnej lapki ale i tak dla pewnosci umowilismy sie na wizyte u weta. Mieszkamy w Świebodzinie(mala miescina kolo Zielonej Gory, woj.lubuskie) w zwiazku z czym na RTG jedziemy do ZG. Do dr BArbary Hanusz(nie mam narazie mozliwosci pojechania do Wroclawia a nie chce Gucia ciagnac tyle czasu pociagiem), pewnie nikt z was o niej nie slyszal? I tak zdjecia wysle do dr Siembiedy, bo chce miec opinie conajmniej 2 wetow.
Nie wiem jak wytrzymam to czekanie na wyniki;( Wiem, ze popelnilam blad nie sprawdzajac dobrze hodowli, dzwonilam dzis do hodowcy i na pytanie czy rodzice Gucia mieli robione badania w kierunku dysplazji odpowiedzial on, ze sa oni wolni od tej choroby, kiedy powtorzylam pytanie dotyczace badan powiedzial, ze nie byly robione ale przeciez byloby WIDAC gdyby byly chore! Tragedia.
Czy myslicie, ze skoro to juz drugi chory na dysplazje pies z tej samej hodowli to czy moglibysmy podjac jakies kroki(ja i wlasciciel drugiego chorego labka) w celu zapobiezenia kolejnemu rozmnazaniu? Co moglibysmy zrobic? Prosze o jakies porady bo nie chce tego tak zastawic.. Ja juz mam i kocham Gucia i zrobie wszystko zeby byl zdrowy(nie wiem jeszcze czy jest chory, to tylko podejrzenia) ale nie chce zeby kolejni ludzie a przede wszystkim pieski cierpialy..
Mam nadzieje, ze okazecie sie choc odrobine wyrozumiali i pomozecie mi przez to przejsc bo z tego co tu czytalam to wielu osobom juz pomogliscie..
Z gory dziekuje
Weronika
P.S. Ja tez karmilam mojego Gucia Pedigree przez miesiac ale juz wiem, ze tu tez popelnilam blad(duzo ich jest;() i Guciu juz ma Ekanube.

Ndal - 2006-09-04, 20:25

Trzymamy mocno kciuki za Ciebie i przede wszystkim za Gucia - nie martw się na zapas :) mam nadzieję że Guciu jest zdrowy - myśl pozytywnie
weronika - 2006-09-05, 07:16

Dziekuje Ndal ;) ja tez mam taka nadzieje..okaze sie w srode a do tej pory bede siedziec jak na szpilkach :o |
dorotajn - 2006-09-05, 10:26

Jeśli chodzi o pływanie to byliśmy tydzień na mazurach i tam pływał kilka razy dziennie. W trakcie wakacji w domu było róznie, czasem jeździliśmy 2, 3 razy w tygodniu ale było i tak, że wcale. Wiadomo, jak czas pozwalał.
Nie chodzimy na długie spacery, mieszkamy w domku z ogródkiem więc po prostu siedzimy z nim w ogrodzie. Wieczorem idziemy na spacer tak na 20 min.

Dajemy mu Gelamin. Od małego dostawał Gelamin+ Bonamed, a po wizycie u weta i po zdjęciach lekarz zalecił podawać mu tylko Gelamin. Zastanawiałam sie nad Artroflexem bo dużo tu o nim czytałam, ale kiedy pytałam o to weta to powiedział, że Gelamin wystarczy.
Daję mu też codziennie do jedzenia galaretkę z ratek albo nóg wieprzowych lub wołowych.

Zaczął też juz chodzić po schodach (jest to konieczność w domku) bo nie mamy już siły go nosić, ale ograniczamy to do minimum.

Chciałam zapisać się z nim na szkolenie ale troche sie obawiam, bo z tyloma psiakami to pewnie będzie szaleństwo i aż szkoda by było nie pozwolić mu sie pobawić.
Co sądzicie na ten temat?

Pozdrawiam :)

[ Dodano: 2006-09-05, 10:29 ]
Jeszcze jedno, mamy przyjść na kolejne zdjęcie pod koniec września czyli ok 2 miesiące po pierwszym. Czy ma to sens? Pamiętam jak wyglądał po pierwszym i jaki biedny był cały dzień, no i czytałam, że nie jest to zdrowe dla psa.

weronika - 2006-09-06, 08:51

My z Guciem mamy dzis wizyte u pani doktor..
Okropne jest to czekanie :(
Chyba kazdy musi przez to przejsc, a przynajmniej wiekszosc z nas... ;/
Jak bedzie chory to to bedzie moja wina:(

mar_tusia - 2006-09-06, 10:01

trzymamy kciuki wszsytko będzie dobrze :)
kiczer - 2006-09-06, 10:08

weronika, nie martw się na zapas, głowa do góry a my trzymamy kciuki!!!
weronika - 2006-09-07, 08:21

No to już jesteśmy po. Pani doktor badając Gucia 'ręcznie' powiedziala, ze 'jst luzny';/ Potem zrobilismy zdjecie, lokcie sa w porzadku ale biodra 'maja wszystkie predyspozycje do dysplazji'. Pani doktor powiedziala, ze narazie sa zdrowe ale musimy na niego uwazac czyli dieta(Gucio ma za duzo tluszczyku, ups!) , noszenie po schodach, zadnych zabaw z psami i krotkie spacery.. Kiedy spytalam o arthroflex powiedziala, ze to niepotrzebne, wystarczy jesli bedziemy stosowac sie do jej zalecen bo 'niewiele potrzeba zeby mu te bioderka zepsuc'.
Co o tym myslicie?
pozdrawiam, juz spokojniejsza ale jeszcze nie uspokojona

Niebieska - 2006-09-07, 08:30

No arthroflexem na pewno się bioderek nie zepsuje, tylko wręcz odwotnie. Reszta zaleceń co do ruchu i noszenia po schodach uważam, że w porządku. Póki jest ciepło to pływanie, pływanie, pływanie.
Irmina D. - 2006-09-07, 10:45

weronika napisał/a:
Witam wszystkich. Opowiem wam w skrócie moja historie(mam nadzieje, ze was nie zanudze). Otoz popelnilismy z moim TZ ogromny blad-kupilismy labka z pseudohodowli. Nie mialam wtedy pojecia, ze rasowy=rodowodowy i teraz nie popelnilabym juz takiego bledu. Pisze to w tym dziale poniewaz ostatnio spotkalismy na naszym osiedlu pieska z tej samej pseudohodowli ale z wczesniejszegomiotu i okazalo sie, ze ma on dysplazje E;( Okropnie sie tym zdenerwowalam(sama jestem sobie winna bo kupilam psa bez rodowodu) i zaczelam dokladniej obserwowac Gucia-mam wrazenie, ze tylne lapki stawia on sztywno, nie kuleje, nie oszczedza zadnej lapki ale i tak dla pewnosci umowilismy sie na wizyte u weta. Mieszkamy w Świebodzinie(mala miescina kolo Zielonej Gory, woj.lubuskie) w zwiazku z czym na RTG jedziemy do ZG. Do dr BArbary Hanusz(nie mam narazie mozliwosci pojechania do Wroclawia a nie chce Gucia ciagnac tyle czasu pociagiem), pewnie nikt z was o niej nie slyszal? I tak zdjecia wysle do dr Siembiedy, bo chce miec opinie conajmniej 2 wetow.
Nie wiem jak wytrzymam to czekanie na wyniki;( Wiem, ze popelnilam blad nie sprawdzajac dobrze hodowli, dzwonilam dzis do hodowcy i na pytanie czy rodzice Gucia mieli robione badania w kierunku dysplazji odpowiedzial on, ze sa oni wolni od tej choroby, kiedy powtorzylam pytanie dotyczace badan powiedzial, ze nie byly robione ale przeciez byloby WIDAC gdyby byly chore! Tragedia.
Czy myslicie, ze skoro to juz drugi chory na dysplazje pies z tej samej hodowli to czy moglibysmy podjac jakies kroki(ja i wlasciciel drugiego chorego labka) w celu zapobiezenia kolejnemu rozmnazaniu? Co moglibysmy zrobic? Prosze o jakies porady bo nie chce tego tak zastawic.. Ja juz mam i kocham Gucia i zrobie wszystko zeby byl zdrowy(nie wiem jeszcze czy jest chory, to tylko podejrzenia) ale nie chce zeby kolejni ludzie a przede wszystkim pieski cierpialy..
Mam nadzieje, ze okazecie sie choc odrobine wyrozumiali i pomozecie mi przez to przejsc bo z tego co tu czytalam to wielu osobom juz pomogliscie..
Z gory dziekuje
Weronika
P.S. Ja tez karmilam mojego Gucia Pedigree przez miesiac ale juz wiem, ze tu tez popelnilam blad(duzo ich jest;() i Guciu juz ma Ekanube.




Ja znam dosc dobrze dr Hanusz, bo to moj lekarz "pierwszego kontaku" - u niej robie przeswietlenia, badania, szczepioenia, itp. mam o niej dobre zdanie i mysle, ze jezeli chodzi o Zielona Gore, to leszego miejsca chyba nie ma.
i.

weronika - 2006-09-07, 11:00

irmina, to swietnie!:)potrzebowalam wlasnie kogos kto napisze mi cos o pani Hanusz:)
Robilas u niej RTG? Wysylalas je potem do kogos innego,do oceny?Bo mi pani doktor nie powiedziala konkretnie czy to HD-B, czy HD-C;/ I dziwi mnie to, ze nie kazala podawac arthroflexu, przeciez mozna go podawac tez profilaktycznie..a ona stwierdzila, ze to niepotrzebne..
pozdrawiam

mar_tusia - 2006-09-07, 11:03

mi Siembieda też powiedział, że podawanie Arthroflexu i innych wspomagaczy stawów jest zbędne, ale ja i tak podaje :shy: a ocene konkretną literową daje się psom które ukończyły 15 miesięcy tak mi się zdaje że wtedy ta ocena coś wyraża bo wcześniej to poes i tak rośnie i wszystko się w jego stawach moża zmienić
weronika - 2006-09-07, 11:10

Aha, no to poczekamy do 15 miesiaca:) ale pani doktor kazala za 3 miesiace powtorzyc RTG, zobaczymy co bedzie wtedy.. A nad tym Arthroflexem musze pomyslec. Gdzie mozna go kupic?
Irmina D. - 2006-09-07, 11:14

weronika napisał/a:
irmina, to swietnie!:)potrzebowalam wlasnie kogos kto napisze mi cos o pani Hanusz:)
Robilas u niej RTG? Wysylalas je potem do kogos innego,do oceny?Bo mi pani doktor nie powiedziala konkretnie czy to HD-B, czy HD-C;/ I dziwi mnie to, ze nie kazala podawac arthroflexu, przeciez mozna go podawac tez profilaktycznie..a ona stwierdzila, ze to niepotrzebne..
pozdrawiam


tak, ona robi przeswieltlenia i wysyla do Dr Siembiedy, a on opisuje, bo sie w tym specjalizuje. Mi to odpowiada, ze Dr Hanusz od razu nie kaze faszerowac wszytkimi dostepnymi na rynku suplementami, byle cos sprzedac. wszystko z umiarem.
i.

mar_tusia - 2006-09-07, 11:15

weronika napisał/a:
Gdzie mozna go kupic?

w większości sklepów internetowych np www.krakvet.pl za 139zł

Irmina D. - 2006-09-07, 11:16

weronika napisał/a:
Aha, no to poczekamy do 15 miesiaca:) ale pani doktor kazala za 3 miesiace powtorzyc RTG, zobaczymy co bedzie wtedy.. A nad tym Arthroflexem musze pomyslec. Gdzie mozna go kupic?


np. u weterynarza.
\i.

weronika - 2006-09-07, 11:37

Irmina, tzn ,ze pani Hanusz wysyla te przeswietlenia do dr Siembiedy? Mi nic o tym nie wiadomo, oceniala je przy mnie sama..
mar_tusia - 2006-09-07, 11:38

ale pewnie jak jest ocena ze wpsiem do rodowodu to wysyła do Siembiedy :co?:
weronika - 2006-09-07, 11:40

No wlasnie tez mnie to zastanawia bo mi nic takiego nie proponowano a chetnie bym skorzystala:) a propo wyslania zdjec do dr Siembiedy, mam najpierw do niego zadzwonic? napisac maila?
Irmina D. - 2006-09-07, 12:07

weronika napisał/a:
No wlasnie tez mnie to zastanawia bo mi nic takiego nie proponowano a chetnie bym skorzystala:) a propo wyslania zdjec do dr Siembiedy, mam najpierw do niego zadzwonic? napisac maila?



no tak, wysyla tylko wtedy gdy potrzebny jest wpis do rodowodu, tzn po 15 miesiacu, a wczesniej ocenia sama. przepraszam za zamieszanie.
i.

vill - 2006-09-08, 10:01

Nas czeka pazdziernik-listopad kontrolne przeswietlenie u dr Siembiedy.a potem z wpisem do rodowodu.

tez podaje artroflex rotfl

anitka - 2006-10-14, 11:31

o matko tak czytam i sie przerazilam,
bo teraz nie wiem czy ja mam weterytnarza kantujacego czy jestem przewrazliwiona
bylam z mala (w zasadzie chodze raz w m-cu- ostatnio miala 2dni "brzydka" kupke to wymyslilam jej robaki i poszlam odrobaczyc :| ) no nic i tak bylam mowie mu ze wydaje mi sie ze brzydko chodzi itd, wzial zbadaj ja recznie i powiedzial ze nic nie ma (w sensie dysplazji) i nie bedziemy narazac psa na glupiego jasia
oczywiscie podaje preparat na stawy (gelagan plus baby) i pytam go bo mi sie teraz konczy czy arthloflexu nie podawac, a on mowi ze po co jak tu raczej nic nie ma,ze to on daje jak sie zaczyna cos dziac :confused: i co teraz to taki nienaciagacz czy nic mu sie nie chcialo?bo juz sie doszukuje :(

Oluna - 2006-10-14, 13:56

anitka napisał/a:
i co teraz to taki nienaciagacz czy nic mu sie nie chcialo?bo juz sie doszukuje :(


Jakby był naciągacz to próbowałby Ci sprzedać jakiś preparat (drogi, no chyba, że nie sprzedaje tego typu preparatów). A w takim razie to widocznie należy do tych lekarzy, którzy nie są zwolennikami podawania wspomagaczy jeśli nic się nie dzieje.

Jak widzisz choćby po tym temacie, zdania lekarzy co do zasadności podawania profilaktycznie środków wspomagających stawy są różne, więc decyzja tak naprawdę zależy od właściciela. Możesz dla własnego spokoju podawać takie środki, niż później miałabyś sobie wypominać, w razie jakiś nieprawidłowości, że nie dawałaś, a mogłaś.
A tak z ciekawości, jaki to weterynarz w Gdyni (może byc na PW, jak nie chcesz nazwiska tutaj podawać) :)

anitka - 2006-10-14, 16:47

nie ok, w Gdyni to Bandura tzn nie on sam,ale jakis co tam pracuje - on sam to "polecil" mi kupic to na stawy wiec.. teraz przerzucam sie na tanszy odpowiednik hm..
ale ostatnio bylam w Rumi u slynnego Konczaka i wiecej tam nie ide, chlop przegial: po 1 w ogole jej nie dotknal!wcisnal tylko !! tabletke do gardla i! na koncu ZAPALIL PAPIEROSA PRZY NAS :pali: bylam tak zszokowana ze mi mowe odjelo, fakt ze jest duzo tanszy ale za takie cos to jednak wole "troche kultury" bo jak sobie pomysle ze pozniej tymi rekami mialby cos robic mojej kruszynce :confused:
a ty Olunia polecasz jakiegos w naszych rejonach?

Oluna - 2006-10-14, 18:09

Na temat dra Bandury to też już na forum było i o jego dużej chęci do robienia zdrowym psom zabiegów na dysplazję :confused:

Ja mam swoją wetkę, w Gdańsku na Morenie - dr Barancewicz - babeczka ze zdroworozsądkowym podejściem, absolutnie nie naciąga.

Zobacz też, był temat o polecanych lekarzach, w Gdyni youstin polecała wetkę, nie pamiętam nazwiska, więc sobie sprawdź.

Ps. Oluna, nie Olunia ;)

anitka - 2006-10-14, 19:13

;) dobra Oluna poprawie sie :)
i poszukam wetow w Gdyni godnych zaufania ?

marcineq - 2006-10-19, 08:15

A my już po wizycie u dr. Siembiedy :) Ale zacznę od początku, jakieś dwa tygodnie temu zauważyliśmy że Vinci utyka na prawą przednią łapkę, myśleliśmy że sobie ją troszke nadwyrężył podczas wsiadania do samochodu i samo przejdzie, ale kurcze on dalej utykał, pojechaliśmy do Interwetu bo sobie na dodatek wbił coś pod powieke jak sie błąkał po krzakach i mu całe oczko spuchło, i przy okazji oprosiliśmy zeby zerkneli na tą łapkę, jakiś młokos połozył go na stole i zacza badać tą łapkę i stwierdził bolesność barku i zalecił prześwietlenie... my z doświadczeniami z poprzedniego prześwietlenia bioder w Interwecie (krzywo ułożony pies i zdjęcie do niczego) grzecznie podziękowaliśmy i jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do Dr. Siembiedy, tam komplet zdjęć i na szczęście okazało sie że stawy są czyste i zdrowe :jupi: a ta boesność to wcale nie bark tylko łokieć - powiedzieł że to jakieś stłuczenie mieśnia czy coś w tym stylu i ze samo przejdzie ;)
mar_tusia - 2006-10-19, 10:33

marcineq to super
pozdrowenia dla biszkopcika :D

DelfjusPlooto - 2006-10-20, 13:03

marcineq, to super ze to nic poważnego.
Murphy - 2006-10-20, 13:07

marcineq,
Dobrze ze to nic poważnego, masuj Vinciemu bolący łokieć to pobudzi krążenie krwi i przyspieszy gojenie. :)

win0 - 2006-10-20, 13:20

MOj wet zalecil dawanie artoflexu ktory jest juz podawany od 3 miesiaca malemu. Ostanio bylem na wizycie i badal recznie stawy i mowi ze wszystko w porzadku i zalecil mi jeszcze bym podawal psu CAMIFOS do karmy RC maxy babydog. no i to mnie troche zastanawia . skoro karma jest pelnowartosciowa to po co jeszcze dodawac camifos?
niunia - 2006-10-20, 14:24

Ja do RC dla labow dodaje DOLFOS junior i tabletki na stawy wet tak zalecil.Mowil ze podczas prasowania karma traci troche swoje wartosci odzywcze.
sodalis - 2006-10-20, 19:22

A ja bym radziła do karmy nic nie dodawać, bo nadmiar też szkodzi.
karmazynowy - 2006-11-13, 22:29

Mam pytanie dotyczące resekcji głowy kości udowej.
Sporo się o tym naczytałem i wiem, że w przypadku psów o wadze powyżej 10 kg jest to zabieg mocno ryzykowny. Czy ktoś z Was ma psa po tym zabiegu? Jak wyglądała rehabilitacja? Czy pies chodzi?
Mój labrador ma zdiagnozowaną HD-D. Prawy staw "naprawiliśmy", robiąc TPO. Z lewym jest gorzej. Nie kwalifikuje się do TPO. Proponowane przez weta zabiegi mają charakter doraźny (transpozycja krętarza, daroplastyka), chyba więc się na nie nie zdecyduję. Pozostaje "czekać", aż dojdzie do zwichnięcia i usunąć kość. Nie wiem jednak, jakie są dalsze rokowania. Weterynarze tylko kręcą głowami i mówią: "I tak innego wyjścia nie będzie".
Jakie są więc szanse na to, że 30 kg labrador będzie chodził po resekcji?

Ndal - 2006-11-13, 23:45

a wstawienie główki sztucznej nie wchodzi w grę ? - chyba robi to ktoś w Poznaniu
cuciola - 2006-11-23, 13:17

przeswietlalismy bioderka...super nie wyszlo,tnz jakby na dzien dzisiejszy okreslac stopien to byloby to naciagniete B.Powiedziala nam pani doktor zeby z Yoghim 2 razy w tygodniu plywac,teraz jest zima wiec nici.Dala nam adres na plywalnie i potem zadzwonie sie poinformowac co i jak.Mam mu karme zmienic na ta dla doroslych i codziennie na krotkiej smyczy powinien biegac godzinke rano i godzinke wieczorem.(klus)
wszystko to po to,ze wyrabiajac miesnie moge mu pomoc,zeby jak bedziemy robic definitywne RTG wyszlo HD B a nie C.
mogloby byc lepiej to RTG ale to jeszcze przeciez nie jest definitywne,on jeszcze rosnie..wazne ze to nie dysplazja jak na razie.Wazne zeby teraz mu nie zaszkodzic tylko jak najlepiej pracowac nad miesniami.

jak zeskanuje RTG to wkleje wam.. ;) ogolnie to na razie nie ma sie czym martwic...uwazac zeby sie nie slizgal,arthroflex,plywanie!

Niebieska - 2006-11-23, 16:41

cuciola, wiem że B jest ok ale tez z drugiej strony żadna rewelacja. A nie myślałaś żeby wysłac do zdjęcie do Siembiedy? Czy wierzysz swojemu wetowi w 100%? Bo po tym co przeszłaś z Simbą miałam nadzieję że tym razem będziecie mieć A, tym bardziej, że przeciez zrobiłaś wszystko by mieć zupełnie zdrowego psa bez konieczności ograniczenia ruchu itd. Może Ci włoscy weci jacyś przewrażliwieni są i widzą coś czego nie ma w istocie?
Krystyna - 2006-11-23, 16:52

ZADEN rozsadny ortopeda nie bedzie oznaczal stopnia dysplazji u szczeniaka!
Mozna jedynie mowic o tym czy stawy biodrowe rozwijaja sie prawidlowo czy nie a jesli nie to jak wielkie jest odchylenie od normy i co z tym robic nalezy.
W stawach kazdego szczeniaka w tym wieku sa mniejsze lub wieksze luzy i dlatego o miarodajnym wyniku mowimy gdy pies skonczy swoj rozwoj czyli ok 15-18 msc.

Cuci niech plywa mlody jak najwiecej. Z zima nie przesadzaj, w Polsce chyba klimat ostrzejszy a moje 7 msc dziewczyny ciagle plywaja. Jesli nie ma minuswowych to niech plywa do woli. Byle po tym nie szedl na smyczy przy nodze ale biegal.
Za to NIGDY nie pozwolilabym maluchowi w tym wieku na GODZINNE bieganie na krotkiej smyczy przy czlowieku. Mlody pies ma miec tyle ruchu ile sam uzna za stosowne.

cuciola - 2006-11-23, 18:59

Krystyna ma racje ze u szczeniaka nie okresla sie stopnia HD.Nasza wetka to zrobila zeby dac nam mniej wiecej do zrozumienia zeby uwazac na np aporty,dzikie zakrety przy zabawie pileczka zeby stan taki jak jest utrzymac a nie pogorszyc.Ze wzrostem moze sie wszystko jeszcze poprawic.Kazala plywac jak najwiecej.
Dobrze ze we Wloszech mamy ladna pogode juz od marca ;)
Wetka okreslala ten kat Norberga czy jak to sie tam nazywa :pada: chodzilo jej o przekazanie nam prosto do glowy,zebysmy po prostu uwazali.Dalej arthroflex.

jesli chodzi o ruch to zostalo to okreslone jako: nie wolno na dlugiej smyczy zeby pies szarpal bo to tylko zle wplynie na stawy,ma w klusie sobie dreptac a nie isc powoli i wachac ;) chodzi przede wszystkim o dobre wyrobienie miesni,a to na pewno zapewni nam plywanie..
wiadomo ze nie chodzilo o uprawianie z psem joggingu ;)
Krystyna ogromne dzieki za rady :*

diler - 2006-11-23, 19:02

cuciola napisał/a:
to na pewno zapewni nam plywanie..

Na szczęście, macie to szczęście, że gdy "naturalna" woda zamarznie zawsze możecie wybrać się na basen. ;)

Zdrówka!

julkar - 2006-11-30, 07:51

Witajcie Kochani. Wczoraj bylismy u weta po Althroflex(ale nie miał). Dostał zastrzyk odczulający bo sie troche drapie (musialam go zle spłukac po kąpieli). Ale nie o tym chcialam, mianowicie stwierdzil ze nie podobaja mu sie jego tylne łapy i biodra tym samym! Stwierdzil, ze 'maly' ma w stosunku do klatki piersiowej i całej dosc mocnej budowy, biodra zle rozwinięte! Za wąski rozstaw między tylnymi łapami. Zbadał go i potwierdził, ze cos jest nie tak! Zalamie się chyba! Dzis koniecznie po pracy jade z nim na rtg, ale moze ktos życzliwy z Gdańska podpowie gdzie u nas mozna zdjęcie wykonać? Rodzice Ramzesa wolni od dysplazji. I jeszcze jedno. Powiedzial ze Althroflex ma dostawac przez cale zycie, to prawda?

[ Dodano: 2006-11-30, 07:53 ]
dodam, ze ramzes ma 5 m-cy. Martwie sie bardzo, ale wiem ze najpierw trzeba to zbadac...

Viola - 2006-11-30, 08:00

julkar, jeśli chodzi o rtg bioderek to najlepiej zrobić w Oliwie na ul.Kaprów 10
tel .552-45-51.

leczenia u nich nie polecam ( są drodzy) , ale rtg bioderek wykonują najlepiej .

julkar - 2006-11-30, 08:06

Viola, dzięki serdeczne! Dzwonię i się umawiam! Jeszce raz dziękuję. ;)

[ Dodano: 2006-11-30, 08:08 ]
Viola, wogole to szukam poleconego i wiadomo nie ździerającego weta. Moze Viola mozesz polecic? :D

diler - 2006-11-30, 08:13

julkar napisał/a:
Powiedzial ze Althroflex ma dostawac przez cale zycie, to prawda?

Zobaczycie co wyjdzie na RTG. Jeśli wszystko jest ok, to ja bym podawała tylko do ukończenia 18msc/2 lat.

Aby wiedzieć na czym się stoi możecie zrobić także łokcie.

julkar - 2006-11-30, 08:20

Wlasnie umowilam sie na zdjecie rtg i lekarz mowi ze musi podac mu "uspokojenie', zeby wykonac zdjecie. To normalne w tym przypadku?
diler - 2006-11-30, 08:21

Tak, jak najbardziej.
julkar - 2006-11-30, 08:24

diler, dzieki za odpowiedz. ;)
cuciola - 2006-11-30, 09:12

slyszalam ostatnio opinie od wetki ze nie warto przeswietlac lokci w mlodym wieku dlatego ze jesli cos jest nie tak,to od razu widac..a jesli juz cos sie psuje to jeszcze tego tak nie widac zeby interwieniowac chirurgicznie..

co sadzicie?

diler - 2006-11-30, 09:20

cuciola napisał/a:
nie warto przeswietlac lokci w mlodym wieku dlatego ze jesli cos jest nie tak,to od razu widac..

To chyba dobrze?
cuciola napisał/a:
jesli juz cos sie psuje to jeszcze tego tak nie widac zeby interwieniowac chirurgicznie..

Nie rozumiem.

Cuci napisz jeszcze raz. Bo czytałam 10 razy i nie rozumiem, a to może być ciekawe.
Najlepiej na PW, bo to chyba tylko ja taka przyćmiona dziś. :marzyciel:

steniu - 2006-11-30, 09:31

diler napisał/a:
Najlepiej na PW, bo to chyba tylko ja taka przyćmiona dziś
no co Ty ja analizuje słowo po słowie i zero:( :pada:

cuciola napisał/a:
a jesli juz cos sie psuje to jeszcze tego tak nie widac
to jest super tylko hmmm :pada:

[ Dodano: 2006-11-30, 09:32 ]
cuciola napisał/a:
dlatego ze jesli cos jest nie tak,to od razu widac
.......

cuciola napisał/a:
..a jesli juz cos sie psuje to jeszcze tego tak nie widac
hmmm :pada:
julkar - 2006-11-30, 10:32

cuciola, własnie dzis ide na przeswietlenie bioder i łokci ale teraz juz nie bardzo wiem czy mam łokcie przeswietlac czy nie...?
cuciola - 2006-11-30, 11:52

pewnie co wet to inna opinia..

chodzi o to ze odnosnie lokcia operacja polega na tym ze usuwa sie wolne fragmenty kosci,zeby zmniejszyc efekt kamienia w bucie.Nie ma metody operacyjnej ktora moglaby zatrzymac zwyrodnienie stawu wraz z wiekiem,wiec operuje sie tylko,jesli pies kuleje.Jesli nie-stosuje sie leczenie zachowawcze.

Moja wetka twierdzi,ze jesli pies nie kuleje,to lokcie nie sa problemem.Jakby kulal,wtedy sprawdza sie lokcie i jesli cos w nich siedzi-operuje sie.W sprawie lokcia ingeruje sie jak juz jest to konieczne.

choc jesli pies juz ma glupiego jasia to "nie zaszkodzi" przeswietlic.

jesli cos jest niejasne to jeszcze dopisze.. :ups:

[ Dodano: 2006-11-30, 11:17 ]
julkar trzymam kciuki za wasze RTG

Magdusia - 2006-12-01, 10:20

czesc chciałam sie dowiedziec czy piesek który mial młodziencze zapalenie stawów przednich łapek jest w grupie ryzyka zeby miał dysplazje??
Krystyna - 2006-12-01, 10:37

Magdusia napisał/a:
czesc chciałam sie dowiedziec czy piesek który mial młodziencze zapalenie stawów przednich łapek jest w grupie ryzyka zeby miał dysplazje??


Jedno nie ma zwiazku z drugim

cuciola - 2006-12-01, 12:05

julkar jak po RTG?
techniczny - 2006-12-01, 18:57

czy to prawda,że pies mający w rodowodzie "reproduktor" musi mieć prześwietlone stawy na dysplazję ?Marina
sodalis - 2006-12-01, 19:02

techniczny napisał/a:
czy to prawda,że pies mający w rodowodzie "reproduktor" musi mieć prześwietlone stawy na dysplazję ?Marina

Nie prawda, niestety w Polsce nie ma obowiązku badania labradorów w kierunku dysplazji, więc wpis "reproduktor" czy "suka hodowlana" może mieć także pies nie zbadany. o wyniki badań trzeba się więc hodowców dopytywać: wyniki powinny być wstemplowane w rodowód. I warto pamietać, że oprócz dysplazji stawów biodrowych labradory powinny być też badane w kierunku dysplazji stawów łokciowych i w kierunku dziedzicznych chorób oczu.

Martuśka - 2006-12-12, 17:43

nie wiem gdzie pytać, więc piszę tutaj: Lider ma dysplazję, weterynarz zalecił zmnianę karmy z Royal Canin Adult Maxi na Royal Canin Mobility, żeby nie dosypywać nic do jedzonka. Do obecniej karmy dostaje Caniviton Forte. Ja w składach kompletnie nie siedzę, czy uważacie, że to odpowiednie rozwiązanie?
[edymon] - 2006-12-12, 17:46

Martuśka napisał/a:
Lider ma dysplazję

Robiliscie przeswietlenie? Konsultowaliscie z innym wetem?

Martuśka - 2006-12-12, 18:58

oczywiście, że prześwietlenie robiłam, na biodra i łokcie weterynarz określił to na HD C, ED 0/1. To było już u drugiego weta, bo poprzedni wmówił mojej mamie jak ja nie mogłam iść na RTG(dodam, że zdjęcia z niby zwyrodnieniem nigdy nie dostałam), że pies ma zwyrodnienie jednego stawu biodrowego, kiedy później okazało się, że tak samo w biodrach i jak i łokciach lewe stawy są czyste, a tylko prawe zmienione. Ale chodzi mi głównie o to, czy zmieniać tą karmę z Canivitonem, na RC Mobility - czy składniki są odpowiednie.
mar_tusia - 2006-12-12, 19:59

tak naprawde to jeżeli dosypujesz do karmy caniviton to chyba nie ma znaczenia jaką karme dajesz :co?: tak naprawde w karmach z dodatkami na stawy tych dodatków jest mało przynajmniej z tego co czytałam a cena ich jest znacznie większa niż "zwykłych" karm po przeliczeniu że dodajesz jeszcze np arthroflex
ja karmie mojego niedoszłego dysplastyka zwykłą karmą dla psów (gilpa kennel która ma dodatkowo coś na stawy) dodaje arthrofex albo co tam mam innego pod ręką na stawy a mam tego dużo ;) ważniejsze jest to żeby pies był cały czas szczupły i miał odpowiedni ruch, ale to pewnie dobrze wiesz

Martuśka - 2006-12-12, 20:38

mar_tusia napisał/a:
jeżeli dosypujesz do karmy caniviton to chyba nie ma znaczenia jaką karme dajesz

właśnie dlatego pytam, czy jakość tych dodatków jest taka sama w karmie "zwykłej" z dodatkiem i "niezwykłej" ;) na stawy.
mar_tusia napisał/a:
ważniejsze jest to żeby pies był cały czas szczupły i miał odpowiedni ruch, ale to pewnie dobrze wiesz

większość osób mówi, że wygląda OK, jak dla mnie jest troszkę za szczupły, ale zdrowie to dla mnie sprawa najważniejsza, waży 33kg. Ruch ograniczam tylko wtedy kiedy widzę, że coś jest nie tak(ostatnio kulał rok temu)po konsultacji z weterynarzem, oczywiście nie ma gonienia za patykami, biega bez smyczy takim tępem jak chce.

julkar - 2006-12-12, 20:53

cuciola, przepraszam Cię najmocniej, ze dopiero teraz odpisuje na pytanie ;) RTG ocenione na 5-, dlatego, ze 'kulki stawowe' jak wet powiedzial, nie sa jeszcze okrągle. Cokolwiek to oznacza, mamy się nie martwic, bo wszystko bedzie ok. Mam go nie męczyc na spacerze poprzez aportowanie i forsowanie go poki co. |I co wydalo mi się dziwne nie podawac wogole Althroflex-u! Powiedzial, ze nie widzi takiej potrzeby. Bialy twarog i jogurt mam dawac. Czy to normalne, chyba nie skoro Wy swoim labkom wszyscy serwujecie cos na stawy... :co?:
mar_tusia - 2006-12-12, 21:17

julkar a w jakim wieku jest Ramzes??
nie bardzo to rozumiem
julkar napisał/a:
kulki stawowe' jak wet powiedzial, nie sa jeszcze okrągle

rozumiem że chodzi o głowe kości biodrwej ale co to znaczy że jeszcze nie są okrągłe?? od początku powinny takie być przecież i raczej skoro nie są to już się nie staną :| chyba że coś źle rozumiem
a podawanie czegoś na stawy na pewno nie zaszkodzi ;)
Martuśka mi wet mówił że lepiej wyjde a raczej Negrowe stawy wyjdą na tym jak będe dawać mu sama do karmy dodatki, ale pewnie jak w każdym przypadku co wet to opinia :|

[ Dodano: 2006-12-12, 22:03 ]
znalazłam jeszcze temat o karmach dla dysplastyków na forum o dysplazji moze coś pomoże http://dysplazja.com/view...5e0c792ec3bf2ea

julkar - 2006-12-12, 23:38

mar_tusia, nasz chłopak ma 5 m-cy i 2tyg, a co do opisu zdjecia to nie mam pojecia co to mialo znaczyc. Dokladnie powtorzylam to co uslyszalam i dodam, ze ten wet ma ponoc b.dobra opinie. Najlepiej bedzie jak udam sie do kogos innego i zobaczymy co mi powie. Jeden weterynarz mowi (jeszcze przed wykonaniem zdjecia), ze mam podawac Althroflex przez cale zycie psa, a drugi ogladajac zdjęcie, ze wcale! Badz tu madrym... nic juz z tego nie rozumiem :ups: :pada:
mar_tusia - 2006-12-12, 23:45

taaaa u nas jeden wet po zobaczneiu zdjęcia stawów Negro był zdziwoiny że pies jeszcze chodzi, drugi wet nie widział nic niepokojącego w obrazie zdjęcia, trzeci na zdjęcie w ogóle nie patrzył tylko oparł się na samym badaniu palpacyjnym (?) a czwarty oglądał i psa i rtg stawów :pada: :spioch: każdy ponoć był specjalistom :| wynik tego taki że ja- osoba nie mająca pojęcia o psich stawach musiałam wybrać komu zaufam :|
Oluna - 2006-12-12, 23:59

julkar napisał/a:
[Dokladnie powtorzylam to co uslyszalam i dodam, ze ten wet ma ponoc b.dobra opinie.


A u kogo robiłaś zdjęcie i kto je oceniał? Może być na PW :)

Viola - 2006-12-13, 00:16

Oj chyba się domyślam u kogo Julkar robiła rtg :confused: -
julkar napisał/a:
Bialy twarog i jogurt mam dawac.


