Labradory.info - forum o rasie Labrador Retriever
Wiemy prawie wszystko o labradorach

Literacko - Książki o labkach

Justek - 2005-09-29, 06:57
Temat postu: Książki o labkach
Istnieje kilka książek o labkach. Która z nich jest najlepsza, najprawdziwiej opisująca i najbardziej wyczerpująca. Nie mam labka ale chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej o tej rasie.

P.S. Nie wiem czy w dobrym miejscu zamieściłam ten post

Pawel - 2005-09-29, 09:24

Kilka ciekawych lektur :
Dr Bruce Fogle "Labrador Retriever"
wyd. Muza SA Warszawa 1997

Marjorie Satterthwaite "Labrador Retrievers"
wyd. Salamander Books Ltd. 1997

The Ultimate Labrador Retriever edited by Heather Wiles- Fone
wyd. Ringpress Books Ltd. 1997

LABRADOR RETRIEVER
Joanna Kuncewicz Milewska
wyd. Mako Press, Warszawa 2003

Krzysia - 2005-09-29, 21:40

"Labrador i inne Retrivery" Beata Radomska
m.m.s - 2005-09-29, 21:42

Justek, nasze forum to jak jedna wielka książka o labkach!!! i to nie suche fakty tylko życiowe sytuacje,praktyka. :wink: :wink: :P :P
Krzysia - 2005-09-29, 21:45

Bardzo błyskotliwa wypowiedź m.m.s Mysle, że Dobry powinien pomyslec o jakims wynagrodzeniu :P
m.m.s - 2005-09-29, 22:07

:oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :P :P :P :P :P
Justek - 2005-10-01, 09:08

Dziękuje za informacje.
m.m.s wiem że na forum można się dowiedzieć dużo o labkach ale chciałabym też poczytać i mieć jakieś książki.
Paweł podałeś mi 2 książki anglojęzyczne nie wiem gdzie mogłabym takie kupić. Czy w związku kynologicznym sprzedają takie.

Krzysia - 2005-10-01, 12:25

Możesz skoczyc do najbliżeszego odzialu związku i zapytać czy przez nich nie moglbys zamowic jakiejs fachowej, porządnej literatury na teamt rasy. Na ogół nie ma z tym problemów :smile:
katrin_w - 2005-12-17, 01:52

Czy możecie podać tytuły w których mowa o wychowaniu, zrozumieniu zachowań psa.... kiedyś obiło mi się o uszy coś o mowie ciała psów czy coś w tym stylu. Wieczory długie i jeszcze duuuuużo czasu do wiosny, więc jeszcze coś o szkoleniu i tym jak samemu mądrze wychować psa (bo na tym moim zadupiu nie ma ośrodków szkolenia dla psów a zeby do bielska czy katowic jechac to trzeba mieć prawo jazdy NIE???)
DARIA - 2005-12-17, 08:56

Czytałam i polecam
podstawa- Fisher "Okiem psa" i "Dlaczego mój pies..."
Yan Fennel (nie pamiętam pisowni) "Zapomniany język psów" i "Zapomniany język psów w praktyce"
Nie pamiętam autorki "Szczenię doskonałe"

katrin_w - 2005-12-18, 16:36

dzieki Daria szukam w wysylkowych
Samba - 2006-01-09, 19:58

DARIA napisał/a:
Czytałam i polecam
podstawa- Fisher "Okiem psa" i "Dlaczego mój pies..."


A ja slyszalam opinie (sama nie czytalam, wiec nie mam wlasnej), ze Fisher w tych ksiazkach, ktore przetlumaczono na polski stosuje techniki "ciezkiej reki", zero pozytywnego wzmocnienia i na dodatek pod koniec swojego zycia wycofal sie zupelnie z wczesniej gloszonych przez siebie prawd, co opublikowal w ostatniej ksiazce, ktora w Polsce nie wyszla.
Jak to jest z Fisherem?

mar_tusia - 2006-01-09, 20:18

ja czytałam książki Fishera- te dostępne w Polsce i stosuje sie do niektórych tylko rad, na początku stosowałam się do wszystkich, ale zauważyłam że mój pies czuł sie jakby zfrustrowany, smutny nie wiem jak to określić, fakt, że bardziej się słuchał, ale to w końcu mój przyjaciel więc chce żeby był ze mna szczęśliwy a nie zastraszony

