Labradory.info - forum o rasie Labrador Retriever
Wiemy prawie wszystko o labradorach

Układ pokarmowy - gruczoły przyodbytnicze

dagmara cholawo - 2005-05-08, 12:50
Temat postu: gruczoły przyodbytnicze
od kilku dni Max dziwnie sie zachowywal-kulil ogon w ogole go nie podnoszac nawet wtedy, gdy sie cieszyl i chodzil osowialy. Kiedy w zabawie probowalam mu podniesc ogon lub nie chcaco dotknelam jego okolic-piszczal i probowal mnie zlapac zebami. Poszlismy do weta i co sie okazalo? cos, o czym w ogole nie mialam pojecia, (a przeciez Max nie jest moim 1ym psem), ze w gruczole odbytniczym zebrala mu sie jakas wydzielina, ktora miala prawo sie zebrac, bo rzekomo jest to normale zjawisko-wydzielana jest ona z kalem, ale u Maxa zapchalo sie jej ujscie i spowodowalo (na szczescie lekkie i niegrozne) zapalenie gruczolu okołoodbytniczego. Rezultat: Pani wet przebiła mu to ujscie palcem-wyleciala czarna, ropna wydzielina, co (o dziwo) spowodowalo, ze Max nie wil sie z bolu, a wrecz odwrotnie - zaraz po tym zabiegu zaczal radosnie lizac pania wet-dziekujac za ulge, jaka mu sprawila. Dostal jeszcze 2x antybiotyk w zastrzyku, wczoraj bylismy na kontroli i jest wszystko OK, a Max ponownie nosi dumnie swoj ogon :)
Pytajac o przyczyne, dowiedzielismy sie, ze czesto, kiedy pies zje cos na dworzu lub zmieni mu sie gwaltownie diete-moze dojsc do zaczopowania tego ujscia. Mysmy mu diety nie zmieniali w ostatnim czasie, ale to, co ludzie wyrzucaja nieraz przed blokiem na trawnik-przechodzi ludzkie pojecie i rzeczywiscie Max nieraz sie tam podłączył zanim zdazylam go odwolac-sami wiecie, jakie sa nasze labcie. A swoja droga-niedawno na naszym osiedlowym skwerku "serwowano" moje ulubione nalesniki z ... chyba twarogiem, poniewaz ich faza rozkladu byla tak posunieta, ze tylko tyle udalo mi sie "wydedukowac" ;) :)

KasiaDzB - 2005-05-08, 13:17

co tam...pod naszym blokiem na trawniku lezy do dzis (od kilku dni) surowa kurza łapka, placek ziemniaczany i schabowy :shock: Pozniewaz pieski czesto tam robily co nieco mamy z mezusiem podejrzenia,ze moze ktos zlosliwie z jakims swinstwem to wyrzucil i juz Portos tam nic nie robi :wink: A podejrzewamy tak dlatego,ze niby skad takie rzeczy mogly sie wziac na trawniku :evil:
A co do tej calej przykrej przypadlosci o ktorej piszesz-to dobrze wiedziec,ze to od takich rzeczy...ale tak jak piszesz...jak tu do konca upilnowac chodzacy na czterech łapach odkurzacz :roll:

olcia1001 - 2005-05-08, 13:27

prawdopodobna przyczyna schabowego i placka na trawniku to anoreksja jakies nastolatki lub jakies dziecko ktoremu nie smakuje takie pyszne jedzonko w ten sposob udaje ze zjadlo obiad :)
beluszka - 2005-05-08, 14:29

mistral też miał coś z gruczołem odbytniczym, tylko że nic go nie bolalo, a wydzielał się smród nie do zniesienia- ni to moczem, spermą, zgnilizną- waliło, że hoho. najgorzej było jak dopadło go to w drodze do torunia. była zima a my nie mogliśmy nawet okna otworzyć! :x
lekarz też mu to wyciskał i też bez bólu, tylko ten smród :!: :!: :!:
teraz mu się już nie robi a jak czasami coś "zalatuje" to biorę go do wanny i jego gombusią myję odbycik lekko naciskając miejsce które mi wskazał lekarz

Oluna - 2005-05-08, 16:23

Swojego czasu Thelma też miała co nuż zapchane gruczoły odbytnicze, co chwila musiałam lecieć z nią do weta na czyszczenie, pani wet stwierdziła, że thelma zupełnie nie pracuje mięśniami odbytowymi ;) Teraz chyba już pracuje, bo od dłuższego czasu nie ma z nimi problemu :)
asia83 - 2005-05-12, 12:51

To że gruczoły się zapychają to całkiem normalna sprawa. Najczęściej psy wtedy saneczkują. Ja opróżniam je sama raz na miesiąc lub 2 zależy czy są przepełnine. Mój pies miał zapalenie odbytu i również po zastrzyku przeszło......to niekoniecznie jest przez zjedzone świnstwa. Taka rzecz to zjawisko całkowicie normalne, aczkolwiek wcześniej nie spotkałam się z zapchanymi u labradorów....
Murphy - 2005-06-18, 11:54

Kody też ma zapchane te gruczoły i raz w tygodniu biegamy do weta na wyciskanie, w efekcie jeden jest juz wlasciwie w porzadku , ale wydzielina ciagle sie zbiera w drugim.




Samba - 2005-06-18, 14:48

A przyczyna przepalniania sie tych gruczolow moze byc rowniez upal i stres (oba niezaleznie). To jest chyba przypadlosc glownie mniejszych ras (kolezanka ma chihuahua i musi mu oczyszczac gruczoly co 2 tygodnie), ale i wiekszym psom tez sie czasem przytrafia. A faktycznie smierdzi, jak sqnx :|
dzidzia - 2005-06-18, 16:29

nam sie jeszcze nic takiego nie przytrafilo
aleksja - 2005-09-30, 22:43
Temat postu: gruczoły odbytnicze/pielęgnacja wrazliwych poduszeczek
przypomnijcie mi prosze gdzie, bo że było to pewne...a nie chcialabym sie powatrzac...generalnie chodzi mi o to czy mozna i jak można samemu pomóc psu je czyścic/ oraz:
czym oprócz maści z wit A, wazeliny moge odzywic opuszki-sam wet stwierdził że sa one mocno zniszczone, i wrażliwe, co rusz zdarza nam sie pękniecie, zdarcie, skaleczenie...może macie jakies własne wypróbwane sposoby

Murphy - 2005-09-30, 23:39

Tutaj jest o opuszkach
http://labradory.info/vie...?t=1271&start=0 i tutaj
http://labradory.info/vie...p?t=435&start=0

A tu o gruczołach
http://labradory.info/vie...er=asc&start=15

aleksja - 2005-09-30, 23:39

ooo wieeelkie ogromniaste dzieki;) bo ja jakos co próbuje wyszukac to to samo mi za każdym razem wskakuje nie bardzo na temat, dzieki

[ Dodano: 2005-09-30, 22:48 ]
łapki już mam obcykane;) a z tymi gruczołami, to ciekawa jestem-czyścciie u weta-czy niemacie koniecznosci-ja teraz (moja ma 1,5 r.) byłam pierwszy raz, do weta zaprowadził nas nieprzyjemny smrodek;) po wycyszceniu gruczołów, wet wstrzyknal coś co niby ma dzialac antyzapalnie, i za 2 tyg do kontroli.I nie było to przyjemne dla psa, wyczytalam ze to prawie jak kosmetyka, hmm no nie wiem....