RTG wykonują tam bardzo dobrze.
Ale zalecenia, z tego co się zorientowałam, każdy dostaje takie same :pada:

vill - 2006-12-13, 09:47

No jak stwierdzili u Balera dysplazje jak miał 4,5 mca to za ok 1-2 miał juz kulec na wszystkie nogi, nie chodzić, nie biegać i w ogole ZŁO :x
sodalis - 2006-12-13, 13:33

julkar napisał/a:
[. Czy to normalne, chyba nie skoro Wy swoim labkom wszyscy serwujecie cos na stawy... :co?:

Ja swoim żadnych dodatków na stawy nie dawałam - obie HD-A, ED-0/0.
Wiec nie wszyscy na forum dają :)

julkar - 2006-12-13, 17:15

Oluna, odpowiedzialam na PW, zajrzyj proszę w wolnej chwili... ;)
Czarna - 2007-01-03, 13:36

MAM PYTANKO moj labek(u jego rodzicow problemu dysplazjia nie ma, wczesniej tez nie bylo) od dluzszego czasu kuleje na 1 lape:( z tym, ze nie non-stop, nie bardzo mu to przechodzi, nie wiemy co robic...weterynarz bo zbadaniu(recznym) stwierdzil, ze stawy sa w porzadku, ze mogl nadwyrezyc ta lape...ale do cholery czemu mu nie przechodzi?:( a znowu badanie na dysplazje to powazna sprawa, z narkoza...nic fajnego:( i co tu robic???
Krystyna - 2007-01-03, 13:56

na oko to mozna wypadanie siersci diagnozowac a nie kulawizny ;-(
W jakim wieku jest pies, ile wazy, ile ma ruchu, kiedy kuleje (po wysilku czy po odpoczynku) co zalecil wet i kto go diagnozowal, co je, czy dostaje witaminy, czy mial robione badanie krwi,jakie wyniki badan na dysplazje mieli rodzice

jusiss - 2007-01-03, 13:59

Od dłuższego czasu - tzn? U którego veta byliście? Może warto podejść do innego i sprawdzic diagnoze?
Czarna - 2007-01-03, 19:27

Argo ma 1 rok i 4 miesiace, wazy 30kg, ruchu mu nie brakuje, duzo biega na ogrodzie, na spacerach, a kuleje np.zaraz po wstaniu(tak jakby musial sie rozruszac, bo zaraz przechodzi)chociaz nie zawsze, czasem tez bez powodu, tak nagle, chwilowo.Bylismy tylko u jednego weterynarza i tez myslimy o tym zeby od innych sie czegos dowiedziec moze kogos szczegolnie dobrego znacie?Argo dostaje purine i dodatkowo canifos na wzmocnienie kosci, badania krwi nie mial robionego.jezeli chodzi o rodzicow to u nich nie ma problemow i u ich rodzicow tez nie bylo dysplazji.
mamy weterynarza na osiedlu, do niego chodzimy a kogos moze polecacie?
problem juz od paru miesiecy jest i jakby czasem mu przechodzi na dluzej potem to znowu wraca:(

diler - 2007-01-03, 20:06

Czarna napisał/a:
np.zaraz po wstaniu

Czarna napisał/a:
tak nagle, chwilowo

To tak trochę wygląda na młodzieńcze zapalenie.
Ale powodów może być tysiące, lepiej wybierzcie się do sprawdzonego weta, bo nie ma co tak gdybać. Krakowiacy na pewno kogoś polecą.

zwawa - 2007-01-04, 18:11

Nasz Axa jak siadała na jednym biodrze tzn. tylko na lewą lub tylko na prawą stronę biodra to od razu mówiliśmy fe, i poprawialiśmy ją tak by siedziała "prosto". Poskutkowało.. dajemy też płyn na stawy i oglądamy ją bacznie. Mamy nadzieję że nic nie będzie się działo bo rodzice byli wolni od dysplazji....
mar_tusia - 2007-01-04, 18:23

zwawa napisał/a:
Nasz Axa jak siadała na jednym biodrze tzn. tylko na lewą lub tylko na prawą stronę biodra to od razu mówiliśmy fe, i poprawialiśmy ją tak by siedziała "prosto"

ale to niby po co? :hmmm

aga kuśmierz - 2007-01-04, 18:50

mar_tusia napisał/a:
zwawa napisał/a:
Nasz Axa jak siadała na jednym biodrze tzn. tylko na lewą lub tylko na prawą stronę biodra to od razu mówiliśmy fe, i poprawialiśmy ją tak by siedziała "prosto"

ale to niby po co? :hmmm

jak mówi mój wet to najlepsze ćwiczenie na stawy biodrowe i dobrze jeśli piesek właśnie tak siada

mar_tusia - 2007-01-04, 19:42

tzn siedzenie prosto to najlepsze ćwiczenie na stawy biodrowe :co?:
nie mówie że nie bo się na tym nie znam, nie słyszałam nigdy o tym stąd moje zdziwienie a miałam kontakt z wielomaaa ortopedami :|

Oluna - 2007-01-04, 19:48

Ja tam nie wiem, ale ostatnio byłam u innej weterynarz niż ta, do której zawsze chodzimy i jak zobaczyła jak Thelma siada (prosto, ale tak pokracznie i z przygarbionymi plecami) to spytała czy pies ma zdrowe stawy (a ma stawy A) i zaleciła, że mimo to niepozwalać jej tak siadać, bo szkoda stawów. Nie spotkałam się z taką opinią wcześniej i nie wiem co o tym sądzić.
mar_tusia - 2007-01-04, 19:52

ja mam wrażnie że Negro nie zastanawia się nad tym jak siada
raz siada prosto, raz z nogami na boku, raz jedna noga mocno wyciągnięta w bok :confused:
hmm no u ludzi jest tak że też są pozycje w których nie powinno się siedzieć bo mogę mieć wpływ na rozwój wad, ale to raczej dotyczy dzieci, chociaż ja też jak siedzie z jedną nogą na krześle przy komputerze to o mnie potem plecy bolą :pada:

Naika - 2007-01-04, 19:52

Jak bym miała oceniać jakość stawów przez to, jak mój pies siada, to powinnam już dawno ją operować :pada: :D Oto przykład:

mar_tusia - 2007-01-04, 19:54

ooooo tak Negro siada baaardzo często rotfl
a już mega super jest jak siedzi tak jak Tsuga ale tylne nogi ma między przednimi ułożone w taką żabke :marzyciel: że mu tak wygodnie :)

whiskey - 2007-01-05, 08:28

Fokusowi strasznie zaczęły się rozjjeżdżać łapy - mamy w domu wykładzinę i parkiety - usiedzieć nie może tylko jedzie łapami do przodu, to samo przy schodzeniu ze schodów - tylnie łapy strasznie mu się rozjeżdżają :( zauważyłam również że przy sikaniu - ponoszeniu tylniej łapy - chwieje się i traci równowagę :( Ma 9 miesięcy - czy to może być dysplazja?
Irmina D. - 2007-01-05, 10:08

whiskey napisał/a:
Fokusowi strasznie zaczęły się rozjjeżdżać łapy - mamy w domu wykładzinę i parkiety - usiedzieć nie może tylko jedzie łapami do przodu, to samo przy schodzeniu ze schodów - tylnie łapy strasznie mu się rozjeżdżają :( zauważyłam również że przy sikaniu - ponoszeniu tylniej łapy - chwieje się i traci równowagę :( Ma 9 miesięcy - czy to może być dysplazja?


jak jest slisko, to mu sie rozjezdzaja. Jak podnosi lape, a jest mlody, to normalne, ze nie moze utrzymac rownowagi. Zdarza sie.
i.

[ Dodano: 2007-01-05, 10:09 ]
Naika napisał/a:
Jak bym miała oceniać jakość stawów przez to, jak mój pies siada, to powinnam już dawno ją operować :pada: :D Oto przykład:
[url=http://images4.fotos...med.jpg]Obrazek[/URL]



Mysle, ze psy siadaja tak jak jest im wygodnie i ze nie sposob siadania jest wyrocznia w kewstii dysplazji.
i.

whiskey - 2007-01-05, 10:15

Irmina D. napisał/a:
jak jest slisko, to mu sie rozjezdzaja. Jak podnosi lape, a jest mlody, to normalne, ze nie moze utrzymac rownowagi. Zdarza sie.
i.


no niby tak - ale zaczął się ślizgać dopiero od jakiegoś czasu - wcześniej siedział normalnie.

cuciola - 2007-01-05, 11:13

zeby sie upewnic to nic innego,tylko wykonanie RTG moze orzec czy to dysplazja czy nie.Inaczej sie nie da.
ancia - 2007-01-12, 14:21

Przy wszelkich wątpliwościach-od razu RTG !!
Znajomy labek ma dysplazję :(
przyszedł na polanę i właścicielka nie zauważyła że coś może byc źle z nóżkami labka, dziwnie chodził
poszli na RTG i okazało się ze to niestety jednak dysplazja :( teraz czeka na operację albo jest już po..

Badajcie swoje labki, nawet jeśli nie ma jakichś znaków warto zrobić RTG w wieku około 6 miesięcy a później około 15 miesiąca-tak powiedział nam dr Stefanek z Chorzowa-Batorego po ostatnim prześwietleniu Morisa..

pozdrawiam:*

mysza - 2007-02-03, 19:36

Ja robiłam prześwietlenie u Szejka jak miał 4 miesiące i było idealnie, następne zalecono mi w wieku 10 miesięcy jednak mam pewne obawy co do jego stawów: stawia nogi blisko siebie, jakoś tak sztywnie chodzi i strasznie kręci tyłkiem , poza tym przestał ( jakis miesiąc temu) kłaść się tak na "płastugę" z wyciągniętymi łapami do tyłu , nie wiem czy to wystarczające powody do obawy ? Poradzcie czy zrobic mu RTG teraz??
TerorystkaFrani - 2007-02-03, 19:58

No i pupa. W poniedziałek jedziemy na RTG . Red kuleje, po spacerze w lesie, dzikim szaleństwu. Młodsza siostra mówi, że to od tego że zaczął podnosić łapę przy siusianu rotfl .
Ndal - 2007-02-03, 20:00

TerorystkaFrani napisał/a:
że to od tego że zaczął podnosić łapę przy siusianu

no od tego to nie :)
Ale miejmy nadzieje że to tylko jakies naciągnięcie w wyniku szaleństw a nie sprawy stawowe - trzymamy kciuki za dobry wynik RTG

ancia - 2007-02-03, 20:08

mysza napisał/a:
Ja robiłam prześwietlenie u Szejka jak miał 4 miesiące i było idealnie, następne zalecono mi w wieku 10 miesięcy jednak mam pewne obawy co do jego stawów: stawia nogi blisko siebie, jakoś tak sztywnie chodzi i strasznie kręci tyłkiem , poza tym przestał ( jakis miesiąc temu) kłaść się tak na "płastugę" z wyciągniętymi łapami do tyłu , nie wiem czy to wystarczające powody do obawy ? Poradzcie czy zrobic mu RTG teraz??


Mysza
, myślę że nie ma co czekać
im szybciej tym lepiej, jesli okaże się że wszystko OK-rozwieje rtg wątpliowści(czego Ci bardzo życzę :* ) a jeśli wykazało by coś to można jak najszybciej zacząć działać
Daj znać po badaniu co się okazało
Trzymam kciuki :*

Oluna - 2007-02-03, 20:08

mysza napisał/a:
jakoś tak sztywnie chodzi i strasznie kręci tyłkiem


Może chodzi inochodem i dlatego tak to wygląda?

TerorystkaFrani - 2007-02-03, 20:10

Ndal napisał/a:
Ale miejmy nadzieje że to tylko jakies naciągnięcie w wyniku szaleństw a nie sprawy stawowe - trzymamy kciuki za dobry wynik RTG


Wyglada jakby sobie jakieś ścięgno naciągnął, bo siedzi i liże z tyłu łapy. A tak czy siak mieliśmy juz dawno iść na rtg.

mysza - 2007-02-03, 20:49

Oluna napisał/a:

Może chodzi inochodem i dlatego tak to wygląda?


A czy innochód jest czymś nienormalnym?( jakaś choroba?)

I jeśli mogłabyś opisać jak to mniej więcej wygląda ??
ancia napisał/a:
, myślę że nie ma co czekać
im szybciej tym lepiej, jesli okaże się że wszystko OK-rozwieje rtg wątpliowści


Myśle że będzie to konieczne , narazie nie ma ortopedy który zazwyczaj robi zdjęcia moim psom , będzie dopiero po szóstym , wtedy umówimy się na zdjęcie.

Ndal - 2007-02-03, 20:56

innochód występuje w wieku szczenięcym - i wtedy nie ma się czym martwic - potem pies z tego wyrasta - u dorosłych psów byłby chyba wadą - myslę ( ale nie wiem) że wiąże się to z nierównomiernym wzrostem ( jak najbardziej normalnym - człowiek tez ma głupie proporcje jak ma lat naście)

Dla niektórych ras to charakterystyczny sposób poruszania się ( np Fila Brasileiro) oraz dla wielbłądów i żyraf :D

mysza - 2007-02-03, 21:07

Ndal , dzięki , mam nadziję że to innochód a nie jakiś problem ze stawami(tfu...tfu...tfu...) w końcu oboje rodzice Szejka są wolni od dysplazji , on dostaje dobrą karme i arthroflex od małego no i w sumie nigdy nie kulał , może jestem po prostu przewrażliwiona!
Niebieska - 2007-02-04, 13:30

mysza napisał/a:
poza tym przestał ( jakis miesiąc temu) kłaść się tak na "płastugę" z wyciągniętymi łapami do tyłu

Noa nigdy w życiu sie tak nie kładła a stawy ma zdrowe.

mysza - 2007-02-04, 13:42

Niebieska napisał/a:

Noa nigdy w życiu sie tak nie kładła a stawy ma zdrowe.

Moja Mikusia też sie tak nigdy nie kłądłą a stawy ma HD\A , jednak Szejk kładł sie tak od początku i niedawno przestał co mnie zaniepokoiło.. ale może po prostu przestała mu pasować ta pozycja .Generalnie jest wesoły biega , skacze , molestuje Mikunie także myśle że chyba jestem troche nadwrażliwa jeśli chodzi o te stawy , mam taką nadzieje :co?:

wolf-72 - 2007-02-19, 23:47

My idziemy w środę na Rtg,i troszke sie boimy.Ale mysle ze bedzie ok. ;)
cuciola - 2007-02-20, 10:49

bedziemy trzymac kciuki!

idziecie do Dr Fabisza? bo widze ze wy z Chorzowa..

mar_tusia - 2007-02-20, 10:52

też bedziemy trzymać kciuki :*
a w jakim wieku jest Kama? to kontorlne rtg czy już pow wpis?

wolf-72 - 2007-02-20, 18:07

cuciola napisał/a:
idziecie do Dr Fabisza? bo widze ze wy z Chorzowa..
Tak,chodzimy tylko tam.I ciesze sie ze bedziecie trzymac kciuki.Dziekujemy

[ Dodano: 2007-02-20, 18:08 ]
mar_tusia napisał/a:
a w jakim wieku jest Kama? to kontorlne rtg czy już pow wpis?
Kamcia ma 6 miesiecy,i to kontrolne.I tez bardzo dziekujemy.Bedzie nam razniej.
ancia - 2007-02-20, 20:09

wolf-72 napisał/a:
cuciola napisał/a:
idziecie do Dr Fabisza? bo widze ze wy z Chorzowa..
Tak,chodzimy tylko tam.I ciesze sie ze bedziecie trzymac kciuki.Dziekujemy

[ Dodano: 2007-02-20, 18:08 ]
mar_tusia napisał/a:
a w jakim wieku jest Kama? to kontorlne rtg czy już pow wpis?
Kamcia ma 6 miesiecy,i to kontrolne.I tez bardzo dziekujemy.Bedzie nam razniej.


My robilismy Morkowi prześwietlenie u dr Fabisza -maly mial wtedy okolo 6 miesiecy
jesteśmy zadowoleni =)

wolf-72 - 2007-02-22, 19:26

:jupi: :jupi: :jupi: Kamcia ma stawy super :jupi: Choć nie bylo to wszystko bardzo miłe,to warto wiedziec ze pies jest zdrowy ;) Dzieki wszystkim :) Oto zdjecie tuż po zabiegu.
astaroth - 2007-02-22, 19:27

wolf-72 napisał/a:
Kamcia ma stawy super :jupi:

super :) gratuluję :)

Freya - 2007-02-22, 19:30

Bardzo się cieszymy,super.
wolf-72 - 2007-02-22, 21:05

Dzieki,dzieki :)
tezime - 2007-02-22, 23:51

Gratulacje :) super :)
cuciola - 2007-02-23, 10:14

gratulujemy!
wolf-72 - 2007-03-03, 19:48

Dziekujemy ;)
mysza - 2007-03-08, 12:33

Około dwa tygodnie temu zdecydowałam sie zabrać jednak Szejka na prześwietlenie , no i niestety miałam racje z tym jego sztywnym chodem :| Zdjęcie zostało wysłane do opisu i tak jeden staw (lewy) jest prawie normalny , natomiast drugi (prawy) ma lekką dysplazje , narazie żadne zabiegi nie wchodzą w gre ponieważ Szejk ma juz 9 miesięcy i można by było wykonac podcięcie mięśni natomiast mój wet określił takie stawy narazie na ocene pomiędzy HD B a C i uspokoił powiedział że do 15 miesięcy jeszcze wszystko sie może zmienic na lepsze i może nawet będzie mógł zostać reproduktorem , w opisie było napisane że pomimo wykrytej lekkiej dysplazji pies nie wykazuje tendencji do rozwoju osteoarthritis co oznacza że prawdopodobnie nie będzie nigdy kulał i wykazywał objawów choroby o ile nie bedzie postępować . jestem juz tak zdołowana tym wszystkim że nie wiem co mysleć , Szejk w wieku 4 miesięcy miał stawy idealne od małego dostaje arthroflex i karmę super premium jest po obu rodzicach z HD A i ED 0/0 , zastanawiam sie czy może stawy nie pogorszyły sie przy wzięciu prze ze mnie na tymczas tego 2,5 letniego labka ze Schroniska który niestety ale kilka razy próbował dominowac mojego maluszka , a może jednak trzeba było szejka od małego izolować od Mikuni i nie pozwalać im na wspólne zabawy w domu , bo na spacery to do 6 miesiąca chodzili osobno
mam tylko nadzieje że te stawy będą szły ku lepszemu a nie sie pogarszały nastepne zdjęcie robimy gdy Szejk skończy rok , choć jedno w tym jest pocieszające że łokcie jak narazie ma idealne

mar_tusia - 2007-03-08, 14:00

mysza napisał/a:
stawy będą szły ku lepszemu a nie sie pogarszały

i za to też trzymamy kciuki :*
mysza napisał/a:
pomimo wykrytej lekkiej dysplazji pies nie wykazuje tendencji do rozwoju osteoarthritis

a na jakiej podstawie to się stwierdza? :hmmm

mysza - 2007-03-09, 12:35

mar_tusia napisał/a:
a na jakiej podstawie to się stwierdza?

Z tego co mi wiadomo to na podstawie umięśnienia psa , ale nie wiem zdjęcia oceniał Dr. Atamaniuk z Wrocławia , dodał również że prawdopodobnie pies nigdy nie będzie wykazywał objawów dysplazji i to jest pocieszające .

Martka - 2007-03-14, 13:40
Temat postu: Zdjęcie RTG
Jeśli nic nagłego się nie wydarzy to w najbliższą sobotę 17.III jedziemy z Haggisem do lecznicy na zdjęcie rtg stawów oraz badanie krwi. Już się umówiłam z lekarzem. Wiem, że to badanie jest nieuniknione i chcę je zrobić jak najprędzej aby znać wyniki, ale równocześnie strasznie się boję - to taki lęk już na zapas. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, tyle się naczytałam o dysplazji między innymi tu na forum, że strach mnie zżera. ufff. Jak będziemy już po to napiszę co i jak. Trzymajcie kciuki.
Freya - 2007-03-14, 14:11

Trzymamy.
wolf-72 - 2007-03-14, 19:42

My Też,wszystkie łapki
cuciola - 2007-03-14, 21:09

my tez trzymamy! bedzie wszystko ok!
agusiaczek - 2007-03-15, 23:10

Mnie też na samą myśl ściska w sercu. Ale będzie dobrze. Trzymamy łapki i kciuki!
Martka - 2007-03-19, 15:10

Byliśmy u weta na prześwietleniu... Widok psa po głupim jasiu jest poprostu straszny, serce się kraja. Ale do rzeczy, w najbliższy piątek jedziemy znowu do tego weta, gdyż on powiedział że chce to zdjęcie skonsultować ze swym kolegą innym weterynarzem. No cóż nie chcę panikować, więc nie bedę narazie nic pisać, ale wet powiedział że widzi jakieś niewielkie nieprawidłowości. Staram się nie panikować i się nie zamartwiać choć to nie łatwe, ale dzielnie czekam do najbliższego piątku.
mar_tusia - 2007-03-19, 15:12

to my mocno trzymamy kciuki żeby to niebyło coś groźnego :*
wszsytko będzie dobrze :D

Oluna - 2007-03-19, 15:21

Nie martw się na zapas :* PW Ci wysyłam zaraz ;)
gringo - 2007-03-19, 15:23

Martka napisał/a:
Byliśmy u weta na prześwietleniu... Widok psa po głupim jasiu jest poprostu straszny, serce się kraja.

zgadzam się, też to przeżywaliśmy, a w piątek będziemy znowu :(

Martka napisał/a:
Ale do rzeczy, w najbliższy piątek jedziemy znowu do tego weta, gdyż on powiedział że chce to zdjęcie skonsultować ze swym kolegą innym weterynarzem. No cóż nie chcę panikować, więc nie bedę narazie nic pisać, ale wet powiedział że widzi jakieś niewielkie nieprawidłowości. Staram się nie panikować i się nie zamartwiać choć to nie łatwe, ale dzielnie czekam do najbliższego piątku.


bez niepotrzebnej paniki... to i tak nie pomoże
będzie ok :tak:

Martka - 2007-03-19, 15:40

Dzięki za miłe słowa, ale wiecie jak to jest... Człowiek mimo wszystko wierzy że będzie ok, a jak tylko lekarz zasieje ziarno niepokoju to nie można przestać mysleć. Ale póki co nic więcej nie piszę- czekam do piątku.
cuciola - 2007-03-19, 17:47

jesli wyszlyby niewielkie luzy to moze sie to naprawic z wiekiem...glowa do gory! Nie nastawiaj sie negatywnie!
ktosia13 - 2007-03-19, 17:58

Martka, my tez czekamy.
gringo - 2007-03-23, 20:54

cuciola napisał/a:
jesli wyszlyby niewielkie luzy to moze sie to naprawic z wiekiem...glowa do gory! Nie nastawiaj sie negatywnie!

Gringo tak miał... w grudniu robiliśmy prześwietlenie i po lewej stronie było trochę luzu; dzisiaj robiliśmy kolejne prześwietlenie i już żadnego luzu nie było... różnica widoczna nawet dla laika... wyniki prawie wzorcowe, jak stwierdził lekarz :) :jupi:

Martka - 2007-03-24, 01:27

Opis zdjęcia rtg:
Głowy kości udowych niekształtne (bardziej lewa) ŁSM nieprzerwane, nieznacznie wklęsłe krawędzie grzbietowych rąbków panewek, lekko dystalne położenie panewek.
Diagnoza: pies podejrzany o dysplazję
Lekarz: Adam Grygo, Lecznica całodobowa ul. Kielecka22, Gdynia.

To jest opis rtg Haggisa weźcie pod uwagę to że on ma dopiero skończone 6 m-cy, pozatym ten wet zalecił odstawienie karmy dla szczeniaków i przejście na karme dla dorosłych Labów ( bo Haggis za szybko rosnie i jest za ciężki - dzis wazony 28 kg!!)
Pozatm zalecenie weta - nie forsowac psa

Co wy na to??
Wet zalecił kolejne rtg za ok miesiąc - dwa.
Chyba odrazu wyślę do Wrocławia.
:(
Próbuję sie nie martwić na zapas

anula - 2007-03-24, 01:32

Martka napisał/a:
Próbuję sie nie martwić na zapas
i nie martw się.Skonsultuj zdjęcie z innym wetem :) Głowa do góry :)
Ageska - 2007-03-24, 09:14

Martka, Głowa do góry!! Na pewno wszystko będzie dobrze! Trzymaj się dzielnie! :* :* :*
cuciola - 2007-03-24, 09:37

jak pies za szybko rosnie zazwyczaj weci zalecaja zmiane karmy wczesniej na adulta... :)

staraj sie go nie forsowac,nie bawic sie za duzo w aport pileczki zeby nie wykonywal gwaltownych hamowan,podawaj arthroflex i jak zrobicie kolejne rtg to zycze zeby bylo ok :) gowa do gory!

[edymon] - 2007-03-24, 09:41

cuciola napisał/a:
nie bawic sie za duzo

Za to plywac, plywac, plywac!

Martka - 2007-03-24, 18:16

cuciola z tym przejsciem na inna karmę to oczywiscie wet nam to zalecił i napewno tak uczynimy, a co do forsowania to powiedzcie mi czy godzina szalenstw ( czytaj: zabawy z innymi psami) raz lub dwa razy w tyg. to forsowanie??? Sama już nie wiem, dzis bylismy na spotkaniu Labow - Haggis sobie pobiegał i pobawil sie z nimi tak z godzinke - nie wiem czy to dobrze? Czy lepiej całkowicie zakazać mu zabaw z innymi pieskami??
vill - 2007-03-24, 18:29

Napewno bedzie lepiej częsciej i krócej niż godzina szaleństw
xsara - 2007-03-24, 18:40

Pływanie tak, bieganie nie.
Enzo - 2007-03-24, 18:42

Martka, odsyłam do tabelki na forum:
zestawienie wykonane na podstawie danych przedstawionych przez użytkowników portalu w tematach "Waga" i "Wzrost labradora"
Sądzę, że Haggis ma lekką nadwagę. Cóż serce się kraje, ale dawka dzienna powinna być zmniejszona. Odnośnie wyniku, nie zadręczaj się, bo:
Po pierwsze, nie wiadomo czy sama fotka została dobrze wykonana. TO jest bardzo ważne, wielu lekarzy robi złe rtg, które później przez specjalistów jest odrzucane lub błędnie interpretowane.
Po drugie nie panikujmy, to jeszcze szczenię i wszystko rośnie, za rok będzie inaczej wyglądał :)

Oluna - 2007-03-24, 19:16

Enzo, Hagissek nie ma nadwagi, szczuplak z niego - takiej "ciężkiej" budowy chłopak musi być najwyraźniej. Naprawdę po nim nie widać tej wagi - a waży niewiele mniej niż Thelma :marzyciel:
cuciola - 2007-03-24, 19:20

Cytat:
Pływanie tak, bieganie nie.

bieganie w stylu szalenstwa lub biegania za pilka nie powinno sie robic,ale np klusik na krotkiej smyczy jest wskazany..juz od wielu osob slyszalam ze wet zalecil wlasnie na rozwiniecie miesni

krooffcia - 2007-03-24, 19:23

kiedys gdzieś czytałam,ze jak słychać takie "klik" w stawach ( tak jakby ludzik na palcach strzelał ..fee ) to oznacza dysplazję..Dakar jak rano sie po nocce przeciąga,to słysze jedno jedyne "klik" u niego..rany boskie..boję się..to chyba już schiza.. :pali: nie ma żadnych innych oznak ewentualnej dysplazji..
Freya - 2007-03-24, 19:24

Martka, ja bym go jeszcze raz zważyła na innej wadze. To niemożliwe. Mój Rodi waży 22,6 kg, a sama widziałaś jaka z niego kluska. Haggisek jest od niego znacznie szczuplejszy.
Martka - 2007-03-24, 19:57

Kurcze wiecie co? Przy najbliższej okazji zważę go jeszcze raz, ale myślę że waga inaczej nie pokaże, wachania mogą być ewentualnie w granicach 0,5 kg. Mi też jest trudno uwierzyc ze on taki ciężki, bo naprawde nie wygląda na tyle kg i jak Oluna napisała jest szczupły, nie jest spaślaczkiem.
Enzo co do jakości zdjęcia to hmmm, ja sie nie znam i nie wiem czy jest dobre, ale napewno je wysle do specjalisty aby rzucił okiem, zobaczymy co powie.
Generalnie wierze w to że to całe zamieszanie skonczy sie pozytywnie, Haggisek jest jeszcze dzieciak, cały czas rosnie, kosciec mu się rozwija - mam nadzieje ze z czasem wszystko się ustabilizuje jesli chodzi o jego stawy. Do tej pory jednak oczywiscie bedziemy postępować według zalecen lekarza i waszych rad.
Co do pływania to narazie takie spokojne pływanie odpada, bo Haggis jak jest na plazy to pływa głownie wtedy gdy za patykiem wejdzie do wody, ale zaczekamy do lata, wtedy bedziemy jeżdzić nad jezioro i Haggisek popływa łeb w łeb z moim chłopakiem - wówczas bedzie to takie " dobre" pływanie.
Ja bym z chęcia z nim pływała, ale niestety nie umiem :ups: :)
Dziękuje za wasze opinie :)

[edymon] - 2007-03-24, 20:23

krooffcia napisał/a:
Dakar jak rano sie po nocce przeciąga,to słysze jedno jedyne "klik" u niego

Jak Foka wstaje to tez klika, a chyba nie sadzisz, ze ma dysplazje? ;-) Moze ktos mial na mysli test szufladkowy u weterynarza? (czy jak to sie tam nazywa)

cuciola - 2007-03-24, 21:29

Martka ja tez ciagle sobie wmawialam ze Yoghi chudzielec a waga mi pokazuje 35 kg.. :drink: a na spaslaka to on zdecydowanie nie wyglada
aniab - 2007-03-24, 22:25

Martka napisał/a:
Generalnie wierze w to że to całe zamieszanie skonczy sie pozytywnie

I tak trzymaj ,odganiaj złe mysli będzie dobrze :tak:

Freya - 2007-03-26, 11:38

Rodi jest umówiony w czwartek na kompleksowe prześwietlenie wszystkich stawów. Już w trakcie zabawy zauwazyliśmy, że kuleje / zbiegały z górki wszystkie psy a Rodi tak zaplątał się w gałęzie i aż zaskomlał i znów kuleje. Wet zalecił lek który brał wczesniej na kulawiznę młodzieńczą. Poinformował nas, że kulawizna może powracać do czasu aż pies przestanie rosnąć. Ja postanowiłam go prześwietlić kompleksowo i biodra i łokcie.
Wczesnie wykryte podejrzenie o dysplazje można leczyć, gorzej jest gdy pies jest starszy i zakończony okres wzrostu a na prześwietleniu widac nieprawidłowości, wtedy leczenie przebiega inaczej.
Martka nic się nie maetw tylko stosuj się do zaleceń weta a bedzie dobrze, to jest tylko podejrzenie. To wszystko mówił mi wet, bo jak wiesz z Rodim bylam już 4 razy /u weta od ortopedii/ od kiedy kuleje z przerwami jakS miesiąc.

ancia - 2007-03-26, 16:50

Cytat:
Rodi jest umówiony w czwartek na kompleksowe prześwietlenie wszystkich stawów. Już w trakcie zabawy zauwazyliśmy, że kuleje / zbiegały z górki wszystkie psy a Rodi tak zaplątał się w gałęzie i aż zaskomlał i znów kuleje. Wet zalecił lek który brał wczesniej na kulawiznę młodzieńczą. Poinformował nas, że kulawizna może powracać do czasu aż pies przestanie rosnąć. Ja postanowiłam go prześwietlić kompleksowo i biodra i łokcie.
Wczesnie wykryte podejrzenie o dysplazje można leczyć, gorzej jest gdy pies jest starszy i zakończony okres wzrostu a na prześwietleniu widac nieprawidłowości, wtedy leczenie przebiega inaczej.
Martka nic się nie maetw tylko stosuj się do zaleceń weta a bedzie dobrze, to jest tylko podejrzenie. To wszystko mówił mi wet, bo jak wiesz z Rodim bylam już 4 razy /u weta od ortopedii/ od kiedy kuleje z przerwami jakS miesiąc.


będzie dobrze! daj znać po prześwietleniu jak wyszło
pozdrawiam :)

cuciola - 2007-03-26, 19:41

to ja mooocno trzymam kciuki!
Martka - 2007-03-26, 19:45

Freya mam nadzieję że wszystko z Rodusiem będzie ok i że to powracające kulenie z czasem zniknie na dobre.
Daj znać po prześwietleniu co powiedział wet i napisz gdzie go prześwietlacie??
Trzymamy kciuki :)

Freya - 2007-03-27, 08:25

Prześwietlamy go w CRISVET w Gdyni na ul:Warszawskiej.

[ Dodano: 2007-03-30, 14:34 ]
My już po prześwietleniu.

Wet stwierdził że stawy biodrowe ma bardzo ładne, prawidłowe :) . Staw prawy łokciowy również prawidłowy.

Tylko w lewym łokciowym widać stan zapalny - przyczyna kulenia. Roduś musi się oszczędzać więc pewnie odpuścimy sobie kilka spotkań labkowych.

Ageska - 2007-04-08, 16:06

Freya, bardzo się ciesze że Roduś ma ładniutkie stawy :tak: :jupi: Wyleczycie tylko łokieć i będzie cacy :D My jesteśmy umówione w czwartek(12.04) na prześwietlenie- boję się trochę wyniku, no ale liczę że będzie ok :) Trzymajcie kciuki za nas :)
doloressa - 2007-04-08, 16:28

Ageska napisał/a:
Trzymajcie kciuki za nas


pewnie,że będziemy z Frodkiem trzymać kciuki za naszą czarną "pomorzanko-scyzoryczkę"!!Będzie dobrze!!!

Ageska - 2007-04-08, 16:42

doloressa napisał/a:
"pomorzanko-scyzoryczkę"

;)

Freya - 2007-04-08, 18:40

Ageska napisał/a:
My jesteśmy umówione w czwartek(12.04) na prześwietlenie- boję się trochę wyniku, no ale liczę że będzie ok :) Trzymajcie kciuki za nas :)


Trzymamy kciuki!!

cuciola - 2007-04-08, 20:59

trzymam kciuki za Belle :*
wolf-72 - 2007-04-09, 14:12

My tez trzymamy :)
szondra - 2007-04-09, 14:19

i my trzymamy kciuki!!!
zwawa - 2007-04-09, 14:53

I my :) i łapki też
bartek22 - 2007-04-09, 14:57

Nie będę się wymądrzać ale wydaje mi się że prześwietlenia stawów robi się kiedy pies przestaje rosnąć a wcześniej jeżeli istnieją jakieś podejrzenia np. kulawizna.
Jak to jest ?

Ndal - 2007-04-09, 15:18

pierwsza kontrola stanu stawów biodrowych powinna być zrobiona w wieku ok 4 miesięcy - od wet-a zalezy czy robi prześwietlenie ( robi w razie jakichkolwiek wątpliwości) - diagnoza w tym wieku pozwala na operację powstrzymującą dalszy rozwój dysplazji ( zabieg podcięcia mięśni przeprowadza sie właściwie do 25 tyg życia psa a przynajmniej w tym wieku daje najlepsze efekty).
Niektórzy we-ci zalecają zrobienie kolejnego kontrolnego RTG ok 8 miesiąca
Po zakończeniu wzrostu psa robi się RTG głównie w celu wpisu do rodowodu no albo jeśli się coś dzieje.

incognito - 2007-04-09, 16:57

Ja właśnie będę musiał się przejść z moim miśkiem na Rtg bo jeszcze nigdy nie miał robionego. :ups: Mam trochę stracha ale myślę, że wszystko będzie dobrze.
Ageska - 2007-04-09, 17:13

doloressa, Freya, cuciola, wolf-72, szondra, zwawa, dziękujemy wszystkim!! :* kochani jesteście :*
ancia - 2007-04-09, 17:21

My prześwietlalismy Moriska pierwszy raz jak miał około 6-7 miesięcy.
Wszystko bylo OK :) Badanie wykonalismy u dr. Fabisza w lecznicy w Chorzowie :)
Kolejne badanie planujemy zrobić w okolicach 15 miesięca zycia małego.
Pozdrawiamy
Ania&Morisek =)

Martka - 2007-04-09, 20:33

Ageska my też bedziemy trzymać kciuki!!!! Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze :) Gdzie będziecie prześwietlać Bellę??? My prześwietlaliśmy się na Kieleckiej w Gdyni-zdjęcie wyszło nie najlepszej jakości :/
Ageska - 2007-04-09, 21:14

Martka napisał/a:
my też bedziemy trzymać kciuki!!!!

dzieki :*
Martka napisał/a:
Gdzie będziecie prześwietlać Bellę???

My się będziemy prześwietlać w Rumi u dr Kończaka, mam nadzieję że zdjęcia wyjdą ładnie :) Umówione jesteśmy na 16, i mamy od rana nic nie jeść( coby po narkozie nie wymiotować) - matko Bella chyba mnie wzrokiem zabije jak tyle czasu jeść nie będzie... :pada: ;)

anitka - 2007-04-09, 21:20

sluchajcie a nie mozna tego jakos bez glupiego jasia? jakies usg czy cos :pada:
podobno robia gdzies psom bez narkozy? prawda to?
ps: trzymamy kciuki za belle ;)

Martka - 2007-04-09, 21:24

Ageska napisał/a:
Bella chyba mnie wzrokiem zabije jak tyle czasu jeść nie będzie...


No napewno jej się to nie spodoba :) ale to to nic - zobaczysz jak strasznie się patrzy na swojego ukochanego psa gdy jest po głupim jasiu :( Ja się normalnie bałam, że z nim cos nie tak. Wygląda jakby..... no więsz. I jeszcze zanim podadzą środek, to musisz ( przynajmniej ja musiałam) podpisać pisemko, że to za moją zgodą i że w razie gdyby coś się z psem stało to oni nie ponoszą odpowiedzialności.
Będzie dobrze dziewczyny. :)

Ndal - 2007-04-09, 21:25

niektórym psom które po położeniu na plecach, w specjalnym korytku, potrafią się nie ruszać i rozluźnić mieśnie - można - ale takich jest baaardzo mało
Ageska - 2007-04-09, 21:31

Martka napisał/a:
zobaczysz jak strasznie się patrzy na swojego ukochanego psa gdy jest po głupim jasiu :(

Nie strasz mnie bardziej bo i tak już mi wszystko sie przewraca w żołądku jak sobie pomyślę że coraz bliżej do tego czwartku... :(

A w ogóle to jak to jest po tym wszystkim?? Wet z tego co wiem to nie czeka aż pies sie obudzi tylko odsyła do domu- no to skąd on wie,że jest ok i można już wracać...?? Zimne dreszcze już mi przechodzą... :( :pada:

anitka - 2007-04-09, 21:39

Ndal napisał/a:
niektórym psom które po położeniu na plecach, w specjalnym korytku, potrafią się nie ruszać i rozluźnić mieśnie - można - ale takich jest baaardzo mało

Ndal to znaczy ze jesli znalazlabym weta, ktory dalby mi sprobowac to moze udaloby sie?
ps: znasz kogos komu sie to udalo??

Ndal - 2007-04-09, 21:59

anitka napisał/a:
znasz kogos komu sie to udalo??


Znam - robił dr Siembieda - sam nie wierzył że się uda ale powiedział że na życzenie właścicielki może tą jedną kliszę zaryzykować :) - wyszło dobrze :)

Atence robiłam z Głupim Jasiem - zataczała się potem i trzeba ją było odwieźć samochodem bo szłybyśmy baardzo długo ( zakosami ;) )
W domu połozyła się spać i oprzytomniełą na kolację :D - po kilku godzinach
Z tego co tu czytałam to dr Siembieda daje stosunkowo nieduże dawki Głupiego Jasia bo psy wychodzą co prawda zataczając się ale na własnych nogach

Martka - 2007-04-09, 22:31

Ageska napisał/a:
A w ogóle to jak to jest po tym wszystkim?? Wet z tego co wiem to nie czeka aż pies sie obudzi tylko odsyła do domu- no to skąd on wie,że jest ok i można już wracać...?? Zimne dreszcze już mi przechodzą...



