Labradory.info - forum o rasie Labrador Retriever
Wiemy prawie wszystko o labradorach

Pielęgnacja - Obroża czy krople ? Kiedy je stosować ? Jakie firmy ?

kasiaoln - 2013-03-23, 09:40
Temat postu: Obroża czy krople ? Kiedy je stosować ? Jakie firmy ?
Niedługo koniec zimy. Śnieg zaczyna topnieć i pojawia się pytanie jak najlepiej chronić naszego pupila przed kleszczami ? Ja jestem tutaj świerzakiem. Borys do nas przyjechał jak zaczęło robić się zimno. A teraz nie wiemy co zrobić. Czy kupić obroże, a może lepiej zakroplić swoją pociechę. Mieszkamy nad jeziorami , wiec wody pełno a nie wszystkie obroże na kleszcze są wodoodporne albo wcale takich nie ma. Jakie firmy polecacie ? Kiedy założyć obroże lub zakroplić ? Myślę, że sporo osób ma takie pytania.
luizka4don - 2013-03-23, 10:08

Jesli chodzi o to kiedy ..to już są przypadki ze własciciele znajduja te cholery na swoich zwierzakach. Ja osobiscie zakraplam nawet jak jest 0,5m sniegu:) A jesli chodzi o firmy ..no coz zdania sa podzielone .
kasiaoln - 2013-03-23, 14:01

luizka4don, A wy czego używacie ?
luizka4don - 2013-03-23, 15:51

my uzywamy kropli fypryst bo wetka takie tylko ma teraz chce sama kupic ale FIPREX
AnIeLa - 2013-03-23, 16:06

kasiaoln, przed założeniem tematu przeszukaj forum. :|


http://labradory.info/vie...der=asc&start=0

kuszand - 2013-03-23, 23:15

Atak kleszczy już się rozpoczął.
W Olsztynie już były przypadki babesziozy.
My w zeszłym sezonie stosowaliśmy obrożę kiltix + krople advantix.
U nas sprawdziły się bardzo dobrze (brak jakichkolwiek kleszczy).
W tym roku kupiliśmy obrożę Foresto (bo wodoodporna) + krople advantix i mamy nadzieję, że ten zestaw też się sprawdzi.

Evela - 2013-03-24, 16:15

Kiltix jest rewelacyjny, używamy go od dawna dla całego stada. Mimo tego iż w ulotce piszą, że po wpływie wody nie działa, z doświadczeń własnych wiem że mimo kąpieli częstych kiltix i tak fajnie działa.

Ja bym nie dawała kiltixa i foresto bo to ostre działo. Foresto działa na zasadzie gradientu stężeń, dokładając advantix moźmy zrobić krzywdę.

Toy - 2013-03-26, 13:10

Kiltix Bayera zdecydowanie najlepszy ! Poleciła nam go jakieś 3 lata temu znajoma groomerka i Hodowca Malamutów i faktycznie od 3 lat ani jednego kleszcza. Krople i obroże innych firm nie sprawdzały się tak dobrze i kleszcze niestety się dobierały do Vegi.
I co najważniejsze obroża działa przez jak dobrze pamiętam 7 mc co jest niewątpliwie zaletą. My zakładamy na przełomie kwietnia,zależy jak z pogodą ;D

kuszand - 2013-03-26, 13:13

Evela napisał/a:
Ja bym nie dawała kiltixa i foresto bo to ostre działo. Foresto działa na zasadzie gradientu stężeń, dokładając advantix moźmy zrobić krzywdę.

Czytałem ulotkę foresto i nie zauważyłem tam jakiejkolwiek wzmianki o interakcjach z innymi środkami.
Wczoraj wreszcie doszła nam obroża, więc przeczytam ulotkę jeszcze raz (tym razem na papierze) i sprawdzę dokładnie czy są jakieś przeciwwskazania do stosowania kropel razem z obrożą.
Co do kiltixa to fakt że ma jakąś wodoodporność.
Wiele razy zapomnieliśmy (nie zdążyliśmy) zdjąć Fadowi obroży zanim wskoczył do wody. Mimo tego obroża wraz z kroplami spełniła swoją funkcję.

Evela - 2013-03-26, 19:04

kuszand napisał/a:
Czytałem ulotkę foresto i nie zauważyłem tam jakiejkolwiek wzmianki o interakcjach z innymi środkami.
zrobicie jak uważacie, ale z punktu widzenia medycznego jest to bez sensu obciążanie psa chemią. Foresto ma na tyle silne działanie i nowoczesne, że nei ma sensu powielać działania i dokładać substancji czynnych. Obroże Bayera są rewelacyjne i nie ma potrzeby obciążania psiego organizmu nadmiarem chemii.
kuszand - 2013-03-27, 08:42

Evela napisał/a:
Obroże Bayera są rewelacyjne i nie ma potrzeby obciążania psiego organizmu nadmiarem chemii.

Obroże nie dają 100% pewności ochrony przed kleszczami.
Były przypadki, że pomimo noszenia obroży lub też tylko zakropienia zarażenie babesziozą nastąpiło.
Myślę, że "obciążenie psa chemią" jest mniejsze w przypadku kropli + obroży stosowanych razem, niż nawet pojedyncze leczenie psa przy zarażeniu babesziozą (które mocno obciąża psi organizm).
Ulotki jeszcze nie przeczytałem powtórnie, ale na pewno to zrobię na dniach, a dodatkowo skonsultuję się z naszym wetem i wtedy zapadnie ostateczna decyzja.

anna34 - 2013-03-27, 09:02

kuszand napisał/a:
Obroże nie dają 100% pewności ochrony przed kleszczami.

W zeszłym roku Foresto mi psa zabezpieczył rewelacyjnie.
A od listopada do teraz ma Scalibora i kleszcz jaki mu się wbił jeden jedyny uschnął na wiór,więc też działa :)

kuszand - 2013-03-27, 10:39

anna34 napisał/a:
W zeszłym roku Foresto mi psa zabezpieczył rewelacyjnie.