Murphy - 2005-09-30, 23:55

Kody właściwie nie reaguje na wyciskanie gruczołów, przez jakiś czas chodziłam z nią do weta raz w tygodniu na opróznienie.Obecnie już ich nie oczyszczamy bo po którymś tam zabiegu wet stwierdził że zbiera się juz mała ilość i juz nie trzeba .
dzidzia - 2005-10-01, 10:37

Bandio jak narazie mial raz czyszczone ale sie okazalo ze itak prawie nic w nich nie ma, a bylo to dla niego tragiczne, wyrywal sie strasznie i piszczal
Marta - 2005-10-01, 12:05

Temat o gruczołach już jest. Ten zamykam.

pozdrawiam
Marta

cuciola - 2005-10-26, 23:25

napiszcie cos wiecej o gruczolach..bo ja nie wiem kiedy to oprozniac,po czym poznac ze trzeba i w jaki sposob?
Samba - 2005-10-27, 00:00

cuciola, decyzje, czy oprozniac, czy nie, podejmuje weterynarz. Jezeli sie nic zlego nie dzieje, to lepiej nie oprozniac, bo przy zbyt czestym czyszczeniu, one sie coraz szybciej beda zapelniac (to taki efekt, jak z myciem glowy, im czesciej sie ja myje, tym szybciej przetluszczaja sie wlosy). Ale jezeli masz jakiekolwiek watpliwosci, to idz do weterynarza.
cuciola - 2005-10-27, 09:43

nie mam zadnych watpliwosci tylko chcialam zapytac bo wiem ze sie oproznia tylko z tego wzgledu ze Sszcze nigdy nie mial oproznianych gruczolow to pytalam...widocznie nie trzeba skoro nie saneczkuje,nie smierdzi pod ogonem i nie lize sie tam...ciesze sie ze wszystko ok
Agata - 2005-10-27, 12:16

cuciola napisał/a:
zapytac bo wiem ze sie oproznia

Ale tylko w przypadku gdy jest problem z "samoczynnym" opróżnianie. Jak nie ma potrzeby to nie ruszać i nie wywoływać wilka z lasu.

cuciola - 2005-10-28, 21:04

wiecie co mam problem z dalmatynczykiem cioci...
ogon trzyma zwiniety niedzy tylnimi lapami a jak go dotykam w okolicy odbytu to piszczy..czyzby zapalenie gruczolow okoloodbytowych? jak mozna mu do rana pomoc? co to moze byc? rano jedziemy do weta ale co teraz mozna zrobic?

DelfjusPlooto - 2005-10-28, 21:59

cuciola czy u Ciebie jeset jakas moda na delmatynczyki? :)
Toller - 2005-10-28, 22:09

Fox też kilka razy miał czyszczone- ale tylko saneczkował, nie śmierdziało dzięki Bogu, ani nie był to już stan zapalny. Niemniej wyszło świństwa sporo- wet powiedział mi, że często tak jest u dojrzewających samców. Ta wydzielina, wychodzi razem z kałem, i pełni rolę info o psie, coś jak siuśki. ;) W okresie dojrzewania, bywa jest za dużo, stąd czasami zatykanie. gruczołów. Taka przetłuszczająca sięcera u nastolatków rotfl .
Teraz już jest ok, chłopak dorósł, i trądziku nie ma ;) :)

cuciola - 2005-10-29, 11:52

jaka moda? moj chlopak mial kiedys suczke jak byl maly bo kupili ja jak w kinie lecialo 101 dalmatynczykow..i potem miala kluseczki i ten dalmatynczyk cioci to wlasnie syn od suczki mojego chlopaka..a moj chlopak juz nie ma suczki od jakis 4 lat...
Krzysia - 2005-10-29, 12:35

cuciola napisał/a:
jaka moda? moj chlopak mial kiedys suczke jak byl maly bo kupili ja jak w kinie lecialo 101 dalmatynczykow..i potem miala kluseczki i ten dalmatynczyk cioci to wlasnie syn od suczki mojego chlopaka..a moj chlopak juz nie ma suczki od jakis 4 lat...

Jezuuuuu- chyba jestem glupia :lol: nie potrafie sie polapac w tym poście:P

cuciola - 2005-10-29, 17:31

wiec...byla sobie Peggy..suczka dalmatynka mojego chlopaka i miala mlode
9 kluseczek..jedna zostawili i dali cioci...i to jest wlasnie ten dalmatynczyk ktory jest do teraz ..trudne to takie?

Krzysia - 2005-10-29, 17:33

Post byl zagmatwany :|
Ndal - 2005-10-29, 19:02

raczej bym nic nie robiła ale skoro świt do wet-a to trzeba oczyścić bo pewnie jest ropa i podac antybiotyk
cuciola - 2005-10-29, 19:50

nie wiem czy w kocu poszli do weta..ale chyba nie :|
dzisiaj ich caly dzien nie bylo a psa zostawili w ogrodzie i jak go dotykalam to juz nie piszczal i ogon trzymal normalnie..dziwne to jakies...ja im powiedzialam co mysle ale co ja bede decydowac jak to nie moj pies...oni i tak wiedza najlepiej..juz o tym kiedys pisalam...mozliwe zeby to tak przeszlo?

Ndal - 2005-10-30, 13:54

możliwe tylko jeśli bolało go bo go na przykład osa w ogon ugryzła - gdyby to było zapalenie to samo się nie leczy
cuciola - 2005-10-30, 14:04

mozliwe bo dzisiaj sie juz normalnie zachowuje..moze go mrowka ugryzla :)
=Ola= - 2005-10-30, 14:32

Lukas miał jakis miesiąc temu czyszony odbyt przez weta(pierwszy raz), fuj jak od niego cuchnęlo, a do tego co chwile siadał..