Myślę, że Fishera warto przeczytać, ale nie brać sobie wszystkiego co jest napisane bardzo do siebie, te książki pomagają spojrzeć na psa z jego perspektywy, ale czy do końca? tego się niestety ne dowiemy

Samba - 2006-01-09, 20:23

mar_tusia, kolezanka mi mowila, ze Fisher zle interpretuje zachowania psow. Wiec nie wiem, czy pomaga spojrzec z psiej perspektywy. Np. zupelnie blednie interpretowal sygnaly uspakajajace (calm signals), twierdzac, ze niektore z nich sa objawem psiego lekcewazenia, gdy wrzeczywistosci chodzilo o gesty wierno poddancze.

Ale podkreslam, ze ja (zniechecona opinia) nie czytalam jego ksiazek.

mar_tusia - 2006-01-09, 20:54

ja Fishera przeczytałam przypadkowo jakies 10lat temu, miałam problem z psem bo warczał na mnie jak próbowałam zrzucić go z kanapy, nie słuchał się na dworze, uciekał. Po przeczytaniu książki Fizsera i rozpoczęciu stosowania jego technik wszystko odwróciło się diametralnie, pies zaczął się słuchać itd aaaale po kilku miesiącach zaczął sikać w domu- 4 letni pies- i potwornie wyć, szczekać jak tylko został sam gdziekolwiek nawet na 5 sekund. Chodzilismy z nim do psiego psychologa bo inaczej nie dało się wytrzymać sąsiedzi chcieli nas eksmitowac. Pierwsze co powiedział psycholog to to żeby przestać stosowac te wszystkie dominacyjne chwyty Fishera
Samba - 2006-01-09, 20:59

To chyba tym bardziej nie przeczytam rotfl
Milka - 2006-01-10, 20:54

Fishera czytałam, ale wolę to: "Mój pies świadczy o mnie" Brian'a Kilcommons i Sary Wilson. Konkretna, przejrzysta, zawiera przydatne sposoby wychowania szczeniaka, jak zagospodarować psu czas, pielęgnować itd. Podstawowe komendy, częste problemy z psami, ale przede wszystkim widać fajne podejście. Zamiast obwiniać psa, raczej radzi zacząc od siebie. A do tego mnóstwo ilustracji i niezła objętość...270 stron, jest co poczytać. Polecam!
mar_tusia - 2006-01-10, 22:34

a tego nie znam, ale sam tytuł mi nie pasuje, mój pies wysztko by zjadł a ja wręcz odwrotnie, no i on się ciągle cieszy a ja nie do końca... rotfl ale może przecztam jak gdzieś zastane w księgarni
Agata - 2006-01-11, 12:40

Samba napisał/a:
kolezanka mi mowila, ze Fisher zle interpretuje zachowania psow.

A można wiedzieć skąd koleżanka ma takie opinie. Czy to jej własne, czy może wyczytane, a jak tak to gdzie. Chętnie zapozna sie z takimi opiniami.

Samba - 2006-01-11, 14:21

Agata napisał/a:
Samba napisał/a:
kolezanka mi mowila, ze Fisher zle interpretuje zachowania psow.

A można wiedzieć skąd koleżanka ma takie opinie. Czy to jej własne, czy może wyczytane, a jak tak to gdzie. Chętnie zapozna sie z takimi opiniami.


Jej własne zupełnie :)
Koleżanka umie czytać i rozumie, co czyta ;)

Agata - 2006-01-11, 15:21

Samba. A czy ta koleżanka to jakiś autorytet w szkoleniu psów. Bo jeśli nie to przyznam, że wydaje dość odważne opinie. Mam 3 psy, rozumów nie pozjadałam, ale to co przeczytałam w tej książce jak dla mnie kupy się trzyma. A i recenzje, które czytałam na temat publikacji Fishera zawsze były pochlebne. Również Bailey Gwen powołuje się w swoich książkach na jego autorytet.
Samba - 2006-01-11, 16:51

Kolezanka nie ma hodowli, ma jednego psa. Pies jest bardzo fajnie wyszkolony (duzo z nim pracuje) i chcialabym, zeby Samba umiala 1/10 tego, co jej pies :)
Jezeli ktos opisuje, ze jak pies oblizuje pysk i ustawia sie do Ciebie bokiem, to jest to wyraz lekcewazenia z jego strony, to sorrki, ale ten ktos nie jest dla mnie nieomylym psim znawca.
Z reszta sam Fisher wycofal sie ze swoich wnioskow pod koniec dzialalnosci. O czyms to chyba swiadczy? ;)

DARIA - 2006-01-11, 17:58

Samba napisał/a:
Z reszta sam Fisher wycofal sie ze swoich wnioskow pod koniec dzialalnosci.

a skąd taka informacja?