A od listopada do teraz ma Scalibora i kleszcz jaki mu się wbił jeden jedyny uschnął na wiór,więc też działa

Super że u Ciebie działa, oby tak dalej.
Jednak jak wiecie obroże różnie działają w zależności od psa oraz od terenu (nie wiem dlaczego tak jest, ale jest).
Na dogo jest wątek o obroży Foresto i kilka osób mimo jej stosowania znalazło na psie opite kleszcze.
Chciałbym aby sama obroża wystarczyła, jednak nie jest to na 100% pewne :(

anna34 - 2013-03-27, 12:07

Myśle,że na 100% pewne nie jest nic :ups:
aga od myszki - 2013-03-27, 13:55

anna34 napisał/a:
Myśle,że na 100% pewne nie jest nic :ups:
to tak jak z antykoncepcją rotfl
z jakiej stronki zamawiacie foresto?
w zeszłym sezonie Nero nosił Scalibora i tylko jednego kleszcza na nim znalazłam o ile dobrze pamiętam

kuszand - 2013-03-27, 14:55

aga od myszki napisał/a:
to tak jak z antykoncepcją

Trafne spostrzeżenie :)
My zamawialiśmy z allegro: LINK

Evela - 2013-03-27, 19:01

kuszand napisał/a:
Obroże nie dają 100% pewności ochrony przed kleszczami.
nic nei daje 100% pewności działania, na działanie preparatu wpływa wiele czynników. Przesadzenie z ilością preparatu może spowodować silną reakcję alergiczną,albo długotrwałą kumulację i tym samym uszkodzenie pracy np wątroby. Ale oczywiście decyzja pozostaje dla właściciela.
Agus/tango - 2013-03-27, 19:33

Ja napisze tak w zeszlym roku zdecydowalam sie na nowosc jaka sie pojawila a byla nia OBROZA FORESTO z reka na sercu bardzo ja polecam czarny nie mial ani jednego kleszcza przez caly sezon ,ani jednego a przegladalam go codziennie bardzo dokladnie lubil to kladl sie a ja szukalam wiec w tym sezonie kleszczowym nie wyobrazam sobie niczego innego jak Foresto / :razz:
kuszand - 2013-03-28, 08:50

Evela napisał/a:
Przesadzenie z ilością preparatu może spowodować silną reakcję alergiczną,albo długotrwałą kumulację i tym samym uszkodzenie pracy np wątroby


Owszem, możliwe są skutki uboczne, tylko nikt nie zamierza wylewać na psa wiader chemii.
Zarówno w ulotce Advantixa jak i Foresto w rubryce Interakcje nie ma zakazu stosowania ich razem.
Natomiast w rubryczce Przedawkowanie jest mowa o tym że stosując "dawki 5-krotnie wyższe od terapeutycznych raz na tydzień przez cztery kolejne tygodnie u 7 tygodniowych psów nie zaobserwowano żadnych niepożądanych objawów klinicznych" (Advantix) oraz "w wyniku założenia 5 obroży u dorosłych psów na okres 8 miesięcy oraz u 7-tygodniowych szczeniąt na okres 6 miesięcy i nie stwierdzono żadnych działań niepożądanych z wyjątkiem niewielkiej utraty sierści i łagodnych reakcji skórnych" (Foresto).

W normalnym użytkowaniu obroży+kropel nikt nawet nie zbliży się do podobnych dawek, więc mówienie w tym przypadku o silnych reakcjach alergicznych lub uszkodzeniu wątroby jest nieuprawnione (no chyba, że pies jest uczulony na któryś składnik).
Tak jak mówiłem skonsultuję się jeszcze z wetem i jeśli nie dostanę kategorycznego zakazu raczej będę stosował krople+obroże.
Uważam, że lepiej psa dokładniej zabezpieczyć, niż później walczyć o jego życie.
Zwłaszcza, że leczenie babesziozy też nie jest obojętne dla organizmu psa, a i samą chorobę łatwo początkowo przeoczyć.
Jednakże jak już wyżej było wspomniane to właściciel musi rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć decyzję.

Maaartuska - 2013-03-28, 10:25

kuszand napisał/a:
Uważam, że lepiej psa dokładniej zabezpieczyć, niż później walczyć o jego życie.
Zwłaszcza, że leczenie babesziozy też nie jest obojętne dla organizmu psa, a i samą chorobę łatwo początkowo przeoczyć.

Ja powiem tylko z własnego doświadczenia, że mój pies podczas 3 lat swojego życia mimo iż był regularnie zabezpieczany 3 razy miał babeszjoze raz nam mało nie zszedł, więc ja nie wierzę w żadne cudowne preparaty ;/

kuszand - 2013-03-28, 10:49

Maaartuska napisał/a:
Ja powiem tylko z własnego doświadczenia, że mój pies podczas 3 lat swojego życia mimo iż był regularnie zabezpieczany 3 razy miał babeszjoze raz nam mało nie zszedł, więc ja nie wierzę w żadne cudowne preparaty

Niestety żadne zabezpieczenie nie daje 100% gwarancji, a to co działa u jednych nie koniecznie musi się sprawdzić u innych.
Co nie oznacza, że mamy przestać zabezpieczać nasz psiaki (co do tego chyba wszyscy jesteśmy zgodni).

Maaartuska - 2013-03-29, 09:33

kuszand napisał/a:
(co do tego chyba wszyscy jesteśmy zgodni).
ja się właśnie zastanawiałam ostatnio jaki to ma sens, jeśli pies był regularnie zabezpieczany kleszcze i tak się na niego czepiały i jeszcze zachorował na babeszjoze ;/
kuszand - 2013-03-29, 09:49

Może jeszcze nie znaleźliście preparatu, który jest skuteczny na waszym terenie czy też psie.
Z tego co czytałem i tez dowiadywałem się od wetów to preparaty należy dopasować zarówno do psa jak i do terenu na którym żyje.
Nie ma jednego uniwersalnego środka :(

jolam - 2013-04-09, 18:06

To co polecacie w zachodniopomorskim. Ma ktoś sprawdzone preparaty w rejonach zachodnich ?
bodzio - 2013-04-16, 14:35

kuszand napisał/a:
Co nie oznacza, że mamy przestać zabezpieczać nasz psiaki (co do tego chyba wszyscy jesteśmy zgodni).