Ile u was kosztuje ten zabieg? u mnie 10 zł :|

Samba - 2005-10-30, 14:39

U mnie 25, przynajmniej tyle kosztowal w zeszlym tygodniu :lol:
monlandia - 2005-11-01, 13:14

Myśleliśmy, że Brego ma jakąś depresję(Gorsze dni)! A tu się okazało, że to zapalenie zatok okołoodbytowych. W listopadowym numerze"Mojego Psa" jest art. "Przegląd techniczny"! Opisano tam objawy jakie towarzyszą tej dolegliwości. Cyt. " Zatoki znajdują się po bokach odbytu psa. Jeśli widoczne są w tych miejscach uwypuklenia, okolica odbytu jest zaczerwieniona i rozpulchniona, a pies wykazuje wzmożone zainteresowanie tą częścią ciała, to znak, że doszło do stanu zapalnego. Nieżadko objawia się on świądem całego ciała, zapaleniem skóry, a poprzez wylizywanie może dochodzić do zapalenia migdałków, oczu, a nawet uszu". Breguś się drapał, miał drobne zapalenie ucha, ropiały mu oczy i lizał odbyt. Po wizycie u wet. wszystko wraca do normy. Smarujemy dupsko maścią Pimafucort żeby zlikwidować zapalenie i za kilka dni do kontroli. Taki zabieg u nas kosztuje 20zł.
Monia

Agata - 2005-11-02, 15:27

To podzielę sie moim doświadczeniem, a właściwie mojej sznaucerki. Mała miała jakieś dwa lata i dostała strasznych wybroczyn na uszach i pysku. Była bardzo spuchnieta. Z tych wybroczyn sączył się najpierw płyn, potem powstały strupy. Leczyliśmy ją ok. 2 m-cy antybiotykami i jakimis maściami. Okazało się, że to zakażenie od nieoczyszczonych gruczołów odbytowych,
monlandia - 2005-11-07, 11:20

Jesteśmy już po wizycie kontrolnej i jest lepiej. Wet. jeszcze raz sprawdzał kanały i jeszcze troszkę było tego paskudztwa. Do kontroli za dwa tygodnie i prawdopodobnie Brego ma tendencję do zapychania tych kanałów. Czy kiedyś to samo minie czy tak już zawsze co miesiąc trzeba będzie biegać? Wcześniej czyściliśmy tylko raz, no i teraz przy zapaleniu. Czy karma też ma na to wpływ?
baszka - 2005-11-24, 14:41
Temat postu: gruczoły przyodbytowe
mój baszar ma problemy z gruczołami ciągle musimy je opróżniać czy z tego się wyrasta czy tak będzie do końca już ,może jest na to jakiś złoty środek
jusiss - 2005-11-24, 14:54

z tego co słyszałam twardszy stolec =)
aleksja - 2005-11-24, 15:00

uwielbiam ten temat;) powaznie hehe, więc my te zostatnio mielismy problemy 4 czyszczenia ( wpuszczane jakies leki) teraz wydaje mi sie ze po 3 miesiacach żmudnej walki z wiatrakami mamy spokój, przy czym u mojej obserwowalam to tylko na podstawie smrodku ( nie saneczkowala, zbytnie sie nie wylizywala) Ja podejrzewam ze to przez codziennie kąpiele w wakacje nad zalewem...A jak sie pozbyć na stałe-to ponoć lubi wracac. Ale sama posłucham chętnioe opinii innych
Agata - 2005-11-24, 15:00

baszka napisał/a:
ciągle musimy je opróżniać

czyli jak często?

olcia1001 - 2005-11-24, 15:27

Too juz było!! używajcie opcji szukaj

http://labradory.info/vie...ighlight=gruczo
http://labradory.info/vie...ighlight=gruczo
http://labradory.info/vie...er=asc&start=15

Oluna - 2005-11-24, 15:39

To ja jeszcze dorzucę temat wydzielina odbytnicza: http://www.labradory.info...ight=wydzielina
baszka - 2005-11-26, 12:15

odpowiadam na pytanie jak często : ostatnio to raz w miesiącu czy to często?
Zuzka241 - 2006-02-21, 21:40

baszka napisał/a:
mój baszar ma problemy z gruczołami ciągle musimy je opróżniać czy z tego się wyrasta czy tak będzie do końca już ,może jest na to jakiś złoty środek


Moja Luna tez miała je opróżniane już dwa razy ( dzis właśnie drugi) bo saneczkuje i pupe liże. Podobno to choroba cywilizacyjna piesków i jeszcze kilka lat temu rzadziej to było spotykane - a teraz coraz częsciej sie zdarza.

baszka napisał/a:
odpowiadam na pytanie jak często : ostatnio to raz w miesiącu czy to często?

to często chociaz, jak pisałam , Luna tez ostatnio miała wyciskane miesiąc temu. Ale mój drugi piesek kundelka Figa miała to robione tylko raz w życiu a ma juz z 6 latek( dokładnie nie wiem bo to znajda)

Pani doktor mowi ,że już raczej bedę musiała zwracać na to uwagę i może byc tak ,ze cały czas będę musiała z nią chodzić na wysciskanie , ale może być tez tak ,ze jej to przejdzie- nie da się przewidzieć.
Ale są na to jakieś czopki- jak jej nie przejdzie to bedę miała przepisane.

cuciola - 2006-02-22, 11:29

moj Simba jeszcze ani razu nie mial oproz<nianych gruczolow ale ani nie saneczkuje ani nie lize :) :jupi:
Zuzka241 - 2006-02-22, 11:43

no to fajnie masz cuciola i oby nie zaczął bo sam zabieg nie taki straszny ale ta wydzielinka....fuj :|
Agata - 2006-02-22, 11:46

Masha po swojej pierwszej wystawie (sobota) i odwiedzinach małych rozbrykanych dzieci (niedziela) wypuściła samoczynnie wydzielinę z gruczołów.
Wet potwierdził, że takie sytuacje mogą mieć w momentach stresujących (pozostałości po dzikich wilkach).

cuciola - 2006-03-03, 22:16

ja mam pytanie.Mianowicie wczoraj Simba sobie spal na kolderce..nagle wstal i z odbytu wycieklo mu odrobina plynu dosc cuchnacego. Potem sam sobie wylizal odbyt ja mu go przetarlam gabka i tyle.

czy mozliwe ze gruczoly same sie oproznily? wczesniej Simba nie saneczkowal i nigdyy nie mial ich oproznianych. Dzisiaj jeszcze obserwowalam czy Simba bedzie sie interesowal tamta czescia ale nic.