Jak my bylismy z Haggisem, to po wszystkim wet się zapytał czy chcemy aby wstrzyknął zastrzyk wybudzający czy nie. Ja że zielona byłam, zapytałam go czy to konieczne, a on mnie jakos nie namawiał na to i powiedział, że mozna psa zostawić tak jak jest i że się sam wybudzi. Pomyslałam, że może lepiej niech się sam obudzi i pojechaliśmy do domu. Juz u weta Haggis się niby baaardzo powoli wybudzał, ale jednak jeszcze nie na tyle by sam iśc z samochodu do domu, więc go Łukasz niósł. Później plułam sobie w brodę, że nie zdecydowałam się na zastrzyk wybudzenia, bo Haggis na własnych nogach stanął dopiero około godz. 17, a jaśka dostał około 11 rano!!!!!!!

Ndal napisał/a:
Z tego co tu czytałam to dr Siembieda daje stosunkowo nieduże dawki


My robiliśmy w Gdyni to rtg i pomimo tego, że tuz przed zabiegiem i podaniem jasia ważylismy psa u tego weta, to teraz z perspektywy czasu jestem prawie pewna że chyba dawka głupiego jaśka była troche za duża. No chyba ze przyczyna tak długiego dochodzenia do siebie był fakt ze nie został podany zastrzyk na wybudzenie.

Eeee tak wogóle to nie jestem zadowolona z tego całego rtg w tej lecznicy gdzie je robiliśmy.
Gdybym miała jak to w te pędy pojechałabym do dr. Siembiedy - tylko trochę to nierealne, jakos nie po drodze mi do Wrocka :(


P.S Ageska za nic w świecie nie chciałam cię straszyć- wierzę, że jesteś wystarczająco zdenerwowana-ja też byłam. Byłam do tego stopnia zestresowana, że jak usłyszałam diagnozę "podejrzenie" to w ryk!! Chciałam tylko cię lekko ostrzec, żebys się nie przestraszyła jak zobaczysz Bellę taką "wylewającą się"
Wybacz jeśli cię nastraszyłam. Uściskaj czarna królewnę.

agaaga001 - 2007-04-10, 07:41

ancia,

a ile placilas za to RTG? i gdzie dokladnie jest ta lecznica dr. Fabisza?
:)

Ageska - 2007-04-10, 09:27

Martka napisał/a:
Chciałam tylko cię lekko ostrzec, żebys się nie przestraszyła jak zobaczysz Bellę taką "wylewającą się"

No ja już sobie to wszystko dokładnie z milion razy wyobrażałam i domyślam się że będzie to tak niemiło wyglądać- zwłaszcza, że mój poprzedni psiak- owczarek niemiecki, odchodził leżąc na moich kolanach i też był taki "lejący"...
Martka napisał/a:
Uściskaj czarna królewnę.

Wyściskana i wymiziana :* :* :* A Ty swojego królewicza też wycałuj :D :*

Martka - 2007-04-10, 16:19

Ageska napisał/a:
A Ty swojego królewicza też wycałuj


no postaram się, on dziś jest taki niesforny, że hoho. Gra na moich nerwach od rana :czyszcz_monit :czyszcz_monit :czyszcz_monit

diler - 2007-04-12, 15:55

Dziś i ja mogę się pochwalić wynikami.
Diler jest WOLNY od dysplazji biodrowej i łokciowej (HD-B,ED-0/0)!!! :jupi:
Z czego bardzo, bardzo, bardzo się cieszę. :)
Zdjęcia oceniał dr Jan Siembieda, a wynik potwierdzony jest odpowiednim wpisem.

mar_tusia - 2007-04-12, 16:01

diler gratuluje serdecznie :jupi: :D
Krystyna - 2007-04-12, 16:22

diler napisał/a:
Dziś i ja mogę się pochwalić wynikami.
Diler jest WOLNY od dysplazji biodrowej i łokciowej (HD-B,ED-0/0)!!! :jupi:
Z czego bardzo, bardzo, bardzo się cieszę. :)
Zdjęcia oceniał dr Jan Siembieda, a wynik potwierdzony jest odpowiednim wpisem.


BRAWO!
Bardzo sie ciesze ze kolejny Leminiscatus zdrowy.
A swoja droga inni powinni brac z Was przyklad; Diler ma przebadane biodra, lokcie i oczy!

doloressa - 2007-04-12, 16:34

diler, no,no pogratulować!!!!!!
JoannaM - 2007-04-12, 16:37

cieszymy się razem z Wami!!!
ściski dla Dilerka - nie tylko super przystojnego ale i super zdrowego!

Martka - 2007-04-12, 16:52

serdeczne gratulacje.
Teraz czekamy na wyniki Belli. Ageska jak tylko wrócicie dziś od weta to pisz!!

cuciola - 2007-04-12, 17:08

Gratulacje dla Dilerka i odpowiedzialnej wlascicielki :*
Ageska - 2007-04-12, 18:17

No to wróciłam.... nie wiem co mam zrobić ze sobą... Vet powiedział że gdyby dziś miał wpis zrobić byłoby ED-0/0,a HD-C... :( :cry: :cry: :cry: Jutro dostaniemy jakiś tam lek dla psiuńci, nie możemy biegać skakać ani nic, mamy tylko JAK NAJWIĘCEJ PŁYWAĆ!! Pan doktor powiedział też żeby zabardzo się nie przejmować bo to może się jeszcze zmienić na lepsze, ale i na gorsze... ;( Ale ja się przejmuję... ;( Co ja mam zrobić?? ;(
monia58 - 2007-04-12, 18:26

Gratulacje dla Dilera za super wyniki!!! Ageska, ja się na tym może nie znam, ale mój piesio ma też skończone 5 miesięcy i jak zapytałam się mojego weta o prześwietlenie stawów to powiedział, że najwcześniej jak skończy 13-15 miesięcy. Więc na razie nie przejmuj się i wierz, że zmieni się na lepsze!!! Trzymam kciuki!
Ageska - 2007-04-12, 18:43

monia58 napisał/a:
Więc na razie nie przejmuj się i wierz, że zmieni się na lepsze!!! Trzymam kciuki!

Dzięki Monia :* Ale powiem szczerze że serce wali mi jak oszalałe... :(

Martka - 2007-04-12, 19:46

Ageska wiem co czujesz bo jeszcze niedawno ja też byłam załamana i pełna obaw. Słuchaj z jednej strony to wszyscy tez mi trąbili że po co ja psa prześwietlam w tak młodym wieku (miał 5,5 m-ca) ale z drugiej strony to wet powiedział że należy robic rtg w takim wieku, bo w razie.............to można szybko interweniować i robic ewentualny zabieg na dysplazję.
Słuchaj kobito, nam coprawda wet nie rzucał ani A ani B ani Me ani kukuryku, ale powiedział, że jest podejrzenie dysplazji, powiedział równocześnie aby nie panikowac i się nie zamartwiać, zalecił zmianę diety, kochani forumowicze doradzili więcej pływania a mniej o wieeele mniej hasania. Dziewczyno myśl pozytywnie, skoro lekarz powiedział, że może sie to zmienić gdyz psina młodziutka jest i nadal sie rozwija, kościec rośnie to MUSISZ wierzyc w to że zmieni sie NA LEPSZE!!!!!!!!!!!!
Zastosuj sie do zaleceń weta, podawaj leki, ogranicz wariacje ( choć sama z doświadczenia wiem, że to baardzo trudne), bardziej doświadczeni forumowicze napewno tez ci cos jeszcze podpowiedzą, myśl pozytywnie. Ukochaj Bellunie odemnie i Haggisa.
Trzymajcie sie kobitki.
Buziaki :* :*

cuciola - 2007-04-12, 21:39

Ageska po pierwsze Bella jest w takim wieku ze stawy sie jeszcze rozwijaja..
miedzy innymi dlatego wpisu do rodowodu nie robi sie tak wczesnie a wet ci podal literke HD C tylko zeby zobrazowac ci sytuacje..

plywaj z nia duzo,,rozwinie sobie przy okazji miesnie a dla psa to frajda!

unikajcie aportowania,zabaw gdzie pies gwaltownie hamuje,podajecie arthroflex?

diler - 2007-04-12, 21:42

cuciola napisał/a:
unikajcie aportowania,zabaw gdzie pies gwaltownie hamuje,podajecie arthroflex?

Ageska, pamiętaj, że Bella nie może teraz być za gruba. Musi mieć dużo mięśni, nie tłuszczu.

Dziękujemy bardzo za gratulacje i miłe słowa. Sprawiają, że wiadomość jeszcze bardziej cieszy. :* :)

Ageska - 2007-04-12, 21:49

cuciola napisał/a:
podajecie arthroflex?

nie, ale wet nam przepisał Arthro.. coś tam- nie wiem dokładnie jak sie nazywa- jutro bede wiedziała bo sprowadzi to specjalnie dla nas.
cuciola napisał/a:
Bella jest w takim wieku ze stawy sie jeszcze rozwijaja..

Wiem :) Prawdę mówiąc teraz to trochę emocje opadły i przemyślałam sobie dokładnie to wszystko jeszcze raz i już teraz nie jestem tak bardzo mocno zdenerwowana :)
Martka napisał/a:
Dziewczyno myśl pozytywnie, skoro lekarz powiedział, że może sie to zmienić gdyz psina młodziutka jest i nadal sie rozwija, kościec rośnie to MUSISZ wierzyc w to że zmieni sie NA LEPSZE!!!!!!!!!!!!

Dzięx kochana :*
diler napisał/a:
Bella nie może teraz być za gruba.

Ważona dziś u weta-18kg, wiek- 5miesięcy 20 dni- no chyba nie jest gruba???

Krystyna - 2007-04-12, 21:58

Uszy do gory!
Nie ma sie co martwic. Nawet jesli bedzie HD-C to przeciez jest LEKKA dysplazja. Nie ma co dramatyzowac, odpowiednio prowadzony pies z lekka dysplazja do poznej starosci moze objawow zadnych nie miec, zyc sobie szczesliwie skakac i brykac. Psy z HD-C dopuszcza sie do rozrodu. To naprawde zaden dramat.

Oluna - 2007-04-12, 22:06

Gaba, gratuluję! :)

Ageska, kto oceniał zdjęcie?

edit: już doczytałam kto :) Może warto jeszcze komuś pokazać fotki, a najlepiej lekarzowi uprawnionemu do odczytu i wpisywania wyniku w papiery?

cuciola - 2007-04-12, 22:45

ja mysle ze tak czy owak jak szczenie sie rozwija to trzeba uwazac...wiec obojetnie ile wetow skonsultujecie to i tak warto plywac i nie pozwalac za bardzo szalec (np. z wiekszymi gabarytowo i ciezszymi psami)

zobaczysz ze bedzie ok!

Oluna - 2007-04-12, 23:05

cuciola napisał/a:
ja mysle ze tak czy owak jak szczenie sie rozwija to trzeba uwazac...i


Oczywiście, że tak :)

Cytat:
wiec obojetnie ile wetow skonsultujecie to i tak warto plywac i nie pozwalac za bardzo szalec (np. z wiekszymi gabarytowo i ciezszymi psami)


Oczywiście, że tak ;) uważanie swoją drogą, ale być może w stawach nic złego się nie dzieje i warto to sprawdzić dla własnego lepszego samopoczucia. Są przypadki złych diagnoz, wcale nie tak rzadkie.

jusiss - 2007-04-13, 08:05

Gaba, gratulacje! :jupi:
Freya - 2007-04-13, 08:07

Ageska a gdzie robiłaś zdjęcia , może zle zrobione, albo stary aparat. Głowa do góry wszystko będzie dobrze.
Ageska - 2007-04-13, 08:09

Krystyna napisał/a:
Uszy do gory!

Jak najbardziej do góry!
Oluna napisał/a:
Może warto jeszcze komuś pokazać fotki, a najlepiej lekarzowi uprawnionemu do odczytu i wpisywania wyniku w papiery?

No też tak właśnie myślałam :)

A możecie mi podpowiedzieć kto w naszych okolicach ma takie uprawnienia?? Bo ja się nie orientuję :)

jusiss - 2007-04-13, 08:13

Wykaz lekarzy weterynarii uprawnionych do odczytywania zdjęć rentgenowskich u psów podejrzanych o dysplazję biodrową:

dr Barbara Blenau
Centrum Zdrowia MULTI-WET, ul. Gagarina 5, 00-753 Warszawa

dr Waldemar Golec
Klinika Weterynaryjna, ul. Bnińska 40, 61-023 Poznań, tel. (0-61) 877-54-75

prof. dr hab. Antoni Kopczewski
Zakład Higieny Weterynaryjnej, ul. Kaprów 10, 80-316 Gdańsk, tel. (0-58) 552-12-68

dr Renata Komsta
Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54

prof. dr hab. Stanisław Koper
Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54

dr Tadeusz Narojek
SGGW, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Katedra Nauk Klinicznych, Oddział Diagnostyki Obrazkowej, ul. Nowoursynowska 159c, 02-787 Warszawa

dr hab. Marek Nowicki
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Katedra i Klinika Chirurgii i Rentgenologii, ul. Oczapowskiego 14, 10-957 Olsztyn, tel. (0-89) 523-37-30

dr Jan Siembieda
Akademia Rolnicza, Klinika Chirurgii Zwierząt, Pl. Grunwaldzki 51, 50-366 Wrocław, tel. (0-71) 320-54-90


Obowiązuje od 26 lipca 2003 r.

Viola - 2007-04-17, 18:54

Ageska, nie martw się :* , tak jak mówi Krystyna wiele labków ma wynik "C" i
jest o.k.
Dobrze , że sprawdziliście i wiecie, że trzeba będzie zapobiegać rozwinięciu się dysplazji . Muszę Cię pocieszyć - kiedy rozmawiałam z wetem bezpośrednio przed zrobiemiem Ajszy rtg , powiedział , że jeśli nawet wynik nie będzie najlepszy, to u młodego psa powtarza się badanie jeszcze raz po pół roku i wówczas często następuje poprawa.
Powiedział , że np do wpisu w rodowód wynik tak młodego psiaka nie jest jeszcze miarodajny i trzeba powtarzać po zakończeniu wzrostu.
Zatem uszy do góry :)

Moja rada - skonsultuj jeszcze ten wynik z prof. Kopczewskm z Oliwy ul.Kaprów , to nalepszy na Wybrzeżu specjalista w ocenianiu HD . ( i szczególnie uwrażliwiony na labki ;) ) Nasz przyjaciel Forest też swego czasu miał robiony RTG , który błędnie oceniono , dopiero prof Kopczewski uspokoił "Forestów" ,że jest wszystko dobrze .

I jeszcze jedno o czym często zapominamy , żeby unikać biegania pieska po betonie, chodnikach, czy asfalcie , najlepiej miękka trawa , zawsze to mniejsze obciążenie.
No i zbieganie z górki może też za bardzo obciążać stawy . Sama staram się tego unikać na spacerach z Ajszą

silver111 - 2007-06-01, 17:29

Dr Siembieda, dr Bieżyński oraz dr Osiński z AR we Wrocławiu na podstawie zdjęć RTG oraz badania klinicznego stwierdzili u mojej suni lekką dysplazję i zalecili zabieg. Mała miała 17 tygodniu w dniu zabiegu. Operował dr Bieżyński.

Aza chodziła obolała przez 2 dni, a potem zapomniała o zabiegu. Szwy zostały ściągnięte 8 dnia (2 dni temu). Jutro ściągamy kołnierz,

Poniżej zdjęcie 10 dni po zabiegu:


pozdrawiam
Adrian

ancia - 2007-06-01, 21:01

silver111, dużo zdrówka dla Twojej Suni :tuli:
silver111 - 2007-06-02, 09:23

ancia napisał/a:
silver111, dużo zdrówka dla Twojej Suni :tuli:


dzięki

Zapomniałem napisać. Zabiegi które żeśmy przeszli to: pectinectomia oraz zespolenie spojenia łonowego.

Zdjęcie zamieściłem w celu pokazania jak niewielkie są ranki po operacji. Za parę dni umieszczę kolejną fotkę podgojonego brzuszka. Dziś Aza pozbyła się kołnierza.

pozdrawiam
Adrian

mar_tusia - 2007-06-02, 10:40

silver111 pamiętaj żeby przez 6 tygodni po zabiegu nie pozwalać biegać ani skakać psu, najlepiej nie spuszczać ze smyczy wiem że to ciężkie ale warto
olaffek - 2007-06-02, 18:18

Hej kochani,mam pytanko.Moj Olaffek kuleje. Jak tylko polezy albo spi i wstaje po odpoczynku to zaczyna kulec na przednia łapkę.Zastanawiam sie czy to moze byc od tego ze jakies 1,5mca temu przyczasnal sobie łapkę w drzwiach?Nie wiem co myslec i co robić?Martwi mnie to.Pozdrawiamy

cuciola - 2007-06-02, 19:04

mozliwe ze ma ja obolala..ja bym poszla do ortopedy na wizyte.W razie potrzeby zrobi rtg lokcia i lopatki..

nie martw sie,nie kazde kulenie to zmora na d! =)

Freya - 2007-06-02, 19:19

Zgadzam się z ciuciolą ,że to nie musi być d...
olaffek - 2007-06-02, 19:28

Mam nadzieje ze nie:) dzieki wileki buziaki
ENZO_K - 2007-06-22, 13:20

a u nas tragedia...

dawno mnie tu nie było ale pisze...
Enzo ma silną dyspalzje tylną i przednią, dodatkowo na przodzie ma zapalenie stawu łokciowego (przez niezrosnięty wyrostek - kawałek kości luźno lata i sieje spustoszenie)
przód będzie operowany artroskopowo u dr Bisseniuka

na tył proponują całkowita wymiane miednicy (wstawienie protezy), ale podobno mało jeszcze takich zabiegów było wykonywanych w Polsce... i nie wiem co robic

dziś wysyłam zdjęcie do dr Siembiedy, aby obejrzał tę "masakre" jak to mówi każdy wet po obejrzeniu PTG Enzunia...

i jest mi strasznie smutno i nie wiem co robić...

musiałam napisać... pomimo, że chwalić sie nie ma czym... jak czytam o tych HD C... to sie tylko wkurzam... a u mnie masakryczne E... :cry:

gringo - 2007-06-22, 13:23

ENZO_K, bardzo mi przykro :tuli:
sylwiaczek - 2007-06-22, 13:32

ENZO_K, :tuli:
ENZO_K - 2007-06-22, 13:33

mi tez
mar_tusia - 2007-06-22, 13:39

trzymam kciuki żeby jednak znalazł się jakiś sposób :zab: :*
ENZO_K - 2007-06-22, 14:00

szukam kotkatu do dr Janiciego z Warszawy,

czy ma ktoś może z Was kontakt telefoniczny do niego lub wie gdzie przyjmuje w W-wie???
sorki, ale nie mam jak przeszukac forum... z góry dziekuję

Krystyna - 2007-06-22, 14:18

Adam Janicki Klinika Malych Zwierzat Wawer
ul 28 Grudnia (jesli dobrze pamietam)

Toller - 2007-06-22, 14:24

A ja mam taki nr- tel. (022) 812 00 73 tyllko nie wiem czy aktualny
ENZO_K - 2007-06-22, 14:43

dzięki wielkie, zatem juz dzwonie do nich
Toller - 2007-06-22, 14:48

Znalazłam jeszcze -

dr Adam Janicki
ul.Książęca
Warszawa
tel.(022) 622 55 22; 622 56 22
Lecznica Wawer- (022) 812 00 73

ENZO_K - 2007-06-22, 14:51

za tydzień na 17:30...

a czy ktos miał znim do czynienia??? czy to faktycznie bardzo dobry specjalista od dysplazji???

napiszcie coś prosze...

Toller - 2007-06-22, 15:16

Super że udało Ci sie dodzwonić- ja słyszałam że to dobry ortopeda, ale sama nie miałam z nim do czynienia
ancia - 2007-06-22, 15:22

Przykro mi z powodu diagnozy :cry: ale zawsze jest nadzieja i tego musimy sie trzymać :tuli:
diler - 2007-06-22, 17:33

ENZO_K, musiecie być teraz silni i się nie załamywać. :(
To bardzo smutna wiadomość, ale jakoś się ułoży!

:tuli: :tuli: :tuli:

marzena_K - 2007-06-22, 18:32

ENZO_K, bardzo ci wspólczuję, może jednak znajdzie się jakiś sposób na skuteczne wyleczenie psiaka, czego życzę Ci z całego serca. Trzymaj się dzielnie:*
ENZO_K - 2007-06-22, 19:05

Enzus i ja bardzo Wam dziekujemy za wsparcie...

dziś sobie powiedziała, że bedzie dobrze i tak na 100% będzie, zrobimy mu zabiegi, odchudzimy 1,5 kg, podleczymy tył i bedziemy skikać w Zalewie Zegrzyńskim ;) a co tam... poszalejemy sobie ;)

spoko... usi być dobrze, najwazniejsze aby ten przód bolący mu podreperowac, ale to juz 19 lipca sie odbędzie (dr Bisseniuk w W-wie, metoda artroskopową) z tyłem gorzej, ale chyba narazie go mocno nie boli...

jest tak cudaśny i tyle w nim miłości do nas ( a w nas do niego), że zrobimy wszytsko... i najlepiej jak sie da, aby mu ul,żyć...

całujemy wszytskich, którzy troszkę o nas myśla :)

Toller - 2007-06-22, 19:12

A ile ma Twój Czekoladek? Może to jeszcze jakoś sie zmiejszy, słyszałam czasem o remisjach - rzecz jasna nie takich że z E robi sie A, ale może jeszcze będzie lepiej =)

Byłaś na tym forum o dysplazji? http://www.dysplazja.com/
Może znajdziesz tam jeszcze dodatkowe info :tuli: :tuli:

diler - 2007-06-22, 22:03

ENZO_K napisał/a:
a co tam... poszalejemy sobie

I tylko z takim nastawieniem można coś zdziałać! :tak:

Trzymajcie się! :tuli:

gringo - 2007-06-22, 22:09

ENZO_K napisał/a:
dziś sobie powiedziała, że bedzie dobrze i tak na 100% będzie

i tak trzymać :tak: :jupi:

ENZO_K - 2007-06-22, 22:21

Toller napisał/a:
A ile ma Twój Czekoladek? Może to jeszcze jakoś sie zmiejszy, słyszałam czasem o remisjach - rzecz jasna nie takich że z E robi sie A, ale może jeszcze będzie lepiej =)

Enzus we wtorek kończy 9 miesięcy... no oby Twoje słowa były prorocze :)


Byłaś na tym forum o dysplazji? http://www.dysplazja.com/
Może znajdziesz tam jeszcze dodatkowe info :tuli: :tuli:


a no byłam i siedze jak tylko mam chwilkę... przeraża mnie jednak te cierpienie innych psiaków.
Enzo mi nie powie czy go boli czy nie, czasem pisknał, gdy zbyt mocno zaszalał na spacerez,a le zdarzyło się to może narazie ze 3 razy... zatem cóż ja mogę narezkac w obliczu tego co dzieje sie na forum dysplazji,


powiem Wam tyle, że chirurgie radza robic tylko i wyłacznie w ostateczności i bardzo pochlebnymi opiniami cieszy sie dr janicki do którego jak pisała wcześniej idziemy w piatek 29.06. Nie jest lekrzem, który bez niczego kroi psa. Dla niego równiez jest to ostateczność.

Zatem jestem z Enzuniem dobrej myśli i chyba jeszcze bliżej ze sobą.. jak nigdy dotąd :) i on na mnie inaczej patrzy ;) i ja na niego ;) bez żartów... będzie super i w to wierze.
Koniec płaczu, trzeba działac, pomagać...
A forum dyssplazja.com... - ile na nim cierpnienia zwierząt, nawet nie zdawałąm soebie zz tego sprawy...

pozdrawiaski

cuciola - 2007-06-22, 23:15

bedziemy za was trzymac kciuki....

:tuli: :tuli: :tuli: :tuli:

aniab - 2007-06-23, 10:04

Trzymajcie sie :* musicie wyjść na prostą :tak:
diler - 2007-06-23, 12:03

ENZO_K, a jak wygląda sprawa stawów u rodzeństwa?
ENZO_K - 2007-06-23, 12:30

diler,

no podobno dobrze, jedynie jedna sunia ma jakies problemy, reszta perfekcyjnie, jedynie jakies delikatne młodzieńcze zaplenie kości na chwilę się pojawiło.

a do czego zmierzasz??? wiesz coś?

diler - 2007-06-23, 12:50

Im wcześniej wykryje się takie problemy tym lepiej.
Dlatego myślę, że powinno się poinformować właścicieli rodzeństwa o zaistniałym problemie u Twojego psiaka.

Tak by mieli na oku swoje psy i w razie czego (tfu,tfu!) szybko i odpowiednio zareagowali.

Biedronka - 2007-06-23, 13:42

diler napisał/a:
Dlatego myślę, że powinno się poinformować właścicieli rodzeństwa o zaistniałym problemie u Twojego psiaka.


.


Rodzeństwo w wiekszosci jest już prześwietlone.
Bo Enzo to synek mojej Oski.
Jeśli chodzi o rodzeństwo to jedna sunia ma na jednym bioderze HDC i na drugim HDD, jego druga siostra miała zabieg nacinania gdyż panewka była zbyt luźna :cry: .
U kolejnej 2 rodzeństwa pojawiło się młodzieńcze zapalenie kości, ale prześwietlenia Bogu dzięki wykluczyły dysplazję.Reszta rodzeństwa nie kulała i mam nadzieję, ze właściciele też je prześwietlą.


Szczenięta są po zdrowych rodzicach z HDA, przodkowie też zdrowi (ponoć tak wynika z rodowodów).
Z własnego śledztwa udało mi się wynaleźć na necie info,że 6 pokolenie szczeniąt było w latach 80 ze sobą połączone w USA a suczka i samiec mieli HDC.
Nie wiem może stąd ta dysplazja.
Ja generalnie od kilku dni mam totalnego doła :cry:

cuciola - 2007-06-23, 14:55

Biedroneczko ty zadbalas jak moglas zeby rodzice byli przebadani i zdrowi..

trzymamy kciuki :)

mar_tusia - 2007-06-24, 13:46

Biedronka napisał/a:
Szczenięta są po zdrowych rodzicach z HDA, przodkowie też zdrowi (ponoć tak wynika z rodowodów).

dlatego zgadzam się z Cuciolą, trzymaj się Biedroneczko trzeba wierzyć że będzie dobrze, coś o tym wiem ;)

cuciola - 2007-06-24, 14:19

wlasnie wlasnie! bierzcie przyklad z Negrusia jak pieknie wyszedl z opalow :)
ENZO_K - 2007-06-27, 16:19

diler,

wiedzą, wszyscy jesteśmy w stałym kontakcie z hodowcą, która bardzo nam pomaga (Enzusiowi), za co bardzo jestem jej wdzięczna :) dziekuję Pani Marto :)

wiesz... gdybym ja cokoliwek podejerzewała... gdybym ja miała taką wiedzę na temat dysplazji jaką mam obecnie, to zaraz po wzięciu go do siebie byłabym na szczegółowych badaniach, aby jak najszybciej mu pomóc i zahamować rozwój dysplazji...
niestety nawet rodzice z HDA nie dają gwarancji zdrowych stawów i to może spotkać nawet najsilniejszego w miocie szczeniaka.

[ Dodano: 2007-06-27, 16:28 ]
Biedronka,

proszę się nie dołować, bo będzie wszytsko ok... już z wileoma osobami rozmawiałam na tem temat, jeździmy nad Zegrze pływac z Enzem, w lipcu Enzuś z Oską sobie poływa, wzmocni mięśnie, które mocno obrosną kości i będzie super!!! :)

jak będzie gorzej ( w co nie wierzę!!!! :jupi: ) jedna z sąsiadek nauczy mnie podawac mu zastrzyki przeciwbólewe....

ale wiem jedno... jak najdalej od krojenia... dlatego w piątek dam znać Pani wieczorem co powiedział dr Janicki.
Zapewne wyrostek bedzie trzeba usunąc operacyjnie, bo tego nie da sie uniknąć, zobaczymy co z resztą...

ale proszę sie nie dołować... gdyby Pani zobaczyła Enza w domu... on jest naprawde szczęśliwy

w lipcu sie zobaczymy... to już niedługo...

pozdrawiam serdecznie i całuję od Enza, slęmy uściski i uśmiechy
Magda i Jej Szczeście Enzo + kochaniutka dwójeczka (Mężuś i Kubuś) oraz dwa Kociony (Zuza i Leon) - ale ziwerzyniec ;)

cuciola - 2007-06-27, 21:42

trzymam za was ogromnie kciuki!!!
bedzie dobrze!! :) :) :)

labradorka - 2007-06-27, 21:52

ENZO_K napisał/a:
bedzie dobrze!! :) :) :)

Musi być :jupi: Trzymamy kciuki za pięknego Enzusia-dzielny z niego chłopczyk i cudny czekoladek :* :* :* :*

Freya - 2007-06-28, 08:09

Trzymamy kciuki bardzo mocno. Musi być dobrze!
madzia_tg - 2007-06-28, 10:29

ENZO_K Najważniejsze, że macie do tego dobre podejście :tak: i nie załamujecie się, Enzo to czuje i na pewno jest szczęśliwy, mimo tego, że łapki go bolą.

Pozdrawiamy was i ściskamy :* :*
Magda & Samba

ENZO_K - 2007-07-17, 16:37

w piątek 27 lipca czeka nas operacja...
pomimo rehabilitacji wodnej nie jest dobrze... pogarsza się... :cry:

wróciłam już znad morza... i kurcze no Enzuś coraz gorzej chodzi... dlaczego on musi tak cierpieć...
zobaczymy jak bedzie po operacji prawego łokcia...

no ale nie narzekajmy
napisałm tak tylko informacyjnie... po wizycie u dr Janickiego byłam optymistycznie nastawiona, ale jednak nie jest ok... trudno, taki Enza los

trzymajcie proszę za nas kciuki...

Enzo&magda

Enzo - 2007-07-17, 16:56

ENZO_K, dopiero teraz przeczytałem wiadomości. Jest mi smutno. Tym bardziej, że jest to imiennik mojego Enzika. Więc kciuki i pazurki trzymamy podwójnie.
Toller - 2007-07-17, 16:57

EnzoK - trzymamy wszystkie paluszki, nie tylko kciuki!!! :tuli: :tuli:
Martka - 2007-07-17, 16:58

Trzymamy kciuki cały czas i nie zapominamy o was. :tuli: :tuli: Magda a czy byliście w Gdyni na wystawie?? Myślałam że się tam spotkamy ale byłam poddenerwowana i mogłam was poprostu nie zauważyć?
Trzymajcie się ciepło, powodzenia 27 lipca!! Ja wierzę że będzie poprawa.

cuciola - 2007-07-17, 17:04

my tez trzymamy lapki i kciuki! nie bedzie nas juz w tym terminie kiedy odbedzie sie operacja wiec jak wroce to chce przeczytac same pozytywy! :tak: :tak: :tak:
ENZO_K - 2007-07-18, 09:43

[quote="Martka"] Magda a czy byliście w Gdyni na wystawie??

nie bylismy w końcu, bo wyjechałam w piątek w nocy

poza tym serdecznie gratuluje Wam bardzo wysokiej oceny dla Haggiska!!! :jupi:

natomiast dla nas smutny czas nastał, zabieramy się za odkładanie kasy... bo niestety Janicki sie ceni, no i w sumie słusznie.

Ale wiążę dużą nadzieję z ta operacją, myśląć, że mu się poprawi... oby

cuciola, Toller, Martka, ENZO - bardzo dziękuję Wam za wsparcie

pozdrawiam ciepło
Enzo&Magda

astaroth - 2007-07-18, 10:52

ENZO_K napisał/a:
w piątek 27 lipca czeka nas operacja...

przykro mi strasznie... trzymam kciuki za pełne powodzenie operacji! Całuski dla Enzunia :* Trzymajcie się i bądźcie dobrej myśli :tak:

mar_tusia - 2007-07-18, 11:50

Trzymamy kciuki baaardzo mocno :tak: :tak: :tak:
:tuli:

gringo - 2007-07-18, 12:58

ENZO_K napisał/a:
w piątek 27 lipca czeka nas operacja...

trzymamy kciuki za powodzenie i szybki powrót do zdrowia :*

Natka Patka - 2007-07-18, 13:19

Trzymamy kciuki za Enzunia. Rozumiemy co przechodzicie, grunt to optymistyczne podejście.
Freya - 2007-07-20, 12:30

Trzymam mocno kciuki.
Enzo - 2007-07-24, 17:08

ENZO_K, Chciałbym aby było już po wszystkim, aby twój Enzo wrócił do formy.
ENZO_K - 2007-07-24, 17:09

to juz w piątek...
a mysli o operacji nie dają mi spokoju i ciągle oczy zachodza mi łzami...

najgorsze jest to, że tył mu zaczyna też siadac... chyba niedługo homeopaty pójda w obrót... bo ma cporaz wieksze kłopoty ze wstawaniem...

matko... ale zaczynam się bać o niego...

ENZO&Magda

DARIA - 2007-07-24, 17:18

ENZO_K, wierze, że wszystko sie dobrze skończy. Trzymaj sie :tuli:
asia15 - 2007-07-24, 23:51

Magda musisz wierzyć, że po opreacji będzie dobrze. Poza tym myślę, że tyle pozytywnych fluidów płynie od nas, że nie może być inaczej.
Martka - 2007-07-25, 14:04

Magda musisz być silna i myśleć pozytywnie!!!. Niech Enzo nie widzi i nie czuje że się boisz, że jesteś smutna i zdenerwowana. Przytulaj go dużo, spędzaj z nim sporo czasu. Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze - musi być i koniec !!
Trzymajcie się kochani i bądźcie silni - my cały czas trzymamy kciuki zaciśnięte i jesteśmy z wami duchem.
Ucałuj Enza.
pozdrawiam

cuciola - 2007-07-25, 14:53

my tez ciagle trzymamy kciuki! bedzie dobrze! to dla dobra Enzulka!
Enzo - 2007-07-27, 13:56

ENZO_K, czy coś już wiadomo, jak Enzo sie czuje?
Biedronka - 2007-07-27, 15:17

Operacja Enzusia bedzie dziś po 16.

Na pewno Enzo_K da znac co i jak.
Trzymajcie kciuki za Oskowego synka!

Toller - 2007-07-27, 15:38

Bardzo mocno trzymamy kciuki - i wiemy że wszystko będzie dobrze!!! :jupi: =)
cuciola - 2007-07-27, 18:19

my tez ciagle myslimy! bedzie ok!
aniab - 2007-07-27, 19:54

Biedronka napisał/a:
Trzymajcie kciuki za Oskowego synka!

Oczywiście że tak,będzie dobrze :tak:

ENZO_K - 2007-07-27, 22:14

A więc...

operacja przełożona niestety, a może stety.

Powód:
wczoraj wracając ze spacerku wieczornego tuz przy bramie naszego domu Enzo spotkał niezwykłej urody czekoladową Panią Labkową... :razz: i nie mógł sobie odmówić krótkiej zabawy z nią, co skończyło się dla niego niezbyt dobrze...
Panna przewróciła go, a że jego stawy i ogólna koordynacja pozostawiają wiele do życzenia skończyło się to wielkim płaczem i całkowita kulawizną na obie przednie łapy... :cry:

Enzo dziś nawet nie chciał wychodzić na siusiu...

Dr Janicki po obejrzeniu jego chodu przesunął termin operacji ze względu na to, że prawa łapa, byłaby po zabiegu zbyt przeciążona.
Ezno po wczorajszym wypadku zaczął bardziej kuleć na lewą (jeszcze tak nie mocno chorą, oceniając stan zwyrodnienia stawów) łapę. Z powodu bólu lewej łapy rehablilitacja prawej po operacji nie przyniosłaby pożądanego efektu. Pod wpływem środków przeciwbólowych, które zostałyby zaaplikowane w prawa łapkę Enzo nie czując w niej bólu obciążłby właśnie ją, z uwagi na odczuwalny ból w lewej.

Co dalej...
lewy łokieć i staw dziś zostały prześwietlone (staw z niewilekim jeszcze odczynem, ale już są objawy izolowanego wyrostka dziobastego- czyli szykujemy się na kolejną operację...ale to nie wcześniej jak 2 miesiące po operacji lewej- tyle trwa rehabilitacja), otrzymał zastrzyk przeciwzapalny 24h (Metacam) i zalecono okłady z lodu + spacerki na smyczy.
Czekamy do poniedziałku. Jesli mu przejdzie, to dzwonię i umawiam się na kolejny termin (wtorek 31.07 lub czwratek 2.08)

Jak się czułam jak z nim jechałam:
w absolutnej ciszy... skupiona na maksa... a jak podjechałam pod klinikę i Enzo nie chciał wyjśc zauta, a kiedy wyszedł to stanął, nie chciał się ruszyć i wziął smycz w zęby, patrząc błagalnie: " Wracajmy Mamo..." to pękłam... :cry: ukląkłam przy nim i ryczałam przytulając się do niego, a on mnie lizała po rękach i twarzy...
Myślałam kiedyś, że takie sceny zdarzają się tylko na filmach...

I powiem tylko to, co każdy właściciel myśli o Swoim Piesku:

"Enzo jest najmądrzejszym Psem pod Słońcem, Moim kochanym Drugim Synkiem, Moim Pieszczochem, Moim Kwiatuszkiem i zrobię wszystko, aby jego podróż z nami była najwspanialszą i najbardziej szczęśliwą jaka mógł Sobie tylko wymarzyć Pies."

I to tyle... już starczy, bo jutro oczy będę miała spuchnięte od płaczu...

Przepraszam, że tak długo... musiałam się wygadać...

ENZO&Magda

Enzo - 2007-07-27, 23:04

Pozostaje tylko nadal trzymać kciuki i pazurki "aby jego podróż z nami była najwspanialszą i najbardziej szczęśliwą jaka mógł Sobie tylko wymarzyć Pies"
ENZO_K, musisz bardzo uważać na niego. Rozumiem Cię, wiem że to ciężko, bo mój Enzo też nie przepuści żadnej suni, a ma ograniczenie ruchu.

ENZO_K - 2007-07-27, 23:16

Enzo, wiesz.. po tym wypadku własnie sobie to uświadomiłam, iż musimy go bardzo pilnować, jak oczka w głowie... i hamowac jego zapedy do szaleństw zabawy i tłumaczyc mu, że to dla jego dobra...

... całe szczęscie, że pyskowac nie umie i trzasnąć drzwiami... ;) jakby to poczynił młody człowiek na jego miejscu... (hoho, nawet żarty mnie si e trzymaja.. chyba juz nerwy mi puściły... oby do poniedziałku)

dziekujemy bardzo

ENZO&Magda

cuciola - 2007-07-28, 00:12

my juz w nocy wyjezdzamy na wakacje ale bedziemy trzymac za was kciuki i chce przeczytac dobre wiesci jak przyjade! :D
ENZO_K - 2007-07-30, 13:42

Operacja Enza jutro o 16-tej.
Lewa łapka juz go nie boli, zatem zabieramy się za leczenie prawej.
Sama nie wiem czy płakać czy sie cieszyć...
Najwazniejsze, że za 2 miesiące "chyba" będzie jak nowa ;)

Na razie humor mi dopisuje, zobaczymy jak bedzie jutro

Pozdrawiamy Was i proszę trzymajcie za nas kciuki, bo to poważny zabieg.