Samba - 2006-01-11, 20:35

DARIA napisał/a:
Samba napisał/a:
Z reszta sam Fisher wycofal sie ze swoich wnioskow pod koniec dzialalnosci.

a skąd taka informacja?

Od tej samej kolezanki rotfl rotfl rotfl
W ostatniej ksiazce (nie wydanej po polsku) podbno rozlicza sie ze swoja szkola w sposob negatywny.

Cytat z DoGomanii:
"Niestety wiele osób powołujących się na teorię dominacji Fishera nie
wie, że sam autor po latach napisał booklecik traktujący o tym, że
teoria trafną nie była...
John Fisher "Understanding the Behaviour of the Pet Dog" 1995 r.
W Polsce się tego nie dostanie, a szkoda."

tak napisala an3czka

Wojtek - 2006-01-11, 21:52

Samba, wiadomo, że nikt nie ma monopolu na wiedzę i nikt nie jest nieomylny, więc faktycznie mógł wysnuć parę błędnych wniosków, ale generalnie gość wydaje się znać na rzeczy...

No sam nie wiem, chętnie bym dorwał ten booklet, ale o dziwo nigdzie o niej nikt nie wspomina oprócz 2 stron w Polsce... hmmm ciekawe... może tytuł lekko przekręcony?

cuciola - 2006-01-12, 15:42

a ja dalej pytam o e-booki o psach..

zmoderowano

Ndal - 2006-01-17, 21:40

Dostałam od Mamy książkę Stanleya Coren Tajemnice psiego umysłu - przeczytałam juz tak mniej więcej 1/3 - wyglada na ciekawą - autor jest psychologiem od psów i ( w części którą juz przeczytałam) tłumaczy między innymi co widzi i słyszy pies, na czym polega fenomen jego węchu, do czego służą wibrysy, poczucie smaku, pisze jakie czesci psa sa bardziej i mniej czułe na dotyk
w dalszej części opisana jest osobowośc psa i mechanizm uczenia się

Agata - 2006-01-26, 15:42

A jak te ksiązki takie super, to czy nie mozna byłoby je umieścić gdzieś na stronach labradory.info?
Nie znam się na możliwościach technicznych, ale to by załatwiło sprawę.



mar_tusia - 2006-01-26, 16:05

ale to chyba nielegalne :co?:
Agata - 2006-01-27, 14:44

mar_tusia napisał/a:
ale to chyba nielegalne

To sorrki, nie wiedziałam.

zmoderowano

Adam Janowski - 2006-01-31, 10:51

cuciola napisał/a:
a ja dalej pytam o e-booki o psach..ma ktos..albo chce ktos? :D
ja dysponuje:
-Fisher-okiem psa
--Andrzej Lisowki Moj pierwszy pies
-Adam Janowski Moj pies championem
niedawno otrzymane od znajomej
-Sygnaly uspokajajace
-zapomniany jezyk psow w praktyce :)


Szanowni Państwo, pozwole sobie zwrócić Pąństwu uwage, ze przekazywanie w formie elektronicznej ksiazek do tego nie przewidzianych - w tym wypadku "sygnałow uspokajających" i"Zapomnianego jezyka" jest w sensie polskiego prawa przestępstwem przeciw prau autorskiemu i podlega karze, a ścigane jest z urzędu, więc jedna skarga pokrzywdzonego - w tym wypadku łódzkiego wydawnictwa GALAKTYKA lub agenta Turid Rugaas oraz Ian Fennell - wystarczy, by do Admina forum zapukał prokurator...