Bartuzi - 2006-03-04, 01:54

cuciola napisał/a:
ja mam pytanie


Dawaj.

cuciola napisał/a:
Mianowicie wczoraj Simba sobie spal na kolderce


Ja bym wymienił na siennik ;)

cuciola napisał/a:
nagle wstal i z odbytu wycieklo mu odrobina plynu dosc cuchnacego


To zależy jaka jest definicja "cuchnącego", każdy ma inne powonienie

cuciola napisał/a:
Potem sam sobie wylizal odbyt ja mu go przetarlam gabka


Litości, ale rzeczy się tam dzieją u Ciebie (tak tylko oczami wyobraźni sobie patrzę).

Viola - 2006-03-04, 02:15

Jęzorkiem sięga do tych gruczołów ?? ??
cuciola - 2006-03-04, 12:40

kiedys chyba Beluszka pisala ze przecierala gabka wiec ja tez tak zrobilam.Chcialam tylko zapytac czy to mozliwe ze gryczoly sie moga same oproznic?
Agata - 2006-03-04, 18:51

Cuci, jeśli nie znalazłas nic na ten temat to poradzę Ci abyś poprosiła przy najbliższej wizycie weta, żeby oczyścił Simbie te gruczoły. Tak się może zdażyć że pies samoistnie wypuści wydzielinę, np. w sytuacjach stresowych, gdy się przestraszy. Ma to jeszcze po swoich wilkowych przodkach.
Przerabiałam to krótki czas temu z Mashą po pierwszej wystawie i wizycie molestujących dzieci. Fakt - smród jak [...].

cuciola - 2006-03-04, 20:06

dzieki Agata..na pewno kaze sprawdzic
jarekuk - 2006-04-21, 21:47

czy jezeli moja sonia nie moze zrobic normalnej kupy tylko leci po troszku i zazwyczaj samo woda to moga byc zapchane te gruczoly
Murphy - 2006-04-21, 22:18

jarekuk napisał/a:
czy jezeli moja sonia nie moze zrobic normalnej kupy tylko leci po troszku i zazwyczaj samo woda to moga byc zapchane te gruczoly

Moim zdaniem to nie kwestia zapchanych gruczołów? Ile czasu sonia nie moze sie normalnie wypróżnić?

jarekuk - 2006-04-21, 22:26

okolo 4 dni robi po troszku albo tylko sam sluz leci czasami troszke krwi i oczywiscie kupa smieci
Murphy - 2006-04-21, 22:56

jarekuk napisał/a:
okolo 4 dni robi po troszku albo tylko sam sluz leci czasami troszke krwi i oczywiscie kupa smieci

No to chyba powinieneś wybrać się z Sonią do weta, niech fachowiec sprawdzi co małej dolega.

jarekuk - 2006-04-21, 23:16

bylismy a wet powiedzial ze nic jej nie jest
fryca - 2006-04-22, 02:34

jarekuk napisał/a:
bylismy a wet powiedzial ze nic jej nie jest


:pali: i to niby takie normalne?

patty - 2006-04-22, 06:38

Cytat:
bylismy a wet powiedzial ze nic jej nie jest

proponuję wybrać się na konsultację do innego weta ...
wiem z doświadczenia niestety, że wet wetowi nierówny,
a wg. mnie to nie jest normalne, moja suka nigdy takich kupek nie miała

jarekuk - 2006-04-22, 08:31

nasza miala dosc czesto wynikiem bylo zapchanie sie smieciami raz nawet wyciagnalem jej z tylka cala reklamowke. Dzis rano zrobila dosc duza kupe ale zadka i czarna jak smola z zoltymi kuleczkami.Odrobaczona byla dwa dni temu bo miala robaki, moze powinienem znowu odrobaczyc bo ciagle lize sie po tylku
Ndal - 2006-04-22, 08:50

pisałam Ci juz chyba w innym watku - odrobaczenie w przypadku zauważenia robaków po podaniu środka co 10-12 dni aż do skutku ( braku robaków)

A lizac może sie w związku z kłopotami z wypróznieniem - albo z powodu zapchanych gruczołów

medyk - 2006-04-22, 11:50

jarekuk napisał/a:
Dzis rano zrobila dosc duza kupe ale zadka i czarna jak smola z zoltymi kuleczkami.

Rzadka i czarna jak smola wskazuje na krwawienie z górnej części przewodu pokarmowego. Przejdź sięlepiej do porządnego veta i powiedz mu dokladnie jak te kupska wyglądają!

Mój pies śmieciarz straszny nawet jeśli się czymś strul, biegunka byla max 2 dni. 4 dni to chyba trochę dlugo. Poza tym pilnuj jej żeby nie wciągala wszyskiego, co jej pod lapami leży.

asia.b - 2006-07-13, 08:05

Mam pytanie: czy gruczoły nalezy czyścić natychmiast po zaobserwowaniu, że pies "saneczkuje", czy można trochę poczekać?
Mój Blade ma czyszczone co 2 tygodnie. Nie za często?

DelfjusPlooto - 2006-07-13, 16:37

asia.b napisał/a:
Mój Blade ma czyszczone co 2 tygodnie. Nie za często?

moj miał czyszczone dwa razy, wiec według mnie co dwa tygodnie to za często, ale moge sie mylic, niech wypowiedza sie mądrzejsi

Agata - 2006-07-13, 22:42

asia.b napisał/a:
ma czyszczone co 2 tygodnie


Jeśli pies ma problem z samoistnym oczyszczaniem gruczołów to czasem jest konieczność robienia tego nawet co 2 tygodnie.

Po tym jak Mashi zrobiła się przetoka od nieoczyszczonego gruczołu wetka kazała je sprawdzać co 2 tygodnie. teraz to juz na oko wiem kiedy są pełne (pupka robi się lekko nabrzmiała). Zastanawia mnie tylko czy ich częste "mechaniczne" opróżnianie nie spowoduje szybszego "napełniania".

DelfjusPlooto - 2006-07-14, 06:23

Agata napisał/a:
Zastanawia mnie tylko czy ich częste "mechaniczne" opróżnianie nie spowoduje szybszego "napełniania".

mi sie wydaje ze własnie tak moze sie stac,

Agata - 2006-07-14, 08:15

No tak, Ale pomagać oczyszczać je muszę, bo inaczej ponownie zrobi sie przetoka. Więc jak to znależć złoty środek.
W dodatku jest to spowodowane głęboko osadzonym gruczołem, który żeby opróżnić trzeba troche pogrzebać w pupie.