Można zabezpieczać psiaki innymi sposobami, naturalnymi. Stosowanie środków chemicznych nie jest obojętne dla zwierzaków, nie przeprowadzono żadnych badań w tym kierunku tylko obserwowano objawy. Proszę dokładnie i ze zrozumieniem przeczytać ulotkę informacyjną, następnie sprawdzić preparaty jakie tam zastosowano i nie tylko te czynniki główne ale i pomocnicze. Ja tak zrobiłem i wtedy szeroko otworzyłem oczy, dlaczego truję swojego psiaka???

anna34 - 2013-04-16, 14:51

bodzio napisał/a:
dlaczego truję swojego psiaka???

Ja tak truje 6 rok prawie i dzięki bogu znalazłam na nim/w nim może z 10 kleszczy,a nie stado i nie mamy żadnych wstrętnych chorób odkleszczowych póki co ;)
Co do metod naturalnych to jako przedstawiciel służby zdrowia to jakoś w nie nie wierze :razz:

bodzio - 2013-04-16, 15:13

anna34 napisał/a:
Ja tak truje 6 rok prawie i dzięki bogu znalazłam na nim/w nim może z 10 kleszczy,

Niektórzy w ogóle nie zabezpieczają psów i też znajdują z 10, czyli używając chemii jest taki sam skutek. Poza tym proszę zastosować te środki na ludziach przez 6 lat i zobaczymy jakie będą efekty.

anna34 - 2013-04-16, 17:11

bodzio napisał/a:
Niektórzy w ogóle nie zabezpieczają psów i też znajdują z 10

A niektórzy nie stosują nic lub jak to nazywasz metody naturalne i już nie ma ich psów wśród żywych.
bodzio napisał/a:
Poza tym proszę zastosować te środki na ludziach przez 6 lat i zobaczymy jakie będą efekty.

ale to nie sa środki dla ludzi,tylko dla zwierząt i gdybym miała biegać non-stop po lesie i wysokich trawach,a ktoś by wymyslił coś przeciwko tym wrednym żyjatkom dla nas ludzi to z chęcią też bym się zabezpieczała.Nie raz widziałam ludzi leczących powikłania po boreliozie i samą borelioze.
Tyle ludzi ile zdań i opinii,moje jest własnie takie i mój pies będzie zabezpieczony obrożą,bo jakoś nie mam ochoty z powodu kleszcza się z nim rozstawać i nie mam ochoty ryzykować,czy się dziad przyczepi czy też nie jak nie będzie obroży.

bodzio - 2013-04-17, 09:16

anna34 napisał/a:
Tyle ludzi ile zdań i opinii

I w tym temacie się zgadzamy, każdy ma prawo do własnego zdania i ja to szanuję, jednak zachęcam do zapoznania się z problematyką zabezpieczania przed kleszczami, ze źródeł niezależnych a na pewno takimi nie są weterynarze czy producenci preparatów chemicznych. W internecie można znaleźć dużo informacji nt. rejonów występowania, przenoszenia chorób, zakażania, działania środków chemicznych na kleszcze itp.

kuszand - 2013-04-17, 14:23

bodzio napisał/a:
Stosowanie środków chemicznych nie jest obojętne dla zwierzaków, nie przeprowadzono żadnych badań w tym kierunku tylko obserwowano objawy. Proszę dokładnie i ze zrozumieniem przeczytać ulotkę informacyjną

Parafrazując powyższy tekst:
Proszę dokładnie i ze zrozumieniem przeczytać moje posty i wskazać, gdzie twierdzę, że stosowanie środków chemicznych jest obojętne dla psa.
Podpowiem, że dyskusja dotyczyła nie samego stosowania obroży, ale łączenia jej z kroplami i ewentualnymi skutkami ubocznymi wynikającymi z tego powodu. Dopiero później temat zszedł na skuteczność stosowanych środków.
Każdy środek farmakologiczny ma swoje wady i zalety.
Trzeba tylko rozważyć co jest lepsze dla psa. Podanie mu rozsądnej ilości "chemii" czy narażanie go na chorobę, powikłania, a nawet śmierć?
Podawanie leków w przypadku babesziozy też może mieć skutki uboczne. Czy w takim razie (czego Ci nie życzę) nie podasz leków swojemu psu bo "chemia" szkodzi?
Twoją propozycję stosowania preparatów zwierzęcych u ludzi anna34 już wystarczająco skomentowała, więc nie będę tego drążył.
Natomiast stwierdzenie, że ludzie nie zabezpieczają swoich psów i też znajdują tylko 10 kleszczy wymaga moim zdaniem komentarza.
Nie można tak porównywać.
Należałoby obserwować dwa psy żyjące na tym samym terenie (najlepiej tej samej maści i rasy) z których jeden nosi obrożę, drugi nie.
Dopiero wtedy można by wyciągnąć jakieś wnioski. Jednak te wnioski i tak mogłyby być błędne, gdyż prawdziwe badania wymagają większej liczby osobników.
Inne też jest występowanie kleszczy na różnych obszarach , np. Podlasie czy Warmia i Mazury są obszarami o większym narażeniu niż np. południe kraju.
Ponadto Twoje stwierdzenie że źródeł należy szukać w internecie, a nie u weterynarzy, czy firm farmaceutycznych też jest błędne.
W internecie można znaleźć i napisać wszystko.
Wiarygodnych źródeł szukałbym raczej w publikacjach naukowych np tu: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed

Ponadto prosiłbym abyś w przyszłość nie zarzucał ludziom od razu braku umiejętności czytania ze zrozumieniem tylko kulturalnie przedstawił swoje argumenty.
Po to jest forum aby dyskutować, a ja chętnie dowiem się czegoś nowego np o naturalnych sposobach zabezpieczania psów przed kleszczami.