steniu - 2006-01-31, 11:17

a ktos ty ?? ??????kobitki pozyczaja sobie ksiazki i koniec !!!jedna pani drugiej pani!!!!
Adam Janowski - 2006-01-31, 11:40

kto ja? Autor, także systematycznie okradany ze swych tekstów przez rozmaitych, zazwyczaj młodocianych kynologów, którzy usiłują zaoszczędzić parę groszy na mojej pracy... Co prawda jest to w stopce, ale skoro niewidoczne, to jeszcze raz - nazywam się Adam Janowski
steniu - 2006-01-31, 11:44

moim zdaniem powinienienes sie cieszyc ze ktos czyta i sie interesuje twoja praca!!!!!!!!! takie jest moje zdanie !!!!!!!!
Adam Janowski - 2006-01-31, 11:45

i jeszcze jedno - nie choidzi o pożyczanie sobie książek, tylko o ich kopiowanie i rozpowszechnianie, co jest czystym przestępstwe, ściganym przez policję... ;)
Dobry - 2006-01-31, 11:46

Adam Janowski napisał/a:
...przekazywanie w formie elektronicznej ksiazek do tego nie przewidzianych jest w sensie polskiego prawa przestępstwem...

Prawda.

Nie mamy zamiaru promować tego typu procederu na portalu Labradory.info Posty zachęcające do kopiowania i przesyłania książek w postavi elektronicznej zostaną usunięte z tego forum lub zmoderowane a osoby je piszące zostaną pouczone o odpowiedzialności karnej grożącej za tego typu działania.

pozdrawiam
Piotr

Adam Janowski - 2006-01-31, 11:47

steniu napisał/a:
moim zdaniem powinienienes sie cieszyc ze ktos czyta i sie interesuje twoja praca!!!!!!!!! takie jest moje zdanie !!!!!!!!

Ciesze sie, rzecz jasna. A pomysłałeś, z czego mam życ, skoro popierasz okradanie mnie z mojego dorobku? To tak, jakby ktoś wziął sobie Twego psa, bo mu sie podoba i mu sie przyda, a ty - ty możesz sobie kupić nowego (albo napisać nową książkę...)
POwodzenia

steniu - 2006-01-31, 11:49

nie napisałem ze popieram !!!! wiec nie gadaj takich głupot oki
Ndal - 2006-01-31, 11:57

Może powinnam się wstydzic a może nie ale jakos na tzw pierwszy rzut oka nazwisko Adam Janowski nic mi nie powiedziało.
Oczywiście że prawa autorskie obowiazuja ale tak ogólnie jak się do tego ma np odbicie części książki na ksero i jakiej cześci ? Oraz jak się do tego ma np pożyczanie sobie nawzajem książek - w końcu tez to zmniejsza dochody autora ?
dla mnie akurat ksiązka w postaci zeskanowanej to odpowiednik przeglądnięcia ksiązki w księgarni - jesli mnie zainteresuje to ją kupie bo czytanie w formie "ekranowej" jest nieznośne a jak nie to nie

Adam Janowski - 2006-01-31, 12:05

Na szczęście - na szczęście dla autorówm, rzecz jasna - prawo ma na ten temat zupełnie inne zdanie, i o ile jeszcze mozna przymknąć oko na kserowanie, o tyle skanowanie i rozpowszechnianie elektroniczne jest już zupełnie niedopuszczalne, ze względu na rozmiar zagrożenia.
A wstydzić sie nie ma czego - na szczęście moje nazwisko nie musi mówic wiele, odpowiadałem tylko na pytanie "Ktoś ty", bo co mialem powiedzięc - Polak mały? =) :*

Monka - 2006-01-31, 12:10

Adam Janowski napisał/a:
i jeszcze jedno - nie choidzi o pożyczanie sobie książek,

a ja myślę że nie ma Pan racji, tzn. e-booki które przekazywane są na tym forum są oddawane po ich przeczytaniu komuś innemu, to tak jakbym ja kupiła sobie wcześniej książkę i po przeczytaniu jej oddała komuś innemu bo mi juz jest niepotrzebna - czy to też przestępstwo? A skąd wiemy skąd ta osoba ma dany e-book? Może zakupiła? A poza tym wygląda na to że pan traktuje wogóle e-booki jako przestępstwo.
A po pierwsze to każdy z nas ma trochę kultury i się przedstawia na forum w dziale poznajmy się. A Pan wyskakuje ni z tego ni z owego z jakimiś oskarżeniami.

steniu - 2006-01-31, 12:12

;)
cuciola - 2006-01-31, 12:12

a Szanowny pan Adam Janowski ma labradora ze zapisal sie na nasze forum?
Monka - 2006-01-31, 12:13

cuciola, nie tylko ci co mają labka moga się wypowiadać na forum, nie jest to obowiązek...
Ndal - 2006-01-31, 12:13