Naika - 2006-07-14, 20:11

Tsuga też ma mały problem z tym, i jak się okazało musimy chodzić do weta co jakiś miesiąc. Tak jak piszecie niektóre psiaki mają problem z samoistnym oczyszczaniem gruczołów. Jeśli się tego nie oczyści to gruczoły mogą pęknąć, co spowoduje zapalenie oraz dalsze powikłania. Leczenie jest b. drogie i nieprzyjemne (dla obu stron). Podczas powiększonych (przepełnionych) gruczołów, występują objawy jak wyżej wymieniliście, oraz problemy z wydalaniem (pies się męczy). Dochodzi do tego wydzielina o nieprzyjemnym zapachu.
Ten wykład dostaliśmy od weta (było to bardziej fachowe ale jak na mnie to i tak dużo :pada: ).
Reasumując, lepiej oczyszczać (najlepiej przez fachowca), niż zostawić a potem leczyć i narażać psiaka na nieprzyjwmności :pa: .

Mirek

bozia - 2006-09-18, 21:13

Absurd w ciagu kilku ostatnich dni saneczkowal czasami, ale jakos (nieswiadomam :) ) niczego nie podejrzewalam. Zadnego smrodku tez nie bylo. Dzisiaj wet zauwazyl, ze pies ma zapalenie skory i od razu zajrzal do pupy ze tak powiem. Wyczyscil i ma byc dobrze : ) Mowil, ze to normalny objaw dojrzewania takiego mlodego chlopaczka. Mamy tez wykapac czarnucha w jakims smierdzacym plynie i skora ma sie uspokoic. Powiedzial, ze przy nastepnej wzycie znowu wyczysci pupsko, a potem bedzie to robil jakies 2 razy do roku, hm.
mar_tusia - 2006-09-18, 21:33

a my właśnie mamy jakiś tyłkowy problem, niby gruczoły wyczyszczone niedawno- jakiś tydzień temu, w kupie też nic nie zauważyłam a pies co jakiś czas saneczkuje i wyraźnie się swoją drugą stroną interesuje :marzyciel:
nasz wet nie należy do najbardziej rozgarniętych więc co zaproponuje to zrobi :confused:
jutro mam zamiar pójść po tabletke na robaki i przy okazji pokaże tyłeczek szanownego psa :| aczkolwiek wątpie żeby wet podjął jakies kroki, pies wygląda normalnie tyłek też i co tu zrobić, jak to nie robiaki to już nie wiem co mam robić :zab:

Oluna - 2006-09-18, 21:43

mar_tusia napisał/a:
jak to nie robiaki to już nie wiem co mam robić :zab:


Być może to na tle grzybicznym...? Zaproponuj tę wersję wetowi ;)

mar_tusia - 2006-09-18, 21:56

spróbuje :)
może nawet coś w tym jest bo jak byliśmy przedostatnio na czyszczeniu to wet powiedział że to już był ostatni moment że już się zaczyła właśnie jakaś grzybica :co?: tyłek był zaczeriweniony- choć jak dla mnie to ten czarny tyłek jest zawsze tak samo czarny ;) dostaliśmy jakąs maść do smarowania tyłeczka no ale teraz znowu jest to samo :pada: :confused:

Agata - 2006-09-19, 08:45

martusia. Każ wetowi sprawdzić te gruczoły trochę głebiej. Ponoc często się zdarza taka "uroda" psa, że są one zbyt głeboko do zwyczajnego opróżnienia przez zewnętrzne naciśnięcie. Takim przypadkiem jest nasza Mashi. Gruczoły opróżnia jej moja córka zgodnie z instrukcją weta. Niestety wygąda to strasznie bo musi włozyć paluch naoliwkowany i wyczuć te gruczoły od środka. Psa to wogóle nie boli, ale też Dominika jest przy tym bardzo ostrożna. Niestety zabieg trzeba potwarzać co 2 tygodnie do miesiąca. I wolę tego pilnować bo mieliśmy już niestety raz przypadek stanu zapalnego i przetoki.
mar_tusia - 2006-09-19, 09:47

ech no właśnie Negro jest z tych co ma bardzo głęboko gruczoły :marzyciel: i też czyszczenie odbywa się przez włożenie palucha, tyle tylko że on po trzech dniach od czyszczenia znowu saneczkował a to chyba za szybko :co?:
Agata - 2006-09-19, 10:00

Mashi nigdy nie saneczkuje, za to namiętnie się wylizuje. Czasem trochę przesadzi i ma opuchniętą pupuchne od samego lizania. Może Negro też zwyczajnie sobie podrażnil skórę. Ona w tym miejscu jest wyjątkowo podatna.
Monka - 2006-09-19, 17:17

mar_tusia napisał/a:
po trzech dniach od czyszczenia znowu saneczkował a to chyba za szybko

niekoniecznie, nasz też tak robił po oczyszczeniu gruczołów, powiedziałam to lekarzowi a on na to że nie ma co się martwić, po prostu pieska jeszcze może trochę swędzieć, po kolejnym czyszczeniu za 2 miesiące (niestety to takie durne schorzenie, że co 2 miesiące trzeba opróżniać gruczoły bo podobno do końca się nigdy nie wyleczy - stwierdzenie wetki) powinno trochę być lepiej z saneczkowaniem, zresztą już jest lepiej, saneczkował tylko raz po opróżnieniu gruczołów, teraz nawet już tak dupką się też nie interesuje ;)

aniab - 2006-09-19, 17:55

Oskar po ostatnim oczyszczeniu gruczołów zaczął znowu jezdzic pupiną,więc poszłam znów i lekarz zapuścił mu do gruczołów coś przeciw zapalnego i pszeciw świądowego i problem znikł .
Agata - 2006-09-19, 19:32

aniab napisał/a:
zapuścił mu do gruczołów coś przeciw zapalnego i pszeciw świądowego i problem znikł .


Ten zabieg ma również na celu płukanie gruczołów.

mar_tusia - 2006-09-19, 19:51

Cytat:
Oskar po ostatnim oczyszczeniu gruczołów zaczął znowu jezdzic pupiną,więc poszłam znów i lekarz zapuścił mu do gruczołów coś przeciw zapalnego i pszeciw świądowego i problem znikł .
_________________

Negro raz dostał zastrzyk, innym razem jakąś maść bo ponoć to bardzo psa piecze znaczy ten psi tyłek po czyszczeniu chyba

dziś niestety nie zdąrzyliśmy do weta, ale Negro trochę odpuścił z tyłkiem ale pewnie tylko dlatego że nie miał sprzyjających okoliczności ku sanecznowaniu :|
Monka tylko że on zaczął po niecałych trzech dniach i tak do dziś czyli tydzień :|

aniab - 2006-09-19, 19:53

Agata napisał/a:
Ten zabieg ma również na celu płukanie gruczołów.