ENZO&Magda

gringo - 2007-07-30, 13:48

ENZO_K napisał/a:
proszę trzymajcie za nas kciuk

trzymamy z całych sił :tak:
ENZO_K, będzie dobrze :tuli:

mar_tusia - 2007-07-30, 13:48

trzymamy trzymamy baaaardzo mocno :* :* :* :tuli:
Martka - 2007-07-30, 13:48

Magda trzymamy, trzymaliśmy i będziemy trzymać kciuki i łapki za Enzunia :)
Powodzenia jutro życzymy i opanowania emocji :tuli:

sylwiaczek - 2007-07-30, 13:50

ENZO_K,
trzymamy kciukasy strasznie mocno! powodzenia:)

ENZO_K - 2007-07-30, 14:11

wielkie lizusy od Ezna i buziakole ode mnie dla Was wszystkich
troszke taka zkołowana jestem... ale spoko... walniemy dziś :drink: to może jutro będzie lepiej ;)

jasna1 - 2007-07-30, 17:53

ENZO_K, bardzo ci współczuję, to musi być straszne widzieć jak cierpi...
ALE! TRZEBA BYć DOBREJ MYśLI!!!
trzymamy kciuki z całej siły aby wszystko skończyło się dobrze!!!

Enzo - 2007-07-30, 18:21

ENZO_K napisał/a:
Pozdrawiamy Was i proszę trzymajcie za nas kciuki, bo to poważny zabieg.

Tu wszyscy bez proszenia trzymamy!

Niebieska - 2007-07-30, 20:37

Enzo napisał/a:
ENZO_K napisał/a:
Pozdrawiamy Was i proszę trzymajcie za nas kciuki, bo to poważny zabieg.

Tu wszyscy bez proszenia trzymamy!

Nawet jak zupelnie cicho siedzimy :tak:
Ja nic nie piszę w tym temacie ale go śledzę i trzymam za Was mocno kciuki, zapewne jak wiele osób.

Murphy - 2007-07-30, 22:43

ENZO_K, Trzymamy za Was kciuki , będzie dobrze :)
fieldfare - 2007-07-30, 23:22

ENZO_K napisał/a:
Operacja Enza jutro o 16-tej.
Lewa łapka juz go nie boli, zatem zabieramy się za leczenie prawej.
Sama nie wiem czy płakać czy sie cieszyć...

Zdecydowanie - cieszyć się! Niedługo Enzo będzie jak nowy :tak:
A kciuki oczywiście trzymamy z całych sił :*

anula - 2007-07-31, 08:30

rączki i łapki zaciśnięte :tak:
Ageska - 2007-07-31, 19:38

Cytat:
Nawet jak zupelnie cicho siedzimy :tak:
Ja nic nie piszę w tym temacie ale go śledzę i trzymam za Was mocno kciuki, zapewne jak wiele osób.


Ja tez cicho siedzę ale strassznie mocno trzymam kciuki za Enziaczka :tak: I jak tam po operacji ?? Na pewno jest dobrze!! :) :*

Enzo - 2007-07-31, 22:15

wszytko OK, tyle się dowiedziałem, ale czekamy na oficjalne wiadomości :jupi:
Martka - 2007-07-31, 23:33

Musimy chyba poczekać do jutra na info od Magdy. Pewnie dziewczyna nie ma dziś głowy na pisanie na forum - czego sie jej nie dziwię.
Musi być ok!!

sylwiaczek - 2007-08-01, 08:13

czekamy....
gringo - 2007-08-01, 09:25

ENZO_K, można już puścić kciuki ?? =)
wszystko poszło zgodnie z planem ??

sodalis - 2007-08-01, 09:31

gringo napisał/a:
ENZO_K, można już puścić kciuki ?? =)

Kciuki trzeba trzymać jeszcze długo... za przebieg rehabilitacji... udana operacja to dopiero początek, tak naprawde dopiero za kilka tygodni będzie można napewno powiedzieć, czy jest lepiej.

gringo - 2007-08-01, 09:36

sodalis napisał/a:
udana operacja to dopiero początek, tak naprawde dopiero za kilka tygodni będzie można napewno powiedzieć, czy jest lepiej

to oczywiste, ale przecież na pewno będzie lepiej :tak:

ENZO_K - 2007-08-01, 10:29

Kochani,

wszystko poszło zgodnie z planem... czyli staw jest czyściutki :jupi:

a co do samej operacji- przedłużyła się i odebrałam Enza dopiero o 21:30 (plan był na 20-tą)... bo jak to dr Janicki powiedział Enzo to spektakularny przypadek i studenci mogliby się wilele na nim nauczyc, podobno takiego stawu łokciowego jeszcze nie operował...
wyrostek dziobasty rozłupany na 4 cześci i milion odłamków w stawie, 10 mililitrów mazi w środku... co wskazuje na to że ostro wałczył z bólem i dewastacją stawu przez te drobicki kości...
ale to juz było, mineło... powiedział, że podjeliśmy dobra decyzje o przeprowadzeniu operacji.

Co dalej i co teraz, Enzo leży... troszkę go boli, ale to normalne. Chodzić nie może, siusiu zrobił pod Siebie, ale to nic takiego. tak naprawde nie wiem, co Wam pisać... generalnie wszytsko pod kontrolą, za 4 dni mamy ściągnąc plasterek/opatrunek i gdzieś za 10 dni sciągnięcie szwów i zalecenia co do ruchu Enza. narazie tylko siusiu, kupka i do domku. Dobrze, że mamy ogródek, zatem swobodnie może sobie wyjść w potrzebie.

Przepraszam, że nie pisałam wczoraj, ale nie byłam w stanie.

dziękuję Wam wszytskim za to, że myślami byliscie z nami.
Powiem szczerze, że jestem szczęśliwa, że Enzo ma to za sobą i staw wróci do sprawności.

Teraz bedziemy go obserwować.

całusy, lizusy i przytulańce dla Was

ENZO&Magda

gringo - 2007-08-01, 10:34

ENZO_K napisał/a:
Przepraszam, że nie pisałam wczoraj, ale nie byłam w stanie

to przecież zrozumiałe :tuli:
ENZO_K napisał/a:
Powiem szczerze, że jestem szczęśliwa, że Enzo ma to za sobą i staw wróci do sprawności

:jupi:
życzymy szybkiego powrotu do pełnej sprawności :tak:

Murphy - 2007-08-01, 10:34

ENZO_K napisał/a:
wszystko poszło zgodnie z planem... czyli staw jest czyściutki

:jupi: :jupi: :jupi: Dobrze że juz po wszystkim. Bardzo się ciesze że wszystko pomyslnie się zakoczyło. mn.óstwo buziaków i czochrańców dla Enzunia :* :* :*

mar_tusia - 2007-08-01, 10:36

ENZO_K to super :D
teraz trzymamy dalej kciuki żeby rehabilitacja się udała :tak: :tak: :tak:

sylwiaczek - 2007-08-01, 10:39

Uff.... :jupi: :*
Trzymamy kciuki za rehabilitacje bez komplikacji :tak:

marley - 2007-08-01, 10:47

:jupi: super wieści!
Enzo - 2007-08-01, 11:50

ENZO_K napisał/a:
wszystko poszło zgodnie z planem... czyli staw jest czyściutki :jupi:

I o to chodziło, uwielbiam czytać takie wiadomości :jupi:

Freya - 2007-08-01, 12:01

Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia i sprawności.
Toller - 2007-08-01, 12:30

Ale super wieści- cieszymy się bardzo!!
Biedronka - 2007-08-01, 13:17

Musimy czekać i być dobrej myśli.
Musi być dobrze!

Martka - 2007-08-01, 20:49

Magda wspaniała wiadomość :) :tuli:
Teraz niech Enzuś się oszczędza i niech łapka prędko wraca do sprawności. Jeszcze wiele przed wami, ale najważniejsze że początek pomyślny już za wami i nami wszystkimi tu na forum :) bo wszyscy trzymamy mocno kciuki :)

astaroth - 2007-08-02, 09:30

Cieszę się, że już po operacji i że przebiegła bez komplikacji. Ściskam kciuki za szybką rekonwalescencję! :*
Natka Patka - 2007-08-02, 12:03

Super. Teraz trzymamy kciuki za szybciutką i bezproblemową rekonwalescencje. BęDZIE DOBRZE
diler - 2007-08-02, 12:20

SUPER! :jupi:
asia15 - 2007-08-05, 12:56

Super wiadomość :jupi:
aniab - 2007-08-05, 13:11

asia15 napisał/a:
Super wiadomość

:jupi: :jupi:

cuciola - 2007-08-05, 14:21

Jak dobrze wrocic z wakacji i czytac takie dobre wiesci! trzymam kciuki zeby bylo ze zdrowkiem jak najlepiej :D
neja - 2007-08-06, 12:46

Słuchajcie, mamy dylemat, nasza Figa kończy niedługo 7 ms i powinna mieć robione kontrolne prześwietlenie po zabiegu spojenia kości łonowej który miała robiony jak była malutka - miała luźne stawy biodrowe i zrobione miała spojenie profilaktycznie. Nie utyka nie kuleje, biega pływa i nie ma żadnych problemów. Nie wiem czy jest sens znowu męczyć sunię usypianiem do RTG i narażać ja na stresy skoro wszystko jest OK ? :co?:
gringo - 2007-08-06, 13:22

neja, ja bym zrobiła prześwietlenie, skoro tak zalecał lekarz po zabiegu
Enzo - 2007-08-06, 13:53

neja, Ja też radzę, to nie jest ani tak szkodliwe ani groźne - tak przynajmniej tłumaczył mi ostatnio wet. A życie w spokoju, że pies może szaleć i hasać ile chce jest o wiele szczęśliwsze
Aulik - 2007-08-14, 10:46

Ponizej wklejam link do stronki www o ruchu psa - sa trzy zakladki: pies zdrowy, z dysplazja i z zerwanym wiezadlem krzyzowym (o ile dobrze zrozumialam ten termin medyczny), wraz z video oraz opisem tego, co widac.

http://tinyurl.com/2grq9m

supergirl - 2007-08-18, 16:07

Witam wszystkich!
Mam zamiar kupić Labradora. Czytałam już sporo o tej rasie, o dysplazjach biodrowych, łokciowych, o chorobach oczu. Mam takie pytanie. Ponieważ ojciec szczeniaka, którego zamierzam kupić ma stawy biodrowe HD 4/6, a do tej pory czytałam tylko o oznaczeniach A, B, C..., co więc oznacza 4/6?
Z góry dzięki za odpowiedź :)

Enzo - 2007-08-18, 18:38

supergirl, prawdopodobnie jest to w oznaczeniu brytyjskim lub australijskim gdzie zakres opisu dla każdego stawu jest o wiele szerszy i wynosi 0-53 (106 dla obu stawów), jako w pełni pozytywne dopuszcza się sumę obu cyferek na 12 lub nie więcej niż 8 na jeden.
Biedronka - 2007-08-18, 19:11

supergirl napisał/a:
Witam wszystkich!
Mam zamiar kupić Labradora. Czytałam już sporo o tej rasie, o dysplazjach biodrowych, łokciowych, o chorobach oczu. Mam takie pytanie. Ponieważ ojciec szczeniaka, którego zamierzam kupić ma stawy biodrowe HD 4/6, a do tej pory czytałam tylko o oznaczeniach A, B, C..., co więc oznacza 4/6?
Z góry dzięki za odpowiedź :)


Czyżby dziecię z Dolbii?

Irmina D. - 2007-08-19, 02:45

Biedronka napisał/a:
supergirl napisał/a:
Witam wszystkich!
Mam zamiar kupić Labradora. Czytałam już sporo o tej rasie, o dysplazjach biodrowych, łokciowych, o chorobach oczu. Mam takie pytanie. Ponieważ ojciec szczeniaka, którego zamierzam kupić ma stawy biodrowe HD 4/6, a do tej pory czytałam tylko o oznaczeniach A, B, C..., co więc oznacza 4/6?
Z góry dzięki za odpowiedź :)


Czyżby dziecię z Dolbii?



A ja nic o tym nie wiem? :-)
Stawy 4/6 sa normalnymi, dopuszczalnymi do rozrodu stawami. To znaczenie jest akurat angielskie.
irmina

Biedronka - 2007-08-19, 09:32

No, akurat ktos ma ochotę na ciasteczko od Ciebie Irmino :) .

Cieszy mnie to,że ludzie coraz częściej przed zakupem psa sprawdzają, czytają i się pytają.
Oznacza to,że coraz częściej zakup labradora jest przez większość poprzedzony wnikliwym sprawdzaniem i szukaniem jak największej ilości informacji na temat tej rasy.

Enzo - 2007-08-19, 12:14

Irmina D. napisał/a:
o znaczenie jest akurat angielskie.

albo australijskie ;) pisałem kilka postów wcześniej.

supergirl - 2007-08-19, 14:14

Enzo, dzięki za odpowiedź =)
Irmina D. - 2007-08-19, 22:25

Enzo napisał/a:
Irmina D. napisał/a:
o znaczenie jest akurat angielskie.

albo australijskie ;) pisałem kilka postów wcześniej.


No tak, ale ja tu napisalam, ze TO konkretne :-)
i.

supergirl - 2007-08-20, 10:06

Biedronka napisał/a:
Czyżby dziecię z Dolbii?
tak, z Dolbi :)
zastanawiam się jeszcze nad innymi hodowlami, tzn. z Grodu Hrabiego Malmesbury, z miotu SISI & ŻORA i z hodowli Diamantecane
możecie coś poradzić?? :co?:

K_arola - 2007-08-29, 17:00

Witam,
Mam 8 miesiecznego pieknego labradorka niestety jak uslyszelismy od weterynarza dysplazja E stawow biodrowych.
Czy ktos z Was ma pieska zpodobnym problemem? Ciekawa jestem, czy mojekochanie bedzie moglo w przyszlosci w miare normalnie funkcjonowac.
Narazie mamy zalecona profilaktyke a za miesiac zobaczymy co dalej...
Uff... narazie piesek duzo plywa, mniej biega - tylko tak naprawde ile bedzie zyl nie cierpiac - bo chyba to najwazniejsze

Enzo - 2007-08-29, 17:16

K_arola, witam, smutne jest, że zaczynasz swoją wizytę na tym forum od tego tematu.
K_arola napisał/a:
tylko tak naprawde ile bedzie zyl nie cierpiac

myślę ze nikt, nawet lekarz nie odpowie na to pytanie, chociaż z pewnością będzie to najwięcej zależało od Was.

Biedronka - 2007-08-29, 17:17

Napisz do ENZO_K, synek mojej suni Oski, ma niestety E na obydwu stawach.

Pani Magda opowie Ci troszkę o Enzuniu .

Głowa do góry.
Na forum są psy z dysplazją służące w Straży Pożarnej i skaczące za Fresbie.

Im wcześniej zdiagnozowana dysplazja tym większe szanse na normale funkcjonowanie psa w dorosłym życiu.

Enzo - 2007-08-29, 17:26

K_arola, dodatkowo polecam lekturę www.dysplazja.com Życzę Morganowi zero cierpień, maksimum zabaw i radości.
K_arola - 2007-08-29, 18:57

bardzo dziekuje za tak szybki odzew.
Na razie Morgan nie przestaje za mna chodzic i rzucac mi swojej ulubionej pilki pod nogi lub wrecz wchodzi z nia na kolana - nie moze przezyc ze mu jej nie rzucam - ale mamy nowa zabawe w chowanie ;)

Tak naprawde to jestem zla na weterynarzy, ktorzy od poczatku pobytu u mnie widzieli psa i zaden nie zwrocil mi uwagi na to ze pies moze miec problemy z biodrami. A ze labradorka mam pierwszy raz to niestety nie wiedzialam ze psiunia nie moze sie przetrenowac - no ale coz musimy z tym jakos zyc - i oby jak najdluzej.

pozdrawiam

diler - 2007-08-29, 19:00

K_arola, kto diagnozował Twojego psa?

Biedronka napisał/a:
Na forum są psy z dysplazją służące w Straży Pożarnej i skaczące za Fresbie.

Ja nie pozwoliłabym swojemu psu z poważną dysplazją skakać za dyskiem...

sodalis - 2007-08-29, 19:03

K_arola, czy Twój pies jest po przebadanych w kierunku dysplazji stawów biodrowych rodzicach, jesli tak to jakie wyniki mieli rodzice?
K_arola - 2007-08-29, 21:27

rodzice i dziadkowie mieli A, podobno u rodzenstwa tez wszystko w pozadku wiec... winy szukam u siebie ;
Zdjecia robilam u dr Hanusz zielonej gorze a psa badal i dignozowal prof Kopczewski z Gdanska

Natka Patka - 2007-08-30, 00:11

K_arola, mój pies ma HD-D ale nie kuleje i póki co ma sie dobrze (odpukać) Niestety nie może robić wielu rzeczy i krótkie spacerki, zadnych szaleństw....
Irmina D. - 2007-08-30, 00:22

K_arola napisał/a:
rodzice i dziadkowie mieli A, podobno u rodzenstwa tez wszystko w pozadku wiec... winy szukam u siebie ;
Zdjecia robilam u dr Hanusz zielonej gorze a psa badal i dignozowal prof Kopczewski z Gdanska



Wyslij zdjecia do dr. Siembiedy, do Wroclawia, w takich sytuacjach nalezy potwierdzac diagnoze!!!

irmina

mar_tusia - 2007-08-30, 11:00

diler napisał/a:
Ja nie pozwoliłabym swojemu psu z poważną dysplazją skakać za dyskiem...

zgadzam się w 100%
Biedronka napisał/a:
Na forum są psy z dysplazją służące w Straży Pożarnej i skaczące za Fresbie.

nie wiem czy chodziło Ci o Negro? Tylko że Gruby nie ma dysplazji! W wieku 3,5 miesiąca miał robione zdjęcie na którym wyszło że ma Predyspozycje do dysplazji, zrobiliśmy więc zabieg i do 18 miesiąca ograniczyliśmy mu wszelkie skoki, zabawy z psami i tym podobne. Jesteśmy w stałym kontakcie z ortopedą, który badał negrowe nogi i nie stwierdził bolesności stawów ani żadnych zmian które mogłyby świadczyć o dysplazji dopiero wtedy zaczęliśmy frisbee, rower, oddaliśmy się w pełni straży =)

sylwia i Paweł - 2007-09-20, 08:03

Mojego psiaka czeka pewnie już trzecia operacja i to jednej łapy :cry: .
Zdiagnozowano u niego dysplazje łokciową i w czerwcu tego roku miał zrobioną 1-wszą operacją metodą tradycyjną u prof. Galantego. Po operacji na początku było wszystko ok (rana zagoiła się ładnie, pies czuł sie dobrze ) ale potem zaczęło mu pstrykać/ strzelać coś w tej łapie. I głównie dla tego w sierpniu miał drugą operację tej samej łapki tym razem artroskopowo. Już przed ta drugą operacją lekarz nas uprzedził że na RTG wyszło że jeden kawałek kości jest w nie typowym miejscu (bardzo trudno dostępnym) i że będą próbować ale raczej tym razem go nieusunął. A więc zrobili porządek z e wszystkim prócz tego nieszczęsnego kawałka, którego aby wyjąć trzeba zrobić operację od drugiej strony czyli bardzo skomplikowanej i ryzykownej bo od strony nerwów ścięgien itd.
Sam lekarz stwierdził ze wolałby uniknąć tej operacji i jeśli pies przestanie kuleć i pstrykać to zrezygnujemy z robienia jej ale niestety miesiąc minął a Diegusiwi nadal pstryka, a kuleć kuleje ale lekko.
Co my możemy zrobić aby nas kochany psiur tak nie cierpiał?

astaroth - 2007-09-20, 08:39

sylwia i Paweł, ogromnie mi przykro :( tyle Diego wycierpiał już, a Wy z nim i nadal nie koniec :( :tuli:
Może ktoś na forum zna jakiegoś super specjalistę w tych sprawach by sylwia i Paweł, mogli udać się do niego z psiuniem na konsultacje?

gringo - 2007-09-20, 09:18

astaroth napisał/a:
Może ktoś na forum zna jakiegoś super specjalistę w tych sprawach by sylwia i Paweł, mogli udać się do niego z psiuniem na konsultacje?

a może poszukać informacji o takim specjaliście na forum: www.dysplazja.com
sylwia i Paweł, bardzo mi przykro :tuli: mam nadzieję, że Diego mimo wszystko wróci do pełnej formy

Biedronka - 2007-09-20, 10:20

Sylwia i Paweł skontaktujcie się z Enzo_K i podpytajcie o dr Janickiego.
Enzuś też miał mnóstwo odłamków w łapce i dr Janicki u to pięknie oczyścił i Enzuś ma łapeczkę już zdrową.

Głowa do góry!

Enzo - 2007-09-20, 12:44

sylwia i Paweł, najbardziej martwi mnie ten trudno dostępny kawałek. Widziałem taki fragmenty wyjęte u Enzo. I zdaję sobie sprawę, jak pies musi cierpieć mając takie cholerstwo wewnątrz stawu. Ja osobiście wolałbym zaryzykować operację, ale takie decyzję pozostawić należy specjalistom.
sylwia i Paweł - 2007-09-21, 11:34

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy.
Mój Dieguś jest pod opieką dr Galantego jak również dr Bissenika i wydaje mi się że są to doskonali fachowcy tym bardziej że dr Galanty jest szefem chirurgi na SGGW i polecił go nam nasz wet i sama już nie wiem czy powinnam się zgłosić jeszcze do innego specjalisty czy nie.
W zeszłym tygodniu Diego dostał zastrzyk bezpośrednio do stawu(nazwy nie pamiętam),za 2 tyg. mamy zrobić mu RTG i od jego wyniku jak również od tego czy pies bedzie kulał i pstrykało będzie zależało czy bedzie następna operacja czy nie.
Powiem wam szczerze że bardzo się boję tej 3 operacji tym bardziej że znam przypadek gdzie trzeba było uśpić 4 letniego psa,bo lekarz stwierdził że 4 narkoza w ciągu 6m-cy jest bardzooooo ryzykowna a nawet jak psa się postawi to nie na długo i będzie kaleką, a ta operacja byłaby 3 w ciągu 5m-cy.

Enzo - 2007-09-21, 11:51

sylwia i Paweł, dlatego specjaliści muszą się wypowiedzieć, może po prostu przeczekać jakiś dłuższy okres, aby nie było to tak szybko jedna po drugiej. Naprawdę szczerze życzę Degusiowi powrotu do zdrowia, bez żadnych komplikacji.
Labusia - 2007-09-22, 18:01

Witajcie
Moja psica jest po osteotomii dystalnej kości łokciowej w prawej łapie. Szwy wyjęte, rana zabliźniona, jednak jest "ale". Bora coraz bardziej kuleje na tą łapkę. Jest smutna i pokłada się. W miejscu szwu wytworzyła się taka "gulka", która nie chce zejsc. Jest już od 3 dnia po operacji.
Nasza wetka była na chorobowym, wiec po operacji zajmował sie nami inny chirurg, mówił że ta gulka zejdzie sama, wchłonie sie. Jednak ona sie nie zmniejsza, pies coraz bardziej kuleje. Udało mi sie zapisać na wizyte we wtorek rano (terminy ta pani ma straszne). Od czego może kuleć? Operacja miała miejsce 5 .08 ( w środe rano).
Po operacji Bora od razu stanęła na nogi, kuśtykała ale chodziła chętnie, 3 dni po operacji normalnie kłusowała, tydzien temu nastąpiło pogorszenie i tak pogarsza sie cały czas.

Czy ktoś na forum miał psinkę po takiej operacji?
Jestem poważnie zmartwiona. Bo była widoczna poprawa i znowu jest pogorszenie. Pies chodzi gorzej niż przed operacją.

Dziękuje za wszelkie informacje. Mam fotki tej "gulki" jednak na dzien przed zdjęciem szwów, teraz jest odrobinkę większa.

gulka:
http://www.fotosik.pl/pok...5edf67c7c6.html
http://www.fotosik.pl/pok...d252577efe.html

Enzo - 2007-09-22, 18:09

Labusia napisał/a:
3 dni po operacji normalnie kłusowała,

Czy nie było to za wcześnie na takie kłusowanie? Może nastąpił jakiś uraz na osłabionym jednak przez operację stawie?

Labusia - 2007-09-22, 18:17

Staw nie był operowany. Osteotomia dystalna to przecięcie kości w naszym przypadku łokciowej na pół i skrócenie jej o tyle, żeby w stawie zrównała się z promieniową. Pies po tej operacji musi szybko zacząć chodzić aby kość "opadła" i zrosła się.

Staw nie był ruszany w ogóle. Bora miała duzo spacerować. Poza tym pewnie źle sie wyraziłam. Miałam na myśli to, że podczas kłusu nie uktykała. Przed operacją chodziła tylko stępem, kłusu w ogóle nie miała. Po operacji pojawił się.
Chodziła i nadal chodzi na smyczy bardzo powoli. Obchodze sie z nią jak z jajkiem, omijam psy, ludzi, znosze ze schodów itd nie pozwalam długo siedzieć.

Bora odciąża operowaną łapkę w bardzo widoczny sposób.

luki - 2007-09-29, 21:30

Witam,
mam pytanie, czy przy jakimś nieprawidłowym noszeniu psa można mu zafundować dysplazję?Tak pytam bo poki mogę to noszę Larę na drugie pietro ale nie wiem czy mój chwyt jest odpowiedni.

Enzo - 2007-09-29, 21:36

luki, Ja mam swoje zdanie na temat dysplazji, ale z pewnością nosząc psa po schodach szczególnie w dół więcej mu pomożesz, a chwyt no to aby zaszkodził to rzeczywiście musiałby być jakiś "zbrodniczy"
patjen - 2007-09-29, 23:01

    luki ja też nosiłam Hebanka do ok 5 miesiąca...potem nie dałam już rady rotfl . Najważniejsze, żeby psiakowi podtrzymywac pupę. Czytałam ,że trzymanie pod paszkami nie jest wskazane.. :D Pozdrawiam

luki - 2007-09-30, 08:00

Ja Larę trzymam w ten sposob, że lewą ręką chwytam jej tylne łapki, przy czym jednoczsnie przytrzymuje zadek, a piesek opiera się przednimi lapkami na prawej ręce. Pewnie będę ja jeszcze długo nosił ale dziewczyna strasznie tego nie lubi, rwie się żeby sama sobie biegała po schodach.
patjen - 2007-09-30, 11:18

luki napisał/a:
lewą ręką chwytam jej tylne łapki, przy czym jednoczsnie przytrzymuje zadek, a piesek opiera się przednimi lapkami na prawej ręce.
super i prawą ręką przytrzymuj jej "plecki" :D
mar_tusia - 2007-09-30, 16:26

luki jeżeli nie rzucasz jej na plecy trzymając za tyle łapy i w taki sposób nie każesz jej wisieć przez dłuższy czas to myślę, że dysplazji z noszenia na rękach jej nie zrobisz ;)
Biedronka - 2007-10-05, 23:31

Dziś byłam z Aszti u weterynarki dr Barancewicz z Gdańska.
Oczywiście byłyśmy kontrolnie przed porodem pokazać się :D .
Otóż Pani dr w ostatnim czasie była na sympozjum (bardziej chyba szkoleniu za niemałą sumkę 900zł) poświęconym rozrodowi psów i pojawił się tam także temat wpływu wapnia w diecie szczeniąt na dysplazję-- otóż okazuje się,że szczenięta po 2 zdrowych rodzicach np. z HDA pod wpływem zbyt dużych ilości wapnia mają rozpoznanie dysplazji.
Byłam w szoku -- bo nie sądziłam,że może to miec wpływ.

Badania pochodzą ponoć ze Szwajcarii.

Po porodzie Aszti podrążę ten temat, zapytam o dokładne tematy prac i lekarzy prowadzących badania.
(Dziś byłyśmy przed zamknięciem a Zuzia płakała nam w samochodzie i musiałam szybko zmykac do domu).
Zaciekawiło mnie to bardzo dlatego,że po mojej zdrowej suni Osce z HDA 2 szczenięta mają dysplazję.

Jak tylko uzyskam szersze info. podzielę się z Wami.

luki - 2007-11-02, 12:45

Jak długo nosiliście psa po schodach? Ja zaprzestałem w zeszła niedzielę, Lara skonczyła wtedy 5 mcy. Pewnie jeszcze bym ją nosił tylko od tego sam zaniemogłem (waga 20 kg). Teraz sam ledwo chodzę bo poważnie nadwyręzyłem sobie kregosłup, dodam, że nie jestem jakimś ułomkiem. Także dbając o psa załatwiłem dosyć mocno swój kregoslup. Dodam, że mieszkam na drugim piętrze, dziennie mamy ok 6 spacerów tak więc nosiłem 12 razy całkiem cięzkiego klocka.
Majka Felińska - 2007-11-02, 12:55

Nosiłam do 14,5 kg. Potem odpadłam. Mieszkamy na czwartym piętrze.
Nosić, nosić tak długo, jak się da.
Czytałam na temat dysplazji dużo. Tak jak inni forumowicze. I stwierdzam, że teorii jest kilka. Martwi mnie to, że szczeniaki po zdrowych rodzicach też chorują. Alfinka jest bez papierów i jest zdrowa jak rydz. Drugą sunię chciałam kupić już z hodowli. Ale tyle czytam na temat chorób, że zaczynam się wahać.

Biedronka - 2007-11-02, 12:56

luki napisał/a:
Jak długo nosiliście psa po schodach? Ja zaprzestałem w zeszła niedzielę, Lara skonczyła wtedy 5 mcy. Pewnie jeszcze bym ją nosił tylko od tego sam zaniemogłem (waga 20 kg). Teraz sam ledwo chodzę bo poważnie nadwyręzyłem sobie kregosłup, dodam, że nie jestem jakimś ułomkiem. Także dbając o psa załatwiłem dosyć mocno swój kregoslup. Dodam, że mieszkam na drugim piętrze, dziennie mamy ok 6 spacerów tak więc nosiłem 12 razy całkiem cięzkiego klocka.

Twój pies jest wystarczająco duży by chodzić sam.

5 miesięcy to długo ja tyle nosiłam Aszti a Scarlett około 4 ( bo była już za cieżka a ja nie mogłam po cerarce nosić więcej niż 5 kg choć i tak ona już wtedy wazyły około 10kg) :) .

luki - 2007-11-02, 13:01

Jak powiedziałem lekarzowi od czego mi się to stalo to patrzył na mnie jak na idiotę :)
Toller - 2007-11-02, 13:22

luki napisał/a:
Jak powiedziałem lekarzowi od czego mi się to stalo to patrzył na mnie jak na idiotę :)

Głupi lekarz- miałaby labka to by zrozumiał ;) :pada:
A ja sama- mimo że ze zdecydowanie mniejszym rozmiarowo Tollerem, miałam po sesji noszenia go na rękach spory problem z pleckami własnymi, więc wierz mi, znam ten ból :marzyciel:
Mnie pomogły masaże, po serii już mnie tak plecy nie rwały ;]

Niebieska - 2007-11-02, 13:26

Biedronka napisał/a:
że szczenięta po 2 zdrowych rodzicach np. z HDA pod wpływem zbyt dużych ilości wapnia mają rozpoznanie dysplazji.


Ja kiedyś wkleiłam na forum artykuł na ten temat ale to było ze 2 lata temu więc już pewnie nikt go nie znajdzie...

lemniscus - 2007-11-02, 13:28

Niebieska, poczekaj az gringo tu dotrze to napewno wygrzebie ten artykuł ;) rotfl
Toller - 2007-11-02, 13:34

lemniscus napisał/a:
Niebieska, poczekaj az gringo tu dotrze to napewno wygrzebie ten artykuł ;) rotfl

rotfl ;)

Krystyna - 2007-11-02, 13:53

Biedronka napisał/a:
Dziś byłam z Aszti u weterynarki dr Barancewicz z Gdańska.
Oczywiście byłyśmy kontrolnie przed porodem pokazać się :D .
Otóż Pani dr w ostatnim czasie była na sympozjum (bardziej chyba szkoleniu za niemałą sumkę 900zł) poświęconym rozrodowi psów i pojawił się tam także temat wpływu wapnia w diecie szczeniąt na dysplazję-- otóż okazuje się,że szczenięta po 2 zdrowych rodzicach np. z HDA pod wpływem zbyt dużych ilości wapnia mają rozpoznanie dysplazji.
Byłam w szoku -- bo nie sądziłam,że może to miec wpływ.

Badania pochodzą ponoć ze Szwajcarii.



Badania sa uwazane za dosc kontrowersyjne bo nie wiadomo ( i nie da sie tego udowodnic) co by bylo gdyby dany szczeniak nie jadl za duzo wapnia. Czy tez rozwinelaby sie u niego dysplazja czy nie. Wiec wszyscy do tych badan podchodza raczej sceptycznie.
Na pewno natomiast nadmiar wapnia w diecie rozwijajacego sie szczeniaka jest niedobry, podobnie jak niedobrze gdy proporcje wapnia i fosforu sa zachwiane.
Tak czy siak warto mlodziakom w czasie rozwoju to sprawdzac i badac krew.

Moja pierwsza suka po nieprzebadanej matce i ojcu B jadla w szczeniectwie POCZWORNA dawke wapnia ( bo takiego madrego mialam wtedy weta) i miala HD-A

bartek22 - 2007-11-02, 14:23

Ja nosiłam Rajan do 4,5 m-c a raczej do wagi 15 kg i dalej już nie dałam rady .
Sąsiedzi na mój widok z psem na rękach stukali się w głowę , mój kręgosłu trzeszczał, ale przeszło.Teraz sąsiedzi mają 10 tyg.amstafa i jak widzę tego malucha walczacego ze schodami to aż przykro ,ale do ludzi nie dociera że mu cięzko nie mówiąc już o zdrowiu.

barteks75 - 2007-11-07, 14:21

Hi hi hi :D
Moi sąsiedzi też dziwnie reagowli na widok mnie z 20-to kilogramowym okruszkiem na rękach...
Ja nosiłem Bruna do ok. 5 miesięcy, ważył wtedy ok. 20 kg, też nabawiłem się problemów z kręgosłupem :confused: Mam nadzieję, że to się na coś przydało, chociaż ostatnio zauważyłem, że Bruno utyka :( Byliśmy u weta i stwierdził młodzieńcze bole kości. Podajemy mu Caniviton Forte i zobaczymy, mam nadzieję, że przejdzie.
Apropos, gdzie chodzicie z Waszymi labkami do weta w Szczecinie? Nie chcę mieszać wątków, także cofam pytanie ;)

Pozdrowionka!

zwawa - 2007-11-25, 17:26

Mam pytanie. Czy to że piesek biega z sztywnymi łapkami może być objawem dysplazji ? Axa dzisiaj na spacerze razem z Sonią biegały. I zauważyłam że Axula przednie łapy ma tak jak podczas głupawki, a tylne sztywne, robiła takie odpychanie się dziwnie, bardzo mi się to nie podobało :( Nie wiem teraz co robić.. Czy może być to objawem że przez 3 dni ciągle się bawiła z psami, np. wczoraj przez kilka godzin z jej koleżanką Goldi, latały, ścigały, troszkę odpoczywały i znowu? Może się przemęczyła? Już nie wiem co sądzić :(
Aulik - 2007-11-25, 17:46

zwawa napisał/a:
Czy może być to objawem że przez 3 dni ciągle się bawiła z psam

moze lekkie "zakwasy" :co?:

nie martw sie to na bank nic powaznego :tuli: :tuli:
poczekajmy az ktos bardziej doswiadczony odpowie na Twoje zapytanie...
a na kiedy planujecie przeswietlenia :co?:

zwawa - 2007-11-25, 17:47

Miały być pod koniec października, więc będzie teraz niedługo.. Bo niestety z oczkami będziemy robić więc i tak i tak będzie pod narkozą wiec zrobimy badania od razu :)
mysza - 2007-12-05, 12:33

Ja otrzymałam wczoraj wyniki Szejka i ma HD/A i ED 0/0 , także moje oba Labiszonki mają zdrowiutkie stawy :jupi: :jupi:
A o mały włos za namową weta bym Szejka nie zoperowała w wieku 9 miesięcy , po kontrolnym Rtg stwierdzono wtedy u niego średnia dysplazje prawego stawu a lekką lewego , mam różne podejrzenia co do tej diagnozy , bo zdjęcie do doktora Siembiedy robiłam już u innego weta i jak zobaczył to poprzednie to mówił że małe prawdopodobieństwo żeby samoistnie tylko przy pomocy wspomagaczy tak się stawy poprawiły, zasugerował być może pomyłkę ze zdjęciem , no ale najważniejsze że teraz są idealne!!

cuciola - 2007-12-05, 23:05

:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: gratulacje!
Madzia0501 - 2007-12-12, 13:48

A my właśnie jesteśmy po badaniu na dysplazję, Bono zdrowy :jupi: choć jeszcze trochę zakręcony po głupim jasiu :razz: .
cuciola - 2007-12-12, 14:08

:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: suuuper
pecislaw - 2007-12-12, 15:32

Madzia0501 napisał/a:
A my właśnie jesteśmy po badaniu na dysplazję, Bono zdrowy



Good:)

Madzia0501 napisał/a:
choć jeszcze trochę zakręcony po głupim jasiu


Jak Nesti robiła te badania i dostała "jaśka" to lekarz był zdziwiony po kilkunastu minutach że ona nadal chodzi, chociaż trzymałem ją bo miała nogi z waty, mimo to próbowała szczekać:)

wolf-72 - 2007-12-12, 21:04

Madzia0501 napisał/a:
A my właśnie jesteśmy po badaniu na dysplazję, Bono zdrowy :jupi: choć jeszcze trochę zakręcony po głupim jasiu :razz: .
I bardzo sie cieszymy. :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Freya - 2007-12-15, 08:56

Gratulacje.
zwawa - 2007-12-31, 12:28

Podejrzewam że Axa ma dysplazję. :( Trudno jej wstawać, chodzi na sztywnych nogach. Być może to od wczorajszej zabawy z Goldi, bo miała jakiś skurcz w nodze.. ale dzisiaj ma problemy z wstawaniem.
Aulik - 2007-12-31, 12:33

zwawa napisał/a:
Podejrzewam że Axa ma dysplazję.