W zasadzie racja - mogłes jeszcze dodać tytuł, najlepszej Twoim zdaniem, swojej ksiązki. Ale zadałam sobie nieco ;) trudu i poszukałam w necie - nawet jedną czy dwie przeglądałam - ale lepiej zapamiętałam tytuły niz nazwisko :ups:
A pytanie moje wynikało z tego że w bibliotekach można uzyskać ksero z części ( nie z całej ) książki ( co czasem jest błogosławieństwem np przy wyczerpanych nakładach) dostępnej w lec. - co to znaczy "nie cała" zależy od interpretacji pracownika biblioteki.

steniu - 2006-01-31, 12:14

:jupi: ciuciola zobacz o co chodzi temu panu i kim on jest !!!!
cuciola - 2006-01-31, 12:27

WIEM O CO PANU CHODZI...POKASOWALAM WSZYSTKIE E-BOOKI I DALEJ WYSYLAC NIE BEDE...sama mam tez wszystkie te ksazki w orginale wiec ich autorom i tak dalam zarobic...WIEC OSWIADCZAM WYSYLAC DALEJ NIE BEDE
Dobry - 2006-01-31, 12:28

cuciola napisał/a:
WIEM O CO PANU CHODZI...POKASOWALAM WSZYSTKIE E-BOOKI I DALEJ WYSYLAC NIE BEDE...sama mam tez wszystkie te ksazki w orginale wiec ich autorom i tak dalam zarobic...WIEC OSWIADCZAM WYSYLAC DALEJ NIE BEDE


ZUCH DZIEWCZYNA ;) :*

Adam Janowski - 2006-01-31, 12:32

Monka napisał/a:
Adam Janowski napisał/a:
i jeszcze jedno - nie choidzi o pożyczanie sobie książek,

a ja myślę że nie ma Pan racji, tzn. e-booki które przekazywane są na tym forum są oddawane po ich przeczytaniu komuś innemu, to tak jakbym ja kupiła sobie wcześniej książkę i po przeczytaniu jej oddała komuś innemu bo mi juz jest niepotrzebna - czy to też przestępstwo? A skąd wiemy skąd ta osoba ma dany e-book? Może zakupiła? A poza tym wygląda na to że pan traktuje wogóle e-booki jako przestępstwo.
A po pierwsze to każdy z nas ma trochę kultury i się przedstawia na forum w dziale poznajmy się. A Pan wyskakuje ni z tego ni z owego z jakimiś oskarżeniami.

Dobrze zatem, skoro Państwo sobie zyczycie, bedzie krótko i węzłowato:
1) ŻADNA z tych ksiażek nie jest e-bookiem, a tylko zeskanowanym i ew. potraktowanym OCR egzemplarzem papierowym, co jakby zmieniało kwalifikację, prawda? Nie można ich kupić jako e-booki, chyba że od złodzieja, a to też przestępstwo paserstwa.
2) Przy wersjach do ściagniecia moich ksiażek - choć jako żywo nie o nie mi głównie chodziło - jest wprost napisane, ze NIE WOLNO ich przekazywac dalej i że są wyłącznie do użytku osobistego.
3) Nie wątpię, że na forum labradory są głównie ludzie uczciwi i rzetelni, stąd nie straszę konkretnych osób pociągnieciem do odpowiedzialności, a tylko przypominam nielicznym stojacym na bakier z prawem, że to nieładnie i można dostac po łapach.
4) Nie przestawiłem się w dziale Poznajmy sie, bo swoja obecność na forum labradory traktuję wyłacznie incydentalnie, nie stać mnie czasowo na śledzenie nawet tak interesujących dyskusji jak tu prowadzone i uznałem, że nie warto zaśmiecac sieci swoimi nudnymi zainteresowaniami, ale skoro to Państwu doskwiera, to juz ten błąd naprawiam.
5) Nie mam labradora i niestety, nie bede go nigdy - chyba - miał, co nie zmienia, że interesuję się tą rasą i cos tam o niej wiem, co wydaje mi sie uzasadniać by mogło moją tu obecność - gdyby konieczność obrony moich naruszanych przez niektorych forumowiczów nie była dostatecznym uzasadnieniem.
Czy jeszcze z czegoś musze sie wytłumaczyć?
Pozdrawiam serdecznie
Adam Janowski

Monka - 2006-01-31, 12:40

Adam Janowski napisał/a:
Czy jeszcze z czegoś musze sie wytłumaczyć?