Nie wiem czy to było płukanie malusia strzykaweczka,nie cały centymetr płynu,nie znam się na tym i zawsze jestem z drugiej strony pomagajac przetrwać psu grzebanko w pupci najwazniejsze ze na wszystko jest sposób. ;)

KasiaDzB - 2006-10-28, 18:46

Napisze Wam, czego dowiedzieliśmy się ostatnio u weta n.t. gruczołów... Portos ma od 3 m-cy z tym problem, bo w zasadzie co dwa tygodnie musimy czyścic te gruczoły, a zapach jest w zasadzie cały czas (oczywiście po 2 tyg baaardzo intensywny). Dostawał już leki przeciwzapalne i niewiele pomogły (w czopkach). Podobno taki jego urok. Na wydziale weterynarii UWM, Pani weterynarz zaproponowała nam "wypalenie" gruczołów. Robi się to specjalną igłą - nie każdy wet to ma i nie każdy potrafi. Wpuszcza się tam specjalny płyn, który niszczy błonę śluzową i wydzielina przestaje się tam zbierać. W zależności od psa robi się od kilku, do kilkunastu zabiegów. Każda wizyta ok. 10 zł. Problem przepełnionych gruczołów znika na zawsze lub na baaaaaardzo długo. Na moje pytanie o jakiekolwiek negatywne konsekwencje tego zabiegu usłyszałam: "żadne".
kamilla1301 - 2006-11-05, 19:59
Temat postu: usunięcie gruczołów przyodbytowych
witam,
mój labek został zdiagnozowany jako alergik. jest uczulony na roztocza, tkanki ludzkie i o zgrozo tkanki psie (jest uczulony sam na siebie). weterynarz doradził nam usunięcie gruczołów przyodbytowych (ponoć ich wydzielina źle działa na alergików i chyba to prawda ponieważ mój pies ciągle wylizuje okolice pupy a z tego co wiem gruczoły ma czyste).
w związku z tym mam pytanie : czy ktoś ma pieska po takim zabiegu i czy nie skutkuje on uczkodzeniem zwieraczy?

z góry dziękuję za pomoc

Naika - 2006-11-05, 20:27

kamilla1301, zainteresowało mnie to, co napisałaś, bo jak dla mnie to wszystko brzmi jakoś dziwnie, ale jestem laikiem, więc niech się wypowiedzą ci, co z weterynarią są za pan brat na co dzień.
Ja bym na pewno taki zabieg skonsultowała u jeszcze jednego weta.

KasiaDzB - 2006-11-06, 13:00

niedawno pisałam o tym w innym temacie.Poszukam zaraz i skopiuje tutaj....

ok, mam:
Napisze Wam, czego dowiedzieliśmy się ostatnio u weta n.t. gruczołów... Portos ma od 3 m-cy z tym problem, bo w zasadzie co dwa tygodnie musimy czyścic te gruczoły, a zapach jest w zasadzie cały czas (oczywiście po 2 tyg baaardzo intensywny). Dostawał już leki przeciwzapalne i niewiele pomogły (w czopkach). Podobno taki jego urok. Na wydziale weterynarii UWM, Pani weterynarz zaproponowała nam "wypalenie" gruczołów. Robi się to specjalną igłą - nie każdy wet to ma i nie każdy potrafi. Wpuszcza się tam specjalny płyn, który niszczy błonę śluzową i wydzielina przestaje się tam zbierać. W zależności od psa robi się od kilku, do kilkunastu zabiegów. Każda wizyta ok. 10 zł. Problem przepełnionych gruczołów znika na zawsze lub na baaaaaardzo długo. Na moje pytanie o jakiekolwiek negatywne konsekwencje tego zabiegu usłyszałam: "żadne".

kamilla1301 - 2006-11-06, 16:46

dla mnie ten temat też jest nie do pojęcia, ale moja Lora okropnie się męczy i nie wiem jak jej pomóc. usunięcie gruczołów zaproponował dr weterynarii specjalizujący się w chorobach skóry u psów ponoć autorytet na skale kraju. mam też zalecone odczulanie jakimś specyfikiem robionym na zamówienie specjalnie dla konkretnego psa, ale gruczoły kazał załatwić w pierwszej kolejności.

pozdrawiam kamilla1301

malta79 - 2007-01-08, 19:14

No to moja ma ten sam problem.Najpierw zauważyłam w okolicy odbytu ,że sierść przybrała lekko brunatny kolor, tak samo jedna łapka .okazało sie ,że ma zapalenie gruczołów.Co jest przyczyna sie nie dowiedziałam niestety, ale otrzymała 3 zastrzyki, antybiotyk do uzycia zewnetrznego, zakaz pływania i chodzenia po lesie przez 3 tygodnie.Teraz mam sie zgłosić w środę , a potem konieczne bedzie regularne czyszczenie tych gruczołów- tyle mi wet powiedział..
Naika - 2007-01-08, 19:42

malta79, spokojnie, z regularnie czyszczonymi gruczołami można żyć :) Trzeba tylko zawsze pamiętać, by tego nie zapuścić, bo wtedy właśnie zapalenie się pojawia. Na pewno będzie dobrze, jak u nas. Zdrówka dla piesia :*
mar_tusia - 2007-01-08, 19:44

malta79 to gruczołów nie mieliście usuniętych??
to że się zapchały i było zapalenie to też przeżylismy spokojnie wszystko będzie dobrze :)

marley - 2007-01-08, 21:10

kamilla1301 napisał/a:
i o zgrozo tkanki psie (jest uczulony sam na siebie)

znam takiego goldka ale im nie proponowali usunięcia gruczołów, może cos w tym jest? :hmmm

malta79 - 2007-01-09, 13:07

MAR_TUSIA i NAIKA dzieki za słowa otuchy! A ja sie przeraziłam,że się cos bardzo niedobrego dzieje.Malta nie miala żadnych gruczołów usuwanych, ma tylko zapalenie , dostała zastrzyki i spray o nazwie dexapolcort , a weterynarz mnie uprzedził,że trzeba będzie je regularnie czyscić.Zastanawiam sie na czym ma to polegać ,bo najchetniej sama robię wszystko przy Malcie.
jokua - 2007-09-26, 22:40

Mam pytanko- dzisiaj byłam z Torą u weta, od jakiegoś czasu ciągle się lizała pod ogonem, drapała, lekarz stwierdził zapchane gruczoły przyodbytnicze, mamy przychodzić co miesiąc na oczyszczanie,podał jej zastrzyk i zalecił zmiane karmy, Tora teraz je Bewi-Doga, wet. polecił royal canin sensitivity control. Poczytałam o tej karmie i w sumie nie wiem jak sie ma do tych zapchanych gruczołów?
Macie jakiś pomysł o co chodzi?