bodzio - 2013-04-18, 12:51

Nie miałem zamiaru zarzucać komukolwiek braku umiejętności czytanie ze zrozumieniem. Nadal jednak zachęcam do analizy tematu. Zakup środka czy obroży u weta jest dla nas rozwiązaniem najprostszym, nieskomplikowanym i dającym poczucie dobrze spełnionego obowiązku, czyli tzw czyste sumienie. Natomiast sięganie do innych metod jest niepopularne, ponieważ wymaga innego podejścia do tego problemu.
kuszand - 2013-04-18, 13:37

Ok.
Jednak zakup obroży czy kropli nie jest najprostszym wyjściem.
Najprościej jest nic nie robić :)
Zobacz ile na różnych forach jest tematów o wyborze kropli, obroży, pytań o ich skuteczność na danym terenie.
To świadczy o zaangażowaniu właścicieli i o tym, że się przejmują i szukają najlepszego sposobu na zabezpieczenie psa.
W większości nie jest tak, że ktoś idzie do weta i kupuje od niego pierwszą lepszą obrożę, tylko zasięga porad innych wetów, szuka informacji na forach itp.
I nie zgadzam się, że zakup obroży daje tylko tzw czyste sumienie.
Obroże naprawdę działają. Nie dają gwarancji 100%, ale działają.
Acha i dbając o zdrowie swojego psa nie kieruję się popularnością danej metody czy też takim czy innym podejściem, ale skutecznością.

Jeśli możesz to podziel się z nami tymi innymi sposobami to każdy będzie mógł je ocenić i być może przekonać się do nich i wypróbować.

Wracając do wątku łączenia kropli i obroży.
Wczoraj podczas szczepień spytałem naszą panią weterynarz o w/w kwestię.
Odradziła mi taki mix.
Stwierdziła, że jeśli obroża dział prawidłowo to nie ma potrzeby dodawać kropli.
Jedynie w przypadku gdy zaobserwuję że Fado łapie kleszcze to mogę wprowadzić krople.
Kierując się jej opinią tak też zrobię.

P.S. Dowiedziałem się również, że podobno u psów z dłuższą sierścią lepiej działa kiltix niż foresto

bodzio - 2013-04-18, 14:35

To jest fragment artykułu, który znalazłem w internecie:

Chemikalia czy naturalna droga – najczęściej nie przeczytana informacja z „ulotki dołączonej do opakowania”...

Chemiczne preparaty przeciw insektom powodują oprócz swojego antypasożytniczego działania także niebagatelne skutki uboczne. Preparaty do nakrapiania (Spot-On), jak również obroże przeciw insektom zawierają substancje gromadzące się w ciele psa i są stopniowo uwalniane w jego krwi albo przez skórę i sierść.

Większość z chemicznych środków przeciwpasożytniczych zawiera trucizny kontaktowe – np. fipronil, permethrin, które paraliżują i zabijają komórki nerwowe insektów. Inne preparaty zawierają np. lufenuron, wywołujący zaburzenia w rozwoju (modyfikację genów) pasożytów. Niestety, tylko nieliczni właściciele psów zapoznają się z ulotką preparatu, w której mogą znaleźć informacje o możliwych, towarzyszących jego stosowaniu skutkach ubocznych. Poza tym skuteczność chemicznych preparatów jest coraz częściej poddawana wątpliwościom ze względu na rosnąca odporność insektów na różnorodne chemiczne substancje.

Zwróć uwagę:

To, co dla niesamowicie odpornych pasożytów kończy się śmiercią, może również w znaczący sposób osłabić odporność organizmu psa i wywoływać alergie, o ryzykach zaburzeń procesu przemiany materii nie wspominając. Już sama świadomość, że pies jest opryskiwany lub skrapiany trucizną kontaktową, nie powinna działać uspokajająco na jego właściciela.

Pomyśl, że stosowanie chemicznych preparatów może zatruwać nie tylko Twojego psa, ale też Ciebie i Twoje dzieci. Nawet, jeżeli większość producentów zapewnia nas o minimalnej toksyczności swoich substancji wobec ludzi i innych ssaków. Do tego należałoby wspomnieć i uświadomić właścicieli czworonogów, że w zasadzie każdy środek ochrony przed pasożytami, zanim trafi na rynek, musi przejść cały cykl testów na zwierzętach.

Dlaczego nie stosować chemii przeciwko kleszczom?

Wiele różnorodnych symptomów choroby, jak problemy ze skórą i sierścią, pośrednie zakłócenie funkcji trawiennych poprzez uszkodzenie organów biorących udział w procesie przemiany materii, w szczególności wątroby (np. papkowaty stolec, biegunka itd.), zakłócenia pracy centralnego układu nerwowego mogą być wywołane długotrwałym szkodliwym oddziaływaniem chemicznych preparatów na organizm psa. Te objawy mogą wystąpić już po 1-3 tygodni od podania preparatu. Do objawów chorobowych dochodzi najczęściej dopiero po 2-4 użyciu chemicznego środka. Dzieje się tak dlatego, że trucizny nagromadzają się stopniowo w ciele zwierzęcia. Pies nie jest w stanie dłużej kompensować tych substancji bezobjawowo. Niestety, opisane symptomy choroby rzadko są kojarzone przez właścicieli czworonogów z użyciem środków przeciwpasożytniczych.
Dodatkowo, skuteczność preparatów chemicznych pozostawia często wiele do życzenia, gdyż kleszcze wykazują na nie coraz większą odporność. Oznacza to, że zdrowie Twojego zwierzęcia często jest narażane zupełnie na próżno. Jeżeli wówczas dojdzie do zakażenia boreliozą, osłabiona immunologia psa nie ma praktycznie żadnych szans uniknąć choroby.

Z powodu braku możliwości wykluczenia skutków ubocznych wywołanych przez preparaty chemiczne, braku jasnych i przejrzystych informacji dotyczących ewentualnego zatrucia organizmu psa czy negatywnego wpływu na człowieka, coraz więcej świadomych właścicieli czworonogów szuka alternatywy w postaci naturalnych środków ochrony przeciw kleszczom. Na rynku pojawiają się naturalne substancje na bazie lawendy i citronelli, urządzenia ultradźwiękowe itp. Ważne przy tym jest, aby istotnie wybrać preparat skuteczny i nieszkodliwy dla zdrowia psa.