ja osobiście myślę że nie, i dziękuję za wyjaśnienie kwestii książek.

sylwiaczek - 2006-01-31, 13:00

Adam Janowski,
Pozwalam sobie na przedstawienie przeze mnie tego, co jest w świetle prawa:

ustawa o prawie autorskim w dyspozycji art. 23 umożliwia korzystanie z utworu na tak zwany własny użytek.
w ramach tego uprawnienia ( dozwolonego użytku prywatnego )– nie wymagającego zgody autora utworu – dozwolone jest niekomercyjne korzystanie z utworu przez osoby należące do kręgu wymienionego w art. 23 przywołanej ustawy – tzn. także osoby pozostające w stosunku towarzyskim z legalnym posiadaczem utworu. ustawa dopuszcza także powielanie na własny użytek całości lub części utworu
jeśli uwzględnić zatem, że przedmiotem ochrony osobistych praw autorskich jest utwór – to niezależnie od zmiany medium – nośnika na który ten utwór materializuje pozostaje on tożsamy. jeśli zatem legalnie nabyty utwór w ramach wykonania praw użytku własnego zmienia swój nośnik – to w takiej postaci może być – niekomercyjnie udostępniony konkretnej osobie znajdującej się w kręgu osób wymienionych w art. 23, jeśli tylko nie zostaje udostępniony nieokreślonemu kręgowi osób – co oczywiście wyklucza użytek własny.

Adam Janowski napisał/a:
2) Przy wersjach do ściagniecia moich ksiażek - choć jako żywo nie o nie mi głównie chodziło - jest wprost napisane, ze NIE WOLNO ich przekazywac dalej i że są wyłącznie do użytku osobistego.


Ustawa o prawie autorskim jest nadrzedna wobec tego, co jest napisane przy Pana ksiązkach do ściągnięciach.

Tak więc cuci- kupiłaś te ksiązki z formie drukowanej, a potem je przeniosłaś do wersji elektronicznej, TO NIE LAMIESZ ustawy o prawie autorskim, poniewaz udostepniasz je osobom ze swojego kreku towarzyskiego, więc NIE POTRZEBNIE je kasowałaś.

I chyba nie godzi sie straszenie administratora, ponieważ te ksiazki w wersji elektronicznej nie były umieszczone na serwerze i ogólnie dostepne do uzytku publicznego!

ot i tyle, w razie pytań lub wątpliwości chetnie służe pomocą:)

[ Dodano: 2006-01-31, 14:05 ]
Więc NIKT tutaj NIE ZŁAMAŁ ustawy o prawie autorskim :)

Adam Janowski - 2006-02-01, 14:27

No cóż, inne ma na ten temat zdanie Sąd Najwyższy, polecam zapoznanie się z orzecznictwem, w myśl ktorego oferowanie KOMUKOLWIEK dzieła objętego ochroną praw autorskich mające znamiona powielania i rozpowszechniania podlega bezwzględnej penalizacji. (pozwolę sobie zwrócić uwage, że w sensie prawnym Sieć nie jest nośnikiem, a medium!) Pytanie - komu, komu? - spełnia wymogi rozpowszechniania.
Ponieważ temat przekracza zasięg listy labradory.pl, to z przyjemnością wyjaśnię stanowisko SN, ale na priv.
I jeszcze jedno - ustawa o prawie autorskim nie jest nadrzędna wobec praw posiadacza praw autorskich w kwestii formy, w jakiej zezwala on lub nie zezwala na - także niekomercyjne - rozpowszechnianie przedmiotu objętego ochroną.
Innymi słowy - za udostępianianie cudzych ksiażek mozna dostac po łapach.

sylwiaczek - 2006-02-01, 15:56

Adam Janowski napisał/a:
Ponieważ temat przekracza zasięg listy labradory.pl, to z przyjemnością wyjaśnię stanowisko SN, ale na priv.

Po pierwsze, poniewaz jest to dzial Różności>> Portalowe pogaduchy, to nie ma sensu przenosic sie na priv, bo pewnie inni chetnie sie czegos dowiedzą:)
Adam Janowski napisał/a:
zasięg

chyba zakres
Adam Janowski napisał/a:
Sieć nie jest nośnikiem, a medium!)

a kto napisal coś o sieci?