Zwawa :tuli: zrobcie przeswietlenia a sprawa sie wyjasni..3mam kciuki zeby bylo oki..ale idzcie w koncu do wet ;)

lemniscus - 2007-12-31, 12:55

zwawa, :tuli: buziaki dla axulki :* :* :*
patjen - 2007-12-31, 13:26

zwawa :tuli: buzki dla Axy zróbcie rtg koniecznie :*
krooffcia - 2007-12-31, 13:28

zwawa, a na poduszki patrzyłaś..?
szondra - 2007-12-31, 13:28

Aulik napisał/a:
zrobcie przeswietlenia a sprawa sie wyjasni

o tak :) Dużo buziaków dla Axulki :*

labradorka - 2007-12-31, 13:45

Aniu zróbcie prześwietlenie koniecznie. Może to tylko od zabawy. :marzyciel: Dużo zdrówka dla mojej ulubienicy! :*
zwawa - 2007-12-31, 14:17

Nie było mnie 2 godzinki w domu, wracam, pies nie może chodzić po schodach :( chyba jest coś z nogą. Sprawdziłam poduszki, nic w nich nie ma a Axa nie reaguje na ich dotykanie żadnym piszczeniem ani nic w tym stylu. Najgorsze jest to że mama w pracy, tata też ,do 19, a nie wiem do której jest lecznica czynna...
Aulik - 2007-12-31, 14:24

zwawa napisał/a:
Najgorsze jest to że mama w pracy, tata też ,do 19, a nie wiem do której jest lecznica czynna...


a wujek..ciocia..kolezanka..kolega?!ktos z samochodem??
a do lecznicy zadzwon najlepiej, dowiesz sie jak mozesz ewetnulanie Axsuni ulzyc i do kotrej was tam przyjmą..a w Słupsku macie tylko jedna lecznice?
Ja ostatnio wywalczylam przyjecie nas u wet. o 20 godzinie wigilie 8) wiec dla chcacego i zdesperowanego wlasiciela nic trodnego ;)

Ona ma takie sztywne te nozki?! czy dlaczego nie moze zejsc sama po schodach?! a jak dotykasz to nie wykazuje zadnych oznak bolu,tak?..biedna Axa..oby to nic wielkiego a tylko zakwasy po wczorajszej zabawie!! :tuli: :tuli:

gosiak - 2007-12-31, 14:34

zwawa, nie ma co panikować. może po prosu przeciążyła sobie łapy podczas zabawy. niestety Leo po szaleństwach takich na maxa też ma problemy z wstawaniem i wchodzeniem po schodach czy na łóżko, ale po 1-2 samo mu przechodzi. ja się nie znam, ale po 1 dysplazja nie pojawia się z dnia na dzień, a przynajmniej objawy tak silne z dnia na dzień nie występują (jeśli się mylę to poprawcie mnie), a po 2 jeśli pies na co dzień nie ma dużo ruchu (np. nie bawi się z każdego z dnia z innymi psami, nie szaleje etc) to wydaje mi się (potwierdził to nasz wet, ale nie jest specem od dysplazji itp), że pies tak jak człowiek może mieć zakwasy. no tyle ode mnie, teraz niech się wypowiedzą Ci co mają większe doświadczenie w tych sprawach.
pecislaw - 2007-12-31, 14:41

No własnie dyplazja to raczej nie jest, bo musiałabyś zauważyć wczeniej że Axa kuleje, lub coś w tym stylu, daj jej chwile odpocząc może rzeczywiście to zakwasy, może do 19 już jej przejdzie, a jak nie to wet ci powie co i jak, najlepiej zadzwon do weta po rade. 3maj sie.
zwawa - 2007-12-31, 14:44

Dzwoniłam do mamy, mam powiedziała że pojedziemy do weta jeśli jej nie będzie przechodzić. Żebym się nie martwiła i że może się nadwyrężyła. Tylko mnie to przeraża, że wszystko może znowu się zacząć jak z poprzednią Axą :( :( Może panikuje, ale jak na nią patrzę to mi się ryczeć chce.
Asza - 2007-12-31, 14:48

gosiak napisał/a:
zwawa, nie ma co panikować.

Mi też się wydaje że nie ma co panikować. Gaspi nie raz kulał, bo sobie coś nadwyrężył w zabawie, bo wpił sobie coś w łapę (ale nie w poduszkę tylko w tą skórę między poduszkami - objawem byłą kulawizna i lizanie łap - Axa nie liże?)... Oczywiście zbadać co to jest trzeba, ale z kulawizną jest tak, że sprawa zazwyczaj nie jest bardzo pilna, więc może spokojnie poczekaj na rodziców i nie denerwuj się za bardzo :tuli: Tzn. tego nie doprecyzowałaś... Ona wyraźnie kuleje, czy nie chce wejść na schody?

zwawa - 2007-12-31, 15:11

Wyraźnie kuleje. Widać czasem nawet jak podnosi łapkę do góry i nie chce jej opuścić na dół i kuśtyka. Ze schodów spadłą o 2 stopnie bo nie utrzymała się na jednej nodze.
labradorka - 2007-12-31, 15:16

zwawa, :tuli: nie martw się!!!! Wszystko będzie dobrze :tuli: wygłaskaj Axulę.
zwawa napisał/a:
Wyraźnie kuleje. Widać czasem nawet jak podnosi łapkę do góry i nie chce jej opuścić na dół i kuśtyka.
A kuleje od dziś czy jakieś oznaki były wcześniej? Jak ktoś napisał u góry dysplazja nie przychodzi z dnia na dzień :tuli: może dziewczyna ma 'zakwasy' po zabawie.
zwawa - 2007-12-31, 15:27

Tzn... jej się czasami zdarza że chodzi tak jakby sztywno, ale to tylko je widzę i członkowie rodziny. Teraz z kolei, to po wczorajszej zabawie i turlaniu się na ziemi psów, zauważyliśmy to że ma jakiś skurcz, podnosi łapkę do góry, wzięłam wymasowałam sprawdzając czy piszczy, ale nic. A że psiaki były spokojne i tylko nawzajem gryzły sobie fafle to bawiły się dalej. Dzisiaj Goldi nie przyjedzie mimo takich planów, ustaliliśmy to wszyscy i tak będzie lepiej. Szkoda jej tylko samej w domu mi :( :(
Enzo - 2007-12-31, 15:40

zwawa, Ale jednorazowy objaw o niczym nie świadczy, może to zwykłe przemęczenie. Bądź dobrej myśli i ucałuj Axulkę od nas
Asza - 2007-12-31, 15:45

A jeżeli intensywnie się bawiły, to może Axa jakoś krzywo stanęła czy coś w tym stylu? Takie rzeczy się zdarzają (biegłam kiedyś w panice do weta, a to nic nie było), bądź dobrej myśli :tak: Trzymamy kciuki, żeby okazało się że to jakaś drobna kontuzja, która szybko przejdzie bez śladu :tak:
zwawa - 2007-12-31, 15:46

Dziękuję wam, bardzo podnieśliście mnie na duchu... :* :* :* I tak i tak przejdę sie na kontrolne zdjęcia.
karolcia - 2008-01-01, 12:21

Poruszyliscie tu kilka razy taki temat zeby sprawdzic poduszki i czy nie skrzypi (cytuje), nie rozumiem o co chodzi.jak sprawdza sie oduszki i co sie czuje jak jest cos nie tak, moj Ozi jest ze schroniska i mam go dopiero miesiac i nie wiem jak to sie robi. Ile kosztuje takie przeswietlenie na dysplazje??
Enzo - 2008-01-01, 12:54

karolcia napisał/a:
Ile kosztuje takie przeswietlenie na dysplazje??

Jest to w sumie normalne prześwietlenie, z tym że wet prześwietlający powinien wiedzieć jak ułożyć psa i w jaki sposób ustawić rtg. Koszt zależy od tego czy jest usypianie, czy nie, ale sama fotka średnio pewnie 30- 50 zł za szt. a pewnie trzeba zrobić co najmniej 3. Generalnie powinno się robić je wtedy, jeśli pies ma jakieś symptomy wskazujące na dysplazję czy inną tego typu chorobę, chyba że jest to potrzebne do celów hodowlanych.

Asza - 2008-01-01, 13:00

Chodzi o to, że jeżeli pies nagle okuleje, to wcale nie oznacza że ma dysplazję i żeby nie robić od razu paniki. Bardzo często kulawizna jest skutkiem uszkodzenia poduszek (mój pies kulał już z tego powodu ze 4 razy - na 5 kulawizn jakie miał w życiu). Dlatego poduszki łap to pierwsza rzecz jaką należy sprawdzić, tym bardziej że można to zrobić w domu i może się okazać że wizyta u lekarza nie będzie konieczna (mogło się coś wbić, mógł biegać po twardym za dużo, wtedy się odbije - tak jak pięta u człowieka, albo w zimie mój pies kuleje jak przejdzie po soli - chyba go podrażnia).
Prześwietlenie stawów biodrowych i łokciowych (takie robiłam, czyli 5 zdjęć) kosztowało mnie 200 zł. Ale na początek możesz poobserwować czy pies ma jakieś objawy dysplazji, choć jeżeli nie ma objawów nie oznacza że nie ma dysplazji (skakanie tzw. zajączkiem - czyli przód psa idzie kłusem a tył goni galopem, gdzieś tutaj był link do animacji pokazującej o co chodzi, problemy z wstawaniem, niechęć do zabawy - pies bardzo szybko się męczy i nie chce ruszać bo go boli :( )

[ Dodano: 2008-01-01, 13:04 ]
Enzo napisał/a:
Jest to w sumie normalne prześwietlenie, z tym że wet prześwietlający powinien wiedzieć jak ułożyć psa i w jaki sposób ustawić rtg

Właśnie zapomniałam napisać, ze to bardzo ważna rzecz. Nie każdy lekarz, nawet taki co ma rentgen może zrobić takie zdjęcie, to jest podobno bardzo trudne. I ja chyba też nie robiłabym takiego zdjęcia, jeżeli pies nie wskazywałby że coś może być nie tak lub jeżeli nie chodziłoby o uprawnienia hodowlane.

karolcia - 2008-01-01, 15:30

no wlasnie chodzi mi o to ze jak Ozi biega to to tak smiesznie wyglada, gdyz tak jakby odbijal jednoczesnie dwie tylnie lapy, tak podskakuje.nie iem dokladnie jak to wytlumaczyc
labradorka - 2008-01-03, 17:00

zwawa a jak Axa się miewa :co?:
zwawa - 2008-01-03, 18:29

dalej widać że kuleje, ale jest trochę lepiej. Daję jej trochę czasu na zregenerowanie sił i nie męczę :)
Enzo - 2008-01-03, 21:59

zwawa, jak tylko będziesz potrzebować jakiejś rady pisz na PW, wiesz przecież że Axa to moja pupilka :)
zwawa - 2008-01-04, 20:27

Oczywiście :) Bardzo ci dziękujemy, a zwłaszcza za miłe sława :)
bartek22 - 2008-01-05, 15:39

Jak Axa ? Byliście u weta ?
ula_cz - 2008-03-13, 16:27

Mam pytanie jak labek nie chce pić Arthoflexu to w jaki inny sposób można go podać psu?? Dodać do wody? czy do serka białego np???
Ndal - 2008-03-13, 18:16

wymieszać z karmą - czyms dobrym z woda tez raczej pić nie będzie - prędzej rozmieszany z łyżeczką mielonego mięska
Toller - 2008-03-13, 18:21

Lub do pycholka strzykawką - bez igły rzecz jasna ;)
kiszczakos - 2008-03-27, 23:09

Wiecie co tak sobie czytam Wasze wszystkie posty i nie natknelam sie na osobe której piesek ma dysplazje..Albo ze zdenerwowania źle czytam, albo rzeczywiście wszyscy byliście tak zapobiegawczy i udało się to wyleczyć operacyjnie..ja niestety nie mam tyle szczescia..dzisiejsza wizyta u radiologa okazała sie tą najgorszą.Basco ma 16 miesięcy i stwierdzoną "średnią" dysplazje obydwu stawów biodrowych.Chociaż minelo juz pare godzin to ja dalej nie moge uwierzyc!Czyli:ani operacja, ani żadne leki ani nic.Jestem tak załamana, że przez łzy prawie nie widze klawiatury.No i jak wiecie nie biegać, nie schody, nie dlugie spacery i tak daaaaalej..co oczywiście może tylko opóźnić ten caly pieprzony proces choroby.Jeśli jest ktoś kto ma labka wlasnie w takiej sytuacji błagam napiszcie mi jak sobie z tym poradzic!Jak nie pozwalać mu biegać co po prostu uwielbia??Koniec zabawy z kumplami i szaleńczych gonitw..I on tak teraz na mnie patrzy smutnymi oczami jakby zrozumiał to wszystko a ja jestem taka bezsilna.Tylko nie piszcie mi ze mam sie nie martwic bo wszystko bedzie dobrze..Z gory dziekuje..
Irmina D. - 2008-03-27, 23:41

kiszczakos napisał/a:
Wiecie co tak sobie czytam Wasze wszystkie posty i nie natknelam sie na osobe której piesek ma dysplazje..Albo ze zdenerwowania źle czytam, albo rzeczywiście wszyscy byliście tak zapobiegawczy i udało się to wyleczyć operacyjnie..ja niestety nie mam tyle szczescia..dzisiejsz.......................................



Przepraszam, ze tak z grubej rury, ale wiekszosc dysplazji to sobie wlasciciele wypracowali.
Cale mnostwo wlascicieli mlodych labow zapomina co mowil hodowca ( o ile mowil), ze Labrador do mniej wiecej roku nie powinien chodzic na dluuugie spacery, nie powinien szalec z innymi psami, nie powinien biegac za rowerem. Mysle, ze glownym bledem sa szalencze zabawy z innymi psami, czesto wiekszymi od nich samych ( bo on jest taaki szczesliwy...etc. ) Dysplazja jest dziedziczna, ale w wiekszym stopniu na jej rozwoj maja czynniki zewnetrzne!

U kogo robiliscie przeswietlenie? Czy lekarz ocenil dysplazje jako C czy D?
Czy pies kiedykolwiek kulal? I czy kuleje?

Jezeli sie nic nie dzieje, to mozliwe, ze do poznej starosci nic sie nie bedzie dzialo przy odpowiednim prowadzeniu psa. A do szczescia nie beda mu wcale potrzebne szalencze zabawy z kumplami.

pozdrawiam

irmina

anna34 - 2008-03-28, 08:18

Kiszczakos mój Chopper ma dysplazje stawów biodrowych,ma 9 miesięcy,dysplazje stwierdziliśmy przy okazji jak nam okulał na przednią łapkę,więc rtg zrobiliśmy hurtem.Jest bez operacji,ale po konsultacji u dr.Janickiego bierzemy Wit C i ZEEL-T,oraz jemy karmę,która zawiera glukozaminę i chondrokainę i preparat zawierający te same składniki.Oczywiście mamy zakaz biegania po nierównej powierzchni,aportowania i zabawy z innymi szczególnie większymi psami.Ale staramy sie nie zgłupieć,po części pozwalamy mu na te wszystkie rzeczy kontrolując tylko i myślę,że jest szczęśliwszy niż gdyby miał siedzieć w domu i chodzić tylko na smyczy.Myślę,że żaden właściciel nie chce wypracować sobie dysplazji u psa,i jest to poprostu choroba dziedziczna.
sodalis - 2008-03-28, 10:43

Irmina D. napisał/a:
Dysplazja jest dziedziczna, ale w wiekszym stopniu na jej rozwoj maja czynniki zewnetrzne!


Możesz podać źródło tych informacji.
Jakieś badania, statystyki?

Toller - 2008-03-28, 11:24

sodalis napisał/a:
Irmina D. napisał/a:
Dysplazja jest dziedziczna, ale w wiekszym stopniu na jej rozwoj maja czynniki zewnetrzne!


Możesz podać źródło tych informacji.
Jakieś badania, statystyki?

Też bym się chciała z nimi zapoznać.

kiszczakos - 2008-03-28, 13:13

Rzeczywiście, nie ma to jak przywalić "z grubej rury" w odpowiedniej sytuacji."dziękuję" Ci Irmino D. Na szczęście dla mnie,jeśli chodzi o dysplazje to jestes w wielkim błędzie..Rozmawiałam dziś także o tym z dr.Siembiedą.Nie wiem czy znasz, jeśli nie to powinnaś poznać!
To w 100% choroba dziedziczna, genetyczna.Zadne "czynniki zewnętrzne" nie są w stanie uchronić przed dysplazja, tak samo żadne jej nie wywołają.Myślę, że powinnaś sie wcześniej upewnić zanim napiszesz taką bzdurę.Ale pomijając już ten fakt, mój pies także jest na to zywym dowodem.Do ukonczenia 1 roku życia oszczędzałam go.Nie było mowy o jakimś bieganiu za rowerem czy większym wysiłku fizycznym.Zabawy z psami też w umiarkowanym stopniu.Nie wiem skąd wywnioskowałaś że SPOWODOWAŁAM u niego dysplazję.Sorry ale jestes okrutna w swojej niewiedzy..

[ Dodano: 2008-03-28, 13:22 ]
anna34: a słyszałaś coś o specjalnych ćwiczeniach? Podobno jest seria ćwiczeń gdy psiak lezy na pleckach.Polega to na jakiejs konkretnej gimnastyce łap i podobno pomaga ale nie mam pojęcia kto mogłby mnie tego nauczyć..A jak wyglądają spacery Choppera? Bo mi lekarz powiedział , że powinny być krótkie i częste np po 15 min 7 razy dziennie..nie jestem w stanie tego zrobic z uwagi na prace oczywiscie..A i odnośnie tych leków: pomaga coś? Dzieki wielkie

Toller - 2008-03-28, 13:39

Kiszczakos - a co powiedział wet o pływaniu? Może udałoby Ci się chodzić z Twoim Labeczkiem na pływanie? Wiem, że czasami jest możliwość pływania w specjalnych basenach, pod okiem rehabilitanta, ale pojęcia nie mam czy jest to także dostępne w PL. A jeśli nei ma czegoś takiego, to może zwykłe pływanie a jakimś jeziorku? Podobno to pozwala wzmocnić mięśnie, a odciąża stawy - zapytaj czy w Waszym przypadku to możliwe.

Doskonale sobie zdaję sprawę jak się czujesz :tuli: - wierzę, że dbałaś o niego jak najlepiej :tak:

Powiem Ci, że jakkolwiek nie znam sie na labkach, to w mojej rasie też zdarzają sie psiaki dysplastyczne, i to w znacznym stopniu. I znam takie które normalnie funkcjonują, ba, nawet biorą udział w obedience, zerknij choćby tutaj http://www.redadict.com/eng/speedy/speedy.htm

Co powiedział jeszcze Siembieda? Jake macie leki przyjmować? i jaki jest stopień dysplazji?

Irmina D. - 2008-03-28, 13:57

kiszczakos napisał/a:
Rzeczywiście, nie ma to jak przywalić "z grubej rury" w odpowiedniej sytuacji."dziękuję" Ci Irmino D. Na szczęście dla mnie,jeśli chodzi o dysplazje to jestes w wielkim błędzie..Rozmawiałam dziś także o tym z dr.Siembiedą.Nie wiem czy znasz, jeśli nie to powinnaś poznać!
To w 100% choroba dziedziczna, genetyczna.Zadne "czynniki zewnętrzne" nie są w stanie uchronić przed dysplazja, tak samo żadne jej nie wywołają.Myślę, że powinnaś sie wcześniej upewnić zanim napiszesz taką bzdurę.Ale pomijając już ten fakt, mój pies także jest na to zywym dowodem.Do ukonczenia 1 roku życia oszczędzałam go.Nie było mowy o jakimś bieganiu za rowerem czy większym wysiłku fizycznym.Zabawy z psami też w umiarkowanym stopniu.Nie wiem skąd wywnioskowałaś że SPOWODOWAŁAM u niego dysplazję.Sorry ale jestes okrutna w swojej niewiedzy..
ie


A ja mysle, ze powinnas sie ugryzc w jezyk z pare razy, zanim bedziesz mi sugerowac glupote.
Dr Siembiede znam od paru ladnych lat i niejednego psa u niego przeswietlalam.
Mysle, ze nie do konca mnie zrozumialas, ale nie bede juz prostowac, bo nie mam czasu.

pozdrawiam
irmina

[ Dodano: 2008-03-28, 14:02 ]
Wnioski mozna wyciagnac z tego zdania.

kiszczakos napisał/a:
..............Koniec zabawy z kumplami i szaleńczych gonitw......



Czyli byly tego szalencze gonitwy czy nie???

Mowiac o tym mowie o ogole. I wcale nie powiedzialam, ze dysplazja nie jest dziedziczna. Napisalam, co znaczaco ma wplyw na jej rozwoj.

i.

kiszczakos - 2008-03-28, 14:05

Co do pływania to właśnie ktoś już mi mówił że podobno to idealna terapia, tylko że nie znam takiego miejsca w okolicy wrocławia.Będę musiała pojeździc i poszukać.
Siembieda narazie zakazał jakichkolwiek leków bo mowi ze szkoda psiaka faszerowac niepotrzebnie.Bo on nie kuleje, tylko od kilku dni zaczal tak inaczej stawiać tylne łapy i uwidoczniają się rzepki przy chodzeniu i to w zasadzie tyle oznak zewnetrznych.Stpopien dysplazji okreslony jako"średni" i tu padło odrazu pocieszenie" są jeszcze gorsze" . Zupełnie nie wiem co mam robić z jednej strony żeby nie zrobić mu krzywdy(i żeby sobie sam nie zrobił) a z drugiej bardzo chce zeby był szczesliwy..
dzięki za słowa otuchy :)

Toller - 2008-03-28, 14:11

Kiszczakos - zapytaj wrocławskich ludzi, może będą mogli Ci polecić jakieś fajne bajorko do pływania, ale najpierw dopytaj weta czy można, ja tam lekarskim autorytetem nie jestem ;)
Na pewno jednak trzeba uważać na bieganie i zabawy, ale możesz spokojnie zużytkować jego energię w inny sposób - może właśnie posłuszeństwo, jakieś sztuczki, tropienie??
Napisz ewentualnie do Ndal - ona mieszka we Wrocku i będzie wiedziała gidze popływać, a poczytaj w wątku Enzo wględnie go zapytaj na priva, co robił ze swoim psiakiem, gdy ten miał problem stawowo-kostny - bo pamiętam ze różne sztuczki mu wymyślał =)
Ważne że Twój psiak mocno nie cierpi z tego co piszesz - to najważniejsze!! :tak:
:*

kiszczakos - 2008-03-28, 14:12

Irmina D. Nie sugeruje głupoty tylko niewiedze a to wielka różnica.
Nie wiem jak inaczej można zrozumieć to co napisałaś.Ale fakt, może powierzchownie to potraktowałam.I z tego co widze Ty równiez niedokładnie czytasz :napisałam ze mój pies ma 16 miesięcy.Czyli 4 miesiące temu skończył rok.Czyli przez te 4 miesiące miał czas na gonitwy szalone czy jak to tam napisałam prawda?Ale ok nie istotne, przepraszam jeśli Cię obraziłam, nie taki był zamysł.Mimo to zabolało to co napisałaś

anna34 - 2008-03-28, 15:12

Kiszczakos nie słyszałam o żadnych ćwiczeniach,a spacerujemy często po pół godziny do godziny wolno na smyczy,ale też raz dziennie puszczam go żeby pobiegał z innymi psiakami mimo wszystko.A co do leków będe wiedziała czy pomagają w sierpniu jak zrobie rtg kontrolne,ale maluch nie czuje bólu i nie kuleje,ani nie ma problemów ze wstawaniem,czyli może nie postępuje choroba,okaże sie.Będzie dobrze.
mysza - 2008-03-28, 15:14

Ja swojego czasu wiele się naczytałam o dysplazji i czynnikach ją powodujących , ponieważ gdy Szejk miał 9 miesięcy jeden z naszych "mądrych" szczecińskich wetów nie wiem czy myląc zdjęcie czy robiąc je nieprawidłowo stwierdził że ma średnią dysplazje prawego stawu i lekką lewego , pies nie kulał było to badanie profilaktyczne zresztą zdjęcie poszło do oceny do Wrocławia i w zasadzie nic nie można było z tym już zrobić po za profilaktyką , no można było jeszcze mięśnie podciąć ale coś mnie tknęło żeby się na to nie zgodzić .... i tak do 16 miesiąca życia Szejka byłam święcie przekonana że to przez moja głupotę bo pozwalałam mu się od małego bawić z Mikusią , która miała wtedy rok i nie raz nie dwa go przewracała , biegał cały czas za nią nawet jak już nie miał siły , w domu śliska podłoga i wcale nie wykładałam żadnych starych wykładzin , po schodach też czasami biegał itd.. jedyne co to zapobiegawczo dostawał od małęgo Synoquin (gluzkozamina i chondroityna dla psów ras dużych)
Jak skończył 16 miesięcy zdecydowałam się zrobić kolejne zdjęcie ale już z wpisem do rodowodu , jednak zrobiłam je już u innego weterynarza i zostało wysłane do dr.Siembiedy , no i cóż cudowne ozdrowienie HD-A i ED 0/0 , nie będę na forum komentować tej sytuacji ale finalnie dr.Siembieda poinformował mnie że nie możliwym byłoby takie ozdrowienie , i prawdopodobnie zdjęcia poprzednie zostały pomylone...

W każdym razie stwierdzam że genetycznie nie obciążony pies nie powinien zachorować na dysplazję nawet przy błędach właściciela , ja mam dwa zdrowe psy i jedyny sposób w jaki zapobiegałam dysplazji to było podawanie preparatów , z resztą robię to nadal , dodam że Mikusia od 5-ego miesiąca wchodziłą i schodizłą po schodach z 4 piętra minimum 3 razy dziennie dopiero jak skończyła 10 miesięcy przeprowadziliśmy się do domku .

Asza - 2008-03-28, 21:06

Irmina D. napisał/a:
Dysplazja jest dziedziczna, ale w wiekszym stopniu na jej rozwoj maja czynniki zewnetrzne!

Powiedzcie mi, jak to w końcu jest? Jedni mówią tak jak Irmina D., że dysplazja jest co prawda dziedziczona, ale "w wiekszym stopniu na jej rozwoj maja czynniki zewnetrzne". Inni mówią odwrotnie a i spotkałam się ze zdaniem, że pies nieobciążony genetycznie mimo chodzenia po schodach, biegania, skakania itd. dysplazji nie dostanie. I co taka osoba jak ja, bez wykształcenia weterynaryjnego ma o tym myśleć?

medyk - 2008-03-28, 21:25

Asza napisał/a:
I co taka osoba jak ja, bez wykształcenia weterynaryjnego ma o tym myśleć?

Że skoro jedni mówią tak, inni odwrotnie i ani jedni ani drudzy nie mają niezbitych dowodów na poparcie swoich tez, znaczy że prawda leży po środku ;)

Krystyna - 2008-03-28, 21:26

Dziedziczona jest nie dysplazja ale sklonnosc do jej wystapienia. Jesli w genach tej sklonnosci ne ma to NIGDY nawet jak pies bedzie dziko szalal itp dysplazja sie u niego nie rozwinie. Natomiast jesli pies taka sklonnosc w genach ma to odpowiednie prowadzenie ( ilosc ruchu, ilosc i jakos jedzenie itp) moze spowodowac ze dysplazja nie rozwinie sie lub rozwinie sie w formie lekkiej. Zle prowadznie moze zas spowodowac szybki i ciezki rozwoj dysplazji.

Kazdy pies rodzi sie z normalnymi stawami; to w czasie jego wzrostu i rozwoju czynniki genetyczne i srodowiskowe powoduja ze rozwija sie ona lub nie.

A poniewaz nie wiemy do konca jak dziedziczy sie dysplazja i co siedzi w genach naszych psow zdecydowanie lepiej uwazac, nie przeciazac psa w okresie wzrostu, odpowiednio karmic.

Ale nie mozna tez psu odmawiac ruchu. To wielki i czesty blad. Pies majacy malo ruchu a w zwiazku z tym nie majacy odpowiedniej masy miesniowej w przypadku gdy rozwinie sie u niego dysplazja bedzie mial znacznie ciezej niz umiesniony pies ktorego miesnie moga odciazyc nieco chore stawy.
Czyli ruch tak, ale spokojny i dostosowany do mozliwosci i checi psa i ZAWSZE i W KAZDEJ ILOSCI plywanie, ktore rozbudowuje mase miesniowa bez obciazania stawow.

mar_tusia - 2008-03-28, 22:48

kiszczakos w jakiej części Wrocławia mieszkasz??
kiszczakos - 2008-03-29, 08:40

mar_tusia, południe - ołtaszyn.Jest tu taki jeden Negro,może to Wy?
Majka Felińska - 2008-03-29, 09:37

Wczoraj spotkałam dziesięciomiesięcznego yorka z dysplazją! Już po operacji. Byłam bardzo zaskoczona - myślałam, że ta dolegliwość nie dotyczy tej rasy. Piesek z utytułowanej hodowli.

Dziękuję Krystyno na rzeczowe i wyważone wyjaśnienie problemu!

[edymon] - 2008-03-29, 18:49

Krystyna napisał/a:
ZAWSZE i W KAZDEJ ILOSCI plywanie, ktore rozbudowuje mase miesniowa bez obciazania stawow.

Ręcamy i nogamy sie podpisuję!!!

Acia - 2008-04-08, 22:18

Witajcie,
Robiłam mojej suni zdjęcia stawów w wieku 4 m-cy. W sumie było o.k. Miała jedynie lekkie podejrzenie przy 1 bioderku. Nie zbyt idealnie jak określił wet zaokrągloną główkę przy stawie. Nic się złego nie dzieje (tfu, tfu, odpukać), ale zauważyłam ostatnio, że nieraz (nie zbyt często) np. przy chodzeniu od czasu do czasu coś jej klika w stawie. Sama sprawdzałam jej też ten staw i wtedy właśnie to klikanie też usłyszałam. No i już się denerwuję! Kiedy powinno się zrobić następne prześwietlenie? Zdaje się, że po fazie wzrostu czyli 12 m-cy?

sodalis - 2008-04-10, 10:15

Żeby uzyskać wpis do rodowodu sunia musi mieć skończone 12 miesięcy, natomiast jeśli masz wątpliwości co do stanu jej stawów możesz prześwietlić ją w każdej chwili.
Ageska - 2008-04-11, 17:51

A ja chciałam ogłosić że Bella dostała wynik HD-A i ED0/0 :D Z czego się ogromnie ciesze więc musiałam się podzielić z Wami :marzyciel:
Murphy - 2008-04-11, 17:53

Ageska napisał/a:
A ja chciałam ogłosić że Bella dostała wynik HD-A i ED0/0

Gratulacje równiez bardzo się cieszymy :jupi: :jupi: :jupi:

Aulik - 2008-04-11, 18:17

Bellunia sliczna dziewczynka...na pierwszy rzut oka widac ze zdrowiutka..to i wynik nie moglby byc inny :tak:
Gratulacje :) !

Agata i Bo - 2008-04-11, 18:18

Ageska, gratulacje! :jupi:
Tysia - 2008-04-11, 18:24

Ageska, :jupi: :jupi: :jupi:
patjen - 2008-04-11, 19:05

Ageska, cieszymy się razem z Wami :jupi: :* :* :*
aniab - 2008-04-11, 19:48

Ageska :jupi: :jupi: :jupi:
Ageska - 2008-04-11, 20:13

Murphy, Aulik, Agata i Bo, Tysia, patjen, aniab, kochani dziękuję :) :* :* :*
Serce mi skacze z radości cały czas, bo naprawde bałam się tego... Ale nic teraz to tylko się ciesze na okrągło i mam non top "banana" na twarzy :P

szondra - 2008-04-11, 20:45

Ageska, cieszymy się razem z Tobą :tak: :jupi: niedługo i my będziemy musieli Wedze zrobić prześwietlenie ;) trochę się boję... :zab:
Krystyna - 2008-04-11, 22:09

super
Toller - 2008-04-26, 11:20

Nie wiem czy już gdzieś nie było - jak tam to przepraszam :ups: - ale podoba mi się łopatologiczne narysowanie stadiów HD (oczywiście w dużym uproszczeniu, ale daje to pewne pojęcie co i jak) na stronie OFA http://www.offa.org/hipgrade.html
Na dole jest tabelka -przelicznik skali ichniej na naszą (FCI)

GosiAla - 2008-06-25, 15:35

Ja reż chciałabym się pochwalić : właśnie dostałam wyniki prześwietlenia stawów moich dziewczynek. Profesor Kopczewski napisał:
Gratuluję,psy są wolne od dysplazji.
HURRRRRRAAAAA!!!!!
O rany!Jaka to ogromna ulga!!!


Ageska napisał/a:
i mam non top "banana" na twarzy

Ja mam dokładnie to samo :-)


ps.Profesor napisał coś jeszcze ale więcej nie mogę odczytać :-)
ps.2 Ageska, Gratulacje!

Blow - 2008-06-25, 16:10

GosiAla, to super! :jupi:
(to kiedy pierwsze krycie?? rotfl :pada: )

agamm - 2008-07-14, 23:10

mam pytanie... nie mogę znaleźć odpowiedniego wątku :confused: może to już było ale... martwią mnie tylne łapki mojego 4 miesięcznego labka... bawi się normalnie jest radosny biega itd i jak biega lub idzie szybkim krokiem wszystko wygląda normalnie... ale jak spacerujemy wolnym krokiem to maluch strasznie zamiata kuperkiem :confused: kręci nim strasznie... poszłam z tym do weterynarza, powiedział że nic złego się nie dzieje, że maluch ma jeszcze miednicę miękką (on to ujął inaczej, że jest jeszcze jak chrząstka czy coś takiego) żeby się nie martwić, ze to ma się unormować do 6 m-ca... ale jak tak przegladam forum to mnie to coraz bardziej napawa lękiem.... czy mam powody do zmartwienie, czy może to normalne? :co?: TŻ mówi że się zbytnio przejmuje :cry:
dodam że rodzice i ich rodzice byli wolni od dysplazji... napiszcie proszę czy są powody do zamartwiania?
i jeszcze jedno pytanie przy okazji... gdzie w Krakowie można wykonać rtg? tzn. możecie kogoś polecić?
z góry dzięki...

Biedronka - 2008-07-15, 00:11

Jak pies czasem idzie wolno to wygląda to dziwnie,ale jeśli jednak masz jakieś obawy związane z dysplazją prześwietl szczeniaka - ja prześwietlałam swoją 5 miesięczną Didi i wyszło,że wszystko jest w porządku i będę ją w wiku 15 miesięcy jeszcze prześwietlać.
Zdrowi rodzice i dziadkowie to nie 100% gwarancji- przykładem jest synek mojej Oski, który ma dysplazję pomimo tego, że przodkowie są przebadani i od niej wolni.

Andevil - 2008-07-15, 07:29

Faktycznie laby chodzą jak przegubowe autobusy - ruszają brzuchem na boki i kręcą zadem. :) Ale jak poruszają się kłusem, to już co innego - pełna lekkość i gracja. :tak:
agamm - 2008-07-15, 08:20

Biedronka, Andevil, dziękuje za odpowiedź :) trochę mnie to uspokoiło :D
Andevil napisał/a:
aby chodzą jak przegubowe autobusy
dokładnie to miałam na myśli... dobra metafora ;)
a czy ktoś ma sprawdzonego ortopedę, miejsce w Krakowie gdzie można wybrać się na rtg? wiem że na Centralnej jest duża klinika... ale czy jest godna polecenia? różne opinie słyszałam... :co?:
pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi, bo ja z tych martwiących się strasznie jestem więc wszystko mnie niepokoi :confused:

Biedronka - 2008-07-15, 11:33

agamm napisał/a:
[ale czy jest godna polecenia? różne opinie słyszałam... :co?:
pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi, bo ja z tych martwiących się strasznie jestem więc wszystko mnie niepokoi :confused:


I bardzo dobrze dzięki temu wiele chorób można wykryć szybciutko i jakoś im zaradzić.
Lepiej dmuchać na zimne.

ewelin_n - 2008-08-12, 10:39

Witam ma pytanie
W sierpniu prześwietlałam swojemu 15 miesięcznemu labkowi stawy biodrowe.
Lekarz który robił nap prześwietlenie powiedział że nie jest najlepiej i ocenił stawy w skali jeden do pięciu, gdzie jedynka jest najlepsza - lewy staw na 3 prawy na 2.
Powiedział że główki kości są za płytko umieszczone w panewce.
Wysłałam zdjecie do Dr. Jana Siembiedy we Wrocławiu i otrzymałam opis - stawy bardzo dobre -A!!
Co o tym myślicie, czy mój doktor mogł sie tak pomylić??
Nie wiem czy mówic mu o tym zaświadczeniu czy dac sobie spokój???

Pozdrawiam Ewelina

annetka - 2008-08-12, 10:57

Może zadzwoń do Dr. Siembiedy i dopytaj czy ktoś nie pomylił opisu i fotki?

A może twój wet wcale nie był w błędzie a jedynie w błąd wprowadzał Ciebie?

Najlepiej zabrać zdjęcie i pojechać samemu do 3 weta

aganica - 2008-08-12, 14:01

Ja poszłam z Fionką na prześwietlenie , bo też mi się wydawało że dziwnie chodzi .Lekarz chirurg ortopeda powiedział że nie widzi podstaw do RTG , że samo ustawienie kończyn tylnych świadczy o prawidłowych stawach .Wymacał dokładnie , powyginał nóżki i zdjęcia nie zrobił .Sama nie wiem co mysleć na ten temat .Niby dobrze że nie musze jej usypiać , ale czy wet może strwierdzić stan stawów bez RTG ??Fionka właśnie skończyła sześć miesięcy ..może to po prostu za wcześnie by coś stwierdzić.Jak zaczełam z nim dyskutować to powiedział że dla św. spokoju zrobi RTG przy narkozie do sterylki.
Tysia - 2008-08-12, 16:57

aganica, no to u nas było odwrotnie....
Pojechaliśmy na zdjęcie, Kama dostała premedykację, zasypiała, ortopeda ja badał i powiedział że czarno to widzi....
Kama była na zdjęciu z TŻ a ja naszym wetem rozmawiałam już na temat operacji....
Zdjęcie zrobili, stawy w porządku, kamień z serca...
Myślę że tylko RTG jest wiarygodne i jeszcze osoba która umie je opisać...

sodalis - 2008-08-12, 17:04

aganica napisał/a:
czy wet może strwierdzić stan stawów bez RTG ??

Przy spełnieniu pewnych warunków (wiek psa, narkoza, ortopeda z doświadczeniem) w pewnym stopniu może podczas badania ortopedycznego zwiotczonego psa - testy Bardensa, Barlowa i Ortolaniego.
Badając psa bez znieczulenia (więc z zachowana obroną mięśniową) nie.