[ Dodano: 2013-04-18, 14:42 ]
cd:
Naturalna ochrona przeciw kleszczom oznacza z jednej strony, że pies otrzyma wystarczającą ochronę przed atakiem kleszcza – bez zastosowania chemicznych preparatów, które mogą trwale uszkodzić organy pupila. Z drugiej strony wymaga to od właściciela czworonoga przestrzegania dodatkowych zasad. Pytanie, czy w imię zdrowia pieska nie warto zachować elementarnych środków ostrożności?

Wybrane olejki eteryczne z lawendy, goździka i mięty pieprzowej tworzą mocny, naturalny płaszcz ochronny przeciw insektom – kleszczom i pchłom.
asożyty – kleszcze, pchły czy roztocza są zmorą każdego posiadacza czworonoga. Szeroko rozpowszechniony jest pogląd, że w przypadku insektów naturalne środki są niewystarczające, by zapewnić odpowiednią ochronę. Z tego powodu wielu właścicieli psów natychmiast sięga po chemiczne preparaty, aby uniknąć problemów zdrowotnych swojego zwierzęcia.

Chemiczne preparaty, nie dając 100% ochrony, bardzo często mogą prowadzić do podrażnienia układu trawiennego lub poważnych objawów zatrucia. Jest to jednak często ignorowane. W ten sposób co roku wzrasta liczba psów, mających z reguły po 1-3 dawkach chemicznych preparatów ochronnych problemy skórne, z sierścią, trawieniem czy przemianą materii. Właściciele jednak często nie wiążą tych faktów z chemiczną ochroną przed pasożytami.

Psy i koty, które regularnie otrzymują czosnek z pokarmem, stają się nieatrakcyjne dla pcheł i kleszczy. Czosnek posiada dużą zawartość olejków eterycznych, które niwelują przyciągający insekty, wydzielany przez skórę psów i kotów zapach kwasu mlekowego. Dzięki temu znacząco redukuje się ryzyko zakażenia chorobami pochodzącymi od pasożytów. Stwierdzono również, że czosnek oczyszcza krew i jelita, a także ma działanie przeciwbakteryjnie i przeciwmiażdżycowe.

Ostatnio uważa się także, że czosnek ma właściwości profilaktyczne na dolegliwości związane z wiekiem. Tak więc istotne jest jego codzienne dodawanie do pokarmu. Nasz preparat składa się w 100% z czosnku i jest wysoce efektywny w działaniu.

Inne kroki redukujące ryzyko zarażenia

W czasie spaceru należy unikać rejonów intensywnego występowania kleszcza (wysokie trawy, zarośla, ściółka leśna).
Po każdym spacerze należy przeglądnąć sierść psa albo wytrzeć go mocno ręcznikiem. Kleszcze często godzinami szukają odpowiedniego miejsca na skórze zwierzęcia, aby móc się wgryźć. Dzięki temu istnieje spora szansa uniknięcia wkłucia się kleszcza.
Także u psów, które przebywają tylko na zewnątrz zalecamy sprawdzanie sierści raz – dwa razy dziennie, ponieważ zarazki powodujące choroby są przekazywane przez kleszcze dopiero po 20-24 godzinach.
Jeśli znajdziemy wkłutego kleszcza, należy go usunąć wyłącznie odpowiednimi szczypcami albo przeznaczoną do tego pęsetą. Przy wykręcaniu kleszcza ręką, jego głowa może zostać w skórze, a palcami możemy wycisnąć do ranki płyn z niebezpiecznymi zarazkami.
Kleszczy nie należy przed wyjęciem z ranki „ogłuszać“ olejkami albo alkoholem. Zestresowany kleszcz wydziela do rany wzmożone ilości „śliny“. Kleszcza należy usunąć za pomocą szczypców lub pęsety – prostym ruchem lub wykręcić.
Rankę powstałą po wyciągnięciu kleszcza należy zdezynfekować przeznaczonym do tego środkiem.

Podsumowanie:

Borelioza jest tylko jednym z rodzajów chorób, które pod pewnymi warunkami mogą wystąpić w wyniku ukąszenia kleszcza. Z tego powodu szczepionka przeciwko boreliozie nie jest wystarczająca, by wykluczyć ewentualne choroby będące następstwem pogryzienia przez kleszcze. Najważniejszym celem powinno być uniknięcie ataku kleszcza (infekcji zarazków chorobotwórczych).
Tradycyjne, chemiczne preparaty przeciw kleszczom wpływają niekorzystnie na organizm zwierzęcia, ponieważ zawierają trujące substancje. Są one często przyczyną trwałych symptomów chorobowych – problemów ze skórą i sierścią, zaburzenia wątroby i trawienia i różnego rodzaju alergii. Dodatkowo skuteczność chemicznych preparatów stale spada ze względu na coraz większą odporność kleszczy na stosowane rodzaje trucizn. Na rynku są dostępne naturalne, nie niszczące zdrowia psa preparaty zapobiegające atakom kleszczy. Coraz więcej świadomych posiadaczy zwierząt przykłada wagę nie tylko do zdrowego żywienia, ale też do odpowiedniej pielęgnacji psów i kotów bez użycia chemicznych preparatów.

anna34 - 2013-04-18, 15:02

bodzio napisał/a:
W czasie spaceru należy unikać rejonów intensywnego występowania kleszcza (wysokie trawy, zarośla, ściółka leśna).

i to jak dla mnie jest punk nie do przebicia.tylko w takich miejscach moge psa spuścić bez smyczy,żeby sobie pobiegał sam bądż z psimi kolegami.

Co do trujących substancji w preparatach p/kleszczom to ok.może i są,może osłabiają organizm psa.
Może i może,ale jak dla mnie dalej wole załozyć psu obroże i mieć pewność,ze jeśli jakiegos dziada na nim/w nim nie zauważe to dzieki preparatowi zdechnie zanim może wyrzadzi mu krzywde.