Adam Janowski napisał/a:
No cóż, inne ma na ten temat zdanie Sąd Najwyższy, polecam zapoznanie się z orzecznictwem,

orzecznictwo znam, ale proszę - skoro chce mnie pan odwołac do orzecznictwa, to slucham..jaka sygnatura?

a wiec jeszcze raz:
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających
w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku
towarzyskiego.

Więc dalej (pisałam o tym wczesniej) jeśli uwzględnić zatem, że przedmiotem ochrony osobistych praw autorskich jest utwór – to niezależnie od zmiany medium – nośnika na który ten utwór materializuje pozostaje on tożsamy. jeśli zatem legalnie nabyty utwór w ramach wykonania praw użytku własnego zmienia swój nośnik(postać z drukowanej na elektroniczną) – to w takiej postaci może być – niekomercyjnie udostępniony konkretnej osobie znajdującej się w kręgu osób wymienionych w art. 23

Pan zdaje sie mylic pojęcia.
Pojęcie "rozpowszechnianie" a "umozliwienie konkretnej osobie skorzystania z konkretnego źródła"
Adam Janowski napisał/a:
Pytanie - komu, komu? - spełnia wymogi rozpowszechniania

Rozpowszechnianiem byłoba digitalizacja pana książek i umieszczenie ich w sieci (medium a nie nośnik!) w formie właśnie elektronicznej (postać)
I jesli tak by było, to oczywiście zgadzam sie ze byłoby to naruszecie praw autorskich - bezwzględnie! =)

Adam Janowski - 2006-02-01, 18:23

Cytat z tego, co odrobinę wyżej -


1) ŻADNA z tych ksiażek nie jest e-bookiem, a tylko zeskanowanym i ew. potraktowanym OCR egzemplarzem papierowym, co jakby zmieniało kwalifikację, prawda? Nie można ich kupić jako e-booki, chyba że od złodzieja, a to też przestępstwo paserstwa.

I juz jesteśmy zgodni, prawda?
POzdrawiam serdecznie
Adam Janowski

Ndal - 2006-02-01, 18:29

To akurat nic nie zmienia bo mając kupioną legalnie wersję papierową mogę w celu udostępnienia fragmentu bądź całości np mamie (krąg osób pozostających
w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa) mieszkającej 100 km dalej wysłać ją :
a) w formie papierowej
b) lub wysłać ksero
c)lub wysłac zeskanowaną

- widzi Pan jakąś różnicę - bo ja nie

sylwiaczek - 2006-02-01, 19:23

Adam Janowski napisał/a:
Nie można ich kupić jako e-booki

ale nikt tu niczego nie sprzedawal ani nie kupował.
"Przyjęcie pełnej i wyczerpującej definicji książki elektronicznej (eBook - od ang. electronic book) jest zadaniem trudnym. Można jednak uznać, że publikacją elektroniczną jest zestaw dokumentów wyposażony we własny system nawigacyjny i wyszukiwawczy dostarczany w postaci pliku przeznaczonego do odczytu w odpowiedniej przeglądarce bądź zewnętrznym urządzeniu odczytującym "(P. Wimmer, Publikacje elektroniczne. W poszukiwaniu standardu, "Webmaster" 2000 nr 6)

Myślę, ze nie chodzi nam o definicje ebooka?
Więc
Ndal napisał/a:
To akurat nic nie zmienia

wiedziałam, ze ktos zrozumie =)

poteem - 2006-02-01, 20:50

Ten Pan w końu chyba powinien zrozumieć....

[ Dodano: 2006-02-01, 20:53 ]
A tak przy okazji to większośc z naszych labków ma wspólnych rodziców babcię czy dziadka ....
jak to w rodzinie chyba możemy sobie pożyczać książki :) :) :)

Hubert - 2006-02-23, 18:00

Samba:
>>Fisher "Okiem psa" i "Dlaczego mój pies..."
>Fisher w tych ksiazkach, stosuje techniki "ciezkiej reki", zero pozytywnego wzmocnienia
czytalem, nie zgadzam sie.
czesto nabija sie z treserow owe techniki stosujacych("ciezka reke").


>i na dodatek pod koniec swojego zycia wycofal sie zupelnie
>z wczesniej gloszonych przez siebie prawd,
>co opublikowal w ostatniej ksiazce, ktora w Polsce nie wyszla.
a tego nie slyszalem.

>Jak to jest z Fisherem?
no wlasnie? bo sam jestem ciekaw.

