Labradory.info - forum o rasie Labrador Retriever
Wiemy prawie wszystko o labradorach

Inne - Kiedy dorośnie

Ada - 2005-09-14, 22:32
Temat postu: Kiedy dorośnie
Mam pytanie kiedy Wasze pieski dorosły, tzn. kiedy nie gryzły nic, nie skakały, nie jadły wszystkie co jest na jego drodze (wiem że labki są pożeraczami wszystkiego). Kiedy to będzie. Mój Madziar ma 7 m-cy a taki mały [...] jest że czasami mam dość. Czy jak skończy rok, czy dwa lata, będzie psem z którym moja córa bez problemu mogłaby się bawić (bo tak narazie skacze na nią przewracając ją, podgryza dalej). pozdrawiam
aleksja - 2005-09-14, 22:59

jakies pół roku trzeba byo żeby nie skakała, nie gryzła nigdy wszystkiego tylko swoje zabawki, a szczeniaczkiem jest nadal - tyle że głównie wtedy gdy my tego chcemy-a nie tylko ona;)
beluszka - 2005-09-14, 23:00

Ada, moja odpowiedź na Twoje pytanie zadane w temacie: NIGDY :)
Bartuzi - 2005-09-14, 23:02

Ja myślę, że nikt nie jest w stanie tego określić. Jest to składowa dwóch rzeczy: egzemplarza i ilości pracy jaką włożysz w niego.
Krystyna - 2005-09-15, 01:21

Wtedy gdy sie psa wychowa i wyszkoli.
Z wiekiem "samo sie" nic nie zrobi

Ada - 2005-09-15, 08:29

Poświęcam Madziarowi naprawdę dużo czasu jeżeli jestem wolna tzn dziecko śpi nie idę odpocząć przed TV tylko wędruję do mojego cuda i wariujemy bawimy się uczymy, Wszystko jest oki bo młody tylko najgorsze te podgryzanie krzaków kwiatów schodów, to jest problem dla mnie to kwiat bez przesady ale moja mama nie jest tego zdania niestety, pozdrawiam gorąco.
A pytanko powiedzcie czy to prawda że suki łatwiejsze w wychowaniu, znajomi mają czekoladową sunie i w porównaniu z Madziarem to ona Aniołek (ma ponad 1 rok) , a Madziar DIABEŁ.

Krystyna - 2005-09-15, 08:45

nie jest to prawda
beluszka - 2005-09-15, 09:09

u mnie jest dokładnie na odwrót
Krystyna - 2005-09-15, 09:41

Ada napisał/a:
Wszystko jest oki bo młody tylko najgorsze te podgryzanie krzaków kwiatów schodów, to jest problem dla mnie to kwiat bez przesady ale moja mama nie jest tego zdania niestety, pozdrawiam gorąco.


Mlosy pies kiedy jest sam sie nudzi! I to sa efekty tej nudy. Nie zostawiaj psa samego w ogrodzie a problem sam sie rozwiaze. Albo zostwiaj w ogrodzie tylko wtedy gdy pies jest porzadnie wybiegany i zmeczony wspolna zabawa.
Ile razy dziennie jestescie na spacerach, jak dlugo one trwaja i jak wygladaja?

Ada - 2005-09-15, 10:08

Zgodzę się ze nudzi się młodym pieskom.
rano o 7 wyprowadzany jest na dwór do swojej zagrody w ciągu dnia jest wpuszczany na podwórku w celu zabawy po 17 wychodzi na około 2 godz spaceru, potem zabawy około 23 do domu. tak mniej więcej to wygląda.
Na spacerze jest tak w jedną stronę pies z panem na spacerze a ze spaceru pan z psem czyli chodzenie przy nodze. Później na podwórku wspólna zabawa czasami ja coś tam robię a on lata po ogrodzie albo odpoczywa.
Przed spaniem jeszce trochę latam z nim żeby ładnie poszedł spać i nie baraszkował w domu.
Też tak jest że zostawiony w ogrodzie najpierw poobwąchuje wszystko sam pobawi się piłką kijkiem, a później lezy pod drzwiami,
Poświęcam mój czas dla niego.