Evela - 2013-04-19, 09:39

bodzio napisał/a:
kuszand napisał/a:
Co nie oznacza, że mamy przestać zabezpieczać nasz psiaki (co do tego chyba wszyscy jesteśmy zgodni).

Można zabezpieczać psiaki innymi sposobami, naturalnymi.

Jeżeli można zapytać to jakie metody naturalne proponujesz w walce z Babeszjozą i ochroną przed nią? hę?

bodzio - 2013-04-19, 10:31

Evela napisał/a:
Jeżeli można zapytać to jakie metody naturalne proponujesz w walce z Babeszjozą i ochroną przed nią? hę?

Proszę przeczytać artykuł zamieszczony powyżej, , tam znajduje się odpowiedź na pytanie. Poza tym pojawia się coraz więcej informacji nt. naturalnych metod odstraszania insektów oraz szkodliwego wpływu środków chemicznych na organizm zwierzęcy, trzeba tylko poszukać w internecie.

kuszand - 2013-04-19, 13:23

Evela napisał/a:
Jeżeli można zapytać to jakie metody naturalne proponujesz w walce z Babeszjozą i ochroną przed nią?

Widzisz bodzio, gdybyś napisał konkretnie jakimi, a dla potwierdzenia Twoich słów dał linka do artykułu byłoby wszystkim łatwiej. A tak trudno jest przebrnąć przez to co wkleiłeś.
Ponadto wiadomo byłoby skąd jest ten artykuł i jaka jest jego moc.
Być może jest to czyjś blog lub artykulik napisany przez/dla firmy sprzedającej tzw. naturalne środki (tego nie wiemy), a to podważałoby informacje w nim zawarte.

I tak chyba jest w rzeczywistości.
Cytat z tego co wkleiłeś: "Ostatnio uważa się także, że czosnek ma właściwości profilaktyczne na dolegliwości związane z wiekiem. Tak więc istotne jest jego codzienne dodawanie do pokarmu. Nasz preparat składa się w 100% z czosnku i jest wysoce efektywny w działaniu."
Z tego cytatu wynika, że artykuł powstał w firmie, która sprzedaje tzw. środku naturalne.

Uważasz że są obiektywni, niezależni?

Jeśli tak, to dlaczego za obiektywnych i niezależnych nie uważasz weterynarzy i firm farmaceutycznych? (cytat z Twojego postu "zachęcam do zapoznania się z problematyką zabezpieczania przed kleszczami, ze źródeł niezależnych a na pewno takimi nie są weterynarze czy producenci preparatów chemicznych")

Czyli jedni sprzedawcy są obiektywni, a inni nie?
Od czego zależy wybór komu ufać, a komu nie?

Ponadto polecany w artykule czosnek (do jedzenia przez psy) często jest uznawany za szkodliwy dla psów i kotów np:
LINK 1 LINK 2
Tak więc nie wszystko co naturalne będzie zdrowe dla naszych psiaków.

Zresztą jak powiedział Paracelsus uznawany za ojca toksykologii "Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną"

Także pogląd, że tzw. "chemia" jest "be" a wszystko co "naturalne" jest "super" jest błędny.
Świat nie jest czarno-biały.

Nie neguję skuteczności tzw. środków naturalnych. Jakąś na pewno posiadają.
Jednakże nie spotkałem się z badaniami naukowymi na temat ich skuteczności (badania o skuteczności tzw. chemii istnieją).
Nie mam ochoty sprawdzać na swoim psie skuteczności tylko naturalnych środków.
Za bardzo mi na nim zależy aby na nim eksperymentować i narażać na ciężką chorobę.

Artykuł nie jest kompletnie bzdurny, ale wyraźnie napisany pod z góry ustaloną tezę, a już fragment o unikaniu wysokich traw, ściółki leśnej czy zarośli wzbudził mój uśmiech.
To gdzie ma pies się wybiegać? Na betonie, asfalcie czy w domu?

Podsumowując.
Środki naturalne mogą być skuteczne przeciwko kleszczom (lecz ja nie spotkałem jeszcze wiarygodnych badań na ten temat), jednak i z nimi należy uważać.
Nie wszystko co "chemiczne" jest złe.
Internet wszystko przyjmie, a później to rozpowszechni (każdy może tam napisać dowolną bzdurę, co nie oznacza że po 1000 kliknięć zamieni się ona w prawdę) :)
Najważniejszy jest zdrowy rozsądek, a nie uleganie modzie na tzw. naturalne, chemiczne itp.

bodzio - 2013-04-19, 13:45

kuszand napisał/a:
Widzisz bodzio, gdybyś napisał konkretnie jakimi, a dla potwierdzenia Twoich słów dał linka do artykułu byłoby wszystkim łatwiej.

Nie chcę być posądzony o jakąś reklamę, wpisując w google można różne specyfiki szybko znaleźć. Można jednak włączyć do diety np. czosnek, czy zrobić samemu spray, jest tam lawenda i jeszcze jakieś zioła czy kwiaty, nie pamiętam.

[ Dodano: 2013-04-19, 13:51 ]
Na dogomanii swego czasu toczyła się dyskusja nt podawania psiakom czosnku i pisali tam ludzie stosujący tę metodę, a ich pupile dożywali starości w dobrym zdrowiu i kondycji. Jeżeli ktoś mówi, że czosnek jest szkodliwy dla psa to KŁAMIE, powinien też dodać, że częste i w dużych ilościach podawanie czosnku MOŻE być szkodliwe, podawanie psu porcji czosnku w ilości ponad 0,5% wagi ciała przez 3 kolejne dni MOŻE spowodować objawy niedokrwistości, czyli labek ważący 30 kg musiałby jeść codziennie ok. 15 dkg a to będzie ok 5 sporych główek czosnku.

[ Dodano: 2013-04-19, 13:57 ]
Koncerny chemiczne i weterynarze nie są zainteresowani badaniami nad naturalnymi metodami ochrony zwierząt, dlatego, że straciliby zyski a w konsekwencji pracę. Jednak spotkałem kilku wetów, którzy polecają włączać do diety środki naturalne np. kiszona kapusta na robaki, czosnek inne warzywa owoce, oczywiście wszystko w granicach rozsądku, ale oni w swoich gabinetach nie prowadzą sprzedaży Frontline, czy karm Royal Canin, zaznaczę też, że nie są to osoby majętne.