[ Dodano: 2008-08-12, 17:07 ]
ewelin_n napisał/a:

Co o tym myślicie, czy mój doktor mogł sie tak pomylić??

Mógł - lekarz też człowiek i jak każdy może się pomylić.

ewelin_n napisał/a:
dac sobie spokój???

Dr Siembieda jest znanym radiologiem z dużym doświadczeniem - jesli mojego psa ocenił by na "A" to bym dała sobie spokój z tym co mi inny lekarz mówi. ;)

aganica - 2008-08-12, 20:46

To juz nic nie rozumiem , dlaczego nie wykonał RTG ? mając psa przygotowanego / 12 godzin sunia była na czczo/ i mając aparat rentgenowski na miejscu / technik też był bo widziałam że prześwietlali pieski. :cry:
Isia - 2008-08-12, 21:11

aganica, dziwny ten wet :bad:
skoro pies był przygotowany do ustalonego wcześniej badania.... to nie rozumiem :co?:
Przecież szczeniakom bada się w 4 - 5 miesiącu stawy. Jest to jak najbardziej zalecane!
Przeciez gdyby coś było nie tak - można jeszcze wtedy zadziałać niekoniecznie operacyjnie. Tak przynajmniej tłumaczył mi to mój wet - ortopeda.
Ja bym sie na Twoim miejscu uparła na to RTG, jak nie teraz to przy sterylce na pewno ( dla swojego spokoju i zdrowia suni)

aganica - 2008-08-12, 21:16

Isia, oczywiście że wykonam to badanie , przecież inaczej sie prowadzi psa zdrowego a inaczej z dysplazją / nawet małego stopnia/ chyba takiego pieska trzeba troszke oszczędzać , nie na wszystko można mu pozwolić .Do wykonania badania i nabrania pewności że wszystko jest prawidłowo , będziemy oszczędzać stawy , tak jak przy dysplazji.
agamm - 2008-08-13, 12:09

Nasz wet powiedział, że jego osobistym zdaniem jeśli nie chcemy z psa robić reproduktora, to nie ma co robić prześwietlenia, jeśli psiak nie utyka czy nie ma innych objawów które zalecałyby rtg'ena... oczywiście jeśli się uprzemy dla spokoju własnego ducha poleci nam dobrego weta ortopedę co zna sie na odczytywaniu zdjęć itd.... a jeżeli chcemy mieć wpisane potem w rodowód badanie to i tak zdjęcia będzie trzeba wysłać do warszawy, wrocławia lub (chyba) lublina (już nie pamiętam)...
chyba jednak się zdecydujemy ... już mamy poleconą klinikę... zawsze lepiej w takie sprawie zasięgnąć opinii innego lekarza... sama mam problemy ze sitwami więc wiem jak to potrafi uprzykrzać życie.... :confused:
poza tym... przy ostatniej wizycie powiedziałam naszemu lekarzowi że zakupiłam psiakowi Artlofiex... a on na to, że to nie jest środek który powinno się dodawać do dobrej jakości karmy (karmimy eukanubą), chyba że psiak będzie utykał itp a nasz Argo jest okazem zdrowia... że młodym psiakom podaje się go jak cierpią na młodzieńczą kulawiznę, a tak jest przeznaczony dla starszych psów... kazał schować nam specyfik do lodówki i zostawić od wszelkiego... co o tym sądzicie? czytałam już że wiele osób podaje swoim psom ten specyfik profilaktycznie...
najgorsze jest jak się informacje nie pokrywają :confused:

mar_tusia - 2008-08-13, 12:22

Może się coś w tej kwestii zmieniło, ale jak byliśmy u Siembiedy z małym Negro to najpierw robił badanie- te wszystkie testy a potem uznał że konieczne jest rtg, mówił że jeżeli u szczeniaka badanie nie wykazuje bolesności stawów ani luzów większych niż norma to się nie robi prześwietlenia bo nie ma po co- oczywiście badanie powinien najpierw zrobić chirurg- ortopeda który w razie konieczności- wątpliwości kieruje do radiologa.

A co do arthroflexu to mi też wszyscy weci mówili że to zdzieranie pieniędzy jest z nadopiekuńczych właścicieli :| ale i tak dawałam :pada:

agamm - 2008-08-13, 12:51

mar_tusia napisał/a:
badanie powinien najpierw zrobić chirurg- ortopeda

no właśnie... a mój wet nie jest ortopedą i też nie badał Argo w opisany przez Ciebie sposób... :confused: tylko tak patrząc na niego, przespacerował sie z nami, pooglądał jak sie mały porusza....
mar_tusia napisał/a:
co do arthroflexu to mi też wszyscy weci mówili że to zdzieranie pieniędzy jest

nam nawet zaproponował że sprzeda go jakiemuś właścicielowi psiaka co naprawdę go potrzebuje.... ale jak już zakupiony i leży w lodówce to chyba nie zaszkodzi?
chociaż słyszałam też opinię że to specyfik bliski sterydom i może w młodym wieku też zaszkodzić.... tutaj padła nazwa której nie potrafię powtórzyć... ale chodziło o to że może stać się coś niedobrego :|

Krystyna - 2008-08-13, 13:20

artroflex nie ma nic wspolnego ze sterydami i NA pewno psu nie zaszkodzi. Co do tego czy podawany profilaktycznie wspomaga rozwoj stawow zdania sa podzielone. Ale nie szkodzi! Ja podaje bo skoro nie szkodzi a bycmoze pomaga to dlaczego nie.
betti - 2008-08-13, 13:24

Raczej nie ma nic wspólnego ze sterydami, bo wtedy byłby na receptę. Ja wolę podawać, bo gdyby nie daj Boże coś się stało to miałabym później wyrzuty sumienia. Ja podchodzę do tego w ten sposób, że nawet jeśli szczeniak ma jakieś drobniutkie urazy to arthroflex pomoże od razu. Po co czekać na kulawiznę lub bolesność.
agamm - 2008-08-13, 13:52

Krystyna napisał/a:
artroflex nie ma nic wspolnego ze sterydami

no właśnie wet powiedział że nie są to sterydy ale że niby z bliskiej półki... i w sumie jak potem poszliśmy na szczepienie z psiakiem i z artroflexem, żeby sprzedać, tak jak wspominałam wcześniej... to doradził nam jednak żebyśmy trzymali to w lodówce bo w sumie to nic złego i może kiedyś się przydać, a w lodowce to i ze 2 lata może postać :confused: ... takie mieszane odczucia miałam, jakby doczytał o artroflexie, albo pomylił go z czymś innym poprzednim razem....
ale ogólnie jestem z naszego weta zadowolona... zawsze doradzi, opowie dokładnie, wytłumaczy...widać że lubi zwierzęta i chce dla nich jak najlepiej... :D
przejedziemy się na złotą jesień do ortopedy, zobaczymy co nam doradzi... jak powie ze wszystko ok to będę spokojna... jak powie że coś nie tak, to podjedziemy na Kurdwanów, tam też mają dobrych specjalistów... zasięgniemy 3 opinii...
może nadgorliwa jestem :| ... ale przynajmniej będę dobrze spała :D

Krystyna - 2008-08-13, 14:07

to na zlotej jesieni jest ortopeda??? Jak sie nazywa?
agamm - 2008-08-13, 14:44

Cytat:
to na zlotej jesieni jest ortopeda??? Jak sie nazywa?

nie wiem jak się nazywa.... wiem, że jak szukałam informacji w internecie gdzie właśnie można zrobić prześwietlenie psiakowi to natknęłam się na klinikę na złotej jesieni i właśnie ktoś chwalił ortopedę tak i że są kolejki zawsze tak bo to dobrzy specjaliści... :confused:
poszukam jeszcze raz dzisiaj.... jak znajdę to wkleję :D
Krystyna, a Ty masz kogoś godnego polecenia w Krakowie?

o znalazłam to o czym myślałam ... ale to chirurg :pada:
Jacek Szydłowski ma specjalizację z chirurgii i rzeczywiście jest lepszym chirurgiem niż internistą :-) Ale jako internista jest zupełnie w porządku. Niestety, właśnie też dlatego, że jest dobrym chirurgiem, przez większość czasu jaki spędza w lecznicy, jest zajęty przeprowadzaniem różnych zabiegów chirurgicznych, a przyjmowanie tzw. "pospolitych" pacjentów pozostawia młodszym stażem lekarzom. A ci są zupełnie przyzwoici. Jednak jakiekolwiek trudniejsze przypadki są z nim konsultowane. J. Szydłowski wykazuje się sporą dozą inwencji w nietypowych przypadkach oraz ma pojęcie o zwierzętach innych niż psy i koty. Pani Szydłowskiej i jej umiejętności nie znam za bardzo, nie mogę więc o niej nic napisać. Mają aparat do USG i osobną salkę zabiegową. Nie pobierają opłat za wizytę tylko za zużyte leki i środki opatrunkowe. Nie wierzą w homeopatię (jak dla mnie to zaleta)

steniu - 2008-08-13, 14:51

na Z.Jesieni sa tylko Szydłowscy ,pan i pani wet.
Krystyna - 2008-08-13, 14:58

Zdjecie RTG mozna zrobic u kazdego weta ktory ma rentgen i potrafi takie zdjecie dobrze zrobic. Nie musi byc do tego ortopeda. Z tego co wiem w krakowie NIE MA weterynarza ze specjalizacja z ortopedii. Prosze mnie poprawic jak sie myle. Wiem, ze dobrze zdjecie zrobic potrafi moj wet - Waldemar Wilkolaski. Niezaleznie od tego kto zrobi zdjecie w razie jakichkolwiek watpliwosci warto je wyslac do oceny do Siembiedy do Wroclawia.
A do jakiego weterynarza Ty chodzisz?

struchol1 - 2008-08-13, 15:48

Witam wszystkich ,Mam pytanie :
Pierwszego LABKA - APSLA odziedziczylem w spadku po zmarlym więc nie wnikałem w rodowód , teraz jesteśmy przed zakupem następcy a właściwie następczyni i mam w zwiazku z tym pytanie :
CZY i JAK w rodowodzie wyczaić że rodzice szczeniaka ktorego mam zamiar kupic SĄ wolni od dysplazji ? Czy oznaczenie HDA to okresla i czy zawsze powinno to w rodowodzie być wpisane , a jesli nie to gdzie ?

Z gory dzieki za pomoc

Asza - 2008-08-13, 16:06

struchol1 napisał/a:
CZY i JAK w rodowodzie wyczaić że rodzice szczeniaka ktorego mam zamiar kupic SĄ wolni od dysplazji ?

Z tyłu rodowodu jest miejsce na wpisanie wyników prześwietlenia, wynik wpisuje tylko lekarz z uprawnieniami.
struchol1 napisał/a:
Czy oznaczenie HDA to okresla

HD to znaczy stawy biodrowe. Dalej wpisuje sie literkę określającą stan stawów: A, B, C, D lub E. A to stawy idealne, B bez dysplazji ale nie idealne (chyba jakoś tak to brzmi). A pozostałe litery oznaczają stopień dysplazji... Czyli najlepiej żeby oboje rodzice mieli wpisane HD-A... ED z kolei to stawy łokciowe, tutaj jest skala cyfrowa, najlepsze są ED - 0/0.
struchol1 napisał/a:
czy zawsze powinno to w rodowodzie być wpisane

Psy urodzone przed 2006 rokiem nie muszą mieć zbadanych stawów i wtedy tej informacji w rodowodzie nie będzie... Ale lepiej poszukajcie takiego miotu gdzie oboje rodzice są przebadani i to najlepiej na stawy biodrowe i łokciowe...

Krystyna - 2008-08-13, 16:09

U polskich psow wynik badanie na dysplazje MUSI byc wbity w rodowod psa. U psow zagranicznych wynik badania jest potwierdzony stosownym certyfikatem
agamm - 2008-08-14, 08:19

Krystyna napisał/a:
A do jakiego weterynarza Ty chodzisz?

my chodzimy do wet. Marka Adamczyka, oprócz profilaktyki w gabinecie mają usg, wykonują zabiegi chirurgiczne, chipują...
na razie z Argiem chodzimy tylko na szczepienia i byliśmy się zaczipować, żeby wyrobić paszport.... więc większych doświadczeń nie mamy, ale Pan Wet jest bardzo troskliwy, miły.... z takim właśnie człowiekiem kojarzy mi się osoba która zajmuje się zwierzętami :)
obecnie mają gabinet na os. zielonym (wcześniej chyba to było os. słoneczne) i za niedługo mają otwierać drugą klinikę w okolicy... tam ma być min. sprzęt do prześwietleń

z moich doświadczeń z weterynarzami... najczęściej chodziłam z moimi pupilami profilaktycznie do lecznicy.... z kotami na złotą jesień (bo wcześniej nie było blisko mojego miejsca zamieszkania lecznicy), tak samo z moim pierwszym zwierzakiem szczurkiem domowym Kubusiem (którego dostałam od taty za nauczenie sie w końcu tabliczki mnożenia na pamięć ;) )też chodziliśmy na złotą jesień ale dopiero jak zaczął chorować, niestety nie udało się go uratować :(
z naszym kundelkiem (z psiakiem mojej babci) chodzimy do wet. Pawła Kroka, młody i bardzo miły pan :) , Reksio niestety już jest starszym panem i ma więcej kłopotów min ze stawami (to dlatego że został trochę spasiony w młodym wieku przez moją babcię, której wydawało się że im piesek większy tym szczęśliwszy, a on jest małym mieszańcem z cieniutkimi łapkami, więc ciężar który musiał nosić na nich przyniósł takie właśnie konsekwencje), ostatnio nawet doznał paraliżu bo ma problemy z kręgosłupem już od ok2 lat... zawsze wet jakoś mu pomagał, dostawał zastrzyki i podnosił się ale teraz jest już bardzo źle :cry: niestety gabinet tego weta jest dosyć mały i zajmuje się gł. profilaktyką, na rgn jeździliśmy na centralną... ale mamy właśnie złe doświadczenia z tamtymi specjalistami, niezbyt mili, byle szybciej, byle więcej zwierzaków obsłużyć.... no i zdjęcie kręgosłupa niezbyt czytelne nam zrobili...

Krystyna - 2008-08-14, 08:34

agamm napisał/a:
Krystyna napisał/a:
A do jakiego weterynarza Ty chodzisz?

my chodzimy do wet. Marka Adamczyka,


niestety nie znam, nawet ze slyszenia wiec na jego temat wypowiadac sie nie moge

agamm - 2008-08-14, 09:51

Krystyna napisał/a:
niestety nie znam

szkoda, zawsze dobrze byłoby znać czyjąś opinię... wiem, że już długo zajmuje się weterynarią bo ładnych parę lat temu (z 6 / 7lat) byłam u niego właśnie z Reksem, kiedy nasz wet był na urlopie... wtedy razem z żoną, wet. Ewą Adamczyk prowadził mały gabinet

anna34 - 2008-08-20, 13:10

A my dziś na 17.30 jedziemy z Chopperem na kontrolne rtg stawów i konsultacje u dr.Janickiego,zobaczymy jak tam jego stawy,czy są większe zmiany,czy jest tak samo,co dalej z leczeniem.Mały moim zdaniem jest w bardzo dobrej kondycji,nie ma problemów z kładzeniem się,wstawaniem,z wygłupami ponad (moje)siły,jest niezmordowany do zabaw i wygłupów.Najgorsze dziś jest to,że nie dostaje jeść od rana i już widzę,że staje się marudny(przyokazji ja też nie jem-dobra dieta),żeby mu przykro nie było.Zobaczymy co tam dr.dziś nam powie.
Tysia - 2008-08-20, 17:00

anna34, czekamy na dobre wieści :tak:
Koniecznie napisz jak wrócicie :*

anna34 - 2008-08-20, 19:57

Już jesteśmy po,Chopper śpi po narkozie.Wieści są raczej dobre,bo przez pół roku stan bioder się nie pogorszył.Dr stwierdził brak odstępstw od stanu normalnego podczas badania klinicznego przytomnego psiaka.W rtg widać początek zmian zwyrodnieniowych wokół głowy kości udowej prawej na pograniczu chrząstki stawowej(mówił,że w tym miejscu nie powoduje większych problemów),czyli pozytywDo 18 miesiąca mamy podawać mu jeszcze Zeel-T i wit C po 1 tabl.dziennie,oraz co pół roku przez 1 miesiąc preparaty zawierające glukozaminoglikan(Caniviton,caniviton forte,arthroflex,cortaflex itp.).Raczej ma zakaz skakania z wys.większej niż do 60 cm i skakania wysoko bardzo po kij,czyli chyba nie jest zle.
Tysia - 2008-08-20, 21:33

anna34, to dobre wiadomości :tak: :tak: :tak:
Dacie radę a Chopperek dalej bedzie mógł biegać i pływać :jupi:

Isia - 2008-08-20, 21:39

anna34, czyli nie jest źle :D na pewno Ci ulżyło :D
Chopperek ma tyle energii, ale z narzuconymi ograniczeniami z pewnością sobie poradzi :D

tananek - 2008-08-21, 08:55

trzymaj sie Chopper!

a za nas trzymajcie kciuki. idziemy dzis na przeswietlenie lokciowych, bo jest sztywnosc i kulawizna po dlugim spaniu. wczoraj go wet obejrzal jak chodzi i jak nie daje sobie gmerac pod pachami. ja mysle ze nie daje gmerac bo jest nieprzytulny ogolem i denerwuje sie jak mu ktos cos robi jak on nie chce, wiec to niemiarodajne. pytal jak karmimy i ile biegamy. najgorsze sa chyba sliskie klatki schodowe. mysle ze moze zrobie tez od razu biodra? na glupim jasiu bedzie. martwie sie bardzo.

anna34 - 2008-08-21, 09:01

Tananek,nasz wczoraj też dostał zastrzyk w pupe,szybko usnął,po rtg dostał 2 zastrzyk na wybudzenie,był troszke pijany i obijał się o wszystko,ale było ok.Jak wróciliśmy do domu po godz.19.00 to poszedł spać bez sikania i picia wogóle spał nieprzytomny do godz 4.30 rano.Tylko pamiętaj,zeby Twój był na czczo do tego uśpienia.
Będzie dobrze. :tak:

tananek - 2008-08-21, 09:06

pamietam pamietam, wolalabym wizyte rano, ale martwilam sie czy po glupim jasiu damy rade wrocic autobusem. dlatego jedziemy poznym wieczorem samochodem. sniadanie wet pozwolil zjesc o 6-7 rano, nie wiem jak on wytrzyma dzien bez jedzenia, do garnkow mi bedzie skakal. biedul.
anna34 - 2008-08-21, 09:19

Mój też jadł o 6 rano,a rtg mielismy przed 18.00,ale jakoś wytrzymał,nawet bardzo się nie upominał o jedzenie,moze dlatego,że upał i duszno,wtedy mniej je ogólnie.
Daj znać po wizycie co i jak.

tananek - 2008-08-21, 09:23

dam znac na pewno. caly dzien psiego glodu i moich nerwow:(
betti - 2008-08-21, 09:26

anna34, gratuluję dobrych wiadomości :jupi:
tananek, trzymamy kciuki :tak:

tananek - 2008-08-21, 22:16

ufff.... to nie to. staw boli, barkowy, ale na zdjeciu nic tam nie ma. glowka okragla, ladna, zadnych fal i uszczerbkow. pozostale lapeczki ok. ta jedna mamy obserwowac, dawac przeciwzapalne i ograniczyc ruch na tydzien,dwa. zobaczymy. denerwowalam sie badziej niz trzeba bylo. misio spi.
Isia - 2008-08-21, 22:22

tananek, ufff.... jak też to dobrze :tak: Może po prostu przeciażył łapkę przy bieganiu... Oby szybko wrócił do formy :)
tananek - 2008-08-22, 11:32

o ile da sie przewidziec na przyszlosc, to ciesze sie z tych gladkich glowek. oby tak zostalo.
blunetka - 2008-08-22, 11:45

tananek, to dobre wiadomości :tak:
KAROLCIA25 - 2008-08-27, 13:37

Podczas pierwszej wizyty u weterynarza dr stwierdziŁa,że Fionka dziwnie stawia tylnie nóżki,jednak byŁa zbyt maŁa żeby stwierdzić dysplazję(miaŁa 7,5tyg.).Z czasem psinka zaczęŁa lepiej chodzić i jest wszystko ok:)Prawdopodobnie miaŁa niedobór witamin i zbyt maŁo ruchu.Razem z panią weterynarz śmiaŁyśmy się,że Fiona tylko udawaŁa,że jest chora:)
Profanator - 2008-08-27, 19:52

o losie. to chyba normalne ze 7,5 tygodniowy szczeniak jeszcze nie ma tak skoordynowanych ruchow jak dorosly pies i stapa troche nieporadnie...
fiorino - 2008-09-28, 18:33

maciek i netka napisał/a:
Od trzech dni nasz mały srulek kuleje na lewą tylną łapkę.. zwłaszcza kiedy wstaje

Mam ten sam problem co autor tego postu. Objawy u mojego 5-cio miesięcznego labka są identyczne, od piątku Bafluś ma problem ze wstaniem z posłania. Naczytałam się w postach i mam teraz nie małego stracha przed jutrzejszą wizytą u weta. Nie wiem jak będzie z ortopedą w moim mieście ale zrobię wszystko żeby postawiono odpowiednią diagnozę. Boję się o niego strasznie. Najgorsze jest to, że nie miał robionych badań na dysplazję (jest bez rodowodu) i boję się podwójnie.

izabelka70 - 2008-09-28, 18:35

fiorino, głowa do góry wszystko będzie ok trzymamy kciuki i czekamy na wieści po wizycie u weta :tuli:
aniab - 2008-09-28, 18:42

izabelka70 napisał/a:
fiorino, głowa do góry wszystko będzie ok trzymamy kciuki i czekamy na wieści po wizycie u weta

Też tak uważam nie martw się na zapas :tuli:

Arleta - 2008-09-28, 19:55

fiorino, a może masz niedaleko do jakiegoś większego miasta i tam znaleźć dobrego weta ortopedę?
trzymamy kciuki :tuli:

Toller - 2008-09-29, 08:04

A moze spróbuj podjechać do nas, do Krakowa?
Talia - 2008-09-29, 09:14

fiorino, a widziałaś badania rodziców?
fiorino - 2008-09-29, 12:01

Talia napisał/a:
a widziałaś badania rodziców?

Nie widziałam badań rodziców dlatego mam obawy czy to czasem nie jest dysplazja :cry: Dzisiaj jedziemy do weterynarza i zobaczymy jakie kroki podejmie.
Arleta napisał/a:
może masz niedaleko do jakiegoś większego miasta i tam znaleźć dobrego weta ortopedę?

Do Krakowa mam 40 km z pewnością jak nic nie znajdę to pojadę. Tak jak pisałam zobaczę co dzisiaj powie wet. Na pewno napiszę.

[ Dodano: 2008-09-29, 18:25 ]
Godzinę temu wróciliśmy od weta. W środę mamy wizytę na RTG, jak wiadomo dopiero przy prześwietleniu można sprawdzić co tak naprawdę mu dolega. Prawdopodobnie nie jest to młodzieńcze zapalenie kości; Baflo nie skomle i nic go nie boli przy dotykaniu, więc MZK chyba nie jest przyczyną. Poduszki też ma OK. Trzymajcie kciuki :*

[ Dodano: 2008-10-01, 12:43 ]
Dzisiaj o 18 jadę z moim psiakiem na RTG stawów. Boję się samego wyniku ale też usypiania. Powiedzcie, jak wasze psy znosiły narkozę? Jak się czuły po znieczuleniu? Jeśli ktoś może coś powiedzieć na ten temat to dziękuję.

bartek22 - 2008-10-01, 18:23

fiorino, ja mogę Cię jedynie wesprzeć duchowo ,trzymajcie się .
Arleta - 2008-10-01, 18:41

fiorino, szkoda że tak późno to przeczytała opisałabym ci dokładnie co i jak :(
mam nadzieję, że jednak znalazłaś/eś informacje o przygotowaniu psiaka od narkozy gdzieś na forum
trzymam kciuki

Szanti - 2008-10-01, 18:50

Słuchajcie, czy nie ma możliwości zrobienia RTG bez narkozy?
sodalis - 2008-10-01, 19:28

Szanti napisał/a:
Słuchajcie, czy nie ma możliwości zrobienia RTG bez narkozy?

Znam 2 psy co dały się tak prześwietlić i zdjęcia wyszły dobrze, ale to raczej rzadko się udaje.

fiorino - 2008-10-02, 08:45

Jesteśmy już po wszystkim! Baflo zniósł wszystko dzielnie, bałam się tego usypiania ale poszło dobrze, nawet nie wymiotował jak to nie raz się zdarza. Zdjęcie natomiast według Pani doktor nie jest najgorsze ale powiedziała że może warto zrobić zabieg póki psiak jest młody. Oczywiście jadę jeszcze do ortopedy i nie wiem jak z tym zabiegiem... Co możecie mi poradzić. Zrobić czy czekać? Weterynarz powiedział że może wszystko się unormować, ale czekam jeszcze na wizytę u ortopedy.
Krystyna - 2008-10-02, 09:30

do jakiego ortopedy jedziesz?
moze zamiast gdzies jechac wyslij to zdjecie do oceny do Siembiedy i bedziesz miec jasnosc jak sprawa wyglada

Biedronka - 2008-10-02, 09:37

fiorino posłuchaj Krystynę i wyślij zdjęcie do dr Siembiedy.
Poniżej podaję Tobie namiary zadzwoń do pana dr i poproś go o szybki opis zdjęcia.

dr n. wet Jan Siembieda
Klinika Weterynaryjna Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Oddział Chirurgiczny, Pracownia Obrazowania, 50-366 Wrocław, pl. Grunwaldzki 51
tel. 345 21 02

fiorino - 2008-10-02, 09:40

Najbliżej mnie jest w Oświęcimiu ale będzie dopiero za dwa tygodnie :nie: . Myślę o wysłaniu tego zdjęcia właśnie do Siembiedy, z tego co piszecie jest bardzo dobrym specjalistą w tym kierunku. A powiedzcie mi ile sie czeka na taką opinię i jaki jest koszt takiej konsultacji??
Biedronka - 2008-10-02, 11:04

fiorino napisał/a:
Najbliżej mnie jest w Oświęcimiu ale będzie dopiero za dwa tygodnie :nie: . Myślę o wysłaniu tego zdjęcia właśnie do Siembiedy, z tego co piszecie jest bardzo dobrym specjalistą w tym kierunku. A powiedzcie mi ile sie czeka na taką opinię i jaki jest koszt takiej konsultacji??


Jak zadzwonisz i poprosisz to moze nawet w tym samym tyg. dr Tobie odeśle.
Ja robiłam zdjęcie mojej Didi i wysyłałam w marcu, ale naprawdę nie pamiętam ile dokładnie płaciłam chyba 60zł (bo było bez wbicia do rodowodu bo to było wstępne badanie w wieku 5 miesiecy).
Zadzwoń i się dowiedz się dokładnie.

fiorino - 2008-10-02, 11:14

Biedronka
Dziękuję za namiary, zadzwonię dzisiaj i dowiem się co i jak.

Toller - 2008-10-02, 11:26

Ja bym wzięła zdjęcie i pojechała do Siembiedy - tak zrobiłam gdy mój psiak miał uraz (z tym że zdjęcie robiłam wtedy właśnie od razu u Siembiedy) i wtedy mam pewność że spec to widział i sensownie ocenił. Nie robiłam ZADNEGO zabiegu, dopóki nie zostałoby zdjęcie oglądnięte właśnie przez specjalistę.
Przy obu moich psach, jechałam do Siembiedy na RTG i ocenę z wpisem do rodowodu- wtedy miałam pewność że wszystko jest zrobione jak trzeba. Obsuga była szybka, od razu dostawałam wynik a nie musiałam zamartwiać się nie wiadomo jak długo jaki jest rezultat. Przemyśl, czy tak nie byłoby lepiej- i tak masz blizej już niż my ;)

dr Siembieda przyjmuje też na ul Canaletta 89 (tego 89 nie jestem na 100 % pewna, sprawdź), telefon to 071 345 21 02.) - tam byliśmy, i byłam bardzo zadowolona.

fiorino - 2008-10-03, 20:58

Dzisiaj wysłałam zdjęcie do Siembiedy. Jak nasza Poczta Polska nie zaśpi to może w poniedziałek dotrze na miejsce. Już mam stresa :plooose:
Bafluś natomiast przestał kuleć, nie brał żadnych leków i samo się jakoś rozeszło. Jednak dziwnie chodzi i siedzi jak Elżbieta Jaworowicz :hmmm

marzena_K - 2008-10-04, 00:47

fiorino napisał/a:
Jednak dziwnie chodzi i siedzi jak Elżbieta Jaworowicz :hmmm

Taka już uroda Labradora, że ma "luzacki" chód i czasami siada jak stara baba na targu. :shy:
fiorino napisał/a:
Już mam stresa :plooose:

Spokojnie, trzymam za Was mocno kciuki i mam nadzieję, że obejdzie się bez zabiegu. :tuli:

fiorino - 2008-10-07, 13:13

Dzisiaj dostałam telefon od dr. Siembiedy. Niestety okazało się że jest zmiana ale w stawie prawym a nie w lewym :ups: ale co gorsze zdjęcie jest asymetryczne i trzeba powtórzyć żeby dokładnie zdiagnozować dolegliwość. Oczywiście ma zakaz schodzenia ze schodów i długich spacerów na "luzie" a co gorsze wszelkich "ślizgawek" co u mnie w domu jest raczej nie możliwe. Nie mam dywanów a psiak rozjeżdża się na wszystkie strony. Kupiłam mu już skarpetki anty-poślizgowe ale za bardzo mu przeszkadzają. Co możecie mi poradzić w tym kierunku? Zakup dywanów odpada :o
betti - 2008-10-07, 13:23

fiorino, a nie możesz mu jakoś ograniczyć powierzchni życiowej, i w tych pomieszczeniach gdzie będzie przebywać, to jednak kupić coś na podłogę??
Majka Felińska - 2008-10-07, 13:27

To może maty antypoślizgowe z IKEA?
fiorino - 2008-10-07, 13:41

Majka Felińska, mam zamiar kupić coś takiego do przedpokoju, tam spędza dużo czasu i ma trochę rozbiegu, a do reszty pomieszczeń to chociaż jakieś dywaniki...
agamm - 2008-10-14, 20:55

ech.... a ja znowu się zamartwiam tymi łapkami argowymi... tzn wet znowu powiedział że jest ok i żeby się nie martwić itd... może głupia jestem bo żadnego kulenia nie ma, żadnych bolących stanów... ale dalej się chyboce na wszystkie strony jak łazi :| znajomi nawet się z niego śmieją że z nim na spacer nie da się pójść bo maluch mambo ciągle odstawia :pada: zamiata tyłeczkiem jak pierwszorzędna tancerka ...
ech... tak sobie piszę co to by sie podzielić moimi smutkami ... ta pogoda tak nastraja...
no i oczywiście zostaliśmy odesłani do dok. Siembiedy do wrocka jak już bardzo chcemy go prześwietlać, bo nasz jak bardzo chcemy to może zrobić prześwietlenie ale nie odczyta go tak dobrze jak p. Siembieda... no i ogólnie nie widzi takiej potrzeby żeby go męczyć...
no... to tyle

fiorino - 2008-10-14, 21:20

agamm, :tuli:
Ja dzisiaj dostałam opis od dr Siembiedy z naszego pierwszego prześwietlenia ale jak pisałam wyżej zdjęcie było nie czytelne więc zrobiliśmy ponownie i teraz jest w drodze do Wrocławia. Mam nadzieję że te są OK, pani weterynarz zrobiłam nam dwa (w ramach reklamacji) i czekam na kolejną wiadomość.
U nas ta kulawizna wraca, dzisiaj znowu zaczął utykać na łapkę (już sama nie wiem na którą??) i też jestem przytłoczona :(
agamm napisał/a:
nie odczyta go tak dobrze jak p. Siembieda...
Jak masz wątpliwości to zrób to RTG - będziesz spokojniejsza.
agamm - 2008-10-14, 22:53

fiorino napisał/a:
i też jestem przytłoczona

co to znaczy....??
jej ja już sama nie wiem... w sumie 2 wetów mi powiedziało że jest ok i żebym psiaka nie męczyła prześwietleniami bo to nie jest konieczne... żebym zaczekała do tego 15 m-ca to od razu mu się wpisze wynik w rodowód (czy gdzie się to tam wpisuje :ups: )...
fiorino, a u Ciebie były jakieś "sygnały" przed kulawizną?

...chyba wyjdę na jakiegoś przewrażliwionego dziwaka zaraz, co sobie u psiaka problemów szuka... :| ale naprawdę nie jestem wariatem... :|

betti - 2008-10-14, 23:50

agamm, będzie dobrze, może stawy jeszcze są nie do końca uformowane tak jak mają być. Ja też czekam na fotke jak na zbawienie, nie wiem kiedy ją zrobić, w ogóle to mnie to wszystko z lekka przeraża. Nas weterynarz zapraszał na fotkę w zasadzie już, mi Gai szkoda znieczulać czy głupiojasiować, czy jak to nazwać. W ogóle brrrr
agamm - 2008-10-15, 00:00

betti napisał/a:
może stawy jeszcze są nie do końca uformowane tak jak mają być

no tak właśnie mi mówił wet, że właśnie psiak jeszcze rośnie, te wszystkie zespolenia nie są jeszcze sztywne i to dlatego.... i że to właśnie dobrze że mu tam wszystko szybko nie wapnieje.... ale z drugiej strony gdzieś wyczytałam że jednym z objawów może być kołysanie bioderkami na boki... ale znowu z innej strony już pytałam na forum czy to normalne i dostałam odpowiedź że to taka "uroda" labka że porusza się jak autobus przegubowy... tylko znowu jak za późno wykryje się takie zmiany to mniejsza szansa na leczenie... no i oprócz tej mamby przy chodzie wygląda na to że nie ma innych "objawów"... biega normalnie, już nawet jak kroku przyspiesza to dupka nie lata mu na wszystkie strony tylko trzyma się linii prostej, brak problemów ze wstawaniem, brak kulawizny, skacze, ma dużo energii... ech, dzięki betti za słowa otuchy :*
betti napisał/a:
Nas weterynarz zapraszał na fotkę w zasadzie już, mi Gai szkoda znieczulać

no właśnie, mi też szkoda, szczególnie że czuję że to moje widzi mi się... ALE...to ale zostaje mi ciągle w głowie i tupie tam po mózgu... chyba wyśle jutro TZ do 3 weta :bad:

fiorino - 2008-10-15, 07:56

agamm napisał/a:
fiorino, a u Ciebie były jakieś "sygnały" przed kulawizną?

Nie było żadnych. Przyszłam z psem ze spaceru i za godzinę już nie mógł zejść z posłania. Według zaleceń lekarza ograniczyliśmy mu ruch ale pomimo tego kulenie powraca :( Niepokoi mnie też jego sposób siedzenia. W domu mówimy na niego Elżbieta Jaworowicz z tymi łapami wysuniętymi w bok, ale ponoć taka już uroda labków.

agamm - 2008-10-15, 09:32

fiorino napisał/a:
Nie było żadnych

jej to straszne! :(
liczę na to że nasza psina poprostu słyszy muzykę w głowie i porusza się w jej rytm... :shy:
wysłałam TZ do kolejnego weta po 3 opinie.... jak on powie żeby odpuścić to tak zrobię... w końcu trzech lekarzy nie powinno się mylić....

Oluna - 2008-10-15, 16:08

agamm napisał/a:
ech.... a ja znowu się zamartwiam tymi łapkami argowymi... tzn wet znowu powiedział że jest ok i żeby się nie martwić itd...



Niezbyt pilnie śledzę temat, ale to był wet-specjalista od stawów, tak? Bo jak orzekli to specjaliści na podstawie zdjęcia to nie ma co się zamartwiać. Jeśli nie to dla świętego spokoju warto zrobić zdjęcie i dać do oceny, żeby później nie robić sobie wyrzutów, że mogło się wcześniej zareagować.


Cytat:
ale dalej się chyboce na wszystkie strony jak łazi :| znajomi nawet się z niego śmieją że z nim na spacer nie da się pójść bo maluch mambo ciągle odstawia :pada: zamiata tyłeczkiem jak pierwszorzędna tancerka ...