Krystyna - 2005-09-15, 10:18

Labrador to pies ktory potrebuje jak najwiecej kontaktu z czlowiekiem. Z tego co piszesz u Was ma 2-3 godz na dobe bycia z ludzmi a poza tym jest sam. I to jak sadze jest przyczyna Waszych problemow. Moze niech psiak w czasie dnia tez kilka godzin bedzie z Wami w domu?
Ada - 2005-09-15, 10:39

Powiem tak rzeczywiście w ciągu dnia nie ma kto się nim zająć niestety ja w pracy mąż w pracy mama moja zostaje z córą (ona często bierze go i idą na spacer), dopiero jak przychodzę z pracy jest z nami, są jeszcze weekendy które spędzamy z nim cały czas.
Mam nadzieje że wyrośnie na dobrego pieska, i tak nim jest teraz jest naprawde kochany.
Pozdrawiam

Toller - 2005-09-15, 10:47

Poza tym każdy pies trochę inaczej przechodzi okres dojrzewania i w różnym czasie go kończy. Nasz pies w tym wieku nie niszczył ale przechodził okres buntu, jeśli chodzi o wykonywanie komend. Stopniowo przyzwyczailiśmy go do 8 h samotności, w czasie gdy pracujemy, ale po powrocie praktycznie większość czasu poświęcamy właśnie jemu. Wędrówki, jogging z mężem (kilkanaście km kilka razy na tydz), szkolenie (PT2 i obedience, za moment zaczynamy agility) mnóstwo zabawy.
Pamiętam, jak koło 11 mies wszystko sie uspokoiło, my odetchnęliśmy... a drugi etap dojrzewania powtórzył sie 2 mies później...
Foxowi właśnie najlepiej pomogła możliwość rozładowania energii podczas ćwiczeń i różych zadań. Poza tym nie łudźmy się -ten okres trzeba po prostu przetwać i jak najwięcej poświęcać psu uwagi.

AnetaJ - 2005-09-15, 19:07

Nasz Oskar bardzo wcześnie zaczął zostawać sam w domu,właściwie to nie było wiekszych zniszczeń ale on ma dopiero 21tyg. Niestety z gryzieniem i skakaniem to bywa różnie,jak ma dobry dzień to jest bardzo grzeczny ale jak trochę gorszy to gryzie wszystkich i wszystko. Nasza rada jest taka aby codziennie zabierać psa na długi spacer ale taki bez smyczy. Często jest to zabawa z elementami szkolenia, wszystkie polecenia wtedy wykonuje bez zarzutu. Kiedy wracamy do domu Oskar jest tak zmeczony,że od razu pada a my mamy trochę spokoju wieczorem. Polecam!
Samba - 2005-09-15, 22:41

U nas przez pierwsze dwa lata swojego zycia Samba byla caly czas ze mna w domu, bo siedzialam z Mikolajem na urlopie wychowawczym. I mimo, ze przy malym dziecku nie mialam specjalnie duzo czasu na prace z psem, to uczestniczyla w codziennym zyciu "placzac sie pod nogami". W porownaniu z innymi labkami (chyle czola przed Coffie) prawie niczego nie zniszczyla, troche pogryzionych zabawek i tyle.
Przy okazji tego tematu mam pytanie do tych, ktorzy maja wiecej niz jednego laba "w stadze". Czy Waszym zdaniem labki bardziej pragna kontaktu z czlowiekiem, czy wystarczy im towarzystwo drugiego psa? Znajomi znajomych planuja kupic labka, tyle, ze u nich pies od poczatku zostawalby na cale dni sam. Na stwierdzenie, ze labki to psy rodzinne i potrzebuja kontaktu z czlowiekiem, zareagowali w ten sposob, ze postanowili kupic dwa labki sobie do towarzystwa. Wiem, ze to jest patent na beagle, ale czy na labradory?