[ Dodano: 2013-04-19, 14:01 ]
kuszand napisał/a:
Nie wszystko co "chemiczne" jest złe.

Ale wszystko co chemiczne jest gorsze od naturalnego, z tym się chyba zgodzimy.
kuszand napisał/a:
Artykuł nie jest kompletnie bzdurny, ale wyraźnie napisany pod z góry ustaloną tezę,

Tak jak reklamy chemicznych środków, które to wszystko zabiją i wszystko zwalczą.

[ Dodano: 2013-04-19, 14:10 ]
kuszand, Rozumiem twoje obawy, ja też je miałem. Nie chcę też przekonywać ciebie i innych do zrezygnowania z chemii, po prostu przez jakiś czas przeglądałem informacje na ten temat, dokonałem analizy i doszedłem do odpowiednich wniosków. Postanowiłem w tym roku zrezygnować z chemicznych środków odstraszania kleszczy, włączyłem do diety czosnek i mam nadzieję, że ta metoda przyniesie pozytywne efekty.

deadend - 2013-04-20, 08:39

Żeby i ta chemia choć dawała pewność, bo krople za 3 czy 4 dychy które działają częściowo i to góra dwa tygodnie to dla mnie porażka, a przez różne już brnęlismy, puki co w zeszłym roku ręce mi opadły i nie zabezpieczałam psa bo czułam się robiona w balona. W tym roku mamy wynalazek kolejnej firmy puki co :/ ja bym sie przekonała do takiego czosnku i tym podobnych, z reguły wolę najpierw próbować "naturalnych metod" a jak nie pomogą-chemia, ale w przypadku psa boję się eksperymentować na własną rękę.
AnIeLa - 2013-04-20, 17:08

deadend napisał/a:
Żeby i ta chemia choć dawała pewność, bo krople za 3 czy 4 dychy które działają częściowo i to góra dwa tygodnie to dla mnie porażka,


My z kropli używamy fyprysta, za 3 pipetki wychodzi jakoś 45 zł i u Nas się sprawdzają dobrze :)

kuszand - 2013-04-23, 11:38

bodzio napisał/a:
Ale wszystko co chemiczne jest gorsze od naturalnego, z tym się chyba zgodzimy.

Nie, nie zgodzimy się :)
źle dobrane i stosowane produkt naturalne, mogą być bardziej szkodliwe niż tzw. chemia.
Co do czosnku.
Sam stwierdziłeś że może być szkodliwy, ale osoby, które tak twierdzą nazywasz kłamcami.
To jak to jest?
Produkty naturalne mogą być tak samo szkodliwe jak tzw. chemia.
Jeszcze raz powiem, że nie neguję całkowicie ich skuteczności, ale bezgraniczna wiara w to że wszystko co naturalne jest najlepsze, najbardziej skuteczne itp. to głupota.

I nie wyjaśniłeś dlaczego wierzysz artykułom chwalącym naturalne środki (pisanym na zamówienie firm sprzedających środki naturalne), a innych oskarżasz o to że promując tzw. chemię dbają o własny interes.
Czyżby producenci środków naturalnych nic na nich nie zarabiali?
Nie promują swoich środków?

Mówisz, że weterynarze, w większości, polecają to na czym mają zysk i to co mają w gabinetach.
Dziwne żeby polecali coś czego nie mają i nie stosują.
Dobry lekarz poleca sprawdzone produkty.
Co byś zrobił gdyby weterynarz poleciłby Ci produkt, a ty chciałbyś go u niego kupić, a on go nie miał?
Nie zadałbyś sobie pytania dlaczego on nie ma tego produktu skoro jest taki skuteczny?
I skąd wie o jego skuteczności jak nie używa?
Mi weterynarz poleca różne produkty, ale nigdy jeszcze nic u niego nie kupiłem (i nie byłem o to nagabywany).
Kupiłem to co mi polecił, ale przez internet (taniej).
Weterynarz do którego chodzę z Fadem zapytane o najlepszy środek wspomagający stawy stwierdził, że każdy przedstawiciel handlowy twierdzi, że ich produkt jest najlepszy :)
Zostałem poinformowany o kilku środkach i o tym abym sobie wybrał taki jaki mi pasuje (mimo, że w gabinecie sprzedawali preparaty kilku różnych firm).
Oczywiście kupiłem przez internet.
Dalej twierdzisz, że każdy weterynarz sprzedający karmy lub różne preparaty nie jest obiektywny i jest nastawiony wyłącznie na kasę?

Nie odniosłeś się również do kwestii badań naukowych nad naturalnymi preparatami ochrony.
Są takie?
Jeśli tak chętnie przeczytam.

Tylko nie mów, że firmy chemiczne nie są zainteresowane tymi badaniami (bo dlaczego miałyby być).
Czy firma np. wydawnicza jest zainteresowana badaniami nad wytrzymałością stopów metali w lotnictwie?

Aha i nie mam obaw aby stosować naturalne środki.
Na dzień dzisiejszy nie mam podstaw aby wierzyć w ich skuteczność (anonimowe, niesprawdzone naukowo, doświadczalnie wpisy w internecie mnie nie przekonują).

Oby stosowany przez Ciebie czosnek się sprawdził (czego Ci życzę).
Być może będziemy mieli na kim się wzorować.
Pamiętaj tylko, że czosnek obniża ciśnienie krwi i w zbyt dużych dawkach może obciążać watrobę i nerki. Także badaj okresowo swojego psa, aby dobrać mu odpowiednią dawkę.