Nie wiem w jakim wieku jest psiak, ale szczeniaki często tak leniwie chodzą, szczególnie jak idą wolną. Poza tym, może pies chodzi inochodem? Przy inochodzie pies kiwa się na boki.

agamm - 2008-10-15, 21:20

Oluna napisał/a:
wet-specjalista od stawów

nie, obaj tacy "zwykli" weterynarze... a dzisiaj ten trzeci akurat miał gabinet nieczynny...
Oluna napisał/a:
Nie wiem w jakim wieku jest psiak,

ma 7 miesięcy i 5 dni...
Oluna napisał/a:
może pies chodzi inochodem

może głupio zabrzmi... ale co to jest ten inochód?
dziękuję za zainteresowanie :D

[ Dodano: 2008-10-15, 21:23 ]
już doczytałam.... ale nie umiem rozpoznać czy to inochód... ale wg tego co przeczytałam to by się zgadzało....

lemniscus - 2008-10-15, 21:56

agamm
na tej stronce masz filmik jak wyglada inochod :) i opis :)
http://images.google.com/...s%3Dpl%26sa%3DN

Oluna - 2008-10-15, 21:57

Popatrz jak chodzą inne psy, a jak Argo :) Jeśli stawia obie łapy - przednią i tylną naraz w tym samym kierunku, to jest to inochód. Najpierw "idzie" jedną stroną ciała, następnie drugą stroną. Naprawdę jest to charakterystyczne i łatwe do spostrzeżenia :)
mar_tusia - 2008-10-15, 22:03

agamm napisał/a:
ale nie umiem rozpoznać czy to inochód... ale wg tego co przeczytałam to by się zgadzało....

najlepiej popatrz na psa z boku- niech ktoś go prowadzi, chociaż ja to z tyłu i z przodu i z boku już widzę :bad: - nasz pies tak chodzi ;) i u nas jest to tylko i wyłącznie kwestia tego że pies nie lubi chodzić wolno a nie ciągnie na smyczy więc dostosowuje tempo chodu do człowieka który go prowadzi i wychodzi mu takie coś pomiędzy stempem a kłusem :pada: ogólnie rzecz biorąc wygląda jakby się miał przewrócić :spioch:
agamm napisał/a:
nie, obaj tacy "zwykli" weterynarze...

więc zupełnie nie sugeruj się tym co mówią i umów się ze specjalistom :marzyciel:
Negro według opinii "zwykłego" weta po pierwszym prześwietleniu miał ciężką dysplazje i cud że chodzi :| drugi nie mógł się nadziwić że to jest zdjęcie jego stawów a on nawet nie kuleje, dopiero Siembieda powiedział że na podstawie tego zdjęcia można o najwyżej powiedzieć że pies ma stawy- bo na temat domniemanej dysplazji nic :bad: :x :|

agamm - 2008-10-16, 10:47

lemniscus, my się w końcu poprostu musimy spotkać to może zerkniesz i pomożesz w ocenie :D

mar_tusia napisał/a:
dopiero Siembieda powiedział że na podstawie tego zdjęcia można o najwyżej powiedzieć że pies ma stawy- bo na temat domniemanej dysplazji nic :bad: :x :|

dlatego ten nasz "zwykły" wet odsyła nas właśnie do Siembiedy...
a czy to prześwietlenie to rzeczywiście takie "męczenie" psiaka?

fiorino - 2008-10-16, 13:30

agamm napisał/a:
czy to prześwietlenie to rzeczywiście takie "męczenie" psiaka?
pies po "głupim jasiu" i znieczulenie szybko dochodzi do siebie. Po prześwietleniu nie mógł ustać na nogach, a po przeniesieniu na posłanie biedaczek się zesikał. Strasznie było mi go żal ale za parę godzin już czuł się w porządku. My w ciągu dwóch tygodni prześwietlaliśmy go dwa razy, a przy drugim dodatkowo miał usuwane trzy mleczne kły i założone szwy :cry: Był bardzo oszołomiony ale rano wstał jakby nigdy nic.
aniab - 2008-10-16, 14:13

Cytat:
agamm napisał/a:
a czy to prześwietlenie to rzeczywiście takie "męczenie" psiaka?

w naszym przypadku żeśmy tak to odebrali Zumka miała spac do pół godziny raz,dwa trzy i śpi lekarz za drzwi a Zuma zaczeła drgac gdy połóżyliśmy ją na stół to musielismy używac dużo siły by zrobic wszystkie zdjęcia ona drżała ,śliniła się na potęgę strasznie piszczała ,oczy miała otwarte to było dla nas bardzo przykre ,pierwszy raz coś takiego widziałam i nie nigdy zapomnę :(
Oczywiście nie mam zamiaru nikogo straszyc :D

agamm - 2008-10-16, 14:42

aniab napisał/a:
pierwszy raz coś takiego widziałam i nie nigdy zapomnę

:( :( :( :( :( :( :( :( :(

sodalis - 2008-10-16, 15:51

aniab napisał/a:
ona drżała ,śliniła się na potęgę strasznie piszczała ,oczy miała otwarte

To jestem mocno zdziwiona, że w takim stanie ją prześwietlano zamiast wybudzić.

Toller - 2008-10-16, 16:19

sodalis napisał/a:
aniab napisał/a:
ona drżała ,śliniła się na potęgę strasznie piszczała ,oczy miała otwarte

To jestem mocno zdziwiona, że w takim stanie ją prześwietlano zamiast wybudzić.

no właśnie.. :confused:

aniab - 2008-10-16, 18:08

lekarz powiedział że własnie tak to wygląda gdy pies jest "uśpiony"moze był niezadowolony że tracili czas zamiast prześwietlic bez narkozy,co w tej klinice jest praktykowane :confused: jadnak Zuma jest zbyt ruchliwa i nie dawaliśmy rady jej utrzymac we dwoje :| Więc poprosiliśmy o narkozę .W takich sytuacjach odbiera rozum człowiekowi w tym wypadku odebrało go nam obojgu ,bo naprawdę było to straszne nie wiedzieliśmy co z Zumą się dzieje :confused:
Z drugiej strony byliśmy w klinice na lekarzu nie robiło to wrażenia
:x doleciało nas tylko że jesteśmy nadwrazliwiymi opiekunami, po fakcie byliśmy już znacznie madrzejsi ,a jak pojechalismy ją w nocy odebrac to się poryczałam jak ją zobaczyłam całą i merdajacą ogonkiem :* pierwszy i ostatni raz tam pojechaliśmy !!!

sodalis - 2008-10-16, 18:18

aniab napisał/a:
lekarz powiedział że własnie tak to wygląda gdy pies jest "uśpiony"

Zdecydowanie tak to nie wygląda - pies powinien się nie ruszać, nie ślinić, nie piszczeć - powinien wyglądać jakby poprostu spał.

Tysia - 2008-10-16, 18:39

aniab, straszne to musiało być dla Was.
Kamuś nie miała na szczęście takich przebojów...poprostu sobie spała...a jak usypiała to ostatni usnął ogon...już nie wstawała, miała zamknięte oczy ale jak słyszała doktora to jeszcze merdała ogonkiem :shy:

aniab - 2008-10-16, 18:44

Myśmy dostali nauczkę , wiem jak powinna wyglądac narkoza Oskar był przecież usypiany :confused: czasu już nie cofnę :confused:
anna34 - 2008-10-18, 08:28

Chopper też był usypiany,ba nawet 4 razy i zapewniam,że ani nie drgał,ani nie ślinił się,poprostu spokojnie,acz niechętnie usnął(bronił się przed tym tak długo jak tylko mógł).
Z wybudzeniem też nie było żadnego problemu,nigdy po narkozie nie miał dreszczy.ani żadnych niepokojących objawów(tylko odsypiał spokojnie z 10 godzin bez siusiania i kupkania) :tak:

fiorino - 2008-10-18, 15:54

Cały tydzień chodziłam jak struta i myślałam tylko o wyniku prześwietlenia. Dzisiaj moje wątpliwości zostały rozwiane ale jakoś nie jestem do końca spokojna. Dr Siembieda powiedział mi że stawy u Bafla rozwijają się prawidłowo i nie widać żadnych zmian wskazujących na dysplazję :jupi: Kamień spadł mi z serca ale moje kochane psisko nadal utyka na tylną łapkę :plooose: Cieszę się że ze stawami jest OK ale dalej nie ma diagnozy dlaczego kulawizna wciąż powraca. Jak myślicie jaka może być tego przyczyna? Co robić? :rece:
Krystyna - 2008-10-18, 15:57

Powodow moze byc wiele; uszkodzony staw skokowy, naderwane wiezadlo krzyzowe w kolanie, mlodziencze zapalenie kosci, niedobory mineralne itd, itp
Do madrego weta trzeba isc.

anna34 - 2008-10-18, 16:11

fiorino,fajnie,że Twój psiak nie ma dysplazji :tak: :jupi:
W przypadku kulawizny u Choppera(przedniej łapki)okazało się,że odłamał się kawałek chrząski i tkwił lużno w stawie(tzw. OCD) i trzebabyło operacyjnie to usunąć.
A dr.oglądając rtg nie zauważył nic złego,czy tylko oceniał dysplazje,a może trzeba zrobić inne zdjęcia,w innym ujęciu :tak:

fiorino - 2008-10-18, 16:18

anna34 napisał/a:
fiorino,fajnie,że Twój psiak nie ma dysplazji
Też bardzo się cieszę z tego powodu, tylko wiecie, najgorzej jak nie ma diagnozy. MZK to raczej nie jest, nie boli go jak dotykam i wet też to wykluczył. Mam podejrzenie że to chyba naderwanie stawu skokowego, on czasem zachowuje się jak kangur :hmmm
Jak dostanę opis od dr Siembiedy to od razu wybiorę się do weta.

lecki - 2008-10-20, 01:10

Fiorino, jak moj Morris byl mniej wiecej w wieku Twojego psiaka tez cos mu sie stalo w nozke i strasznie kulal, bylismy na przeswietleniu gdzie stwierdzono ze ma dysplazje i rzekomo przez to kuleje...po kilku czy kilkanastu dniach przestal kulec i do dzisiaj (ma prawie dwa lata) nic mu nie jest:) Wiec nie martw sie bedzie dobrze, ogranicz mu ruch i niech sie kuruje:)
Mam teraz pytanko bo kilkanascie postow powyzej ktos napisal ze to ze zwykly wet diagnozuje dysplazje , to wcale nie musi miec racji!Ja od roku zyje ze swiadomoscia ze moj pies choruje na te chorobe a tu sie okazuje ze jest dla niego nadzieja?:) mial robione przeswietlenie gdy mial okolo 8-10 miesiecy no i na zdjeciu faktycznie widac ze te stawy nie sa tak wyksztalcone jak byc powinny. Czy moze jednak byc tak ze on byl wtedy jeszcze mlody i te stawy nie wyksztalcily sie do konca?

Arleta - 2008-10-21, 11:11

fiorino, super wieści!
moja sucz w okresie szczenięcia też często kulała, tylko tak na raty każda łapa po kolei, ale było to spowodowane za duża ilością zabawy z innymi większymi psami.
Ale lepiej to sprawdź

fiorino - 2008-10-24, 12:16

A my dalej o tej naszej kulawiźnie... :razz: Baflo dostałam antybiotyk i czekamy na poprawę. Miejmy nadzieję że to przejściowe i lek pomoże wrócić do pionu. Dzięki wszystkim za wsparcie :* :*
agamm - 2008-10-27, 13:34

fiorino napisał/a:
A my dalej o tej naszej kulawiźnie...

jako ta "przewrażliwiona" naczytałam się całkiem sporo o kulawiźnie i dyspazji... i ztego co zrozumiałam to psiaki najczęściej wyrastają z tego bez problemów i komplikacji
trzymam kciuki za Baflo :tuli: :tuli:

ambird - 2008-10-27, 16:10

A my w pierwszej połowie grudnia idziemy na prześwietlenie. Podobno 19 i 20 tydzień jest najlepszym okresem na zrobienie rtg.
anjahar - 2008-12-04, 11:43
Temat postu: Red Pond
Mam pytanie, czy ktos zna ta hodowle?
Czy zdarzylo się wam slyszec ze laby z tej hodowli maja dysplazje? Bardzo dziekuje za pomoc

NoSeK - 2008-12-04, 12:01

Hmmm. Albo muszę okulary założyć albo nie wymieniłaś nazwy hodowli :pada: . Ciężko się ustosunkować 8)
betti - 2008-12-04, 12:02

NoSeK, Red Pond :)
anjahar - 2008-12-04, 12:09
Temat postu: Red Pond
Tak chodzilo mi o Red Pond
Jestem po zdjeciu RTG mala ma dopiero 3,5 miesiaca ale weterynarz juz zalecil w razie mozliwosci zastosowania wczesnego zespolenia spojenia lonowego. I okzalao sie ze mimo dobrego zywienia i stosowaia arthroflexu mala ma dysplazje stawu biodrowego prawego. Rodzice w rodowodach maja niby wolny od dysplazji a weterynarz twierdzi ze wina nie lezy po mojej stronie.
Co w takiej sytuacji?

betti - 2008-12-04, 12:13

anjahar, w wieku 3,5 mieś to różne rzeczy mogą wyjść. Do Wrocławia ze zdjęciem się udaj, albo wyślij do dr Siembiedy. Często weci nie specjaliści nie potrafią dobrze psa ułożyć a co dopiero zinterpretować zdjęcie. Jedna rada...do dobrego specjalisty udaj się ze zdjęciem. Najlepiej Wrocław z tego co się orientuję.
I absolutnie nie dawaj psa kroić, łamać itp bez konsultacji z wybitnym specjalistą !

anjahar - 2008-12-04, 12:14

Ale ja jestem z Elblaga :( Nic to bede czytala
betti - 2008-12-04, 12:15

anjahar, zadzwoń na SGGW do Siembiedy i spytaj jak wysłać/opłacić konsultację zdjęcia. Tak ludzie robią, niekoniecznie najpierw jadą tylko wysyłają zdjęcie i czekają na opinię.
anjahar - 2008-12-04, 12:16

Generalnie jestem zalamana ta wiadomoscia. Mielismy plany wystawowe, hodowlane. Jest naprawde do pieknym ojcu i eksterierowo zapowiada sie super. No i bach.

[ Dodano: 2008-12-04, 12:17 ]
Ok dzieki. Juz szukam namiarow.

[edymon] - 2008-12-04, 12:22

Cytat:
Generalnie jestem zalamana ta wiadomoscia. Mielismy plany wystawowe, hodowlane. Jest naprawde do pieknym ojcu i eksterierowo zapowiada sie super. No i bach.

Nie przesadzaj. U mojej suki niby miala byc dysplazja w wieku 5 miesiecy, a sie okazalo, ze zdjecie zle zinterpretowane, a wet proponowal to samo. Zadzwonilam do Siembiedy, wyslalam zdjecia i kaske na konsultacje, zaadresowana do siebie koperte zwrotna. Siembieda odsyla zdjecia i swoj opis. zadnej dysplazji nie bylo.

anjahar - 2008-12-04, 12:22

Rozumiem. Zabieg mamumowiony na 22.12 wiec mam troche czasu zeby to posprawdzac. Dzieki bardzo
[edymon] - 2008-12-04, 12:23

BTW, zabieg tez mialam umowiony, masz czas do pol roku zycia psa. Nie kroj go bez sensu.
anjahar - 2008-12-04, 12:24

[edymon] napisał/a:
Cytat:
Generalnie jestem zalamana ta wiadomoscia. Mielismy plany wystawowe, hodowlane. Jest naprawde do pieknym ojcu i eksterierowo zapowiada sie super. No i bach.

Nie przesadzaj. U mojej suki niby miala byc dysplazja w wieku 5 miesiecy, a sie okazalo, ze zdjecie zle zinterpretowane, a wet proponowal to samo. Zadzwonilam do Siembiedy, wyslalam zdjecia i kaske na konsultacje, zaadresowana do siebie koperte zwrotna. Siembieda odsyla zdjecia i swoj opis. zadnej dysplazji nie bylo.


A masz moze gdzie ten nr telefonu, adres? Ile taka konsultacja kosztuje?

[ Dodano: 2008-12-04, 12:26 ]
No mi weterynarz wytlumaczyl, ze ten zabieg teraz jest bezpieczniejszy i mniej inwazyjny. Natomiast ten w okolicach 5-8 miesiaca zycia polega nacieciu 3 kosci i jest duzo bardziej traumatyczny dla zwierzecia. Niemniej na pewno do 22.12 bede szukala innej alternatywy

Blue of Blues - 2008-12-04, 12:33

Proponuję co kotakt z Dr.Siembiedą Akademia Rolnicza Wroclaw
anjahar - 2008-12-04, 12:46

Dziekuje wam wszystkim za pomoc. Znalazlam juz kontakt, zaraz dzwoni by sie umowic. Dam znac jak sie sprawa potoczyla.
sodalis - 2008-12-04, 18:09

[edymon] napisał/a:
BTW, zabieg tez mialam umowiony, masz czas do pol roku zycia psa.

Jeśli chodzi o zabieg zespolenia łonowego zwykle krócej.

Wyślij zdjęcie do dr Siembiedy lub dr Blenau - niestety wielu innych lekarzy widzi na zdjęciach to co chce zobaczyć, a nie to co tam jest naprawde.

Jeśli chodzi o hodowce - to niestety nawet najlepszym zdarzają się dysplastyczne szczeniaki - dziedziczenie dysplazji jest skomplikowane, a HD-A u obojga rodziców, a nawet i w dalszych pokoleniach nie gwarantuje prawidłowych stawów u potomstwa.

anjahar - 2008-12-04, 19:52

Mnie frapuje jeszcze jedna rzecz. Pies ma w prawym stawie odylenie 97 stopni i na poczatku stwierdzil dysplazje stawu prawego gdyz powinno byc 105 stopni. Po czym jak rozrysowal magoczne linie to wyszlo ze w lewym jest 112 stopni ale o lewym juz nic nie mowil. W obu biodrach jest roznica 7-8 stopnia od normy ale w rozne strony a zdjecie wyglada jak "przekoszone" moze sie ludze, ale mam nadzieje ze zdjecie jest po prostu zrobione nieprawidlowo i pies byl niewlasciwie ulozony. Bo czy mozliwe zeby przy takim "przekoszeniu" w obie strony pies chodzil ladnie i prosto i wizualnie nie moznabyloby ocenic zmian?
Jutro wysylam zdjecia do dr siembiedy i mam nadzieje na pozytywna odpowiedz...

yola - 2008-12-05, 08:58

anjahar napisał/a:
Jestem po zdjeciu RTG mala ma dopiero 3,5 miesiaca


To trochę się pośpieszyłaś. Wstępne RTG najlepiej robić ok 18 tygodnia.

anjahar napisał/a:
Rodzice w rodowodach maja niby wolny od dysplazji


Niestety nie daje to gwarancji 100%, że ich dzieci będą zdrowe. Przebadani przodkowie minimalizują jedynie ryzyko zachorowania. Chociaż czasami i to nie wystarcza. Zdaje się Krystyna z Leminiscatus swego czasu pisała, że jej imp. suczka ma w rodowodzie wszystkie przebadane i zdrowe psy, a okazało sie, że sama ma ciężką dysplazję.

anjahar napisał/a:
Generalnie jestem zalamana ta wiadomoscia.


Spokojnie, przebadaj suczkę jeszcze raz u innego lekarza. Najlepiej byłoby u Siembiedy, ale skoro Ci daleko, to chociaż do Trójmiasta podjedź.
Wg mnie bez sensu jest wysyłać zdjęcie RTG do konsultacji, skoro są podejrzenia, że zostało źle wykonane.

[edymon] - 2008-12-05, 09:08

yola napisał/a:
Najlepiej byłoby u Siembiedy, ale skoro Ci daleko, to chociaż do Trójmiasta podjedź.

O, tez dorby pomysl, mysle, ze tu moze pomoc Ci z namiarem na dobrego weta uzytkowniczka Murphy. Ja jednak wyslalabym mimo to zdjecia do Siembiedy. Tylko musisz sie pospieszyc i chyba kurierami wysylac, bo okres swiateczny nie sprzyja szybkim przesylkom.


Aha, przenioslam posty do odpowiedniego tematu.
Mod.

ambird - 2008-12-05, 11:44

My się pochwalimy ;)
Zrobiliśmy dzisiaj prześwietlenie i Baster ma piękne stawy :jupi:
Powtórkę mamy zrobić jak skończy 18 miesięcy ;)

sodalis - 2008-12-05, 13:03

yola napisał/a:
anjahar napisał/a:
Jestem po zdjeciu RTG mala ma dopiero 3,5 miesiaca


To trochę się pośpieszyłaś. Wstępne RTG najlepiej robić ok 18 tygodnia.

Możesz podać żródło takiej informacji?

anjahar - 2008-12-17, 13:52
Temat postu: Dysplazja
Witam...
Chcialam podziekowac za informacje dotyczace dr Siembiedy. Okazalo sie ze moja Negra miala zle zrobione zdjecie i wszystko wskazuje na to ze jest z nia wszystko ok. W kazdym razie to zdjecie na podstawie ktorego chcieli pokroic mi psa bylo zrobione przy niewlasciwym ulozeniu. Okazuje sie ze zwykly laik zobaczyl wiecej niz ten weterynarz. I wiecie co jest najsmutniejsze... Ze to jest jedyny sensowny weterynarz w Elblagu a jak sie okazuje mimo wszystko nie mozna mu ufac.
Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam

[edymon] - 2008-12-17, 14:01

anjahar, no to pogratulowac! Widzisz, dobrze, ze sie zdecydowalas na konsultacje, inaczej dalabys pokroic psa niepotrzebni. Strasznie sie ciesze, ze wszystko jest ok i ze Ci pomoglismy! Kamien z serca, nie?;-) Az przyjemnie napisac "A nie mowilismy?" ;)
anjahar napisał/a:
I wiecie co jest najsmutniejsze... Ze to jest jedyny sensowny weterynarz w Elblagu a jak sie okazuje mimo wszystko nie mozna mu ufac.

Nie rezygnuj z niego, nie ma doswiadczenia takiego jak dr Siembieda. Jesli Cie zawiodl tylko ten jeden raz, daj mu jeszcze szanse. Ale sprawy typu dysplazja warto konsultowac z kims bardziej doswiadczonym.

betti - 2008-12-17, 16:05

anjahar, super, bardzo się cieszę :jupi:
gosiak - 2008-12-30, 09:25

powiem Wam ciekawostę :| dzisiaj wysłałam męża z psem na badanie krwi (robimy co rok, co pół roku profilaktycznie) no i ze względu na to, że Leo od czasu do czasu kuśtyka nieznacznie postanowiłam w końcu zrobic mu rtg w styczniu. a pani dr powiedziała mojemu mężowi, że w tym wieku (Leo w kwietniu kończy 6 lat) prześwietlenie nie ma sensu :oooo: jestem w szoku, bo zawsze wydawało mi się, że taki sens jest, tym bardziej, że od niedawna pies trochę kuleje (nie cały czas oczywiście, ale po większym wysiłku).
co Wy o tym myślicie - jest sens robienie RTG 6 letniemu psu czy nie ma już sensu? :hmmm :

Ndal - 2008-12-30, 09:45

moim zdaniem jest - jakos dziwnie widziałam u Siembiedy i stare psy - po to aby wiedzieć czy to uraz stawu. zwyrodnienie ( niektóre się operuje aby psu ulzyc ) czy np zwyrodnienia kręgosłupa. Toż nie leczy się niezdiagnozowanych psów.
Znaczy mądrzy ludzie nie leczą :confused:

gosiak - 2008-12-30, 10:57

Ndal napisał/a:
moim zdaniem jest

dzięki .... też tam myślałam, ale chciałam potwierdzenia od kogoś mądrzejszego w tych sprawach :)

NoSeK - 2008-12-31, 03:46

Ja ostatnio o to samo pytałem się weterynarza - tyle, że Maior nie na razie nie kuleje. Weterynarz odradził robienie zdjęć bez wyraźnej przyczyny (profilaktycznych) tak jak robi się to młodym psom. Może to banał - ale ja o to pytałem.
Biedronka - 2009-01-21, 16:53

Pochwalę się w końcu , mamy opis od dr Siembiedy otóż nasza Didi jest wolna od dysplazji łokciowej i biodrowej wyniki idealne HDA i ED 00 :jupi: :jupi: :drink:
xsara - 2009-01-21, 16:57

Biedronka, gratulacje!
GosiAla - 2009-01-21, 17:35

Biedronka, Super !!!
NoSeK - 2009-01-21, 17:37

Gratuluję!
A gdzie w Gdańsku robiłaś zdjęcie ? :> i czy była narkoza czy bez?

Biedronka - 2009-01-22, 12:14

U Adamka w Sopocie na Karlikowskiej ( www.mateuszadamek.pl), było bez narkozy ale za to z blokerem receptorów (tzw. zastrzykiem zwiotczającym) jest to 20zł droższe niż narkoza, ale nie szkodzi na serce i wątrobę tak jak narkoza.
Poza tym pies po chwili dostaje zastrzyk,żeby odblokować receptory i ma się całkiem ok to znaczy po godzinie Didi juz była całkowicie sobą, skakała, wariowała i latała z piłką po ogrodzie.

Gośka - 2009-02-02, 13:47

Czy ktoś prześwietlał stawy może u dr d Wojciech Atamaniuk?
Tokaj - 2009-02-25, 14:24

Kochani... Wiele jest tu stron do przeczytania i wydaje mi sie to aż niemożliwe bym prześledził wszystkie wątki tego tematu...
Mam natomiast pewien problem... Mój psiak ma niecałe trzy lata... Zauważyłem u niego swego rodzaju anomalię jak na tą rasę... Otóż gdy trochę poszaleje sobie w wodzie - czy to strumień, czy jezioro, czy rzeka - i niezależnie od pogody... to po powrocie do domu przez jakiś okres czasu (max dwa dni) kuleje na jedną tylną łapę....
Poradźcie proszę..... Czy to mogą być oznaki początków dysplazji ?? ? Czy ewentualnie problemy wynikające z innych przyczyn...
Będę wdzięczny za wskazówki... niestety weterynarz jeszcze niczego nie wymyślił...

Tysia - 2009-02-25, 14:53

Tokaj, a robiliście RTG? Zdjęcie wiele by wyjasniło.
Tokaj - 2009-02-25, 17:09

Problem w tym, że RTG i USG nie wskazuje na przyczynę... Ja nie umiem czytać zdjęć a lekarz twierdzi że to typowa reakcja "przeziębieniowa" i nie ma tu jak na razie o co sie bać... ale jakoś nie do końca wierzę w taką diagnozę...
Archiesa - 2009-02-25, 19:01

Tokaj,
A u kogo byłeś robić te zdjęcia? U dr Wojciechowskiego?

Tokaj - 2009-02-25, 21:15

Nie. Dr Wojciechowski nie dysponuje RTG... przynajmniej do niedawna nie miał...
A Tokaj jest pacjentem jego małżonki :)
Znam opinię o obojgu i dlatego własnie nie zmienię weta na innego... :)
Ale dzięki za zainteresowanie :)
Własnie dostałem receptę na postępowanie w tej sytuacji przeslaną na "pw"... Działanie sprawdzone w praktyce i na dodatek skuteczne - zarówno w zakresie Dg jak i leczenia.

Archiesa - 2009-02-26, 04:54

Broń cie Panie... Nie zmieniaj, nie zmieniaj, jesteście pod swietną opieką :tak:
Dr Wojciechowski to nauczyciel mojej wetki i to on własnie uratował moją małpiatkę Rosię przed zrobieniem z niej inwalidy. Dzięki niemu mała mimo dysplazji ma się świetnie.

A możecie zdradzić tę receptę? :wachluje:

Tokaj - 2009-02-26, 07:25

Ot.... potrzebny jest do wykonania Dg komputerowy RTG - a takiego w Poznaniu nie ma.
Zatem jazda do Wrocławia - fotka - opis + Dg - a leczenie na miejscu no bo gdzie indziej sobie nie wyobrażam :)

Archiesa - 2009-02-26, 08:47

Tokaj
Komputerowy RTG...hmm... coś mi po głowie chodzi, że takie urządzenie mają na Grunwaldzkiej u dr Paryzka, ale chyba trzeba byłoby tam zadzwonić. Mój znajomy tam właśnie badał swoją majorkę na dysplazję i opowiadał, że nie robiono mu zdjęcia na standardowym RTG, tylko wszystko widział na ekranie komputera, więc wnioskuję, że może to być to samo... :co?:

A u Wąsiatycza też sprawdzałeś?

Naika - 2009-02-26, 11:17

Archiesa, w całym Poznaniu nie ma RTG cyfrowego. Klinika Wąsiatycza nosi się z zamiarem zakupu tego sprzętu, ale do niedawna jeszcze nie mieli.
Ale Tokaj, warto by zadzwonić na Grunwaldzką, może się dorobili ostatnio sprzętu...

Pisałam Tokajowi na pw, ale napiszę i w topicu. Od roku (?) chyba Tsuga miała podobne objawy. Po wysiłku pojawiała się wzmożona kulawizna (czyli wracała do domu po dłuższym spacerze, i po chwili leżenia wstawała kulejąc na tylną łapę). Na zdjęciach - jak u Tokaja - nic nie było widać - kości w porządku,a była reszta mało czytelnym zamazanym tłem. Bywały i tygodnie, kiedy kulawizny nie było...
Byłam z nią w końcu u Siembiedy - na zdjęciu cyfrowym wyszedł stan zapalny w stawie. Miała już robioną punkcję, teraz oszczędza łapę. Wystarczyło jedno dobre zdjęcie, żeby postawić diagnozę, a zdjęć, które "coś" pokazywały mamy całą kolekcję. Dobrze, że się tak skończyło.
Skoro objawy są bardzo podobne (czyli kulawizna właśnie po wysiłku) i skoro na zdjęciach zwykłych rtg nie widać zmian, prawdopodobnie coś dzieje się z tkankami miękkimi - dlatego warto zrobić zdjęcie cyfrowe.

Archiesa - 2009-02-26, 12:24

Naika,
Zadzwonić nie zaszkodzi, ale z tego co piszesz, to może to być całkiem inne urządzenie. Bo tamto raczej nie było az tak dokładne. :(

O kurczaczki pręgowane, to się musiałaś nastresować tymi pseudodiagnozami na "cos". Jednak co sprzęt, to sprzęt! :tak:

A w ogóle to przesyłam przez Was pozdrowienia dla mojego ukochanego Poznania :*

Tokaj - 2009-02-26, 19:12

Wielkie dzięki - POZDROWIMY CAŁY POZNAŃ !!! :) :) :)

Osobiście na tym kończę swój udział w tej dyskusji... Z pewnościa nie pominę każdej informacji zarówno dot Grunwaldzkiej jak i Wąsiatycza...

Wypowiem jeszcze tylko jedną uwagę, która nie powinna w żadnym wypadku być braną jako zła opinia.

W klinice dr Wąsiatycza leczyłem 2 psy... Miałem boksera, który niestety z racji swego wieku załapał się na powszechnie znaną dolegliwość czyli RAK... niestety miał ognisk zapalnych tak wiele że podczas operacji pani lekarz prowadząca zadzwoniła do mnie i poinformowała że gdyby zechciała usunąć wszystkie ogniska zabrakłoby skóry by zszyć psa na nowo i przykro jej powiedzieć ale nie rokuje już żadnych nadziei... Nie pozwolilem już wybudzić mojego psiaka z narkozy... Niestety odszedł na drugą stronę tęczy...
Po dość krótkim czasie dorobiłem się biszkoptowego labka...
Moje nieszczęście polegało na tym że ugryzł go kleszcz i zaraził babeszjozą... do tego w klinice przykleiła sie sepsa... postawiłem na nogi cały instytut weterynarii i do pionu jego dyrektora w Puławach... Dr Wąsiatycz w tym czasie przebywał czasowo w USA... Moje zdziwienie spowodował jego telefon do lekarza w sprawie mojego labka akurat w czasie mojej wizyty kontrolnej (właśnie z USA)... W jego klinice wszyscy lekarze stawali na głowie i robili wszystko co się da...
Niestety... (nie powiem wam jakie koszty poniosłem w celu uratowania mojego biszkopta ale wierzcie mi że na małe auto by wystarczyło)... Mimo wysiłku wszystkich - pies w wieku 8 miesięcy przeszedł za bokserem drogę po tęczy....
Z całym szacunkiem dla właściciela kliniki, wszystkich weterynarzy i osób zaangażowanych składam wielkie podziękowanie za trud jaki włożyli w swoją pracę, ale... na chwilę obecną mam nadal jeszcze opory by do nich wejść... no chyba że tylko i wyłącznie na jakieś badanie nieinwazyjne....

Całe szczęście że mam super blisko do wspaniałych weterynarzy jami są małżeństwo Wojciechowskich w Swarzędzu...

Będzie dobrze :)
Dzięki za rady... i do usłyszenia na weselszym topic'u
Tokaj (i Piotr)

fenix - 2009-04-24, 11:47

mam pytanie odnosnie problemow ze stawami labkow
niedawno uslyszalam ze pierwsze oznaki mozna zauwazyc po tym jak pies siada, teraz caly czas obserwuje Virusa i nie wiem czy jestem po prostu przewrazliwiona czy powinnam zaczac sie niepokoic. Virus skonczyl niedawno 3 miesiace i dosyc czesto siada na jednym boku aczkolwiek na komende "siad" czy kiedy bardzo chce cos "wysepic" siada prowidlowo

Vet powiedzial mi zeby przyjsc jak maly bedzie mial 5,5 miesiaca - wtedy bedzie mozna zrobic wstepne badania

Rodzice Virusa sa zdrowi, oboje wolni od dysplazji jednak wiem ze to nie daje 100% pewnosci, staram sie dbac o niego aczkolwiek nie wykluczam ze moge popelniac bledy, to moj pierwszy labek

a jak wasze psiaki, czy to "niechlujne" siadanie jest czeste, czy raczej powinnam bardziej zwracac na niego uwage i obserwowac ?

anna34 - 2009-04-24, 11:52

Labki siadają niechlujnie,zarówno szczeniaki jak i duże psiaki.
Aczkolwiek mój Chopper,który ma dysplazje siadał od początku na pupie,na boku,prostując jedną lub drugą łapę.Ale choć ma dysplazje to jak coś chce to potrafi też i ładnie usiąść,choć takie siedzenie jest krótkotrwałe,na żabke też się położy.My zrobiliśmy 1 rtg jak miał prawie 6 miesięcy,niestety podejrzenia okazały się słuszne.Ale pomimo,że psiak tak siada ;) to nie musi mieć dysplazji,rtg pokaże. :tak:

fenix - 2009-04-24, 12:11

jesli chodzi o lezenie "na zabke" to wychodzi mu to idealnie i dosyc czesto przyjmuje taka pozycje :D
dzieki za slowa otuchy, poczekam jeszcze 2 miesiace i pojdziemy na badania

marta.argo - 2009-05-12, 12:03

chcialam wrzucic tutaj link do artykulu bo jestem ciekawa opinii na jego temat ludzi ktorzy znaja sie na rzeczy :)

http://pies.onet.pl/19812...,1,artykul.html

marta&argo

Agrest - 2009-05-13, 23:29

anna34, Mogę spytać na jakiej podstawie podejrzewaliście, że Chopperek ma dysplazje? Chodzilo tylko o sposob siadania czy cos jeszcze? Powiem szczerze, ze moj tez siada jak sierota ale robilismy przeswietlenie 2 miesiace temu i stawy sa ok, ale czytam coraz to rozne nowosci i zaczyanam panikowac...Z tym, ze dr Siembieda powiedzial zeby nastepne badanie zrobic okolo 10ego miesiaca jesli bysmy sie martwili i teraz calkiem zglupialam...
anna34 - 2009-05-14, 07:54

Agrest,my nie podejrzewaliśmy wogóle.Rtg zrobiliśmy przy okazji,bo okulał na przednią łapkę i musiał mieć zrobione rtg,więc zrobiliśmy komplet i wtedy się okazało,że jest dysplastykiem.
Agrest - 2009-05-14, 11:27

Aha. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)
agamm - 2009-05-30, 17:37

Miałam nadzieję nie wypowiadać się w tym temacie...
Argo od jakiś 2 dni zaczął dziwnie stawiać łapkę, wydaje mi się że nie kuleje, ale chodzi inaczej. Jakby prawą łapę stawiał bardziej do środka...
Dzisiaj poszłam do weterynarza. Oglądnął Arga, zrobił "ręczne" badanie stawów i stwierdził że coś klika mu w prawym biodrze. Powiedział że musimy zrobić rtg'na, że bez zdjęcia nie oceni dokładnie co mu jest... może to być uszkodzenie mechaniczne ale nie wyklucza dysplazji, oczywiście kazał się nie martwić na zapas... łatwo powiedzieć :cry:
Polecił nam badanie w krakvecie, powiedział że obecnie mają tam najlepszy sprzęt do prześwietlania w Krakowie... niestety dzisiaj klinika już była zamknięta, więc dopiero w poniedziałek będę mogła umówić się na konkretny termin. Mam nadzieję że będzie to wtorek / środa.
Mam nadzieję że nie będą to sprawy związane z dysplazją, ale oczywiście jak to mam w zwyczaju najgorsze łazi mi po głowie... :( jestem przerażona :cry:
pocieszam się że pierwszy raz ma taki problem, ale nie pokazuje że to go boli, biega, wstaje bez problemów... tylko dziwnie stawia tą jedną łapkę :|

supergirl - 2009-05-30, 17:50

agamm, może to tylko nadwyrężenie :) trzymamy kciuki, żeby było dobrze :*
Bazylia - 2009-05-30, 17:57

może źle staną albo co !Wszystko będzie dobrze Trzymamy mocno kciuki!!! :tak:
agamm - 2009-06-01, 10:17

supergirl, Bazylia, dziękuję za wsparcie.
W środę jesteśmy umówieni na 15.30, krakvet, doktor Orzeł....
Mamy zalecenie zjedzenia ostatniego posiłku we wtorek o 15, w środę ok 10 mamy zabrać michę z wodą :( biedny Argo.... nie wiem jak ja mu to wytłumaczę...
Mam pytanie... przeglądnełam wątek ale nie znalazłam informacji, ile trwa zrobienie tego zdjęcia??
TZ idzie w środę do pracy w sumie na 16 i nie może wziąć urlopu... ale może spóźnić się jakieś 2 godz... i nie wiem czy "załatwiać" innego kierowcę, czy zdążymy się wyrobić w tych 2 godz??
przeraża mnie ta środa.... :|

Bazylia - 2009-06-01, 13:09

Głowa do góry! :) Najgorsze jest podanie psu "Głupiego Jasia" dla Ciebie widok nie za fajny jak zaczyna chodzić jak pijany zając i tak niedołężnieje,generalnie to jest najgorsze.....później zdjęcie to tak ok 15 min i następnie pies dostaje zaszczyk przywracający go do normalności...będzie dobrze!Trzymamy mocno kciuki! :tak: :jupi:
agamm - 2009-06-03, 18:11

no i nie jest dobrze :( na szczęście nie jest też bardzo źle...
lekka dysplazja prawego stawu biodrowego, wet powiedział że stawy oceniłby na HD/B lub C, ale ze skłonnością do HD/B... :(
żadnego leczenia nie zaproponował, mamy utrzymywać obecną wagę, ograniczyć skakanie, bieganie z innymi psami, ogólnie "spacerować z głową"... i za 6 m-cy powtórnie rtg i zobaczymy czy zmiany idą ku gorszemu czy stan stawów nie ulega zmianie.
Po tych 6 m-cach jak nie będzie pogorszenia możemy wrócić do szaleństw z psami...
Strasznie mi smutno :cry: oczywiście jak ta głupia się poryczałam u weta który był bardzo sympatyczny szczególnie dla Arga, ale ja dramatyzowałam, więc się nie dziwię że wolał gadać z psem.
Argo śpi teraz po narkozie, taki ciapek się z niego zrobił :( ciężko było patrzeć jak próbuje walczyć z "głupim jasiem". A potem wyprosili nas i kazali wrócić za 40min... :confused:
na szczęście mamy to już za sobą, miałam nadzieję że wynik badania będzie lepszy :cry: teraz zastanawiam się co źle zrobiłam :(

betti - 2009-06-03, 19:09

agamm, tak czy siak wysłałabym zdjęcie do opisu do dr Siembiedy do Wrocławia. A siebie nie obwiniaj :tuli:
xsara - 2009-06-03, 19:11

agamm, czy Argo kuleje? HD B to są stawy "prawie normalne", a nie dysplazja! Głowa do góry!
Tsunami - 2009-06-03, 19:13

agamm wyślij zdjęcie do doktora Siembiedy. U nas w Krakowie wielu wetów widzi tylko dysplazję. A HD- B dysplazją nie jest i taki pies wcale nie musi mieć ograniczonego ruchu.
agamm - 2009-06-03, 19:23

xsara napisał/a:
agamm, czy Argo kuleje?

zaczął lekko utykać na prawą łapkę, w sumie nawet nie wiedzieliśmy że coś mu jest, trudno nazwać to jak zaczął chodzić kuleniem... ale od wszelkiego wybraliśmy się do weta.
Nasz wet powiedział po badaniu że coś mu delikatnie klika w prawym biodrze więc lepiej przejść się na rtg i sprawdzić...
i tak wylądowaliśmy w krakvecie ...
Tsunami napisał/a:
A HD- B dysplazją nie jest i taki pies wcale nie musi mieć ograniczonego ruchu.

w sumie wet powiedział że stawy są pomiędzy B - C... nazwał to lekką dysplazją i w sumie nie rozstrzygnął czy B czy C... a z tym ograniczeniem ruchu to głównie o skakanie po psach czy do wyciągniętego patyka, ale np. wycieczek w góry nam nie zabraniał...
betti napisał/a:
wysłałabym zdjęcie do opisu do dr Siembiedy do Wrocławia

tak też zrobimy.
wybieramy się na akcję oddawania krwi do Wrocławia, może uda nam się skorzystać z okazji i zostawić zdjęcia u gr Siembiedy w niedzielę.