aleksja - 2005-09-16, 00:47

Może to głupie albo ja jestem naiwna ale nie podoba mi sie to, albo wiecej niż nie podoba, że pies może miec swoją "zagrode" na podwórku typu kojec, a kilka razy jest wypuszczany na podwórko...Znam osobiscie takiego laba i mimo ze wychodza z nim na spacery wieczorne, to i tak siedzi non stp w tej zagrodzie-bo - najpierw -dzieci sa jeszczew szkole-rodzice w pracy- a pozniej nie może biegac po ogrodzie bo rosna duperele. Albo sie chce miec psa albo nie. Żal mi go. Nie mówie ze tak jest w tym przypadku, mam nadzieje ze nie. Wiadomo ze nie każdy moze poświecic swój cały czas dla psa, ale to procentuje stety albo niestety.
AnetaJ - 2005-09-16, 09:29

kurcze! nasz oskar od poczatku zostaje sam w domu ponieważ pracujemy ale całe popołudnia spędza z nami. jak dp tej pory nie zauważyłm żeby to zle na niego wpływało. chodzimy razem z nim do psiego przedszkola i pan treser bardzo go chwali, ogólnie poza głupawkami od czasu do czasu jest ok. niwatpliwie towarzystwo drugiego labka bardzo poprawi mu samopoczucie ale ja chyba bym się nie odwarzyła zostawić dwa psy same w domu ( wiem do czego to prowadzi,ponieważ odwiedzaja nas znajomi z labkiem i po tych wizytach długo nie moge doprowadzic pokoju do porzadku,na szczęście brykają tylko w jednym pomieszczeniu).

[ Dodano: 2005-09-16, 09:36 ]
aleksja a może jeżeli ktos pisał o kojcu to miał na myśli taki jak my mamy w mieszkaniu. to jest mięciutkie posłanie coś w rodzaju kojca dla dzieci tylko niższego żeby pies mógł do niego wejść kiedy chce i z niego wyjść.

Ada - 2005-09-16, 09:50

Jeżeli tyczyło się to do mnie (aleksja) to odpowiadam pies ma zagrodzone prawie 1/4 podwórka i nie jest to żaden kojec, tylko plac. Pies ma ta swoją budę. Ludzie o czym tu mowa, jest pies kochany wspaniały chciało się go to się ma, ale bez przesady czy ja mam zrezygnować z pracy, czy ja mam iść bawić się z psem a dziecku włączyć bajki i niech ogląda. Bez przesady.
Inaczej jest wychowywać psa jak mieszka się w domu a inaczej jak w bloku, tu psa musisz wyprowadzać a w domu pies biega sam, tak jak z Madziarem moim, biega lata i jestnapewno szczęśliwym psem.

Agata - 2005-09-16, 10:42

Ada. Ja się z Tobą zgadzam. Bo co jest lepsze? piesek sam na świeżym powietrzu czy w mieszkaniu. I tak musi przeciez zostać sam. A jaka różnica czy ma wygrodzony plac, czy ogródek wielkosci 100 mertów kwadratowych. Hoover biega cały dzień po ogrodzie, na qupy chodzimy na spacery, a domu to tylko jak pada, jest zima i noc. Więc co jest złego w zostawianiu pieska na dworze zamiast np. w domu w klatce? A buda - to chyba nie chodzi o budę z łańcuchem, tylko miejsce gdzie piesek może się schronić od słońca i deszczu.
Ada - 2005-09-16, 13:45

Oczywiście że chodzi o budę "przeciwsłoneczną" "przeciwdeszczowa" broń Boże na łańcuch gdzie taka piękność na łańcuch, pozdrawiam
maggd@ - 2005-09-16, 17:15

A ja jestem ciekawa w jakim wieku Koksik będzie wygladała jak dorosła :?:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group