RoleX - 2006-02-28, 12:36

Wracając do tematu książek a nie ich rozpowszechnianu czy tez udostępnianiu tyo co warto poczytać bo wydaje mi się że napierw to powinno ułożyć się właściciela psa a potem brać się za szkenie czworonoga ....poanwiam pytanie z innego mojego wątku co wybrać i czy warto przeczytać:
Książka "LABRADOR I INNE RETRIEVERY" - Autor: Beata Radomska
Książka "OKIEM PSA" - John Fisher
?? ?? ??

sylwiaczek - 2006-02-28, 12:41

RoleX napisał/a:
Książka "OKIEM PSA" - John Fisher

moim zdaniem najlepsza :tak:

Hubert - 2006-02-28, 16:16

RoleX:
>co wybrać i czy warto przeczytać:
>"LABRADOR I INNE RETRIEVERY" - Autor: Beata Radomska
>"OKIEM PSA" - John Fisher

i jedna i druga warto przecytac.
pani Radomska swietnie opisala rase.
Fisher fajnie opisuje psi swiatopoglad.

cuciola - 2006-03-03, 17:32

ja jeszcze daje linka gdzie sa wymienione tytuly ksiazek o psach
http://www.tegiet.onsi.pl/literatura.html

marley - 2006-03-03, 17:40

NAJLEPIEJ TO POCZYTAC PORADY WŁAŚCICIELI NP. NA TYM FORUM ;)
Hubert - 2006-03-04, 09:27

marley napisał/a:
NP. NA TYM FORUM ;)


forum rzadzi,
forum radzi,
forum nigdy cie nie zdradzi.

;)

marley - 2006-03-04, 09:52

taaaaaaaaaaa...
retriva - 2007-04-21, 08:09

a co myślicie o książce "Labrador. Poradnik opiekuna" Brigitte Rauth-Widmann ? moja siostra mi ją kupiła, ale dostanę dopiero w poniedziałek xD
kfieteki - 2008-03-10, 11:51

znalazłam chyba najgorszą książkę o labkach...Dr Bernard Duke "Labrador retriever"
można znaleźć tam perełki takie jak: stary labrador wygląda staro; nie zakładajmy psu obroży za ścisło, bo się udusi, ani za luźno, bo spadnie mu ze łba

ogólnie książka do niczego nie potrzebna =) jedynym plusem są zdjęcia i cena - 29,90, ale to żaden wyznacznik w sumie...ksiązka w typie "nauka tenisa w weekend"
NIE POLECAM :nie:

Tysia - 2008-03-10, 11:55

kfieteki napisał/a:
stary labrador wygląda staro;

Odkrywcze :pada:

Agata i Bo - 2008-03-10, 18:16

Tysia napisał/a:
kfieteki napisał/a:
stary labrador wygląda staro;

Odkrywcze :pada:
Na prawde? Jakbym nie wiedziała ;)
Tysia, no co ty chcesz? :razz: Przecież to jest jak odkrycie Ameryki 8) :pada:

zwawa - 2008-03-10, 18:17

Mam tą książkę ale nie zwróciłam na to uwagi :D ;]
marzena_K - 2008-03-10, 18:20

kfieteki napisał/a:
stary labrador wygląda staro; nie zakładajmy psu obroży za ścisło, bo się udusi, ani za luźno, bo spadnie mu ze łba

Uśmiałam się... :czyszcz_monit
kfieteki napisał/a:
ksiązka w typie "nauka tenisa w weekend"

Dobre podsumowanie. rotfl

Agu. - 2010-02-22, 21:10

ja ostatnio dostałam książkę "Labrador opieka i hodowla" autorstwa Gerarda Sasiasa. jeszcze nie przeczytałam do końca, no ale dla mnie ciekawa - jak zresztą każda książka o labkach :P

[ Dodano: 2010-02-22, 21:11 ]
oprócz tego mam też książkę "Labrador Retriever" - Ursuli Birr - przeczytana ze 100 razy - standard :D

Olgu$@ - 2010-02-23, 11:36

Agu. napisał/a:
Labrador opieka i hodowla"

Ja tę książkę zażyczyłam sobie na urodziny ! Przeczytałam ją w jeden dzień. Bardzo mnie zaciekawiła. A teraz czytam ją po raz 4.
Agu. napisał/a:
"Labrador Retriever"

Tę książkę planuję kupić pod koniec marca :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group