Tsunami - 2009-06-03, 19:48

agamm napisał/a:
wybieramy się na akcję oddawania krwi do Wrocławia, może uda nam się skorzystać z okazji i zostawić zdjęcia u gr Siembiedy w niedzielę.

No to super, trzymam kciuki za dobre wieści :)

cuciola - 2009-06-03, 21:22

Agnieszka a w jakim wieku jest Argo?

niech duzo plywa..moze ogranicz szalenstwa z innymi psami ale plywanie jak najbardziej i truchcik na spacerze!!! bedzie dobrze!!!! :)

agamm - 2009-06-03, 22:16

cuciola napisał/a:
Agnieszka a w jakim wieku jest Argo?

za tydzień będzie dokładnie 15 m-cy.
powoli chyba schodzi z niego ta narkoza, żywszy się robi :D

Tysia - 2009-06-03, 22:19

agamm, trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze :tuli:
Konsultujcie wyniki i bądzcie dzielni! :tuli:

Archiesa - 2009-06-04, 12:06

cuciola napisał/a:
niech duzo plywa..moze ogranicz szalenstwa z innymi psami ale plywanie jak najbardziej i truchcik na spacerze!!!


Dokładnie tak! Pływanie to podstawa, a od tego Argo nie będzie chyba stronił. I rytmiczny ruch wzmacjaniający mięśnie- częste, ale krótsze spacery truchtem. Ważne jest by rozwinąć mięśnie tyłu, które są wsparciem przy wszelkich schorzeniach biodrowych. Ogranicz mu aporty, bo przy nich pies wykonuje gwałtowne zrywy, a to nie służy stawom.
Poza tym... masz to szczescie, to to ewentualnie lekka dysplazja, wiec prowadząc małego odpowiednio, Argo nie powinien mieć większych problemów w przyszłości.
Z resztą, pogadamy we Wrocku, gdzie na żywo zobaczysz naszą Rosiulinę, jako dowód na szczęśliwe życie z HDE ;)

aha... ja też ryczałam u weta, gdy usłyszałam pierwszą diagnozę,a mała była wówczas w wieku Argulińskiego. Obecnie małpiatka ma ponad 5 lat i... da się z tym żyć ;)

No i jeśli możesz, Aga, wrzuć zdjęcie Małego w temacie z RTG Stawów Biodrowych dysplastyków, plisz http://labradory.info/viewtopic.php?t=11201

Falon - 2009-06-20, 14:23

Rozumiem że w celu wykrycia dysplazji robi się prześwietlenie tylnych kończyn? Czy potrzeba prześwietlać też przednie? Pytam bo będzie mnie to w przyszłości kosztować 160 euro za tylko tył lub przód.
Magda_mn - 2009-06-20, 14:56

Cytat:
Czy potrzeba prześwietlać też przednie?

Przednie (łokcie) również się prześwietla :tak:
RTG tylnych kończyn pozwala określić stopień dysplazji bioder, natomiast RTG przednich kończyn - stopień dysplazji łokci.

Falon - 2009-06-20, 15:10

dzięki. tak z ciekawości, jakie są ceny prześwietlenia w Polsce?
Agrest - 2009-06-20, 19:23

Zależy u kogo. Na przykład u dr Siembiedy we Wrocławiu 80zł razem z odczytem zdjęcia.
bocia - 2009-06-20, 20:05

W Warszawie 3 lata temu za łokcie + biodra i opis przez uprawnionego lek.wet. zapłaciłam ok. 200zł.
sodalis - 2009-06-20, 21:04

bocia napisał/a:
W Warszawie 3 lata temu za łokcie + biodra i opis przez uprawnionego lek.wet. zapłaciłam ok. 200zł.

W zeszłym roku, biodra + łokcie + wpis w rodowód = ok 300zł.

ajeczka - 2009-08-05, 21:36

My dziś byliśmy na RTG, no i niestety jest dysplazja :(
Vika szeroko stawiała przednie łapy i mocno kręciła pupą, po spaniu czasem kulała i musiała się rozchodzić.
Luzy w stawach widać wyraźnie (porównywałam ze zdjęciami w innym wątku). Poza tym przy samym badaniu było to wyczuwalne. Na szczęście jeszcze nie ma zwyrodnień.
Lekarz bardzo nam się podobał (Jarosław Hajdo - Gdynia Chwarzno) dokładnie wszystko opowiedział, pokazał i wytłumaczył. Opowiedział też o formach leczenia. Zdecydowaliśmy się na zabieg podcięcia mięśni. Wg lekarza po zabiegu powinna być widoczna różnica w zachowaniu (oczywiście po wygojeniu ran).
Wiem, że na forum opinie co do zabiegów są bardzo różne, ale my Vikę ćwiczymy na ratownika i szkoda by było, żeby przez dysplazję pies musiał zrezygnować z ćwiczeń, które uwielbia. Poza tym świetnie się spisuje w tej roli. Wg lekarza, może kontynuować karierę ratowniczą, o ile nie zauważymy, że ją to w jakikolwiek sposób męczy.
Właściwie nie proszę o opinie, tak tylko chciałam się wygadać ;)

elka911 - 2009-08-05, 22:08

ajeczka, :tuli: :tuli: , no ale najważniejsze, że w porę zdiagnozowano. Ja jednak skonsultowalabym jeszcze.... (sorry, wiem, że nie chciałaś rad)
anna34 - 2009-08-05, 22:57

Ja też,jeśli 3 wetów byłoby za zabiegiem to wtedy bym się zdecydowała ;)
RRAuto - 2009-08-05, 23:27

ajeczka napisał/a:
My dziś byliśmy na RTG, no i niestety jest dysplazja
elka911 napisał/a:
Ja jednak skonsultowalabym jeszcze....


Z własnego doświadczenia, lekaż robiący RTG dojrzał zapalenie kości i dysplazję, znany szczeciński ortopeda już nie widział zapalenia kości ale chciał zbadać psa (ponowne uśpienie) w celu dokładniejszego zbadania i ewentualnego dobrania zabiegu na zwyrodnienia bioder. Znajoma mnie namówiła na wysłanie zdjęć do dr Siembiedy z Wroclawia i okazalo się że pies nie ma dysplazji !!! jedynie od przeciążeń lekko starte główki stawów. Zalecił dietę + środki na stawy i troche mniej ruchu do puki stawy sie nie ukształtują do końca(Astor ma teraz 5 miesięcy). Pies ledwo chodził, kulał na wszystkie łapy po 3 tygodniach wszystko wróciło do normy.
Koniecznie skonsultuj RTG ze specjalistą radiologiem.

Agrest - 2009-08-06, 00:17

Też bym jeszcze skonsultowała...I będę popierać poprzedników w tej kwestii. Już tu gdzieś kiedyś pisałam, że po rewelacjach od "weta"pojechałam przerażona do dr Siembiedy jak mały miał 4 miesiące. Podobne zalecenia jak u RRAuto, z tym, że nie było żadnych obtarć po prostu mały miał lekkie luzy w stawach ale poinformowano mnie, iż stawy rozwijają się prawidłowo. Oczywiście nadal się boję dysplazji zwłaszcza,że ta mała żyła srebra zamieniła się w dość sporą i przestać szaleć nie zamierza ;) . Jednakże póki pies nie przestanie rosnąć- nie będę go już ponownie prześwietlać (zgodnie z radą) bo stawy cały czas się rozwijają i myślę sobie, że tak samo może być u Viki no ale zrobisz oczywiście jak zechcesz :) . Pozdrawiamy i życzymy duuuużo zdrowia :pa:
ajeczka - 2009-08-06, 13:21

no ale ona ma prawie 10 miesięcy... teraz już chyba czas na to, żeby zmężniała. Od 2 miesięcy przybrała mi tylko 1kg, więc chyba ta gwałtowna faza wzrostu już się skończyła.
Na pewno jeszcze ją skonsultujemy. Bo zaczynam czytać o tym wszystkim i dostaję już oczopląsu...
Znajomi z grupy bardzo chwalą sobie tego weterynarza, wszystkie nasze psiaki do niego jeżdżą.

anitka - 2009-08-07, 18:01

Aga nie wszystkie :nie:
absolutnie nie znam tych wetow i nie bede sie o nich wypowiadac
zreszta moja opinie juz znasz...

robiola1 - 2009-10-16, 14:42

mam pytanie:
slyszalem, ze jak pies lezy na "żabę" to znaczy, że ma zdrowe stawy. czy ktos ma albo zna jakiegos psa ktory lezy na "żabę" i ma dysplazję?

trochę mnie niepokoi, bo moj pies do 5 miesiaca życia ciągle leżał na żabę, a od jakiegoś czasu zauważyłem, że może 1 raz na miesiąc wyciaga się na żabe. nie kuleje, chodzi, biega normalnie.

anna34 - 2009-10-16, 14:44

Mój ma dysplazje i leży na żabe :tak:
AnKaK - 2009-10-16, 14:52

Znajomej suka ma wynik prześwietlenia D i namiętnie kładzie się na żabę.


z kolei u mnie na 4 psy z wynikiem A: 1 kładzie się namiętnie na żabę, 2 kładą sie od czasu do czasu na żabę, a 1 nie kładzie się na żabę prawie wcale.

robiola1 - 2009-10-16, 15:04

uspokoiliscie mnie!

ojciec mafiego caly czas lezal na zabe, matka wogole, wiec ma "nie lezenie" po matce. zauwazylem, ze czasami chce sie wyciagnac, ale robi to teraz jak sfinks - glowa do gory, lapy do przodu, a tylne zamiast wyciagnac do tylu to tak podciiaga pod siebie. najczesciej wyciaga sie lezac na boku albo na plecach.

Ewelinka22 - 2009-10-16, 15:30

Yokusia nie ma dysplazji i uwielbia leżeć na żabkę :D
effcyk - 2009-10-23, 12:19

Myślałam że nie będe się musiała wypowiadac w tym temacie :cry: . Nestowi czasem zdarzy się pokuleć na przednią łapke ale to wtedy jak ją mocno nadwyręży przy aportowaniu. Dzis rano pojechałam do miasta psa zostawiłam w domu spał, przyjechałam pies nie może chodzić na tylnią łape :cry: . Zarzuca nią dziwnie, wcale nie staje, nie może za bardzo usiąść .... nie piszczy, jest energiczny , skory do zabawy . Przez chwile myślałam że może od leżenia ale nie mija mu to dość długo. Dzwoniłam do wet. i co mi powiedział - że jeśli byłaby to dysplazja to już by ukazała się w wieku szczenięcym, mało prawdopodobne żeby ukazała się już u rocznego psa, ale nie można tego wykluczyć. Powiedział mi że to może być naciągnięte wiązadło, niedobór wapnia, skaleczona łapa ( tylko jak mógł się skaleczyć leżąc w domu? , pytałam mamy czy z rana jak mu dawała jeść też kulał mówiła że tak ). Wet powiedział jednak żeby przyjechać jutro na badania i ewentualne rtg, dziś psa przegłodzić wieczorem do znieczulenia w razie czego i zabrać książęczke zdrowia. Najgorsze że jutro nie mogę bo dziadkowie do mnie z rana przyjeżdżają . W pon pojade napewno, matko kochana tak się martwie..... :cry:
blunetka - 2009-10-23, 12:26

effcyk, trzymaj się i bądź dobrej myśli :tuli:
mTa22 - 2009-10-23, 12:40

effcyk, trzymajcie się dzielnie, mam nadzieję, że to nic groźnego!!!!
Aulik - 2009-10-23, 12:46

Jak to tak przechodzi z łapy na łapę to bardziej wygląda jak młodzieńcze zapalenie kości-tu masz temat o tym http://labradory.info/viewtopic.php?t=821 poczytaj może to Cię uspokoi
:tuli: :pa:

effcyk - 2009-10-23, 15:23

blunetka, mTa22, dziekujemy za wsparcie Aulik, dziekuje za namiar na artykuł zaraz się biorę do czytania. Posmarowałam go takim moim specyfikiem miętowym na stłuczenia, urazy - spał troche, a jak się obudził to już na łape stawał, tylko jeszcze kulał. Teraz znowu go tym wypsikałam, wsmarowałam zjadł i znowu się położył . Nawet jak minie to w pon. z rana zabieram go do wet. on zadecyduje czy robić rtg czy nie ( dla świętego spokoju chciałabym zrobić, ale ta narkoza mnie gdzieś przeraża :( ) ... zobaczymy ... ogólnie się tak zastanawiam... Wczoraj wyszłam z nim na spacer na pola, było chłodno i morko i ślisko, więc kiedy łapał aporty ze 2 razy się ostro poślizgnął. Dałam wtedy spokój i już nie aportowaliśmy. Potem zobaczył gdzieś rów z wodą i położył mi się do niej prawie cały :pada: Oczywiście zaraz go zgoniłam ale i tak był mokry... zastanawiam się czy nie ma to coś wspolnego z tymi poślizgnięciami albo z tym że mógł zaziębić te tylne miejsca od leżenia w wodzie w taką pogode.
Mój najgorszy weekend czekania i najgorszy pon. prawdy się zbliżają . Co prawda, tak czy inaczej planowałam rtg mu zrobić dla pewności ogólnej czy jest ok, ale nie przypuszczałam że przynagli mnie do tego aż taka niemiła sytuacja. :confused:
Słuchajcie a polecilibyście mi jakiś specyfik na stawy, który dajecie zapobiegawczo swoim pieskom? chyba że jest już temat o takich lekach ide poszukać, matko jakaś roztrzepana dziś jestem z tych nerwów.

Archiesa - 2009-10-23, 16:24

effcyk napisał/a:
Słuchajcie a polecilibyście mi jakiś specyfik na stawy, który dajecie zapobiegawczo swoim pieskom?

Polecam Ci te dwa preparaty firmy Olimp - Arthroblock oraz Glukozamine 1000, które stosowałam na dysplastyczce (HD E) Rosi.

http://www.allegro.pl/ite...lucosamine.html

W sytuacjach, gdy sporadycznie doskwiera małej ból podaję jej homeopatyk Traumeel S - idealny na urazy i stany zapalne.


http://www.farmaplanet.pl...kowe-p-324.html
Rośka już po 1 tabletce wraca do normy.

effcyk - 2009-10-23, 16:29

Archiesa, bardzo dziekuje :* a to widze są takie typowo "ludzkie" leki, ale pieskom też można dawać?
bocia - 2009-10-23, 16:31

effcyk napisał/a:
Dzwoniłam do wet. i co mi powiedział - że jeśli byłaby to dysplazja to już by ukazała się w wieku szczenięcym, mało prawdopodobne żeby ukazała się już u rocznego psa,
No niestety nie jest to prawda, dysplazja może się ujawnić w późniejszym wieku, mimo iż wcześniej nie było objawów. Mam jednak nadzieję, że to nie dysplazja, nie ma co się zamartwiać na zapas :)
effcyk napisał/a:
kiedy łapał aporty ze 2 razy się ostro poślizgnął.
Całkiem prawdopodobne, że coś sobie naciągnął. Trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego :)
effcyk napisał/a:
dla świętego spokoju chciałabym zrobić, ale ta narkoza mnie gdzieś przeraża
Zrób zrób dla świętego spokoju, a narkozą się nie przejmuj, bo to nie narkoza, tylko premedykacja - tzw. głupi jaś, żeby zwiotczyć mięśnie.
effcyk - 2009-10-23, 16:35

bocia napisał/a:
No niestety nie jest to prawda, dysplazja może się ujawnić w późniejszym wieku, mimo iż wcześniej nie było objawów. Mam jednak nadzieję, że to nie dysplazja, nie ma co się zamartwiać na zapas

Właśnie poczytałam troszkę w internecie i faktycznie ten lekarz coś głupoty gadał :confused:

bocia napisał/a:
Zrób zrób dla świętego spokoju, a narkozą się nie przejmuj, bo to nie narkoza, tylko premedykacja - tzw. głupi jaś, żeby zwiotczyć mięśnie.

zrobie, zrobie. Oj głupiego jasia to ja znam bardzo dobrze, kilkakrotnie stosowano go na mnie przed pójściem na blok op. ;) no miałam wtedy "odpały" niezłe rotfl
Dzieki za kciuki ;)

Archiesa - 2009-10-23, 16:39

bocia napisał/a:
No niestety nie jest to prawda, dysplazja może się ujawnić w późniejszym wieku, mimo iż wcześniej nie było objawów. Mam jednak nadzieję, że to nie dysplazja, nie ma co się zamartwiać na zapas

Dokladnie tak, nie ma co martwić sie na zapas, a nawet jesli byłaby to dysplazja, to przy odpowiednim prowadzeniu psa - dysplazja to nie wyrok.
No i dokladnie tak - dysplazja u Rosiulindy nie objawia się praktycznie do tej pory, poza sporadycznymi bolami, po dzikich wyczynach pod płotem. Z resztą jadac z nią na pierwsze RTG gdy miala 15 miesiecy, też nie było żadnych symptomów tego co zobaczyliśmy na zdjęciu. A zobaczyliśmy straszne rzeczy.

effcyk napisał/a:
Archiesa, bardzo dziekuje a to widze są takie typowo "ludzkie" leki, ale pieskom też można dawać?


Tak, można. Te glukozaminy konsultowane były z Wąsiatyczem, a Traumeel zaserwowała Rosi moja poznańska wetka - Kasia Gryglewska.

No i oczywiście trzymam kciuki za dobrą diagnoze pozdjęciową :* :)

effcyk - 2009-10-23, 16:45

dziekuje Wam kochani za wszystkie rady i kciuki raz jeszcze :* . Jak będe wiedziała coś wiecej dam znac. Buziaki :*
Ewelinka22 - 2009-10-23, 16:49

effcyk, Kochana mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego.Trzymam za Was mocno kciuki.Buziaczki dla naszego bidulka :* Trzymajcie się :tuli:
bocia - 2009-10-23, 17:31

Archiesa napisał/a:
a nawet jesli byłaby to dysplazja, to przy odpowiednim prowadzeniu psa - dysplazja to nie wyrok.
No i dokladnie tak - dysplazja u Rosiulindy nie objawia się praktycznie do tej pory, poza sporadycznymi bolami, po dzikich wyczynach pod płotem. Z resztą jadac z nią na pierwsze RTG gdy miala 15 miesiecy, też nie było żadnych symptomów tego co zobaczyliśmy na zdjęciu.
:tak: Gofer miał zdjęcie RTG przed skończeniem 2 roku życia, tak dla mojego spokoju, żebym wiedziała że wszystko jest ok. Łokcie były czyste, biodra niestety nie, na szczęście tylko C. Gofer ma obecnie 5 lat i ma się świetnie, objawów ze strony bioder brak i mam nadzieję, że jeszcze dłuuugo będzie się cieszył pełną sprawnością :)

Obecnie zaczął jeść GELACAN Darling, widziałam że sporo osób na Molosach podaje to swoim psom. Fundacja ROTTKA sprzedaje Gelacan na Allegro.Wśród właścicieli labradorów chyba nie jest zbyt popularny.

Dodatek żywieniowy z hydrolizatem kolagenowym chroniący kości i stawy wzbogacony w witaminę E i selen dla suk, psów i szczeniąt.

GELACAN® PLUS DARLING to innowacyjny typ dodatku żywieniowego zawierający wysokiej jakości hydrolizat kolagenu, selen, witaminę E oraz podstawowe substancje mineralne niezbędne dla prawidłowego rozwoju kości i stawów.

GELACAN® PLUS DARLING dzięki hydrolizatowi kolagenu odżywia i regeneruje chrząstki stawowe, ścięgna, więzadła i kości oraz zmniejsza lub usuwa następstwa wcześniejszych braków w odżywianiu lub uszkodzeń stawów, zapobiega dalszemu ubytkowi chrząstek, poprawia ruchomość i łagodzi ból. Selen działa pozytywnie na przebieg zapaleń reumatoidalnych. Razem z witaminą E pozytywnie wpływa na przebieg osteoartrozy i łagodzi bóle. Witamina C pełni ważną rolę w normalnej produkcji i funkcjonowaniu wszystkich tkanek łącznych. Substancje mineralne budujące kości zawarte są w dawkach wspomagających wykorzystanie hydrolizatu kolagenowego.

Wskazania:
- przy schorzeniach kończyn i problemach układu ruchu dla regeneracji chrząstek stawowych, ścięgien, więzadeł oraz skóry
- ochrona i leczenie dolegliwości ze strony układu ruchu
- dla starych psów lub u psów z nadwagą
- w razie uszkodzeń mięśni i skóry
- wzmaga gojenie się ran po operacjach
- w zaniku mięśni lub przy niestabilnym stanie umięśnienia
- przy dysplazji stawów biodrowych
- do wzmocnienia chrząstek stawowych
- do wydłużenia aktywnego wieku psa.

http://www.orling.pl/gelacan_darling.html

robiola1 - 2009-10-27, 16:29

mafi znowu zaczal sie klasc na zabe teraz raz dziennie.
Ewelinka22 - 2009-10-27, 17:34

robiola1, Leżenie na żabę nic nie oznacza.Czy robiłeś Mafiemu prześwietlenie?
robiola1 - 2009-10-27, 17:50

zrobie mu jak bedzie mial 15 miesiecy. jak na razie jest wszystko ok!
maleńka - 2009-11-22, 02:15

Dzisiaj zauważyłam że Spike kuleje po spaniu albo leżeniu. Jak był mały rozmawiałam z weterynarzem o prześwietleniu, ale powiedział że jest ono nie potrzebne ponieważ nie miał żadnych objawów i nie jest psem wystawowym. Próbowałam z nim dyskutowac, ale upierał się przy swoim i odpuściłam ehhh i teraz się martwię w poniedziałek do weterynarza. Poleca może ktoś jakiegoś z okolic Szczecina? :cry:
anna34 - 2009-11-22, 09:16

Nie wszystkie kulawizny to dysplazja ;)
Mógł sobie coś tam nadwyrężyć zwyczajnie :tak:
W sumie z tego co się już zorientowałam to większość dysplazji w początkowej fazie przechodzi bezobjawowo,tak samo było i u Choppera.
No i ja już dawno wyszłam z założenia,że o moim psie będe decydować ja,a nie mój weterynarz ;)

maleńka - 2009-11-22, 12:02

No mam nadzieje że coś nadwyrężył co jest możliwe bo jest bardzo bardzo ruchliwy.
JoasiaiLuna - 2010-03-03, 10:23

W 8 marca w dzień kobiet jadę z Luną na rentgen stawów biodrowych, boję się.
Lekarka powiedziała że dysplazja wykryta do 12 miesiąca życia psa może być leczona i nawet wyleczona czy to prawda??

Arleta - 2010-03-03, 10:28

JoasiaiLuna, dysplazji nie da się wyleczyć, można jedynie zatrzymać postępujące zmiany.
JoasiaiLuna - 2010-03-03, 10:33

Arleta, To pewnie o to jej chodziło. Mam nadzieję że małej nic nie wykryją :( a jakie są ogólnie objawy dysplazji takie które mogą zaniepokoić właściciela. Na co zwrócić uwagę??
Arleta - 2010-03-03, 10:37

JoasiaiLuna, kulenie, zwłaszcza po drzemce, poprzedzonej dużą dawką ruchu. Nie martw się, to nie jest wyrok :D
sama to jakiś czas temu przechodziłam, głupia byłam, dałam się wkręcić wetowi idiocie, że to moja wina, że suńka ma dysplazję, okazało się w sumie, że ma B :pada:

anna34 - 2010-03-03, 10:56

Arleta napisał/a:
kulenie, zwłaszcza po drzemce, poprzedzonej dużą dawką ruchu

i oczywiście pies również nie musi mieć żadnych objawów :ups:

Arleta - 2010-03-03, 10:59

anna34 napisał/a:
pies nie musi mieć żadnych objawów
też prawda
oprócz tego niechęć do ruchu, biegania, skakania, trudności przy wchodzeniu/schodzeniu ze schodów i wiele innych :ups:

anna34 - 2010-03-03, 11:02

Arleta napisał/a:
oprócz tego niechęć do ruchu, biegania, skakania, trudności przy wchodzeniu/schodzeniu ze schodów i wiele innych

dzieki bogu mój dziwoląg,choć podobno ma C/D nie ma ani jednego z tych objawów,póki co :tak:

Arleta - 2010-03-03, 11:07

anna34 napisał/a:
nie ma ani jednego z tych objawów,póki co
i oby tak dalej, młody jest i nie szaleje tak jak moja wariatka
wczoraj spadła ze schodów, tak leciała do kolegi, co najgorsze nawet tego nie zauważyła :pada:

anna34 - 2010-03-03, 11:10

Arleta napisał/a:
młody jest i nie szaleje tak jak moja wariatka

No prawda,Lusia to przecież staruszka :razz: ,może z rok starsza od mojego raptem,albo i nie ;)
A czasem jak patrze co wyprawiają z Daisy to aż ciarki po plecach przechodzą,ale staramy się,żeby było dobrze :tak:

Arleta - 2010-03-03, 11:14

anna34, miałam na myśli, że jest młody a nie MŁODSZY :ups:
stanowczo jednak obstaję przy swoim, ze jest mniej "ruchliwy" niż Fruzia

anna34 - 2010-03-03, 11:16

Arleta napisał/a:
ze jest mniej "ruchliwy" niż Fruzia

może i tak ;)
ale zapewne bardziej upierdliwy,Twoja to aniołek rotfl

Arleta - 2010-03-03, 11:18

anna34 napisał/a:
bardziej upierdliwy
powiem inaczej- ma dość donośny głos przy stole rotfl
anna34 napisał/a:
Twoja to aniołek
jak się wybiega :pada:
JoasiaiLuna - 2010-03-03, 11:58

:) Nie zauważyłam wymienionych przez Was objawów, więc może jest dobrze :) Okaże się wszystko 8 marca :)
A swoją drogą w końcu muszę się wybrać na spotkanie z Wami :)

anna34 - 2010-03-03, 12:01

JoasiaiLuna napisał/a:
więc może jest dobrze

napewno jest :tak:

JoasiaiLuna - 2010-03-08, 21:50

:) Jesteśmy po wynikach rentgena :) Luna jest ZDROWA nie ma dysplazji !!!! :)
Dzięki że trzymałyście kciuki :)

Arleta - 2010-03-08, 21:57

JoasiaiLuna, super :jupi:
ambird - 2010-03-08, 22:23

JoasiaiLuna napisał/a:
Luna jest ZDROWA nie ma dysplazji !!!!


Gratulacje :jupi:

Agu. - 2010-03-08, 22:43

JoasiaiLuna, świetna wiadomość :jupi:
Kajzera - 2010-03-08, 23:42

JoasiaiLuna napisał/a:
Luna jest ZDROWA nie ma dysplazji !!!!

:jupi:

KAROLCIA25 - 2010-03-09, 09:03

JoasiaiLuna napisał/a:
Luna jest ZDROWA nie ma dysplazji !!!! :)
:jupi: :jupi: :jupi:
Ewelinka22 - 2010-03-09, 14:38

Wspaniale :jupi:
moniab - 2010-03-20, 13:32

U mnie wspaniale nie jest bo się okazało(po dzisiejszym prześwietleniu),że Bluciak ma dysplazję stawów biodrowych i z tą przednią łapkę młodzieńcze zapalenie kości. Drugi wet potwierdził a teraz chciałabym wysłać zdjęcie do tego lekarza z Wrocławia. Dziewczyny dajcie namiar.
Tsunami - 2010-03-20, 14:33

moniab, po jakich rodzicach jest Twój piesek?
Chyba aktualny:
lek. wet. Jan Siembieda
51-650 Wrocław, ul. Canaletta 89
tel. 071-3452099

moniab - 2010-03-20, 16:58

ojciec - XANTHUS GÓRSKA FANTAZJA
matka - VANESSA GÓRSKA FANTAZJA

oba psy przebadane i z wynikiem A

[ Dodano: 2010-03-20, 17:13 ]
Wklejam zdjęcie rtg


Ewelinka22 - 2010-03-20, 18:20

moniab, :tuli:
moniab - 2010-03-20, 18:28

Ryniu nakładł mi do głowy pozytywne myślenie - jest lepszy od pisarki Luizy Hey rotfl
agazoom - 2010-03-20, 18:34

moniab napisał/a:
quot;]Ryniu nakładł mi do głowy pozytywne myślenie - jest lepszy od pisarki Luizy Hey

:tak: Trzymam kciuki.

Ewelinka22 - 2010-03-20, 18:42

moniab, I tak trzeba myśleć.Mi Ryniu kiedyś też pomógł i pocieszył :D Boni też ma dysplazję, ale niunia normalnie funkcjonuję :D
moniab - 2010-03-24, 16:32

Kochani - sprawa wygląda tak.
Wysłałam zdjęcia do Wrocławia do p. Siembiedy i zadzwonił do mnie aby przedstwić mi swoją opinię.
1. Zdjęcie jest do powtórzenia.
2. skłania się do stwierdzenia, że prawa strona jest lepsza a ta gorsza lewa strona ewidentnie poruszona i dlatego na zdjęciu wyszła dysplazja. Według niego jeśli przypuszczenia się sprawdzą to Bluciak może mieć co najwyżej B ale wszystko wyjdzie po zrobieniu ponownego prześwietlenia.
3. kazał tez powtórzyć łokcie bo ta lewa łapka mu się nie podoba.
Tak więc po moim wyzdrowieniu ruszamy do Wrocławia na badania.

P.s. Teyla wpadam na kosteczkę do Ciebie rotfl

Daisyslawa - 2010-03-24, 16:36

moniab napisał/a:
P.s. Teyla wpadam na kosteczkę do Ciebie

!!!!! CUDOWNIE !!!!!
Z obu powodów!
Trzymam kciuki !!

moniab - 2010-03-24, 16:39

Daisyslawa napisał/a:
!!!!! CUDOWNIE !!!!!
Z obu powodów!
Trzymam kciuki !!

Cieszyć się będę jak mi skreślą z książeczki że Bluciak ma dysplazję.

Daisyslawa - 2010-03-24, 16:40

moniab napisał/a:
Cieszyć się będę jak mi skreślą z książeczki że Bluciak ma dysplazję.

Jeszcze wszyscy będziemy się cieszyć z tego powodu, zobaczysz !! :tuli:

Agu. - 2010-03-24, 18:25

moniab, w takim razie jest nadzieja, że zdjęcie zostało nieprawidłowo wykonane :jupi: trzymamy kciuki :tak:
Ewelinka22 - 2010-03-24, 21:32

Monisiu i my kciukasy mocno ściskamy :tak: Będzie dobrze!
sylwusia2233 - 2010-03-24, 21:37

my również kciuki trzymamy i Pumka swoje cztery łapki sciska mocno
musi byc dobrze :)

Agrest - 2010-03-24, 21:46

Na pewno będzie nie gorzej niż B. Siembieda to fachowiec, prześwietlał Fazera rok temu i niedługo wybieramy się znów, żeby sprawdzić, czy nic się nie zmieniło. Trzęsę portkami strasznie bo objawów żadnych nie ma ale pewnym nigdy nie można być, nawet jeśli w wieku 4ech miesięcy stawy wyszły zdrowe. Anyway trzymamy kciuki.
moniab - 2010-03-24, 21:47

Dziękuję Wam kochane. :*
Labusia - 2010-03-24, 21:50

Monia czekam z niecierpliwością na wynik. Powodzenia. Trzymam kciuki.
moniab - 2010-03-26, 13:43

Bluciak jest po powtórzonym prześwietleniu. Sprawy przedstwaiają sie następująco.
Oczywiście dr. Siembieda już w poniedziałek wypowie się ostatecznie co i jak, ale wstępnie wygląda to tak.
1. Dysplazja stawów biodrowych - niestety jest - stopień określi w poniedziałek.
2. Dysplazja stawu lewego łokciowego - okropna! Dlatego kuleje, piszczy i ma ten łokieć spuchnięty.
:cry:

EvellinA - 2010-03-26, 13:45

moniab, :tuli:
KAROLCIA25 - 2010-03-26, 13:55

moniab, :tuli: Proszę utulić i ucałować Bluetoothka od nas :*
agazoom - 2010-03-26, 13:59

moniab napisał/a:
dr. Siembieda już w poniedziałek wypowie się ostatecznie co i jak

Czekamy do poniedziałku. moniab, jesteśmy z Tobą :tuli:

Agu. - 2010-03-26, 14:19

moniab, :tuli: mamy nadzieję, że dysplazja jest jak najmniejsza! :tuli:
Dziduchna - 2010-03-26, 14:48

moniab, :tuli:
Gosia i Fado - 2010-03-26, 17:12

moniab, :tuli: :tuli:
Arleta - 2010-03-26, 18:11

moniab, :tuli:
Ewelinka22 - 2010-03-26, 18:45

Monisiu :tuli: Będzie dobrze :*
Weronika_S - 2010-03-26, 18:53

moniab, wspolczuje Wam bardzo :tuli: wiem jak sama sie stresowalam rtg swojego psa..moze lokiec da sie zoperowac?
troskliwa - 2010-03-26, 18:56

monia a niech skonsultuje to jeszcze dr.Atamaniuk i dr.Bierzyński jezeli masz oczywiscie taka mozliwosc szczególnie Bierzynski to chyba najlepszy chirurg ortopeda w Polsce pozdrawiamy serdecznie
moniab - 2010-03-26, 18:58

Dziękuję wszystkim za wsparcie. Powiem szczerze, że nie ma we mnie ani żalu, ani złości tylko strach o to jak mój "latający" labrador będzie teraz egzystował. Starach o to, czy zdołam mu pomóc żeby go nie bolało. Myślałam, że mój pies taki usłuchany i po pierwszych prośbach przestał wskakiwać mi do łóżka, niestety przestał bo w ogóle nie wskakuje na żadne meble bo boli go łapka.
Muszę nauczyć się wielu rzeczy, wiele ograniczeń wprowadzić w jego życie, przystosować trochę dom i te cholerne schody....
Kupiłam już znienawidzone przeze mnie nakładki na schody żeby miał większą przyczepność na nich. W ciągu tygodnia dowiedziałam się jak bardzo kosztowną chorobą jest dysplazja, a przecież to na razie same badania były robione. A przede mną jeszcze leczenie, może operacja.
Wiem jedno patrząc w jego oczka i widząc jego ogromną miłość jaką mi daje, jestem gotowa jechać do samego diabła żeby mu tylko pomóc, żeby przestał kuleć.

Enzo - 2010-03-26, 20:05

moniab, nie pękaj, nie róbmy z tego tragedii. Są choroby o wiele bardziej okropne brrrrrr. Z dysplazją żyją tysiące, miliony psów i ich właścicieli i jest OK. Spoko, za rok będziesz mówić to samo innym.
Dziduchna - 2010-03-26, 20:50

Enzo, ma rację. Najgorszy jest chyba początek i to uderzenie pod tytułem "dysplazja". Nauczycie się z tym żyć i wy i przystojniak :tak: Trzymam za was kciuki :*
troskliwa - 2010-03-26, 21:00

Zdecydowanie Enzo ma racje moja kolezanka włascielka owczarka tez kiedy usłyszala ze jej pupil na dyspalzje starsznie to przezyła tyl nie operacyjny a przod mozna by operowac , ale lekarz kazał sie wstrzymac dobre srodki wspomagajace plywanie najlepszy bieg tylko w przod czyli nie wskazane bieganie za piłka hamowanie zwroty ale widze sie z nia codzioennie na spacerach pies ma sie znakomicie biega sie bawi naprawde nic mu nie dolega i ta dyspazja naprawde jest widoczna z tym pies moze zyc i tu znów Enzo ma racje jest o wiele wiecje niebezpiecznych chorob zagrazajacych bezposrednio zyciu głowa do gory
anna34 - 2010-03-26, 21:14

Dołączam się do opinii i kto poznał mojego dysplastyka może potwierdzić,że pomimo choroby nie odstępuje od zdrowych psiaków :tak:
Agrest - 2010-03-26, 22:23

moniab, bardzo współczuję, jednakże jesteście w dobrych rękach, Bluciak na pewno juz wkrótce poczuje się lepiej :tuli:
ambird - 2010-03-26, 22:26

moniab, nie zamartwiaj się na zapas, chociaż i tak pewnie mnie nie posłuchasz jak Cię znam ;)

Przykładem niech będzie Chopper od anna34 i Rosia od Archiesa, o której już Ci opowiadałam :tak: To psiaki z dysplazją i pełnią życia. Nic po nich nie widać ;)

Czekaj do poniedziałku na ocenę, jesteśmy z Tobą, pamiętaj :*

moniab - 2010-03-27, 11:43

Mówiłam Wam, że kochani jesteście? Dzięki wielkie, naprawdę dziękuję. :*
asiek72 - 2010-03-27, 13:08

moniab, nie chcę się powtarzać, ale tak jak dziewczyny piszą, to " przemeblowanie" jest do ogarnięcia, na początku nie jest lekko, bo laby to nie mopsy, ale to działa szybciej niz nam sie wydaje. Ja nie mam doświadczenia z dysplazją, a z innym schorzeniem łapy, gdzie z dnia na dzień, nagle musiałam przestawić sie na zupełnie inny tryb. I nie powiem, było mi cholernie źle z tym na początku, miałam chwile zwątpienia, bo tu nagle masz przebojowego, nad wymiar zywiołowego, pełnego wigoru psa, dla któego ruch jest całym życiem, a tu nagle wiesz,że dla jego dobra, musisz z pewnych rzeczy zrezygnować, ograniczyć początkowo ruch do minimum...to było dla mnie dołujące, ale tylko na początku. bardzo szybko się przestawiłam, bo świadomość,że robisz to dla niego, dla lepszego funcjonowania, no i przede wszystkim,żeby mu nie sprawiać bólu, a to bardzo motywuje, naprawdę.
Także nie martw się na zapas, bo to żaden wyrok i nie tragedia