KasiaDzB - 2007-09-27, 11:53

tutaj naprawde duzo napisano o gruczołach... Co do karmy...pewnie Pan wet przypadkiem sprzedaje RC? ;) Z naszego doswiadczenia wiem, ze zmiana karmy niewiele daje- gruczoły co jakis czas po prostu sie zapychaja i trezba oczyscic. Mozna tez wypalic i na długi czas problem z głowy.
Freya - 2008-02-07, 17:32

Wet dzisiaj sprawdził pierwszy raz gruczoły przyodbytnicze Rodusia. Jeden był lekko zapchany.Rodi dzieln ie znosił czyszczenie tylko glowe odwracał sprawdzi co się dzieje. Byłam u weta bo coś mu zaszkodzło i całą noc wymiotował. Dostał zastrzyk i juz dobrze nawet chce sie bawi piłką ale jest słaby po tej nocy.
Joanna K. - 2011-04-28, 21:41

Odświeżam temat.

Kto z Was sam czyścił swojemu pupilowi gruczoły?
Zauważyłam że Rafi często liże sobie pod ogonkiem,nie wiem jaka jest tego przyczyna.
Podejrzewam że to te gruczoły właśnie a i jeszcze ostatnio śmierdzi mu z pyska :(
Czy ktoś miał podobnie?

lidia509 - 2011-04-28, 22:28

Suria miała tylko raz czyszczone te gruczoły, ale objawem było saneczkowanie, nic więcej. Byłyśmy wtedy u weta. Sama nie czyściłam, więcej takiej potrzeby jak na razie nie było.
oleska2803 - 2011-04-28, 22:57

U nas były takie objawy. Snickers się lizał i jechało mu z pyska rybą, ale dzień przed wizytą u weta same się te gruczoły oczyściły. Puściły taką śmierdzącą substancję jak spał. Raz czyścił mu je wet.
C3L4 - 2011-04-29, 10:08

U nas dzisiaj 3 raz się "same" oczyściły w domu. Już sam nie wiem co gorsze. Jeżdżenie do weta co miesiąc, czy zapaszki w domu. :D
AnIeLa - 2011-04-29, 11:34

Joanna K. napisał/a:
Kto z Was sam czyścił swojemu pupilowi gruczoły?


Ja czyszczę Asiorowi sama.


Jak widać że zaczyna saneczkować lub tam zagląda sobie pod ogonek to na dworze mu czyszczę. U weta miał czyszczone raz. Poprosiłam aby Pani mi pokazała dokładnie jak to się robi i czyszczę sama. =)

troskliwa - 2011-04-29, 13:00

Abusia mimo ze oczyszcza je przy załatwianiu sie to i tak nie do konca i skutek taki ze wygryza sie koło ogona saneczkuje , ale sama nie robie tego poprostu nie umiem a mam jeszcze obawy ze moglabym cos uszkodzic jakis nerw a wtedy moga byc problemy do konca zycia ze zwieraczami niestety
AnIeLa - 2011-04-29, 13:16

Joanna K., może spróbuj podać Rafiemu kość taką cielęca. Po kości kupka twardsza to i gruczoły powinny się oczyścić.
Joanna K. - 2011-04-29, 21:43

Dzięki dziewczyny za odpowiedź :jupi:

oleska2803 napisał/a:
Snickers się lizał i jechało mu z pyska rybą

No właśnie, Rafi ma tak samo :ups:

AnIeLa napisał/a:
Ja czyszczę Asiorowi sama.

Hmm,chyba muszę iść do weta niech Mi tez pokaże jak to zrobić ;) Ciekawe czy dam rade rotfl

AnIeLa napisał/a:
Joanna K., może spróbuj podać Rafiemu kość taką cielęca.

Jutro kupię,zobaczymy.

Dzięki raz jeszcze :)

ula_cz - 2011-05-13, 17:34

oleska2803 napisał/a:
Puściły taką śmierdzącą substancję jak spał.


u mnie Aza też czasem oczyszcza sama te gruczoły, ostatnio trysnęła na ścianę jak się przeciągała :pada:

Joanna K. - 2011-05-13, 19:58

ula_cz napisał/a:
ostatnio trysnęła na ścianę jak się przeciągała


:oooo: :pada:

ula_cz - 2011-05-13, 23:55

Joanna K. napisał/a:
ula_cz napisał/a:
ostatnio trysnęła na ścianę jak się przeciągała




noo niestety.. dlatego jak sie przeciaga to schodzę z pola rażenia rotfl

aganica - 2011-05-14, 00:12

Na szczęście, przy moich psach nie mam problemów z gruczołami.Nie wiem czy takie egzemplarze mi się trafiły, czy to zasługa kurzych łapek, zajadanych trzy razy w tygodniu. :hmmm
ula_cz - 2011-05-14, 00:23

aganica napisał/a:
czy to zasługa kurzych łapek, zajadanych trzy razy w tygodniu.


możliwe... bo moja Aza w ogóle takich rzeczy nie je, bo bym 3 razy w tygodniu była u weterynarza :pada:

JoasiaiLuna - 2011-05-14, 11:34

Luśce gruczoły czyścimy raz na 3 miesiące. Lekarka powiedziała żebyśmy pilnowali żeby robić to systematycznie żeby jej się coś tam nie zapchało.
Czy Wy sami próbowaliście czyścić gruczoły ??

AnIeLa - 2011-05-14, 11:52

JoasiaiLuna, jak pisałam wyżej czyszczę Asiorowi, u weta czyszczone miał raz i wtedy poprosiłam aby mi p. Wet pokazała jak to robić.
JoasiaiLuna - 2011-05-14, 11:55

AnIeLa, I nie boisz się że coś mu zrobisz ?? Bo ja najbardziej się obawiam właśnie tego że coś jej uszkodzę :(
AnIeLa - 2011-05-14, 12:42

Nie boje się, palca w pupę nie wsadzam. Pani wet pokazała sposób "na zewnątrz"
zaba - 2011-06-20, 10:47

Sprawdziliśmy dziś i Rocco, bo saneczkował ostatnio dość często.
Ale okazało się, że jest czyściutko :)

Joanna K. - 2011-06-20, 11:58

AnIeLa napisał/a:
Nie boje się, palca w pupę nie wsadzam. Pani wet pokazała sposób "na zewnątrz"

Możesz wytłumaczyć jak? ;)

Mojemu Rafiemu...znowu z pyska jedzie :ups:

karolinna15 - 2011-06-20, 14:23

Joanna K. napisał/a:

Mojemu Rafiemu...znowu z pyska jedzie :ups:

Fionie tak samo, trzeba do weta pojechać bo saneczkowała ostatnio.