KiwiZoo_pl - 2013-04-25, 17:42

Tutaj mogę się zgodzić,czasem źle,nieodpowiednio dobrane produkty naturalne mogą bardziej zaszkodzić niż te chemiczne,wiec jeżeli coś robimy- to wszystko z głową aby tez zbytnio nie przesadzić. Akurat co do srodków naturalnych,to my najczęściej używamy ich w profilaktyce - głównie na kleszcze.
milkaas - 2013-04-27, 23:54

ja kupiłam dziś obroże Filtix bayera, dla wcześniejszego pieska też ją kupowałam i nigdy nie miała kleszcza i nie złapała pcheł..a chodziłam z nią do schroniska.. (byłam wolontariuszem) ;)
marcin2407 - 2013-10-28, 10:49

Ja używam kropli fiprex. Może i są drogie, ale na prawdę niezawodne. Moim zdaniem są warte swojej ceny.
milka4 - 2013-10-28, 22:22

marcin2407, niekoniecznie drogie, bo jak kupisz zapas duży np. 12 sztuk na allegro to wychodzi ok 15 zł za sztukę - oczywiście mówię o rozmiarze L :)
kwiatuszek11 - 2015-01-30, 16:02

Ja już od 2 lat kupuje mojej suni taki preparat, niestey nie mogę przypomnieć sobie nazwy, a nie ma mnie aktualnie w domu. Rozprowadza się go wzdłuż grzbietu i podczas biegania rozprzestrzenia sie na cała powierzchnie ciała :)
malamaggie - 2015-03-28, 15:12

A ja dzis pierwszy raz kupilam .. uwaga ... tabletke na pchly i kleszcze. to tabletka w formie cistka tak wiec nie bylo problemu ze zjedzeniem, a lek nazywa sie Bravecto :)
kamil84 - 2015-03-28, 18:16

malamaggie, podobno Bravecto jest skuteczne i jest w necie wiele o nim pochlebnych opinii. Mnie jednak ona nie przekonuje z tego względu że jakby nie było wprowadza się truciznę na kleszcze do 'środka" psa. Głównym składnikiem Bravecto jest fluralaner który jest środkiem owadobójczym. Nie wiadomo jaki będzie miało to wpływ organizm przy dłuższym stosowaniu tego preparatu
desperados86 - 2015-06-16, 15:55

na preparat na kleszcze czy obroze od jakiego wieku stosować można na szczeniakach?
kamil84 - 2015-06-16, 17:41

Foresto od 7 tygodnia życia
Kiltrix nie ma na ulotce od jakiego wieku można stosować (przynajmniej ja nie mogę znależć)
Sabunol od 3 miesiąca życia

szalona_ruda - 2015-11-02, 12:31

My teraz testujemy tabletkę Bravecto, od 30.10.15 Wcześniej były krople flevox i advantix. Na flevox złapała babeszjozę pod koniec działania kropli :| Po prawie każdym spacerze Koka ma przegląd futerka, ciągle znajduje na niej łażące kleszcze albo i na sobie, które z niej przelazły. Szczególnie po tych dłuższych spacerach 1h, 1,5h od początku września do teraz wbitych w nią było ok 10 kleszy, oczywiście nie na raz, tyko w tym okresie. Szczerze to mam już dość tych obrzydliwych robali. Pragnę mrozu :tak: żeby to paskudztwo zdechło. Albo jakiegoś super oprysku na to dziadostwo.
monikacicha90 - 2017-04-03, 13:24

Ja polecam oboże Foresto (ostatnio można je dostać w dobrej cenie w https://www.naszezoo.pl/p...psa-i-kota/5773). Ja w zeszłym roku w końcu się zdecydowałam i nie żałuję. Obroża sprawdzała się przez kilka miesięcy - przez wiosnę i lato nie mieliśmy ani jednego kleszcza. A spacerujemy naprawdę sporo, bo obok nas są lasy i łąki. Kiedyś próbowałam kropel, ale moim zdaniem obroża jest lepsza, bo nie ma problemów z aplikacją
OlciaDoro09 - 2017-09-27, 10:23

No właśnie ja się zastanawiam nad Sabunolem, ale nie wiem czy będzie odpowiedni, jakoś ta marka do mnie nie przemawia.

[ Dodano: 2017-10-20, 15:31 ]
Cześć, kupiłam w końcu taką taką obrożę dla psa przeciw insektom. Przyda się, bo coraz częściej wychodzimy na spacery do lasu. Próbowaliście tej marki? Nie pachnie tak nie przyjemnie jak obroże, które miałam wcześniej.

Marlenia - 2018-02-19, 10:48

Zdecydowanie też polecam obroże Foresto, świetnie się spisuje i przede wszystkim jest sprawdzona!
Momo - 2018-04-09, 19:10

Ja to się niezbyt na tym znam... Dlatego niezbyt będę w stanie pomóc...
michalfratczak - 2018-06-15, 16:47

Cześć wszystkim forumowiczom!

Powiedzcie mi proszę co do kleszczy - czy dajecie czworonogom czystek? Naczytałem się sporo na temat jego zbawiennego wpływu na kleszcze. Podaję go w małych dawkach tak co drugi dzień natomiast i tak ostatnio po spacerze wygrzebałem krwiopijcę spod pachy :( Wracam do preparatów od weterynarza chyba bo boję się, żeby Donkowi nic się nie stało po tych atakach...

milka4 - 2018-06-21, 08:41

michalfratczak ja swoim futrom podaję czystek sam w sezonie zimowym, szczególnie że ostatnie zimy są łagodne dla kleszczy :( w sezonie wiosenno-jesiennym podaję czystek ale futrzaki są zakroplone
poza tym czystek musi być podawany systematycznie I ilościach sporych oraz czas nasycenia trwa kilka tygodni
w tej kwestii niestety przygotowanie do sezonu trwa sporo :/
a poza tym czystek ma działanie nie tylko odstraszające kleszcze ;)

loluś - 2018-07-02, 15:32

Ja używam wcierki, i tyle co na psa mi działa tak kot i tak zawsze wróci z kleszczem, szukam dla niego jakiegoś dobrego środka na tej stronie https://www.maxandmrau.pl/pol_m_kot-175.html i zastanawiam się nad jedna obrożą, boje się tylko bo mój kot nienawidzi zapachu tych obroży, są jakieś bezwonne?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group