AnIeLa - 2011-06-20, 15:51

Joanna K. napisał/a:
Możesz wytłumaczyć jak? ;)


Tutaj jest pokazane.




Wyczujesz takie guziczki ;) łapiesz za nimi i robisz jak Pan na filmie.

Labusia - 2011-06-20, 16:50

U dużych psów nie zawsze sie to udaje. Ja stosuję metodę pokazaną na tym filmiku - w przypadku psa border colie http://www.youtube.com/wa...feature=related
pado - 2011-06-20, 22:43

Labusia, udaje sie nawet jak vet musi sie namęczyc?
Labusia - 2011-06-20, 23:52

pado napisał/a:
Labusia, udaje sie nawet jak vet musi sie namęczyc?

Nie rozumiem pytania

Basia i Barni - 2011-06-21, 10:31

Chciałam zobaczyć , czy dam rade Nuce wyczyścić , choć nie wiem czy coś tam takiego ma :(
Ona nie da sie nikomu oglądać, mnie sie da, ale widac ,że ja to kosztuje wiele stresu i jest przerażona tym , co za chwilkę zrobię .

Te guzki tzreba wyczuć i ścisnąć ? :o

os - 2011-06-21, 10:56

Basia i Barni, generalnie nie jest to bardzo skomplikowana operacja ale jeśli nigdy tego nie robiłaś to lepiej aby na żywo pokazał Ci weterynarz. Czasem ludzie mają pewne opory albo poprostu boją się, że zrobią to nieumiejętnie i nie do końca. Czasem tez może lekko śmierdzieć.
Ja jestem zwolennikiem, aby robił to lekarz - w jego wydaniu trwa to dosłownie sekundę (wprawnym ruchem i po krzyku) przy okazji jakiejś wizyty kontrolnej. Już bez przesady aby co chwila biegać z gruczołami do czyszczenia. To tak trochę jak z czyszczeniem ucha im częsciej tym bardziej zafajdane:) Oczywiście to kwestia indywidualnego przypadku, nie mówię o jakiś stanach chorobowych itd.

Basia i Barni - 2011-06-21, 11:29

os napisał/a:
To tak trochę jak z czyszczeniem ucha im częsciej tym bardziej zafajdane:) Oczywiście to kwestia indywidualnego przypadku, nie mówię o jakiś stanach chorobowych itd.


Nuka trafiła do mnie mając 8 lat i nie była całe życie szczepiona, raz jako szczeniorek , więc pewnei dupką też sie nie przejmowali 8)
Trze mi czasami zadem , odrobaczona jest i pomyślałam,że może jej sie gruczoły pozatykały .

Labusia - 2011-06-21, 13:33

Basia i Barni napisał/a:
że może jej sie gruczoły pozatykały .

Ogólnie rzecz biorąc pies powinien opróżniać je sobie sam, podczas oddawania stolca. Jednak jeśli kupka jest miękka, lub pies biegunkuje to siłą rzeczy gruczoły są cały czas przepełnione ( tak jest w przypadku mojej suczy).
Myślę że Nuka dałaby Ci znać, że coś z jej gruczołkami nie jest wporządku. Będzie tarła pupą o dywan, wylizywała się, wygryzała bioderka, nad ogonem, miała problemy z kupkanie... Jeśli nic sie nie dzieje, to lepiej nie ruszać, tak jak powiedziała os, im więcej grzebiemy tym gorzej.
Zauważyłam też że rodzaj karmy na wpływ na nadprodukcję tej wydzieliny z gruczołów. Moja suka na karmie rybnej produkowała tego pełną parą, odkąd jest na jagnięcinie troche zwolniła.

pado - 2011-06-21, 14:45

Labusia, wet potrafi sie namęczyc oprózniając Dejzinkowe gruczoły. Dlatego pytałam czy w takiej sytuacji tez bedzie to proste dla laika?
os - 2011-06-21, 15:36

pado,
Cytat:
Dlatego pytałam czy w takiej sytuacji tez bedzie to proste dla laika?

dla laika nic nie jest proste:) najprostrza czynność jest najtrudniejszą dopóki nie stanie się prostą:)

AnIeLa - 2011-06-21, 17:25

Basia i Barni napisał/a:
Trze mi czasami zadem , odrobaczona jest i pomyślałam,że może jej sie gruczoły pozatykały .


Możliwe że tak. Jednak
os napisał/a:
Czasem tez może lekko śmierdzieć.

lub też mocno. A jakby Nuka oczyściła sobie w domu na dywanie to pozamiatane :o

Patrząc na ten film to nawet bardzo mocno musi dawać
http://www.youtube.com/wa...feature=related

ambird - 2011-06-21, 17:46

AnIeLa napisał/a:
Patrząc na ten film to nawet bardzo mocno musi dawać


Na psiej krwi jednej suni poszło ze strachu, ło matko co to był za smród :oooo:

AnIeLa - 2011-06-21, 17:48

No gdyby fiołkami pachniało to bym się zdziwiła. :razz:
Labusia - 2011-06-21, 18:59

pado napisał/a:
Labusia, wet potrafi sie namęczyc oprózniając Dejzinkowe gruczoły. Dlatego pytałam czy w takiej sytuacji tez bedzie to proste dla laika?

Rozumiem, przepraszam przepracowana jestem. Mi zajęło troche czasu zanim sie nauczyłam, podpatrzyłam jak to robi wetka, ona powiedziała mi jak głęboko włożyć palec, jak mocno cisnąć itd. A potem to "rękawiczka na dłoń" i do dzieła.

pado - 2011-06-21, 20:42

Labusia, :brawooo: :brawooo: Może i ja sie odwaze.... kiedyś
V_Wrzesniewska - 2011-06-21, 23:09

Ja jednak sama tego robic nie bede :nie:
Palinka - 2011-06-22, 00:36

Moris od jakiegoś czasu zaczął specyficznie śmierdzieć, wykąpałam go i po dwóch dniach zapach i tak wrócił. Dzisiaj wetka pierwszy raz oczyściła mu gruczoły i chociaż nie było źle, to po smrodzie w gabinecie wnioskuję, że to jednak to było przyczyną... Wykąpię go jeszcze raz i zobaczymy. Biedak był tak przerażony, że nie mam sumienia robić mu tego osobiście :razz:
karolinna15 - 2011-06-22, 22:29

My z Fioną dziś byliśmy u weta bo saneczkowała, okazało się, że ma stan zapalny i dostała antybiotyk. Bidula moja :(
Labusia - 2011-06-23, 08:49

pado napisał/a:
Labusia, :brawooo: :brawooo: Może i ja sie odwaze.... kiedyś

Wiele zależy też od tego czy pies z nami współpracuje ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group